Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt kwi 20, 2018 15:40



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 24  Następna strona
 Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 01, 2018 13:00
Posty: 280
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
białogłowa napisał(a):
"Nie troszczyć się zbytnio" wpisuje się wg. mnie w ten schemat. Zbytnie troszczenie się, zabieganie o doczesności jest niemal równoznaczne z martwieniem się. "Nie troszczcie się zbytnio" i "nie martwcie się" mówią o tym samym.
Dlatego zapewne nie znajdziemy go w innych tłumaczeniach Biblii... Tylko Tysiąclatka stanowi chlubny wyjątek :mrgreen:

_________________
Zawsze ignoruję odpowiedzi: aroganckie, erystyczne, bałaganiarskie, złośliwe i przepychanki.
Uważam je za przyznanie się do braku argumentów.


So sty 13, 2018 19:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 530
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Blaszak napisał(a):
nie znajdziemy go w innych tłumaczeniach Biblii... Tylko Tysiąclatka stanowi chlubny wyjątek :mrgreen:

Zdaje ci się. Wtedy lepiej się nie odzywać, tylko wcześniej sprawdzić.


So sty 13, 2018 19:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 01, 2018 13:00
Posty: 280
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
białogłowa napisał(a):
Blaszak napisał(a):
nie znajdziemy go w innych tłumaczeniach Biblii... Tylko Tysiąclatka stanowi chlubny wyjątek :mrgreen:

Zdaje ci się. Wtedy lepiej się nie odzywać, tylko wcześniej sprawdzić.
Cytat proszę.

_________________
Zawsze ignoruję odpowiedzi: aroganckie, erystyczne, bałaganiarskie, złośliwe i przepychanki.
Uważam je za przyznanie się do braku argumentów.


So sty 13, 2018 20:15
Zobacz profil

Dołączył(a): N lip 11, 2010 19:28
Posty: 1953
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
JedenPost napisał(a):

Bóg nie prowadzi ręki autora, nie dyktuje mu co ma pisać, a jedynie daje wizję i polecenie jej spisania. Wynika z tego, że autor opisywać będzie zdany na własne siły, choć domniemywać rzecz jasna należy, że w kwestii zbawczego meritum Bóg sprawy dopilnuje. Nie wyklucza to jednak popełniania przez autora w tekście błędów rzeczowych nie dotyczących tegoż meritum.


Wyklucza ponieważ cała Biblia jest natchniona.
Nie kawałek , nie fragment, tylko cała . Każde słowo ,każde zdanie zaaprobował Bóg.
Tam nie ma nic czego Bóg nie chciałby aby było zapisane.
Jesli uważasz że Bóg nie mógł tego dopilnować ......nic nie poradze .
ja uwazam inaczej.

Reszta to twoje domysły i wymysly. Ale to juz Twój problem że wierzysz tylko w cześc Biblii a reszte Biblii uznajesz że autorzy napisali nieprawdę.

_________________
I poznacie prawdę. A prawda was wyzwoli.


So sty 13, 2018 23:31
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
JedenPost napisał(a):
Bóg nie prowadzi ręki autora, nie dyktuje mu co ma pisać, a jedynie daje wizję i polecenie jej spisania. Wynika z tego, że autor opisywać będzie zdany na własne siły..


To co, opisujesz nie zgadza się jednak z pojęciem natchnienia .. Jego działanie polega właśnie na tym prowadzeniu pędzla (malarza) czy pióra (poety lub pisarza), dłuta (rzeźbiarza) przez jakąś wyższą, nadprzyrodzoną moc i siłę, przez jej stwórczą wolę - bez udziału własnej woli i siły twórcy .. Jedyne, co on robi, to wsłuchuje się w nią i jej poddaje .., właściwie sam przestaje dla siebie istnieć, a staje się jej posłusznym żywym narzędziem.


N sty 14, 2018 10:39

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 36308
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
formek1 napisał(a):
JedenPost napisał(a):

Bóg nie prowadzi ręki autora, nie dyktuje mu co ma pisać, a jedynie daje wizję i polecenie jej spisania. Wynika z tego, że autor opisywać będzie zdany na własne siły, choć domniemywać rzecz jasna należy, że w kwestii zbawczego meritum Bóg sprawy dopilnuje. Nie wyklucza to jednak popełniania przez autora w tekście błędów rzeczowych nie dotyczących tegoż meritum.


Wyklucza ponieważ cała Biblia jest natchniona.
Nie kawałek , nie fragment, tylko cała . Każde słowo ,każde zdanie zaaprobował Bóg.
Tam nie ma nic czego Bóg nie chciałby aby było zapisane.
Jesli uważasz że Bóg nie mógł tego dopilnować ......nic nie poradze .
ja uwazam inaczej.

Reszta to twoje domysły i wymysly. Ale to juz Twój problem że wierzysz tylko w cześc Biblii a reszte Biblii uznajesz że autorzy napisali nieprawdę.

Cała jest natchniona, by Bóg Jezus powiedział Powiedziano ojcom waszym, a Ja wam powiadam.


N sty 14, 2018 10:55
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8095
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
formek1 napisał(a):
Soul33 napisał(a):
> Biblia sama siebie tłumaczy .
Gdzie tak Biblia twierdzi?

W Biblii .
Całe pismo przez Boga jest natchnione i pozyteczne itd itp

Pytałem, skąd twierdzenie, że Biblia sama siebie tłumaczy. Bo to, że Pismo jest natchnione i pożyteczne faktycznie tam się znajduje. Ale to nie to samo.

Cytuj:
W dobie internetu nawet po grecku i hebrajsku mozna to sprawdzić .

Trzeba jeszcze wierzyć, że słownik tłumaczy poprawnie. W biblijnym hebrajskim lub koine nikt dziś nie mówi. Pozostaje ufać innym ludziom, że przekaz jest poprawnie zachowany.

Cytuj:
całe Pismo przez Boga jest natchnione.

Pytałem, skąd wiesz, że cały tekst trzeba rozumieć dosłownie, jeśli nie zaznaczono inaczej. Dlaczego nie może być tam różnych form literackich?

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N sty 14, 2018 11:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10356
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
gałązka napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Bóg nie prowadzi ręki autora, nie dyktuje mu co ma pisać, a jedynie daje wizję i polecenie jej spisania. Wynika z tego, że autor opisywać będzie zdany na własne siły..


To co, opisujesz nie zgadza się jednak z pojęciem natchnienia .. Jego działanie polega właśnie na tym prowadzeniu pędzla (malarza) czy pióra (poety lub pisarza), dłuta (rzeźbiarza) przez jakąś wyższą, nadprzyrodzoną moc i siłę, przez jej stwórczą wolę - bez udziału własnej woli i siły twórcy .. Jedyne, co on robi, to wsłuchuje się w nią i jej poddaje .., właściwie sam przestaje dla siebie istnieć, a staje się jej posłusznym żywym narzędziem.


To, co opisujesz, jest Twoją - nieuzasadnioną w świetle faktów, tj. wielu niezgodności traktowanego literalnie tekstu biblijnego z faktami - interpretacją pojęcia natchnienia i ujęciem raczej spirytystycznym niż chrześcijańskim.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N sty 14, 2018 11:40
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
formek1 napisał(a):
Wyklucza ponieważ cała Biblia jest natchniona.
Nie kawałek , nie fragment, tylko cała . Każde słowo ,każde zdanie zaaprobował Bóg.
Tam nie ma nic czego Bóg nie chciałby aby było zapisane.
Jesli uważasz że Bóg nie mógł tego dopilnować ......nic nie poradze .
ja uwazam inaczej.

Alus napisał(a):
Cała jest natchniona, by Bóg Jezus powiedział Powiedziano ojcom waszym, a Ja wam powiadam.

"Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." (Tym. 3, 16-17)

Tak jak widzimy w powyższym cytacie pożyteczne jest tylko to Pismo, które od Boga jest natchnione. Natomiast nie każde słowo, które znajduje się w Biblii pochodzi od Boga.


N sty 14, 2018 11:55
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8095
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
JedenPost napisał(a):
To, co opisujesz, jest Twoją - nieuzasadnioną w świetle faktów, tj. wielu niezgodności traktowanego literalnie tekstu biblijnego z faktami - interpretacją pojęcia natchnienia i ujęciem raczej spirytystycznym niż chrześcijańskim.

Taka jest nauka KK. Każde słowo pochodzi od Ducha Świętego. Nie ma natomiast żadnego powodu, aby uważać, że interpretacja dosłowna jest jedyną poprawną.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N sty 14, 2018 13:34
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
JedenPost napisał(a):
To, co opisujesz, jest Twoją - nieuzasadnioną w świetle faktów, tj. wielu niezgodności traktowanego literalnie tekstu biblijnego z faktami - interpretacją pojęcia natchnienia i ujęciem raczej spirytystycznym niż chrześcijańskim.


To, co napisałam o natchnieniu jest zgodne z tym, co przeżywają wymienieni przeze mnie twórcy i co niekiedy zdarza mi się samej przeżywać, gdy np. piszę wiersze.

Gdy sama wystawiam się na działanie takich stworzonych pod natchnieniem dzieł, nie potrafię ich odczytać dosłownie (konkretnie, jednoznacznie zinterpretować), jednak czuję zawartą w nich prawdę, - tak głęboką i wielką, że za każdym razem, gdy się z nimi stykam, na nowo lub pełniej do mnie przemawia, coś nowego przede mną odkrywa, dlatego moja interpretacja ich pozostaje zawsze żywa, "w rozwoju"..

Czytając (od niedawna) Biblię doświadczam tego samego. Nie tylko, że jest sama w sobie natchniona, ale też, że jest dla mnie natchnieniem. Czytałam już wiele "uduchowionych" książek, jednak żadna z nich nie posiadała tej mocy.


N sty 14, 2018 13:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 3576
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
felek_ napisał(a):
"Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." (Tym. 3, 16-17)

Tak jak widzimy w powyższym cytacie pożyteczne jest tylko to Pismo, które od Boga jest natchnione.
Nie "tylko to Pismo jest pożyteczne, które jest natchnione", ale "wszelkie Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne".

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


N sty 14, 2018 13:57
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Ale przecież nie wszystko co jest napisane w Biblii jest pożyteczne.


N sty 14, 2018 14:11
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 3576
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Czyli wszystko jest natchnione.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


N sty 14, 2018 14:16
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Czyli to, że natchnione Pismo było pożyteczne w określonym momencie dziejów, nie musi oznaczać tego, że pożyteczne jest także dziś?


N sty 14, 2018 14:27
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 24  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL