Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 28, 2017 12:59



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Świnia w Biblii 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr gru 28, 2016 13:27
Posty: 2
Post Świnia w Biblii
Witam, założyłam temat, ponieważ nurtuje mnie pewna kwestia.

Otóż świnia jest dla Żydów zwierzęciem nieczystym, nie mogą jej jeść, jednak w Nowym Testamencie kilkukrotnie jest mowa o świniach (wypędzony demon przeszedł w stado świń, syn marnotrawny pasł świnie, nie należy rzucać pereł przed wieprze). Czy mógłby mi ktoś udzielić informacji, w jakim celu Żydzi trzymali świnie? Z tego co wiem, ze świni nie ma żadnych pożytków poza mięsem, które jest dla Żydów zakazane.


Śr gru 28, 2016 13:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 33609
Post Re: Świnia w Biblii
Katarzynna napisał(a):
Witam, założyłam temat, ponieważ nurtuje mnie pewna kwestia.

Otóż świnia jest dla Żydów zwierzęciem nieczystym, nie mogą jej jeść, jednak w Nowym Testamencie kilkukrotnie jest mowa o świniach (wypędzony demon przeszedł w stado świń, syn marnotrawny pasł świnie, nie należy rzucać pereł przed wieprze). Czy mógłby mi ktoś udzielić informacji, w jakim celu Żydzi trzymali świnie? Z tego co wiem, ze świni nie ma żadnych pożytków poza mięsem, które jest dla Żydów zakazane.


Jezus wypędził demony w stado świń pasące się poza granicami Izraela - w kraju Gerazeńczyków (aktualnie Jordania), zatem właścicielem stada nie był Żyd.
Syn marnotrawny wyjechał w "dalekie strony", czyli zapewne poza granice Izraela i tam w owej krainie pasł świnie.


Śr gru 28, 2016 14:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 28, 2016 13:27
Posty: 2
Post Re: Świnia w Biblii
No tak, dziękuję za odpowiedź;)


Śr gru 28, 2016 15:47
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 1530
Post Re: Świnia w Biblii
Fascynuje mnie fragment, w którym mowa o Synu Marnotrawnym:
Łk 15:16 bt5 "Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał."
Gość pasie świnie, które jedzą coś-tam. Jest głodny. Ale ponieważ to nie jego pastwisko, nie zje karmy świni.
Dziś nie do pomyślenia...

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 28, 2016 21:36
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 10731
Post Re: Świnia w Biblii
Moze raczej nieczystym swiniom by nie zabral, bo dlaniego te straki juz byly skalane.
Czyli cos z regul poprzedniego zycia zachowal nawet mimo glodu.

_________________
Forget your perfect offering
There is a crack, a crack in everything
That's how the light gets in.

L. Cohen "Anthem"

http://rodzinarodzinie.caritas.pl


Śr gru 28, 2016 21:39
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 1530
Post Re: Świnia w Biblii
Kael napisał(a):
Moze raczej nieczystym swiniom by nie zabral, bo dlaniego te straki juz byly skalane.
Czyli cos z regul poprzedniego zycia zachowal nawet mimo glodu.
No nie, powód jest podany wprost "lecz nikt mu ich nie dawał".

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 28, 2016 22:26
Zobacz profil WWW
Post Re: Świnia w Biblii
...mógł jedynie ukraść. Tego jednak nie uczynił, bo dobre nawyki wyniesione z domu procentowały. Mógł więc podjąć refleksję dotycząca życia. Początkowo interesowną, bo charakter nie był scalony. Brakowało tożsamości. Trafił jednak do Ojca, więc wrócił na właściwą ścieżkę w poznawaniu siebie. Odzyskał siebie a potem scalił wszystkie (cztery) elementy charakteru.

Podchodzac od strony psychologicznej i idąc w kierunku czasu przyszłego...
Człowiek ma kierunek wpisany w naturę, tylko czytać...
Człowiek, który szukając sensu swego życia i nie będąc osobowością zależną oraz nijaką dochodzi do prawdy o sobie. Domyka się ostatnia cecha jego charakteru - tożsamość.
To pytanie: po co tu jestem? Zadaje je sobie przebiegając historię ludzkości i świata. To tożsamość jest najbardziej radykalną odpowiedzią na pytanie: kim jestem... Rodzi się w wyniku poszukiwania sensu własnej egzystencji oraz jej najgłębszej wartości. W wieku dojrzałym te wartości staną się punktem odniesienia w życiu. Co ciekawe, sprzyja temu rozczarowanie ludźmi i światem. Wszystko zawodzi: ludzie, instytucje, ustroje. Dostrzega się przygnębiający krajobraz: zmowę milczenia kolegów, nielojalność, niesprawiedliwość, spryt i nie sposób tego zmienić. Potrafi człowiek dostrzec, co kryje się pod fasadą innych ludzi, widzi pozory dobra. Dostrzega, że świat kieruje się inną logiką niż by sobie życzył i nie upora się ze złem całego świata. Stwierdza, że rozczarowali nawet ci, po których by najmniej się tego spodziewał. Co ciekawe, w tym czasie rozpada się po kawałku wyidealizowany obraz samego siebie. Człowiek zauważa, że nie osiągnął zbyt wiele. Świat jest taki jaki był, bez względu na to, jak bardzo angażował się w jego zmianę. Człowiek przestaje się łudzić.

Na horyzoncie pojawi się nieuniknione pytanie: czy rzeczywiście warto żyć dalej w zgodzie z własnymi ideałami (marnotrawny syn nabył je w domu ojca, ale ich nie przyjął jako swoich)? A jednak...znów wybiera to co słuszne i dobre. Będzie postępować zgodnie z wartościami, w które kiedyś wierzył. Porzuci jedynie pretensje do świata i pragnienie oglądania zwycięstwo dobra nad złem. Będzie czynić dobro dla niego samego, argumentując - taką mam naturę. Zaczyna dawać świadectwo a nie walczyć z innymi ludźmi.

Wybiera siebie i wierność sobie a nie naśladowanie innych i sprzedawanie duszy światu. Człowiek żyje uczciwie w nieuczciwym świecie. Nie zamierza być lepszy od innych, ale wybiera wartości, które kiedyś jedynie pociągały jako piękne. Co ciekawe, żyje teraz bardziej realistycznie, staje się sprytniejszy i nie daje zwieść się pozorom. Wyczuwa istotę rzeczy i potrafi ocenić ludzi i zdarzenia. Koncentruje się na tym co naprawdę ważne, wie co jest warte poświęcenia.
Człowiek odzyskawszy tożsamość staje się szczęśliwy. Należy chronić się przed psychologicznymi wirusami, które odbierają witalność i osłabiają. Potrafią świetnie zakamuflować w środowisku psychicznym. Ukrywają się za motywacjami pozornie dobrymi, w rzeczywistości to egoistyczne obawy. Po owocach poznacie...strach ogranicza, wartości prowadzą. Tyle, że ten strach trzeba umieć identyfikować. Osobie pozostającej we władzy strachu trudniej wybierać to, co dobre i słuszne, ponieważ jej zdolność do podążania za wartościami jest upośledzona.

Syn marnotrawny pokonał strach, wstyd i nie mając niczego czym mógłby zwabić do swej stołówki padlinożerców odzyskał węch i zamiast kluczenia podjął trop ku temu co najcenniejsze - miłości Ojca. Tym razem nikt go już nie odciągnął. Dla świata przestał być cenny.

Człowiek nie świnia, potrafi wyjść z każdego błota.


Śr gru 28, 2016 23:26
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 05, 2012 11:05
Posty: 667
Post Re: Świnia w Biblii
Ad.Katarzyna
Cytuj:
Z tego co wiem, ze świni nie ma żadnych pożytków poza mięsem,

Jeszcze jest skóra i przezwisko. :)

Cytuj:
które jest dla Żydów zakazane.

Zakazana jest jedzenie, ale nie hodowla. Inne nacje żyjące na tym terenie (na przykład Rzymianie) chętnie je kupią i skonsumują. Jest interes do zrobienia!

_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski/Genesis+-+propozycja+nowej+interpretacji,3484705218.pdf


Pn sty 02, 2017 9:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 33609
Post Re: Świnia w Biblii
Gorgiasz napisał(a):
Zakazana jest jedzenie, ale nie hodowla. Inne nacje żyjące na tym terenie (na przykład Rzymianie) chętnie je kupią i skonsumują. Jest interes do zrobienia!

Mylisz się, świnia jako zwierzę nieczyste nie mogła być hodowana przez Żyda, dotkniecie świni powodowało właściciela nieczystym.


Pn sty 02, 2017 10:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 05, 2012 11:05
Posty: 667
Post Re: Świnia w Biblii
Alus napisał(a):
Mylisz się, świnia jako zwierzę nieczyste nie mogła być hodowana przez Żyda, dotkniecie świni powodowało właściciela nieczystym.

Być może masz rację; nie będę się upierał. Ale nawet jeśli tak, to można chyba powątpiewać, czy wszyscy ówcześni Żydzi byli aż tak - powiedzmy - skrupulatni w przestrzeganiu wszelkich nakazów i zakazów.

_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski/Genesis+-+propozycja+nowej+interpretacji,3484705218.pdf


Pn sty 02, 2017 11:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 33609
Post Re: Świnia w Biblii
Gorgiasz napisał(a):
Alus napisał(a):
Mylisz się, świnia jako zwierzę nieczyste nie mogła być hodowana przez Żyda, dotkniecie świni powodowało właściciela nieczystym.

Cytuj:
Być może masz rację; nie będę się upierał. Ale nawet jeśli tak, to można chyba powątpiewać, czy wszyscy ówcześni Żydzi byli aż tak - powiedzmy - skrupulatni w przestrzeganiu wszelkich nakazów i zakazów.

Może nie wszelkich, ale widocznych dla sąsiadów na pewno przestrzegali.


Pn sty 02, 2017 11:24
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 11 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lppm, Przeemek i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL