Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt kwi 20, 2018 7:47



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 24  Następna strona
 Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie? 
Autor Wiadomość
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
akruk napisał(a):
Bezbłędność i nieomylność Pisma dotyczy tylko prawdy przekazanej od Boga w celu zbawienia. Szczegóły budowy świata fizycznego do takich prawd nie należą. Biblijne uwagi na ten temat są elementem nie [wszech]wiedzy od Boga danej, lecz prywatnego światopoglądu hagiografa, elementem zapatrywań na świat panujących w jego epoce.


Tylko w jaki sposób rozpoznać, który zakres Pisma Świętego dotyczy właśnie tej prawdy potrzebnej nam do zbawienia?


Wt sty 02, 2018 14:29
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 3817
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Saqura napisał(a):
Celem Pisma jest życie wieczne dla człowieka, ono zaczyna się tu i teraz a polega na poznawaniu Boga, Ten natomiast daje się głównie poznać człowiekowi w swoim słowie.
Czy zdobywanie wiedzy o budowie Układu Słonecznego lub o kulistości Ziemi jest poznawaniem Boga? Nie wydaje mi się.

Saqura napisał(a):
Jak można zaufać Bogu który dopuszcza w swoim słowie ludzkie kłamstwa...
Po pierwsze Biblia jest słowem Boga wyłącznie co tego, w jakim celu zostało zesłane natchnienie Ducha Świętego na jej autorów. Jest słowem Boga jeśli chodzi o sprawy zbawienia. Co do np. szczegółów budowy Układu Słonecznego jest słowem człowieka. Tak samo jak inne dzieła starożytne lub późniejsze.

Po drugie, kłamstwo oznacza mówienie lub pisanie czegoś, co sam autor uważa za niezgodne z rzeczywistością. To świadome przekazywanie czegoś, co się uznaje za nieprawdziwe. Jednak redaktorzy np. Biblijnej Księgi Rodzaju uważali -- tak samo jak ich współcześni -- że Ziemia jest płaska, nakryta sklepieniem, zaś księżyc świeci samoistnie. Nie pisali kłamstw, tylko brakowało im wiedzy. My także nie mamy pełnej wiedzy (wszechwiedzy) o świecie.

Biblia z konieczności zawiera obraz świata niezgodny z rzeczywistością, ale zrozumiały dla ówczesnych odbiorców, pasujący do ich poglądów i pojęć. Poniżej seria pytań: proszę, żebyś się zastanowiła na odpowiedziami:
1. Czy da się odjąć 2 od 3?
2. Czy da się podzielić 2 przez 3?
3. Czy da się wykonać konstrukcję tzw. kwadratury koła?
4. Czy da się wyciągnąć pierwiastek kwadratowy z -1?
...

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Wt sty 02, 2018 14:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 3817
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
felek_ napisał(a):
Tylko w jaki sposób rozpoznać, który zakres Pisma Świętego dotyczy właśnie tej prawdy potrzebnej nam do zbawienia?
W niektórych przypadkach to raczej proste. Czy do zbawienia potrzebna jest np. poprawna wiedza o tym, jaki jest kształt Ziemi? Nie ma absolutnie żadnych przesłanek, żeby tak przypuszczać. Przeróżne biblijne fragmenty wskazują, że do zbawienia potrzebne jest moralne życie (zgodnie z przykazaniami) oraz wiara w Boga (najogólniej rzecz biorąc, żeby się nie rozpisywać). Nie zaś wiara w jakieś konkretne szczegóły budowy lub funkcjonowania świata przyrodniczego. Takiego wskazania nigdzie nie ma.

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Wt sty 02, 2018 14:43
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 6007
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Weźmy Księgę Koheleta: mędrzec przypatruje się przyrodzie, widzi cykliczność i dochodzi do wniosku że to wszystko jest bez sensu. Nauka współczesna dochodzi że z tą cyklicznością nie jest tak do końca. Że jest entropia, która tylko wzrasta, że Wszechświat się "rozkłada". I co z tego wynika? Że jest jeszcze bardziej bez sensu.
Czyli nie mają znaczenia obserwacje przyrodnicze, ale główna myśl.

_________________
Dobro zwycięży


Wt sty 02, 2018 14:54
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
akruk napisał(a):
felek_ napisał(a):
Tylko w jaki sposób rozpoznać, który zakres Pisma Świętego dotyczy właśnie tej prawdy potrzebnej nam do zbawienia?
W niektórych przypadkach to raczej proste. Czy do zbawienia potrzebna jest np. poprawna wiedza o tym, jaki jest kształt Ziemi? Nie ma absolutnie żadnych przesłanek, żeby tak przypuszczać. Przeróżne biblijne fragmenty wskazują, że do zbawienia potrzebne jest moralne życie (zgodnie z przykazaniami) oraz wiara w Boga (najogólniej rzecz biorąc, żeby się nie rozpisywać). Nie zaś wiara w jakieś konkretne szczegóły budowy lub funkcjonowania świata przyrodniczego. Takiego wskazania nigdzie nie ma.


Nie zmienia to jednak faktu, że ktoś musi decydować o tym co z Pisma Świętego potrzebne jest do zbawienia, a co nie? Ty przyjąłeś za pewnik, że samemu można to rozpoznać, ale wtedy powstaje problem mnożenia się interpretacji.


Wt sty 02, 2018 15:07

Dołączył(a): Wt lis 07, 2017 15:14
Posty: 289
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
akruk napisał(a):
Czy twierdzisz, że kto wierzy w Chrystusa, te ma taką samą wiedzę na temat wszystkiego, jak Chrystus-Bóg na niebiesiech? Jeśli nie, to nawet jeśli ktoś używa określenia "nierozerwalna(!) jedność z Duchem Świętym".


Połączenie z Chrystusem ma oczywiście inny wymiar.

Po drugie.

Oczywiście że jedność może mieć różne podłoża i stopnie, natomiast kiedy już dochodzi do czasowego aktu tchnienia pomiędzy Bogiem a człowiekiem, to możemy mówić o nierozerwalnej jedności.Podmiot ludzki otrzymuje informacje bezpośrednio od Boga i swoimi słowami w nieskażonej formie przelewa je na papier.

Cytuj:
. --- to nie może ono oznaczać posiadania wszechmocy


Oczywiście że tak, ponieważ rozważamy tylko czasowy moment jedności informacyjnej.

Cytuj:
. autor piszący od natchnieniem Ducha Świętego nie był wszechwiedzący ani nieomylny we wszystkim. W szczególności co do sklepienia na niebem lub co do źródła światła księżyca


Kiedy otrzymuje informacje od Boga, musi być nieomylny, inaczej natchnienie traci sens.Bo jak niby odróżnić wiedzę pochodzącą od Boga, od wiedzy ludzkiej?

Cytuj:
. W szczególności co do sklepienia na niebem lub co do źródła światła księżyca


Twoją wykładnię Pisma determinuje już nie samo odniesienie do źródeł, jakimi są Bóg i obserwacja, tylko nauka, która w tym wypadku stanowi wiedzę sprzeczną z z teorią PZ , Biblią i obserwacją.Ażeby nie popadać w absurdy niekonsekwencji, nie można po prostu czytać tekstu i traktować w sposób wybiórczy informacji tam zawartych.Takie podejście nie ma sensu.

Cytuj:
. Bezbłędność i nieomylność Pisma dotyczy tylko prawdy przekazanej od Boga w celu zbawienia.


Tutaj mamy klasyczny redukcjonizm informacyjny.
Nie ma przesłanek które by potwierdzały taki wniosek.Albo wierzymy w natchnienie tekstu z całą zawartością, albo tworzymy sobie jakieś prywatne założenia i tniemy tekst gdzie popadnie.To nie jest konsekwentne podejście.

Cytuj:
. . Biblijne uwagi na ten temat są elementem nie [wszech]wiedzy od Boga danej, lecz prywatnego światopoglądu hagiografa, elementem zapatrywań na świat panujących w jego epoce.


Ażeby stwierdzić powyższe, należy dokonać rozdzielenia tekstu natchnionego od nie natchnionego, oraz dokonać karkołomnej sztuki uciekania w ogólniki.Ponadto w ramach takiego podejścia należy pominąć merytoryczną i konsekwentną egzegezę tekstu, co finalnie oznacza absurdy i sprzeczności.


Wt sty 02, 2018 15:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 01, 2018 13:00
Posty: 280
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Saqura napisał(a):
Dla mnie Boże objawienie jest wyzute z ducha ludzkiego, objawia Boga nie człowieka.
Cytuj:
Celem Pisma jest życie wieczne dla człowieka, ono zaczyna się tu i teraz a polega na poznawaniu Boga, Ten natomiast daje się głównie poznać człowiekowi w swoim słowie.
Jak można zaufać Bogu który dopuszcza w swoim słowie ludzkie kłamstwa... któż może takiego Boga traktować na poważnie, Boga którego poznanie wymaga wyłuskania Go z pomiędzy wymieszanych słów.
Proszę wobec tego o ustosunkowanie się do Prz 30,20

_________________
Zawsze ignoruję odpowiedzi: aroganckie, erystyczne, bałaganiarskie, złośliwe i przepychanki.
Uważam je za przyznanie się do braku argumentów.


Śr sty 03, 2018 9:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10347
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Paulito napisał(a):
Podmiot ludzki otrzymuje informacje bezpośrednio od Boga i swoimi słowami w nieskażonej formie przelewa je na papier.


Mylisz natchnienie z jakimś spirytystycznym automatyzmem.

Paulito napisał(a):
Kiedy otrzymuje informacje od Boga, musi być nieomylny, inaczej natchnienie traci sens.Bo jak niby odróżnić wiedzę pochodzącą od Boga, od wiedzy ludzkiej?


Natchnienie nie może stać w sprzeczności z wolną wolą, a zatem na autora natchnionego należy patrzeć jako na dobrowolnie otwierającego się na przekaz od Boga, który dostarcza treści i narzędzi, ale nie czyni literalnie narzędzia z człowieka. Sedno jest zatem zachowane, ale jego przekazanie wymaga od człowieka wysiłku i podpierania się własną, ograniczoną wiedzą.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr sty 03, 2018 10:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 01, 2018 13:00
Posty: 280
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Paulito napisał(a):
Podmiot ludzki otrzymuje informacje bezpośrednio od Boga i swoimi słowami w nieskażonej formie przelewa je na papier.
Jest napisane:

"W moim utrapieniu wzywam Pana
i wołam do mojego Boga;
usłyszał On mój głos ze swojej świątyni,
a krzyk mój dotarł do Jego uszu.
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia,
posady gór się poruszyły,
zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem.
Uniósł się dym z Jego nozdrzy,
a z Jego ust - pochłaniający ogień:
od niego zapaliły się węgle.
Nagiął On niebiosa i zstąpił,
a czarna chmura była pod Jego stopami.
Lecąc cwałował na cherubie,
a skrzydła wiatru Go niosły."
[Ps 18,7-11]

Zgodnie z tym, co sam napisałeś, Bóg ma nozdrza i unosi się z nich dym oraz usta, z których wypływa pochłaniający ogień. Dosiada także cherubów, które cwałują.

_________________
Zawsze ignoruję odpowiedzi: aroganckie, erystyczne, bałaganiarskie, złośliwe i przepychanki.
Uważam je za przyznanie się do braku argumentów.


Śr sty 03, 2018 10:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5224
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Blaszak napisał(a):
Zgodnie z tym, co sam napisałeś, Bóg ma nozdrza i unosi się z nich dym oraz usta, z których wypływa pochłaniający ogień. Dosiada także cherubów, które cwałują.
Nie do końca. Zgodnie z tym co napisał Paulito – Bóg był w utrapieniu i wzywał Pana.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Śr sty 03, 2018 10:47
Zobacz profil
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
JedenPost napisał(a):
na autora natchnionego należy patrzeć jako na dobrowolnie otwierającego się na przekaz od Boga, który dostarcza treści i narzędzi, ale nie czyni literalnie narzędzia z człowieka. Sedno jest zatem zachowane, ale jego przekazanie wymaga od człowieka wysiłku i podpierania się własną, ograniczoną wiedzą.

Tylko nadal pozostaje problem rozróżnienia autorów natchnionych od oszustów.


Śr sty 03, 2018 10:48

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10347
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Owszem, pozostaje.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr sty 03, 2018 10:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 09, 2017 12:38
Posty: 699
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Blaszak napisał(a):
Proszę wobec tego o ustosunkowanie się do Prz 30,20


Nie za bardzo rozumiem co ten werset ma wspólnego z moją wypowiedziom, ale jeśli już pytasz to się ustosunkuję :roll:
Patrz Eden- Adam i Ewa :)

_________________
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12)


Śr sty 03, 2018 10:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 01, 2018 13:00
Posty: 280
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
Saqura napisał(a):
Blaszak napisał(a):
Proszę wobec tego o ustosunkowanie się do Prz 30,20


Nie za bardzo rozumiem co ten werset ma wspólnego z moją wypowiedziom, ale jeśli już pytasz to się ustosunkuję :roll:
Patrz Eden- Adam i Ewa :)
Hmm, a czy możesz pokazać ścieżkę skojarzeń, którymi biegła twoja myśl?

_________________
Zawsze ignoruję odpowiedzi: aroganckie, erystyczne, bałaganiarskie, złośliwe i przepychanki.
Uważam je za przyznanie się do braku argumentów.


Śr sty 03, 2018 11:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 09, 2017 12:38
Posty: 699
Post Re: Dosłowna interpretacja Biblii - słuszna, czy nie?
zefciu napisał(a):
Nie do końca. Zgodnie z tym co napisał Paulito – Bóg był w utrapieniu i wzywał Pana.


Słyszałeś kiedyś o różnych sposobach na narrację?
Zdajesz sobie sprawę z ilości środków stylistycznych które zawiera Pismo?

_________________
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12)


Śr sty 03, 2018 11:03
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 24  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL