Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 14, 2017 5:19



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 270 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona
 Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
Przecież spowiedź jest anonimowa, penitent także pozostaje anonimowy. Ksiądz nawet nie byłby w stanie rozpoznać jego twarzy lub określić jak był ubrany, w takim razie taka wiedza którą zyskał podczas spowiedzi i tak nie przydałaby się w ujęciu potencjalnego sprawcy.

Bowiem na jakiej podstawie policja mogłaby go ująć? Rozpoznania głosu? Konfesjonał nie przewiduje czarnych skrzynek, a poza tym, nawet nagranie głosu nie pozwoliłby na identyfikację osoby.

W takim przypadku ksiądz pozostaje z wiedzą która nie posłuży w ujęciu sprawcy, a taka świadomość będzie tylko straszliwym dylematem w jego psyche.


Wt mar 07, 2017 23:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10076
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
equuleuss napisał(a):
Ksiądz nawet nie byłby w stanie rozpoznać jego twarzy lub określić jak był ubrany


A to czemu, bo nie chwytam? Nie każda spowiedź ma przecież miejsce w zabudowanym konfesjonale.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr mar 08, 2017 8:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
JedenPost napisał(a):

A to czemu, bo nie chwytam? Nie każda spowiedź ma przecież miejsce w zabudowanym konfesjonale.


Jeśli nawet nie jest zabudowany to i tak są kratki, a ksiądz nie gapi się na penitenta, wcale nie patrzy na twarz. Czasem spowiedź może odbyć się w cztery oczy nawet bez konfesjonału, ale to raczej wyjątkowe sytuacje.

Poza tym, nikt nie przedstawia się przed przystąpieniem do spowiedzi, w takim razie nadal pozostaje anonimową osobą. Tym bardziej że jeśli ktokolwiek miałby wyznawać takie grzechy jak te związane z popełnianiem poważnych przestępstw, to raczej pojechałby do zupełnie innej parafii aby tam przystąpić do spowiedzi.


Śr mar 08, 2017 12:46
Zobacz profil
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
equuleuss napisał(a):
JedenPost napisał(a):

A to czemu, bo nie chwytam? Nie każda spowiedź ma przecież miejsce w zabudowanym konfesjonale.


Jeśli nawet nie jest zabudowany to i tak są kratki, a ksiądz nie gapi się na penitenta, wcale nie patrzy na twarz. Czasem spowiedź może odbyć się w cztery oczy nawet bez konfesjonału, ale to raczej wyjątkowe sytuacje.

Poza tym, nikt nie przedstawia się przed przystąpieniem do spowiedzi, w takim razie nadal pozostaje anonimową osobą. Tym bardziej że jeśli ktokolwiek miałby wyznawać takie grzechy jak te związane z popełnianiem poważnych przestępstw, to raczej pojechałby do zupełnie innej parafii aby tam przystąpić do spowiedzi.


O jakiej animowości mówicie w czasie spowiedzi grzesznika pragnącego wyznać swoje grzechy.
Przeważnie konfensjonały ustawione są w głównej nawie Kościoła. Obok w czasie mszy stoją sąsiedzi oraz znajomi, którzy doskonale słyszą grzechy a które nie sposób nie słyszeć, jeżeli stoi pół metra a może nawet nie-dalej. Kościół stworzył dla człowieka pragnącego wyznać swoje grzechy taki komfort, aby czuł się w pełni upokorzony i ograniczony. Ograniczony, bo niejednokrotnie nie wie, jaka będzie reakcja księdza - a przecież ludzie patrzą, przecież nie będzie mógł się szczerze wytłumaczyć - bo ludzie słyszą i patrzą. Piękne złocone Kościoły, piękne wybudowane plebanie, a dla grzesznika nie ma wydzielonego kąta, malutkiego pomieszczenia 2/2, by w sposób szczery, intymny, wyznał swoje grzechy. Spowiedz według KK jest najważniejszym działaniem dla grzesznika, ma mu pomóc zerwać z grzechem, ma mu pomóc się nawrócić. Taka najważniejsza rzecz, a jak bardzo nieszanowana przez KK. Widać tu brak szacunku do spowiedzi, jeżeli nie tworzy się warunków dla niej. Ja nie korzystam z takiej formy spowiedzi. Spowiadam się tylko Bogu i wiem, że Bóg mnie słyszy. Jeżeli ktoś woli taką formę spowiedzi przez księdza, to też Bóg go słyszy. Najważniejsze, że chcemy widzimy swoje grzechy, że chcemy je wyznać i starać się, by je ponownie nie popełniać.


Śr mar 08, 2017 15:08
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12594
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
Wybrana
O takiej sytuacji koniecznie trzeba porozmawiać z proboszczem. A jeśli nie pomoże, to poszłabym do kurii albo napisała do biskupa. Organizacja przestrzeni, która wymusza słyszalność wyznania jest niedopuszczalna. Owszem, jeśli przechodzę koło konfesjonału, zdarza mi się słyszeć szept, zwykle nie rozróżniam przy tym słów. Ale przecież przy nim nie stoję, jeśli ktoś się spowiada (!)

Nawiasem mówiąc, tego, kto usłyszy, również obowiązuje tajemnica spowiedzi. Podobnie np. tłumacza.

Tajemnica spowiedzi jest nienaruszalna. Nie ma znaczenia, czy kapłan mógłby pomóc policji, czy nie. Owszem, w niektórych sytuacjach ma pewne pole manewru. Np. molestowane dziecko, jeśli mu o tym mówi na spowiedzi, może zachęcić do zgłoszenia sprawy, może poprosić, żeby przyszło do niego porozmawiać poza spowiedzią...

Przykład "rozgrzeszenia dla żartu" wydaje mi się absurdalny. Byłaby to szczególnie złośliwa symulacja udzielenia sakramentu. Tym bardziej, że wobec umierającego. Niemniej: Bóg, który pragnie zbawienia każdego człowieka bardziej, niż ktokolwiek z nas, sobie poradzi. Bóg nie jest związany sakramentami. Ale, jak mówię, nie potrafię sobie czegoś takiego wyobrazić.

W kanonach mamy opisaną sytuację lekceważenia faktu, że rozgrzeszenie nie było udzielane ważnie. To jednak zupełnie co innego niż brak świadomości.

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr mar 08, 2017 15:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
wybrana napisał(a):
Przeważnie konfensjonały ustawione są w głównej nawie Kościoła.


Przeważnie? A gdzie tak jest? Bowiem zdarzyło mi się bywać w różnych kościołach ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam, zazwyczaj i raczej w każdym przypadku konfesjonały stoją w bocznych nawach lub gdzieś całkiem z tyłu.

Cytuj:
Obok w czasie mszy stoją sąsiedzi oraz znajomi, którzy doskonale słyszą grzechy a które nie sposób nie słyszeć, jeżeli stoi pół metra a może nawet nie-dalej.


Pewna wrażliwość podpowiada aby nie stać tak blisko konfesjonału jeśli ktoś się spowiada, zazwyczaj nic nie słychać, chyba że jakaś starsza osoba ma problemy ze słuchem. Poza tym, nie każdy w kościele to znajomy. Chyba że to mała parafia.

Cytuj:
Kościół stworzył dla człowieka pragnącego wyznać swoje grzechy taki komfort, aby czuł się w pełni upokorzony i ograniczony.


Ha! Ale mamy komfort aby grzeszyć? O, wtedy czujemy się bardzo komfortowo. W takim razie, jeśli już tak poważnie narozrabialiśmy to odrobina pokory nie zaszkodzi.

Cytuj:
Ograniczony, bo niejednokrotnie nie wie, jaka będzie reakcja księdza - a przecież ludzie patrzą, przecież nie będzie mógł się szczerze wytłumaczyć - bo ludzie słyszą i patrzą.


Spowiedź raczej nie służy do tłumaczenia się, spowiedz polega na oskarżeniu siebie.

Cytuj:
Ja nie korzystam z takiej formy spowiedzi. Spowiadam się tylko Bogu i wiem, że Bóg mnie słyszy.


Bóg słyszy, ale Twoje grzechy pozostają nadal nie odpuszczone. Bóg chce abyś poszła z tym wszystkim do spowiedzi, abyś przystąpiła do kratek konfesjonału, i możesz zaklinać rzeczywistość w/g własnej wygody, ale nie przeskoczysz tego.

Cytuj:
Jeżeli ktoś woli taką formę spowiedzi przez księdza, to też Bóg go słyszy.


Tutaj nie chodzi o to czy ktoś woli czy nie, bowiem jest ti jedyna forma spowiedzi gdzie można uzyskać odpuszczenie grzechów, przez kapłana, Chrystus chciał w taki sposób i ustanowił to w taki sposób.


Śr mar 08, 2017 17:39
Zobacz profil
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
A po co miałabym udawać się do kurii bądz proboszcza? Przecież wszystkie Kościoły tak są zorganizowane. Spowiedź taka jest dla ludzi straszną traumą. Bo jak powiem wszystkie grzechy - nawet te najgorsze, to może ktoś obok usłyszy. Ludzie się dowiedzą o mojej tajemnicy i co wtedy. Jak zataję i nie wyznam, to taka spowiedź może jest nieważna lub nie pełna i grzech dalej odczuwam. Największy sakrament - sakrament pojednania, który powinien być dla grzesznika pragnącego nawrócenia, pragnącego zmienić swoje życie - jest straszną traumą. Grzesznik jest obnażony i nie ma szansy na szczerą, indywidualną spowiedz - taką od serca, taką szczerą.
Ja tak jak pisałam powyżej nie korzystam z formy spowiedzi na ucho, bo inne mam poglądy na ten temat. Uważam, że tylko Bogu powinniśmy wyznawać nasze grzechy i tylko Bóg może nam je odpuścić. Człowiek - słaba i grzeszna osoba, nie może czynić to s imieniu Boga. Jezus dał moc odpuszczania grzechów swoim 12 wybranym Apostołom, ale dla tych Apostołów wybranych przeznaczył trony w Niebie. Nie przekazał, że moc odpuszczania grzechów przechodzi w spadku na innych ludzi.


Śr mar 08, 2017 17:43
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 17, 2017 13:52
Posty: 215
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
Ja się w ogóle nie spowiadam.


Śr mar 08, 2017 17:49
Zobacz profil
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
KotSyberyjski napisał(a):
Ja się w ogóle nie spowiadam.


Uważasz, że nie masz grzechów? uważasz, że nie musisz się spowiadać, bo kim niby ty jesteś
- satanistą ?


Śr mar 08, 2017 18:17
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
wybrana napisał(a):
A po co miałabym udawać się do kurii bądz proboszcza? Przecież wszystkie Kościoły tak są zorganizowane.


Gdzie są kościoły z konfesjonałami w głównej nawie? Bowiem ja nie widziałam jeszcze czegoś takiego w kościele. W takim razie gdzie są takie kościoły? Konfesjonały stoją w bocznych nawach lub z tyłu, a Ty wybrana twierdzisz że wszystkie kościoły mają konfesjonał w nawie głównej, otóż ja nie widziałam czegoś takiego w kościele, a byłam w niejednym.

Cytuj:
Spowiedź taka jest dla ludzi straszną traumą.


Dlaczego tak twierdzisz? Problemy ze spowiedzią sa zazwyczaj osobistymi problemami, a tym który je wzbudza jest także szatan, aby działać w taki sposób jak podziałał na Ciebie, przekabacił Cię już że przecież Bóg wysłucha i sprawa załatwiona. Gdyby to było prawdziwe, to Kościół dawno zrezygnowałby z sakramentu spowiedzi.

Cytuj:
Bo jak powiem wszystkie grzechy - nawet te najgorsze, to może ktoś obok usłyszy.


Dlaczego masz takie wrażenie że ktoś będzie słyszał to co powiesz? Zazwyczaj mówimy szeptem przy spowiedzi. A jak czujemy się ze świadomością że Bóg widzi to wszystko co zmalowaliśmy, a nawet zna nasze wszystkie najskrytsze myśli i intencje? Jak grzeszymy to nie myślimy wtedy że Bóg widzi, że nasz anioł widzi? Tylko ważne jest to co ludzie powiedzą? Szatan też widzi nasze grzechy i z tego korzysta w inny sposób, aby szkodzić bardziej.

Cytuj:
Największy sakrament - sakrament pojednania, który powinien być dla grzesznika pragnącego nawrócenia, pragnącego zmienić swoje życie - jest straszną traumą.


Przede wszystkim, potrzeba zmienić swoje wewnętrzne nastawienie do spowiedzi, aby nie było takie negatywne, proś o to Boga a pomoże Ci ujrzeć to w innym świetle, przede wszystkim trzeba wierzyć że tam, zamiast kapłana jest Chrystus, w duchowym sensie, w osobie kapłana, i On chce poprzez jego słowa dać Ci rozgrzeszenie.

Cytuj:
Grzesznik jest obnażony i nie ma szansy na szczerą, indywidualną spowiedz - taką od serca, taką szczerą.


Ale spowiedź to nie jest pogadanka u psychoterapeuty. Po prostu wystarczy dobrze przygotować się do spowiedzi w domu, powiedzieć przed Bogiem o tym że żałujesz, wyznać to wszystko szczerze co jest na sercu a potem iść do konfesjonału i po prostu wyznać te grzechy przed spowiednikiem. To jest warunek uzyskania rozgrzeszenia bo samo mówienie do Boga o grzechach i żalu nie wystarcza.

Cytuj:
Uważam, że tylko Bogu powinniśmy wyznawać nasze grzechy i tylko Bóg może nam je odpuścić.


Tylko poprzez osobę księdza spowiednika.

Cytuj:
Człowiek - słaba i grzeszna osoba, nie może czynić to s imieniu Boga.


Oczywiście że może bowiem tak ustanowił to sam Bóg. Chrystus ustanowił sakrament spowiedzi i powiedział jak to ma wyglądać. Nie można stawiać się na pozycji - ja wiem lepiej niż Bóg.

Cytuj:
Jezus dał moc odpuszczania grzechów swoim 12 wybranym Apostołom, ale dla tych Apostołów wybranych przeznaczył trony w Niebie. Nie przekazał, że moc odpuszczania grzechów przechodzi w spadku na innych ludzi.


Chrystus przekazał tę władzę do wszytkich pokoleń kapłanów. Nie jest dobrze kiedy człowiek usiłuje tworzyć sobie jakąś własną teologię i tworzy swoje własne wymysły bo ma poważne problemy ze spowiedzią. Jeśli masz problemy ze spowiedzią, to módl się aby Bóg uspokoił Twoje serce i ukazał Ci ważność i prawdziwą istotę sakrementu pokuty i pojednania.


Śr mar 08, 2017 18:21
Zobacz profil
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
Napiszę krótko, z taką herezją jaką tu przeczytałam, nie chcę już dyskutować.
Ty pomódl się o rozeznanie w wierze. Ja również będę się za ciebie modliła.


Śr mar 08, 2017 18:33
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 3019
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
wybrana napisał(a):
Przeważnie konfensjonały ustawione są w głównej nawie Kościoła.

@wybrana
Czy w ogóle wiesz co to jest nawa główna? Tu masz wyjasnienie:
Obrazek
Nigdy nie spotkałam konfesjonału w nawie głównej. Konfesjonały umiejscoione sa zawsze pod ścianą. W małych kościołach są umieszczane z tyłu, pod chórem. W wielu są zabudowane:
Obrazek
wybrana napisał(a):
nie sposób nie słyszeć, jeżeli stoi pół metra a może nawet nie-dalej.

Wiesz ile to jest poł metra? To oznaczałoby, że stojący z tyłu depcze Ci po piętach, kiedy klęczysz przed kratkami konfesjonału. To jest niemozliwe, gdyż ławki są oddalone co najmniej 1,5 m od stopnia.
W dodatku kto Ci powiedział, aby spowiadać sie głośno lub półgłosem? Szeptu, zwłaszcza jesli zakrywa się ręką twarz od strony kościoła, nie słychać, a już na pewno nie można usłyszeć grzechów.
Jakie jeszcze bzdury wymyslisz?

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz


Śr mar 08, 2017 18:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 413
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
wybrana napisał(a):
A po co miałabym udawać się do kurii bądz proboszcza? Przecież wszystkie Kościoły tak są zorganizowane. Spowiedź taka jest dla ludzi straszną traumą. Bo jak powiem wszystkie grzechy - nawet te najgorsze, to może ktoś obok usłyszy. Ludzie się dowiedzą o mojej tajemnicy i co wtedy. Jak zataję i nie wyznam, to taka spowiedź może jest nieważna lub nie pełna i grzech dalej odczuwam. Największy sakrament - sakrament pojednania, który powinien być dla grzesznika pragnącego nawrócenia, pragnącego zmienić swoje życie - jest straszną traumą. Grzesznik jest obnażony i nie ma szansy na szczerą, indywidualną spowiedz - taką od serca, taką szczerą.
Ja tak jak pisałam powyżej nie korzystam z formy spowiedzi na ucho, bo inne mam poglądy na ten temat. Uważam, że tylko Bogu powinniśmy wyznawać nasze grzechy i tylko Bóg może nam je odpuścić. Człowiek - słaba i grzeszna osoba, nie może czynić to s imieniu Boga. Jezus dał moc odpuszczania grzechów swoim 12 wybranym Apostołom, ale dla tych Apostołów wybranych przeznaczył trony w Niebie. Nie przekazał, że moc odpuszczania grzechów przechodzi w spadku na innych ludzi.

Fascynująca opowieść kogoś, kto być może nigdy w kościele nie był. Konfesjonał w głównej nawie? Jasne, jak mały jednonawowy kościółek. W kościele jestem często, w życiu nie słyszałem nawet fragmentu czyjejkolwiek spowiedzi. A głuchy nie jestem. Trauma, brak komfortu... zwykła zasłona, nieudolna próba zagłuszenia głosu własnego sumienia. "Uważam, że...", jasne Kościół głupi nie może wiedzieć lepiej niż JA. Ale jest w tym wszystkim nadzieja, skoro bronisz się przed własnym sumieniem, to ono działa! Skoro jesteś na katolickim portalu pomimo swoich antykatolickich poglądów to widać potrzebujesz dialogu z tym co głosi Kościół.

_________________
laudare benedicere praedicare


Śr mar 08, 2017 18:44
Zobacz profil
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
equuleuss napisał(a):

Chrystus przekazał tę władzę do wszytkich pokoleń kapłanów.


W jaki sposob, gdzie i kiedy przekazal te wladze odpuszczania grzechow ?...Masz jakies konkretne argumenty na poparcie tego twierdzenia...?


Śr mar 08, 2017 18:57
Post Re: Absolutna nienaruszalność tajemnicy spowiedzi?
Małgosiaa napisał(a):
wybrana napisał(a):
Przeważnie konfensjonały ustawione są w głównej nawie Kościoła.

@wybrana
Czy w ogóle wiesz co to jest nawa główna? Tu masz wyjasnienie:
Obrazek
Nigdy nie spotkałam konfesjonału w nawie głównej. Konfesjonały umiejscoione sa zawsze pod ścianą. W małych kościołach są umieszczane z tyłu, pod chórem. W wielu są zabudowane:
Obrazek
wybrana napisał(a):
nie sposób nie słyszeć, jeżeli stoi pół metra a może nawet nie-dalej.

Wiesz ile to jest poł metra? To oznaczałoby, że stojący z tyłu depcze Ci po piętach, kiedy klęczysz przed kratkami konfesjonału. To jest niemozliwe, gdyż ławki są oddalone co najmniej 1,5 m od stopnia.
W dodatku kto Ci powiedział, aby spowiadać sie głośno lub półgłosem? Szeptu, zwłaszcza jesli zakrywa się ręką twarz od strony kościoła, nie słychać, a już na pewno nie można usłyszeć grzechów.


Jakie jeszcze bzdury wymyslisz?


Nawa główna jest częścią Kościoła, gdzie znajduje się główny ołtarz.
Są osoby spowiadające starsze z częstym niedosłuchem. Nie każdy potrafi mówić tak szeptem, lub może usłyszeć czyjś szept.
Opiszę ci jako dowód relację z pewnej spowiedzi.
Starsza kobieta na mszy pogrzebowej swojego zmarłego męża przystąpiła do spowiedzi. W żałobie i traumie po śmierci męża. Był duży pogrzeb i kościół był wypełniony rodziną oraz znajomymi ze wsi tej kobiety. Ja również uczestniczyłam w tym pogrzebie. Gdy skończyła wyznawać swoje grzechy, ksiądz zapytał się jej - czy żałuje za swoje grzechy. Była niedosłysząca, więc złe usłyszała pytanie i dała odpowiedz - nie. Ksiądz głośno zawołał - to, po co tu przyszłaś?
Ludzie swój wzrok skierowali w stronę konfesjonału. Była to kobieta mieszkająca na wsi - więc było to dla niej straszne przeżycie.


Śr mar 08, 2017 18:58
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 270 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL