|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 6 ] |
|
spowiedź przedślubna i wątpliwości
Autor |
Wiadomość |
glr
Dołączył(a): Cz kwi 07, 2011 11:29 Posty: 8
|
spowiedź przedślubna i wątpliwości
Witam serdecznie!
Bardzo proszę o pomoc i rozwianie moich wątpliwości. Zaniedługo nadejdzie czas mojej pierwszej spowiedzi przedślubnej. Jest to dla mnie bardzo ważny moment, ponieważ bardzo poważnie traktuję sakrament małżeństwa i chciałabym się do niego jak najlepiej przygotować. Po długiej i skrupulatnej lekturze różnych for i stron religijnych doszłam do wniosku, że warto taką spowiedź potraktować jako generalną – wchodzę w nowy etap życia i chcę zacząć z „czystą kartą”. Jestem praktykująca katoliczką, spowiadam się średnio raz/dwa w miesiącu. Spowiedź zawsze dużo mnie kosztuje, gdyż chyba niestety jestem skrupulantem w tej dziedzinie:( Strasznie mnie to zawsze męczy. Chciałam zapytać czy przy tej spowiedzi mogę wyznać dodatkowo te grzechy, co do których mam wątpliwości czy wcześniej dobrze się z nich wyspowiadałam? Chodzi konkretnie o grzechy związane ze sferą seksualną. Po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że być może wcześniej (zwłaszcza w wieku dojrzewania) źle się z nich spowiadałam tzn. mówiłam oględnie, że byłam nieskromna w myślach czynach, nie podawałam ilości itp z tym że na początku na nieskromność to była masturbacja, a potem już współżycie. Męczy mnie to strasznie odkąd zdobyłam „większą świadomość religijną”. Zawsze zależało mi na dobrej spowiedzi i zawsze po niej zadręczałam się tym czy aby wyznałam wszystkie grzechy, czy nie zapomniałam o czymś, czy dobrze nazwałam grzechy. Dodam, że ksiądz nigdy o nic mnie nie dopytywał, uznałam więc, że mogę tej swojej formułki używać i to chyba był mój błąd. Teraz, kiedy stoję w obliczu spowiedzi przedślubnej chciałabym to naprawić. Czy mogę na początku spowiedzi zaznaczyć kapłanowi, iż chcę wyznać grzechy, z których już się wcześniej spowiadałam, ale nie wiem czy dobrze i dlatego chcę je wyznać jeszcze raz? I jeszcze jedno pytanie – czy muszę podawać szczegóły – tzn. czy współżycie dotyczyło tylko narzeczonego czy tez innych osób (wiem, że tu liczą się okoliczności ale w moim wypadku nie był to ani mężczyzna żonaty ani tym podobne, po prostu inni moi „chłopacy”) czy powinnam podać formę współżycia tzn. czy oralnie, analnie – sama nie wiem czy to nie jest wdawanie się w niepotrzebne szczegóły, ale z drugiej strony chciałabym uspokoić sumienie i nie zastanawiać się po tej spowiedzi już kolejny raz czy aby dobrze coś powiedziałam i nazwałam. Czy wystarczy, że powiem „współżyłam przed ślubem” o grzechu dotyczącym współzycia?Wiem, że należy też rozróżnić samo współżycie od masturbacji czy pettingu i tak też zrobię. Oczywiście po takim czasie nie pamiętam ile to było razy, ale wiem, że rzadko, nigdy nie regularnie, ponieważ za każdym razem czułam się winna, zdarzało mi się płakać i w ogóle strasznie tego wszystkiego żałuję, zawsze żałowałam i choć planowałam pozostać dziewicą aż do ślubu to jednak uległam pokusom:(I jeszcze jedno pytanie – czy pieszczoty (nie genitalne ale np piersi to też grzech cięzki?)Czuję się okropnie z tym i chcę się tego ciężaru pozbyć z serca i zaczać nowe, dobre życie w małżeństwie. Bardzo się staram i teraz przed ślubem już nie ulegam pokusie współżycia i bardzo mi z tym dobrze.Modlę się też za mojego narzeczonego żeby i on nie ulegał i wytrwał do ślubu. Uczę się także naturalnych metod planowania rodziny żeby w przyszłości znowu nie zbłądzić i po prostu żyć po bożemu. Jest mi tak bardzo źle, czuję się wstrętnie, tym bardziej, że nigdy regularnie nie współżyłam, czasem potrafiłam się oprzeć pokusie choć była silna. Teraz żałuję, że nie udawało mi się to zawsze:( Wiem, że jako dojrzały katolik nie powinnam być może mieć takich wątpliwości, a jednak je mam (choć przejrzałam tysiąc różnych postów i artykułów) i proszę o zrozumienie i w miarę możliwości o porady.
|
Cz kwi 07, 2011 11:37 |
|
|
|
 |
Elbrus
Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07 Posty: 8229
|
 Re: spowiedź przedślubna i wątpliwości
glr napisał(a): czy przy tej spowiedzi mogę wyznać dodatkowo te grzechy, co do których mam wątpliwości czy wcześniej dobrze się z nich wyspowiadałam? (...) Czy mogę na początku spowiedzi zaznaczyć kapłanowi, iż chcę wyznać grzechy, z których już się wcześniej spowiadałam, ale nie wiem czy dobrze i dlatego chcę je wyznać jeszcze raz? Tak. glr napisał(a): Czy wystarczy, że powiem „współżyłam przed ślubem” o grzechu dotyczącym współzycia? Nie. glr napisał(a): czy muszę podawać szczegóły – tzn. czy współżycie dotyczyło tylko narzeczonego czy tez innych osób (wiem, że tu liczą się okoliczności ale w moim wypadku nie był to ani mężczyzna żonaty ani tym podobne, po prostu inni moi „chłopacy”) Tak - dobrze byłoby o tym powiedzieć. glr napisał(a): czy powinnam podać formę współżycia tzn. czy oralnie, analnie Nie - wystarczy: glr napisał(a): rozróżnić samo współżycie od masturbacji czy pettingu i tak też zrobię. Oczywiście po takim czasie nie pamiętam ile to było razy, ale wiem, że rzadko, nigdy nie regularnie Nie trzeba mówić ile razy, jeśli się nie pamięta. Wystarczy zaznaczyć, że odbywało się to rzadko, nigdy regularnie.
_________________ The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him. (Proverbs 18:17)
Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna. (Weatherby Swann)
Ciemny lut to skupi. (Bardzo Wielki Elektronik)
|
Cz kwi 07, 2011 13:02 |
|
 |
kropeczka_ns
Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36 Posty: 2041
|
 Re: spowiedź przedślubna i wątpliwości
tak jak napisał Elbrus- powiedz księdzu że chcesz wyspowiadać się z dłuższego okresu, powiedz to co pamiętasz i jak nabardziej precyzyjnie (mam na myśli "współzyłam" a nie "przekroczyłam 6 przyk"- bo to zbyt ogólne), powiedz wprost że postanowiliście z narzeczonym wytrwać do ślubu bez seksu, wiadomo że nie będzisz w stanie powiedzieć że coś było 15 albo 17 razy:) ale że było więcej raz, wiele razy lub tylko raz. Mam nadzieje że trafisz na dobrego księdza:)
_________________ Ania
|
Pt kwi 08, 2011 8:50 |
|
|
|
 |
glr
Dołączył(a): Cz kwi 07, 2011 11:29 Posty: 8
|
 Re: spowiedź przedślubna i wątpliwości
Dziękuję wam kochani za odpowiedzi. Dużo to dla mnie znaczy, bo odkąd postanowiłam,że w tej spowiedzi wyznam też "stare" grzechy to zadręczam się dzień w dzień. Męczy mnie to wszystko, zaczynam rozmyślać chyba niepotrzebnie, bo boję się, że coś znowu źle nazwę, albo pominę. Nie potrafię sobie przypomnieć co myślałam kilka lat temu kiedy spowiadałam się z konkretnych grzechów. Tak bardzo chcę już być czysta:( A powiedzcie mi czy powinnam wspominać, że właściwie w większości wypadków to nie ja inicjowałam zbliżenie, że właściwie to nawet nie chciałam, tylko pod "presją" (wiadomo nie fizyczną tylko psychiczną, bo chciałam żeby mój narzeczony nie był rozgoryczony) ulegałam? Nie chcę żeby to wyglądało tak, jakbym się nagle wybielała, bo tego nie chcę - mam wolną wolę i nikt mnie na siłę nie przymuszał i pozwalałam na to, więc to moja wina.. I mam jeszcze jedno pytanie (stanowczo za dużo myślę:( ) otóż zawsze traktowałam pieszczoty piersi jako grzech lekki, tzn nie uważałam, że nie mogę po tym iść do Komunii, no i chodziłam. Teraz tak samo, bo od dluższego czasu staram się zachować czystość i w związku z tym, że nie jestem bardzo popędliwym człowiekiem to dobrze mi to chyba wychodzi. No ale czasem mój narzeczony przegrywa ze swoją silną wola i wynikiem tego jest to, że dotyka lub całuje "chociaż" moje piersi ja się na chwilę poddaję, choć mnie to nie jest potrzebne, ale potem go wyganiam, bo po co prowokować się i chcieć potem coraz więcej....No i tak sobie pomyślałam, że przystępowaliśmy teraz do Komunii i zastanawiam się czy aby źle nie zrobiliśmy. Zawsze tak robiliśmy, bo chyba uznawaliśmy to za mniejsze zło czy coś...I teraz oprócz tego grzechu od ostatniej spowiedzi nie mam innych ciężkich chyba, do spowiedzi wybieram się w przyszłym tygodniu więc przede mną jeszcze niedziela - czy powinnam przystąpić do Komunii czy już nie? I czy powinnam o tym powiedzieć księdzu? Przepraszam, że zamęczam swoimi być może dla niektórych błahymi problemami, ale naprawdę niczego innego bardziej nie pragnę, niż się z tego wszystkiego oczyścić i móc się rozpłakać ze szczęścia po odpuszczeniu grzechów...Dobrze, że jest to forum, bo inaczej chyba bym zwariowała!
|
Pt kwi 08, 2011 10:13 |
|
 |
kropeczka_ns
Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36 Posty: 2041
|
 Re: spowiedź przedślubna i wątpliwości
grl, nikt ci nie powie dokładnie że taka czy inna rzecz to jeszcze grzech lekki, albo już cięzki. A to że twój narzeczony zachęcał cię do seksu wynika ze zwykłej męskiej natury i tak jest pewnie w wypadku 90% par- gdybyś się nie zgodziła przeciez by cię nie zmuszał więc nie kombinuj:) Oboje macie grzech jeśli wspózyliście i tu nie ma co się doszukiwać kto ma cięzszy... a co do tego kiedy grzech jest już cięzki, musisz zaufać swojemu sumieniu.
_________________ Ania
|
N kwi 10, 2011 16:03 |
|
|
|
 |
jumik
Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 9:16 Posty: 3755
|
 Re: spowiedź przedślubna i wątpliwości
To super, że starasz się zachować czystość! Jeśli chodzi o różnicę między grzechem powszednim a śmiertelnym (inaczej: ciężkim), to tak ją definiuje Kościół w Katechizmie: Cytuj: 1857 Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki: "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą".
1858 Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią, jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie cudzołóż [przeciw temu przykazaniu są grzechy przeciw czystości - dop. jumik], nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę" (Mk 10, 19). Ciężar grzechów jest większy lub mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych: czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego.
1859 Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody. Zakłada wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym. Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on wybór osobisty. Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca nie pomniejszają, lecz zwiększają dobrowolny charakter grzechu.
1860 Ignorancja niedobrowolna może zmniejszyć winę, a nawet uwolnić od ciężkiej winy. Nikt jednak nie powinien lekceważyć zasad prawa moralnego, które są wypisane w sumieniu każdego człowieka. Impulsy wrażliwości, uczucia mogą również zmniejszyć dobrowolny i wolny charakter winy, podobnie jak naciski zewnętrzne czy zaburzenia patologiczne. Grzech popełniony ze złości, w wyniku świadomego wyboru zła jest najcięższy.
(...)
1862 Grzech powszedni jest popełniony wtedy, gdy w materii lekkiej nie przestrzega się normy prawa moralnego lub gdy nie przestrzega się prawa moralnego w materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania czy całkowitej zgody. Pozdrawiam
_________________ Piotr Milewski
|
N kwi 10, 2011 16:36 |
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 6 ] |
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|