Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 14, 2017 14:07



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 328 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 22  Następna strona
 Moc Cudownego Medalika 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 19:22
Posty: 120
Post 
Pozdrowienie i dziękczynienie

3 Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, 4 Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. 5 Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa2, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy. 6 Ale gdy znosimy udręki - to dla pociechy i zbawienia waszego a gdy pocieszani jesteśmy - to dla waszej pociechy, sprawiającej, że z wytrwałością znosicie te same cierpienia, których i my doznajemy. 7 A nadzieja nasza co dla was jest silna, bo wiemy, że jak cierpień jesteście współuczestnikami, tak i naszej pociechy. 8 Nie chciałbym bowiem, bracia, byście nie wiedzieli o udręce doznanej przez nas w Azji; jak do ostateczności i ponad siły byliśmy doświadczani, tak iż zwątpiliśmy, czy uda się nam wyjść cało z życiem3. 9 Lecz właśnie w samym sobie znaleźliśmy wyrok śmierci: aby nie ufać sobie samemu, lecz Bogu, który wskrzesza umarłych. 10 On to wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał 11 przy współudziale waszych za nas modlitw, aby w ten sposób wielu dzięki składało za dar dla wielu w nas złożony.


Szemkelu o czym mowa jest w wersetach?
Cytuj:
Oczywiście. a tą barirę tworzymi my sami. Bóg nas kocha ale my otrącamy tą miłośc grzesząc, to grzech jest tą barierą.

A jaki ma to związek ze wstawiennictwem? jeśli zgrzeszymy i wołamy do Boga o litość to on wtedy odwraca głowę i mówi idźcie do mojej matki? albo matka musi błagać syna o litość nad grzesznym człowiekiem bo inaczej nie ma szans na przebaczenie u Boga? Z tego wynikałoby że Bóg nie jest Bogiem:

1. Sprawiedliwym?
2. Jego decyzje podyktowane są ludzkim rozumowaniem?

Widocznie jestem zbyt głupi ;) aby zrozumieć to co mówi biblia i to co nam przekazał Bóg:

Wy, którzy się boicie Pana, chwalcie go! ...Gdyż nie wzgardził i nie brzydził się nędzą ubogiego Ani nie ukrył przed nim oblicza swego, Lecz gdy wołał do niego, wysłuchał go (BW)

Bóg jest ucieczką i siłą naszą, Pomocą w utrapieniach najpewniejszą. PS. 46,2 (BW)

9 I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 10 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 11 Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? 12 Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? 13 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. (BT)

Cytuj:
Zresztą zajrzyj do Listu do Rzymian w rozdz 3 weret 23 jest na pisane, że" wszyscy zgrzeszyli i brak i chwały Bozej".


1. Wszyscy zgrzeszyli:

To znaczy że nikt nie jest bez grzechu

2. Brak chwały Bożej

Kiedy słowa tego używa się w Biblii wobec ludzi, oznacza ono zwykle ich bogactwo i pozycję. Lecz "chwała Boża" odnosi się do unikalnej władzy i wielkości Boga: "Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć". Choć ludzie nie mogą zobaczyć Boga, czasami widzą Jego chwałę. W Starym Testamencie chwała Boga widoczna jest w historii, zwłaszcza w dwóch wydarzeniach: wyjścia z Egiptu i wygnania. Chwała Boga ukazująca się w obłoku i ogniu prowadziła Izraelitów w ich drodze przez pustynię. Kiedy Mojżesz wszedł na Synaj, gdzie otrzymał prawo Boże, górę przykrył obłok chwały Boga.
W czasie wygnania kilka cudownych wizji ukazujących chwałę Boga miał prorok Ezechiel. Nowy Testament sugeruje, że Jezus był chwałą Boga widzialną na ziemi. Chwałę Boga ujrzeli pasterze, gdy usłyszeli o narodzinach Jezusa. I ci, którzy zobaczyli Jezusa, rozpoznali w Nim chwałę Boga. "Ujrzeliśmy Jego chwałę" pisze apostoł Jan (patrz także: Przemienienie). Życie Jezusa i dokonane przez Niego cuda "ukazywały Jego chwałę". Lecz chwała Boga najpełniej uwidoczniła się w śmierci Jezusa na krzyżu. Jezus został przybity do krzyża nie jako człowiek pokonany, lecz jako zwycięzca grzechu i Zbawca świata. Żywym tego dowodem było Jego zmartwychwstanie. Z tego powodu całemu ludowi Bożemu obiecano "przyszłą chwałę"; uczestniczenie w chwale Boga, w której Jezus powróci na ziemię.
1 Tm 6,15-16; Wj 16,7.10; 24,15-18; 40,34-38; 2 Krn 7,1-3; Ez 1,26-28 i inne fragmenty; Łk 2,8-14; 9, 28-36; J 1,14; 2,11; 17; Rz 8,18-30; Mk 8,38; 13,26
Cytuj:
Barierą są również nasze ciała, które są skłonne do grzechu. Gdyby nie było tej bariery mielibysmy "wiarę jak ziarnko gorczycy".

Jaki to ma związek ze wstawiennictwem?
Cytuj:
A nie fascynują Cię biografie świętych? Bo mnie tak. Czasami czytając Pismo wydaje mi sie niemozliwe- bardzo trudne, iść wąskimi ścieżkami rad ewangelicznych. Ale czytając ich biografie, zdaję sobie sprawę, że to jest możliwe. Święci są aktualnymi przykłądami jak będąc "normalnym"-wspólczesnych człoweikiem, dojść do zbawienia.

To nie znaczy że muszę się do nich modlić lecz wyciągać wskazówki jak żyć :p

Cytuj:
Bedąc w szpitalu zajmuje sie Tobą tylko jeden lekarz (metafora Chrystusa) ale są również w nim pielęgniarze i pielegniarki, którzy niosa pomoc. Nie są oni tam niezbędni, ale dzięki nim jest o wiele łatwiej.

Tak jak powyżej o niczym to nie świadczy !!!!

_________________
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła!


Pn wrz 12, 2005 10:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 16, 2005 8:41
Posty: 22
Post 
Z Wikipedii pod "Religie pierwotne":
"Innym elementem składowym wielu religii pierwotnych jest fetyszyzm, związany z kultem przedmiotów zwanych fetyszami, takich jak: drzewa, zwierzęta, kamienie, strumienie, muszle lub przedmioty wykonane sztucznie, takie jak figurki czy wisiorki. Specjalne zabiegi obrzędowe udzielają im mocy magicznej i w związku z tym ich czciciel oczekuje od nich określonego działania."
Czytałem post i wiem, ze to nie jest tak prosto, ale mówienie, że dzięki medalikowi (a właściwie to już chyba: Medalikowi) stało się to czy owo to właśnie fetyszyzm.


Wt wrz 13, 2005 7:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
Sim_pet, Twoje słowa są muzyką dla moich uszu - zgadzam się z Tobą całkowicie w poruszanych tu kwestiach.

Szemkel napisał(a):
Bedąc w szpitalu zajmuje sie Tobą tylko jeden lekarz (metafora Chrystusa) ale są również w nim pielęgniarze i pielegniarki, którzy niosa pomoc. Nie są oni tam niezbędni, ale dzięki nim jest o wiele łatwiej.

Znów zamykasz Boga w ramach człowieka - lekarz ma personel medyczny do pomocy, bo sam nie jest w stanie cały czas zajmować się pacjentem - w przeciwieństwie do Boga, który jest w stanie zajmować się człowiekiem cały czas sam. Jeśli zaś przyjąć na zasadzie analogii, że dzięki świętym Bogu jest łatwiej zajmować się ludźmi, to logicznym wnioskiem jest, że bez nich Bogu jest trudniej, ergo Bóg potrzebuje ludzi aby było mu łatwiej, ergo aby coś robić skuteczniej w stosunku do poświęconych sił, ergo Bóg nie jest wszechmocny. Oj, Szemkelu, Szemkelu, zastanów się co piszesz.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Wt wrz 13, 2005 9:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2005 9:57
Posty: 172
Post 
Cytuj:
że dzięki medalikowi (a właściwie to już chyba: Medalikowi) stało się to czy owo to właśnie fetyszyzm.

Jednak Bóg sam przykazał Mojżeszowi stworzenie "fetyszu". nie sam przedmiot jest ważny ale wiara. O czym dowiadujemy sie w ksiedze Liczb:
Cytuj:
8 Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża2 i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». 9 Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu3.


Cytuj:
wołamy do Boga o litość to on wtedy odwraca głowę i mówi idźcie do mojej matki?
Nie napisałem nic takiego. Nie napisałem, że święci są równi Bogu. Napisałem, że za ich przyczyną można wymnodlić sobiewiele łask. Zresztą dlaczego pod obrazem częstochowskim czy licheńskim, zostało uzdrowionych setki osób? Czy to za przyczyną "pogańskeigo fetyszu"? Czy to nie za sprawą MB, a może za sprawą szatana?
To są fakty, które możemy przyjąć: tak, Maryja nas wspiera w sposób szczególny, jako Matka Kościoła. albo możemy to zanegować i zwymyslać od zabobonów.
Cytuj:
Cytuj:
Barierą są również nasze ciała, które są skłonne do grzechu. Gdyby nie było tej bariery mielibysmy "wiarę jak ziarnko gorczycy".

Jaki to ma związek ze wstawiennictwem?

To jest odpowiedź na pytanie czy między nami a Bogiem jest jakaś bariera. Barierą jestv grzech, który zasmuca bozę oblicze i sprawia że nie widzimy go takim jaki jest naprawdę. Święci nie grzeszą, i juz za zycia podobali sie Bogu, nie są od Boga doskonalsi ale są doskonalsi od nas.

Nie odrzucajcie kultu swiętych. Nie odrzucajcie tego co Kosciół zatwierdził i z pełną gorliwością przestrzega. I tajemnicą ich zycia i modlitwy dzieli sie podczas Najświętszej Ofiary np. 14 sierpnia św. Maksymiliana Kolbego, kolekta:" Boże, Ty napełniłeś gorliwością zbawienia dusz i miłoscią ku bliźnim świętego Maksymiliana Marię, kapłana i męczennika, żarliwego czciciela Niepokalanej dziewicy, spraw za jego wstawiennictwem, abysmy dla Twojej chwały wytrwale pracując w słuzbie braci, w życiu i we śmierci, stawali siepodobni do Twojego syna. Któty z Tobą zyje i króluje..." str. 1757 Mszał Rzymski Katowice 1999 ISBN 83-7030-266-1.

W wielu parafiach jest odpawiana nowenna 9-ciu pierwszych sobót miesiaca ku czci Niepokalanego Serca Maryi. Przed ropoczęciem jej ksiądz czyta obietnice łask, które spłyną na gorliwie odprawiających to nabożeństwo. Obietnice złożył sam Jezus dla czcieli Jego Matki. Nie szukajmy daleko, pierwsza obietnica: "Wszystko, czego uprosić pragną od Serca Mojego przez pośrednictwo Serca Mej Matki udzielę im..." albo "Odczują specjalną pomoc i błogosławieństwo Mej Matki we wszystkich swoich przedsięwzięciach". Czy te obietnice dowodzą, zę Bóg jest niedoskonały, sim pet?

Zarzucacie mi że zamykam Boga w bardzo ludzkie i racjonalne ramy, ale to nie prawda. To Wy to robicie. Nie mogąc zrozumieć roli swiętych w "przyszłym" życiu odrzucacie ich rolę woogóle, bo to Wam nie pasuje to do racjonalnej układanki. Ta część nie pasuje do Waszego obrazu Boga, wiec ją może nie odrzucacie, ale marginalizujecie.
Ja nie rozumiem, ale wieżę, a napewno staram sie wiezyć.
To Kościół animuje kult świętych, dopuszcza w sposób liturgiczny do ich kultu. Nie jest to moim wymysłem. Mysląc Waszym sposobem, trzeba by zniszczyć wszytskie relikwie i obrazy świetych jako bałwochwalcze.

_________________
dziekujemy, że nas wybrałeś, abysmy stali przed Tobą i Tobie słuzyli


Wt wrz 13, 2005 12:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
Szemkel napisał(a):
W wielu parafiach jest odpawiana nowenna 9-ciu pierwszych sobót miesiaca ku czci Niepokalanego Serca Maryi. Przed ropoczęciem jej ksiądz czyta obietnice łask, które spłyną na gorliwie odprawiających to nabożeństwo. Obietnice złożył sam Jezus dla czcieli Jego Matki. Nie szukajmy daleko, pierwsza obietnica: "Wszystko, czego uprosić pragną od Serca Mojego przez pośrednictwo Serca Mej Matki udzielę im..."

Sorry, ale takie obietnice należy traktować odpowiednio, w każdym razie nie dosłownie, bo sam dobrze wiesz, że to "wszystko" to nieprawda. Jeśli będę prosił o coś, co nie jest zgodne z wolą Boga (np. o to bym został papieżem, albo by mój sąsiad zachorował na ebolę), to i tak się to nie stanie, choćby Maryja to wypraszała przez 1000000 lat :roll:
Szemkel napisał(a):
Zarzucacie mi że zamykam Boga w bardzo ludzkie i racjonalne ramy, ale to nie prawda.

Primo, to nie zarzucam Ci, że zamykasz Go w racjonalne ramy, bo wcale tego nie robisz, secundo - napisałem Ci dokładny przykład tego jak postrzegasz Boga w ograniczoności człowieka (przykład z lekarzem) a Ty potrafisz mi na to odpowiedzieć jedynie "nie prawda"? Kpisz sobie?
Szemkel napisał(a):
To Wy to robicie. Nie mogąc zrozumieć roli swiętych w "przyszłym" życiu odrzucacie ich rolę woogóle, bo to Wam nie pasuje to do racjonalnej układanki.

Bo rozumienie idzie w parze z logiką, Szemkelu. Nie wytykaj mi tu braku zrozumienia, bo jak sam napisałeś:
Szemkel napisał(a):
Ja nie rozumiem, ale wieżę, a napewno staram sie wiezyć.

Widzisz, ja kieruję się logiką i to co piszesz jest z nią sprzeczne. Zresztą jeśli sam nie rozumiesz poglądu za którym obstajesz, to jak możesz prowadzić z nami dyskusję i próbować nas przekonać do racji, których sam nie potrafisz uzasadnić?
Szemkel napisał(a):
To Kościół animuje kult świętych, dopuszcza w sposób liturgiczny do ich kultu. Nie jest to moim wymysłem. Mysląc Waszym sposobem, trzeba by zniszczyć wszytskie relikwie i obrazy świetych jako bałwochwalcze.

Obrazy świętych mi nie przeszkadzają zupełnie - traktuję je jako takie "pomniki stawiane bohaterom" ;-) Co do relikwii, uważam, że zupełnie dobrze możnaby się bez nich obyć, dla mnie są one czymś zbędnym, co może odwrócić uwagę od Boga i zrodzić fetyszyzm religijny w człowieku.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Wt wrz 13, 2005 16:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2005 9:57
Posty: 172
Post 
Cytuj:
Jeśli będę prosił o coś, co nie jest zgodne z wolą Boga (np. o to bym został papieżem, albo by mój sąsiad zachorował na ebolę), to i tak się to nie stanie, choćby Maryja to wypraszała przez 1000000 lat

tutaj doskonałą odpowiedź daje nam sam Jezus: "Odsuń odemnie ten kielich goryczy ale niech sie dzieje Twoja a nie moja wola". Zresztą w codziennej modllitwie mówimy: "...bądź wola Twoja...". Chyba nie sądzisz, że ten kto naprawdę kocha Boga, prosiłby o nieszczęscie dla swojego wroga. Ten kto zyje zgodnie z ewangelią wybaczy bratu "nie siedem razy ale siedemdziesiąs siedem...".

Cytuj:
Znów zamykasz Boga w ramach człowieka ....postrzegasz Boga w ograniczoności człowieka (przykład z lekarzem)
bo inaczej Boga przedstawić sie nie da. tzn. nasz zmysł lingwistyczny jest zbyt ułomny aby opisać tą wspaniałość. Zresztą spojrzmy na Jezusa. On opisując Ojca i Jego Królestwo, też posługiwał takimi przykładami: pasterza, gospodarza, rządcy a Niebo do uczty weselnej, czy też skarbu. nie chodzi o doskonałośc tych przykładów ale o czytelność.
Incognito, jestem ciekaw czy analizujesz tez w taki sposób ewangeliczne przypowieśći np. o dobrym pasterzu, albo o siewcy Mt13,1-9, interpretjąc w ten sposób, że Jezus jest siewcą i On może tylko siać, nie ma władzy nad ziemią- wychodzi nam, że Bóg jest nie jest wszechpotęzny. Taka interpretacja jest bez sensu. Poszlismy nie w tym kierunku co trzeba, zbyt mocno zagłebilismy w akcent dosłowności alegorii.

Cytuj:
Zresztą jeśli sam nie rozumiesz poglądu za którym obstajesz, to jak możesz prowadzić z nami dyskusję i próbować nas przekonać do racji, których sam nie potrafisz uzasadnić?
Rozumiem na tyle aby wiezyć i to mi wystarcza. Zresztą stram sie przekonać Was przedewaszystkim za pomocą: biblii, zatwierdzonych objwień i nauki koscioła.

_________________
dziekujemy, że nas wybrałeś, abysmy stali przed Tobą i Tobie słuzyli


Wt wrz 13, 2005 17:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
Szemkel napisał(a):
tutaj doskonałą odpowiedź daje nam sam Jezus: "Odsuń odemnie ten kielich goryczy ale niech sie dzieje Twoja a nie moja wola". Zresztą w codziennej modllitwie mówimy: "...bądź wola Twoja...".

Więc czemu święci mieliby prosić o coś Boga, skoro wychodzą z założenia, aby się działa Jego wola? Jeśli ma się dziać wola Boga i jest ona niezależna, to jaki sens ma wstawiennictwo?
Szemkel napisał(a):
Chyba nie sądzisz, że ten kto naprawdę kocha Boga, prosiłby o nieszczęscie dla swojego wroga.

Nie (chyba, że ktoś ze Starego Testamentu :wink: ), ale to był przykład pokazujący, że jeśli prośba nie jest zgodna z wolą Bożą, to nie zostanie wypełniona i dlatego słowa "wszystko" nie można traktować dosłownie - do tego się jednak nie odniosłeś, tylko uciekłeś na jakieś wątki poboczne i nic nie znaczące.
Szemkel napisał(a):
bo inaczej Boga przedstawić sie nie da. tzn. nasz zmysł lingwistyczny jest zbyt ułomny aby opisać tą wspaniałość. Zresztą spojrzmy na Jezusa. On opisując Ojca i Jego Królestwo, też posługiwał takimi przykładami: pasterza, gospodarza, rządcy a Niebo do uczty weselnej, czy też skarbu. nie chodzi o doskonałośc tych przykładów ale o czytelność.

I uważasz, że w swoich tłumaczeniach jesteś równie trafny jak Chrystus?
Szemkel napisał(a):
Incognito, jestem ciekaw czy analizujesz tez w taki sposób ewangeliczne przypowieśći np. o dobrym pasterzu, albo o siewcy

Nie, bo Biblia jest dla mnie niepodważalnym autorytetem, w przeciwieństwie do Ciebie.
Szemkel napisał(a):
interpretjąc w ten sposób, że Jezus jest siewcą i On może tylko siać, nie ma władzy nad ziemią- wychodzi nam, że Bóg jest nie jest wszechpotęzny. Taka interpretacja jest bez sensu.

Nie jest, bo podobnie jak siewca nie zmienia ziemi, tak Bóg nie zmienia na siłę człowieka i nie jest to kwestia niemocy, ale nadania wolności. Zresztą sensem tej przypowieści nie jest stosunek między siewcą a ziemią, natomiast sensem Twojej przypowieści są relacje lekarz-pomoc medyczna, których się uczepiłem.
Szemkel napisał(a):
Poszlismy nie w tym kierunku co trzeba, zbyt mocno zagłebilismy w akcent dosłowności alegorii.

Bynajmniej.
Szemkel napisał(a):
Rozumiem na tyle aby wiezyć i to mi wystarcza. Zresztą stram sie przekonać Was przedewaszystkim za pomocą: biblii, zatwierdzonych objwień i nauki koscioła.

Po co? Przecież nie ma obowiązku modlenia się do Marii i innych świętych, ani też nie ma obowiązku czczenia relikwii. Jeśli my wytaczamy logiczne argumenty, to odpowiedz nam logiką, a nie uciekaj do jakichś tematów pobocznych. Samo przytoczenie jakichś fragmentów z Biblii lub nauki Kościoła nie wystarczy - muszą one towarzyszyć kontekstowi logicznego kontrargumentu, muszą być odpowiednio wykorzystane - bez tego sam się pogubisz w chaosie, a nas nie przekonasz na pewno. Btw. objawienia prywatne nie są źródłem depozytu wiary i nawet katolicy nie mają obowiązku ich uznawać, więc daruj je sobie.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


Wt wrz 13, 2005 18:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2005 9:57
Posty: 172
Post 
Cytuj:
Więc czemu święci mieliby prosić o coś Boga, skoro wychodzą z założenia, aby się działa Jego wola? Jeśli ma się dziać wola Boga i jest ona niezależna, to jaki sens ma wstawiennictwo?


A po co Bóg przychodzi do człowieka, "puka do drzwi" skoro wie, że ktoś i tak po smierci będzie potepiony. Zajrzyjmy do księgi Syracha: "Synu, w chorobie swej nie odwracaj sięod Pana, lecz módl siędo Niego a On cię uleczy" Syr38,9
Gdy Chrystus nauczł w Palestynie to zyskał rozgros nie tyko dzięki nauce, ale przedewszyskim dzieki uzdrowieniom chorych. Chrystus wysłuchał każdego, kto miał choć trochę wiary w Niego. I nie tyczyło się to nawet do apostołów, bo i oni watpili w Chrystusa, wiemy to z relacji ewangelicznych, takich jak te słowa do Piotra:" Odejdź od mnei precz, Szatanie!" Ci któzy ogladali cda które On czynił- wątpili. My też jesteśmy tacy jak Piotr, niewierni i słabi. Potrzebujemy wstawienników. Nie musimy tego rozumieć, bo nawet apostołowie nie rozumieli, kiedy z nieba zstąpił Abraham i Mojzesz, uczniowie Chrystusa zapytali się, czy maja im przygotować namioty. Apostołoowie, choć żyli razem z najwyższym, nie rozumieli tego zdarzenia i zakłądanie, że my je rozumiemy jest absurdalne.

Cytuj:
Przecież nie ma obowiązku modlenia się do Marii
Wniebowstąpienie Najswiętszej Maryi Panny 15 sierpinia jest swiętem obowiazkowym. Modlimy sie podczas mszy, fragment z kolekty: "Prosimy Cie......abyśmy wysłuzyli sobie udział w Jej chwale." z modlitwy nad darami:" ....za wstawiennictwem Najswiętszej Maryi Panny wniebowziętej niech nasze serca rozpalone ogniem miłości nieustannie dązą do Ciebie...".
Do niedawna święto Piotra i Pawła było obowiązkowe. ale racja jest w tym, że centrum naszej wiary jest Chrystus, a nie Maryia. jednak możemy otrzymać od niej wiel łask i pomocy...jeżeli tylko zechcemy.

_________________
dziekujemy, że nas wybrałeś, abysmy stali przed Tobą i Tobie słuzyli


Cz wrz 15, 2005 12:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 19:22
Posty: 120
Post 
Cytuj:
Zresztą dlaczego pod obrazem częstochowskim czy licheńskim, zostało uzdrowionych setki osób? Czy to za przyczyną "pogańskeigo fetyszu"? Czy to nie za sprawą MB, a może za sprawą szatana?
To są fakty, które możemy przyjąć: tak, Maryja nas wspiera w sposób szczególny, jako Matka Kościoła. albo możemy to zanegować i zwymyslać od zabobonów.

OK :) mam pytanie Szemkelu które bardzo mnie nurtuje:

Dlaczego Bóg ogranicza udzielanie szczególnych łask które udziela poprzez Miriam do miejsca X lub Y? Dlaczego gdy osoba x prosi w zaciszu swego domu nie zostanie uzdrowiona tylko musi jechać w miejsce objęte szczególnymi łaskami?

_________________
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła!


N wrz 18, 2005 16:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 17, 2005 20:23
Posty: 321
Post 
"Dlaczego Bóg ogranicza udzielanie szczególnych łask które udziela poprzez Miriam do miejsca X lub Y? Dlaczego gdy osoba x prosi w zaciszu swego domu nie zostanie uzdrowiona tylko musi jechać w miejsce objęte szczególnymi łaskami?"
Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie choć nie mi ono zostało zadane. Napewno dlatego m.in. że samo pielgrzymowanie do tych miejsc jest wyrazem wiary, w tych miejscach jest szczególny nastrój, który tę wiarę umacnia, w końcu jeśli osoba x prosi w zaciszu swego domu a ma potrzebną wiarę to jej modlitwa również zostanie wysłuchana.

Odnośnie wstawiennictwa świętych. Tak rozumiem świętych obcowanie, oni wstawiają się za nami, tak jak i my wstawiamy się za braćmi w Chrystusie "po tamtej stronie" np by skrócić lub ulżyć ich mękom czyśćcowym. Kiedy oni wstawiają się za nami nie brak im wymaganej wiary.
Myślę też, że polecanie się wstawiennictwu świętych jest wyrazem wiary. Muszę wierzyć i w życie wieczne i w Niebo i w ich łączność z nami by móc się do świętych modlić.
Inna sprawa to wszyscy nasi najbliżsi którzy odeszli do Pana, jeśli wierzymy, że nie są martwi a żyją u Boga, to czy nie jest dla nich bardzo przykre jeśli traktujemy ich jak martwych, a nie żywych?

Co do fetyszyzmu poza przytoczonym już fragmentem o weżu przychodzi mi na myśl poniższy fragment:
Mt 9:20-22
20. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza.
21. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.
22. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa.
(BT)

_________________
Jezu, ufam Tobie


Pn wrz 19, 2005 22:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 17, 2005 20:23
Posty: 321
Post 
sprostowanie do poprzedniej mojej wypowiedzi:
"by móc się do świętych modlić. " bardziej moje myśli oddaje by ich prosić o wstawiennictwo.
"Co do fetyszyzmu " powinno być co do zarzutu fetyszyzmu, bo ja za fetyszyzm tego nie uważam.

_________________
Jezu, ufam Tobie


Pn wrz 19, 2005 23:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 16, 2005 8:41
Posty: 22
Post 
Bardzo dobrze pawi! "Twoja WIARA cię ocaliła" a nie jakiś medalik czy frędzelek. Myslę, że czczenie zębów św. Antoniego czy kolejnych "cudownych" obrazów to po prostu odpowiedź na poszukiwanie Boga. Postrzegamy to, co realne i tak naprawdę chcemy mieć "namacalnego" Boga, dlatego kiedyś ludzie zrobili złotego cielca i dlatego teraz niektórzy modlą się przed figurkami osoby, która kiedyś ponoć się objawiła w Fatimie (chociaż mało kto wie, że tzw. objawienie fatimskie nie jest oficjalnie uznawane przez KRK, ale to inna historia). Najlepiej przeczytać dekalog w wersji prawdziwej czyli biblijnej i drugie przykazanie da nam odpowiedź.


Wt wrz 20, 2005 7:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 19:22
Posty: 120
Post 
pawis-66 napisał(a):
Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie choć nie mi ono zostało zadane. Napewno dlatego m.in. że samo pielgrzymowanie do tych miejsc jest wyrazem wiary, w tych miejscach jest szczególny nastrój, który tę wiarę umacnia, w końcu jeśli osoba x prosi w zaciszu swego domu a ma potrzebną wiarę to jej modlitwa również zostanie wysłuchana.

Z tego co napisałeś bracie wszystkie drogi prowadzą do prawdziwej głębokiej wiary a nie do miejsca X,Y,Z 8)
Cytuj:
Odnośnie wstawiennictwa świętych. Tak rozumiem świętych obcowanie, oni wstawiają się za nami, tak jak i my wstawiamy się za braćmi w Chrystusie "po tamtej stronie" np by skrócić lub ulżyć ich mękom czyśćcowym. Kiedy oni wstawiają się za nami nie brak im wymaganej wiary. Myślę też, że polecanie się wstawiennictwu świętych jest wyrazem wiary. Muszę wierzyć i w życie wieczne i w Niebo i w ich łączność z nami by móc się do świętych modlić.

Wszystko się zgadza ale nie jest powiedziane abyśmy skupiali szczególną uwagę na świętych z pełnym szacunkiem? :p
Cytuj:
Inna sprawa to wszyscy nasi najbliżsi którzy odeszli do Pana, jeśli wierzymy, że nie są martwi a żyją u Boga, to czy nie jest dla nich bardzo przykre jeśli traktujemy ich jak martwych, a nie żywych?

To nie jest tak jak myślisz nikt nie neguje, czy nie chcę wstawiennictwa lecz nie chce przekroczyć cienkiej granicy :oops:

_________________
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła!


Wt wrz 20, 2005 10:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 17, 2005 20:23
Posty: 321
Post 
Widzę, że dochodzimy do wspólnego wniosku. Że wstawiennictwo świętych nie jest konieczne, ale jest bardzo pomocne i ci którzy chcą i odczuwają potrzebę korzystania z tej pomocy dobrze czynią. Są ludzie którzy uważają że tego wstawiennictwa nie potrzebują, ich silna wiara i kontakt z Jezusem wystarczają im i wszystkie prośby do Boga kierują osobiście i też dobrze czynią.
Ja należę do tej pierwszej grupy. Modlę się do Boga przede wszystkim, codziennie polecam się opiece i wstawiennictwu Maryi i zdarza mi się czasem korzystać z pośrednictwa świętych.
Myslę, że różnego rodzaju dewocjonalia też są pomocą w wierze i modlitwie i do tego są przeznaczone.
Zgadzam się z zupełnością z sim_pet, że nie wolno nam przekraczać tej granicy kiedy święci i Maryja staliby się dla człowieka najważniejsi, gdyż byłoby to niezgodne z ich wolą (tych świętych i Maryi) oni prowadzą nas i wskazują nam Boga swoim minionym życiem tu na ziemi i orędownictwem w Niebie. Oraz że ta szczególna uwaga w naszym życiu duchowym należy sie Bogu.

_________________
Jezu, ufam Tobie


Wt wrz 20, 2005 10:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 19:22
Posty: 120
Post 
pawis-66 napisał(a):
Są ludzie którzy uważają że tego wstawiennictwa nie potrzebują, ich silna wiara i kontakt z Jezusem wystarczają im i wszystkie prośby do Boga kierują osobiście i też dobrze czynią.

Przepraszam ale w tym momencie umniejszasz Jezusowi :(
Cytuj:
Myslę, że różnego rodzaju dewocjonalia też są pomocą w wierze i modlitwie i do tego są przeznaczone.

?

_________________
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła!


Śr wrz 21, 2005 13:11
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 328 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 22  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL