Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 19, 2017 7:58



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Masturbacja żony w trakcie seksu 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 2662
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
@Ergo, sam jesteś kokoszka.

@equleus, jak wiesz że to nie jest moja wypowiedź, to nie umieszczaj jej pod moim nickiem.

Zasady są takie, że jeśli górny cytat jest z nickiem, a poniższe cytaty bez nicka, to oznaczają tego samego autora. W tym wypadku drugi cytat też trzeba by uważać się za wypowiedź mojego autorstwa, jako dalszą część jednego posta, rozbitą przez Ciebie do szczegółowego komentowania.
Czyli według przyjętych zasad należą mi się przeprosiny.
A jak teraz już wiesz, że autorem jest jakiś ksiądz, to mogę wam tylko życzyć miłej korespondencji.

Co do pierwszej części Twojego posta, to niestety nadal nie jest adresowany do mnie.

A może to sobotni wieczór jest winien tych pomyłek, bo wino trochę za dobrze smakuje?

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


So maja 13, 2017 20:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
Chwat, pozwól że może wyjaśnię bardziej.
Oto niektóre z Twoich wypowiedzi w tym wątku.

Cytuj:
Można domniemywać, że mąż się nie stara, ale pewni tego być nie możemy. Ale gdyby nawet tak było, to nie upoważnia przecież szanownej małżonki do zajęcia się sobą.

Proponuję w tej sytuacji wrócić do spornego zdania; "Jeśli celem współżycia małżeńskiego jest osiągnięcie zaspokojenia seksualnego jednej ze stron, a tak zostało przedstawione postępowanie żony, to chyba dość obiektywnie można by to uznać za grzech" (w kontekście posta) Zdanie uważam za słuszne.

Podczas kiedy KKK mówi o relacji, wspólnocie i zjednoczeniu małżonków, w naszym tekście postępowanie żony jest opisane w sposób, który za czynnik nadrzędny stawia jej własne potrzeby seksualne.

Natomiast w opisanym przypadku, dowiadujemy sie, że żona "Mówi, że moje pieszczoty jej nie zaspokajają (także sam seks jej nie satysfakcjonuje), więc robi to sama". Mamy tu przypadek "odgórnego" informowania i "odgórnego" podjęcia decyzji przez żonę. Wspólnoty nie ma w tym żadnej. Występuje tu indywidualne jednoosobowe myślenie, z kryterium własnego zadowolenia seksualnego. A powinno występować myślenie o obojgu, myślenie wspólnotą, z kryterium wspólnego zadowolenia seksualnego. Mąż zostaje w tej sytuacji postawiony przed faktem dokonanym, jest on tu stroną bierną, postępowanie żony chyba wprawia go w pewne zakłopotanie, o czym świadczy napisanie posta.



A teraz to co napisał autor wątku, a co przytaczasz jako argument że jego żona postepuje egoistycznie dążąc tylko do swojego własnego zaspokojenia, nie bacząc na małżonka.

żona bardzo często masturbuje się w trakcie stosunku. Nie jest w stanie szczytować w inny sposób. Mówi, że moje pieszczoty jej nie zaspokajają (także sam seks jej nie satysfakcjonuje), więc robi to sama. Czy popełnia grzech? Dodam, że wszystko dzieje się "w łączności" ze stosunkiem, tzn. albo podczas naszego złączenia, gry wstępnej lub bezpośrednio po naszym współżyciu

Otóż mam wrażenie że Ty nie rozumiesz jakby dlaczego ona to robi. Po prostu - nie osiąga orgazmu bez tego i musi sama się rozpalić aż do punktu kulminacyjnego. Jeśli tego nie zrobi to nie będzie satysfakcji. I dlatego piszę o tym że wiele kobiet ma z tym problemy w akcie seksualnym z mężczyzną. Czyli lepiej aby udawała aby zaspokoić męskie ego, albo była jedną z tych które piszą na forum między kobietami że od kilku lat w związku ani razu nie osiągnęły żadnej satysfakcji, jednocześnie próbując pocieszać się tym że przecież misiek ją zawsze ma, to one robią to z miłości do miśka?

A jej mąż pisze na forum zamiast porozmawiać z żoną i poprosić ją aby powiedziała mu w jaki sposób ma ją dotykać? Meskie ego urażone bo przecież klejnoty rodowe nie wystarczą? To raczej wprawia męża w zakłopotanie.

Mam wrażenie że mężczyzni wynoszą skrzywiony obraz z pornografii gdzie kobiety krzyczą z rozkoszy już na sam widok męskiego przyrodzenia.


N maja 14, 2017 0:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 2462
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
equuleuss napisał(a):
Otóż mam wrażenie że Ty nie rozumiesz jakby dlaczego ona to robi. Po prostu - nie osiąga orgazmu bez tego i musi sama się rozpalić aż do punktu kulminacyjnego.


A ja mam wrażenie, że masz kompletnie złe wrażenie. Chwat doskonale wie, dlaczego kobieta robi to co robi. Kwestia sporna, której zdajesz się nie dostrzegać jest, czy ten powód ma choć najmniejsze znaczenie w ocenie kościelno-moralnej.

Takie ja mam przynajmniej wrażenie.

============

@chwat

Ja też nie miałem problemu z załapaniem, że drugi cytat nie jest od Ciebie. Nawet jeżeli nie był "prawidlowo oznakowany", to akurat o tym cytacie była gorąca dyskusja parę postów wcześniej.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


N maja 14, 2017 0:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
bert04 napisał(a):
A ja mam wrażenie, że masz kompletnie złe wrażenie. Chwat doskonale wie, dlaczego kobieta robi to co robi. Kwestia sporna, której zdajesz się nie dostrzegać jest, czy ten powód ma choć najmniejsze znaczenie w ocenie kościelno-moralnej.

Takie ja mam przynajmniej wrażenie.


A ja mam inne wrażenie, ale być może się mylę. Trudno złapać co chwat ma na myśli tutaj i w jakim kontekście to pisze.

Mam wrażenie że jego słowa są raczej jako oskarżające czyn kobiety w tej sytuacji. W moim odczuciu kontekst wypowiedzi chwata jest dość nieczytelny, i trudno wywnioskować jakie stanowisko chce w sumie wyrazić poprzez to co pisze w tym wątku.

Dostrzegam tę kwestię i moje wypowiedzi odnoszą się do tego punktu iż w takich okolicznościach jest to właśnie kwestią sporną czy oceniać to jako grzech, skoro jest to elementem współżycia małżeńskiego. Ale to już byłaby chyba sprawa do ustalenia przez spowiednika. Dlatego właśnie piszę iż jeśli to stanowi pewien problem natury moralnej, to niech maż dotyka żonę w pewien określony sposób aby mogła mieć także pełne zadowolenie ze współżycia.


N maja 14, 2017 1:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 2662
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
Ciekawe. Rzekomo trudno załapać, co mam na myśli, ale mimo wszystko łatwo sformułować wniosek, że ma się inne wrażenie. :)

Rzeczywiście, trudno jest załapać co kto ma na myśli, bo dowolne fragmentaryczne wycięcie jednego zdania z dyskusji sprzed iluś dni i długości kilku stron, jest kompletnie bez sensu.
A potem się mówi:
equuleuss napisał(a):
ja mam inne wrażenie, ale być może się mylę.

Więc nie mam zamiaru, ochoty, potrzeby, czasu ani możliwości, komentować Twoich wrażeń, stworzonych na podstawie jakichś docinek i przycinek większej całości.

@bert, co do nieprawidłowego cytowania, to wierzę że ktoś, jak teraz Ty, załapał, że cytat nie był mój. Jestem sobie jednak bez problemu w stanie wyobrazić, że ktoś odebrał takie cytowanie inaczej, bo nie zna na pamięć toku rozmowy i poszczególnych wypowiedzi. Jednym słowem, nie widzę powodu, żeby rezygnować z prawidłowego cytowania.
Ja osobiście sądziłem, że @equleus pomieszała wypowiedzi i sądzi, że ten cytat jest mój i ode mnie domaga się wypowiedzi i wyjaśnienia.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


N maja 14, 2017 5:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr mar 14, 2012 0:15
Posty: 459
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
equuleuss napisał(a):
chwat napisał(a):
Ale gdyby nawet tak było, to nie upoważnia przecież szanownej małżonki do zajęcia się sobą.


Moment. To dlaczego te kobiety są z Wami, mężczyznami? Czasem to jest zastanawiające. Bowiem zadziwiajaco wiele kobiet nie odczuwa niczego specjalnego podczas penetracji w wykonaniu mężczyzny. I zadziwiajaco wiele kobiet nie osiaga orgazmu w akcie z mężczyzną, nie osiagają tego nawet całymi latami, będąc w związku / małżeństwie.

Ta kobieta dotyka siebie w trakcie stosunku z mężczyzną, ponieważ nie osiągnie orgazmu w inny sposób, bowiem penetracja nie doprowadzi jej do tego, czasem kobiety mogą po prostu zasnąć w trakcie, niezależnie jak długo męczyłby się wspołmałżonek.

Ngdy nie zastanawiałeś się dlaczego kobieta posiada taki ''magiczny guziczek''? Wy Panowie macie orgazm na zawołanie niemal. Kobiety nie zawsze osiągają z Wami te szczyty.

Dlaczego piszę ''z Wami''? Bowiem nie jestem heteroseksualną kobietą. I wiem że kobieta z kobietą osiaga to zawsze, i nawet wiele razy, nie tylko za pomoca naciśnięcia ''magicznego guziczka''. Reszta niech będzie milczeniem.

No ale skoro ona sama sie dotyka i osiaga orgazm to co za problem aby pokazala mezowi jak ma ja dotykac aby bylo jej przyjemnie? Problem lezy zapewne w podstawowej komunikacji bo maz pewnie nawet nie wspomknal zonie czemu tak robi, co ma poprawic co ulepszyc? Sam autor napisal ze problem lezy pewnie w nim bo za malo sie stara

_________________
„Nie to jest miłością co czujesz, a to co postanawiasz.”


Cz maja 18, 2017 12:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn maja 01, 2017 17:57
Posty: 5
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
"co za problem aby pokazala mezowi jak ma ja dotykac"

ja wiem jak to robić, ale mimo wszystko żona wybiera autoerotyzm (zaspokojenie przychodzi szybciej, a przyjemność jest większa). Coraz mniej się tym przejmuję. Doszedłem do wniosku, że nie ma się co spinać. Ten typ tak ma i już. Oczywiście ten autoerotyzm nie jest za każdym razem, gdy się kochamy...


N maja 21, 2017 20:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 376
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
I to wlasciwe podejscie.


N maja 21, 2017 21:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 2662
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
I w końcu zrobiło się tak beztrosko i ponadczasowo.
Okazuje się, że wystarczy się nie spinać i problemy same znikają.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Pn maja 22, 2017 4:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 822
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
Żywot św. Katarzyny ze Sieny, patronki Europy i doktora Kościoła:
rozdz. 16. Ekstazy i objawienia

„[Św. Katarzyna] powiedziała: «(…) widziałam także kary potępionych i
tych, co są w czyśćcu, tych kar nie da się w pełni słowami wyrazić.
Gdyby ludzie ujrzeli jedną najmniejszą z tych kar, to by woleli wybrać
dziesięć śmierci cielesnych, niż tę jedną najmniejszą karę ponosić
przez jeden dzień. Widziałam szczególnie, jak ukarani byli ci, co żyją
w małżeństwie i nie strzegą jego świętości, ale chcą głównie
zaspokajać swoją pożądliwość». Kiedy zapytałem, dlaczego ten grzech,
który przecież nie jest najcięższy, tak surowo jest karany,
odpowiedziała, że ludzie nie mają tutaj pełnej świadomości grzechu, i
co za tym idzie, nie mają wystarczającej skruchy, jaką mają, gdy
chodzi o inne grzechy, i stąd częściej go popełniają niż inne. I
dodała: «Bardzo niebezpieczny jest taki grzech, gdy popełniający go
nie dba o to, by za niego pokutować, choćby to był grzech mały»”

(Źródło: Bł. Rajmund z Kapui, Żywot św. Katarzyny, n. 215, Poznań: W
drodze, 2010, s. 222-223. Dostępne w internecie:
http://sienenka.blogspot.com/2012/01/16 ... ienia.html
/dostęp na dzień 23.07. 2013 r./).

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Wt maja 23, 2017 22:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 05, 2017 20:05
Posty: 85
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
kooool napisał(a):
http://zapytaj.wiara.pl/doc/525313.Problem-masturbacji
Masturbacja jest grzechem i to zasadniczo ciężkim. Katechizm Kościoła Katolickiego (2352) tak to ujmuje:

Przez masturbację należy rozumieć dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności cielesnej. Zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo stwierdzają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym. Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości. Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza relacją płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania życia ludzkiego.

Po tej ogólnej ocenie masturbacji w tym samym punkcie zwrócono też uwagę na okoliczności, które w konkretnej sytuacji mogą zmniejszyć odpowiedzialność za ten czyn.

W celu sformułowania wyważonej oceny odpowiedzialności moralnej konkretnych osób i ukierunkowania działań duszpasterskich należy wziąć pod uwagę niedojrzałość uczuciową, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne czynniki psychiczne czy społeczne, które mogą zmniejszyć, a nawet zredukować do minimum winę moralną.


Taaa jasne... nogi służą do chodzenia a Lewandowski piłkę nimi kopie. W takim układzie grzechem jest też dłubanie w nosie, gra w ping ponga (ręce służą do pracy), kolana służą do klęczenia a Karolina Kowalkiewicz kopie nimi rywalki. To jakieś absurdalne tezy. Jak ktoś chce sobie siurasem obrazy malować to grzeszy ???


Wt maja 23, 2017 23:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 376
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
Wyjatkowo zdroworozsadkowa puenta jak na Bozego Rycerza.
Oczywiscie warto jeszcze przy okazji postraszyc jakimis karami piekielnymi, zeby wstretnym grzesznikom w piety poszlo:).


Śr maja 24, 2017 2:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 2662
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
RycerzBoży napisał(a):
To jakieś absurdalne tezy
Które tezy masz na myśli, bo komentowany tekst jest dość długi?
subadam napisał(a):
Wyjatkowo zdroworozsadkowa puenta jak na Bozego Rycerza.
Oczywiscie warto jeszcze przy okazji postraszyc jakimis karami piekielnymi, zeby wstretnym grzesznikom w piety poszlo:).
Uważasz, że masturbacja jest przejawem zdrowego rozsądku?

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Śr maja 24, 2017 6:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 05, 2017 20:05
Posty: 85
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
chwat napisał(a):
RycerzBoży napisał(a):
To jakieś absurdalne tezy
Które tezy masz na myśli, bo komentowany tekst jest dość długi?
subadam napisał(a):
Wyjatkowo zdroworozsadkowa puenta jak na Bozego Rycerza.
Oczywiscie warto jeszcze przy okazji postraszyc jakimis karami piekielnymi, zeby wstretnym grzesznikom w piety poszlo:).
Uważasz, że masturbacja jest przejawem zdrowego rozsądku?


Ano mam na myśli tezę czy też tezy, że wybrane części ciała mają jakieś określone w dodatku przez Boga przeznaczenie i niektóre czynności wykonywane wbrew temu przeznaczeniu są grzechem. Podałem malownicze przykłady i nie będę ich powtarzał. Czy masturbacja jest przejawem zdrowego rozsądku ?? :D Trzeba by było ten zdrowy rozsądek zdefiniować. Nie będę tego robić bo nie po to Bóg dał mi rozum, żeby takimi pierdołami się zajmować 8) Więc posługując się takim potocznym poczuciem zdrowego rozsądku powiem, że masturbacja jest tak samo zdroworozsądkowa jak bieganie, czy podnoszenie ciężarów czy też górskie wspinaczki. :|


Śr maja 24, 2017 21:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 2662
Post Re: Masturbacja żony w trakcie seksu
RycerzBoży napisał(a):
Ano mam na myśli tezę czy też tezy, że wybrane części ciała mają jakieś określone w dodatku przez Boga przeznaczenie i niektóre czynności wykonywane wbrew temu przeznaczeniu są grzechem. Podałem malownicze przykłady i nie będę ich powtarzał. Czy masturbacja jest przejawem zdrowego rozsądku ?? :D Trzeba by było ten zdrowy rozsądek zdefiniować. Nie będę tego robić bo nie po to Bóg dał mi rozum, żeby takimi (censored) się zajmować 8) Więc posługując się takim potocznym poczuciem zdrowego rozsądku powiem, że masturbacja jest tak samo zdroworozsądkowa jak bieganie, czy podnoszenie ciężarów czy też górskie wspinaczki. :|

Przykłady podałeś, ale są nie tyle malownicze, co absurdalne.
Próbujesz nadać częściom ciała autonomiczny charakter i próbujesz je z tego tytułu uniewinniać, bo są tylko organami czy narządami i robią sobie co chcą, a Ciebie tam nie ma.

Niestety jest inaczej. Nasze części ciała, to całość składająca się na nas, a my mamy dane nam przez Boga cele w życiu i realizujemy je poprzez to co robimy, w zasadniczej części właśnie poprzez świadomą aktywność naszych ciał.
W Twoim myśleniu nie ma nic zdroworozsądkowego, jest za to sporo patologii.
Twoje podejście to rodzaj uciekania od odpowiedzialności za to co robimy, poprzez stosowanie podziału na z jednej strony ręce, nogi, czy inne części ciała - jako drugorzędne podmioty, a z drugiej strony na wyimaginowanego Ciebie - twórcę definicji własnego zdrowego rozsądku, tego prawdziwego "ja", którego związek ze swoim ciałem jest dość dowolnie definiowalny.

Posługując się taką swobodą traktowania naszych ciał, można by usprawiedliwić sporą ilość czynności moralnie niewłaściwych, zasłaniając się dowolnością rozumienia zdrowego rozsądku.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Cz maja 25, 2017 7:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL