Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lut 20, 2018 20:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Niechciane dziecko 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt cze 20, 2017 19:41
Posty: 10
Post Niechciane dziecko
Hej,
mam pewien poważny problem. Moja dziewczyna prawdopodobnie zaszła w ciążę, zrobiła 2 testy i za każdym razem jest lekko różowy pasek. Kilka dni temu miała wystąpić miesiączka, a domyślacie się że nie wystąpiła. Jest zdeterminowana by zażyć środek poronny zamówiony zza granicy. Próbowałem przemówić jej do rozumu, żeby przyjęła to dziecko, wzięła ze mną ślub, ja nawet mogę więcej się dzieckiem zajmować niż ona, natomiast ona nie chce o tym słyszeć.

Jesteśmy ze sobą dwa lata. Jesteśmy katolikami, chodziliśmy nawet częściej niż raz w tygodniu na mszę świętą. Niestety zdarzył nam się upadek 1, 2, 3... za kolejnym razem musiało począć się dziecko, chociaż prosiliśmy Boga, by dał nam jeszcze szansę...
Wiem, że to dobra dziewczyna, mieliśmy w tym roku jesienią lub w przyszłym się ożenić, za niedługo zaręczyny, a tu taka... niespodzianka. Ona martwi się, że musi przerwać studia medyczne, w które włożyła wiele wysiłku i został jej tylko jeden rok. Jest też taka sprawa, że ja jeszcze nie mam pracy. Niestety ktoś albo coś jest przeciwko mnie, bo jak dochodzi do rozmowy... to albo internet się psuje (w przypadku rozmowy o pracę na Skype), albo coś mi wypada w ten dzień i nie da się tej rozmowy przełożyć. Nadal walczę i modlę się, bym takową dostał i mógł zapewnić przyszłej rodzinie szeroko rozumiane bezpieczeństwo.

Takie pytanie do Was:
Jakie argumenty mogą do niej trafić? Ona bardzo przejmuje się plotkami, opinią itd. że dziecko przed ślubem itd... Próbowałem jej to wytłumaczyć, że takimi sprawami nie warto się przejmować ale to nic nie dało. Zaczęła płakać, bić się w brzuch, histeryzować... Zgodziłem się z bólem serca na zamówienie tego środka (chociaż bardzo nie chciałem) zza granicy, by ugrać coś na czasie, bo dopiero wczoraj się dowiedzieliśmy że jest w stanie błogosławionym. Właśnie, błogosławionym...
Może już za dużo się rozpisałem, ale bardzo proszę was o pomoc i modlitwę w tej sprawie. Może Duch Święty nam coś podpowie...

Pozdrawiam, z Panem Bogiem!


Wt cze 20, 2017 20:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 11676
Post Re: Niechciane dziecko
Pomodle sie za was.

No coz, hormony szaleja, szok nie pomaga, ale studentka medycyny powinna wiedziec, jak szkodliwy moze byc ow srodek poronny. Dla niej, o dziecku nie mowiac.

Ludzie zawsze beda gadac, ale o tym (znowu: studentka medycyny) powinna pomyslec wczesniej i jesli juz grzeszyc to chyba lepiej sie zabezpieczyc niz ciaze usuwac? Chocby stosujac NPR, jesli prezerwatywa nie (ale srodek poronny tak).

Dlaczego ty o tym nie pomyslales? Hormony, hormonami ale kiedys trzeba powaznie rozmawiac o skutkach. I zaczac byc odpowiedzialnym: za siebie, za kobiete, za potomstwo.
Grzeszyc i tylko modlic sie, zeby dziecka nie bylo... slow brak.

Powiedz jej, ze nie musi przerywac studiow, co najwyzej kliniki poprzesuwa, najwyzej skonczy rok pozniej. Jesli teraz sobie radzicie, to i z dzieckiem sobie poradzicie. A usuniecie dziecka zadnego jej problemu nie rozwiaze. Moze jak troche ochlonie, to sama do tego dojdzie.
I wytrzymaj jej wahania nastroju, jezeli faktycznie myslisz powaznie o waszej wspolnej przyszlosci.


Wt cze 20, 2017 21:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 13:02
Posty: 45
Post Re: Niechciane dziecko
Jeżeli usunie ciążę, to moim zdaniem nie jest godna tego, aby zostać żoną i matką. Przejmuje się plotkami? Ludzie zawsze będą gadać, z resztą jest mnóstwo par, które posiadają potomstwo i nie mają jeszcze ślubu. Ludzie się do tego przyzwyczaili. Twoja dziewczyna jest taka religijna...a lekceważy przykazanie "nie zabijaj" jaka z niej katoliczka? Chodzi do kościoła na pokaz, aby wszyscy widzieli?


Wt cze 20, 2017 21:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 20, 2017 19:41
Posty: 10
Post Re: Niechciane dziecko
Kael- dzięki

- Szkodliwy czy nieszkodliwy - i tak to dla niej nie ma znaczenia, jeśli chce to zrobić,

- Wiem, że to moja wina, zresztą za każdym razem była. Nie mieszkaliśmy razem, nigdy byśmy nawet o tym nie pomyśleli, by zamieszkać ze sobą przed ślubem. Współżycie zaczęliśmy nie dawno, ale gdy był ten 1. raz to już poszło...

- Nie chce wracać na studia po roku - bo grupa się zmieni itd. (ma tam swoje koleżanki), poza tym będzie mieć dziecko któremu więcej uwagi musi poświęcić i nie wie czy da radę,

- to moja pierwsza dziewczyna (ja również jestem jej pierwszym chłopakiem) i chcę by tak pozostało do końca.

- Co masz na myśli wahania nastroju? W sumie od ponad 2 lat to wytrzymuję, więc chyba się przyzwyczaiłem. Teraz jest bardziej opiekuńcza, chyba się domyślasz dlaczego


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kaninka nie wiem czy na pokaz, jeszcze kilka miesięcy temu gdy grzeszyliśmy to ona nas ciągnęła do spowiedzi, zaraz następnego dnia. Wczoraj powiedziała że jest zła na wszystko i na wszystkich i obraża się na Pana Boga i Kościół. Powiedziała to w emocjach, wiadomo że to moja wina że do tego dopuściłem, chcę to naprawić najlepiej jak to się da. Szczęście w nieszczęściu, że mieliśmy plan zaręczyn i ślubu i ciąża nie wyskoczyła w środku zimy, tylko w takiej przyzwoitej porze na ślub.

Co do ludzi, to ja pochodzę ze wsi i mam brata kapłana. Ona pochodzi z miasteczka obok i w sumie ma sąsiadów "bojcorzy" - wiesz co to znaczy? (w wiejskiej gwarze - plotkarze). Widocznie ona bardziej się mną stresuje niż ja sam :)


Wt cze 20, 2017 22:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 17, 2015 14:03
Posty: 31
Post Re: Niechciane dziecko
Cytuj:
za każdym razem jest lekko różowy pasek


Ale w sumie to są dwa paski, prawda? Tzn. moje pozytywne testy miały 2 paski. Jak był jeden, to oznaczało, że się w ciąży nie jest.


Wt cze 20, 2017 22:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 13:02
Posty: 45
Post Re: Niechciane dziecko
Studia można dokończyć będąc w ciąży i mając maluszka. Powiem więcej, im mniejsze niemowlę, tym więcej czasu będzie na naukę, gdyż niemowlę najczęściej więcej śpi i będzie miała czas na edukację.

Dziecko które zaczyna chodzić i broić, niestety potrzebuje więcej uwagi.
Nie przejmujcie się zdaniem obcych ludzi!!! Oni za was nie przejdą przez życie, a Bóg widzi wszystko!


Wt cze 20, 2017 22:53
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 5973
Post Re: Niechciane dziecko
Moja Ciocia dokończyła studia rodząc dziecko, mimo że nie mogła liczyć na opiekę ojca dziecka.

_________________
Dobro zwycięży


Wt cze 20, 2017 23:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 20, 2017 19:41
Posty: 10
Post Re: Niechciane dziecko
Brandeisbluesky na jednym teście są dwa paski, ten drugi który ma wykryć ciążę jest taki blady, ale to podobno dlatego że tego hormonu jest jeszcze mało, ale z tygodnia na tydzień wzrasta. Na drugim teście ciążowym identyczny wynik.

Kaninka wiem o tym, tylko jak to przetłumaczyć mojej dziewczynie, by się jednak poświęciła, jednak później zbierze się z tego żniwo, na pewno lepsze niż z decyzji usunięcia dziecka.


Pamiętam, że mówiła mi o wielkim wstydzie, jak będzie mogła spojrzeć na swoją rodzinę, na moją... Niestety chyba trzeba przez to przebrnąć i już. Za parę lat nikt o jakimś wstydzie nie będzie pamiętał.
Mój brat ksiądz począł się również w ten sam sposób i pomyśleć, że gdyby nie mądrość kobiety (wiadomo - po fakcie) to by go nie było.

Mam nadzieję że jakąś ją przekonam, lecz sam tego nie dokonam, modlitwy muszą zostać wysłuchane, sam Bóg na pewno chce by dziecko się urodziło, jeśli je powołał do życia.


Wt cze 20, 2017 23:17
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 5973
Post Re: Niechciane dziecko
Aborcja jest taką samą zbrodnią jak zamordowanie dorosłej osoby, na przykład Twojej matki. Jeśli jest już jakaś różnica to aborcja jest gorsza od morderstwa, bo zamordowany dorosły już przeżył część życia a zabicie abortowanego dziecka okrada go z całego życia!

_________________
Dobro zwycięży


Wt cze 20, 2017 23:22
Zobacz profil

Dołączył(a): So cze 05, 2010 13:07
Posty: 71
Post Re: Niechciane dziecko
To wspaniałe, że walczysz o dziecko. Nie wiem, czy uzasadnienia religijne pomagają, czy "chwytają" w obecnym stanie Twojej dziewczyny... Dlatego nie zacznę od nich.
Ewentualny wstyd da się przeczekać. Lub lekceważyc gadanie.
Koleżanek nie trzeba stracić, jeśli to rzeczywiście istotne więzi, a nie pozorne.
Można zamieszkać z dala od obecnych plotkujących sąsiadów.
Zabicie dziecka jakąś chemią jest nie tylko szkodliwe fizycznie dla matki. Rujnowanie zdrowia obojętne studenctce medycyny? Nie fundujcie sobie problemów psychicznych, syndromu postaborcyjnego itp. Z pamięci czegoś takiego dożywotnio nie wykasujecie, nawet gdybyście chcieli spychać w jakąś niepamięć.
Studia? Pomyślałam najpierw, przyznam szczerze, że tymi nie ma się co przejmować, skoro na przedostatnim roku medycyny trudno nadal o praktyczną wiedzę, skąd biorą się dzieci. Studia da się przedłużyć, egzaminy przesunąć. Dziecko wcześnie odchować.
Nie ma się co obrażać na Pana Boga. Jest niewinny.
Do czego jeszcze można apelować? Do odpowiedzialności za swoje czyny. Za drugiego, poczętego czlowieka. Tak, jak będzie kiedyś moze odpowiadać za pacjentów.
Do tego, że dziecko Was mocniej połączy.
Do Bozego daru.


Wt cze 20, 2017 23:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 17, 2015 14:03
Posty: 31
Post Re: Niechciane dziecko
Chyba dobrze byłoby stanąć murem za dzieckiem, powiedzieć, że to Twoje dziecko, że bierzesz za nich odpowiedzialność (matkę i dziecko), że dołożysz wszelkich starań, by dziecko wychować, by dziewczyna mogła skończyć studia.

Plotki? Tak naprawdę innych ludzi obchodzi to tyle co zeszłoroczny śnieg, i parę minut obracania językiem. Mają swoje problemy.


Śr cze 21, 2017 0:33
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 5973
Post Re: Niechciane dziecko
Mógłbyś jej powiedzieć, że jak zabije dziecko, to na 100% niech NIE liczy że będzie z Tobą. I być gotowym tę groźbę SPEŁNIĆ a nie puste gadki. Jeśli zabije dziecko, z pewnością znajdziesz inną, lepszą, tylko dziecka szkoda. Może takie ULTIMATUM do niej przemówi?
Albo zechce Ciebie+Dziecko albo nie będzie miała nikogo z was tylko studia.
Boi się małej kropelki wstydu, a w piekle ten wstyd może zostać zwielokrotniony w nieskończoność.

_________________
Dobro zwycięży


Śr cze 21, 2017 4:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 2688
Post Re: Niechciane dziecko
Temat smutny, ale mimo to nie będę się certolił. Widocznie ona nie chce mieć dziecka z Tobą. Gdyby czuła, że pomożesz jej utrzymać, wychować i opiekować się tym dzieckiem, to może by inaczej wybierała. A tak to kobiety w takich kwestiach przełączają na 100% realizm. A tu dotychczas z Twojej strony... sam wiesz, pracy samą modlitwą nie dostaniesz.

A dwa lata w związku, a zamiast decyzji o współzyciu, omowieniu granic, konsekwencji i metod jakieś trzy "upadki", i ciąża, normalnie jak we wczesnym PRL-u. Co to, jak było wychowanie do życia w rodzinie, to się nie uważało? Czy siostra zakonna mówiła o bocianach? Raczej nie. A internet siadał jak było o metodach zapobiegania ciąży, także tych "katolickich"?

Ech... chciało się bawić dzieciom w dorosle życie, to macie teraz dorosłe problemy. Teraz to na serio tylko modlitwa pozostaje. A dziewczyna, co to ponoć medycynę studiuje, niech zasuwa do ginekologa coby stwierdził, czy cała panika w ogóle potrzebna jest.

PS Wiem, że jestem podejrzliwy, ale jak to było, dwa testy a wczoraj się dowiedzieli... dowiedzieć to się moze u ginekologa, nie z testów ze sklepu.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr cze 21, 2017 5:05
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 5973
Post Re: Niechciane dziecko
Jaki 100% realizm? Kobieta, która chce zamordować własne dziecko? Gdzie instynkt, który nawet zwierzęta mają?

_________________
Dobro zwycięży


Śr cze 21, 2017 5:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 2688
Post Re: Niechciane dziecko
@Andy

Jak zaczniesz odróżniać instynkt od realizmu, uczucie od kalkulacji, to pogadamy

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr cze 21, 2017 6:26
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL