Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 23, 2018 13:30



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 503
Post Re: CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY
arkadio1976 napisał(a):
moge powiedzieć ze ludzie na ziemi ludziom zgotowali piekło przez które przechodze...

...ale winą obarczę Boga?

Cytuj:
szczerze nie akceptuje planu Boga dla ktorego cierpienie stalo sie wyznacznikiem milosci

Plan Boga zakłada czynienie dobra opartego na miłości. Czym jest i w jaki sposób należy interpretować miłość opisał św. Paweł. Nie ma tam nic o ww. wyznaczniku miłości.

Cytuj:
wielokrotnie mu to powiedzialem

Prowadzisz z Bogiem monolog, wznosząc budowlę z pragnień i oczekiwań. To mur. Nie ma tu relacji, jest strona konfliktu, która nie pyta, lecz ma roszczenia: mnie się należy. Rozczaruję Cię, wielu już przypisywało Bogu różne łatki, wyrażało wobec Niego kpinę i powątpiewanie, a nawet zdradę. Bóg zna człowieka, jego marną kondycję, dlatego też nie reaguje na emocjonalne pretensje kierowane pod jego adresem. Póki się gniewasz, nie będziesz gotów na dialog, wciąż będzie brzmiało echo gorzkich żali, przekonanie, że Bóg jest nieczuły na ból bądź tylko przez ból potrafi wyrażać swoją miłość.

Cytuj:
Podziwiam ale i wspolczuje ludziom dla ktorych cierpienie stalo sie wyznacznikiem bliskosci stworcy ,tak sie zyc nie da dla mnie i nie mam zamiaru]

Cierpienie samo w sobie nie ma wartości, jest złem. To człowiek dokonuje wyboru, by nawet w najtrudniejszych momentach życiowych wybrać miłość. Łatwo kochać, gdy wszytko przychodzi nam łatwo i życie jest bezproblemowe. Czym są dla nas wyznawane wartości, przekonujemy się dopiero wówczas, gdy na naszej drodze pojawiają się przeszkody. Życie nie polega na ucieczce od trudności, lecz na podejmowaniu decyzji za które bierze się odpowiedzialność z możliwymi konsekwencjami.

arkadio1976 napisał(a):
pewne granice ktore dawno zostaly przekroczone wytrzymalosci i zrozumienia.Szczerze mam dosc i chcialbym uslyszec jeden jedyny powod dla ktorego mialbym nie porzucic kosciola i bezpowrotnie sie od niego oddalic

Nie usłyszysz bowiem podjąłeś już decyzję. Do kompletu potrzebujesz wsparcia tych, którzy utwierdzą Cię w swoich przekonaniach, dlatego nie ma znaczenia powód, który bym mogła Ci przedstawić. Zamiast tego, proponowałabym w ramach pożegnania z KK udanie się na mszę uwielbieniową.

Cytuj:
Reasumując Krzywda= Cierpienie= Biblijne zalecenia dotyczące spojrzenia na drugiego człowieka.To chyba nie jest dziwne, że człowiek chce jej uniknąć i cierpień i dlatego oddala sie od Boga

Biblijnym zaleceniem dla chrześcijan jest przyjęcie postawy Jezusa. A ten nie był życiowo nieporadny. Przeciwnie- był człowiekiem uważnym i stanowczym, nie dbał o opinię ludzi, nie dawał sobą pomiatać, wykorzystywać ani manipulować, a otaczało go wielu ludzi, którzy byli nieżyczliwi i próbowali podstępem wykazać, że jego nauki są sprzeczne z ówczesnym prawem.
Wybrałeś drogę własnego Ja, zasiane ziarno, nie przyniosło oczekiwanych plonów, porażkę przypisałeś Bogu, odpada konieczność refleksji nad własną postawą. Teraz zaczynasz nowy rozdział, nowy rok, nowy ja. Będziesz oddalał się od Boga, od ludzi. Wspomniałeś, że masz córeczkę. Ona uczy się od Ciebie postawy wobec świata. A jest ona negatywna, oparta o strach przed drugim człowiekiem, nieufność, lęk, podejrzliwość. Ona potrzebuje wskazówek jak radzić sobie w trudnych sytuacjach w relacjach międzyludzkich. Doświadczenie rodziców to jedno, ważniejsze są lekcje, które wyciągnęli, by nie popełniać tych samych błędów.
arkadio1976 napisał(a):
Co do braku zaufania w stosunku do ludzi ,to zastanawiające jest to że wypowiadają to ludzie którzy wierzą ,są katolikami ,ale na pewno nie znają lub nie stosują się do Pisma Świętego.

Łatwo Ci przychodzi osądzanie ludzi na podstawie jednego/kilku wpisów. Skąd pewność, że Twoja znajomość Pisma Świętego jest lepsza niż innych?

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So sty 20, 2018 0:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 590
Post Re: CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY
Plan Stwórcy jest jeden i tylko on jest skuteczny, ponieważ przywraca to czego brak każdy odczuwa, choć może nie zawsze świadomie.

Nie zrozumiesz ( jak większość ludzi nawet z księżmi na czele) jak działa Królestwo Niebieskie w którym wola Boga, która jest miłością, jest spełniana póki nie zobaczysz go już teraz na Ziemi. Nie można połączyć się z Bogiem bez połączenia się w Chrystusie. Prawa Królestwa Niebieskiego są dokładnie odwrotne do tych jakimi posługuje się umysł uznający siebie za oddzielonego od Boga. A oddzielonym od Boga można być tylko wtedy gdy jest się oddzielonym od Jezusa. Bo aby wejść do Królestwa Niebieskiego trzeba być złączonym w Chrystusie ( nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie) .
Nie może być jednak tak ,że wywyższysz swoje ja jako coś co sobie cenisz wyżej niż Chrystusa ( bo będzie to rzucanie pereł przed wieprze i będzie to naginanie praw boskich do ziemskich , które są ich przeciwieństwem). Aby móc przyjąć Chrystusa trzeba zrozumieć ,że ten sam Chrystus jest w drugim człowieku. A to odbywa się za pomocą wiary. Gdy widząc drugiego człowieka widzisz w nim kogoś innego niż Chrystusa ( lub w starym testamencie siebie samego) wtedy twoja wiara jest zaprzeczeniem prawdy która zna Bóg. Oczywiście ,że oczy ciała i jego umysł będzie cię oszukiwać odnośnie tego tematu ( dlatego w sądzie Syna człowieczego nikt nie rozpoznaje Go oczyma ciała i zdziwieni osadem będą zarówno ci sprawiedliwi jak i ci niesprawiedliwi). Jezus również doświadczał tego jak działa wiara lub jej brak, stykających się z nim żydów i każdorazowo mocno akcentował znaczenie tej wiary , która była tak z nim zgodna ,że aż uzdrawiała ( mówił twoja wiara cię uzdrowiła). Ponieważ jesteśmy przez oczy ciała oszukiwani a nasza wiedza odnośnie tego kim jest brat podlega postrzeganiu , które jest wynikiem osadu. Nie jesteśmy w stanie funkcjonować zgodnie z prawami Boga bez pomocy Ducha św Ducha Prawdy!
To On musi nam pokazywać co jest prawdziwe a co nie, jak również uprzytomnić nam ,że fałszywy obraz brata wytwarzamy przez osąd , który wytwarza obraz będący tzw projekcją naszych myśli i naszej wiary na innych.

Bóg ma tylko jednego Syna ale Ten gdy postanowił tworzyć w oddzieleniu popełnił olbrzymi błąd, który zaskutkował brakiem miłości bo doprowadził do istnienia świata po za Bogiem ( jedynym źródłem miłości). To oczywiście szaleństwo nie mogące być prawdą. Jednak jeżeli iluzję rzeczywistości uznamy za prawdę wtedy prawda staje się dla nas iluzją. To właśnie dlatego Bóg aby pomóc synowi uprzytomnić sobie ,że Ojciec nadal Go kocha i nie chce Go karać a zamiast kary daje pojednanie przez zesłanie Prawdziwego (nie oddzielonego) Syna po to aby każdy kto zechce przyjąć pojednanie przez wywyższanie Chrystusa w bracie i sobie doprowadził do rozpoznania Prawdy. I znając Prawdę nikt o zdrowym umyśle nie będzie chciał krzywdzić Syna Boga, którego rozpozna bez trudu, jak i sam będzie doznawał szacunku jako Jego Syn bez względu na formę w jakiej będzie przedstawiał się innym ( czy to jako dziecko , kobieta, bezdomny, więzień ,we wszystkich rasach).
Lecz aby dokonało się pojednanie potrzeba pracy nad swoim umysłem, który nie będąc w ciele jednak z ciałem się utożsamia a przez to utożsamienie działa odwrotnie zatem musi nauczyć się ponownie praw Królestwa Niebieskiego aby nie działać wbrew sobie. Bo nie można nawet źle pomyśleć o drugim bracie , gdyż jest to rodzaj wiary gdy w to uwierzymy jako prawdę, zdolną związać brata tak iż nie będzie czynił tego czego pragnie ale to co podpowie szatan ( ego lub podświadomość) wypaczając święty obraz brata czego przykładem jest opisana sytuacja w rodzinnej miejscowości Jezusa w której ze względu na brak właściwej wiary u żydów nie mógł dokonywać powszechnych cudów.

Ze względu na to iż wszystko na tym świecie jest wspólną projekcją wszystkich przekonań jakie maja ludzie ten świat nie potrafi utrzymać jednolitego i stałego swojego obrazu. Jednak Jezus dał obietnicę, że gdy 2 lub 3 wyrazi w jego imieniu ( czyli uznając siebie razem jako jednego Chrystusa) zgodną myśl z prośbą do Boga to On ją spełni.Co jak widać dla oddzielonych umysłów myślących ,że są w osobnych ciałach jest niezwykle trudne. Dlatego niezbędna jest też pomoc Ducha św ,Ducha Prawdy, któremu gdy będziemy potrafili zaufać ,żę nam pomoże z miłością ( co jest prawdą bo właśnie po to został stworzony aby w iluzjach jakie wytwarzamy mógł dokonywać korekty jako ten , który mimo iż widzi szaleńcze i pełne omamów wizje dzieci Boga rozpoznaje iż nie są prawdziwe jednocześnie może usunąć to co nie jest prawdziwe ( co nie jest Chrystusem) zwracając prawdę. Nie może On jednak tego zrobić na siłę. Ponieważ nikt nie może mieć poczucia straty względem tego co jest święte odnośnie czegoś co jest niczym. Zatem gdy cenisz sobie coś co jest niczym a to co jest święte ( i nie mające ceny tak nieskończenie wspaniałe) jest dla ciebie mało wartościowe to nie masz prawdziwej chęci na pojednanie ani nie cenisz sobie Prawdy wybierając oszustwo szatana. Jednocześnie gdy odczuwasz lęk ( a lekiem będzie nawet konsternacja jaką odczuwał św Piotr podczas przemienienia) Duch św również nie może ingerować w twoje nieprawdziwe wizje i wizerunki Chrystusa. Bo aby to było możliwe z zaufaniem i pokorą ,że nie mam zdolności samodzielnie zobaczyć prawdy muszę oddać tę wizję jaką przedstawia mi mój oddzielony umysł jako wytwór w którym nie ma prawdy z prośbą o udostępnienie tego co jest bliższe prawdzie.

Jednak całkowita prawda może być udostępniona dopiero gdy wszyscy zrozumieją ,że tylko ingerencja Ojca na osobistą prośbę może naprawić świat w całości. Lecz mimo istniejących niedostatków trzeba usilnie wierzyć w to co jest wolą Ojca i że to jest bardziej możliwe niż to w co wierzę oddzieleniu od Niego.

_________________
[color=#BF00FF]Myśli łączą się w idei, nie mogą się jednak łączyć gdy są sprzeczne. Dlatego przyglądaj się różnym ideom aby widzieć czy łączą czy dzielą.[/color]


N sty 28, 2018 22:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3741
Post Re: CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY
arkadio1976 napisał(a):
Czlowiek czlowiekowi wilkiem,obluda,nieszczerość ,klamstwa,patologia w Panstwie i rzadzie ,urzedach nagradzanie niegodziwych,tepienie mowiacych prawde i dazacych do niej


Dostosuj się do takiego świata, to tak wygląda bo musi tak wyglądać, i tutaj nic się z tym nie zrobi.

arkadio1976 napisał(a):
spac nie moge przez toczona walke jak i na drugim swiecie czeka mnie to samo,wszystko kreci sie w okol pieniadza,


A niby wokół czego ma się kręcić? za co kupisz jedzenie? będziesz płacił wiarą? miłością?

arkadio1976 napisał(a):
Podziwiam ale i wspolczuje ludziom dla ktorych cierpienie stalo sie wyznacznikiem bliskosci stworcy ,tak sie zyc nie da dla mnie i nie mam zamiaru nigdy narzucic sobie ponownie takiej doktrynologii


Oni są w stanie udzwignąć swój krzyż, jak widze tobie to jakoś nie wychodzi.

Blaszak napisał(a):
A oddając się jakiejś grzesznej przyjemności, mówią: „Dla tej jednej chwili warto ponosić konsekwencje”. Nie wyobrażają sobie bowiem, że potępienie sięgnie nawet w ich najdalszą przeszłość i zatruje także i tę chwilę.


A to ciekawe co tu mówisz :)
Bo jakoś nie widze, żeby te grzeszne przyjemności, ktoś mi w jakiś sposób zatruwał, a nawet wychodzi niemal odwrotnie.
"Blaszka" co ty na to?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sty 28, 2018 23:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 8:17
Posty: 2521
Post Re: CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY
arkadio1976 napisał(a):
nie akceptuje planu Boga dla ktorego cierpienie stalo sie wyznacznikiem milosci,bliskosci ,wystarczy, wielokrotnie mu to powiedzialem ale on nie ma dosc ,nie daje mi chwili wypoczynku ,coz zapamietam to i na pewno mnie to do niego nie zbliza ,wrecz od 2 tygodni przestalem odwiedzac kosciol,przestalem sluchac przy braku odpowiedzi na moje prosby,przestalem angazowac sie,wole czuc pustke emocjonalna ale zyc bez bicza i bolesnych doswiadczen ktorych mozna by obdzielic paru ludzi ,dla mnie zycie na ziemi jest Pieklem z malymi przeblyskami spokoju i ciszy...Podziwiam ale i wspolczuje ludziom dla ktorych cierpienie stalo sie wyznacznikiem bliskosci stworcy ,tak sie zyc nie da dla mnie i nie mam zamiaru nigdy narzucic sobie ponownie takiej doktrynologii ,doceniam to co Bog w trudnych chwilach dla mnie zrobil i zapamietalem ,ale sa pewne granice ktore dawno zostaly przekroczone wytrzymalosci i zrozumienia.

Nadmienie ze nie moge przyjmowac komunii i spowiadac sie a kosciol wypial sie dobitnie na ludzi ktorzy rozstali sie ze swoja polowka,ale....


Wierzysz w Boga, jesteś świadomy jego obecności i Go nienawidzisz. Jednak wiara bez uczynków
( miłości) jest niczym.
Cierpisz bardzo i to widać. Jednego nie rozumiem. Jakie manipulacje, jakie formy nacisku Kościół stosował, lub stosuje? Kiedy czytam podobne posty, lub samej jest mi ciężko, przychodzi mi na myśl postać św Józefiny Bakhita, czarnej niewolnicy, która została zakonnicą i świętą.

Czy ktoś Cię siłą do kościoła ciągnął?, do spowiedzi, komunii św?


Śr sty 31, 2018 9:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 590
Post Re: CZY NIE MACIE DOSC - PLANU STWÓRCY
Czy to jakaś nowa „ewangelizacja” Robek, dokładnie odwrotna do nauk Jezusa?
Cytuj:
Dostosuj się do takiego świata, to tak wygląda bo musi tak wyglądać, i tutaj nic się z tym nie zrobi.

Właśnie dostosowanie się do tego świata i uczestnictwo w jego ohydzie życia bez miłości jest zgubą człowieka. A pocieszające słowa Jezusa brzmią „ odwagi jam zwyciężył świat” nie jam się do niego przystosował!

Cytuj:
A niby wokół czego ma się kręcić? za co kupisz jedzenie? będziesz płacił wiarą? miłością?

Za czasów Jezusa również używano pieniędzy jako środek wymiany ułatwiający to, co bez nich było by kuriozalne. To nie pieniądze są złe ale egoistyczne używanie ich bez miłości z chęcią zysku tylko dla siebie.

Cytuj:
Oni są w stanie udzwignąć swój krzyż, jak widze tobie to jakoś nie wychodzi.

Ten świat , który jest wytworzony w opozycji do Boga ( dlatego jest oszustwem bo nic w opozycji do wszechmogącego Boga nie może się ostać) jest bardzo męczący i nie do przyjęcia przez człowieka ceniącego sobie miłość. Dlatego ci , którzy są zbytnio utrudzeni i zmęczeni nim mają przyjść po pokrzepienie do Jezusa. Lub prosić Ducha św. O pokazanie innej wizji
tego co dla nas jest nie do przyjęcia ( ze względu na tych , którzy wolą układać się ze światem niż prosić Ojca o zmianę tego co zafałszowywuje ten świat jako cos co ma być przeciwieństwem Boga.

Cytuj:
Blaszak napisał(a):
A oddając się jakiejś grzesznej przyjemności, mówią: „Dla tej jednej chwili warto ponosić konsekwencje”. Nie wyobrażają sobie bowiem, że potępienie sięgnie nawet w ich najdalszą przeszłość i zatruje także i tę chwilę.


A to ciekawe co tu mówisz
Bo jakoś nie widze, żeby te grzeszne przyjemności, ktoś mi w jakiś sposób zatruwał, a nawet wychodzi niemal odwrotnie.
"Blaszka" co ty na to?

Wszystkim grzesznikom wydaje się, że Bóg chce pozbawiać go jego przyjemności. Co oczywiście nie jest prawdą, bo Bóg tylko daje i to z miłością. A grzeszne zawsze oznacza pozbawione miłości i egoistyczne, czyli nastawione na to, że ja będę mieć z tego wszystkie profity a ty cierp jego konsekwencje. Jest to oszustwo ego , które zasłania istotę tego co robimy. Jeżeli samo dobro chce tylko dla siebie ( i nie widzę ,że druga osoba jest tym samym duchem co ja przez oszustwo ego) to nie widzę również że sobie odbieram to co jest sprawiedliwe w oczach miłości. Jak również nie widzę ,że nie cenie sobie miłości. Jak zatem mam dostąpić nieba w którym wszystko jest miłością a dawanie jest stwarzaniem tego czego pragnie drugi brat po to aby tego samego dostąpić?
Bo oczywiście cenię sobie ponad życie prawa w których wszystko w pocie czoła musze sobie wypracować i byle egoista i oszust może mi to zabrać i wszyscy w koło będą mnie zaledwie tolerować, jeżeli nie nienawidzić lub tylko podejrzewać o wszelkie zło tego świata.
W opozycji do świata Boga w którym wszyscy rozpoznają w drugim tego samego ducha samego siebie ( przez wszczepienie w Chrystusa na podobieństwo wszczepienia latorośli do krzewu winnego) i w którym wszystko czego potrzeba Synowi Bóg stwarza aby ten nie musiał się nadmiernie trudzić. Co tu jest wariactwem? Który wybór? No tak ale powiecie ja mam wybierać w ciemno, kto mi to zagwarantuje? Otóż nikt oprócz ciebie samego! Bo tylko ty sam uczciwie i z determinacją musisz wybrać co jest lepsze dla innych i ciebie i tak pracować nad swoim umysłem aby zawsze wybierać to co jest miłujące i być nieustannie pod wpływem Ducha św. który pokaże prawdę tak abyśmy nie byli podobni do tych, którzy jak żydzi w rodzinnej miejscowości nie rozpoznali w Jezusie Chrystusa a On przez to nie mógł dokonywać dla nich cudów. Bo musisz wybrać co chcesz widzieć! Zstępującego ponownie Chrystusa czy świat diabła zaprzeczając Prawdzie. Bo Królestwo Niebieskie nie może być ci dane gdy Go nie cenisz bo wolisz to co jest obrzydliwe w oczach Boga czyli świat oszustwa bez miłości.

_________________
[color=#BF00FF]Myśli łączą się w idei, nie mogą się jednak łączyć gdy są sprzeczne. Dlatego przyglądaj się różnym ideom aby widzieć czy łączą czy dzielą.[/color]


Pt lut 09, 2018 13:41
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL