Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 23, 2017 6:47



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 196 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
 "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy 
Autor Wiadomość
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Tajemnica szczęścia ma zgodę władz kościelnych na odmawianie ( zawarto to w przesłanym linku), tu nie chodzi o 7 modlitw i nie ma nic o zbawieniu do 4 pokolenia.


Ostatnio edytowano N lut 12, 2012 13:45 przez Liza, łącznie edytowano 1 raz



N lut 12, 2012 13:43

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35137
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Liza napisał(a):
Tajemnica szczęścia ma zgodę władz kościelnych na odmawianie, tu nie chodzi o 7 modlitw i nie ma nic o zbawieniu do 4 pokolenia.

Wiem.


N lut 12, 2012 13:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 03, 2012 11:14
Posty: 119
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Tajemnice Szczęscia odmawiałam 3 lata temu i wytrzymałam cały rok.


Cz maja 03, 2012 20:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Moja mama odmawiała je przez wiele lat, ja też jak byłam mała.
Niestety mama w wieku 40 lat popełniła samobójstwo, osierociła 4 dzieci w wieku od 7-17 lat, zostawiła nas z ojcem wariatem i przez wiele lat skazani byliśmy na męki chrystusowe. Od tego czasu (śmierci mamy) minęło 16 lat, mimo modlitw żyła w ogromnym cierpieniu, obezwładnieniu, strachu i niemocy. Przeżyliśmy straszne rzeczy. Nie chodzimy do Kościoła - my dzieci. Nie potrzebuję modlitw aby być dobrym. A mamie ani nam nie pomogły, żyjemy w żałobie, dzieci żyły bez mamy, a ja jako siostra dałam z siebie wiele, ale jednak byłam sama niedojrzała. Dla mnie to nie działa.


Cz sie 24, 2017 22:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35137
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
mariola34 napisał(a):
Moja mama odmawiała je przez wiele lat, ja też jak byłam mała.
Niestety mama w wieku 40 lat popełniła samobójstwo, osierociła 4 dzieci w wieku od 7-17 lat, zostawiła nas z ojcem wariatem i przez wiele lat skazani byliśmy na męki chrystusowe. Od tego czasu (śmierci mamy) minęło 16 lat, mimo modlitw żyła w ogromnym cierpieniu, obezwładnieniu, strachu i niemocy. Przeżyliśmy straszne rzeczy. Nie chodzimy do Kościoła - my dzieci. Nie potrzebuję modlitw aby być dobrym. A mamie ani nam nie pomogły, żyjemy w żałobie, dzieci żyły bez mamy, a ja jako siostra dałam z siebie wiele, ale jednak byłam sama niedojrzała. Dla mnie to nie działa.

Skoro jak piszesz mama żyła w ogromnym cierpieniu, obezwładnieniu, strachu i niemocy a na koniec popełniła samobójstwo, to niechybnie cierpiała na depresje i potrzebowała fachowej pomocy lekarza.
Jezus mówi lekarza potrzebują, ci co się źle mają(Mk 9,12), bo uzdrowienie to korelacja modlitwy + leczenia medycznego.


Pt sie 25, 2017 7:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
W latach 90-tych depresja była zjawiskiem dużo bardziej wstydliwszym niż dziś to tak filozoficznie. Trudno tez leczyć sie w sytuacjo gdy mama pracowała od 7.00-17.00 a potem w domu miała co robić - to tak technicznie. a tak faktycznie - skoro modlitwy TE dają miliony łask dlaczego nie mogą dać żadnej skutecznej? choćby przyjaciela, który się tą osobą chwilowo zatroszczy, wskaże drogę lub coś co by zadziałało lub zesłanie jakiegoś incydentu: utraty przytomności w pracy i hospitalizacji, oderwania się choć na chwilę od kieratu, pozbierania myśli, wzmocnienia się, porady kogoś przedsiębiorczego..

Niestety te modlitwy nic nie dają, więc po co to wszystko???

Dalej idąc: skoro uwalniają, błogosławią dlaczego musimy żyć przeszłością i frustrować się nią? Chyba wystarczy już tych wisienek. Modlitwy wieloletnie nic nie dały, a mogłyby uchronić mamę przed depresją, nawet tego nie uczyniły a litania obietnic wielka phi!


Pt sie 25, 2017 21:05
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 05, 2006 0:21
Posty: 228
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Mariola przykro mi, że cię spotkała ta tragedia. Wydaję mi się że nie możesz pogodzić się z przeszłością i masz pretensje do Boga. chyba. Rozumiem twój żal.
Chcę tylko napisać w kontekście modlitw, napisałaś po co te wszystkie modlitwy.
W moim przypadku gdy mam beznadziejny stan emocjonalny, nie mogę zaakceptować swojej sytuacji w której się znajduję, jest mi bardzo ciężko psychicznie często wystarczy mi zawołać w duchu: Niech się dzieje twoja wola Boże, ufam twemu miłosierdziu i bardzo często się uspokajam. tyle ..
Mi są po to modlitwy. podejrzewam gdybym nie wierzył w Boga i nie "modlił się" na swój sposób to już by mnie tu nie było na tym świecie albo bym zwariował albo popadłbym w jakiś alkoholizm albo narkotyki i bylby m żulem na ulicy.
Znam wielu silnych psychicznie ludzi którzy się nigdy nie modlą i całkiem dobrze się mają, ale ja do nich nie należę i bez tych modlitw i wiary w Boga sobie nie wyobrażam życia tu na ziemi w ciężkich chwilach.
pozdrawiam

_________________
Obrazek

Zły? Być może.. dobry? A czemu... nie tak wiele znów pychy we mnie...
Dajcie zyć po swojemu grzesznemu a i świętym żyć będzie przyjemniej.


Pt sie 25, 2017 21:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Modlitwy i wiara tylko odwracały uwagę od problemu, dawały kruche wzmocnienie i kruchą nadzieję dla osoby dobrej, skromniej, pracowitej i wspaniałomyślnej. A tak naprawdę skuteczne jest tylko logiczne, aktywne działanie. Nikt nam nic nie da za modlitwy, a te obietnice nie są skuteczne. w latach gdy mama modliła się było coraz gorzej, pamiętam, że jak jechałyśmy pociągiem do babci (ok. 1 h) mama modliła się z tej książeczki zamiast rozmawiać z nami. Te książeczki to zabieracz czasu, który można poświęcić ludziom żyjącym i potrzebującym.

więc po co? :( piszę o nich bo ostatnio z kimś o tym rozmawiałam i byłam ciekawa waszych opinii jak również udzielić własnej.


Pt sie 25, 2017 21:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35137
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
mariola34 napisał(a):
Modlitwy i wiara tylko odwracały uwagę od problemu, dawały kruche wzmocnienie i kruchą nadzieję dla osoby dobrej, skromniej, pracowitej i wspaniałomyślnej. A tak naprawdę skuteczne jest tylko logiczne, aktywne działanie. Nikt nam nic nie da za modlitwy, a te obietnice nie są skuteczne. w latach gdy mama modliła się było coraz gorzej, pamiętam, że jak jechałyśmy pociągiem do babci (ok. 1 h) mama modliła się z tej książeczki zamiast rozmawiać z nami. Te książeczki to zabieracz czasu, który można poświęcić ludziom żyjącym i potrzebującym.

więc po co? :( piszę o nich bo ostatnio z kimś o tym rozmawiałam i byłam ciekawa waszych opinii jak również udzielić własnej.

Św Augustyn radził Pracuj tak jakby wszystko zależało od ciebie, ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga, czyli w każdej życiowej sytuacji nie należy wybierać krańcowych zachowań, ale stosować obie równolegle, czyli modlitwa połączona z działaniem, np leczeniem.
W latach 90-tych też leczono depresję (sama w tamtym czasie poddałam się leczeniu silnej depresji), Twoja mama zaufała modlitwie zapominając o pomocy lekarza.
Modlitwa czyni cuda, ale najczęściej z modlitwą musi współgrać działanie człowieka.


So sie 26, 2017 7:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Jednak Bóg mógłby pomóc osobom dobrym i szlachetnym, silnie wierzącym. Wspierać ich. Moje rodzeństwo i ja jesteśmy bdb wykształceni, siostra z tyt. dr n. prawnych, a w środku rozbita, my zresztą też - nieuleczalnie. Często bywa tak, że duże osiągnięcia nie cieszą nas. Dlaczego małe dzieci zostają z takim ciężarem i wieku np. 7 lat kończy im się dzieciństwo?

Szatan ma chyba większą moc bo wspiera swoich wyznawców :(

Od śmierci mamy minęło 16 lat a emocjonalnie myśląc o niej jesteśmy na podobnym poziomie uczuć.


So sie 26, 2017 8:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35137
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
mariola34 napisał(a):
Jednak Bóg mógłby pomóc osobom dobrym i szlachetnym, silnie wierzącym. Wspierać ich. Moje rodzeństwo i ja jesteśmy bdb wykształceni, siostra z tyt. dr n. prawnych, a w środku rozbita, my zresztą też - nieuleczalnie. Często bywa tak, że duże osiągnięcia nie cieszą nas. Dlaczego małe dzieci zostają z takim ciężarem i wieku np. 7 lat kończy im się dzieciństwo?

Szatan ma chyba większą moc bo wspiera swoich wyznawców :(

Od śmierci mamy minęło 16 lat a emocjonalnie myśląc o niej jesteśmy na podobnym poziomie uczuć.

Masakrycznie gdy umiera matka małych dzieci, ale śmierć jest wpisana w życie każdej żywej istoty.
Miast przypisywać demonowi nadnaturalne moce, którymi on nie jest obdarzony, winniście starać się pozbyć się żalu do Boga, i uświadomić sobie, że zapewne wasza mama doznaje wiecznej szczęśliwości i nadal się modli w waszych intencjach wypraszając potrzebne wam łaski.


So sie 26, 2017 10:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Na początku odczuwałam nawet ulgę, że nie cierpi (choć to dziwne).

Dwa lata temu kiedy zasypiałam mama zrobiła mi symulację jej śmierci w nocy gdy zasypiałam. Wyskoczyła z 10 piętra bloku, symulacja była bardziej fizyczna typu wiał mi wiatr w uszach i szczęce, leżałam w łóżku i to się działo naprawdę, byłam tego ciekawa i nie bałam sie. Niestety po upadku z wysokości wpadłam do czarnej dziury z której chciałam się wydostać za wszelką cenę wrzeszcząc dosłownie: Musze natychmiast sie stąd wydostać, bo (tu imiona moich dzieci) np. Arek i marek, Arek i Marek. NIE!!!!!!!!!! to było takie NIE, że leżąc usiadała do zgięcia i to było przerażające myślałam, że serce mi wyskoczy ze strachu. Poza tym, że byłam pewna, że wrzasnęłam na cale osiedle, szybko okazało się, że mąż i syn śpiący 2 cm. ode mnie nawet nie drgnęli.

Od tego czasu wcale nie wiem czy jest szczęśliwa i nie wiem co chciała mi przekazać. Na logikę: przestrzec przed samobójstwem, tylko ja o nim nigdy nie myślałam?

2 tyg. po śmierci mamy - w 2001 r. też stanęła obok mnie jak się rano budziłam w półśnie i powiedziała: Tam wcale nie jest lepiej niż tu i też mamy XXI wiek.

Nie wiem czy jej jest lepiej, ale nam jest bardzo ciężko. Nadal.


So sie 26, 2017 11:48
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 05, 2006 0:21
Posty: 228
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Mariola wydaję mi się że nie możesz się pogodzić ze swoją przeszłością i masz żal. Trzeba zaakceptować przeszłość by móc dalej żyć. Przebaczyć wszyskim.
Myślę że powinnaś znaleźć dobrego kapłana i z nim pogadać. Na forum ludzie raczej nie są kompetentni udzielać takich porad.
Ja ze swojej strony tylko napiszę, że Maria Simma w rozmowie z duszami czyśćowymi mówiła że większość samobójców nie jest w pełni poczytalnych gdy odbiera sobie życie.

_________________
Obrazek

Zły? Być może.. dobry? A czemu... nie tak wiele znów pychy we mnie...
Dajcie zyć po swojemu grzesznemu a i świętym żyć będzie przyjemniej.


So sie 26, 2017 12:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2017 22:23
Posty: 7
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Dzięki. Wiem, że nie są poczytalni, to zresztą dot. dłuższego okresu. Ksiądz mi raczej nie pomoże, bo sam nie wie. Sama sobie mogę jedynie pomóc nie myśląc o tym i tak zresztą robię, jednak dość często myśli same kierują się w tamta stronę. Zwł. jak widzę siostrę lub brata jednego czy drugiego to widzę smutek mimo sukcesów, potem widze ojca który ma się doskonale to można się domyślić jak można się wkurzyć;

Dzięki jeszcze raz i pozdr. :)


So sie 26, 2017 13:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2010 23:26
Posty: 2
Post Re: "Tajemnica Szczęścia" św.Brygidy
Dlaczego Ty uwazasz, ze jak odmowisz ta modlitwe to staniesz sie niesmiertelna i wszystko Ci sie bedzie ukladac po Twojej mysli. Na-prawde modlisz sie tylko po to, zeby dostac ? To nie na tym polega ze 10 000 zdrowasiek = 1 000 000 zł lub anulowanie 1 choroby. Modlitwa to jest droga do doskonalosci. Jesli wspinasz sie po tych szczeblach to wtedy dzieja sie dziwne i niesamowite rzeczy.

[edytowano 1x...początek zdania piszemy wielką literą. M.]


Śr wrz 13, 2017 13:26
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 196 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL