Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 14, 2017 8:55



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 557 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 38  Następna strona
 PiS a ustrój komunistyczny 
Autor Wiadomość
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7465
Post PiS a ustrój komunistyczny
Czasem można spotkać się ze stwierdzeniami o powrocie do komunizmu przez rząd PiS. Dla wielu osób jest to puste hasło. Zatem, jeśli ktoś dostrzega charakterystyczne elementy ustroju komunistycznego wprowadzane przez PiS w naszym państwie, warto wyjaśnić, co konkretnie takiego ma na myśli.

Już sam temat budzi kontrowersje, więc chciałbym, aby dyskusja skupiła się na jak najbardziej merytorycznej argumentacji, bez budzenia dodatkowych kontrowersji i odniesień personalnych. Tak, aby wątek miał charakter głównie informacyjny - tzn. jeśli faktycznie można takie cechy komunizmu znaleźć.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Śr lis 09, 2016 13:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 2539
Post PiS a ustrój komunistyczny
[...]

Wszystko pewnie było, ale pojadę po kolei.

- Powrót nostalgiczny (wiem, tylko zewnętrzny, ale dla niektórych ważny)

Można było go obserwować głównie w TVP, gdzie przywracano / odgrzewano / próbowano reanimować stare programy. Sonda, Wielka Gra, Teleranek

(Ten ostatni kojarzy mi się z zimą, w której nie było teleranka, a tylko jakiś smutas w okularach)

Także ostatni powrót edukacji do systemu 8+4/5 wydaje się bardziej podyktowany nostalgią, niż chęcią usprawnienia systemu. Pomijając kwestię wymiany kadr.

- powrót strukturalny ...

... jeszcze nie istnieje. Przypomnę, że w PRL, systemie monopartyjnym, panował dualizm partyjno-państwowy, gdzie partia dublowała zadania państwa tworząd równoległe organa. W PiS na razie tego nie ma.

ALE

Właśnie specyficzna pozycja prezesa jest zaczynem takiego systemu. Jest sobie Sejm, jest Prezydent, jest Premier. Ale to prezes obala ustawy w połowie legislacji, to on wzywa na dywanik najwyższych urzędników państwowych i daje im wytyczne. To on sprawił, że hierarchia partyjna wewnątrz egzekutywy jest ważniejsza, niż hierarchia konstytucyjna. Macierewicz i Ziobro są wyżej, niż Szydło i Duda. A minister Ziobro, dla podkreślenia ważności jakiegoś projektu, musi publicznie oświadczyć, że konsultował go z prezesem.

Nie jest to jeszcze dualizm formalny, ale przykładowo "autorski rząd" pani Szydło był powoływany w doraźnej grupie, bez udziału pani Szydło. Takich grup jest więcej.

- Powrót nomenklatury (!)

Jedno z kluczowych pojęć tamtych lat. Stanowiska państwowe były z rozdzielnika partyjnego, z pominięciem innych kryteriów. Możesz teraz zarzucać "Ale-peło-też-robiło"... nawet jak robiło, to primo, nie na taką skalę a secundo - nie pomijało kryteriów fachowych. Jeżeli dawało jakiegoś "swojego" dyrektora, to był to dyrektor "swój", który miał odpowiednie kwalifikacje na stanowisko. PiS odstąpił od tej zacofanej metody, wystarczy "swojość". Jak dla mnie akurat ten punkt został przeprowadzona najbardziej bezwzględnie i najszybciej w historii III RP, jest on dla mnie najsilniejszym "powrotem do PRL".

Dodatkowo akurat ten punkt jest drugim zaczynem do poprzedniego punktu. Jeżeli obsadzimy wszystkie stanowiska "swoimi", to następnym krokiem jest konkurencja struktury państwowej i partyjnej. Pół biedy, jeżeli szef jest z PiS. Ale jeżeli w PiS jest szef, sekretarka, księgowa i magazynier, to pod koniec dnia będzie tak, że to magazynier decyduje o pozwoleniach na budowę (bo jest w strukturze partyjnej wyżej od kierownika) albo sekretarka robi plan budżetu (bo jest siostrą radnego).

- Powrót standardów prawnych

W okresie po 1989 roku to pewnie był najtrudniejszy temat i słusznie PiS wskazuje na pewne systemowe patologie. Choć może nie zawsze zarzuty są słuszne, to jednak danie sędziom i prokuratorom niezależności od systemu nie doprowadziło do automatycznego samo-uzdrowienia, lub chociażby usprawnienia systemu.

ALE

Akurat tutaj widać największy powód do PRL-u. Zgodnie z zasadą, że wracamy na początek i startujemy jeszcze raz. Tylnimi drzwiami wprowadzamy kontrolę Sejmu (lub rządu lub prezesa) nad orzeczeniami TK. Podporządkowujemy prokuratorów woli ministra, dla sędziów kroją się następne ustawy.

- Powrót do standardów wojskowych

Tylko częściowo. PRL miało masową armię, średnio wyszkoloną i uzbrojoną. W III RP redukowano liczebność a stawiano na wyposażenie. Jak to było to było, ale wojska lądowe i lotnistwo już całkiem nieźle przezbrojono. A takie przezbrajania są tańsze i szybsze przy armii niedużej.

Teraz minister wojny skasował kontrakt na nowe śmigłowce a zamiast tego prowadzi nabór do nowego rodzaju wojsk. Oznacza to powrót do masowej ... nawet nie średniuchy, bo WOT ma być elementem partyzanckim, rekrutować się z mas prepersów i podobnych ochotników. Nie że sama idea jest zła, ale widać, w którym kierunku idzie pieniądz. Leśnych ludzi zamiast helikopterów.

- Odcinanie się pozorne

PiS lubi dezawuować pewne instytucje jako PRL-owskie, przykładowo TK. Zapominając o tym, że były to instytucje okresu schyłkowego i przyczyniły się do jego ostatecznego końca. Jak chociaż RPO.

......

Nie wypowiadam się o kewstiach socjalnych, gdyż tutaj mam inne zdanie od forumowych liberałów, widzę raczej spoglądanie na socjalistów (i nie tylko) europejskich, niż wzorowanie się na PRL-u.

To na razie tyle.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr lis 09, 2016 17:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 15911
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
Kontynuując wątek - od początku swoich rządów PiS konsekwentnie powraca do jednego z fundamentalnych elementów ustroju PRL, mianowicie nadrzędnej roli Sejmu. Art. 15 Konstytucji PRL stanowił:

1. Najwyższym organem władzy państwowej jest Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

2. Sejm jako najwyższy wyraziciel woli ludu pracującego miast i wsi urzeczywistnia suwerenne prawa narodu.

3. Sejm uchwala ustawy oraz sprawuje kontrolę nad działalnością innych organów władzy i administracji państwowej.


Coś wam to przypomina? Zgadza się - to jest dokładnie, niemal słowo po słowie, zarówno retoryka, jak i praktyka PiS. Wystarczy zmienić "Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej" na "Rzeczypospolitej Polskiej" i lekko przeredagować ust. 2, ponieważ PiS nie posługuje się formułą "lud pracujący miast i wsi". Pisowską filozofię nowego-starego ustroju Polski, wprowadzanego bez zmiany Konstytucji z 1997 r., wykłada dokument, o którym już tu wspominałem, mianowicie Raport Zespołu Ekspertów do spraw Problematyki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 lipca 2016 r., powołanego przez Kuchcińskiego. Jak pisałem, dokument ten w prawie 1/3 stanowi polemikę z pierwszą opinią Komisji Weneckiej i to ta jego część jest kluczowa. BTW na raport ten kompletnie nikt nie zwrócił uwagi i już pewnie mało kto pamięta, że w ogóle coś takiego istnieje, tymczasem cała opozycja powinna go znać na pamięć, a na wszystkich wydziałach prawa powinny na jego podstawie powstawać hurtowo prace doktorskie, bo w żadnym jak dotąd dokumencie programowym PiS tak bezpośrednio nie wyłożył - niczym kawę na ławę - co zamierza z polskim ustrojem zrobić. Co więcej, poglądy i idee zawarte w tym dokumencie z całą pewnością będą stanowiły podstawę orzecznictwa przyszłego "Trybunału Konstytucyjnego" (czy raczej Trybunału Przyklepującego) i był to zapewne jeden z głównych powodów jego powstania. Najważniejsze wątki tej publikacji są następujące:

1. podniesienie kwestii istnienia "dwóch różnych wizji państwa", definiujących je jako "z jednej strony wspólnotę polityczną, czyli naród, z drugiej zaś porządek prawny",
2. w tym kontekście sformułowanie pojęć "demokracji przedstawicielskiej", odpowiadającej pierwszej wizji, oraz "demokracji konstytucyjnej", odpowiadającej tej drugiej
oczywiste jest, że, w ocenie Komisji, Komisja Wenecka opowiada się za tą drugą, zaś PiS za tą pierwszą
3. jak wskazuje Raport, "główną pozycję [w demokracji przedstawicielskiej, za którą opowiada się PiS] zajmuje legitymizujący organy suweren korzystający z prawa jako swego narzędzia, stosunkowo łatwo – choć postulatywnie formalnie poprawnie – zmieniający poszczególne przepisy prawne" (wszystkie podkreślenia moje),
4. "w drugim ujęciu [tj. demokracji konstytucyjnej, za którą opowiada się Komisja Wenecka] sąd konstytucyjny miałby pełnić w Polsce nie tyle rolę organu czerpiącego legitymację z woli parlamentu jako ciała przedstawicielskiego „suwerena”, ile wprost z samej konstytucji" - Raport wskazuje w tym miejscu jednoznacznie, że źródłem legitymacji sądu konstytucyjnego w Polsce ma być "wola parlamentu" . Nieco dalej stwierdza: Organy te [władzy publicznej, w tym Trybunał Konstytucyjny], wbrew interpretacjom i skojarzeniom odmiennym, odwołującym się do „demokracji przedstawicielskiej” (eksponującej rolę suwerena zwanego ludem czy narodem politycznym i udzielaną przez niego legitymację poszczególnym organom) [przy przyjęciu stanowiska Komisji Weneckiej] nie czerpią już legitymacji od ludu (suwerena, „większości”), nie czerpią jej ze sfery faktyczności, lecz z „ładu normatywnego” wieńczonego przez konstytucję. Organy te są wówczas daleko bardziej „organami porządku prawnego”, na straży którego – jako wynikającego z konstytucji – ma stać Trybunał Konstytucyjny, niż organami wspólnoty-„suwerena”. Stwierdzenie o czerpaniu przez organy władzy publicznej swojej legitymacji "ze sfery faktyczności" szczególnie przypadło mi do gustu,
5. w jednym z przypisów Zespół opisuje - odwołując się do Jamesa Madisona - jak należy rozumieć trójpodział władz: Podział instytucjonalny władz, choć miał chronić przed władzą arbitralną, miał jednak za zadanie umożliwić realizację woli większości wyrażonej w wyborach. Gdyby blokada takiej woli, np. przez jakikolwiek sąd konstytucyjny, była istotą trójpodziału instytucjonalno-ustrojowego, to konsekwencją – argumentował Madison – byłoby tworzenie warunków destabilizacji politycznej, a nawet rewolucji, gdyż wybory stałyby się tylko rodzajem rytuału, a nie zmiany, w której wspólnota polityczna chce przedefiniować swoje cele polityczne z poszanowaniem reguł demokratycznego państwa prawa. Wmyślcie się w ten tekst - blokada woli Narodu, suwerena, przez "jakikolwiek" sąd konstytucyjny, uniemożliwiająca zmianę (aż chciałoby się napisać: Dobrą Zmianę). Wszak Madison proponował przecież tylko zablokowanie możliwości „posiadania całej władzy przez jeden organ władzy (government), mającej całą władzę innej władzy (instytucjonalnej)” (...), co w przypadku możliwości blokowania ustawodawstwa legislatury przez sąd konstytucyjny także było naruszaniem trójpodziału władz, mających ostateczne umocowanie w woli suwerennego ludu.

6. ostatecznie zatem perspektywa przyjęta przez autorów Opinii Komisji Weneckiej wiedzie do uznania, iż Naród, któremu także Konstytucja RP z 1997 r. przyznaje władzę zwierzchnią, nie tyle działa poprzez organy ograniczone w swych kompetencjach i wzajemnie hamujące się w ramach uprawnień określonych nade wszystko przez ustawę zasadniczą, ile jest podporządkowany „stałemu prawu nadrzędnemu”. Przedstawiona zostaje idea prawa, które przestaje być wyrazem woli Narodu działającego w zakresie prawodawstwa za pośrednictwem swych przedstawicieli w parlamencie, staje się natomiast „stałą” strukturą normatywną chronioną przez konstytucyjne sądy

Ta konkluzja jest prostym odwołaniem się do idei prawa zawartej w Konstytucji PRL (jak zresztą i w innych konstytucjach komunistycznych), wyrażonej w art. 4 ust. 1, który stanowił: Prawa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej są wyrazem interesów i woli ludu pracującego. Nie ma analogicznego przepisu w Konstytucji z 1997 r., podobnie, jak nie ma przepisu analogicznego do art. 15.

Jasne jest zatem, że przyszły "Trybunał Konstytucyjny" będzie przyklepywał demontowanie konstytucyjnego ustroju Polski ustawami, odwołując się przede wszystkim do art. 2 Konstytucji i sformułowania "demokratyczne państwo prawa", rozumianego jako "najpierw 'demokratyczne', a dopiero potem i tylko niesprzecznie z tym 'prawa'", jak również do art. 4 ust. 1, który stanie się zapewne "czempionem" nowego "TK", analogicznie do stosunku, z jakim dotychczasowy TK traktował art. 2 (jako przepis, z którego można wyinterpretować w praktyce co się chce).

(to jest oczywiście jedynie skrócona analiza, ja nie jestem w stanie się tym zająć "na poważnie". Szkoda jednak, że nie zrobił tego nikt inny).

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz lis 10, 2016 10:28
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7308
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
bert04 napisał(a):
@med_man

Wszystko pewnie było, ale pojadę po kolei.

- Powrót nostalgiczny (wiem, tylko zewnętrzny, ale dla niektórych ważny)

Można było go obserwować głównie w TVP, gdzie przywracano / odgrzewano / próbowano reanimować stare programy. Sonda, Wielka Gra, Teleranek

(Ten ostatni kojarzy mi się z zimą, w której nie było teleranka, a tylko jakiś smutas w okularach)

Ja widzę to tak, że były to po prostu polskie, dobre programy, a nie jakieś zachodnioeuropejskie czy amerykańskie formaty. Powrót do nich był raczej grą na nucie patriotyzmu, a nie powrotu do PRL.
bert04 napisał(a):
Także ostatni powrót edukacji do systemu 8+4/5 wydaje się bardziej podyktowany nostalgią, niż chęcią usprawnienia systemu. Pomijając kwestię wymiany kadr.

Przypominam, że wcześniej był system siedmioklasowy. Do 1965 roku. Myślicie, że PiS do tego też wróci?
:mrgreen:
bert04 napisał(a):
- powrót strukturalny ...

... jeszcze nie istnieje. Przypomnę, że w PRL, systemie monopartyjnym, panował dualizm partyjno-państwowy, gdzie partia dublowała zadania państwa tworząd równoległe organa. W PiS na razie tego nie ma.

ALE

Właśnie specyficzna pozycja prezesa jest zaczynem takiego systemu. Jest sobie Sejm, jest Prezydent, jest Premier. Ale to prezes obala ustawy w połowie legislacji, to on wzywa na dywanik najwyższych urzędników państwowych i daje im wytyczne. To on sprawił, że hierarchia partyjna wewnątrz egzekutywy jest ważniejsza, niż hierarchia konstytucyjna. Macierewicz i Ziobro są wyżej, niż Szydło i Duda. A minister Ziobro, dla podkreślenia ważności jakiegoś projektu, musi publicznie oświadczyć, że konsultował go z prezesem.

Nie jest to jeszcze dualizm formalny, ale przykładowo "autorski rząd" pani Szydło był powoływany w doraźnej grupie, bez udziału pani Szydło. Takich grup jest więcej.

Pytanko:
Czy mówi wam coś nazwisko Jean-Christophe Cambadélis?
Zakładam, że bez googlowania nie....
To pierwszy sekretarz Partii Socjalistycznej Francji.
Jednak premierem we Francji jest należący też do PS Manuel Valls, a Prezydentem też pochodzący z PS Hollande.

Czy we Francji też mamy powrót do PRL?
:mrgreen:
bert04 napisał(a):
- Powrót nomenklatury (!)

Jedno z kluczowych pojęć tamtych lat. Stanowiska państwowe były z rozdzielnika partyjnego, z pominięciem innych kryteriów. Możesz teraz zarzucać "Ale-peło-też-robiło"... nawet jak robiło, to primo, nie na taką skalę a secundo - nie pomijało kryteriów fachowych. Jeżeli dawało jakiegoś "swojego" dyrektora, to był to dyrektor "swój", który miał odpowiednie kwalifikacje na stanowisko. PiS odstąpił od tej zacofanej metody, wystarczy "swojość". Jak dla mnie akurat ten punkt został przeprowadzona najbardziej bezwzględnie i najszybciej w historii III RP, jest on dla mnie najsilniejszym "powrotem do PRL".

Wydaje mi się, że wynika to raczej z braku kadr ogólnie.
Ale, przyznaję, obsadzanie stanowisk poza konkursami i w dużej ilości przypadków nie fachowcami, nie wygląda dobrze.
bert04 napisał(a):
Dodatkowo akurat ten punkt jest drugim zaczynem do poprzedniego punktu. Jeżeli obsadzimy wszystkie stanowiska "swoimi", to następnym krokiem jest konkurencja struktury państwowej i partyjnej. Pół biedy, jeżeli szef jest z PiS. Ale jeżeli w PiS jest szef, sekretarka, księgowa i magazynier, to pod koniec dnia będzie tak, że to magazynier decyduje o pozwoleniach na budowę (bo jest w strukturze partyjnej wyżej od kierownika) albo sekretarka robi plan budżetu (bo jest siostrą radnego).

Mocny zarzut. Czy już gdzieś się potwierdził?
bert04 napisał(a):

- Powrót standardów prawnych

W okresie po 1989 roku to pewnie był najtrudniejszy temat i słusznie PiS wskazuje na pewne systemowe patologie. Choć może nie zawsze zarzuty są słuszne, to jednak danie sędziom i prokuratorom niezależności od systemu nie doprowadziło do automatycznego samo-uzdrowienia, lub chociażby usprawnienia systemu.

ALE

Akurat tutaj widać największy powód do PRL-u. Zgodnie z zasadą, że wracamy na początek i startujemy jeszcze raz. Tylnimi drzwiami wprowadzamy kontrolę Sejmu (lub rządu lub prezesa) nad orzeczeniami TK. Podporządkowujemy prokuratorów woli ministra, dla sędziów kroją się następne ustawy.

Wydaje mi się, że ten akurat argument jest słaby. PiS chce jedynie doczekać do takiego obsadzenia stanowisk w TK, które będzie mu gwarantowało, że TK nie będzie dla zasady blokował żadnych pomysłów PiS. A teraz to akurat ma miejsce. Bo, niestety TK stał się narzędziem wali poprzedniej władzy z władzą dzisiejszą. A nie o to akurat w nim chodzi.
Oczywiście, jestem za zmianą sposobu funkcjonowania TK. Za zmiana konstytucyjną
bert04 napisał(a):
- Powrót do standardów wojskowych

Tylko częściowo. PRL miało masową armię, średnio wyszkoloną i uzbrojoną. W III RP redukowano liczebność a stawiano na wyposażenie. Jak to było to było, ale wojska lądowe i lotnistwo już całkiem nieźle przezbrojono. A takie przezbrajania są tańsze i szybsze przy armii niedużej.

Teraz minister wojny skasował kontrakt na nowe śmigłowce a zamiast tego prowadzi nabór do nowego rodzaju wojsk. Oznacza to powrót do masowej ... nawet nie średniuchy, bo WOT ma być elementem partyzanckim, rekrutować się z mas prepersów i podobnych ochotników. Nie że sama idea jest zła, ale widać, w którym kierunku idzie pieniądz. Leśnych ludzi zamiast helikopterów.

Nie sądzę, żeby to było "zamiast".
Podejrzewam, że jednak helikopterów też się doczekamy. A skąd w ogóle podejrzenie, że to pieniądze przeznaczone na helikoptery pójdą na WOT?
bert04 napisał(a):
- Odcinanie się pozorne

PiS lubi dezawuować pewne instytucje jako PRL-owskie, przykładowo TK. Zapominając o tym, że były to instytucje okresu schyłkowego i przyczyniły się do jego ostatecznego końca. Jak chociaż RPO.

No, ale to chyba żaden argument za powrotem do PRL?
bert04 napisał(a):
......

Nie wypowiadam się o kewstiach socjalnych, gdyż tutaj mam inne zdanie od forumowych liberałów, widzę raczej spoglądanie na socjalistów (i nie tylko) europejskich, niż wzorowanie się na PRL-u.

To na razie tyle.

Ja też tyle.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz lis 10, 2016 10:37
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 15911
Post PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
medieval_man napisał(a):
Wydaje mi się, że ten akurat argument jest słaby. PiS chce jedynie doczekać do takiego obsadzenia stanowisk w TK, które będzie mu gwarantowało, że TK nie będzie dla zasady blokował żadnych pomysłów PiS.


Gdyby PiS chciał "jedynie doczekać", to by nie było większego problemu. Zresztą szybko by się nie doczekał i pewnie wcześniej oddałby władzę. A Kaczyński ma już swoje lata. Dlatego PiS na nic nie czekał i to właśnie stanowi problem.

Cytuj:
A teraz to akurat ma miejsce. Bo, niestety TK stał się narzędziem wali poprzedniej władzy z władzą dzisiejszą.


Powtarzasz się, m_m. A przecież pokazałem ci już, że wręcz przeciwnie, nic takiego nie ma miejsca. Ani jednej inicjatywy programowej PiS TK nawet nie spróbował zablokować, a nawet przeciwnie - działania Rzeplińskiego zmierzały właśnie do tego, by TK ich nie zablokował. TK nie zablokował 500+, nie zablokował ustawy o prokuraturze, nie zablokował ustawy inwigilacyjnej, nie zablokował ustawy kolektywizacyjnej, nie zablokował upartyjnienia Służby Cywilnej, nie zablokował podatku bankowego, nie zablokował ustaw zwiększających nacisk na sędziów etc. etc. Jeżeli chcesz to nazywać "walką poprzedniej władzy z władzą dzisiejszą", to nie dziwi mnie, że PiS nie akceptuje samego istnienia TK, skoro "walczy" on z władzą nawet wtedy, gdy nic nie robi :-D Jedyne, co TK konsekwentnie blokował, to kolejne ustawy PiS zmierzające do jego sparaliżowania.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz lis 10, 2016 10:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7465
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
Pytałem już dwóch lub trzech osób na forum, w jaki sposób TK próbował blokować działalność PiSu albo co konkretnie wskazuje na takie zamiary, ale niczego w tej kwestii się nie dowiedziałem.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz lis 10, 2016 13:15
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 16, 2014 16:54
Posty: 668
Post PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
Soul33 napisał(a):
Pytałem już dwóch lub trzech osób na forum, w jaki sposób TK próbował blokować działalność PiSu albo co konkretnie wskazuje na takie zamiary, ale niczego w tej kwestii się nie dowiedziałem.


Szkoda, ze nie pytałeś mnie, albo nie czytałes moich na ten temat wyjasnien.

Tak samo jak blokował w latach 2005-2007, poprzez wskazanie ich niekonstytucyjności,.to bardzo proste, jak wiemy, po wyrokach np OFE i zabranie ubekom kasy. Nam mozna im nie.


Cz lis 10, 2016 18:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sty 19, 2010 10:16
Posty: 1097
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
kosiarz1 napisał(a):
Szkoda, ze nie pytałeś mnie, albo nie czytałes moich na ten temat wyjasnien.

Tak samo jak blokował w latach 2005-2007, poprzez wskazanie ich niekonstytucyjności,

Przecież w latach 2005-07 to był zupełnie inny trybunał.
Poza prof. Granatem, który odszedł w kwietniu, nie ma tam ani jednego sędziego, który orzekał w tamtych latach.
No i jeszcze jedno.
Jakimś dziwnym trafem wszystkie składy trybunałów wybierane przez różne przecież opcje polityczne miałyby akurat blokować ustawy PiS-u?
Dlaczego akurat PiS-u?


Cz lis 10, 2016 20:42
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7465
Post Re: PiS a ustrój komunistyczny
Dodałem pierwszy post z założeniami wątku, a tutaj przytoczę moją wypowiedź w temacie z innej rozmowy:

W demokracji prawo jest zbiorem reguł, na których przestrzeganie umawia się społeczeństwo. Z tego powodu powinno się ich przestrzegać, a nawet staje się to obowiązkiem moralnym i zwykłym przejawem kultury. Dodatkowo, u przedstawicieli państwa, staje się wzorem, który powinni dawać pozostałej części społeczeństwa.

W komunizmie natomiast, prawo jest czymś narzuconym przez aparat państwowy, który ze swej natury znajduje się w opozycji wobec obywatela i często jest mu wrogi. Dlatego nie tylko nie ma moralnego obowiązku przestrzegania prawa, ale niekiedy może być nawet chwalebnym jego lekceważenie i łamanie.

Taki właśnie sposób myślenia jest charakterystyczny dla rządów PiSu. Niestety podobny jest też widoczny choćby u Kornela Morawieckiego, który, przynajmniej na początku, ewidentnie nie widział nic złego w złamaniu regulaminu Sejmu. Tak właśnie myślą ludzie, którzy przesiąknęli życiem w ustroju komunistycznym. Najgorszy jest fakt, że obecnie PiS, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, dobiera sobie ludzi myślących podobnie, a oni dają przykład społeczeństwu, co z kolei utrudnia Polsce zerwanie z fatalnym dziedzictwem komunizmu.

Niektóre cechy ustroju komunistycznego widoczne w mentalności polityków PiS (choć nie tylko) to, m.in.:
  • państwo jest czymś, z czym się walczy i zmaga, a nie współtworzy
  • urzędnicy są z nadania partyjnego i los społeczeństwa nie leży w ich interesie (dlatego PiS, szczególnie Kaczyński, uznaje konieczność wymiany wszystkich, choćby na ludzi niekompetentnych oraz uważa, że np. prawnicy i sędziowie nie mogą kierować się kompetencjami)
  • niemal nigdy nie zdobywa się nic wartościowego uczciwą pracą, tyko niejawnym kombinowaniem, tworzeniem układów i wzajemnymi przysługami, czyli swoistym handlem wymiennym (dlatego PiS wszędzie tego się spodziewa)

Inaczej funkcjonują współczesne państwa cywilizacja zachodniej. Funkcjonują w oparciu o prawo i elementarny szacunek dla instytucji państwowych, zarówno ze strony władz, jak i ze strony społeczeństwa. Szacunek ten ma swoje źródło w wyborach. Społeczeństwo wybiera władze i wymaga od nich odpowiedniego realizowania powierzonych zadań. Dzięki temu politycy i urzędnicy - z czasem - stają się coraz bardziej przyjaźni dla obywatela, starają się tworzyć dobrze funkcjonujące państwo i przestrzegać jego reguł. Jeśli nie spełniają tych oczekiwań i standardów (a przynajmniej wyjdzie to na jaw), są wymieniani na innych i mogą już nigdy nie mieć szansy na powrót, ponieważ społeczeństwo nie chce mieć u władzy ludzi niekompetentnych lub nieuczciwych.

Oczywiście społeczeństwo też dociera do tego z czasem. Nie dzieje się to z dniem zmiany ustroju i nie jest skutkiem zmiany pokolenia, ponieważ wartości wyznawane przez jedno pokolenie są przekazywane kolejnym. Z tego też powodu bardzo ważne są też standardy, jakich przestrzegają politycy. I dlatego mentalność otoczenia Kaczyńskiego szkodzi Polsce oraz cofa naszą sytuację wstecz.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz lis 17, 2016 23:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4674
Post Re: PiS a ustrój komunistyczny
Do tego, co podali przedmówcy ("wola polityczna", realna władza rękach genseka) dodać jeszcze trzeba notoryczne szczucie Polaków na Niemców, ktore było jedną z głównych cech propagandy PRL. Wówczas ZSRR jawił się jako gwarant utrzymania Ziem Odzyskanych. Propaganda ta była wyjątkowo skuteczna. Po wyjściu wojsk radzieckich z Polski wielu realnie bało się, że Niemcy odbiorą nam te ziemie. Oczywiście nic takiego się nie stało. Dzisiaj znowu z mediów "narodowych" sączy się nieustanna propaganda strasząca nas Niemcami.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Pt lis 18, 2016 8:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2004 8:38
Posty: 4378
Post Re: PiS a ustrój komunistyczny
mikkel napisał(a):
PiS ogłosił właśnie, że chce deportować Polaków - taki pomysł zgłosiła jedna z prominentnych działaczek partii.


I proszę zauważyć, że nie spotkała się ze strony PIS z ...żadną reakcją. Co jest wyraźnym dowodem, że nie był to żaden "wyskok", tylko zaplanowana prowokacja mająca wprowadzić tą możliwość do realnego dyskursu politycznego. Sprawdzenie jak Polacy na to zareagują, jaki opór, choćby mentalny, stawią. Test zresztą nie pierwszy, bo to samo (możliwość odbierania obywatelstwa polskiego "niepolakom") postulowali już niektórzy pisowscy trolle internetowi przy okazji sprawy Polańskiego. Wtedy robili to "anonimowi sympatycy", dzisiaj już oficjalnie poseł PIS. Przyjdą kolejne takie sondy ze strony wyżej postawionych pisowców, aż w końcu PIS zacznie procedurę uchwalania podobnego prawa, które Andrzej D natychmiast podpisze. :(


Cytuj:
Starsi ludzie jeszcze pamiętają, kto ostatnio deportował nas Polaków z naszej własnej ziemi, z naszych własnych domów?
Właśnie bolszewicy i naziści.
Teraz chce to z Polakami robić PiS.
Zupełnie jawnie, bez żadnych ceregieli to zapowiada.
Albo podpisujesz pisowską lojalkę albo wynocha z majątku.


Trzeba zauważyć, że nawet PZPR się do tego nie posuwała. Obywatelstwo formalnie odbierał wtedy sąd, po poprzednim skazaniu za inne przestępstwa.

zefciu

Cytuj:
notoryczne szczucie Polaków na Niemców, ktore było jedną z głównych cech propagandy PRL. Wówczas ZSRR jawił się jako gwarant utrzymania Ziem Odzyskanych. Propaganda ta była wyjątkowo skuteczna.


Była skuteczna gdzieś do końca lat 70, dopóki aktywne było pokolenie, któremu Niemcy się kojarzyli z kennkartami, wywózkami, łapankami i masowymi egzekucjami i dopóki różnica poziomu życia pomiędzy PRL a NRF nie uwidoczniła się wyraźnie. Dla ludzi urodzonych po wojnie, Niemcy to był już raczej kraj "arbajtu", gdzie za miesiąc byle jakiej pracy można było w PRL przeżyć na wysokim poziomie ponad rok

Żeby dzisiaj osiągnąć podobny efekt musiałby PIS całkowicie odciąć Polaków od kontaktów z Niemcami, zabronić podróżowania, odciąć internet, etc.. Na pewno będzie próbować. :roll:

_________________
Brothers, what we do in life, echoes in eternity

Jest inaczej - Blog człowieka leniwego


Pt lis 18, 2016 11:29
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt wrz 29, 2006 7:09
Posty: 208
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
medieval_man napisał(a):
Wydaje mi się, że ten akurat argument jest słaby. PiS chce jedynie doczekać do takiego obsadzenia stanowisk w TK, które będzie mu gwarantowało, że TK nie będzie dla zasady blokował żadnych pomysłów PiS. A teraz to akurat ma miejsce. Bo, niestety TK stał się narzędziem wali poprzedniej władzy z władzą dzisiejszą. A nie o to akurat w nim chodzi.

Proszę wymienić, jakie pomysły PiS zablokował TK.


Pt lis 18, 2016 11:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35638
Post Re: PiS wraca do władzy. Polska po wyborach 2015
Grzegor napisał(a):
medieval_man napisał(a):
Wydaje mi się, że ten akurat argument jest słaby. PiS chce jedynie doczekać do takiego obsadzenia stanowisk w TK, które będzie mu gwarantowało, że TK nie będzie dla zasady blokował żadnych pomysłów PiS. A teraz to akurat ma miejsce. Bo, niestety TK stał się narzędziem wali poprzedniej władzy z władzą dzisiejszą. A nie o to akurat w nim chodzi.

{quote]Proszę wymienić, jakie pomysły PiS zablokował TK.

Ale może zablokować...... profilaktyka jest ważniejsza od leczenia.
Do TK dołączyli przedsiębiorcy, nie dopilnowano odpowiedniej profilaktyki i teraz trzeba będzie ich rozkułaczać.


Pt lis 18, 2016 12:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sty 19, 2010 10:16
Posty: 1097
Post Re: PiS a ustrój komunistyczny
pilaster napisał(a):
I proszę zauważyć, że nie spotkała się ze strony PIS z ...żadną reakcją. Co jest wyraźnym dowodem, że nie był to żaden "wyskok", tylko zaplanowana prowokacja mająca wprowadzić tą możliwość do realnego dyskursu politycznego. Sprawdzenie jak Polacy na to zareagują, jaki opór, choćby mentalny, stawią. Test zresztą nie pierwszy, bo to samo (możliwość odbierania obywatelstwa polskiego "niepolakom") postulowali już niektórzy pisowscy trolle internetowi przy okazji sprawy Polańskiego.


Oczywiście.
Podobny test przeprowadzano także, gdy rzeczniczce PiS-u - Mazurek kazano iść i ogłosić, że polski Sąd Najwyższy to "grupa kolesi". Będzie oburzenie czy nie będzie? I jakie?
Gdy następnie komentowano, że dla przykładu taka uwaga pod adresem sądu w USA oznaczałby najprawdopodobniej koniec kariery politycznej nieodpowiedzialnego polityka, PiS bardzo koleżanki bronił.
Wyrażała ona przecież nie tylko swój prywatny pogląd, ale pogląd całego biura politycznego PiS i całej partii.
Sąd Najwyższy to ich zdaniem "grupa kolesi", którą PiS będzie chciał przy najbliższej nadarzającej się okazji rozpędzić i zastąpić jakąś atrapą - identycznie jak w przypadku TK.
I to po prostu na razie się teraz testuje.

Cytuj:
Cytuj:
Starsi ludzie jeszcze pamiętają, kto ostatnio deportował nas Polaków z naszej własnej ziemi, z naszych własnych domów?
Właśnie bolszewicy i naziści.
Teraz chce to z Polakami robić PiS.
Zupełnie jawnie, bez żadnych ceregieli to zapowiada.
Albo podpisujesz pisowską lojalkę albo wynocha z majątku.


Trzeba zauważyć, że nawet PZPR się do tego nie posuwała. Obywatelstwo formalnie odbierał wtedy sąd, po poprzednim skazaniu za inne przestępstwa.


Niewykluczone, że i teraz PiS powoła w tym celu jakiś "sąd".
Wystarczy jakimś piotrowiczom nadać uprawnienia "sędziego" i "sąd" już będzie.
Od razu gotowy do wydawania wyroków o deportacji.
Znajdowali się "sędziowie" gotowi "sądzić" (=pajacować) w "sądach" stalinowskich, znajda się i teraz.


Pt lis 18, 2016 14:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4674
Post Re: PiS a ustrój komunistyczny
pilaster napisał(a):
Była skuteczna gdzieś do końca lat 70
Jak widać do teraz żyją tacy, którym da się taką narrację wkręcić. Zresztą taki Michalczewski wciska swoim wyznawcom cały czas, że Niemcy prawnie nie uznają straty tych ziem. Co zaś do okresu transformacji, to nawet u Waligórskiego, którego trudno posądzić o wielką miłość do komunistycznej propagandy znalazłem fragmencik świadczący o tej niepewności (Polen fragen: - Was mit Grenze//Ich (Helmut Kohl - z) antworte: - Ence pence..)

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Pt lis 18, 2016 14:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 557 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 38  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: chwat i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL