Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lut 20, 2018 18:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 396 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27
 Pedofilia: temat do rozmowy 
Autor Wiadomość
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
Nie bede rozgrzebywal i odchodzil od tematu.
Przepraszam za wszystko, cokolwiek cie urazilo i zwiazanie twoich wypowiedzi z polowaniem na czarownice.
Czy jeszcze za cos mam przeprosic, czy juz wystarczy?


Śr lis 08, 2017 16:30
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 21, 2003 8:21
Posty: 45
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
jot_ka napisał(a):
Jesteś pewna, że ten, kto ma wolę "uzupełniać niedobory dotykowe" udźwignie RELACJĘ z dzieckiem? Zamierza stać się "mamą-bis" albo "tatą-bis"? Jesteśmy odpowiedzialni za więzi, które tworzymy. Dziecko to nie jest zabawka ani piesek czy kotek: pogłaszczę, pójdę dalej.

Mamy się bać RELACJI z dzieckiem? Co w takim razie np. z tzw. wolontariatem bezpośrednim praktykowanym przez wiele hospicjów domowych dla dzieci? Przecież regularne spędzanie czasu z chorym dzieckiem, nieraz przez wiele lat (zależnie od rodzaju i postępów choroby) buduje mocną więź i nie musi być przy tym dotyku. Przestrzega się zatem osoby chętne do takiej formy pomocy, że muszą być odpowiedzialne i dobrze przemyśleć swą decyzję ze względu właśnie na przywiązanie dziecka, a jednak nie stają się one mamą-bis czy tatą-bis, ba nawet nie próbują nimi być...

Fakt, choroba dziecka i opieka hospicyjna czy szpitalna nad nim, to dość specyficzna sytuacja w porównaniu z koloniami czy opieką świetlicową i trudno z nimi porównywalna, ale podałem taki przykład, by wskazać, że więź może powstać w różnych sposób, niekoniecznie przez sam dotyk, i że powstanie więzi nie oznacza całkowitego zastąpienia rodziców i postawienia się w ich roli, zatem nie należy jej demonizować i traktować jak zagrożenia...

_________________
Pokój i dobro :)


Wt lis 14, 2017 9:40
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12615
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
Nie. Mamy odpowiedzialnie w takie relacje wchodzić. Patrząc na konsekwencje dla dziecka.

Dziecko w opiece hospicyjnej ma dom. Rodzica lub rodziców. Tu mówimy o domu, który jest niewydolny, skoro istnieje potrzeba zapewnienia dziecku tego, co powinien dostarczyć dom. Mówimy o próbie "nakarmienia głodu". To znaczy: stworzenia relacji do pewnego stopnia ZASTĘPCZEJ.

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Wt lis 14, 2017 10:47
Zobacz profil
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
jo_tka napisał(a):
Nie. Mamy odpowiedzialnie w takie relacje wchodzić. Patrząc na konsekwencje dla dziecka.

Dziecko w opiece hospicyjnej ma dom. Rodzica lub rodziców. Tu mówimy o domu, który jest niewydolny, skoro istnieje potrzeba zapewnienia dziecku tego, co powinien dostarczyć dom. Mówimy o próbie "nakarmienia głodu". To znaczy: stworzenia relacji do pewnego stopnia ZASTĘPCZEJ.


Nie wiem czy dobrze zrozumialem, ale takie zastepcze nakarmienie glodu, dziecko szybko zauwazy i utrwali to jako falsz. W pozniejszym zyciu, bedzie zawsze udawalo uczucia, co spoteguje skutki takiego falszu.
Czy nie nalezalo by taka opieka objac samych rodzicow-rodzica takiego dziecka?


Wt lis 14, 2017 12:58
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12615
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
Ja nie mówię o fałszu. Życzliwość nie jest fałszywa. Problem w tym, że życzliwość rodzi więź. Jeśli dziecko jest jej bardzo spragnione, bardzo szybko. Więź, którą potem trzeba udźwignąć, bo jej zerwanie, jeśli ktoś o to nie zadbał, może się wiązać dla dziecka z kolejną życiową katastrofą.

Wolontariuszom w Domu Dziecka mówi się, by uważali. Bo dziecko bardzo szybko nauczy się, że je ma. Wolontariusz może odejść, ono zostanie z traumą...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Wt lis 21, 2017 10:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt wrz 21, 2012 9:05
Posty: 23
Post Re: Pedofilia: temat do rozmowy
Odnoszę wrażenie że niepostrzeżenie rozmowa nam zbacza z tematu kodeksów zachowań jako działań prewencyjnych na temat problemów związanych z szeroko pojmowanym dobrostanem dzieci w placówkach opiekuńczych.
Deficyt dobrego dotyku może być niedoborem izolowanym, z tego niedoboru się dorośli ludzie leczą z lepszym lub gorszym skutkiem. U nas jeszcze nie, ale jeśli trend "lepiej dziecka nie dotykać" się utrzyma to kwestia czasu, kiedy i do nas problem dotrze.

Pedofile wszyscy działają metodami drapieżników, są po prostu różne rodzaje drapieżników. Nic nie wskazuje na to, żeby najliczniejsi byli sprawcy omotujący i wchodzący w bliskie relacje z ofiarą. Wręcz przeciwnie, najliczniejsi są ci incydentalni, szybko działający, traktujący dziecko przede wszystkim jako "obiekt", mało wybredni. I wcale nie działają "na ulicy", działają tam, gdzie jest okazja bo są dzieci.
Tak przy okazji zaś wzięcie za rękę to w naszym kręgu kulturowym wcale "bezpiecznym dotykiem" nie jest. Z całą pewnością można się w tym dopatrzeć bardzo erotycznego podtekstu. Jak się zacznie mieć nadwrażliwość na wszelkie przejawy kontaktu fizycznego między dorosłym a dzieckiem.
Te przeczytane przeze mnie regulaminy wcale w wielu punktach nie są złe. Mnie może i dziwi, że trzeba w regulaminie wpisywać takie punkty jak te dotyczące prawa dziecka do intymności w łazience, ale zakładam że widać trzeba. Tu się ewentualnie mogę nawet dopatrzyć jakichś walorów prewencyjnych dla pedofili właśnie tych działających okazjonalnie, okazja bowiem czyni złodzieja. Pedofilowi omotującemu taki zakaz nic a nic nie utrudni. Ale jak czytam, że nie jest właściwym (czyli jest zakazane) branie na ręce dziecka powyżej 3 roku życia to cóż, nie uważam, żeby wspaniałym prezentem na 3 urodziny było dla dziecka to, że od tego dnia nikt dorosły nie odważy się go wziąć na ręce w obawie przed złamaniem regulaminu.
Przeraża mnie to, że dzieci wedle wskazań tych regulaminów stają się osobami podobnymi trędowatym, niedotykalnymi. :(
Jak już pisałam - dziecko, które nie zna dobrego dotyku nie ma praktycznie żadnych szans na odróżnienie tego, co normalne od tego, co niewłaściwe. Nie ma bowiem porównania. Dla niego każdy dotyk z wyjątkiem bardzo oficjalnego jest dziwny, nienormalny, czasem wręcz przerażający.

Nie jest prawdą, że "dość często ofiara pedofilii staje się sprawcą". To się zdarza, ale w przeciwieństwie do ofiar przemocy fizycznej stających się sprawcami tejże w dorosłości przy wykorzystaniu seksualnym to zdarza się rzadko. Przy przemocy fizycznej jest proste powielanie wzorców zachowań. Z powielaniem zachowań seksualnych tak bezpośredniego przełożenia nie ma. Zdecydowana większość ofiar pedofilii to dziewczynki. Przytłaczająca większość sprawców to mężczyźni, wśród których tylko pewna wcale nie większa część to ofiary które stały się sprawcami.
Nawet na chłopski rozum biorąc gdyby ofiara wykorzystania dość często stawała się sprawcą byłoby bardzo dużo kobiet sprawczyń. Jest ich zapewne więcej niż statystyki podają(podają ok.4%), ale ewidentnie o wiele mniej niż mężczyzn sprawców.


So lis 25, 2017 21:56
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 396 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL