Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt mar 24, 2017 15:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
 W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 984
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
adaBRD napisał(a):
Nie madruj sie, tylko sie dowiedz w co wierza SJ...Twoja wiedza na ich temat jest szczatkowa...Widze, ze Yarpen moglby ci pomoc...Zapytaj go moze...zanim zalejesz nas tutaj swoimi glupotami

Szczegółowa wiedza o wierze ŚJ nie jest mi do zbawienia potrzebna. W razie czego potrafię znaleźć to co mnie akurat interesuje, bądź też zapytać (w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam się za chodzący rozum) Yarpena, Marka, Kael, Soula33, czy kogokolwiek, kto ma wiedzę, ale ignorantów i oszczerców Twego pokroju nie zamierzam ani pytać, ani słuchać.

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


N mar 19, 2017 17:01
Zobacz profil

Dołączył(a): N lip 31, 2016 17:07
Posty: 880
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
Małgosiaa napisał(a):
adaBRD napisał(a):
Nie madruj sie, tylko sie dowiedz w co wierza SJ...Twoja wiedza na ich temat jest szczatkowa...Widze, ze Yarpen moglby ci pomoc...Zapytaj go moze...zanim zalejesz nas tutaj swoimi glupotami

Szczegółowa wiedza o wierze ŚJ nie jest mi do zbawienia potrzebna. W razie czego potrafię znaleźć to co mnie akurat interesuje, bądź też zapytać (w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam się za chodzący rozum) Yarpena, Marka, Kael, Soula33, czy kogokolwiek, kto ma wiedzę, ale ignorantów i oszczerców Twego pokroju nie zamierzam ani pytać, ani słuchać.[/quot


Przeciez polecilam ci wlasnie Yarpena a nie siebie...o co ci chodzi...?

Cytuj:
Szczegółowa wiedza o wierze ŚJ nie jest mi do zbawienia potrzebna.


Do zbawienia nie ale do dyskusji o SJ tak...A wiec, jesli nie masz wiedzy to nie dyskutuj... :)

Na twoje zbawienie moga miec natomiast wplyw klamstwa, jakie wypowiadasz o bliznich... :)

_________________
"Ich habe protestantische Kultur in mir und einen katholischen Hintergrund. Ernsthaftigkeit und Geniessertum. Unnachgiebigkeit und Ausgleich."

Jacques Chessex (*1934), Poet, Romanschriftsteller, Kunstkritiker


N mar 19, 2017 17:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 984
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
To, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie jest kłamstwem. Nie zrozumiałaś nic z poprzedniego mojego posta. To, że przyszłaś tu szkalować KK też nie jest kłamstwem. Każdy może to sprawdzić w Twoich postach.

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


N mar 19, 2017 17:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 15781
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
Logma napisał(a):
Po pierwsze nigdy nie spotkalam katolika, ktory potrafilby poslugiwac sie Biblia tak biegle jak przecietny SJ-tu się troszeczkę mylisz.


To, co robią ŚJ, trudno nazwać "biegłym posługiwaniem się Biblią", oni po prostu uczą się na pamięć zestawów "argumentów biblijnych", podawanych im przez publikacje ich hierarchii. Wie o tym każdy, kto w rozmowie z nimi robił choćby krok poza schemat - natychmiast wpadają w konfuzję. Umiejętność "posługiwania się" Biblią (jak to brzmi w ogóle) to jeszcze nie jest znajomość Biblii, tym bardziej dogłębna.

adaBRD napisał(a):
...no i w zwiazku z tym nazywasz KK bezczelnym...?...nieladnie :-(


To było ironiczne. Sytuacja KK w odniesieniu do Biblii jest tak różna od sytuacji różnych protestanckich odłamów, zwłaszcza tych powstałych "w ostatnich latach" (jak ŚJ), że często w ogóle nie potrafią one zrozumieć stosunku KK do Pisma Świętego. Cały protestantyzm jest wszak niczym innym, jak odłamywaniem się od Kościoła katolickiego, odrzuceniem go. Odrzucający ma jednak pewien problem - chcąc nadal wierzyć, musi tę wiarę do czegoś odnieść, znaleźć dla niej jakąś podstawę, bo tej, którą miał do tej pory, właśnie się wyzbył. Nasuwa się ona sama - wystarczy znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Kościół katolicki jest zły. Otóż jest zły dlatego, że "odszedł od Prawdy", bo wszak ta Prawda jest dobra, więc gdyby KK się jej trzymał, to by nie był zły, a skoro jest zły, to znaczy, że od niej odszedł. Należy zatem "wrócić do początków", a jedynym sposobem na to, żeby to zrobić z pominięciem "złej" Tradycji KK, jest "sama Biblia", sola scriptura, bez wszystkiego, co się zdarzyło potem. Dlatego też Biblia musi stać się podstawowym i jedynym punktem odniesienia dla odłamowca, bo nie dysponuje on niczym innym. Co za tym idzie, Biblię musi on uczynić czymś na podobieństwo Koranu dla muzułmanów - Alfą i Omegą, głosem pochodzącym prosto od Boga, który niejako tylko na zewnątrz sprawia wrażenie książki napisanej kiedyś przez ludzi (podobne zjawisko występowało zresztą również u żydów, były formułowane teorie o "Torze odwiecznie istniejącej w umyśle Pana" itp.). Biblia ma zatem charakter całkowicie "osobny", abstrakcyjny, jest Słowem, którego człowiek jest co najwyżej świadkiem, które może on jedynie przyjmować. Z oczywistych względów KK ma zupełnie inne podejście. Biblia i Kościół powstają w jednym czasie, i to Kościół jest tu pierwszy, przynajmniej gdy chodzi o Nowy Testament (ale nie tylko, bo mówi się również o "zalążkach" Kościoła już od samego stworzenia świata). Najpierw był Kościół, a potem dopiero powstała Biblia. To Biblia - Dzieje Apostolskie, List do Hebrajczyków, Objawienie itp. - opowiada o Kościele, a nie odwrotnie. Kościół nie powstał "na podstawie Biblii", tylko Biblia powstała na podstawie Kościoła. Oczywiście, jest ona Słowem Bożym, ale i Kościół jest Słowem Bożym (Mistycznym Ciałem Chrystusa, który sam jest Słowem). Kościół więc tłumaczy Biblię i odnosi się do niej, ale ma to taki sens, że tłumaczy i odnosi się do samego siebie. Niezmienność Biblii czy fakt, że stanowi ona również dla KK pewną podstawę, polega nie na tym, że ktoś Biblię spisał, złożył w jedną całość, zamknął i powiedział: "koniec! czytać i nie dyskutować!", tylko na ostateczności Objawienia samego Chrystusa. Biblia jest wtórna wobec tego Objawienia. Ostatecznym Słowem Boga, Logosem, jest sam Chrystus, a nie Biblia. Słowem, dodajmy, cały czas żyjącym, którego Objawienie wprawcie osiągnęło ostateczność dwa tysiące lat temu, ale które cały czas żyje, trwa i jest przyjmowane przez kolejnych, zmieniających się, ułomnych, spierających się i grzesznych ludzi - tak, jak zmienni, ułomni, spierający się i grzeszni byli sami Apostołowie - w zmieniających się czasach i okolicznościach - oczywiście w Kościele. Protestanci zapewne wiedzą, że św. Piotr prawdopodobnie nie znał żadnej Ewangelii w sensie jednej z ksiąg NT (w każdym razie nie w spisanej formie), a w najlepszym wypadku znał jedynie Ewangelię Marka. Niech więc sobie uświadomią, że dla KK papież to JEST św. Piotr - jego kolejny następca, dysponujący tymi samymi "kluczami", przekazanymi przez Chrystusa. Już samo to powinno im pokazać, dlaczego perspektywa Biblii w KK po prostu nie może być taka sama, jak to jest u nich.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pn mar 20, 2017 9:10
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 1518
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
Johnny, to jedna z najlepszych rzeczy jakie przeczytałem tu na forum. Pozwól, że skopiuję sobie to do notatek.
Bardzo dobrze sformułowana kwestia!

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Pn mar 20, 2017 19:32
Zobacz profil WWW
Online

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 905
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
Pierwsza rzecz. Świętują ukrzyżowanie Jezusa, czyli chwilowe zwycięstwo szatana. Nie świętują zmartwychwstania Jezusa, czyli zwycięstwa Jezusa nad śmiercią i szatanem. Każdemu taki argument powinien wystarczyć.
Ja jak z nimi dyskutuję to przedstawiam słowa Jezusa. -J6 , 53. - jeśli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Pytam następnie. - czy wy spożywacie Ciało i Krew Chrystusa? Nie? To według tych słów jesteście trupami. O czym ja mam z wami dyskutować? Jak stać się takim samym trupem jak wy? W dalsze dyskusje nie ma co wchodzić. To jak dyskutowanie z megafonem.


Pn mar 20, 2017 20:23
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 1518
Post Re: W obronie wiary - kompendium przeciw Świadkom Jehowy
Słusznie. Z tym że tak robią w zasadzie wszystkie grupy postreformacyjne.
Zawsze mnie zastanawia, że krzyczą "sola scriptura" a jak w "sciptura" jest "To jest Ciało moje" to nie wierzą :)

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Pn mar 20, 2017 21:44
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL