Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 15, 2017 1:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Buddyzm i ja 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz lip 28, 2016 21:44
Posty: 5
Lokalizacja: Katowice, Śląskie
Post Buddyzm i ja
Zaczęło się od niewinnego czytania książek podróżniczych. Było to w momencie, kiedy były one trochę odskocznią od codzienności, wtedy niełatwej. Zawiodło trochę ludzi wokół, kiedy miałem problemy, w Kościele nie szukałem pomocy, dojrzewałem, byłem impulsywny, niekonsekwentny.
Wtedy w mojej "podróży" za podróżnikami, których czytałem dotarłem na Daleki Wschód. Po raz pierwszy spotkałem buddyzm.
Była to filozofia, która swoim uniwersalizmem, otwartością i pojęciami pociągnęła mnie w swoją stronę. Nawet nie wiem, kiedy postanowiłem odwiedzić ośrodek buddyjski.
Spotkałem tam ludzi życzliwych, młodych, zaangażowanych, wszystko wydawało się trochę dziwne, ale i nowe.
Podejmując szereg decyzji w życiu, postanowiłem też wystąpić z Kościoła, ponieważ uważałem, że nie identyfikuję się z tą społecznością. Uważałem, że jest zakłamana i nie taka jakbym tego chciał.
Poszedłem więc do kancelarii parafialnej z aktem apostazji, który proboszcz zaakceptował, podbił pieczęcią i podpisał.
Jak się domyślasz, dokument trafił do Kurii Biskupiej i do parafii mojego Chrztu.

Byłem wtedy z siebie dumny. Kupiłem posążek buddy, książki o nauce tej filozofii, odmawiałem mantry, przyjmowałem schronienie w Buddzie (to taki rytuał, uważany za wprowadzający Cię w świat buddyzmu), medytowałem.
Wydawało mi się, że buddyzm to lekarstwo na moje niepokoje i roztargnienie. Nie było w nim Boga, ani jasno wytyczonych ścieżek moralnych, to mi się podobało.
Często opowiadałem znajomym o Buddzie, o jego naukach.

Po trzech latach, kiedy sporo w moim życiu się zmieniło, m. in. zakończyłem homoseksualny związek (Buddyzm nie potępia homoseksualizmu, ani homoseksualistów), pewnego wieczora stało się.
Szperając po internecie trafiłem na film "Franciszek"- pierwszy film biograficzny o obecnym papieżu. Zacząłem oglądać. Kilka razy przerywałem i modliłem się, analizowałem moje życie pod różnymi kątami. To była pierwsza modlitwa od niebywałego czasu.
Po filmie dużo zastanawiałem się, czułem się "dotknięty przez Boga", czułem się przez Niego słuchany. Po kilku dniach i przygotowaniach wróciłem- pojechałem do klasztoru franciszkanów i wyspowiadałem się. Jaka była ulga, kiedy usłyszałem słowa "I ja odpuszczam Tobie grzechy"!
Oczywiście pozbyłem się posążków buddyjskich i książek.

Warto wspomnieć, że formalnie, kilka miesięcy wcześniej po spotkaniach formacyjnych z pewnym dominikaninem, Arcybiskup Katowicki przywrócił mnie do jedności z Kościołem. Później jednak nie trzymałem się tej drogi w ogóle.
Dopiero teraz naprawdę doświadczyłem obecności Boga, Jego spojrzenia, Jego Miłości i łaski.

Jeśli kiedykolwiek będziesz czytał lub słuchał na temat buddyzmu- nie daj się wciągnąć!
Długo szedłem tą drogą i zdecydowanie odradzam.
Mamy tą łaskę, że poznaliśmy Jezusa, trzymajmy się tego :) Nie każdy człowiek na świecie widział Krzyż, albo spotkał kapłana.
Dzisiaj jest czas, żeby pomodlić się za tych, którzy negują istnienie Boga. Poświadczam Wam, że moje serce nie byłoby spokojne jak teraz, gdyby nie przyjęło przebaczenia i nie nawróciło się.
Myślę, że to nawrócenie, trochę szokujące, jak u św. Pawła, (ponieważ byłem mimo buddyzmu bardzo złym człowiekiem) to wielka łaska Boża.


So lip 30, 2016 11:54
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 5882
Post Re: Buddyzm i ja.
Buddyzm jest strasznym zagrożeniem duchowym, bo gdy islamista po śmierci spotkał by Jezusa to jest szansa że by się nawrócił (zakładam dobrą wolę, a nie "co mi tam Pan, chce moje dziewice"), natomiast buddysta potraktuje to jako iluzję według różnych świętych ksiąg, które mu to wpajają.

_________________
Dobro zwycięży


So lip 30, 2016 12:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 28, 2016 21:44
Posty: 5
Lokalizacja: Katowice, Śląskie
Post Re: Buddyzm i ja.
Zgadza się, bardzo dużo przeczytałem o naukach buddyjskich. W pewnej mierze je znam. Zgadzam się- buddyzm zamyka na Zbawienie dane nam przez Boga. Jeśli jesteśmy Chrześcijanami- najlepiej będzie nimi zostać, a nie odrzucać wiarę. Jeśli chodzi o ludzi, którzy od urodzenia są wychowywani w buddyzmie i nie znają Jezusa- zostawmy sąd nad nimi Bogu.


So lip 30, 2016 14:47
Zobacz profil

Dołączył(a): So paź 17, 2015 22:00
Posty: 42
Post Re: Buddyzm i ja.
Alter_Mate napisał(a):
(ponieważ byłem mimo buddyzmu bardzo złym człowiekiem)

A jak byłeś tym Bardzo Złym Człowiekiem, to widziałeś, że jesteś zły czy też ktoś ci to później uświadomił? I skąd możesz wiedzieć, że teraz jesteś dobry?


So lip 30, 2016 15:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 28, 2016 21:44
Posty: 5
Lokalizacja: Katowice, Śląskie
Post Re: Buddyzm i ja
Chodzi o to, że teoretycznie rzecz ujmując buddyzm uczy być moralnie dobrym człowiekiem, jak każda religia i większość filozofii.
Chciałem powiedzieć, że pomimo praktykowania buddyzmu, nie postępowałem moralnie, dobrze, popełniałem wiele grzechów, złych rzeczy.
Uświadomiłem to sobie, Bóg mi to uświadomił, pomogli mi w tym uświadomieniu ludzie, moja obserwacja.
Teraz mogę powiedzieć, że staram się być dobrym. Wiadomo, że popełniam błędy, ale zastanawiam się bardziej nad moim życiem, tym co robię. Proszę Boga codziennie o pomoc i błogosławieństwo, bez Jego Ducha wiem, że nie znalazłbym się na powrót na ścieżce wiary.


So lip 30, 2016 16:34
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7466
Post Re: Buddyzm i ja
W wielu aspektach buddyzm ma jasno wytyczone ścieżki moralne, a w sprawach związanych z seksualnością jest bardziej rygorystyczny niż katolicyzm - według Dalajlamy dozwolony jest tylko klasyczny stosunek seksualny między mężczyzną a kobietą.

Oczywiście mogą istnieć też inne szkoły ale podejrzewam, że to trochę tak, jakby przedstawić uogólnione podejście całego chrześcijaństwa do ślubów jednopłciowych i stwierdzić, że są dozwolone.

Gdyby buddyzm był jakimś zagrożeniem duchowym, na pewno istniałby jakiś dokument, który by o tym mówił.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So lip 30, 2016 16:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 28, 2016 21:44
Posty: 5
Lokalizacja: Katowice, Śląskie
Post Re: Buddyzm i ja
Soul33 napisał(a):
Gdyby buddyzm był jakimś zagrożeniem duchowym, na pewno istniałby jakiś dokument, który by o tym mówił.



Nie uważam tak, ale w istocie rzeczy, kiedy chrześcijanin przechodzi na buddyzm, wyrzuca ze swojego życia Boga. Jest to niepoprawne.


So lip 30, 2016 17:04
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7466
Post Re: Buddyzm i ja
Z perspektywy chrześcijaństwa porzucenie chrześcijaństwa jest błędem. No cóż, dziwne by było, gdyby ktoś, kto wierzy w Boga uważał, że trafnym jest pogląd przeciwny.

Z Twojego opisu trudno też zauważyć, dlaczego buddyzm miałby sprawiać, że ktoś dokonuje wielu złych czynów, czy w ogóle w jakikolwiek sposób się z tym łączyć.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So lip 30, 2016 17:40
Zobacz profil
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 5295
Post Re: Buddyzm i ja
Alter_Mate napisał(a):
Chciałem powiedzieć, że pomimo praktykowania buddyzmu, nie postępowałem moralnie, dobrze, popełniałem wiele grzechów, złych rzeczy.

Pomiesznie z poplątaniem tutaj widzę. Jeśli ktoś zarzuca religii niechrześcijańskiej, że formuje swoich adeptów niechrześcijańsko, to nie zrozumiał czegoś bardzo fundamentalnego. Jeśli na dodatek stawia zarzut, że religia niechrześcijańska winna była go doprowadzić do moralności chrześcijańskiej, to chyba nigdy się na tę religię niechrześcijańską szczerze nie nawrócił.

Alter_Mate napisał(a):
Nie było w nim [buddyzmie] Boga, ani jasno wytyczonych ścieżek moralnych, to mi się podobało.

Na ile rozumiem optykę buddyjską i orientalną w ogóle, zdaje mi się, że powinien być to dla Ciebie powód do wstydu, że potraktowałeś szlachetną ścieżkę wytyczoną przez mądrych ludzi jak coś na kształt grilla, którego sobie, ot, popraktykowałeś, bo Ci się podobało.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


So lip 30, 2016 22:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1230
Post Re: Buddyzm i ja
Alter_Mate napisał(a):
Nie było w nim Boga, ani jasno wytyczonych ścieżek moralnych, to mi się podobało.

Możesz rozwinąć?

Cytuj:
To była pierwsza modlitwa od niebywałego czasu.

A modlitwy buddyjskie?

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Śr sie 10, 2016 0:44
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr kwi 12, 2017 22:31
Posty: 20
Post Re: Buddyzm i ja
Pytanie czy wszyscy buddyści mają takie problemy skoro tworzą liczne grona i jakoś nie narzekają ?
Po drugie czy w świecie duchowym i energetycznym są tylko przyjazne i oswojone są tylko przyjazne i nastawione przyjacielsko istoty czy są również z tego negatywnego biegunu ?


N maja 14, 2017 21:36
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 11 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL