Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz paź 19, 2017 2:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
 Wolna wola nie może istnieć 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So sty 14, 2017 13:16
Posty: 1
Post Wolna wola nie może istnieć
Wolna wola nie może istnieć z kilku powodów. Jednym z nich jest brak podmiotu, który mógłby być nią obdarzony. Nie istnieje żadne "ja" odrębne od fizycznego mózgu wytwarzającego umysł. Człowiek jest jednością wraz ze środowiskiem, w którym się znajduje. Gdy traktujemy świat jako całość, widzimy po prostu zmieniającą się przyczynową rzeczywistość. Nie wiemy jakie mechanizmy tym kierują. Nie wiemy też jakie mechanizmy kierują naszymi własnymi umysłami. Świadomość jest poddawana ciągłemu przekraczaniu siebie, ale nie można powiedzieć, że jakiś odrębny od mózgu "ja" tym kieruje. Zawsze przecież doświadczamy wyłaniania się naszych myśli jakby z przyszłości. Myśli, emocje, zdarzenia i decyzje po prostu przytrafiają się każdemu z nas.

Ludzie głoszący, że wolna wola istnieje, mają tylko jeden przykład na poparcie swojej wiary. Mówią np "to teraz mrugnę prawym okiem" i następnie mrugają. Tylko, że to przecież nadal pojawienie się jakby znikąd decyzji akurat o mrugnięciu prawym okiem, a następnie wykonanie tej myśli. Gdzie tu wolna wola?

Co to znaczy, że decyzja i myśli pojawiają się jakby znikąd, jakby z przyszłości? Względem obserwatorów, którymi jesteśmy my, na starcie dostaliśmy zestaw genów i wychowania, co złożyło się na to co było nami gdy byliśmy dziećmi. Wyłaniająca się z tego świadomość to efekt poprzednich doświadczeń, genów i mechanizmów natury, które "odczytują" te geny tak, a nie inaczej. Zawsze to kim jestem wynika z przeszłości, a moja przyszłość wynika z teraźniejszości, czyli też z przeszłości. Wynika to także z tego jakie jest moje środowisko, bo to ono mnie w pełni kształtuje.

To dlatego nie można nikogo winić za jego czyny. "Przebacz im bo nie wiedzą co czynią!". Każdy chce wybierać jak najlepiej i wierzy, że decyzja, którą podejmuje jest lepsza od innych możliwych decyzji, które przyszły mu do głowy. Oznacza to więc, że ludzie silni, świadomi i odpowiednio ukształtowani emocjonalnie podejmują lepsze jakościowo i etycznie decyzje, a ludzie słabsi, gorzej ukształtowani lub dotknięci jakąś chorobą psychiczną podejmują gorsze decyzje. Tu jednak należy wspomnieć o tym, że dobro i zło nie jest ściśle określone. Logicznie można usprawiedliwić niemal każde zło i zdewaluować niemal każde dobro. W ocenach moralnych kierujemy się sumieniem, a to jest wynikiem złożonych emocji, za które świadomie nie odpowiadamy.

Co sprawia, że jesteśmy sobą? To zależy od tego czy wszechświat działa deterministycznie, tzn przyszłość jest z góry ustalona, czy też działa indeterministycznie, czyli zdarzenia powstają losowo. Wydaje się, że częściowo po trochu obie te opcje są prawdą. Co ważne nie ma dla nich alternatywy, tzn wolna wola nie mogłaby istnieć, bo nie można oddzielić skutków od przyczyn (także gdy przyczyny są losowe), więc zawsze coś stoi za każdą ludzką decyzją, tak jak za kręcącymi się kołami samochodu stoi działanie silnika.

Z mojego punktu widzenia dodatkowo wygląda to tak, że ogranicza mnie zarówno wiedza, jak i niewiedza. Gdy o czymś wiem, wymusza to na mnie podjęcie decyzji zgodnie ze stanem wiedzy. Im więcej wiem, tym więcej rzeczy muszę pilnować. Można powiedzieć, że w ten sposób mam wpływ na więcej rzeczy, ale nie mogę mówić, że mam przez to więcej wolnej woli, bo w rzeczywistości tracę przez to przyjemność, komfort, marzenia, czas, siłę. Im mniej wiem, tym większy wpływ na mnie ma rzeczywistość, tym więcej popełniam zaniedbań, które odbierają przyjemność, komfort, marzenia. Życie na tym świecie polega na pogodzeniu się z tym, że jest źle i ciężko. Im człowiek ma mniej emocji, a tym samym stabilniejszy nastrój, tym racjonalniejsze decyzje jest w stanie podejmować. Jednak gdy wiadomo co muszę zrobić i jakie będą tego skutki, nie ma motywacji aby to robić. Życie staje się zaprogramowaną rutyną, której nie mam ochoty przeżyć. Jakakolwiek próba rozwikłania tych problemów na swoją korzyść kończy się odkrywaniem kolejnych problemów. Możemy być szczęśliwi, ale dopiero gdy odpuszczamy i godzimy się z marnością życia, brakiem dobrego Boga, brakiem szans na przeżycie tego tak jakbyśmy chcieli, brakiem realnie istniejących wartości i dobra, godzimy się ze swoją śmiertelnością. Jeśli ktoś nie jest w stanie się z tym pogodzić, próbuje się oszukać i wyprzeć niewygodne fakty, zracjonalizować je za pomocą wiary, odgrodzić się od świata za pomocą personalizmu, udowodnić sobie i innym swoją ważność, karmi się chwiejną nadzieją, jest wtedy skazany na skoki nastrojów, odgrodzenie od prawdy i swoich prawdziwych uczuć, które są zamknięte w kratach poprawności politycznej i próby dopasowania się do otoczenia.


So sty 14, 2017 13:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 581
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Bardzo cenię sobie wyrażanie każdej kontrowersyjnej opinii. Ponieważ w zestawieniu z tymi opiniami mogę zobaczyć myśli , które ukrywa przede mną moja podświadomość i tylko dzięki takim opiniom ,próbując to wyjaśniać lub zrozumieć wyłania mi się lub tylko usystematyzowuje jakiś pogląd który musi być dopiero wyjaśniony lub nauczony.

Cytuj:
Wolna wola nie może istnieć z kilku powodów. Jednym z nich jest brak podmiotu, który mógłby być nią obdarzony. Nie istnieje żadne "ja" odrębne od fizycznego mózgu wytwarzającego umysł…


Wolna wola jest wolna tylko w jedności z Bogiem. Nie będąc w Bogu jest zniewolona albo inaczej pozbawiona świadomości swojej woli. Lub jeszcze inaczej mająca fałszywą świadomość woli ciała ( uznającej ją za własną). Każda świadomość utożsamiająca się z odrębnym ciałem przyjmuje za prawdę ,że to utożsamienie jest prawdziwe. Przyjmując to automatycznie zakłada inne utożsamienie za fałszywe ( przez sam fakt uznania za prawdę to co jest fałszywe a zatem bezapelacyjnie wykluczając prawdę jako fałsz) a co więcej w takim utożsamieniu i po takim wykluczeniu nie ma już kompletnie możliwości dotarcia do prawdy ponieważ już na wstępie ją wykluczył. Rzeczywiście w takim utożsamieniu wola nie jest już wolna co też nie jest uświadamiane sobie po to aby nie odnaleźć tego przyczyny i nie zlikwidować tego błędu.
Jednak oświadczam, że można znaleźć ów Podmiot , który istnieje po za mózgiem i jest naszym prawdziwym wolnym umysłem. Jednym, jedynym, Umysłem jaki jest naszym wspólnym umysłem ( nazywa się umysłem Chrystusa).

Cytuj:
Człowiek jest jednością wraz ze środowiskiem, w którym się znajduje. Gdy traktujemy świat jako całość, widzimy po prostu zmieniającą się przyczynową rzeczywistość. Nie wiemy jakie mechanizmy tym kierują. Nie wiemy też jakie mechanizmy kierują naszymi własnymi umysłami. Świadomość jest poddawana ciągłemu przekraczaniu siebie, ale nie można powiedzieć, że jakiś odrębny od mózgu "ja" tym kieruje. Zawsze przecież doświadczamy wyłaniania się naszych myśli jakby z przyszłości. Myśli, emocje, zdarzenia i decyzje po prostu przytrafiają się każdemu z nas.

Ależ wiemy ( przynajmniej niektórzy) przyczyną są nasze osądy tego co postrzegamy i uznanie tego za prawdziwe po to by je utrzymać ( choć ze względu na niedokładne postrzeganie ulegające nieustannym zmianom a jako niedokładne nieustannie zmienne i wzajemnie zależne niemożliwe do skonsolidowania). A w jaki niby sposób świadomość przekracza siebie? Wkurza się i staje obok? I w jaki sposób niby nasze myśli mają wyłaniać się z przyszłości , której dokładnie nie znają nawet tzw prorocy czy jasnowidze ( którzy są w skali ludzkości znikomymi jednostkami)?
Myśli nie przytrafiają się nam my je myślimy na podstawie osądu tego co wcześniej pomyśleliśmy a co wykreowaliśmy na zewnątrz po to aby to oglądać jak coś innego niż własne myśli. I po to aby coś utrzymać lub zlikwidowac po przez sam fakt ,że jest to prawdziwe lub nie ( choćby to takie miało być tylko dla nas). I tu np. emocje są świadkami tego co pomyśleliśmy po to aby nie można było zaprzeczyć świadectwu uznania ich prawdziwości ( uznawanej w naszym umyśle). I tak jeżeli reagujesz emocjonalnie na czyjeś działanie to wydaje ci się , że jest to odrębny krok (ale kompletnie nie masz świadomości, że wcześniej dokonałeś osądu ,że dane postępowanie jest złe względem konkretnego odrębnego od ciebie ciała i jego świadomości umiejscowionej w mózgu). Bo gdy myślisz jakieś myśli to nie denerwujesz się ich istnieniem ale gdy wyprojektujesz je na zewnątrz to aby nie traktować ich nadal jako swoją myśl przypisujesz ją drugiemu człowiekowi i teraz spokojnie możesz już tego drugiego potępić reagując żywo czyli emocjonalnie. I tu rzeczywiście nikt nie potrafi panować nad takimi emocjami ponieważ nie zauważ przyczyny i skutku. A przecież przyczyna i skutek zawsze są połączone i gdy usuniesz przyczynę skutek też musi zniknąć.

Cytuj:
Ludzie głoszący, że wolna wola istnieje, mają tylko jeden przykład na poparcie swojej wiary. Mówią np "to teraz mrugnę prawym okiem" i następnie mrugają. Tylko, że to przecież nadal pojawienie się jakby znikąd decyzji akurat o mrugnięciu prawym okiem, a następnie wykonanie tej myśli. Gdzie tu wolna wola?

W takim razie ci ludzi nie mieli do czynienia z czynnikiem braku magnezu w którym występuje drżenie powiek nad którym oczywiście się nie panuje.

Ps Wszelkie teorie o nas samych są tylko teoriami. Bez konkretnych fizycznych ( nie seksualnych) doświadczeń jedności duchowej z innymi są tylko teoriami i pobożnym życzeniem, które nadal czeka na spełnienie prawdy.

Cytuj:
Co to znaczy, że decyzja i myśli pojawiają się jakby znikąd, jakby z przyszłości? Względem obserwatorów, którymi jesteśmy my, na starcie dostaliśmy zestaw genów i wychowania, co złożyło się na to co było nami gdy byliśmy dziećmi. Wyłaniająca się z tego świadomość to efekt poprzednich doświadczeń, genów i mechanizmów natury, które "odczytują" te geny tak, a nie inaczej. Zawsze to kim jestem wynika z przeszłości, a moja przyszłość wynika z teraźniejszości, czyli też z przeszłości. Wynika to także z tego jakie jest moje środowisko, bo to ono mnie w pełni kształtuje.

To dlatego nie można nikogo winić za jego czyny. "Przebacz im bo nie wiedzą co czynią!". Każdy chce wybierać jak najlepiej i wierzy, że decyzja, którą podejmuje jest lepsza od innych możliwych decyzji, które przyszły mu do głowy. Oznacza to więc, że ludzie silni, świadomi i odpowiednio ukształtowani emocjonalnie podejmują lepsze jakościowo i etycznie decyzje, a ludzie słabsi, gorzej ukształtowani lub dotknięci jakąś chorobą psychiczną podejmują gorsze decyzje. Tu jednak należy wspomnieć o tym, że dobro i zło nie jest ściśle określone. Logicznie można usprawiedliwić niemal każde zło i zdewaluować niemal każde dobro. W ocenach moralnych kierujemy się sumieniem, a to jest wynikiem złożonych emocji, za które świadomie nie odpowiadamy.


Tu rzeczywiście pogląd jest bardziej rozumny. Ponieważ jedyne na czym potrafimy się opierać są nasze przeszłe doświadczenia a czasami też doświadczenia innych jeżeli potrafimy im w jakimś procencie zaufać lub przynajmniej na jakiś czas przyjąć za podstawę myślenia. Doświadczenia , które jest wymierne fizycznie a zatem wyraźniej postrzegane przez utożsamiającą się z ciałem świadomość. A świadomość taka jest tak pomieszana i tak oderwana wzajemnie od samych siebie ,że ni potrafi dokonywać konsolidacji a wszelkie próby tej konsolidacji i tak są nadal próbami walk z innymi frakcjami czy grupami. Sumienie nie jest wynikiem złożonych emocji jest logiczną próbą ustalenia kompromisowego wyjścia z konfliktów tak aby nie odbywało się to kosztem słabszych np. dzieci i kobiet ( bez , których ten świat przestał by istnieć).

Cytuj:
Co sprawia, że jesteśmy sobą? To zależy od tego czy wszechświat działa deterministycznie, tzn przyszłość jest z góry ustalona, czy też działa indeterministycznie, czyli zdarzenia powstają losowo. Wydaje się, że częściowo po trochu obie te opcje są prawdą. Co ważne nie ma dla nich alternatywy, tzn wolna wola nie mogłaby istnieć, bo nie można oddzielić skutków od przyczyn (także gdy przyczyny są losowe), więc zawsze coś stoi za każdą ludzką decyzją, tak jak za kręcącymi się kołami samochodu stoi działanie silnika.

Przede wszystkim jeżeli nie wiemy kim jesteśmy ani nie znamy swojego celu to jak możemy wiedzieć kim jesteśmy? Działamy wtedy z pobudek ,które uznajemy za prawdziwe a które takimi nie muszą być. Ale działając zawsze wyznaczamy sobie jakieś cele a cele raz postawione powodują ,że automatycznie podążamy w ich kierunku ( o ile nie wyznaczymy sobie innego celu , który będzie sprzeczny z poprzednim| a wtedy nie podążamy w żadnym kierunku a raczej miotamy się raz w tę lub przeciwną stronę nie zbliżając się ani odrobinę do żadnego z tych celów).
Co to za stwierdzenie ,że wolna wola nie może istnieć bo nie ma przyczyny bez skutków?
Wszelka wola uzależniona jest od tego jaką decyzję chcę podejmować odnośnie tego co widzę czy postrzegam. Gdy uznaję, że to co postrzegam jest całkowicie prawdziwe bez nawet minimalnej granicy błędu wtedy to postrzeganie nazywam widzeniem. Oczywiście człowiek mądry i doświadczony w obcowaniu z ludźmi , którzy utożsamieni są z własnymi ciałami a zatem podlegający postrzeganiu czyli niedokładnym i mylnym osądom wie, że nigdy nie może znać całej prawdy i wszelkie sądy z tego powodu będą mylne. A zatem za każdą ludzka decyzją będzie stał margines błędu powodujący ,że wszelka decyzja będzie błędna.
Wolna wola nie ma związku z wiedzą. Wolna wola ma związek z tym co uznaję za wartościowe dla mnie a co nada moim decyzjom odpowiedni kierunek po to aby osiągnąć odpowiedni cel lub rezultat ( pomijając tu fakt czy podejmując jakąś decyzje nie podlegam pomyłce a zatem nie działam błędnie mimo iż cel był prawidłowy ale środki użyte do osiągnięcia tego celu błędne).

Cytuj:
Z mojego punktu widzenia dodatkowo wygląda to tak, że ogranicza mnie zarówno wiedza, jak i niewiedza. Gdy o czymś wiem, wymusza to na mnie podjęcie decyzji zgodnie ze stanem wiedzy. Im więcej wiem, tym więcej rzeczy muszę pilnować. Można powiedzieć, że w ten sposób mam wpływ na więcej rzeczy, ale nie mogę mówić, że mam przez to więcej wolnej woli, bo w rzeczywistości tracę przez to przyjemność, komfort, marzenia, czas, siłę. Im mniej wiem, tym większy wpływ na mnie ma rzeczywistość, tym więcej popełniam zaniedbań, które odbierają przyjemność, komfort, marzenia. Życie na tym świecie polega na pogodzeniu się z tym, że jest źle i ciężko. Im człowiek ma mniej emocji, a tym samym stabilniejszy nastrój, tym racjonalniejsze decyzje jest w stanie podejmować. Jednak gdy wiadomo co muszę zrobić i jakie będą tego skutki, nie ma motywacji aby to robić. Życie staje się zaprogramowaną rutyną, której nie mam ochoty przeżyć. Jakakolwiek próba rozwikłania tych problemów na swoją korzyść kończy się odkrywaniem kolejnych problemów. Możemy być szczęśliwi, ale dopiero gdy odpuszczamy i godzimy się z marnością życia, brakiem dobrego Boga, brakiem szans na przeżycie tego tak jakbyśmy chcieli, brakiem realnie istniejących wartości i dobra, godzimy się ze swoją śmiertelnością. Jeśli ktoś nie jest w stanie się z tym pogodzić, próbuje się oszukać i wyprzeć niewygodne fakty, zracjonalizować je za pomocą wiary, odgrodzić się od świata za pomocą personalizmu, udowodnić sobie i innym swoją ważność, karmi się chwiejną nadzieją, jest wtedy skazany na skoki nastrojów, odgrodzenie od prawdy i swoich prawdziwych uczuć, które są zamknięte w kratach poprawności politycznej i próby dopasowania się do otoczenia.

W tak pomieszanych i poplątanych myślach przyczynach i skutkach. W tak pokawałkowanych ideach i oderwanych od konkretnych doświadczeń bazujących na przyczynie jaką jest dany osąd i myśl o uznaniu czego za prawdę trudno zobaczyć co jest przyczyną a co skutkiem. Zwłaszcza, że czas (ten oszust) to co ma być skutkiem natychmiastowym w ujęciu duchowym, jest rozciągane na godziny miesiące i lata po to aby nie dostrzec dokładnego związku przyczyny i skutku jaki sami wywołujemy.

_________________
[color=#BF00FF]Myśli łączą się w idei, nie mogą się jednak łączyć gdy są sprzeczne. Dlatego przyglądaj się różnym ideom aby widzieć czy łączą czy dzielą.[/color]


Pn sty 16, 2017 13:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4343
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
donsanto - wysmażyłeś długi, mętny, poetycki tekst. A ja mam jedno proste pytanie: jakie obserwacje by Cię przekonały do tego, że wolna wola jednak istnieje? Bo jeśli nie można takich nawet pomyśleć, to Twój sąd jest próżny poznawczo, a Twoim rozumowaniem można się podetrzeć.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Pn sty 16, 2017 14:25
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2233
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Dyskusja nie ma sensu, bo:
  • jeżeli autor nie ma racji, to bez sensu to roztrząsać
  • jeżeli ma rację, to nie ma sensu jakakolwiek dyskusja, ponieważ zarówno on, jak i my jesteśmy zdeterminowani

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Pn sty 16, 2017 17:36
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pn sty 16, 2017 20:57
Posty: 448
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Jeżeli nie istnieje wolna wola to po co tutaj piszesz? Jeżeli nie istnieje wolna wola to twoje pisanie nie ma sensu ponieważ niczego u nas nie zmienia, ponieważ my czytając te wypociny nie możemy dokonać aktu zmiany decyzji i zmiany myślenia o nas samych jako wolnych istotach. Jeżeli zaś nie możemy tego zrobić to twoje pisanie jest bezsensowne. Pozostaje ci zamilknąć.

[edyta]

O, przepraszam za moje mizerne próby. Kolega przedmówca wyraził to samo w przystępniejszy sposób :)


Pn sty 16, 2017 22:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 4714
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Zdeterminowani nie znaczy niezmienni, tak gwoli ścisłości. Kolega dossanto może być zdeterminowany do wywalania ścian tekstu i odczuwania satysfakcji, kiedy zdeterminują one jakiś automat decyzyjny, wulgarnie i niepoprawnie zwany człowiekiem, do określonej zmiany jego stanu wewnętrznego.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr sty 25, 2017 21:59
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 12, 2014 22:13
Posty: 51
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Cześć. Pragnę odpowiedzieć na tezę zaproponowaną przez donsanto, że wolna wola nie istnieje. Otóż jest to nieprawda. Gdyby człowiek nie miał wolnej woli wówczas byłby zależny od różnych determinizmów, pokus, uwarunkowań zewnętrznych i wewnętrznych. Byłby ich marionetką. Bóg, kóry sam jest Źródłem wolności, nie stwarza niczego, co byłoby zniewolone. Pismo święte stwierdza tą prawdę wyraźnie: ,,On na początku stworzył człowieka i zostawił go własnej mocy rozstrzygania" (Syr 15, 14; por.także: Ps 8, 6n). Oczywiście na człowieka w jakimś stopniu działają okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne, a więc też na wolną wolę. Wszelako prawdą jest, że Bóg stworzył człowieka jako istotę wolną, rozumną i świadomą. Wyrazem wolności człowieka (jako osoby) jest właśnie wolna wola. ,,Dzięki wolnej woli każdy decyduje o sobie" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1731- odtąd będę używać skrótu KKK). Wolność woli zawiera się przede wszystkim w przeżyciu ,,mogę-nie muszę". Owo przeżycie jest zależne od osoby i dzieki temu wola jest władzą samostanowienia i samozależności człowieka. Jest więc władzą wolności osoby (por. Karol Wojtyła (od 1978 roku do swej śmierci w 2005 r.-papież Jan Paweł II, obecnie święty), Osoba i czyn oraz inne studia antropologiczne, w: Człowiek i moralność, t.4, red. T. Styczeń, A.Szostek i in., Lublin 2011, str.167; por.także: K. Wojtyła, Miłość i odpowiedzialność, w: Człowiek i moralność, t.1, Lublin 2010, str.25). Samostanowienie i samozależność człowieka opiera się na refleksji (poznaniu) i pożądaniu. Mają one charakter duchowy, a co za tym idzie, ksztasłtują życie wewnętrzne ludzi. M.in tym różnimy się od zwierząt (por. K.Wojtyła, Miłość i odpowiedzialność,str. 25). Wyjaśniając o co chodzi podam przykład. Idziesz na spotkanie. Tam nawet, okazuje się, wszyscy jedzą cukierki. Ty jednak nie musisz jeść.Po prostu masz wolną wolę.
Decydującym momentem wolnej woli jest moment rozstrzygnięcia. O ile dobrze rozumiem-chodzi o akt woli, a więc świadome podjęcie decyzji, że chcę (lub nie chcę) dokonać konkretnego czynu (por. Nauczanie Jana Pawła II, w:www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?/title=Wolna_wola Wydruk z dnia 2017-03-17).
Akt woli jest bardzo ważnym momentem, bo decyduje o moralności czynu zrealizowanego przez świadomą osobę ludzką. W KKK czytamy, że o moralności ludzkiego czynu decydują: wybrany przez naszą wolę przedmiot, zamierzony cel (czyli intencja czynu) i okoliczności działania (por. KKK 1750nn; por.także:św. Jan Paweł II, enc.Veritatis splendor, 78- od tego momentu będę używać skrótu Vs; por. także: św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, t.9, zag. 18, art.2, w: http://katedra.uksw.edu.pl/katedra.htm ). Od razu wspomnijmy, iż dobry cel nie usprawiedliwia złego działania (por. KKK, 1753). Fundamentem wolności woli jest jej dążenie ku dobru (por. K. Wojtyła, Osoba i czyn, dz.cyt., str. 172n). Wydaje mi się, że chodzi o wszelkie dobro: duchowe i materialne. Wolność woli wyraża sie w prawdzie, ale dopiero działanie ludzkie sprawia, że człowiek staje się świadkiem prawdy (por. Nauczanie papieskie, art.cyt.). Czyny ludzkie sprawiają, że człowiek staje się moralnie dobry lub zły. Dzieje się tak ponieważ ,,człowiek rozstrzyga-wówczas zawsze odpowiada na wartości" (.K. Wojtyła, Osoba i czyn, dz.cyt., str.179). Czyny ludzkie decydują zatem, czy ktoś ma wolę dobrą (dobre czyny) czy też wolę zdeprawowaną (czyny złe-grzech). Katechizm mówi, że wolność ludzka dopóki nie zakorzeni się w Bogu, wówczas może wybierać między dobrem, a złem. Katechizm zaraz jednak dodaje: im więcej czynimy dobra, tym bardziej jesteśmy wolni (por. KKK, 1732n). Dlatego zachodzi koneczność ćwiczenia dobrej woli. Najlepiej w cnotach, przy pomocy łaski Ducha Świętego, sakramentów. Nauka Kościoła wyróżnia cnoty kardynalne i cnoty teologalne. Cnotami kardynalnymi (o ile dobrze rozumiem słowo ,,kardynalny"-czyli głównymi) są roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie (por. KKK 1805-1811). Cnoty teologalne to wiara, nadzieja i miłość (por. KKK 1812-1829). Wiadomo, że trzeba starać się praktykować wszystkie cnoty przez wsparcie darami Ducha Świętego (por. KKK, 1830nn). Tak więc wolna wola wyraża się w uczynkach. POdam przykład.
Skutki działania wolnej woli odnoszą się do całej ludzkości. Św. Jan Paweł II ujął to tak:,,Człowiek kierujać się światłem rozumu, czyli sądem sumienia, wybiera, a w ten sposób rozstrzyga i stanowi o sobie. Nadaje kształt swym uczynkom. Przykazanie miłości jest skierowane do wolnej woli, od niej bowiem zależy, czy człowiek nada swym uczynkom kształt miłości lub też inny kształt, miłości przeciwny" (homilia podczas Mszy świętej beatyfikacyjnej o.Rafała Chylińskiego, Warszawa 1991-06-09, w: Tenże, Drogowskazy dla POlaków, t.3: Pielgrzymki do Ojczyzny 1991, 1995, 1997, 1999, Kraków 1999, str.191). Można dodać, że przykazanie miłości najbardziej wypełnia się w sakramencie małżeństwa.
Zwrócę uwagę na jedną rzecz. Napisałem wcześniej, że Bóg stworzył człowieka wolnym, rozumnym, zdolnym do panowania nad swoimi czynami (por. KKK, 1730). Wolność jest filarem godności człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga (por. Rdz 1, 26n; 2, 7; por.także: KKK, 355-384). Dlatego człowiek za swoje czyny jest odpowiedzialny przed Bogiem. Wolność sprawia, że człowiek jest podmiotem. Dlatego Bóg traktuje człowieka jako suwerena. Proponuje mu przymierze-wypełnianie Bożej woli, Bożego prawa. Człowiek może przyjąć Jego wolę, bądź odrzucić (czyli popełnić grzech). Od razu jednak rodzi sie pytanie-w imię jakich wartości, jakich argumentów rozumu miałby nie przyjmować Bożego prawa ? (por. Tenże, Homilia w czasie Mszy świętej, Kraków 1979-06-09, w:www.mateusz.pl/jp99/pp/1979/pp19790609f.htm Wydruk z dnia: 07-06-09
,,Wolność jest zakorzenioną w rozumie i woli możliwością działania lub niedziałania, czynienia tego lub czegoś innego, a więc podejmowania przez siebie dobrowolnych działań" (KKK, 1731). Próbą wolności człowieka był grzech pierworodny. Człowiek nie zdał wtedy ,,egzaminu" z wolności. Opowiedział się za głosem szatana. Sytuacja z grzechem pierworodnym też śwadczy, że człowiek ma wolną wolę; zarazem jednak wolna wola wspomagana łaską Bożą broni nas przed atakiem nawet szatana. To my decydujemy, czy dopuścimy diabła do siebie, czy też nie (por. B.Bogusłąw Jaworowski, Ł.Kaźmierczak, Wolna wola.Używaj rozumu. Rozmowa z ks.Bogusławem Jaworowskim MSF, w: http://www.opoka.org.pl,/biblioteka/T?T ... lenie.html Wydruk z dnia 2017-03-11; por.także: Cz.Bartnik, Dogmatyka katolicka, t.1: traktaty I-VI, Lublin 2012, str. 344). Męczeńska śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa wyzwoliły nas tej sytuacji (choć w naturze ludzkiej tkwią skutki grzechu pierworodnego-m.in. pokusa). Co więcej, dzieki ofierze Chrystusa przywrócone nam zostąło dziecięctwo Boże.
Na koniec mojej wypowiedzi na temat woli pragnę przypomnieć czym jest sumienie. Sobór Watykański II definiuje je jako głos Boga wypisany w sercu człowieka nakazujący czynić dobro i unikać zła (nakaz: czyń to , tamtego unikaj) oraz jako ,,najtajniejsze sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem" (por. Kdk, 16; por. także: św. jan Paweł II, Dv, 43; ). Sumienie więc pozwala osądzić czyny ludzkie zarówno przed ich realizacją, w trakcie realizacji i po realizacji (kiedy np. mamy wyrzuty sumienia, że coś źle zrobiliśmy). Osąd może być jednak błędny. Czasami z powodu niewiedzy człowieka. Dość często jednak człowiek nie chce dojść do poznania prawdy i dobra. Stąd sumienie nie może być ostateczną instancją sądzącą ludzkie czyny. Sumienie musi być podporządkowane prawdzie i obiektywnym normom moralnym. POtrzebna jest zatem formacja sumienia w rodzinie, szkole, społeczeństwie, Kościele i wszystkich wspólnotach wychowujących (por. Vs, 64). Prawda jest zawsze źródłem godności sumienia (por. św. Jan Paweł II, Vs, 63).


So mar 25, 2017 16:24
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 12, 2014 22:13
Posty: 51
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Cześć. W poprzednim moim poście napisałem, że próbą wolności człowieka był grzech pierworodny. Wydaje mi się, że wszyscy, kórzy przeczytają ten post będą wiedzieć, o co mi chodziło. Może jednak doprecyzuję. Próbą wolności było kuszenie pierwszych ludzi, najpierw Ewy, przez szatana (por. Rdz 3, 1-5).


So mar 25, 2017 20:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 783
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Trzeba zrozumieć ducha, stworzonego z Łaski przez Boga Stwórcę, którym jestem tym kim jestem.
Medycyna ma do dyspozycji całe ciało, ale nie może go ożywić, jeśli nie ma w nim ducha.
Trzy władze ducha to rozum, pamięć i wolna wola. Decyzje wolnej woli wydaje rozum. Czym ducha się karmi, tym się żyje.
Zawsze są dwa wyjścia do wyboru.
Drogi czytelniku, albo zrozumiesz, że jesteś osobą duchową przyobleczoną w ciało w porządku natury, albo nie.

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


N mar 26, 2017 14:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 8:17
Posty: 2512
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
donsanto napisał(a):
Wolna wola nie może istnieć z kilku powodów. Jednym z nich jest brak podmiotu, który mógłby być nią obdarzony. Nie istnieje żadne "ja" odrębne od fizycznego mózgu


Kolega wierzący, ateista, czy co insze?


N mar 26, 2017 18:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 783
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
mareta napisał(a):
donsanto napisał(a):
Wolna wola nie może istnieć z kilku powodów. Jednym z nich jest brak podmiotu, który mógłby być nią obdarzony. Nie istnieje żadne "ja" odrębne od fizycznego mózgu


Kolega wierzący, ateista, czy co insze?


Nie ma się co dziwić, świat nie traktuje człowieka podmiotowo, osobowo czy duchowo, ale jako zlepek komórek nawet na uniwersytetach, do wykorzystania i zaspokojenia swoich egoistycznych pragnień. Skupia się na tym co zewnętrzne - objawy, ale nie wnika w źródło, dlatego najpopularniejszym lekiem jest pigułka przeciw bólowa.

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


Śr mar 29, 2017 21:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 12, 2017 22:31
Posty: 20
Post Re: Wolna wola nie może istnieć
Jak istnieje wolna wola to właśnie pochodzi od Boga bo nic nie zabiera wolności jak byty negatywne które żywią się cierpieniem , strachem i tym całym energetycznym syfem bo one same nie mają wolności , więc będą zabierać ją innym więc trzeba być silnym ale też i mądrym w życiu by nikt nam naszej wolnej woli nie zabierał lub nie przejął podstępem tak byśmy nie robili tego czego na prawdę my nie chcemy ..


Wt maja 23, 2017 23:16
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 12 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL