Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lis 20, 2017 10:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Wspólnota życia katolickiego dla samotnych 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 13:58
Posty: 7
Post Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Z Pisma Św.: "Dobrowolna bezżenność
Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: ;Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili;[/b] a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje."

Chciałam wywołać temat niezakonnych wspólnot życia katolickiego dla samotnych w Polsce i zagranicą.
1. Czy chcielibyście żyć w takiej wspólnocie
2. Jak ją sobie wyobrażacie
3. Czy może słyszeliście o takich wspólnotach w Polsce lub za granicą.

IDEA: Wiele osób żyje samotnie ze względu na poranienia ciała lub ducha i nawet są pewni że małżeństwo to nie mają na nie szansy. Czy muszą rezygnować z miłości, akceptacji, poczucia bycia potrzebnych a to wszystko w Bogu Trójedynym. Często osoby takie również z tych względów nie nadają się do reguł życia zakonnego.
Więc może można by stworzyć wspólnoty takich ludzi? Czy jest to w ogóle możliwe? Czy już ktoś tego próbował? I czy byliby chętni. Jestem ciekawa. Zapraszam do dyskusji. :oops:


Pt sie 05, 2016 14:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
swteresa napisał(a):
IDEA: Wiele osób żyje samotnie ze względu na poranienia ciała lub ducha i nawet są pewni że małżeństwo to nie mają na nie szansy. Czy muszą rezygnować z miłości, akceptacji, poczucia bycia potrzebnych a to wszystko w Bogu Trójedynym. Często osoby takie również z tych względów nie nadają się do reguł życia zakonnego.
Więc może można by stworzyć wspólnoty takich ludzi? Czy jest to w ogóle możliwe? Czy już ktoś tego próbował? I czy byliby chętni. Jestem ciekawa. Zapraszam do dyskusji. :oops:


A po co sie w to bawić? skoro komuś nie pasuje żona, to może żyć w luźnych związkach, a całą religie odsunąć na bok.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt sie 05, 2016 15:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 13:58
Posty: 7
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
wiem, wiem "żeby życie miało smaczek raz ..." Tylko po co tu wchodzić i czytać jak jest dobrze z takim życiem? Z kwiatka na kwiatek - od przyjemności do przyjemności. Tylko jest mały problem - nawet szynką można się przejeść. A w ogóle po co się ubierać, myć, pracować, trudzić, jak i tak umrzemy? Ja szukam ludzi którzy z pustki i nijakości chcieliby się wyrwać.


Pt sie 05, 2016 15:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
swteresa napisał(a):
wiem, wiem "żeby życie miało smaczek raz ..." Tylko po co tu wchodzić i czytać jak jest dobrze z takim życiem? Z kwiatka na kwiatek - od przyjemności do przyjemności. Tylko jest mały problem - nawet szynką można się przejeść. A w ogóle po co się ubierać, myć, pracować, trudzić, jak i tak umrzemy? Ja szukam ludzi którzy z pustki i nijakości chcieliby się wyrwać.


No to właśnie dzięki temu "od przyjemności do przyjemności" można sie wyrwać z tej pustki.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt sie 05, 2016 18:26
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7331
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Niestety na forach nie ma już tyle ludzi, co kiedyś. W razie czego możesz zapytać jeszcze tutaj: http://www.dyskusje.katolik.pl/

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pt sie 05, 2016 21:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Soul33 napisał(a):
Niestety na forach nie ma już tyle ludzi, co kiedyś.

A to z jakiego powodu?



I nie wiem w czym tu problem i jaki sens miałoby tworzenie takich wspólnot.
Przecież każdy katolik musi dźwigać swój krzyż, a być samotnym jest podobno gorzej, więc ten krzyż będzie ważył nieco więcej, i jeśli jest ktoś naprawde wieżącym katolikiem to ten krzyż przeszkadzać mu nie może, w końcu im tu na ziemi będzie gorzej, to w niebie będzie lepiej, no a jeśli ktoś wierzącym katolikiem nie jest, to wtedy to wszystko traci jakikolwiek sens.
Bo taka wspólnota miałaby powodować że samotnym ludziom miałoby być za życia lepiej, a to przecież nie jest istotne, bo przecież najważniejsze jest życie wieczne, i tym trzeba by sie zajmować.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt sie 05, 2016 22:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 11371
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Robek przestan trollowac.
Zycie tu jest wazne i nalezy je przezyc jak najlepiej. Wspolnoty roznego rodzaju (np rodzina) sa w tym pomocne, zeby nie powiedziec niezbedne.

Zla wspolnota moze sprowadzic ciebie na manowce i dopiero kiedy ktos pomyli sie na twoja niekorzysc poznasz skutki zlych decyzji.


Pt sie 05, 2016 22:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35422
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Robek napisał(a):
swteresa napisał(a):
wiem, wiem "żeby życie miało smaczek raz ..." Tylko po co tu wchodzić i czytać jak jest dobrze z takim życiem? Z kwiatka na kwiatek - od przyjemności do przyjemności. Tylko jest mały problem - nawet szynką można się przejeść. A w ogóle po co się ubierać, myć, pracować, trudzić, jak i tak umrzemy? Ja szukam ludzi którzy z pustki i nijakości chcieliby się wyrwać.


No to właśnie dzięki temu "od przyjemności do przyjemności" można sie wyrwać z tej pustki.

Tylko doraźnie.....wraz z upływem lat, życie z kwitka na kwiatek przeobraża sie w piekło na ziemi.


So sie 06, 2016 8:16
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7331
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Robek napisał(a):
Soul33 napisał(a):
Niestety na forach nie ma już tyle ludzi, co kiedyś.

A to z jakiego powodu?

Mnogość możliwości w Internecie. Więcej stron, portali, wszędzie komentarze, Facebooki, Twittery. Do tego, według obserwacji berta04, ludzie coraz częściej skupiają się tam, gdzie panują poglądy jednostronne i klepanie się po pleckach, bo tak jest łatwiej, gdy unika się trudu merytorycznej polemiki.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So sie 06, 2016 10:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Alus napisał(a):
Tylko doraźnie.....wraz z upływem lat, życie z kwitka na kwiatek przeobraża sie w piekło na ziemi.


To konkretnie kiedy to moje życie z kwiatka na kwiatek, przeobrazi sie w piekło na ziemi?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So sie 06, 2016 12:36
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7331
Post Re: Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Gdy się zarazisz syfem i kiłą? A może po 30 latach takich chwilowych uciech, gdy okaże się, że nic więcej w życiu nie ma.

Aczkolwiek jest też pewnie sporo osób, którzy nigdy nie poczują, że w takim stylu życia wiele im brakuje.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So sie 06, 2016 12:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Soul33 napisał(a):
Aczkolwiek jest też pewnie sporo osób, którzy nigdy nie poczują, że w takim stylu życia wiele im brakuje.


No i ja należe do tej grupy osób :mrgreen:
I co ja będe sie przejmował że od tego wszystkiego na coś tam zachoruje, przecież wcześniej czy później każdy na coś będzie chorował, więc ci mi tam pare lat w tą czy tamtą.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So sie 06, 2016 16:20
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 7331
Post Re: Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Poczucie zmarnowanego życia, gdy człowiek uważa, że bardzo mało wartościowego zrobił, może być czymś nieprzyjemnym.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So sie 06, 2016 16:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 13:58
Posty: 7
Post Re: Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Nie jestem na forum codziennie, gdyż zdobywanie chleba powszedniego zabiera mi dużo czasu. Nie mam pretensji że mało osób bierze udział w dyskusji. Sama pierwszy raz biorę udział w forum. Po za tym są wakacje, ludzie odpoczywają.
Co do tematu dyskusji, to mam do czynienia z wieloma osobami samotnymi, niepełnosprawnymi fizycznie lub z zaburzeniami psychiki - nerwica, depresja. Ludzie Ci często pragną drugiego człowieka, ale często na własnych zasadach. I tu jest problem współczesnej samotności, brak pokory "nie rusz bo ugryzę". I tu problem seksu jest daleko, przede wszystkim wysuwa się problem akceptacji, przyjaźni. Ludzie często mają "złamane kręgosłupy" przez rodziny, ciężkie życie, chorobę itp. A ludzie gdyby tylko chcieli trochę się zaprzeć własnego "ja" mogliby pomóc sobie nawzajem zamiast się izolować i rozczulać nad sobą. A jak tworzyły się pierwsze wspólnoty zakonne - gromadziło się kilku zapaleńców koło jednej osobowości i rozrosły się do nobliwych dziś zgromadzeń. Czy teraz już nie ma potrzeby tworzenia nowych wspólnot, czy indywidualizm to wszystko zniszczył. A może jest tak dużo zgromadzeń, że nowych nie ma po co tworzyć. Wystarczy poszukać coś dla siebie? No ale czytałam kiedyś na jakimś forum, że dziewczyna na wózku szukała wspólnoty zakonnej która by ją przyjęła? Pytała też o to kobieta po 40-tce. A może zamiast szukać utworzyć coś nowego? Dla tych których nikt nie chce, bo nie nadają się do ciężkiej pracy fizycznej, bo są słabi psychicznie, bo życie lub ludzie złamali ich. Ilu takich zmaga się samotnie? Zdrowy człowiek nigdy takiej osoby nie zrozumie - bo nie jest w stanie. Ale osoba która coś złego przeżyła tak.


N sie 07, 2016 19:44
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18
Posty: 35
Post Re: Wspólnota życia katolickiego dla samotnych
Tylko, że tacy ludzie mieszkają w różnych częściach Polski. W dodatku jeśli są niepełnosprawni, mają problem z przemieszczaniem się, więc jak ty widzisz taką wspólnotę takich ludzi? Jak będą docierać na takie spotkania? Chyba, że planujesz założyć kilka takich wspólnot w różnych częściach kraju. A tak w ogóle to pytałaś tych ludzi, czy chcieliby być w takiej wspólnocie, bo nie każdy chce należeć do takiej wspólnoty. Ja też jestem osobą samotną z wyboru, ale jakoś nie mam potrzeby należenia do takiej wspólnoty. Ten pomysł należałoby dobrze przemyśleć.


Pn sie 08, 2016 7:39
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ErgoProxy i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL