Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lis 20, 2017 10:40



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13
 Jak poradzić sobie z samotnością 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35422
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
equuleuss napisał(a):
Alus napisał(a):
Chodzi własnie o to radzenie sobie - chory, zniedołężniały stary człowiek nie radzi sobie często z własnymi potrzebami higienicznymi, żywieniowymi, zdrowotnymi.
Gdy brak obok niego kogoś miłosiernego wegetuje w nędzy i zapomnieniu.


Ale to jest sytuacja która dotyka także osoby które nie były samotne w swoim życiu. Starsi małżonkowie, nie jest tak że umierają razem. Zazwyczaj jest tak że jedno z nich zostaje i jest samotną osobą. Starszą i schorowaną. A dzieci? Kto dzisiaj ma czas na zajmowanie się straszymi i schorowanymi rodzicami? Styl życia i zabieganie w dzisiejszym świecie nie sprzyja takim postawom. Ludzie nie mają czasu dla siebie i dla własnych rodzin, a zajmowanie się chorą i niedołężna osobą, czasem z Alzheimerem to spore wyzwanie wymagające opieki, poświęcenia czasu i uwagi.


Dlatego starsi ludzie także są zniedbani, samotni, zdani na łaskę i niełaskę własnych dzieci a czasem po prostu porzuceni przez rodzine. Taki los może czekać niemal każdego, nie tylko kogoś kto nie założył rodziny i żył samotnie.

Wyjątki zawsze się zdarzają.
Ja przynajmniej spośród rodziny i bliskich znajomych nie spotkała się z porzuceniem starych, schorowanych rodziców przez ich dzieci.

Cytuj:
A wielu egoistycznie wybierając lajtowe, wesołe i rozrywkowe życie, funduje sobie taką tragiczna starość.


Cytuj:
Nie tylko wybór lekkiego i rozrywkowego życia skazuje człowieka na samotność. Wiele osób jest samotnych z innych przyczyn, nierzadko niezależnych od nich samych. Mogli nie spotkać tej właściwej osoby w swoim życiu. Mogli zakochać się nieszczęśliwie, bez wzajemnosci, mogą być także inne przyczyny jak choroba, niepełnosprawność, nawet impotencja jest przecież czynnikiem uniemożliwiającym zawarcie ważnego małżeństwa.

Sprowadzanie ludzi samotnych tylko do tych którzy wybierają egoistyczny styl życia jest krzywdzące dla osób samotnych które są na tej drodze nie z ich własnego wyboru.

Nie sprowadzam, odpowiadam jedynie Robkowi na jego egocentryczne postrzeganie życia.

Cytuj:
Chodzi o to, że człowiek winien być odpowiedzialny za całe swoje życie na każdym etapie, nie hołdować teorii na starość choćby potop..


Cytuj:
Odpowiedzialność to także nie wchodzenie w związek małżeński jeśli jest się na przykład schziofrenikiem. Chociażby także dlatego aby nie przekazywać genów dzieciom, genów skazujących ich na chorobę która zamienia życie w ruiny. Poza tym taka osoba nie za bardzo jest zdolna do podjęcia obowiązków wynikających ze stanu małżeńskiego.

To także jest odpowiedzialność za inne osoby i niełatwa droga samotności, gdzie nie ma żadnej opieki na starsze lata, ba, nawet nie będzie środków do życia, bo niby skąd skoro choroba nie pozwala na to aby pracować. To są o wiele bardziej realne problemy niż to że ktoś singluje z kwiatka na kwiatek a potem budzi się z palcem w nocniku.

J/w - odpowiadam na konkretne podejście Robka do własnego życia.


Wt sie 29, 2017 17:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Wyjątki zawsze się zdarzają.


Być może takie sytuacje to nie są aż takie wyjątki. Fragment z artykułu - https://wiadomosci.wp.pl/jak-dzieci-odplacaja-rodzicom-na-starosc-6032745240102017a

Wiele starszych i schorowanych osób spędza święta z dala od rodziny. Nie dzieje się tak na ich własne życzenie, a dlatego, że w wielu domach postrzegani są jako niewygodny mebel. „To ich własna wina – tak wychowali swoje dzieci” piszą na forum Internauci, podczas gdy inni piszą o przypadkach, w których nie sposób zająć się rodzicami bez fachowej pomocy specjalistów.

Anna Kalocińska w artykule „Grzech ciężki Polaków” poruszyła problem zostawiania starszych osób w szpitalach i domach opieki w okresach świątecznych. W ramach porządków świątecznych osoby takie trafiają do placówek, w których spędzają święta z dala od rodziny. Po publikacji artykułu na stronie WP Internauci zaczęli gorąco komentować tego typu praktyki.



Wt sie 29, 2017 18:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Wyjątki zawsze się zdarzają.


Widze że "Alus" ma bardzo dziecinne podejście do życia, rodem jak z bajki czy jakiegoś familijnego serialu dla młodzieży.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt sie 29, 2017 19:05
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18
Posty: 35
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Wyjątki zawsze się zdarzają.
Ja przynajmniej spośród rodziny i bliskich znajomych nie spotkała się z porzuceniem starych, schorowanych rodziców przez ich dzieci.


A ja się spotkałam z takimi przypadkami i to we własnej rodzinie, i wśród obcych ludzi, i takich przypadków jest wiele w dzisiejszych czasach, np. moja babcia musiała umierać w hospicjum, bo dzieci nie miały czasu się nią zająć, bo miały inne obowiązki, a babcia miała 3 dzieci. Znam też przypadek człowieka samotnego, schorowanego, którym nie chciała opiekować się rodzina. Opiekował się nim obcy człowiek. Nawet ośrodek, w którym przebywał, mu opłacał, a nie była to mała suma. Także widać, że dzisiaj małżeństwo i rodzina nie gwarantują opieki na starość. W dawnych czasach tak było, kiedy ludzie mieli więcej czasu dla siebie i w jednym domu mieszkały 3 pokolenia.


Śr sie 30, 2017 7:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35422
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
Alus napisał(a):
Wyjątki zawsze się zdarzają.


Widze że "Alus" ma bardzo dziecinne podejście do życia, rodem jak z bajki czy jakiegoś familijnego serialu dla młodzieży.


Czyli nie dowidzisz, skoro nie dostrzegłeś mojego wpisu

Cytuj:
Ja przynajmniej spośród rodziny i bliskich znajomych nie spotkałam się z porzuceniem starych, schorowanych rodziców przez ich dzieci


maddie napisał(a):
Alus napisał(a):
Wyjątki zawsze się zdarzają.
Ja przynajmniej spośród rodziny i bliskich znajomych nie spotkała się z porzuceniem starych, schorowanych rodziców przez ich dzieci.


A ja się spotkałam z takimi przypadkami i to we własnej rodzinie, i wśród obcych ludzi, i takich przypadków jest wiele w dzisiejszych czasach, np. moja babcia musiała umierać w hospicjum, bo dzieci nie miały czasu się nią zająć, bo miały inne obowiązki, a babcia miała 3 dzieci. Znam też przypadek człowieka samotnego, schorowanego, którym nie chciała opiekować się rodzina. Opiekował się nim obcy człowiek. Nawet ośrodek, w którym przebywał, mu opłacał, a nie była to mała suma. Także widać, że dzisiaj małżeństwo i rodzina nie gwarantują opieki na starość. W dawnych czasach tak było, kiedy ludzie mieli więcej czasu dla siebie i w jednym domu mieszkały 3 pokolenia.

Trójka dzieci oddała, a co zrobiły wnuki?


Śr sie 30, 2017 12:07
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18
Posty: 35
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Trójka dzieci oddała, a co zrobiły wnuki?


W pierwszej kolejności to dzieci mają obowiązek zająć się starymi i chorymi rodzicami, a nie wnuki, poza tym wnuki też nie mają czasu, bo mają własne życie i własne problemy. Chcę ci tylko pokazać, że dzisiaj jest wiele takich przypadków porzucania swoich rodziców i to nie jest nic dziwnego w dzisiejszych czasach. Rozumiem, że ty traktujesz małżeństwo i rodzinę jako darmową opiekę na starość?


Cz sie 31, 2017 9:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Czyli nie dowidzisz, skoro nie dostrzegłeś mojego wpisu.


Skoro tutaj się wypowiadasz w tym temacie, to może wykorzystam sytuacje :mrgreen: i się spytam ciebie odnośnie kwestii starości, bo w końcu starzy samotni ludzie mają chyba gorzej w życiu?
No więc w jakim konkretnym wieku ta starość następuje?
Kiedy będę uczciwie mógł powiedzieć że jestem stary? w jakim wieku?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz sie 31, 2017 9:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 22, 2017 15:13
Posty: 16
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
spytam ciebie odnośnie kwestii starości, bo w końcu starzy samotni ludzie mają chyba gorzej w życiu?


Pismo Święte nie idealizuje starości. Często, na przykładzie postaci biblijnych, dowiadujemy się o udrękach wieku starczego. Zaliczyć można do nich osłabienie zmysłów i ciała oraz otępienie. Słabość dotyka nawet tych, którzy w kwiecie wieku tryskali energią, ich życie było pasmem sukcesów, zdobyli władzę i majętności:

Gdy król Dawid się zestarzał i posunął się w latach, choć go okrywano derkami, nie mógł się rozgrzać. (1 Królewska 1, 1)

Bóg nieustannie przypomina ludziom, że z powodu grzechu nieodłącznym elementem życia każdego człowieka jest cierpienie. Stąd słusznie spoglądamy w przyszłość z pewną dozą pesymizmu:

Wszystkie dni nasze znikają z powodu gniewu twego. Lata nasze giną jak westchnienie. Życie nasze trwa lat siedemdziesiąt, a gdy sił stanie, lat osiemdziesiąt; A to, co się ich chlubą wydaje, to tylko trud i znój, gdyż chyżo mijają, a my odlatujemy. (Psalm 90, 9-10)

Pesymizm ten nie jest jednak absolutny. Dolegliwości wieku starczego są może i uciążliwe, lecz nie są kwintesencją starości. Wręcz przeciwnie, starość jest wyrazem Bożego błogosławieństwa, swego rodzaju nagrodą dla człowieka. Zauważmy, że jedną z pierwszych obietnic Bożych dla ludzi bogobojnych jest właśnie obietnica długiego życia:

Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. (Powtórzonego Prawa 20, 12)

Zadajmy sobie pytanie: jakże wyrazem Bożego błogosławieństwa może być starość, skoro przed chwilą mówiliśmy o jej dolegliwościach? Otóż należy zawsze pamiętać, że Boże błogosławieństwo nie oznacza beztroski. Błogosławieństwo Boga przejawia się przede wszystkim w tym, że Bóg łaskawie udziela człowiekowi pewnej wartości, która ma mu służyć i pomagać na drodze do zbawienia. Aby zrozumieć to lepiej, zastanówmy się przez chwilę, czy dzieci są Bożym błogosławieństwem? Ależ tak! Mówi o tym sama Biblia:

Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona. Czym strzały w ręku wojownika, tym synowie zrodzeni za młodu. Błogo mężowi, który napełnił nimi swój kołczan! Nie zawiedzie się, gdy będzie się rozprawiał z nieprzyjaciółmi w bramie. (Psalm 127, 3-5)

Czy ponieważ dzieci są darem Bożym, ich posiadanie nie wiąże się z żadnymi trudnościami? Bynajmniej! Zarówno małżeństwo jak i rodzicielstwo jest pełne wyzwań. Wyzwania te jednak nie przytłaczają i nie miażdżą człowieka, lecz wzbogacają go, prowadzą do życiowej dojrzałości i, gdy zrobimy z nich właściwy użytek, pomagają w zacieśnianiu więzi z Bogiem.
Jak przyjąć Boży dar starości, zrobić z niego właściwy użytek i, mimo licznych wyzwań, nie popaść w zgorzknienie - przeciwnie - uczynić starość jednym z najbardziej owocnych okresów swojego życia? Spójrzmy na modlitwę króla Dawida:

Lecz i w starości, i w wieku sędziwym nie opuszczaj mnie, Boże, gdy [moc] Twego ramienia głosić będę, całemu przyszłemu pokoleniu - Twą potęgę, i sprawiedliwość Twą, Boże, sięgającą wysoko, którą tak wielkich dzieł dokonałeś: o Boże, któż jest równy Tobie? (Psalm 71, 18; Biblia Tysiąclecia)

Dawid w pierwszej kolejności zdaje się rozumieć swą zależność od Boga. Nie ma wątpliwości, że czas, który został mu dany, może wykorzystać właściwie tylko wówczas, gdy Bóg będzie mu sprzyjał i otoczy go modlitwą. Stąd żarliwa prośba: "... nie opuszczaj mnie, Boże". W dalszej części Dawid wysławia Boga jako sprawiedliwego i wszechmocnego. Stawia Boga ponad wszystko - na pierwszym miejscu, pyta bowiem retorycznie: "któż jest równy Tobie?" Zarazem deklaruje, że czas starości przeznaczyć zamierza na przekazanie depozytu wiary przyszłym pokoleniom. A zatem wiek sędziwy to nie czas na rozpamiętywanie życiowych porażek, ewentualnie na stękanie z powodu fizycznych dolegliwości. Starość jest czasem głoszenia Ewangelii i świadczenia o chwale i wielkości Boga. Jest to okres sprzyjający poznaniu Boga, dostrzeżeniu swojej nicości przed Nim oraz zależności od Niego. Jest to więc czas błogosławiony.

W zgromadzeniu Pańskim - wspólnocie chrześcijan - osoby starsze pełnią szczególnie ważną rolę. Dlatego Apostoł Paweł udziela ludziom starszym cennych rad:

Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, że starzy mają być trzeźwi, poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; że starsze kobiety mają również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie nadużywać wina, dawać dobry przykład; niech pouczają młodsze kobiety, żeby miłowały swoich mężów i dzieci, żeby były wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono. (Tytusa 2, 1-5)

Z powyższych słów wynika, że na ludziach starych spoczywa szczególny obowiązek, mianowicie stanowią oni wzór do naśladowania dla młodszych. W związku z tym seniorzy zobligowani są do przestrzegania określonych rygorów. Mają być zatem rozsądni, poważni, umiarkowani, pełni wiary, miłości i cierpliwości. Człowiek stary ma świecić przykładem i podjąć się trudu nauczania młodych zarówno czynem jak i słowem.

Starość jest również doświadczeniem ludzi młodych, ponieważ żyjąc wśród ludzi starych mamy wobec nich obowiązki nałożone przez samego Boga. Do tych obowiązków zalicza się troska o ludzi starych, oddawanie im należnego szacunku, dbałość o losy rodziców oraz zapewnienie seniorom należnego miejsca w strukturze społecznej:

Słuchaj swojego ojca, bo on cię zrodził, i nie gardź swoją matką, dlatego że jest staruszką. (Przysłów 23, 22)

Przed siwą głową wstaniesz i będziesz szanował osobę starca; tak okażesz swoją bojaźń Bożą; Jam jest Pan. (Kapłańska 19, 32)

Podsumowując, należy powtórzyć następujące prawdy, które zostały nam objawione przez Boga:
1. Starość niewątpliwie jest czasem pełnym wyzwań.
2. Możliwość dożycia wieku starczego jest darem Bożym i wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec człowieka.
3. Starość ma być czasem szczególnej troski o pogłębienie więzi z Bogiem i dostrzeżenia swojej zależności od Niego.
4. Bóg wzywa starców do owocnego przeżycia jesieni życia, w szczególności do troski o przekazanie depozytu wiary młodszym pokoleniom.
5. Młodzi winni pamiętać o swoich obowiązkach wobec seniorów.

Współczesne społeczeństwa w krajach rozwiniętych gospodarczo i technologicznie zdają się o powyższych prawdach zapominać. Odebrawszy ludziom starym to, co najpiękniejsze w życiu człowieka, czyli wiarę, nadzieję i miłość (1 Koryntian 13, 13), oferują w zamian nadzorowane samobójstwo, nazwane szyderczo "dobrą śmiercią" (gr. euthanasia). Postawa ta wywołuje u młodych strach przed starością, u starych zaś powoduje zgorzknienie i wyobcowanie. Tylko powrót do biblijnych korzeni wprowadzić może na nowo harmonię pomiędzy pokoleniami, która zaowocuje zaprowadzeniem Bożego ładu w rodzinach, kościołach i społeczeństwie.

[ciach... reklama. M.]


So wrz 02, 2017 12:36
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
acalanthis napisał(a):
Pismo Święte nie idealizuje starości. Często, na przykładzie postaci biblijnych, dowiadujemy się


Ty żeś zrozumiał o co ja pytałem? :D
Chodziło mi o to w jakim wieku mogę już powiedzieć że jestem stary, i nic więcej, a ta twoja gadanina na temat tego co gdzie i jak jest opisane, nie ma żadnego większego sensu.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So wrz 02, 2017 13:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 17, 2015 14:03
Posty: 29
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Subiektywnie - człowiek jest stary, gdy się czuje stary.


So wrz 02, 2017 16:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Brandeisbluesky napisał(a):
Subiektywnie - człowiek jest stary, gdy się czuje stary.


To jak będę miał 90 lat i będę się czuł młodo, to będę młody? :D
Coś mam jakieś przeczucie że "Brandeisbluesky" to już kolejny forumowy kabareciarz :mrgreen:

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So wrz 02, 2017 19:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 380
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Ale ma 100% racji.
Jestesmy z zona po tej gorszej stronie 65 lat, ale dalej zyjemy aktywnie, pracujac, chodzac, plywajac, tanczac salse, jezdzac na motocyklu i jak na razie udaje nam sie ignorowac wiek.
Niedaleko szukajac moja 96 letnia tesciowa stara sie robic to samo :).
To co moze cie radykalnie postarzyc to przed wszystkim choroba, a na drugim miejscu lenistwo w zyciu i mysleniu, na co niestety wielu ludzi cierpi, uwazajac ze sa za starzy zeby pracowac, cwiczyc, czy uczyc sie nowych rzeczy.


So wrz 02, 2017 20:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 435
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Nieraz spotykam się z argumentacją typu: "jestem za stary, aby to ogarnąć", "w moim wieku nie wypada...", bądź głosy oburzenia, że "Iksińska w tym wieku nie powinna..."
Na myślenie o sobie w kategoriach starości duży wpływ mają uwarunkowania społeczne w jakich żyły poprzednie pokolenia. Ludzie wychowani w czasach PRL-u byli przekonani, że ślub należy brać najpóźniej w wieku lat 20-tu, dzieci obowiązkowo rok po ślubie, w wieku 40 lat należy założyć na głowę chustę, zrezygnować z "ekstrawaganckich" ubrań i aktywności i zacząć dziergać ubranka na drutach dla przyszłych wnuków, bo wielu rzeczy nie wypada już "w tym wieku" robić. Może @Robek zalicza się do pokolenia ludzi, którzy myślą w ten sposób?
Żyjemy dłużej i mamy więcej możliwości, aby żyć aktywnie, lecz to od nas zależy czy będziemy mentalnymi staruszkami w ciele 20-latka, który nic ze swoim życiem nie robi, bo nie widzi w tym sensu, czy też witalnymi nastolatkami w ciele 70-latka, który jest ciekawy świata i ma wiele zainteresowań i pasji.

Jakiś czas temu pod wpływem rozmowy z pewną osobą, zainteresowałam się nowoczesnymi technologiami, które na podstawie analizy składu ciała określają wiek metaboliczny, co oznacza stopień zużycia organizmu. Dbając o aktywność fizyczną, dietę, pewne nawyki możemy mieć znacznie niższy wiek metaboliczny niż wskazywałaby metryka biologiczna, a także cieszyć młodszym wyglądem ciała niż nasi rówieśnicy. Styl życia mówi o naszym wieku więcej niż metryka, dlatego warto być świadomym życia tu i teraz, żeby się później nie okazało, że słuchanie kabaretów okazało się dla nas zgubne. Czasu cofnąć nie można.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So wrz 02, 2017 21:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Mrs_Hadley napisał(a):
Styl życia mówi o naszym wieku więcej niż metryka, dlatego warto być świadomym życia tu i teraz, żeby się później nie okazało, że słuchanie kabaretów okazało się dla nas zgubne. Czasu cofnąć nie można.


Na co chcesz cofać czas? :mrgreen:
Czyżby starość ci zaczęła doskwierać, i byś chciał wrócić do wspaniałych czasów swojej młodości?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So wrz 02, 2017 23:22
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL