Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 19, 2017 15:18



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
 Jak poradzić sobie z samotnością 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 22, 2017 15:13
Posty: 16
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
Już nie wymyślaj herezji.
Przecież w Biblii jest napisane że niedobrze jest być człowiekowi samemu.


Słowa, które parafrazujesz, pochodzą z Księgi Rodzaju i zostały wypowiedziane przez Boga, zanim ludzie popełnili grzech, czyli w raju. Nie było wówczas chorób, cierpienia, biedy, niepełnosprawności itp.

Dzisiaj, po grzechu, są choroby, starość, śmierć, cierpienie, bieda, wojny itp. W obecnej sytuacji lepiej jest więc osobie samotnej niż związanej z rodziną.


N sie 27, 2017 14:21
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 22, 2017 15:13
Posty: 16
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
Skoro życie samemu jest lepsze, to dlaczego większość ludzi zakłada własne rodziny?


Zadałeś mądre pytanie.

Po pierwsze życie w samotności nie jest lepsze, tylko pozbawione większości problemów, które mają ludzie żyjących w rodzinach. Samotność nie jest ani gorsza, ani lepsza od małżeństwa. Jest po prostu inna.

Pytanie należy więc postawić tak: skoro samotni mają mniej problemów, to dlaczego większość ludzi zakłada własne rodziny?

Myślę, że z tego samego powodu, dlaczego niektórzy chodzą w Himalaje. Po co chodzić w Himalaje, skoro można leżeć na tapczanie? Małżeństwo jest pewnym wyzwaniem, jest powołaniem danym od Boga dla większości ludzi. W małżeństwie można się realizować, wzrastać duchowo, rozwijać się.

Istotne jest zatem to, do czego jesteśmy powołani. Jeśli do małżeństwa, powinniśmy je zawiązać nie bacząc na problemy, które nas spotkają. Jeśli do samotności, powinniśmy ją przyjąć, dziękując Bogu, że uchronił nas od problemów rodzinnych.


N sie 27, 2017 14:28
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 823
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Dwa Sakramenty tj. Małżeństwo i Kapłaństwo są drogą uwalniającą z egoizmu i rozpoczęciem życia dla innych we wspólnocie. Chodź różne, mają zadanie społeczne we wspólnocie. Życie przyrodzone doskonali się przez zjednoczenie w jedno i dawanie nowego życia w małżeństwie, tak życie nadprzyrodzone doskonali się przez wychowywanie dzieci Bożych i jednoczy Chrystusa ze swoim Kościołem. Kapłaństwo to kierownictwo duchowe nadprzyrodzone, tak jak żyjemy codziennie podporządkowani jakiemuś kierownictwu. Życie w kłamstwie tych Sakramentów, nie zwalnia z egoizmu i nie uszczęśliwia.
Inne drogi samotnej drogi są bardzo ciężkie pod każdym względem, aby uwolnić się od egoizmu i w szczególności szukać trzeba okazji by wyniszczać się dla innym, by coś dać innym, by poczuć Szczęście.
To jest Miłość, by żyć DLA innych, a nie tylko Z, OBOK drugiego człowieka.

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


N sie 27, 2017 15:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
kooool napisał(a):
To jest Miłość, by żyć DLA innych, a nie tylko Z, OBOK drugiego człowieka.


Ja bym jednak był zdania żeby żyć dla siebie :mrgreen:
Bo w końcu kto będzie dla mnie żył, skoro samemu będę żył dla innych?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sie 27, 2017 16:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35418
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
maddie napisał(a):
Zgadzam się z acalanthis. Ludzie żyjący w pojedynkę mają o wiele mniej problemów niż ludzie żyjący w małżeństwie. Widzę to z obserwacji życia ludzi samotnych i tych żyjących w małżeństwie. Człowiek samotny ma na "głowie" tylko swoje problemy, a człowiek żyjący w małżeństwie ma na "głowie" swoje problemy, swojego męża/żony i swoich dzieci.


Skoro życie samemu jest lepsze, to dlaczego większość ludzi zakłada własne rodziny?

Samotny człowiek młody, zaradny, dobrze zarabiający ma na głowie tylko swoje problemy, gdy będzie stary, schorowany, będzie miał problem skazania na pomoc jedynie obcych ludzi.

Robek napisał(a):
kooool napisał(a):
To jest Miłość, by żyć DLA innych, a nie tylko Z, OBOK drugiego człowieka.


Ja bym jednak był zdania żeby żyć dla siebie :mrgreen:
Bo w końcu kto będzie dla mnie żył, skoro samemu będę żył dla innych?

Możesz żyć tylko dla siebie, ale nie oczekuj, że gdy będziesz stary i chory ktoś będzie zmuszony żył dla Ciebie.


N sie 27, 2017 17:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Samotny człowiek młody, zaradny, dobrze zarabiający ma na głowie tylko swoje problemy, gdy będzie stary, schorowany, będzie miał problem skazania na pomoc jedynie obcych ludzi.


To są zwykłe stereotypy.
Bo to nie jeden 80 latek, po swojej śmierci musiał czekać w domu kilka tygodni aż go ktoś znajdzie.
A czekał tak długo ponieważ sam sobie radził ze wszystkimi problemami, i nikt mu nie pomagał, bo w sumie tylko w takim momencie kiedy człowiek sam sobie radzi i nie potrzebuje niczyjej pomocy, jest możliwe że jego śmierci nikt nie zauważy.

Alus napisał(a):
Możesz żyć tylko dla siebie, ale nie oczekuj, że gdy będziesz stary i chory ktoś będzie zmuszony żył dla Ciebie.


Teraz nikt dla mnie nie żyje, więc niby dlaczego na starość miałoby być inaczej?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sie 27, 2017 18:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt paź 07, 2008 19:13
Posty: 800
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Troszkę herezje sadzicie - czytając można odnieść wrażenie, że rodzinę zakłada się jak inwestycję na starość - albo że miłość to takie "granie na czekanie", czyli "czekaj, czekaj, a może kiedyś przyjdzie".

Droga Goju, główny problem z samotnością (a mówię to jako osoba samotna - więc wiem, co mówię) polega na tym, że swoją uwagę poświęcamy sobie, a nie Bogu. To jest naprawdę straszny grzech, bo rogaty bardzo chętnie go wykorzystuje, zmieniając w zniechęcenie, rozpacz, nałogi, kompensujące poczucie smutku, itp.

W przypadku samotności pomaga "zmiana optyki", to jest - skoncentrowanie się na Bogu, czyli wzmożone uderzenie modlitwą, postem, praktykami religijnymi, miłosierdziem względem drugiego człowieka, pomoc potrzebującym, itp. I przede wszystkim, oddanie się Jego woli - czyli prosimy żeby nami pokierował tak, jak On chce (co nie zawsze jest łatwe i przyjemne, ale zawsze prowadzi do naszego zbawienia).

Do tak postrzeganej samotności tęskniło wielu ascetów i świętych, którym nie dane było podjąć właśnie takiej drogi - więc samotność nie zawsze musi być kojarzona z krzywdą i rozpaczą - a powinna być kojarzona z lepszą, krótszą i bardziej osobistą drogą do Boga.


N sie 27, 2017 19:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
zephyr7 napisał(a):
Droga Goju, główny problem z samotnością (a mówię to jako osoba samotna - więc wiem, co mówię) polega na tym, że swoją uwagę poświęcamy sobie, a nie Bogu. To jest naprawdę straszny grzech, bo rogaty bardzo chętnie go wykorzystuje, zmieniając w zniechęcenie, rozpacz, nałogi, kompensujące poczucie smutku, itp.


To osoby posiadające własną rodzine i dzieci, więcej uwagi poświęcają Bogu?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sie 27, 2017 21:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt paź 07, 2008 19:13
Posty: 800
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Tego nie wiem, ale na pewno mniej uwagi poświęcają sobie...


N sie 27, 2017 21:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 26, 2012 10:12
Posty: 823
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
Teraz nikt dla mnie nie żyje


To przykre stwierdzenie dużo wyjaśnia, Twoją postawę prowadzenia dyskusji i argumentacji.
Nie jesteś sam na tym świecie i ktoś na pewno jest dla Ciebie, choćby ja czy inni, którzy tylko na duchu Cię wesprą myślą o Robku z forum.wiara.pl

_________________
Mt.22.37-40 Miłość-na tym opiera się całe Prawo i Prorocy
Ef.4.30-32 Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia... Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.


N sie 27, 2017 23:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35418
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Robek napisał(a):
Alus napisał(a):
Samotny człowiek młody, zaradny, dobrze zarabiający ma na głowie tylko swoje problemy, gdy będzie stary, schorowany, będzie miał problem skazania na pomoc jedynie obcych ludzi.


To są zwykłe stereotypy.
Bo to nie jeden 80 latek, po swojej śmierci musiał czekać w domu kilka tygodni aż go ktoś znajdzie.
A czekał tak długo ponieważ sam sobie radził ze wszystkimi problemami, i nikt mu nie pomagał, bo w sumie tylko w takim momencie kiedy człowiek sam sobie radzi i nie potrzebuje niczyjej pomocy, jest możliwe że jego śmierci nikt nie zauważy.

Nie pisałam o śmierci w samotności.
Chodzi własnie o to radzenie sobie - chory, zniedołężniały stary człowiek nie radzi sobie często z własnymi potrzebami higienicznymi, żywieniowymi, zdrowotnymi.
Gdy brak obok niego kogoś miłosiernego wegetuje w nędzy i zapomnieniu.
A wielu egoistycznie wybierając lajtowe, wesołe i rozrywkowe życie, funduje sobie taką tragiczna starość.

Alus napisał(a):
Możesz żyć tylko dla siebie, ale nie oczekuj, że gdy będziesz stary i chory ktoś będzie zmuszony żył dla Ciebie.


Cytuj:
Teraz nikt dla mnie nie żyje, więc niby dlaczego na starość miałoby być inaczej?

Rodzice i rodzeństwo odtrącili Ciebie, czy Ty ich odtrąciłeś?


Pn sie 28, 2017 7:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Nie pisałam o śmierci w samotności.
Chodzi własnie o to radzenie sobie - chory, zniedołężniały stary człowiek nie radzi sobie często z własnymi potrzebami higienicznymi, żywieniowymi, zdrowotnymi.
Gdy brak obok niego kogoś miłosiernego wegetuje w nędzy i zapomnieniu.
A wielu egoistycznie wybierając lajtowe, wesołe i rozrywkowe życie, funduje sobie taką tragiczna starość.


Co ty teraz sugerujesz?
To mówisz że można sobie znaleźć, kogoś kto będzie się tobą zajmował na starość?
I chodzenie na imprezy spowoduje, że się kogoś takiego nie znajdzie? :mrgreen:

Alus napisał(a):
Rodzice i rodzeństwo odtrącili Ciebie, czy Ty ich odtrąciłeś?


Każdy poszedł w swoją strone, nikt nikomu nic nie obiecywał, więc nikt od nikogo nic nie wymaga.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn sie 28, 2017 18:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35418
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Cytuj:
Co ty teraz sugerujesz?
To mówisz że można sobie znaleźć, kogoś kto będzie się tobą zajmował na starość?
I chodzenie na imprezy spowoduje, że się kogoś takiego nie znajdzie? :mrgreen:

Jak zwykle mieszasz.
Chodzi o to, że człowiek winien być odpowiedzialny za całe swoje życie na każdym etapie, nie hołdować teorii na starość choćby potop..

Alus napisał(a):
Rodzice i rodzeństwo odtrącili Ciebie, czy Ty ich odtrąciłeś?


Cytuj:
Każdy poszedł w swoją strone, nikt nikomu nic nie obiecywał, więc nikt od nikogo nic nie wymaga.

Rodzice tez Cię porzucili, rodzeństwo nie wspomaga w potrzebie?


Wt sie 29, 2017 6:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Jak zwykle mieszasz.
Chodzi o to, że człowiek winien być odpowiedzialny za całe swoje życie na każdym etapie, nie hołdować teorii na starość choćby potop..


To jakieś mądrości ludowe z tym potopem, czy jak?
Żeby nie było że jestem złośliwy :mrgreen: zwyczajnie nie wiem o czym ty mówisz?
Masz pretensje że ludzie się nie przejmują tym, kto będzie się nimi zajmował na starość?

Alus napisał(a):
Rodzice tez Cię porzucili, rodzeństwo nie wspomaga w potrzebie?


Nie pomaga.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt sie 29, 2017 10:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 2906
Post Re: Jak poradzić sobie z samotnością
Alus napisał(a):
Chodzi własnie o to radzenie sobie - chory, zniedołężniały stary człowiek nie radzi sobie często z własnymi potrzebami higienicznymi, żywieniowymi, zdrowotnymi.
Gdy brak obok niego kogoś miłosiernego wegetuje w nędzy i zapomnieniu.


Ale to jest sytuacja która dotyka także osoby które nie były samotne w swoim życiu. Starsi małżonkowie, nie jest tak że umierają razem. Zazwyczaj jest tak że jedno z nich zostaje i jest samotną osobą. Starszą i schorowaną. A dzieci? Kto dzisiaj ma czas na zajmowanie się straszymi i schorowanymi rodzicami? Styl życia i zabieganie w dzisiejszym świecie nie sprzyja takim postawom. Ludzie nie mają czasu dla siebie i dla własnych rodzin, a zajmowanie się chorą i niedołężna osobą, czasem z Alzheimerem to spore wyzwanie wymagające opieki, poświęcenia czasu i uwagi.

Dlatego starsi ludzie także są zniedbani, samotni, zdani na łaskę i niełaskę własnych dzieci a czasem po prostu porzuceni przez rodzine. Taki los może czekać niemal każdego, nie tylko kogoś kto nie założył rodziny i żył samotnie.

Cytuj:
A wielu egoistycznie wybierając lajtowe, wesołe i rozrywkowe życie, funduje sobie taką tragiczna starość.


Nie tylko wybór lekkiego i rozrywkowego życia skazuje człowieka na samotność. Wiele osób jest samotnych z innych przyczyn, nierzadko niezależnych od nich samych. Mogli nie spotkać tej właściwej osoby w swoim życiu. Mogli zakochać się nieszczęśliwie, bez wzajemnosci, mogą być także inne przyczyny jak choroba, niepełnosprawność, nawet impotencja jest przecież czynnikiem uniemożliwiającym zawarcie ważnego małżeństwa.

Sprowadzanie ludzi samotnych tylko do tych którzy wybierają egoistyczny styl życia jest krzywdzące dla osób samotnych które są na tej drodze nie z ich własnego wyboru.

Cytuj:
Chodzi o to, że człowiek winien być odpowiedzialny za całe swoje życie na każdym etapie, nie hołdować teorii na starość choćby potop..


Odpowiedzialność to także nie wchodzenie w związek małżeński jeśli jest się na przykład schziofrenikiem. Chociażby także dlatego aby nie przekazywać genów dzieciom, genów skazujących ich na chorobę która zamienia życie w ruiny. Poza tym taka osoba nie za bardzo jest zdolna do podjęcia obowiązków wynikających ze stanu małżeńskiego.

To także jest odpowiedzialność za inne osoby i niełatwa droga samotności, gdzie nie ma żadnej opieki na starsze lata, ba, nawet nie będzie środków do życia, bo niby skąd skoro choroba nie pozwala na to aby pracować. To są o wiele bardziej realne problemy niż to że ktoś singluje z kwiatka na kwiatek a potem budzi się z palcem w nocniku.


Wt sie 29, 2017 16:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL