Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 23, 2017 10:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4358
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Przede wszystkim - w przypadku rozmów kwalifikacyjnych nie ma mowy o żadnych "okolicznościach łagodzących". Ani w kwestii intencji (kierujemy się chciwością), ani w kwestii skutków (nasze kłamstwo w sposób oczywisty szkodzi pracodawcy i innym kandydatom).

Po drugie - kłamanie na rozmowach kwalifikacyjnych nie ma większego sensu. Taka rozmowa to nie jest szkolny egzamin, gdzie trzeba na ileś tam pytań odpowiedzieć "poprawnie" i dostać 100%. Pracodawca czy rekruter stara się określić, jakie są granice kompetencji kandydata i tak długo go męczy, aż te granice odnajdzie. Jeśli kandydat będzie ściemniał, to w końcu to odkryje. A jak jakimś cudem nie odkryje, to dostaniemy pracę, do której nie jesteśmy kompetentni - nic fajnego.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Cz kwi 20, 2017 5:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 20:10
Posty: 5496
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Nie zawsze w kłamstwie chodzi o zafałszowanie kompetencji czasem np. o powody odejścia z poprzedniej firmy - konflikty itp...
Albo np. listy motywacyjne - na szczescie juz niewymagane w wielu firmach - jak sie sciemnia ze praca w firmie x to szczyt marzen hehe...

Wydaje mi sie ze sytuacja z gospodarzem jest troche sztuczna - oczywiscie nie jestem historykiem - ale gestapo raczej nie poprzestawało na pytaniach ( tak mi sie wydaje) nawet jak taki gospodarz powiedzial nie - to robili przeszukania. Ale moge sie mylic.

_________________
Nowenna pompejańska
Nowenna nie do odparcia
więcej:
http://pompejanska.rosemaria.pl/


Cz kwi 20, 2017 9:41
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7077
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Iago napisał(a):
medieval_man napisał(a):
Nie.
Nie powinien ich wydawać gdyż każdy powinien dostosowywać swoje życie do ewangelicznej zasady miłości braterskiej. W konkretnych sytuacjach wymaga ona rozstrzygnięcia, czy należy ujawniać prawdę temu, kto jej żąda, czy nie.


Czyżby medieval_man cierpiał na jakąś przypadłość wybiórczej wady wzroku? ;)
Pytam zatroskany, ponieważ trudno byś omieszkał nie zauważyć drugiej opcji podanej za ukośnikiem, Mianowice "zachowania wymownego milczenia"
Twoja odpowiedź miałaby jakikolwiek sens gdybym pisał tylko o bezpośrednim wydaniu, tj poświadczeniu oprawcom prawdy. W przypadku dopuszczanym przez KRK w powyższym wyciągu z KKK, ów gospodarz może co najwyżej pośrednio ich wydać (oraz sprowadzić śmierć na siebie oraz swoją rodzinę) zachowując wymowne milczenie. :)
Reasumujac, osoba chcąca pozostać wierna nauce KRK nie może w omawianym wypadku poświadczyć ratującej życie nieprawdy – wyłącznie taka konkluzja rodzi mi się z Twojego kluczenia oraz zacytowanych powyżej dokumentów. Mam rację?

oczywiście, dostrzegłem ukośnik.
Wydaje mi się jednak, że odpowiedziałem wyczerpująco.
Nieprawdą jest, że W przypadku dopuszczanym przez KRK w powyższym wyciągu z KKK, ów gospodarz może co najwyżej pośrednio ich wydać (oraz sprowadzić śmierć na siebie oraz swoją rodzinę) zachowując wymowne milczenie.

Osoba chcąca pozostać wierna nauce Krk nie jest skazana jedynie na milczenie (tak żeby nie skłamać).
Chęć uczynienia dobra nie jest nigdy, co prawda usprawiedliwieniem dla popełniania uczynków złych moralnie (na przykład kłamstwa), jednak okoliczności kłamstwa mogą zmienić wagę złego czynu.
I, co jeszcze raz powtarzam za Pawłem VI: wolno niekiedy tolerować mniejsze zło moralne dla uniknięcia jakiegoś zła większego, co oznacza, że dla uniknięcia olbrzymiego zła, jeśli mamy wybór, możemy zgodzić się na pojawienie się zła znacznie mniejszego.

Cytuj:
w odniesieniu do zła naturalnego - tego zła, którego nie czynimy, tylko go doznajemy — to w sytuacji, kiedy stajemy wobec wyboru między złem większym i mniejszym, zawsze wolno nam wybierać zło mniejsze.


Cytuj:
Chrześcijańska tradycja moralna bardzo jednoznacznie poucza, że nie jest kłamstwem bronić przed niesprawiedliwym atakiem swojego lub cudzego życia za pomocą materialnej nieprawdy. Podobnie jak nie jest kradzieżą potajemne zabranie czegoś absolutnie niezbędnego do życia komuś, komu danego dobra nie brakuje ("Prawo do własności prywatnej — czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego, nr 2452 — nie uchyla powszechnego przeznaczenia dóbr"). Tak samo — że jeszcze raz powołam się na Katechizm (nr 2264) — "kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać napastnikowi śmiertelny cios".
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/trud_wolnosci/mniejsze_zlo.html

Tak więc gospodarz z twojego przykładu wybierze zło mniejsze, czyli kłamstwo dla uniknięcia zła większego, czyli morderstwa, jeśli nie ma innego wyboru.
Co nie zmienia faktu, że kłamstwo nadal i w tym przypadku jest złem, a w perspektywie religijnej grzechem, jednak waga tego grzechu jest dużo mniejsza niż waga zezwolenia na morderstwo.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz kwi 20, 2017 9:49
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 9936
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
zefciu napisał(a):
Po drugie - kłamanie na rozmowach kwalifikacyjnych nie ma większego sensu. Taka rozmowa to nie jest szkolny egzamin, gdzie trzeba na ileś tam pytań odpowiedzieć "poprawnie" i dostać 100%. Pracodawca czy rekruter stara się określić, jakie są granice kompetencji kandydata i tak długo go męczy, aż te granice odnajdzie. Jeśli kandydat będzie ściemniał, to w końcu to odkryje. A jak jakimś cudem nie odkryje, to dostaniemy pracę, do której nie jesteśmy kompetentni - nic fajnego.


Prawda, aczkolwiek zdarzają się przecież (od czasu do czasu) i pytania właściwie niezwiązane z kompetencjami, a dotyczące rzeczy, które pracodawcę nie powinny interesować, a nawet jego uprzedzeń i takich tam.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 20, 2017 11:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 9936
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
medieval_man napisał(a):
Tak więc gospodarz z twojego przykładu wybierze zło mniejsze, czyli kłamstwo dla uniknięcia zła większego, czyli morderstwa, jeśli nie ma innego wyboru.
Co nie zmienia faktu, że kłamstwo nadal i w tym przypadku jest złem, a w perspektywie religijnej grzechem, jednak waga tego grzechu jest dużo mniejsza niż waga zezwolenia na morderstwo.


Marek Piotrowski przedstawił w którymś wątku ciekawy pogląd na ten problem, który do mnie przemawia, choć nie wiem, na ile jest to zgodne z nauką Kościoła. Stwierdził mianowicie, o ile pamiętam, że takie wymuszone sytuacją kłamstwo jest grzechem, ów grzech obciąża jednak sumienie odpowiedzialnego za ową sytuację, a nie udzielającego nieprawdziwej odpowiedzi.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 20, 2017 11:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4358
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
JedenPost napisał(a):
Prawda, aczkolwiek zdarzają się przecież (od czasu do czasu) i pytania właściwie niezwiązane z kompetencjami, a dotyczące rzeczy, które pracodawcę nie powinny interesować, a nawet jego uprzedzeń i takich tam.
Mnie się dotychczas nie zdarzyło. Zdarzają się pytania o hobby, które mają na celu ogólne określenie charakteru danej osoby. Nie widzę powodu kłamania w tym przypadku, co najwyżej ktoś może zawyżać swój poziom zainteresowania jakimś tematem.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Cz kwi 20, 2017 11:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 9936
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Chodziło mi raczej o pytania osobiste tego rodzaju, które niby nie powinny padać, a jednak czasem padają.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 20, 2017 11:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4358
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
JedenPost napisał(a):
Chodziło mi raczej o pytania osobiste tego rodzaju, które niby nie powinny padać, a jednak czasem padają.
To zawsze pozostaje pytanie, czy chcemy dla takiego kogoś pracować.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Cz kwi 20, 2017 11:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 20:10
Posty: 5496
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Pamietam kiedys swiadectwo goscia- konwertyty z islamu -Walida Shoebata - ktory powiedzial ze zawsze na rozmowach rekrutacyjnych mowi prawde - Bog ma nowe mozliwosci, nowe prace- jak nie dostanie po tej rozmowie tej, na ktorej powiedzial prawde...

Kłamiąc moze zamykamy sie na tą Bożą ofertę, ktora by nadeszła...a pakujemy sie w miejsce niezgodne z Bozym planem dla nas....

_________________
Nowenna pompejańska
Nowenna nie do odparcia
więcej:
http://pompejanska.rosemaria.pl/


Cz kwi 20, 2017 12:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Teresse napisał(a):
Kłamiąc moze zamykamy sie na tą Bożą ofertę, ktora by nadeszła...a pakujemy sie w miejsce niezgodne z Bozym planem dla nas....


To Bóg ma ci znaleźć prace? :D :D :D

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz kwi 20, 2017 12:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 20:10
Posty: 5496
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
No wlasnie powiem ci ze to dla mnie zagadka. Na ile Bog ma dla nas konkretną pracę - tak jak np. zakon czy małżonka.

Mnie kiedys snilo sie swieto Matki Bozej Matki Kosciola i dostałam pracę blisko tego kosciola. Jesli to byla praca od Boga to hmm juz mnie tam nie ma...(:

Chodzę też na modlitwy o uzdrowienie do o.Witko na Reformacką i kiedys bylo mowione cos na ten temat i natychmiast pojawily mi sie w glowie pytania...czy mam rzucic obecna pracę???

O.witko powiedzial, ze jest tu osoba w ktorej glowie podczas tej modlitwy pojawilo sie wiele pytan i Bog teraz wzywa Cie do zaufania - cos a la pozyjesz zobaczysz...Do dzisiaj nie wiem czy mialam odejsc z tamtej pracy??? Moze w niebie sie dowiem...

_________________
Nowenna pompejańska
Nowenna nie do odparcia
więcej:
http://pompejanska.rosemaria.pl/


Cz kwi 20, 2017 13:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 3606
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
zefciu napisał(a):
Zdarzają się pytania o hobby, które mają na celu ogólne określenie charakteru danej osoby. Nie widzę powodu kłamania w tym przypadku, co najwyżej ktoś może zawyżać swój poziom zainteresowania jakimś tematem.


Jak zacząłbym opowiadać że moim hobby jest wydawanie kasy na dziewczyny :D to nie wiem czy by mi to pomogło, więc jak sam widzisz bez kłamania się nie obędzie.

Teresse napisał(a):
Chodzę też na modlitwy o uzdrowienie


Z czego chcesz się uzdrowić?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz kwi 20, 2017 18:01
Zobacz profil

Dołączył(a): N kwi 16, 2017 10:19
Posty: 8
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Teresse napisał(a):
Kłamiąc moze zamykamy sie na tą Bożą ofertę, ktora by nadeszła...a pakujemy sie w miejsce niezgodne z Bozym planem dla nas....
To mi wygląda,jakoby Twój sposób rozumowania stanowił iż praca to niejako Dar Bozy. Gdyby tak było, inaczej by się zachowywali rekrutacji,pracodawcy. Wszędzie w pracy by było wg "Freude Frieden Eierkuchen".Powszechna szczęśliwość.I owszem,klepią Cie po plecach mówiąc - prima prima i w pewnym momencie słyszysz - prima aprilis! I uczysz się latać.
Pracodawca w Polsce JEST strona silniejsza i należy przyjmować JEGO zasady gry. Jak szczery jest przy rekrutacji czy w stosunku pracy taka sama waluta należy płacić.
Praca jest artykułem rynkowym jak każdy inny i decydują tutaj dwa czynniki.
CENA I JAKOŚĆ.
Bóg nie ma z tym nic wspólnego.


Pt kwi 21, 2017 15:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 30, 2017 12:57
Posty: 4
Post Re: Kłamstwa na rozmowie rekrutacyjnej - swiadectwo
Okłamywanie przyszłego pracodawcy to niezbyt dobra recepta na przyszłość. Kłamstwo ma krótkie nogi, najgorzej jak zostaniesz na nim przyłapany w pracy.


So kwi 22, 2017 12:32
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL