nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku...
Autor |
Wiadomość |
xfb
Dołączył(a): So sty 06, 2007 18:48 Posty: 1
|
 nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku...
mam problem, dzisiaj mamy Święto Objawienia Pańskiego, a ja nie byłem na Mszy św. Ale pokolei.
Jestem studentem i dopiero 2 dni temu wróciłem z domu w związku z czym nie słyszałem ostatnich ogłoszen na temat mszy w dniu dzisiejszym. Pojechałem sobie do Kościoła przed południem ale okazało sie, że trafiłem na środek Mszy św. (układ mszy nie pasował do układu dni powszednich więc przyjąłem, że dziś msze beda odbywac sie tak jak w niedziele). Zadowolony pojechałem na akademik z mysla o mszach o godzinie 19 i 20. Kiedy dotarłem pod Kosciol przed godzina 19 konczyla sie Msza św. i dowiedziałem sie że jest to ostatnia Msza św. w dniu dzisiejszym. Powróciwszy do akademika przeszukałem internet w poszukiwaniu Mszy św. wieczornych w innych parafiach, ale odniosłem fiasko. W związku z tym czy moja nieobecność na dzisiejszej Mszy św. jest grzechem? Dodam, że fatalnie sie czuje z tego powodu, nigdy w zyciu nie opuscilem Mszy św. w taki sposób (tylko poprzez chorobe).
|
So sty 06, 2007 20:37 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Dołożyłeś wszelkich starań, więc chyba nie masz sobie nic do zarzucenia. Aby nie utracić tego dobra duchowego, przejdź się na Eucharystię w jakiś dzień powszedni. Ja tu znamion grzechu nie widzę.
|
So sty 06, 2007 21:23 |
|
 |
zielona_mrowka
Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19 Posty: 5389
|
hmm... nie chcę być katem ale chyba marne to Twoje usprawiedliwienie.
> Wiedziałeś, że jest święto nakazane, jako student mówisz, że nie mogłeś iść rano (moje studenckie życie zmusiło mnie do pojawienia się dziś w kościele o 6:30 - nie widziałam większego kłopotu) ale wiedząc wcześniej, że rano nie możesz być mogłeś dowiedzieć się kiedy Msze św. są - sam piszesz internet masz.
> Skoro piszesz, że wróciłeś do akademika - znaczy, że jakieś większe miasto musi być a więc <korzystając, że jestem moderatorem> Msza św. dziś o 19 była choćby w MB Niepokalanej - jeśli się chce to się znajduje, więc nie pisz, że żadnej Mszy św. nie było.
Od rozpatrywania czy coś jest grzechem jest Twoje sumienie i konfesjonał - my na forum w tej materii nie możemy Ci pomóc.
_________________ Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...
Użytkownik rzadko obecny na forum.
|
So sty 06, 2007 21:34 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku...
xfb napisał(a): Pojechałem sobie do Kościoła przed południem ale okazało sie, że trafiłem na środek Mszy św. (układ mszy nie pasował do układu dni powszednich więc przyjąłem, że dziś msze beda odbywac sie tak jak w niedziele).
Ja bym zaczęła od przeczytania ogłoszeń parafialnych, gdyby sie coś nie zgadzało. A będąc pod kościołem, mogłeś to zrobić.
|
So sty 06, 2007 21:51 |
|
 |
mirror
Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25 Posty: 225
|
Tak, ale spodziewal sie, ze msza pozniej bedzie. Ja nie widze znamion grzechu, ale nie mnie jest to oceniac. Najpewniejsza metoda jest pojscie do konfesjonalu. Jesli nie popelniles grzechu - ksiadz powie, jesli uzna ze tak - rozgrzeszy.
|
So sty 06, 2007 21:53 |
|
|
|
 |
mirror
Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25 Posty: 225
|
Gwoli scislosci - sa 3 warunki grzechu ciezkiego:
1) Pelna swiadomosc (jest)
2) Materia ciezka (jest)
2) Pelna dobrowolnosc ( i tu wlasnie jest nasza dyskusja  )
Jest to sprawa twojego sumienia. Kontatk ze spowiednikiem nigdy nie zaszkodzi 
|
So sty 06, 2007 21:56 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
A ja myśle że jeśli było to spowodowane po prostu niewiedzą, i jeżeli żałuje tego że go nie było - więc grzechu chyba nie ma. Nie ma tu celowego opuszczenia Mszy
|
So sty 06, 2007 21:56 |
|
 |
mirror
Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25 Posty: 225
|
Przypomne jeszcze zdanie, ktore gdzies wyczytalem
Grzechu ciezkiego nie mozna popelnic "niechcacy"
|
So sty 06, 2007 21:59 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem.
Cytuj: O. Jacek Salij zwrócił natomiast uwagę, że nie każda niewiedza uwalnia od grzechu, istnieje również niewiedza zawiniona.
|
So sty 06, 2007 22:46 |
|
 |
mirror
Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25 Posty: 225
|
baranek napisał(a): Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem. Cytuj: O. Jacek Salij zwrócił natomiast uwagę, że nie każda niewiedza uwalnia od grzechu, istnieje również niewiedza zawiniona.
Ale nalezy tu przeanalizowac kwestie wolnej woli. On byl pewny, ze bedzie msza wieczorem, a o tym mogl nie pomyslec.
|
So sty 06, 2007 22:49 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Cytuj: Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem. Cytuj: On byl pewny, ze bedzie msza wieczorem
I to chyba wyjasnai sprawe. To nie było tak "nie wiem kiedy jest nastepna Msza, moze jest wieczorem, przyjde i zobacze". On byl pewny ze, tak jak zwykle, Msza wieczorna jest. Mial wiedze pewna, bazowal na tym, jak bylo zawsze
|
So sty 06, 2007 23:30 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
Moim zdaniem grzech jest, ale nie ciężki. Bądź, co bądź, nie założył sobie, że na Mszę nie pójdzie, a jedynie nie dołożył wszelkich starań żeby na pewno na Mszy się zjawić chociaż szczerze tego chciał. Ale najlepiej będzie jeśli rzeczywiście skorzystasz z porady spowiednika.
_________________ www.onephoto.net
|
So sty 06, 2007 23:56 |
|
 |
Krzysztof_J
Dołączył(a): Cz sie 24, 2006 9:08 Posty: 928
|
zielona_mrowka napisał(a): ...marne to Twoje usprawiedliwienie. ...mówisz, że nie mogłeś iść rano ...ale wiedząc wcześniej, że rano nie możesz być mogłeś dowiedzieć się kiedy Msze św. są ...Msza św. dziś o 19 była choćby w MB Niepokalanej - jeśli się chce to się znajduje, więc nie pisz, że żadnej Mszy św. nie było.
Mrówka, litości...
Nie osądzaj tak. I czytaj uważniej
Gdzie xfb napisał, że nie mógł iść rano?
Trafił do kościoła przed 19, stwierdził, że się spóźnił. Nie znam odległości, ale z pewnością powrót trochę mu zajął. Odpalił internet. I co z tego, że stwierdził., że o 19 było w MB Niepokalnej. Było już jak najbardziej za późno.
Jak na mój gust wykazał dość starania.
I jak pisze zefciu - udział we mszy św. w tygodniu nie zaszkodzi.
|
Pn sty 08, 2007 8:18 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Ja myślę, że już nie ma co dzielić włosa na czworo. Fakty są jakie są
- strata duchowa jest realna - brak uczestnictwa w Eucharystii
- nie było intencji opuszczenie Liturgii
- można się kłócić czy starania były wystarczające czy nie
spowiednikowi oczywiście warto powiedzieć, na Mszę w dzień powszedni warto się wybrać, ale nie ma co się zastanawiać, na ile powinien ktoś czuć się winny, tylko szukać dalej Boga.
|
Pn sty 08, 2007 8:39 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Chyba mam szczescie bo tam gdzie mieszkam to swieto akurat nie skleja sie z obowiazkowym uczestnictwem na Mszy Swietej.
Tak sie sklada ze w sobote tez na Mszy nie bylem. 
|
Pn sty 08, 2007 16:12 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|