Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 15:59



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku... 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So sty 06, 2007 18:48
Posty: 1
Post nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku...
mam problem, dzisiaj mamy Święto Objawienia Pańskiego, a ja nie byłem na Mszy św. Ale pokolei.
Jestem studentem i dopiero 2 dni temu wróciłem z domu w związku z czym nie słyszałem ostatnich ogłoszen na temat mszy w dniu dzisiejszym. Pojechałem sobie do Kościoła przed południem ale okazało sie, że trafiłem na środek Mszy św. (układ mszy nie pasował do układu dni powszednich więc przyjąłem, że dziś msze beda odbywac sie tak jak w niedziele). Zadowolony pojechałem na akademik z mysla o mszach o godzinie 19 i 20. Kiedy dotarłem pod Kosciol przed godzina 19 konczyla sie Msza św. i dowiedziałem sie że jest to ostatnia Msza św. w dniu dzisiejszym. Powróciwszy do akademika przeszukałem internet w poszukiwaniu Mszy św. wieczornych w innych parafiach, ale odniosłem fiasko. W związku z tym czy moja nieobecność na dzisiejszej Mszy św. jest grzechem? Dodam, że fatalnie sie czuje z tego powodu, nigdy w zyciu nie opuscilem Mszy św. w taki sposób (tylko poprzez chorobe).


So sty 06, 2007 20:37
Zobacz profil
Post 
Dołożyłeś wszelkich starań, więc chyba nie masz sobie nic do zarzucenia. Aby nie utracić tego dobra duchowego, przejdź się na Eucharystię w jakiś dzień powszedni. Ja tu znamion grzechu nie widzę.


So sty 06, 2007 21:23
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19
Posty: 5389
Post 
hmm... nie chcę być katem ale chyba marne to Twoje usprawiedliwienie.

> Wiedziałeś, że jest święto nakazane, jako student mówisz, że nie mogłeś iść rano (moje studenckie życie zmusiło mnie do pojawienia się dziś w kościele o 6:30 - nie widziałam większego kłopotu) ale wiedząc wcześniej, że rano nie możesz być mogłeś dowiedzieć się kiedy Msze św. są - sam piszesz internet masz.

> Skoro piszesz, że wróciłeś do akademika - znaczy, że jakieś większe miasto musi być a więc <korzystając, że jestem moderatorem> Msza św. dziś o 19 była choćby w MB Niepokalanej - jeśli się chce to się znajduje, więc nie pisz, że żadnej Mszy św. nie było.

Od rozpatrywania czy coś jest grzechem jest Twoje sumienie i konfesjonał - my na forum w tej materii nie możemy Ci pomóc.

_________________
Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...

Użytkownik rzadko obecny na forum.


So sty 06, 2007 21:34
Zobacz profil
Post Re: nieobecność na Mszy św. = grzech ? analiza przypadku...
xfb napisał(a):
Pojechałem sobie do Kościoła przed południem ale okazało sie, że trafiłem na środek Mszy św. (układ mszy nie pasował do układu dni powszednich więc przyjąłem, że dziś msze beda odbywac sie tak jak w niedziele).


Ja bym zaczęła od przeczytania ogłoszeń parafialnych, gdyby sie coś nie zgadzało. A będąc pod kościołem, mogłeś to zrobić.


So sty 06, 2007 21:51

Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25
Posty: 225
Post 
Tak, ale spodziewal sie, ze msza pozniej bedzie. Ja nie widze znamion grzechu, ale nie mnie jest to oceniac. Najpewniejsza metoda jest pojscie do konfesjonalu. Jesli nie popelniles grzechu - ksiadz powie, jesli uzna ze tak - rozgrzeszy.


So sty 06, 2007 21:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25
Posty: 225
Post 
Gwoli scislosci - sa 3 warunki grzechu ciezkiego:

1) Pelna swiadomosc (jest)
2) Materia ciezka (jest)
2) Pelna dobrowolnosc ( i tu wlasnie jest nasza dyskusja ;) )

Jest to sprawa twojego sumienia. Kontatk ze spowiednikiem nigdy nie zaszkodzi :)


So sty 06, 2007 21:56
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
A ja myśle że jeśli było to spowodowane po prostu niewiedzą, i jeżeli żałuje tego że go nie było - więc grzechu chyba nie ma. Nie ma tu celowego opuszczenia Mszy


So sty 06, 2007 21:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25
Posty: 225
Post 
Przypomne jeszcze zdanie, ktore gdzies wyczytalem :)

Grzechu ciezkiego nie mozna popelnic "niechcacy"


So sty 06, 2007 21:59
Zobacz profil
Post 
Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem.

Cytuj:
O. Jacek Salij zwrócił natomiast uwagę, że nie każda niewiedza uwalnia od grzechu, istnieje również niewiedza zawiniona.


So sty 06, 2007 22:46

Dołączył(a): Śr gru 13, 2006 12:25
Posty: 225
Post 
baranek napisał(a):
Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem.

Cytuj:
O. Jacek Salij zwrócił natomiast uwagę, że nie każda niewiedza uwalnia od grzechu, istnieje również niewiedza zawiniona.


Ale nalezy tu przeanalizowac kwestie wolnej woli. On byl pewny, ze bedzie msza wieczorem, a o tym mogl nie pomyslec.


So sty 06, 2007 22:49
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
Cytuj:
Jest jeszcze pojęcie "zawinionej niewiedzy ", Kamyku - mógł sie dowiedzieć, kiedy są msze- chociażby następna - miał taką możliwość, skoro już był pod kosciołem.


Cytuj:
On byl pewny, ze bedzie msza wieczorem

I to chyba wyjasnai sprawe. To nie było tak "nie wiem kiedy jest nastepna Msza, moze jest wieczorem, przyjde i zobacze". On byl pewny ze, tak jak zwykle, Msza wieczorna jest. Mial wiedze pewna, bazowal na tym, jak bylo zawsze


So sty 06, 2007 23:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Moim zdaniem grzech jest, ale nie ciężki. Bądź, co bądź, nie założył sobie, że na Mszę nie pójdzie, a jedynie nie dołożył wszelkich starań żeby na pewno na Mszy się zjawić chociaż szczerze tego chciał. Ale najlepiej będzie jeśli rzeczywiście skorzystasz z porady spowiednika.

_________________
www.onephoto.net


So sty 06, 2007 23:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 24, 2006 9:08
Posty: 928
Post 
zielona_mrowka napisał(a):
...marne to Twoje usprawiedliwienie.
...mówisz, że nie mogłeś iść rano ...ale wiedząc wcześniej, że rano nie możesz być mogłeś dowiedzieć się kiedy Msze św. są
...Msza św. dziś o 19 była choćby w MB Niepokalanej - jeśli się chce to się znajduje, więc nie pisz, że żadnej Mszy św. nie było.

Mrówka, litości...
Nie osądzaj tak. I czytaj uważniej :-)
Gdzie xfb napisał, że nie mógł iść rano?
Trafił do kościoła przed 19, stwierdził, że się spóźnił. Nie znam odległości, ale z pewnością powrót trochę mu zajął. Odpalił internet. I co z tego, że stwierdził., że o 19 było w MB Niepokalnej. Było już jak najbardziej za późno.
Jak na mój gust wykazał dość starania.
I jak pisze zefciu - udział we mszy św. w tygodniu nie zaszkodzi.


Pn sty 08, 2007 8:18
Zobacz profil
Post 
Ja myślę, że już nie ma co dzielić włosa na czworo. Fakty są jakie są

- strata duchowa jest realna - brak uczestnictwa w Eucharystii
- nie było intencji opuszczenie Liturgii
- można się kłócić czy starania były wystarczające czy nie

spowiednikowi oczywiście warto powiedzieć, na Mszę w dzień powszedni warto się wybrać, ale nie ma co się zastanawiać, na ile powinien ktoś czuć się winny, tylko szukać dalej Boga.


Pn sty 08, 2007 8:39
Post 
Chyba mam szczescie bo tam gdzie mieszkam to swieto akurat nie skleja sie z obowiazkowym uczestnictwem na Mszy Swietej.
Tak sie sklada ze w sobote tez na Mszy nie bylem. :-o


Pn sty 08, 2007 16:12
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL