Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lut 20, 2018 20:08



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 302 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
 Jestem w depresji C.D. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Jestem w depresji C.D.
pisałam rok temu o moich kłopotach jako deprimka30 w innym wątku ale niewiem gdzie on jest... chce dalej popisać z wami


N wrz 19, 2010 11:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Re: Jestem w depresji C.D.
sprawa sądowa o ktòrej pisalam zakończyła sie pomyślnie dla nas zostaliśmy uniewinnieni,dom nadal jest moja własnością chociaż czasami wolalabym go nie mieć niż ciagle słuchać tych wypominań.zmieniliśmy mieszkanie i zycie na własny rachunek jest czasami ciężkie ale mam teraz spokòj.spodziewam sie2 dziecka ale dla niektòrych to największa klęska ktòra mnie teraz spotkała.ciagle mąż ma problem ze znalezieniem pracy na umowę


N wrz 19, 2010 11:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Re: Jestem w depresji C.D.
Sa takie chwile ze czuje sie nikomu niepotrzebna. NIE mam znajomych rodzina to tylko na zdjęciu czuje sie bardzo samotna. po tej rozprawie długo nie odzywałam sie do moich rodziców ale sumienie mnie dręczyło że przeciez nie da sie ich wykreślić z mojego zycia. wybaczyłam im choc nadal mam żal chodzę z dzieckiem czasem do nich ale oni do mnie nie bo nie podałam im adresu i jest jakos dziwnie.


N wrz 19, 2010 11:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 10:57
Posty: 452
Post Re: Jestem w depresji C.D.
Co to za sprawa sądowa, o której piszesz?

_________________
Come and see the truth through lies you've been fed.
Weigh the worlds at hand, now which direction will you take?


N wrz 19, 2010 14:00
Zobacz profil
Post Re: Jestem w depresji C.D.
Masz na myśli ten wątek viewtopic.php?f=50&t=21999 ?


N wrz 19, 2010 14:19
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Re: Jestem w depresji C.D.
tak o ten wątek chodzi


N wrz 19, 2010 16:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Re: Jestem w depresji C.D.
eskimeaux napisał(a):
Co to za sprawa sądowa, o której piszesz?

w ubiegłym roku jak jeszcze mieszkaliśmy u mnie mama założyła nam sprawe za znęcanie ps i fiz. chociaż co do mnie wszystko wyssane z palca a tak naprawde wszystko chodziło o kase itd.


N wrz 19, 2010 16:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 09, 2007 23:54
Posty: 1036
Lokalizacja: Anglia
Post Re: Jestem w depresji C.D.
wybaczyłaś..spoko--ale po co to ciągniesz?-dlaczego nie zerwiesz definitywnie kontaktu?


N wrz 19, 2010 17:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 10:29
Posty: 130
Post Re: Jestem w depresji C.D.
bo to rodzice a i chce by dziecko miało babcię choc od czasu do czasu


N wrz 19, 2010 19:02
Zobacz profil
Post 
I moim zdaniem słusznie. Szkoda palić mosty. Zwłaszcza w rodzinie straty mogą być ogromne. Zwłaszcza dla dzieci.


N wrz 19, 2010 19:04
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 09, 2007 23:54
Posty: 1036
Lokalizacja: Anglia
Post Re: Jestem w depresji C.D.
nadal jest w tobie żal..a dziecko to wyczuwa..dzieciak zawsze wyczuje jeśli są napięcia--myślisz że to słuszne-tylko dlatego,że to twoi rodzice?


N wrz 19, 2010 20:26
Zobacz profil
Post 
Nie rozumiem Cię. Uważasz, że trzeba dzieci chronić przed napięciem nawet za cenę zerwania kontaktów z dziadkami? W każdej sytuacji?

Wiesz, gdyby ci ludzie krzywdzili dzieci, znęcali się nad nimi - to jak najbardziej należałoby przerwać toksyczne kontakty. Ale napięcie??? Ty tak podchodzisz to rodziny? Swojej też? Jak są nieporozumienia to bach! obrażamy się. A nie uważasz, że tak to podwójną krzywdę robisz tym dzieciom pozbawiając je zarówno dziadków jak i możliwości uczestniczenia w rozwiązywaniu konfliktu?


N wrz 19, 2010 20:36
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 24, 2009 21:23
Posty: 806
Post Re: Jestem w depresji C.D.
Wybaczenie to nie jest zerwanie całkiem kontaktu. To budowanie relacji od nowa, zapominając o tym, co złego. Dlatego tak trudno wybaczyć. Niechowanie urazy czy brak nienawiści to jeszcze nie przebaczenie. Dziecko nie rozumie dlaczego nie może się widywać z dziadkami. Odpowiedzialność rodziców to również wybieranie tego, co będzie najlepsze dla dziecka, a nie dla nich. Myślę, że rozczarowana postępuje w porządku.

_________________
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę.


N wrz 19, 2010 20:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 31, 2009 4:54
Posty: 1993
Post Re: Jestem w depresji C.D.
A ja bym był za definitywnym zerwaniem jakichkolwiek kontaktów na jakiś czas. Nie zapominajcie że w takich ciężkich sytuacjach strony konfliktu potrafią dziecku opowiadać niestworzone rzeczy o przeciwnej stronie sporu. Niby to ciu, ciu, ale czy wiesz kochanie że mama czy babcia to czy tamto. Trzeba dzieciom zabezpieczyć spokój bez dziwnych rozterek w jednej własnej rodzinie. Po jakimś czasie można wypuścić próbny balon co tam drudzy myślą i zacząć budować od nowa relacje. Fakt że mi jako mężczyźnie jest prościej mówić o odcięciu. Kobiety są podobno bardziej związane z rodzinami z tego co czytałem gdzieś tam i im podobno trudniej wziąć torbę i pieprznąć drzwiami od tego rozdziału życia.


N wrz 19, 2010 21:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 35992
Post Re: Jestem w depresji C.D.
CzłowiekBezOczu napisał(a):
A ja bym był za definitywnym zerwaniem jakichkolwiek kontaktów na jakiś czas. Nie zapominajcie że w takich ciężkich sytuacjach strony konfliktu potrafią dziecku opowiadać niestworzone rzeczy o przeciwnej stronie sporu. Niby to ciu, ciu, ale czy wiesz kochanie że mama czy babcia to czy tamto. Trzeba dzieciom zabezpieczyć spokój bez dziwnych rozterek w jednej własnej rodzinie. Po jakimś czasie można wypuścić próbny balon co tam drudzy myślą i zacząć budować od nowa relacje. Fakt że mi jako mężczyźnie jest prościej mówić o odcięciu. Kobiety są podobno bardziej związane z rodzinami z tego co czytałem gdzieś tam i im podobno trudniej wziąć torbę i pieprznąć drzwiami od tego rozdziału życia.

Odebraniem dzieciom dziadków nie zapewni się im spokoju.
W przedszkolu, szkole, dzieciaki mówią o rodzinie, organizują uroczyście dzień babci, dziadka....i co gdy dzieciakowi trzeba będzie wyjaśniać czemu nie ma kontaktu z dziadkami.
Gdy zacznie pytać czy dziadkowie go nie kochają?
Oddzielne zamieszkanie może z czasem wyciszyć, zatrzeć konflikty, a dzieci nie powinny tracić kontaktu z dziadkami.
Dla ewentualnego zapobieżenia wypowiadania jakimś żalów przez dziadków w obecności wnuczków, najlepiej towarzyszyć dzieciom przez cały czas wizyty u dziadków.


N wrz 19, 2010 21:28
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 302 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL