Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz paź 19, 2017 17:14



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ciąży 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 19:49
Posty: 3
Post Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ciąży
Otóż wychodząc z kościoła, zbierane były podpisy do zmiany prawa o przerywaniu ciąży. Aktualnie jest dozwolone przerwanie ciąży, nie wiem w jakich warunkach, czy wszystkich, czy tylko dzieci które będą mały być chore. Mimo ze samo zabicie takiego dziecka, chorego czy zdrowego jest złe, to ja jednak nie podpisałem petycji. Odłożyłem długopis z myślami, ze każdy ma wolna wole. Ze dziecko pójdzie do nieba, a sama sytuacja usunięcia ciąży zmieni rodziców na pozytywne. Z wiara ze po śmierci dziecka rodzic żałować będzie swojego czynu i stanie się przez swój żal lepszym człowiekiem. Tak wiec wyszedłem z kościoła mówiąc sobie ze nie będzie z tego minusów dla świata.
Dziecko pójdzie do nieba, a rodzic, jeśli się skruszy, również będzie bliżej do nieba i to dzięki swojemu dziecku. Zacząłem jednak rozmyślać czy moje przekonanie w tamtej chwili było dobre. Mam wiarę ze dzieci nienarodzone idą do nieba, od razu, albo jakiś tam czas po czyscciu. Mam wiarę tez, ze mimo iż dałem jakby pozwolenie na grzeszenie rodziców, to przyczyni się to do ich zbawienia. Ale wątpliwości co do prawości mojego postępowania są.

Co myślicie o moich argumentach, ze zrobiłem dobrze? Może wg Was zrobiłem źle? Jak wy byście postąpili w takiej sytuacji i jakie argumenty za tym przemawiają?


N wrz 24, 2017 20:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 302
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Kazdy musi to rozstrzygnac sam w swoim sumieniu.
Ja jestem za wolnym wyborem.


N wrz 24, 2017 20:18
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 19, 2013 8:20
Posty: 3935
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Czyli jak będziesz widział, że ktoś chce kogoś zabić, to niczego nie zrobisz?

_________________
In dubio pro reo.


N wrz 24, 2017 20:24
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 14, 2016 1:11
Posty: 1047
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Yarpen_Zirgin napisał(a):
Czyli jak będziesz widział, że ktoś chce kogoś zabić, to niczego nie zrobisz?


To już zależy od tego kto zabicia dokonuje oraz kto jest jego celem.
Na ten przykład, wiem, że we wtorek (26.09.2017) w stanie Georgia (USA), na podstawie wyroku sądu, funkcjonariusze państwowi planują zabić Pana o nazwisku Keith Tharpe – w istocie, raczej nie pofatyguję się by poczynić jakiekolwiek kroki by rzeczonemu zabiciu zapobiec.


N wrz 24, 2017 21:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 8:17
Posty: 2512
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Każdego z nas Pan Bóg osądzi, mnie i Ciebie za tę decyzję też.
Jako katolik masz obowiązek walczyć o to, aby nie zabijano nikogo, także nie narodzonych dzieci. Jakiś kaznodzieja powiedział,że nie musimy czynić dobra, wystarczy,że nie przeszkadzamy czynić zła, czytaj - nic nie robimy.


N wrz 24, 2017 23:10
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 19:49
Posty: 3
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Yarpen_Zirgin, biore pod uwage ze takie niewinne dziecko, nie ma nic, oprocz Bożego przeznaczenia - zbawic jak najwiecej swiata, naprawic jak najwiecej swita. Smierc takiego dziecka, moze przyczyniec sie bardzo bardzo do sprawadzenie rodzicow na droge swiatla. Wiele bylo przypadkow, gdzie po aborcji byl chaos i nieogar psychiczny, mentalny i życiowy rodzica w takim stopniu, ze szukal pomocy- wiekszosc w Miłosierdziu Bozym dostawalo pomoc, przebaczenie, chec bycia w niebie, i starania sie zyc dobrze. Kiedy taki rodzic zda sobie sprawe co zrobilo, ze zabilo swoje dziecko, i kiedy tą pustke i szaleństwo naprawi Pan Bog, to wierze ze wielka, cudowna zmiana nastapi w rodzicu- to jest wkoncu zabicie niewinnej dziecinki.

Mareta, wiemy ze smierc to nie jest smierc tylko przejscie w dalsza droge. Jako chrzescianin mam powinnosc dzialac, by jaknajwiecej osob odtrzymalo laske zbawienia. Ja nie zignorowalem smierci dziecka. ja uwierzylem ze ta czysta dusza przyczyni sie do zbawienia swoich rodzicow, bo dla czystej duszy nie ma nic wazniejszego mysle od nawrocenia swoich najblizszych, i odejsc do Chwaly Bożej

Najbardziej w tym wszystkim martwi mnie dusza dzieciątka. Kosciol niedawno zdecydował, że takie dzieci idą do nieba, ale przez wiekszosc czasu było postanowione, że limbo. Poza tym, nie ma konkretnie nic napisane o nieochrzczonych dzieciach. Nawet Kosciół nie może dac pewności że bedzie im dane niebo, chyba ze biblioteczka watykanska skrywa te tajemnice, ale dzis ani jutro tego sie nie dowiemy.


N wrz 24, 2017 23:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4348
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
@Gerar sprawa jest trudna, bo istnieją trzy ewentualne skutki takich akcji:
  • Naruszenie kompromisu aborcyjnego i powrót do sytuacji, gdzie aborcja jest dostępna na życzenie.
  • Trwałe naruszenie spójności obozu władzy.
  • Zachowanie status quo.
Ocena moralna nieuczestniczenia w akcji zależy zatem od tego, jak ocenimy prawdopodobieństwo pierwszej i drugiej ewentualności. Czy tak bardzo zależy nam na upadku PiS-u, że możemy ryzykować bezwzględną dopuszczalnością aborcji?

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Pn wrz 25, 2017 5:08
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 19:49
Posty: 3
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
zefciu, kompromis aborcyjny to chodzi o to ze aborcja w polsce jest dopuszczala pod odpowiednimi warunkami tj: ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu[1]),
badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej[2]),
zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży[2]).
cyt. Wikipedia
?
Powiem ze te trzy warunki dla mnie sa OK. Napewno jestem przeciwny dopuszczeniu aborcji kazdemu i na kazdym. o tych warunkach, ze sa nie mowili kiedy byla mozliwosc podpisania petycji, tylko mowili ze od '93 (chyba od tego roku) jest dostepna aborcja w polsce i ze chca chronic zycie.


Pn wrz 25, 2017 10:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 4348
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Gerar napisał(a):
tylko mowili ze od '93 (chyba od tego roku) jest dostepna aborcja w polsce
No bo wcześniej nie była. Najwyraźniej zdaniem genetycznych patriotów, władze PRL nie dopuszczały aborcji pod żadnym pozorem. Ale to nie pierwszy raz, gdy przepisują oni historię, więc nie dziwi mnie taka ich deklaracja.

_________________
Czyż nie ma graczy w Weiqi? Lepiej już być jednym z nich, niż nie robić nic. (Kong Fu Zi)


Pn wrz 25, 2017 10:33
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 9:16
Posty: 3732
Post Re: Niepodpisanie petycji o zmianie prawa dot.przerywanie ci
Gerar napisał(a):
a sama sytuacja usunięcia ciąży zmieni rodziców na pozytywne. Z wiara ze po śmierci dziecka rodzic żałować będzie swojego czynu i stanie się przez swój żal lepszym człowiekiem.


Obawiam się, że myślenie, że wielki grzech pomoże grzeszącemu, jest myśleniem życzeniowym. W dodatku jest to sprzeczne z naturą grzechu, który (mówiąc metaforycznie) niszczy sumienie, brudzi duszę, sprowadza na złą drogę, oddala od Boga.

Gdybyśmy wierzyli, że grzech powoduje nawrócenie, to nie byłby grzechem, nie byłby zły.

To, że niektórzy wielcy grzesznicy się nawracają nie znaczy, że to dzięki grzechowi. Mówi się, że niektórzy potrzebują sięgnąć dna, żeby się od niego odbić, nawrócić się, ale myślę, że znacznie częściej ludzie na tym dnie już osiadają.

zefciu napisał(a):
@Gerar sprawa jest trudna, bo istnieją trzy ewentualne skutki takich akcji:
Naruszenie kompromisu aborcyjnego i powrót do sytuacji, gdzie aborcja jest dostępna na życzenie.


Też mam taką wątpliwość i zastanawiam się co powinno się w tej sprawie robić - w kontekście podpisywania - tak, aby chronić dzieci a nie sprowadzić na nie śmierci.

_________________
Piotr Milewski


Wt wrz 26, 2017 17:30
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 10 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL