Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 22, 2017 12:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 474 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 28, 29, 30, 31, 32
 Katolicy - Prawosławni 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 499
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Cytuj:
a Chrystus mówi: Nie stawiajcie oporu złemu.[...] Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;


Jeżeli te słowa potraktujemy legalistycznie, to nie powinno w ogóle być policji, sądów oraz wojska. Co więcej, jak ktoś nas albo nasze rodziny zaatakuje w ogóle nie powinniśmy się bronić. Skoro tak, to dlaczego państwo Kościelne miało wojsko? Po co dziś istnieje gwardia szwajcarska? Dlaczego w wojsku są kapelani? Po co to wszystko, skoro słowa Zbawiciela "nie stawiajcie oporu złemu" powinniśmy traktować dosłownie?

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


Cz kwi 20, 2017 9:56
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 6953
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Iago napisał(a):
Tedy, osoba chcąca pozostać wierna Nauce KRK nie może się na owe kłamstwo zdecydować – pozostaje jej co najwyżej wymowne milczenie. :)

Oczywiście, że nie...
Proponuję wrócić do wątku http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=50&t=39162&start=0

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz kwi 20, 2017 9:58
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 2342
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Zend napisał(a):
Małgosiaa napisał(a):
...W omawianym przypadku nie ma mowy o żadnym zagrożeniu życia.

No to przykład z życia wzięty (a własciwie ze wspomnień rodzinnych).
Rok 1940. Łomocze ktos do drzwi. Otwierasz i widzisz przystojnego jasnowłosego i niebieskookiego młodego mężczyznę. Ubrany w czarny mundur, dobrze skrojony podkreślający wysportowana sylwetkę. Młody człowiek się pyta grzecznie, czy ktoś przechowuje w twojej kamienicy Żydów lub sam jest Żydem.
Co robisz
1) Szczerze oddajesz uśmiech i swobodnie odpowiadasz, że na pewno byś o tym wiedziała. Był kupiec, okropny oszust, stary Bauman. Zniknął jeszcze we wrześniu 39. Teraz mieszka tam leutnant Knopf. Zaprosisz kurtuazyjnie na herbatkę, a po pół godzinie grzecznie przeprosisz ale musisz wyjść (i po wyjściu gościa wychodzisz). Krotko: kłamiesz i maksymalnie uwiarygadniasz kłamstwo.
2) Wyniośle milczysz, usmiech z ust oficera niknie. Wtargnie do mieszkania i zadzwoni do garnizonu po komando. Przetrząsnie calą kamienicę. Znajdzie w piwnicy dwoje Żydów ukrywanych przez tych nad tobą. Wszyscy z kamienicy są wywożeni. Żydzi i Nowakowie (własciciele piwnicy) zastrzeleni na miejscu. W zamieszaniu zastrzela jeszcze dwie osoby i ciebie.
3) Odpowiedzieć: Nowakowie ukrywaja dwóch Żydów w piwnicy. Oficer grzecznie spyta, czy może zadzwonić, Wzywa komando. Dalszy ciąg znasz. Małą zmiana: ciebie nie ruszają.

Wybieraj: bramka pierwsza, druga, czy trzecia? ;)

Powtarzam: nie omawiamy tego przypadku, gdzie jest zagrożone czyjeś życie, a postępowanie mnicha z filmu Ostrov. Prawda o tym kim jest nie zagrażała życiu ani jego ani żadnej innej osoby.
Nektariusz napisał(a):
Jeżeli te słowa potraktujemy legalistycznie, to nie powinno w ogóle być policji, sądów oraz wojska. Co więcej, jak ktoś nas albo nasze rodziny zaatakuje w ogóle nie powinniśmy się bronić. Skoro tak, to dlaczego państwo Kościelne miało wojsko? Po co dziś istnieje gwardia szwajcarska? Dlaczego w wojsku są kapelani? Po co to wszystko, skoro słowa Zbawiciela "nie stawiajcie oporu złemu" powinniśmy traktować dosłownie?

Nie o tym mowa. I nie zarzucaj mi legalistycznego pojmowania Ewangelii, a przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi w temacie. Są spójne, więc odniesienie sie do zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi jest wyrwaniem z kontekstu. Cały czas jestem w temacie filmu Ostrov.
I informacja dla Ciebie: nie walczę z prawosławiem, a próbuję zrozumieć duchowość i w tej kwestii postawę owego mnicha.

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz


Cz kwi 20, 2017 12:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 499
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Cytuj:
Cały czas jestem w temacie filmu Ostrov.


Ok.
Mnich skłamał, nie przyznając się, że to on jest tym na kogo czekają ludzie, ponieważ chciał zachować pokorę. Ludzie dowiedzieli się, że w monasterze mieszka święty człowiek. Przyjechali do niego po poradę oraz z prośbą o modlitwy, bo siła modlitwy takiego świętego człowieka jest ogromna. Rzecz jednak w tym, że on sam siebie nie uważał wcale za świętego człowieka. Im człowiek jest bliżej Boga, tym bardziej widzi swoje grzechy, także te najdrobniejsze i tym bardziej czuje ich ciężar. Dlatego żaden święty człowiek, gdy myślał o sobie, to nie uważał siebie za świętego. Wręcz odwrotnie każdy święty myślał o sobie jedynie w takich kategoriach, że jest człowiekiem grzesznym. Ojciec Anatol w innym fragmencie filmu - tam gdzie jest scena z ojcem Filaretem i dymem w kotłowni - mówi tak: "jednego nie mogę pojąć... dlaczego Bóg poucza innych ludzi właśnie przez mnie? Prawie ze mnie tu świętego zrobiono. A jaki ze mnie święty? Moja dusza nie zaznaje pokoju". Ta wypowiedź wskazuje właśnie na to, że ojciec Anatol w ogóle nie widział swojej świętości. W ogóle samego siebie nie widział jako świętego. Uważał siebie samego za takiego samego człowieka jak każdy inny. Nie mógł pojąć dlaczego inni ludzie uparcie go traktują jak świętego, skoro on widzi jak wiele mu grzechów ciąży na duszy, a szczególnie ten jeden - grzech zabójstwa". On uważał siebie za grzesznika, a nie za świętego. Biegający wokół niego ludzie, ciągle go nagabujący, byli dla niego ciężarem. Mógłby powiedzieć "Ludzie, czego wy ode mnie chcecie? Nie widzicie, że ja też jestem grzeszny? Nawet bardziej od Was. Dajcie mi spokój. Dlaczego cały czas patrzycie na mnie jak na świętego? Nie jestem wcale święty. Jestem grzeszny". Mało tego, bał się, że może wpaść w pychę. Wyobraź sobie, że masz wokół siebie grono wielbicieli, którzy nieustannie Ci powtarzają jaka to jesteś cudowna i mądra. Łatwo wpaść wtedy w pychę, bo po jakimś czasie można dojść do wniosku, że te tłumy ludzi, którzy są wokół i wciąż to samo powtarzają nie mogą się mylić i rzeczywiście jesteś taka wspaniała. Ojciec Anatol bał się tego. Bał się, że te tłumy ludzi, wciąż mówiące o nim jako o świętym człowieku, wciąż go wychwalające, wpędzą go w pychę. Bał się tego i chciał od tego uciec. Dlatego skłamał. Nie chciał, by ludzie czcili go jako świętego, bo w swoim mniemaniu nim nie był. I tu jest kwestia tego, co jest gorsze: pycha czy kłamstwo. Miał do wyboru - albo skłamie i wtedy uniknie pychy, albo powie prawdę, ale wpadnie w pychę od tych pochwał. Nie można było zarówno powiedzieć prawdy jak i nie wpaść w pychę. Albo jedno albo drugie. Ojciec Anatol uznał, że gorsza jest pycha. Ona jest dużo straszniejsza. W imię tego, skłamał. Po to, by się uchronić od większego grzechu. To było po prostu mniejsze zło. Przykład podany prze Zenda w jego poście jest bardzo dobry, bo ilustruje to, że czasami kłamstwo jest czymś, co musi być zastosowane, żeby uniknąć czegoś gorszego.

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


Cz kwi 20, 2017 21:23
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 2342
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Nektariusz napisał(a):
Nie można było zarówno powiedzieć prawdy jak i nie wpaść w pychę. Albo jedno albo drugie.

Zacytowałam tylko tyle, ale odniosę się do całości.
Barnabę okrzyknięto Zeusem, a Pawła Hermesem. Popadli w pychę? Nie. A więc widzisz, że nie jest tak: albo jedno albo drugie. Jeśli Bóg daje człowiekowi zdolność prorokowania, znaczy, że ma pieczę nad tym człowiekiem (patrz historia Jonasza).
Widzisz, rozumiem, że to prosty mnich i tak sobie to wykombinował. Nie rozumiem czegoś innego: bronicie jego postawy nie jako postawy prostego mnicha, ale właściwej postawy chrześcijanina, który także jest wykształcony, światły. Inaczej mówiąc: ów mnich uosabia niejako duchowość prawosławną, a ponieważ wśród prawosławnych jest mnóstwo ludzi wykształconych, biegłych w Piśmie Świętym, nie rozumiem tej duchowości jako "obowiązującej" (celowo w cudzysłowie, bo nie mogę znaleźć odpowiedniego określenia). Ale ok, przyjęłam do wiadomości tak jak świętość węży, bo: ot, rzymianka, jak zawsze kwituje moje dylematy związane z wschodnią duchowością Grigoryje :-D (on rozumie duchowość tego mnicha, ale świętości węży nie).

Jeśli możesz wyjaśnić mi jeszcze świętość Kseni, bo święty to wzór do naśladowania (chyba w prawosławiu też uznaje się, że wielu jest świetych, ale nie wszyscy sa wyniesieni na ołtarze. Ci, którzy sa wyniesieni, wyniesieni sa po to, aby być wzorem). Dlaczego za wzór stawia się osobę, która po śmierci męża była obłąkana?

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz


Cz kwi 20, 2017 21:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 499
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Cytuj:
tak jak świętość węży,


Tam nie chodzi o świętość węży, tylko o powrót do stanu takiego jaki był w Raju. Świat stworzony przez Boga był dobry. Nie było w nim zła. Nie był skażony przez grzech. Dlatego wyglądał inaczej niż ten, w którym teraz żyjemy, np. w Raju przyroda nie była wroga człowiekowi. Zwierzęta nie były dzikie i nie atakowały człowieka. Zwierzęta były przyjaciół pierwszych ludzi były im całkowicie poddane. Także te zwierzęta, które dziś są drapieżne, np. tygrysy, pantery, lwy czy węże. Święci Ojcowie (św. Jan Chryzostom "Homilie na księgę Rodzaju") nawet piszą, że w Raju największym przyjacielem człowieka, spośród wszystkich zwierząt, był wąż i dlatego szatan przybrał właśnie jego postać. Dopiero po upadku, gdy świat został skażony przez grzech, to zwierzęta i cała przyroda stały się wrogie człowiekowi. Szczególna zaś wrogość pojawiała się między człowiekiem a wężem. Ten cud, o którym mówisz polega na tym, że na chwilę przyroda wraca do swego rajskiego stanu, do tego jaką była przed upadkiem Adama. Jadowite węże stają się na krótko takie jakie były w Raju, a więc nie wrogie wobec człowieka, a mu poddane, przyjazne, nie atakujące go. Potem wszystko wraca do swojego obecnego stanu i węże znikają. Nie jest to absolutnie żaden kult węży.

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


Cz kwi 20, 2017 22:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 499
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Cytuj:
Jeśli możesz wyjaśnić mi jeszcze świętość Kseni, bo święty to wzór do naśladowania (chyba w prawosławiu też uznaje się, że wielu jest świetych, ale nie wszyscy sa wyniesieni na ołtarze. Ci, którzy sa wyniesieni, wyniesieni sa po to, aby być wzorem). Dlaczego za wzór stawia się osobę, która po śmierci męża była obłąkana?


Nie była obłąkana. Był kiedyś pewien grecki święty - jurodiwyj, którego wszyscy mieli za obłąkanego, bo rzeczywiście w dzień takowego udawał, ale nocami rozmawiał z pewnym człowiekiem, który potem przekazał świadectwo, że rozmawiał z nim ów święty będą w pełni władz umysłowych, bez najmniejszych objawów szaleństwa. Udawał tylko.

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


Cz kwi 20, 2017 22:09
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 2342
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Nektariusz napisał(a):
Jadowite węże stają się na krótko takie jakie były w Raju, a więc nie wrogie wobec człowieka, a mu poddane, przyjazne, nie atakujące go. Potem wszystko wraca do swojego obecnego stanu i węże znikają.

Jakie jadowite węże, skoro nikt ich ani wcześniej, ani później nie widział za wyjątkiem tego czasu między 6-15 sierpnia?
Nektariusz napisał(a):
Nie była obłąkana.

Tym bardziej nie rozumiem. Skoro nie była obłąkana, to znów kłamstwo, bo podawała się za swojego zmarłego męża.
Nektariusz napisał(a):
Był kiedyś pewien grecki święty - jurodiwyj, którego wszyscy mieli za obłąkanego, bo rzeczywiście w dzień takowego udawał, ale nocami rozmawiał z pewnym człowiekiem, który potem przekazał świadectwo, że rozmawiał z nim ów święty będą w pełni władz umysłowych, bez najmniejszych objawów szaleństwa. Udawał tylko.

No własnie, wszechobecne udawanie. Po co? Udawanie to inne imię kłamstwa.
Oj, niełatwo pojąc to rzymiance. ;)
EDIT.
Nektariuszu, jestem dociekliwa, upierdliwa,wiem, ale nie ma wtym czego dociekam ani krzty złosliwosci czy jakichkolwiek uktyrych celów.

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz


Cz kwi 20, 2017 22:22
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 2342
Post Re: Katolicy - Prawosławni
Cytuj:
12 maja 2017 r. biskup rzeszowski Jan Wątroba i metropolita kemerowski i prokopjewski Arystarch Smirnow podpisali porozumienie o współpracy naukowej między Instytutem Teologiczno-Pastoralnym im. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie i Kuzbaskim Prawosławnym Seminarium Duchownym Diecezji Kemerowskiej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.[...] Metropolita Arystarch Smirnow[...] Nawiązując do współczesnych konfliktów z żalem stwierdził, że często padają słowa o przyjaźni i pokoju, ale niewiele z nich wynika: – Potrzebne są czyny, które będą wyraźnie przeciwstawiać się tendencjom do podziałów, konfliktów i wojen. Troska o pokój to nasze zadanie. Razem możemy go osiągnąć! – zakończył przemówienie.
Biskup Jan Wątroba nawiązując do słów metropolity Arystarcha zauważył, że porozumienie między Instytutem Teologiczno-Pastoralnym im. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie i Kuzbaskim Prawosławnym Seminarium Duchownym Diecezji Kemerowskiej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej jest konkretnym działaniem na rzecz współpracy i ekumenizmu.

Następnie Biskup Rzeszowski i Metropolita Kemerowski i Prokopjewski podpisali deklarację o współpracy naukowej. Dokument zawiera deklarację o uczestniczeniu we wspólnych projektach badań teologicznych i wymianie wykładowców i studentów.
http://www.diecezja.rzeszow.pl/2017/05/ ... rzeszowie/

Można? Można.

_________________
"Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu – jest przegraną." /S. Wyszyński/
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz


N maja 14, 2017 20:45
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 474 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 28, 29, 30, 31, 32

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL