Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt cze 27, 2017 11:38



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
 Fanatycy 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 646
Post Fanatycy
Przywolam wypowiedz z tego forum sprzed 11 lat. Jakze aktualna w swietle tego, ze dowiedzialemn sie wlasnie ze w Kosciele Baptystow odbywaja sie Msze Swiete. Litosci.

"Zawsze twierdziłem, ze ci rozmawiac mozna tylko z protetantami którzy sie urodzili takimi. natomiast ci którzy odeszli od katolicyzmu to najgorsi fanatycy. Odeszli bo po prostu nie rozumieli, a teraz swoja nierozumnośc przekladaja na nienawiść. Tyle jadu w stosunku do katolicyzmu ile jest w tych co odeszli nie spotka sie u zadnego protestanta z urodzenia. Czy to nie dziwny fakt? (Nie u wszystkich oczywiście)"


Pt maja 05, 2017 20:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 17, 2017 0:19
Posty: 117
Post Re: Fanatycy
Każda religia ma swojego fanatyka. Zawsze gdzieś wyłoni się czarna owca

_________________
Jeszcze z Moskwicza zrobię rakietę kosmiczną


So maja 13, 2017 16:20
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2016 14:10
Posty: 1323
Post Re: Fanatycy
A mieliście do czynienia z katolikiem, który jest byłym protestantem? Ja miałem. Człowiek miał być pastorem a potem nawrócił się na katolicyzm. Tyle złych rzeczy o protestantach które usłyszałem od niego. Można powiedzieć, że przechrzty zawsze będą miały problem z tożsamością i na siłę będą udowadniać, że są tacy jak ci co się w danym kościele urodzili.

_________________
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." J 3,16


So maja 13, 2017 16:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 366
Post Re: Fanatycy
robaczek2 napisał(a):
Odeszli bo po prostu nie rozumieli, a teraz swoja nierozumnośc przekladaja na nienawiść.

Czasem odchodzą, bo nie potrafiąc rozwiązać swych problemów, dochodzą do wniosku, że rozwiązaniem jest radykalny krok przemiany swojego życia. Ponieważ nie chcą konfrontacji ze źródłem (przyczyn jest wiele, człowiek często wpada w schemat ucieczki od niechcianych emocji, które pozostają wyparte), ani nie mają dość sił, aby podjąć stosownych działań (brak steru, układu odniesienia), konwertują bądź porzucają wiarę. Radykalna zmiana pozwala postawić granicę między moim dawnym "ja" a nowym, między starymi wartościami i nowymi, wyzwala z wątpliwości, czy nadal trwa w swoim dawnym systemie wartości, czy też zmienił perspektywę i żyje inaczej. Stare wartości stają się wrogiem nowych, bowiem w starym systemie myślenia nie był w stanie poradzić sobie z sobą samym, nowy daje iluzję nowej jakości życia, nowego ja, większej sprawności w rozwiązywaniu problemów. Myśli taka osoba, że w końcu myśli racjonalnie, uwolniona od dawnych przesądów, nie zdając sobie sprawy, że projektuje wyparte myśli na zewnątrz i tak później mamy w sposób agresywny walczących z wartościami, które wyznają inni, bowiem nie o poglądy innych ludzi tu chodzi, lecz o walkę z samym sobą, którą przeniesiono w inną przestrzeń.
Fanatyk odrzuci zarzut, że jego postawa jest fanatyczna. Zracjonalizuje swoje poglądy jako przejaw "racjonalnego" myślenia. Przypisze pozytywne motywacje swoich postaw, natomiast innym zarzuci nierozumność. Fanatyzm nie ma jednego koloru, dotyczy zarówno wierzących jak i ateistów. W grupie ryzyka są Ci, którzy są przekonani, że zagrożenie fanatyzmem ich nie dotyczy.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So maja 13, 2017 19:42
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 6990
Post Re: Fanatycy
Dlaczego w grupie ryzyka są ci, którzy są przekonani, że zagrożenie fanatyzmem ich nie dotyczy?

Według mnie, jeśli ktoś jest przejawia fanatyczną postawę, to znaczy, że wcześniej też taki był, tylko objawiało się to w sposób mniej sprecyzowany, niż np. po konwersji.


BTW, cytat z Fromma w sygnaturze. Oczywiście był człowiekiem rozsądnym, w przeciwieństwie do Freuda, co jednak nie oznacza, że w jego ujęciu psychoanaliza nabrała zgodności z nowożytną metodologią naukową. Poza tym nadal pokutuje u niego wizja człowieka jako zbioru problemów, patologii i sprzeczności, w dużej części wypartych. Gdy czytałem jego "O sztuce miłości" to nie dobrnąłem nawet do połowy, bo straciłem nadzieję (choć może niesłusznie), że zacznie pisać o normalności zamiast o samych zwyrodnieniach, patologiach i wyjaśniać psychikę takich ludzi jak Hitler. Właściwie całość można było streścić do tezy o zatraceniu się (w czymś) i różnych jego formach. Z przykładami powinno zająć najwyżej kilka stron. Nie wiem, po co od razu książkę pisać.

Oczywiście nie jest winą dawnych psychoanalityków, że ich metody były nienaukowe. Teoria poznania Karla Poppera powszechne uznanie w świecie zyskała dopiero później. A trudno wyobrazić sobie, by taki psychoanalityk, jak Erich Fromm, już na emeryturze, porzucił dorobek swojego życia, ponieważ ktoś zakwestionował podstawy ówczesnej nauki.

Niemniej historia psychologii to jak historia medycyny. Kilkadziesiąt lat temu mogło być tam parę trafnych spostrzeżeń, ale zasadniczo na wszystko trzeba patrzeć z daleko idącym sceptycyzmem i traktować raczej jako ciekawostkę. Choćby ta teza, że człowiek "woli nawet podejmować „złą” decyzję i być jej pewnym, niż „dobrą” i być targanym wątpliwościami co do jej słuszności" jest totalnie nieuprawnioną generalizacją. Albo przynajmniej poważnym niedomówieniem.

Zresztą, gdyby nawet tak przyjąć, to wynikałyby z tego bardzo niekorzystne wnioski dla psychoanalityków żyjących w czasach powstawania zasad nowożytnej metody naukowej.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N maja 14, 2017 19:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 366
Post Re: Fanatycy
Soul33 napisał(a):
Dlaczego w grupie ryzyka są ci, którzy są przekonani, że zagrożenie fanatyzmem ich nie dotyczy?

Pycha prowadzi człowieka do zguby. Św. Jan Kasjan i św. Grzegorz Wielki uważali, że pycha to grzech nie tylko główny, ale i najgłówniejszy, bo z niego mogą płynąć następne.
Jeżeli jestem przekonana, że znam siebie tak dobrze, że fanatyzm mi nie grozi, co najwyżej innym, Szatan to wykorzysta przeciwko mnie, małymi kroczkami, wykorzystując moją pychę. Przekonanie że coś nas nie dotyczy, zamyka nas na możliwość zakwestionowania własnych myśli, na intelektualną przekorę, pozostaje pyszałkowaty monolog: ja nie jestem fanatykiem, zatem wszelkie informacje, mogące wskazywać, że się mylę, zostaną przeze mnie zakwestionowane, będziemy bronić własnego przekonania o sobie samym, naszej tożsamości. Zinterpretujemy informację zwrotną w taki sposób, aby nie zaburzyła spójności wewnętrznej.
Profesor P. Devine przeprowadziła serię eksperymentów, w których badała problem podświadomych uprzedzeń. Nawet jeżeli nie wierzymy w rasistowskie stereotypy, to od momentu w którym je przyswoiliśmy, mogą one wywierać wpływ na nasze zachowanie bez względu na naszą świadomość, tj. jest wiele osób, które szczerze odrzucają przesądy, a mimo to padają ofiarą umysłowych nawyków. Nie wystarczy wyrażenie woli, że nie mamy uprzedzeń, to za mało. Podobnie jak przekonanie o tym, że myślimy i postępujemy racjonalnie. Tego dotyczy moja stopka, nieprzypadkowo wybrałam taki cytat. Jak dotąd nie udało się wypracować zadowalającego modelu postaw, które zwalczałyby to zjawisko, badania wciąż trwają i koncentrują się na zwalczaniu uprzedzeń związanych z rasą i płcią.

Soul33 napisał(a):
Według mnie, jeśli ktoś jest przejawia fanatyczną postawę, to znaczy, że wcześniej też taki był, tylko objawiało się to w sposób mniej sprecyzowany, niż np. po konwersji.

Zalążek fanatyzmu tkwi w każdym z nas. Trudno określić, kiedy ktoś utracił kontrolę nad sobą.
Za pomocą magnetycznego rezonansu funkcjonalnego, grupie ochotników pokazywano zdjęcia przedstawiające zapuszczonych i brudnych bezdomnych. Badani zaznaczyli, że uważają siebie za tolerancyjnych i otwartych inność. Badania pokazały, że na widok bezdomnych uaktywniały się obszary mózgu odpowiadające za rozpoznawanie obiektów, a nie ludzi. "Śmieć, nie człowiek" - myślało im się podświadomie.
Łatwo zniszczyć człowieka, gdy odbierze mu się człowieczeństwo, gdy go obrażamy, nie bacząc na jego uczucia, gdy nie pozwalamy na słabości, odrzucamy jego poglądy, nasz mózg zaczyna traktować ich jak obiekty. Jak zatem prawidłowo ukierunkować nasz mózg? Powyższy eksperyment powtórzono zadając badanym pytanie: "Jak myślisz, jakie warzywa lubi ta osoba?". Na te słowa aktywność mózgu badanych przeniosła się do części "dla ludzi".

Kościół wciąż przypomina człowiekowi, że nie żyje sam dla siebie, że celem nie jest celebracja własnego JA, lecz służba innym, wyciąganie do niego pomocnej dłoni, życia w zgodzie z innymi. Wybaczania zła, które nam wyrządzono, gdyż negatywna postawa wobec innych wiąże się z zagrożeniem mogącym prowadzić nawet do fanatyzmu. Papież Franciszek w jednej z homilii pięknie wyjaśnił, w jaki sposób powinna przejawiać się wiara chrześcijanina:
W świetle słów Jezusa miłość jest miarą wiary, a wiara duszą miłości. Nie możemy już dalej oddzielać życia religijnego od służby braciom, tym konkretnym ludziom, których spotykamy. Nie możemy już dłużej oddzielać modlitwy, spotkania z Bogiem w sakramentach, od słuchania drugiej osoby, bliskości wobec jej życia, zwłaszcza jej ran. Pamiętajcie: miłość jest miarą wiary. A jak ty kochasz? Niech każdy sobie odpowie. Jaka jest twoja wiara? Czy moja wiara jest odbiciem mojej miłości? Wiara jest duszą miłości. W gąszczu zasad i przepisów, wczorajszych i dzisiejszych legalizmów, Jezus dokonuje wyłomu pozwalającego nam dostrzec dwa oblicza: oblicze Ojca i oblicze brata. Nie zostawia nam dwóch zasad czy dwóch przepisów, ale dwie twarze, a raczej jedno oblicze, oblicze Boga, w którym odbija się wiele twarzy. Ponieważ w obliczu każdego brata, szczególnie najmniejszego, najsłabszego, bezbronnego i potrzebującego obecny jest wizerunek samego Boga. Gdy spotykamy jednego z naszych braci, musimy zastanowić się, czy jesteśmy w stanie rozpoznać w nim oblicze Boga: czy jesteśmy do tego zdolni?”

Nie mamy wpływu na to, czy kogoś lubimy czy nie, lecz mamy wpływ na to, w jaki sposób traktujemy drugiego człowieka. I to już trudniejsze zadanie bowiem w życiu natrafiamy na różnych ludzi, którzy nas niesprawiedliwie traktują, krzywdzą, budzą w nas negatywne emocje. Nieprzyjaciół ciężko kochać. To nieustanna praca nad sobą, w koszt należy wliczyć upadki.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N maja 14, 2017 21:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 15, 2017 1:30
Posty: 81
Post Re: Fanatycy
robaczek2 napisał(a):
Przywolam wypowiedz z tego forum sprzed 11 lat. Jakze aktualna w swietle tego, ze dowiedzialemn sie wlasnie ze w Kosciele Baptystow odbywaja sie Msze Swiete. Litosci.


Ta msze świete u Baptystów i smoki może jeszcze ? :roll:
Ale czy bycie fanatykiem to grzech? :)

_________________
Prowadze terapie zaburzeń min. depresja, schizofrenia, nerwica, borderline. Zajmuje się również opresjami demonicznymi i opętaniami. Za leczenie nie pobieram żadnych opłat. Jeśli masz jakiś problem napisz do mnie dodając do tytułu wiadomości tag [terapia] 😺


Pn maja 15, 2017 2:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 17, 2017 0:19
Posty: 117
Post Re: Fanatycy
Ja obenie też uczęszczam do K.Baptystów. Ale spotkałam sie z fanatycznym człowiekiem, ale nie jest ani protestantem, ani katolikiem. Wszystkich nazywał sługusami szatana, bo nie wierzy w to co on.

_________________
Jeszcze z Moskwicza zrobię rakietę kosmiczną


Pn maja 15, 2017 17:36
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 6990
Post Re: Fanatycy
Mrs_Hadley napisał(a):
Pycha prowadzi człowieka do zguby. Św. Jan Kasjan i św. Grzegorz Wielki uważali, że pycha to grzech nie tylko główny, ale i najgłówniejszy, bo z niego mogą płynąć następne.
Jeżeli jestem przekonana, że znam siebie tak dobrze, że fanatyzm mi nie grozi, co najwyżej innym, Szatan to wykorzysta przeciwko mnie, małymi kroczkami, wykorzystując moją pychę.

Według słownika fanatyzm definiuje się jako żarliwość połączoną ze skrajną nietolerancją. Dodaje się też inherentny brak realizmu wykraczający poza normalność. Ja bym jeszcze dodał zaślepienie i wyjątkową sztywność przekonań. I to też ujmuje Wikisłownik, który podaje: postawa charakteryzująca się ślepą i bezkrytyczną wiarą w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych.

Ty natomiast w swoim poście pisałaś o pysze i uprzedzeniach. Na te faktycznie narażony jest każdy, ale dlatego też obie te cechy, do pewnego stopnia, mieszczą się w normie. A fanatyzm jest czymś skrajnym, co w normie się nie mieści, bardziej przypominając stan patologiczny, niż tylko błąd w ocenie i przesadę.

Mrs_Hadley napisał(a):
Przekonanie że coś nas nie dotyczy, zamyka nas na możliwość zakwestionowania własnych myśli, na intelektualną przekorę, pozostaje pyszałkowaty monolog

Nie ma powodu, by taki pogląd przyjmować. Mnóstwo rzeczy nas nie dotyczy i świadomość tego faktu nie jest niczym niezwykłym. Może być zwyczajną znajomością realiów i samego siebie.

Każdy, kto jest choć trochę świadomym siebie człowiekiem wie, że uprzedzenia ani pycha całkowicie go nie omijają. Inaczej może być z fanatyzmem, podobnie jak z wieloma zaburzeniami (pomijając te trudne do rozpoznania).

Mrs_Hadley napisał(a):
Badania pokazały, że na widok bezdomnych uaktywniały się obszary mózgu odpowiadające za rozpoznawanie obiektów, a nie ludzi. "Śmieć, nie człowiek" - myślało im się podświadomie.

Aż tak negatywne wnioski to nie wynikają. "Obiekt" to nie od razu "śmieć". Raczej nie aktywowała się żadna empatia (w sensie najbardziej podstawowym). Możliwe, że w sytuacji zagrożenia ze strony innej osoby te same ośrodki również mogłyby się wyłączać.

Mrs_Hadley napisał(a):
Nie wystarczy wyrażenie woli, że nie mamy uprzedzeń, to za mało. Podobnie jak przekonanie o tym, że myślimy i postępujemy racjonalnie. Tego dotyczy moja stopka, nieprzypadkowo wybrałam taki cytat.

Jak dla mnie, to cytat dotyczy tego, co jest napisane, czyli dążenia do unikania poczucia niepewności związanej z podejmowaniem decyzji. Chyba, że w szerszym kontekście wyglądało to jakoś inaczej.

Mrs_Hadley napisał(a):
Powyższy eksperyment powtórzono zadając badanym pytanie: "Jak myślisz, jakie warzywa lubi ta osoba?". Na te słowa aktywność mózgu badanych przeniosła się do części "dla ludzi".

OK ale to nie dotyczy fanatyzmu. W przeciwieństwie do nieświadomych uprzedzeń, fanatyzm nie jest czymś, co można wyłączyć odpowiednio formułując pytanie.

Mrs_Hadley napisał(a):
Nie mamy wpływu na to, czy kogoś lubimy czy nie

To brzmi jak slogan i nie wiem, czy w ogóle można to przeczytać w jakiejś książce związanej z psychologią (ale może pamiętasz źródło?). W każdym razie cała terapia poznawcza opiera się na możliwości wpływu na swoje uczucia i ciągle się to stosuje, w buddyzmie jest cały szereg technik rozwijania współczucia (w ich znaczeniu współodczuwania), a powyżej podałaś badanie pokazujące jak łatwo wpłynąć na czyjś stosunek do innych ludzi.

Oczywiście przeważnie nie mamy ochoty wpływać na swoje uczucia wobec kogoś, ale to zupełnie inna sprawa niż brak możliwości.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz maja 18, 2017 20:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 15, 2017 1:30
Posty: 81
Post Re: Fanatycy
Jeśli uważają Cię za fanatyka znaczy że jeszcze nie jesteś na ich smyczach x D

_________________
Prowadze terapie zaburzeń min. depresja, schizofrenia, nerwica, borderline. Zajmuje się również opresjami demonicznymi i opętaniami. Za leczenie nie pobieram żadnych opłat. Jeśli masz jakiś problem napisz do mnie dodając do tytułu wiadomości tag [terapia] 😺


Pn maja 22, 2017 19:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 2072
Post Re: Fanatycy
Samoluub napisał(a):
Jeśli uważają Cię za fanatyka znaczy że jeszcze nie jesteś na ich smyczach x D


Dziwne, Samoluub. Wiem, że jesteś tu tylko dla podbicia rankingu swojego forum. I bloga. Ale to nie oznacza, ze musisz robić z siebie idiotę, co to nie potrafi zdania z sensem sklecić. A wiem, że idiotą nie jesteś. Czytałem parę tematów na tym Twoim forumiku i tam jakoś potrafisz dawać pełne wypowiedzi. Mógłbyś więc choć udawać, że i u nas bierzesz udział w dyskusji.

A tak tylko sam przybijasz sobie pieczątkę trola na czole.

_________________
http://pojdzzamna.org.pl/pomoc-duchowa-warszawa.html
http://www.effatha.org.pl/pomoc/pomoc.htm


Pn maja 22, 2017 22:28
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2012
Post Re: Fanatycy
Samoluub napisał(a):
Jeśli uważają Cię za fanatyka znaczy że jeszcze nie jesteś na ich smyczach x D
To często prawda.
Jednak jest i druga strona medalu - nader często własnie tak pocieszają sie prawdziwi fanatycy...

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Wt maja 23, 2017 7:35
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N sie 07, 2016 14:10
Posty: 1323
Post Re: Fanatycy
Samoluub napisał(a):
Jeśli uważają Cię za fanatyka znaczy że jeszcze nie jesteś na ich smyczach x D

Zawsze mnie zadziwiają takie skrajności. Kiedyś rozmawiałem z pewnym kapucynem. Jak to jest z radykalizmem i fanatyzmem. Jego rada była tak prosta. Zastanów się zawsze jak Jezus postąpiłby w takiej sytuacji. Jezus nigdy nikomu niczego nie próbował narzucać. Zawsze dawał wolność. I najważniejsze nie był fanatykiem.
Skoro Bóg daje człowiekowi wolność to dlaczego są tacy którzy próbują nam ja zabrać. Fanatyzm próbuje narzucić wszystkim swoje zdanie.
Oczywiście w naszym społeczeństwie hasło fanatyzm jest czasami pałka do bicia tych którzy swoją wiarę traktują poważnie i chcą żyć przykazaniami.

_________________
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." J 3,16


Wt maja 23, 2017 10:41
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 13 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL