Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 14, 2017 5:21



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI - Luisa Piccarreta 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI - Luisa Piccarreta
WITAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE!!!

W wątku tym chcę zadać pytanie:Czy ktoś z forumowiczów słyszał o objawieniu danym włoskiej mistyczce o nazwisku LUISA PICCARRETA?Chodzi o pisma tej mistyczki które powstały w trakcie Jej cudownego życia.Są to słowa jakie podyktował Jej Jezus.
Wątek ten ma służyć dyskusji na temat treści i znaczenia tego objawienia dla katolików.
UWAŻAM, ŻE OBJAWIENIE TO MA OGROMNĄ WARTOŚĆ.

Oczywiście na wstępie muszę podkreslić, że JEST TO OBJAWIENIE PRYWATNE w które katolicy nie maja obowiązku wierzyć.
Także na poczatku chcę zaznaczyć, że pisma te otrzymały imprimatur i zostały zebrane i wydane. http://www.luisapiccarreta.com/edict.htm
Co do Sługi Bożej - Luisy Piccarrety - Jej proces beatyfikacyjny rozpoczęto w 1994 roku. http://www.luisapiccarreta.com/declaration.htm
Jej biografię napisał i wydał, o.Bernardino Giuseppe Bucci - dokument biskupa potwierdzający ten fakt:
http://www.ewtn.com/expert/answers/LuisaCertificate.htm Biografia ta w języku polskim: http://www.luisapiccarreta.com/Polish/bernardino_giuseppe_bucciluiza_p.htm
Można znaleźć w niej opisy wskrzeszeń jakich Jezus dokonał za pośrednictwem Luisy oraz o wielu innych cudach obecnych w jej życiu. O tym jak nie spała i nie jadła przez 64 lata - przyjmowała jedynie Komunie Świetą.Spowiednikiem Luisy był przez 17 lat Hannibal Mary Di Francia, który w maju został ogłoszony świetym! Powiedział on o pismach Luisy: "Uważam, że każde słowo napisane o BOŻEJ WOLI jest warte więcej niż cały wszechświat" !! On pierwszy wydał pisma Luisy.
Oto co Ojcieć Świety powiedział o Nim podczas kanonizacji :
http://www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/homilies/2004/documents/hf_jp-ii_hom_20040516_canonizations_en.html
Podaję te wszystkie dokumenty ponieważ często gdy rozpoczynam dyskusję na temat tego objawienia, staję sie obiektem ataków typu: "TO NIE ZATWIERDZONE! A w ogóle to nie mam obowiązku wierzyć w prywatne objawienia" itp. Dlatego dokumenty są podane po to aby wiedzieć, że wszystko dzieje się z posłuszeństwie Kościołowi Katolickiemu.
Proszę też aby osoby które są sceptycznie nastawione do objawień prywatnych-nawet zatwierdzonych nie "atakowały" :-) Temat ten ma służyć pogłębieniu wiedzy na temat tego objawienia ludziom którzy je akceptują. Nie chcę aby ten wątek był polem do walk , kłótni, obrażania sie i osądzania.Frustracje na bok - pomówmy o konkretach :-)
Jeśli linki do dokumentów to za mało dla sceptyków, polecam telefon z zapytaniem o Luise i objawienie do biskupa miejsca, oto dane:
Diocesan Office
Via Carmine, 6
70033 Corato, (BA) ITALY
Phone/Fax: 011-39-080-898-6887


Tak więc rozpoczynam dyskusję na temat objawionego w pismach Luisy Piccarrety, DARU życia W BOŻEJ WOLI.


Cz lut 24, 2005 10:43
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI. Brzmi znajomo ale tak naprawdę jest to Dar o jakim niewielu ludzi wie. To tak jak ze Św.Fautyną - przez wiele lat była zakazana, nie była czytana, a teraz? Kto wyobraża sobie wiarę katolika bez objawionego jej Miłosierdzia?

Dar życia w Bożej Woli może wydawać się wypełnianiem woli Boga ale tak nie jest. Znane nam słowa "BOŻA WOLA" to coś innego niż wszyscy myślimy.O tym własnie mówi Jezus w Pismach Luisy.

OTO FRAGMENT W KTÓRYM JEZUS TŁUMACZY LUISIE RÓŻNICE MIĘDZY WYPEŁNIANIEM WOLI BOGA Z ŻYCIEM W NIEJ.

Luisa opisuje to w swoim dzienniku tak tak...:

[ Światło Bożej Woli wciąż mnie ogarnia, a umysł mój zanurzony w ogromnym morzu światła może zaledwie wchłonąć kilka kropel tego światła oraz parę płomyków prawdy, wiedzy i szczęścia, jakie zawiera w sobie to nieskończone morze Wiecznej Woli. Wielokrotnie nie znajduję odpowiednich słów, by przelać na papier nawet tę odrobinę światła - mówię odrobinę w porównaniu ze światłem, które pozostawiam, ponieważ mój biedny umysł wchłania go tylko tyle, by mnie napełnić, resztę zaś muszę pozostawić. Jestem jak ktoś, kto zanurza się w morzu, jest cały mokry, woda ścieka ze wszystkich stron, aż do wnętrzności, ale wychodząc na brzeg, ile morskiej wody zdoła na sobie zatrzymać? - Niewiele, prawie nic w porównaniu z wodą pozostającą w morzu.
A będąc zanurzony w morzu, czy jest w stanie dokładnie powiedzieć, ile ono zawiera wody, ile i jakie gatunki ryb w nim żyją? Oczywiście, że nie, ale przynajmniej potrafi on opowiedzieć to, co udało mu się ujrzeć w morzu. Taka jest moja biedna dusza.
Gdy znajdowałam się w owym świetle, wynurzył się z mego wnętrza Jezus i powiedział mi:
„Córko moja, oto jedność światła mojej Woli, i abyś mogła coraz bardziej ją pokochać i umocnić w Niej, chcę wyjaśnić ci wielką różnicę pomiędzy osobą żyjącą w mojej Woli, w jedności tego światła, a osobą, która poddaje się mojej Woli, i abyś mogła to dobrze zrozumieć, dam porównanie do świecącego na horyzoncie słońca: słońce, będąc w orbicie niebios, rozsiewa swoje promienie na powierzchni ziemi; zauważ, między ziemią a słońcem istnieje pewna harmonia, słońce dotyka bowiem ziemi, a ziemia otrzymuje światło i dotyk słońca. Otóż ziemia, otrzymując dotyk światła przez poddanie się słońcu otrzymuje w istocie efekty (odbicie) światła i jego promienie zmieniają oblicze ziemi, pokrywają ją zielenią, ukwiecają, powodują wzrost roślin, dojrzewanie owoców, i wiele jeszcze innych wspaniałości na ziemi jest efektem działania słonecznego światła. Jednakże słońce oddając promienie nie oddaje zupełnie swego światła, wprost przeciwnie, zazdrośnie zachowuje jego jedność, a promienie nie są trwałe, dlatego raz widzimy ziemię kwitnącą, raz biedną i opustoszałą, ciągle zmieniającą się w zależności od pory roku. Gdyby słońce oddało ziemi moc i światło, ziemia zamieniłaby się w słońce i nie musiałaby już żebrać o promienie, bowiem zawierając w sobie światło stawałaby się panią źródła promieni, które zawiera słońce. Zatem taka jest dusza, która poddaje się mojej Woli – żyje dzięki działaniu promieni światła, jakie w Niej tkwią, a nie posiadając światła , nie posiada źródła promieni, mocy, jakie tkwią w Słońcu Wiecznej Woli. Zatem owe dusze są jak ziemia, raz bogate w cnoty, raz biedne, zmieniają się z każdą okolicznością, i gdyby nie poddawały się zawsze mojej Woli byłyby jak ziemia, która odmawiałaby dotyku słonecznego światła, bowiem jeśli otrzymuje promienie, to dlatego, że poddaje się dotykowi światła, w przeciwnym przypadku pozostałaby biedna i opuszczona, nie mogąc wydać ani źdźbła trawy. Taki był Adam po popełnieniu grzechu pierworodnego, utracił jedność światła, czyli źródło darów i promieni jakie zawiera Słońce mojej Woli – nie odczuwał już w sobie pełni Boskiego Słońca, nie spływała już na niego jedność światła, którą Stwórca obdarzył jego duszę, a dając mu swoje podobieństwo czynił z niego swój wierny obraz. Przed popełnieniem grzechu , posiadając źródło jedności światła ze swoim Stwórcą, każdy jego czyn był promieniem światła, które ogarniając Stworzenie mieściło się w centrum swego Stwórcy, przynosząc mu miłość i odwzajemnienie za wszystko to, co zostało dla niego uczynione w całym Stworzeniu.
Adam był tym, który harmonizował wszystko i tworzył nutę zgody miedzy Niebem i ziemią, lecz skoro oderwał się od mojej Woli, jego promienie przestały ogarniać Niebo i ziemię, i tak jak rośliny i kwiaty skurczyły się do małej przestrzeni na ziemi, bowiem tracąc harmonię z całym Stworzeniem, Adam stał się nutą niezgody całego stworzenia. Ach! jakże upadła do głębi i gorzko zapłakała jedność utraconego światła, światła, które wywyższając Adama nad wszystko stworzenie czyniła z niego małego boga ziemi.
Zatem, córko moja, na podstawie tego, co ci powiedziałem możesz zrozumieć iż żyć w mojej Woli oznacza posiadać źródło jedności światła mojej Woli, w całej pełni mocy, którą ona zawiera, tak iż każdy czyn człowieka przepełniony jest miłością, światłem, uwielbieniem, etc., i stanowiąc czyn dla każdego czynu, miłość dla każdej miłości, jak światło słoneczne przenika wszystko, harmonizuje wszystko, skupia wszystko w sobie , i jak błyskawica przynosi swemu Stwórcy podziękowanie za wszystko to, co uczynił On dla swego stworzenia, jest nutą harmonii, zgody między Niebem a ziemią. Zatem jaka jest różnica pomiędzy osobą posiadającą źródło darów , jakie zawiera w sobie Słońce mojej Woli, a osobą żyjącą dzięki działaniu, (promieniowaniu) Woli? To tak jak porównać słońce i ziemię: słońce posiada zawsze pełnię światła i promieni, jest zawsze błyszczące i majestatyczne w orbicie niebios, nie potrzebuje ziemi, i gdy dotyka wszystkiego jest nietykalne, niewzruszone, i nawet gdyby ktoś odważył się spojrzeć mu prosto w twarz, słońce swoim światłem go, oślepi i powali. Natomiast ziemia potrzebuje wszystkiego, potrzebuje dotyku, i gdyby nie światło słońca i jego promieni byłaby ponurym, nędznym więzieniem . Dlatego też nie ma porównania między osoba żyjącą w Bozej Woli, a osobą poddającą się mojej Woli. Jedność światła posiadał Adam przed popełnieniem grzechu, lecz nie potrafił jej odzyskać w ciągu życia; stał się niczym ziemia krążąca wokół słońca, w ciągłym ruchu, i która przeciwstawia się słońcu i tworzy noc. Wówczas to, by odzyskać na nowo stabilność i móc podtrzymać jedność tego światła, potrzeba było wybawcy, i to wyższego od niego, potrzeba było boskiej siły, by podniósł się z upadku, stąd konieczność Odkupienia. Jedność owego światła posiadała również moja Niebieska Mama, i dlatego, bardziej niż słońce, które daje wszystkim światło, pomiędzy Nią a Najwyższym Majestatem nigdy nie wkradła się noc ani żaden cień, lecz królował zawsze dzień, i dlatego w każdym momencie owa jedność światła mojej Woli napełniała ją Boskim Życiem, przynosiła morze światła, radości, szczęścia, bożego poznania, morze piękna, chwały, miłości, a Ona zaś triumfując przynosiła Stwórcy wszystkie te morza jako swoje, by okazać mu swoją miłość, uwielbienie, oczarować swoim pięknem, a Bóg z kolei zsyłał nowe, piękniejsze morza darów. Matka Niebieska miała w sobie tyle miłości, że mogła kochać za wszystkich, uwielbiać Boga i prosić za wszystkich. Jej najmniejsze czyny dokonane w jedności tego światła przewyższały największe czyny i wszelkie czyny całego stworzenia razem wzięte, dlatego zasługują na miano poświęceń, dzieł, zaś miłość wszystkich innych istot to zaledwie małe płomyki w stosunku do słońca, kropelki wody wobec morza, wobec czynów Najwyższej Królowej.

8 kwietnia 1918 r
Różnica pomiędzy życiem w jedności z Chrystusem, a życiem w Bożej WOLI.
Powracając do życia w Bożej WOLI, zostało mi powiedziane, iż jest to życie w stanie jedności z Bogiem, a mój Kochany Jezus przychodząc powiedział: „Córko moja, jest wielka różnica pomiędzy życiem w jedności ze Mną, a życiem w mojej Woli”.
A gdy to mówił wyciągnął ramiona i rzekł : Przyjdź, zanurz się w mojej Woli na jedną chwilę, a zobaczysz wielka różnicę”
I znalazłam się w Chrystusie, moja mała cząstka płynęła zanurzona w Wiecznej Woli, a ponieważ Wieczna Wola jest jednym aktem zawierającym w sobie wszystkie czyny – przeszłe, teraźniejsze i przyszłe, przebywając w Bożej WOLI brałam udział w owym akcie zawierającym wszystkie czyny, na ile to możliwe dla człowieka. Brałam również udział w czynach, które jeszcze nie istnieją, a wydarzą się aż do końca wieków, dopóki Bóg będzie Bogiem. I również za te czyny go kochałam, dziękowałam, błogosławiłam, etc. nie pominęłam żadnego czynu, brałam miłość Ojca, Syna i Ducha Świętego, czyniłam ją własną, tak jak była moja ich Wola, i dawałam ją Im jako moją miłość. Jakże się cieszyłam mogąc dać Im Ich miłość jako moją własną, i jakże Oni byli w pełni szczęśliwi otrzymując ode mnie ich miłość jako moją; Ale któż może wypowiedzieć wszystko? Brak mi słów.
Wówczas Błogosławiony Jezus powiedział: „Zobaczyłaś, co oznacza żyć w mojej Woli? - To zniknąć, wejść w krąg Wieczności.; to wejść w wszechwiedzę Wiecznego, w przedwieczny umysł i wziąć udział we wszystkim, co możliwe dla stworzenia, w każdym boskim akcie; - to będąc na ziemi zażywać owoców boskich cnót; to nienawidzić zło w sposób boski; to rozlewać na wszystkich łaski nie wyczerpując ich, ponieważ Wola ożywiająca owe stworzenie jest Wolą Boską; - to świętość jeszcze nie poznana, którą dam poznać, która położy najpiękniejszą, najbardziej błyszczącą ozdobę pośród wszystkich świętości, i będzie koroną i uwieńczeniem wszystkich świętości.
Natomiast żyć złączonym ze mną nie oznacza znikać, dwie istoty widoczne są obok siebie, a kto nie zniknie (umrze) nie może wejść w krąg wieczności by uczestniczyć we wszystkich boskich czynach. Rozważ to dobrze a zobaczysz wielką różnicę.”

14 sierpnia 1917 r
Chrystus oddawał się we władanie Woli Ojca. To przykład Świętości życia w Bożej WOLI.
Gdy znajdowałam się w moim zwyczajnym stanie ducha, przyszedł niespodziewanie Jezus i powiedział: „Córko moja, co do mnie, ja tylko oddawałem się we władanie Woli Ojca. Dlatego, gdy myślałem, myślałem w umyśle Ojca; gdy mówiłem, mówiłem ustami i językiem Ojca; gdy coś czyniłem, czyniłem rękami Ojca; również oddychałem oddechem Ojca, a wszystko co czyniłem , czyniłem według Jego Woli. Dlatego też mogę powiedzieć, że moje życie dokonywało się w Ojcu, że byłem rzecznikiem Ojca, bowiem wszystko ograniczałem do jego Woli niczego nie czyniąc z samego siebie. Głównym punktem odniesienia była Wola Ojca, ponieważ nie zwracałem uwagi na samego siebie, na obelgi, które mnie spotykały. Nawet jeśli przerywałem swój bieg, zawsze zbliżałem się ku centrum. Moje życie ziemskie skończyło się w momencie, gdy wypełniłem Wolę Ojca. Tak też córko moja, jeśli oddasz się we władanie mojej Woli, o nic nie będziesz się troszczyła. Pozbawiona mojej obecności dręczysz się i smucisz, zaś wchodząc w moją Wolę znajdziesz oparcie i ukojenie, moje ukryte pocałunki, moje Życie w tobie , mające twoją postać; w twoim biciu serca usłyszysz moje, płomienne i bolesne, i jeśli mnie nie będziesz widzieć, będziesz czuć moją obecność; moje ramiona cię uścisną i wiele razy poczujesz mój orzeźwiający, kojący oddech, moje poruszenie. Poczujesz to wszystko, i gdy zechcesz zobaczyć któż cię uścisnął, a mnie nie ujrzysz, ja się do ciebie uśmiechnę i ucałuję pocałunkami mojej Woli, i ukryję bardziej w tobie, by na nowo cię zaskoczyć i unieść jeszcze wyżej w mojej Woli. Dlatego nie zasmucaj mnie swoim smutkiem, pozwól mi działać . Lot mojej Woli niech nigdy nie zatrzymuje się w tobie, gdyż krępowałabyś moje Życie w sobie, natomiast żyjąc w mojej Woli nie krepujesz mnie, mogę wzrastać i prowadzić moje Życie tak jak chcę.”
Teraz pragnę powiedzieć dwa słowa o różnicy pomiędzy życiem w poddaniu się Woli
Bożej a życiem w Bożej WOLI. Po pierwsze żyć poddanym Woli Boga –według mnie – oznacza zdawać się we wszystkim na Wolę Boga, tak w rzeczach pomyślnych jak i w przeciwnościach, kłopotach, widząc we wszystkim Wolę Boga, porządek boskich zamierzeń w stosunku do wszystkich stworzeń , stąd nawet włos z głowy nie może nam spaść, jeśli Bóg tego nie chce. Według mnie dobrym synem jest ten, który podąża tam, gdzie chce Ojciec, cierpi to, czego pragnie Ojciec; nieważne czy jest bogaty, czy biedny, cieszy się że jest tym, czego pragnie Ojciec. Jeśli prosi lub otrzymuje rozkaz wyruszenia w drogę, by załatwić jakąś sprawę, czyni to tylko dlatego, że chciał tego Ojciec. Z biegiem czasu jednak musi zatrzymywać się na odpoczynek i posiłek, musi pertraktować z ludźmi, zatem wkładać wiele swojej woli, niezależnie od Woli Ojca; w wielu sytuacjach będzie działał po swojemu; zatem może przebywać dniami, miesiącami z dala od Ojca , Wola Ojca nie we wszystkim będzie wyraźnie określona, tak iż żyjąc w poddaniu się Woli Boga nie sposób nie mieszać własnej woli. Postępujący jak wyżej będzie dobrym synem, lecz nie będzie miał w sobie i tylko dla siebie wszystkich myśli, słów, życia Ojca, ponieważ będzie musiał jechać, powracać, pertraktować z innymi, stąd miłość będzie rozczłonkowana, podzielona, a tylko trwająca jedność powoduje wzrastanie miłości i nigdy się nie łamie, nie rozrywa. W opisanej wyżej sytuacji Wola Ojca nie jest w ciągłej łączności z wolą syna, i w owych przerwach syn może nabrać nawyku posługiwania się własną wolą. Niemniej jednak sądzę iż jest to pierwszy krok do świętości.
Po drugie żyć w Bożej WOLI ... potrzebowałabym pomocy Jezusa by opisać Ach! ...
Jedynie on mógłby opisać całe piękno, dobro i świętość życia w Bożej WOLI, ja nie jestem w stanie, mam wiele pojęć w umyśle, lecz brak mi słów.. O mój Jezu, napełnij moje słowa, a ja powiem to, co potrafię. Żyć w Bożej WOLI oznacza żyć nierozerwalnie z Bogiem, nie czynić nic z samego siebie, gdyż przed działaniem Bożej WOLI człowiek czuje się niezdolny do działania, nie prosi o rozkazy ani nie otrzymuje, bowiem czuje się niezdolny do samodzielnego czynu, i mówi: „Jeśli chcesz bym to uczynił, uczynimy to wspólnie, jeśli chcesz, bym poszedł, pójdziemy razem.”. Dlatego czyni wszystko to, co czyni Ojciec: Jeśli Ojciec myśli, czyni swoimi Jego myśli, nie dodając swoich; Gdy Ojciec patrzy, mówi, działa, chodzi, cierpi, kocha, to również on patrzy na to samo, powtarza słowa Ojca, działa rękami Ojca, kroczy stopami Ojca, znosi te same cierpienia, kocha miłością Ojca. Żyje nie poza, lecz wewnątrz Ojca , tak, iż jest doskonałym odbiciem i portretem Ojca – co nie ma miejsca w przypadku osoby poddającej się Woli Boga, zdającej się na Wolę Boga. Osobę żyjącą w Bożej WOLI trudno spotkać bez Ojca, a Ojca bez niej , i nie tylko zewnętrznie, ale całe jej wnętrze splecione jest z wnętrzem Ojca, przemienione, zanurzone w Bogu. Ach! Jak szybkie i wzniosłe są loty osoby żyjącej w Bożej! WOLI. Boża WOLA jest olbrzymia, w każdym momencie krąży we wszystkich, daje życie i zarządza wszystkim, a dusza szybując w tych przestworzach zbliża się do wszystkich, pomaga wszystkim, kocha wszystkich , tak jak pomaga i kocha Jezus – czego nie może uczynić osoba tylko poddająca się Woli Boga. Ten zaś kto żyje w Bożej WOLI nie potrafi działać sam, wręcz czuje niechęć do ludzkiego działania, nawet wzniosłego, świętego. W Bożej WOLI nawet najmniejsze rzeczy nabierają innego aspektu, szlachetności, splendoru, Bożej świętości, mocy i piękna, mnożą się w nieskończoność, w jednym momencie czynimy wszystko, by potem powiedzieć: Nie uczyniłem niczego, Jezus mi to uczynił, i stąd moja radość, to Jezus uczynił mi zaszczyt utrzymywania się w Bożej WOLI, bym czynił to, co On uczynił.” Tak więc nieprzyjaciel nie może dręczyć owej córki czy zrobiła dobrze, czy źle, mało czy dużo, bowiem wszystko uczynił Jezus, a ona razem z Jezusem. Córka owa jest najbardziej spokojna, nie poddaje się lękom, nie kocha nikogo i kocha wszystkich, lecz w boski sposób. Można powiedzieć „Jest ona powtórzeniem, kopią Życia Jezusa, organem jego głosu, biciem jego serca, morzem jego łask.
Na tym, sądzę, polega prawdziwa świętość; wszystkie inne to cienie, zjawy świętości. W Bożej WOLI cnoty zajmują miejsce w boskim porządku, natomiast poza Nim, w porządku ludzkim, cnoty narażone są na próżność, na namiętności. Ach! Ileż dobrych czynów, ile przyjętych sakramentów jest godnych płaczu przed Bogiem, wymagających naprawy, bowiem pozbawionych Bożej WOLI, zatem bezowocnych. Dałby Bóg, by wszyscy zrozumieli prawdziwą świętość. Ach! Jak znikłyby wszystkie inne rzeczy.
A zatem, wielu podąża fałszywą drogą świętości, sądząc, iż polega na religijnych praktykach. Ach! jakże się mylą, jeśli ich wola nie jest złączona z Jezusem , jeśli nie jest przemieniona w Nim, to wówczas modlitwa i wszystkie pobożne praktyki są fałszywą świętością, i widzimy jak wszystkie te dusze z łatwością przechodzą od pobożnych praktyk do zabawy, do słabości, siejąc niezgodę i tym podobne. Ach! Jakże niegodna jest tego rodzaju świętość. Dla innych świętość to chodzenie do kościoła i uczestniczenie we wszystkich nabożeństwach, podczas gdy ich wola jest daleko od Jezusa. I widzimy, że te dusze niewiele troszczą się o swoje obowiązki, a jeśli im się przeszkadza – złoszczą się, narzekają, że ich świętość się rozprasza, ulatnia, są nieposłuszne, to utrapienie rodzin. Ach! Co za fałszywa świętość. Jeszcze inni uważają, iż świętość to częste spowiedzi, skrupulatne wypełnianie wszystkiego, lecz później nie mają skrupułów iż ich wola nie biegnie razem z Wolą Jezusa, i biada temu, kto by im zaprzeczał.... dusze te podobne są do napełnionych powietrzem piłek: zaledwie mała dziurka, uchodzi powietrze i cała świętość uchodzi też z dymem ... i te biedne piłki mają zawsze coś do powiedzenia, są skłonne do smutku, żyją w niepewności, potrzebują spowiednika , który by im doradzał w najmniejszych rzeczach, pocieszał, uspokajał, ale wkrótce potem są bardziej niespokojne niż wcześniej.
Biedna świętość, zafałszowana świętość, potrzebuję łez Jezusa, by razem z Nim opłakiwać te fałszywe świętości i ukazać ludziom iż prawdziwa świętość polega na czynieniu Bożej WOLI i życiu w Bożej WOLI; świętość ta zapuszcza tak głębokie korzenie, że nie ugina się przed żadnym niebezpieczeństwem, bowiem napełnia niebo i ziemię i znajduje wszędzie oparcie; prawdziwa świętość jest stała, nie ulegająca słabościom; sumienna, poświęcająca się, wyróżniająca się od wszystkich i od wszystkiego, a ponieważ korzenie jej są głębokie, wzrasta wysoko do góry, kwiaty i owoce rozkwitają w niebiosach, i jest tak ukryta w Bogu, iż mało lub prawie niewidoczna dla ziemi. Boża WOLA nasyca się nią, absorbuje ją. Jedynie Jezus jest sprawcą, życiem, formą świętości tej godnej podziwu istoty, która nic nie posiada swojego, lecz wszystko dzieli z Jezusem, jej pasją jest Wola Boża. Jej cechą jest Wola Jezusa, a stałym mottem – Fiat ( = Niech się stanie Wola Twoja).
Biedna, fałszywa świętość piłek jest niestała. Napełnione powietrzem piłki potrafią wznieść się nad ziemią na pewną wysokość, tak iż wielu się zachwyca, nawet spowiednicy pełni są podziwu, lecz wkrótce zostają wyprowadzeni z błędu. Wystarczy jakieś upokorzenie, wyróżnienie innych osób przez spowiednika, a już owe piłki tracą powietrze, czują się pokrzywdzone. Najpierw skrupulatne w drobiazgach, - potem nieposłuszne. Tym, co ich gubi jest zazdrość, która zżera dobro, wysysa powietrze i biedna piłka upada brudna na ziemię, i wówczas widać zawartą w niej świętość: Cóż widać? Miłość własną, urazy, namiętności ukryte pod postacią dobra, i można powiedzieć: stały się igraszka demona; z całej świętości pozostała masa wad, ukrytych pod pozorem cnót. A zresztą, któż może wypowiedzieć wszystko? Tylko Jezus, on zna gorsze zło tej fałszywej świętości, tego pobożnego życia pozbawionego fundamentów, bo opartego na fałszywej pobożności. Te fałszywe świętości to bezowocne życie duchowe, tak bardzo przyprawiające Jezusa o łzy. To utrapienie spowiedników, rodzin i społeczeństwa. Można powiedzieć, iż wydają zatrute powietrze szkodliwe dla wszystkich.
Ach! Jakże inna jest świętość dusz żyjących w Bożej WOLI! Budzą uśmiech Jezusa, są odległe od wszystkich, nawet od spowiedników, jedynie Jezus jest dla nich wszystkim, i nikogo nie zasmucają; ożywcze powietrze ogarnia wszystkich, są one porządkiem i harmonią wszystkich. A Jezus – zazdrosny o te dusze, staje się aktorem i widzem tego, co czynią; żadne bicie serca, żaden oddech, żadna myśl nie wymyka się spod Jego władzy. Jezus utrzymuje owe dusze tak zatopione w Bożej WOLI , iż z trudem pamiętają, że żyją w osamotnieniu.

Różnica pomiędzy życiem w Bożej WOLI a czynieniem Woli Boga. Aby zrozumieć co oznacza żyć w Bożej WOLI , trzeba być zdolnym do największego poświęcenia, jakim jest wyrzeczenie się własnej woli, również w rzeczach świętych.

Zamyśliłam się nad tym, co napisałam o życiu w Bożej WOLI, i prosiłam Jezusa by oświecił mnie, bym mogła wyrazić się jaśniej. Wówczas Jezus rzekł:
„Córko moja, oto różnica. Żyć w mojej Woli to królować, czynić moją wolę to spełniać moje polecenia; pierwsze oznacza posiadać, drugie otrzymywać polecania i je wykonywać. Żyć w mojej Woli to uczynić z mojej woli swoją własną, dysponować Nią.Czynić moją wolę to brać ją pod uwagę jako Wolę Bożą, nie swoją własną i nie móc nią swobodnie dysponować. Żyć w mojej Woli to żyć według jedynej Woli - Woli Boga, która jest Wolą najświętszą, najczystszą, wprowadzającą pokój , i jedyną Wola, która króluje; nie ma przeciwności, wszystko jest pokojem; Ludzkie namiętności drżą przed tą Najwyższą Wolą, chciałyby przed Nią umknąć, lecz nie odważą się poruszyć, ani sprzeciwić widząc jak przed tą Świętą Wolą drży Niebo i ziemia. Jaki pierwszy krok czyni ten, który pragnie żyć w Bożej WOLI? Wprowadza porządek boski do głębi duszy, uwalnia ją z tego, ci ludzkie, z namiętności, ze złych skłonności. Osoba czyniąca moją Wolę żyje z podwójną wolą, i kiedy polecam jej wykonać moją Wolę, czuje ona ciężar, opór własnej woli, i zamiast wiernie wykonywać polecenia mojej Woli, czuje ciężar krnąbrnej natury, namiętności, skłonności. Wielu spośród świętych, zanim osiągnęli wyższy stopień doskonałości, poczuli opór własnej woli, wołając z konieczności „ Któż mnie uwolni od tego śmiertelnego ciała? Od tej mojej woli, która zadaje śmierć dobru, które pragnę czynić?”
Żyć w Bozej WOLI to żyć jako syn a spełniać moją Wolę to żyć jak sługa, poddany. Co do pierwszego: to, co jest ojca, jest i syna , chociaż wiele razy słudzy czynią większe poświęcenia niż synowie, to oni wykonują bardziej męczące, przyziemne posługi, w chłodzie, upale, podróżując pieszo. W istocie, czegóż nie uczynili moi święci, by wypełnić polecenia Mojej Woli? Syn natomiast przebywa ze swoim ojcem, troszczy się o niego, rozwesela swoimi pocałunkami i pieszczotami, zarządza sługami tak jakby to czynił ojciec; jeśli wychodzi, nie idzie pieszo, lecz podróżuje karetą; a skoro syn posiada wszystko to, co posiada ojciec, słudzy otrzymają tylko wynagrodzenie za swoją posługę, i od nich zależy czy zechcą służyć swemu panu, a jeśli nie służą nie mają prawa do zapłaty. Natomiast synowi nikt nie może odebrać należnych praw: syn posiada dobra ojca, i żadne prawo, niebieskie czy ziemskie , nie może odebrać mu tych praw, nie może wymazać synostwa między ojcem a synem. Córko moja, życie w mojej Woli jest życiem zbliżonym do życia błogosławionych w niebie, i tak jest odległe od życia tych, którzy wiernie wypełniają moje rozkazy, jak odległe jest Niebo od ziemi, syn od sługi, król od poddanych. A oto dar, który chcę uczynić w tych smutnych czasach: nie tylko niech wypełniają moją Wolę, ale niech ją także posiadają. Czyż nie jestem Panem, który daje to, co chce, kiedy chce i komu chce? Czy Pan nie może powiedzieć swemu słudze: „Zamieszkaj w moim domu, jedz, bierz czego pragniesz, tak jak drugi ja sam? I nikt nie może zabronić mu posiadania moich dóbr, stąd ów sługa staje się synem mającym prawo posiadania. Jeśli bogacz może tak uczynić, to tym bardziej ja sam.
Życie w mojej Woli jest największym darem, jaki chcę uczynić ludziom, dobroć moja pragnie wyrażać się w coraz większej miłości ku ludziom, i dając im wszystko, nie mogąc już nic dać więcej, by mnie kochali, pragnę uczynić dar mojej Woli, aby posiadając ją kochali wielkie dobro, które posiadają. Nie dziw się, że nie rozumieją, gdyż aby zrozumieć powinni być zdolni do największego poświęcenia, to znaczy wyrzeczenia się własnej woli, również w rzeczach świętych, wówczas poczuliby posiadanie mojej Woli i zrozumieliby co oznacza żyć w mojej Woli.
Ty jednak nie zrażaj się trudnościami, ja stopniowo będę się starał, by zrozumieli czym jest życie w mojej Woli. ]

Jest to bardzo trudny tekst. Trzeba go przeczytać kilka razy aby zrozumieć każde zdanie.Niektóre sformułowania moga szokować ale po głębszym zrozumieniu stają się oczywiste. Ciekaw jestem waszych wrażeń po przeczytaniu słów Jezusa.


Cz lut 24, 2005 11:23
Zobacz profil WWW
Post 
To dziwne i zarazem cudowne. Zawsze w modlitwie mówiłam: "Panie Jezu oddaję Ci moją wolę, nie chcę jej, bo źle ją wykorzystuję. Zamiast pełnić Twoją Wolę, oddalam się ciagle od Ciebie" I akurat trafiłam na ten tekst. Już teraz rozumiem, dlaczego Jezus tak doskonale znosił wszelkie obelgi, cierpienie, poniżenie. Płakałam czytając ten fragment..jestem kulką, pustą w środku. Słowa Jezusa są jak zwykle prawdziwe i bolące. Ale ten ból jest nam potrzebny, aby odnaleźć tę Jedyną Prawdziwą Drogę. Ja osobiście chciałabym znaleźć się wśród tych sług, których Pan obdarzy tą łaską.


N lut 27, 2005 13:54

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Droga Angeliko! Cieszę się, że "natrafiłaś" na ten tekst, choć wiem, że to nie przypadek :) Co do reakcji na to co Jezus nam przekazał poprzez pisma Luisy; Ja ZAWSZE gdy czytam te pisma (mam więcej przetłumaczonych fragmentów-chętnie Ci prześlę) jestem wdzięczny Bogu za ten OGROMONY dar życia w Bożej Woli, oraz za te pisma dzięki którym łatwiej możemy zrozumieć czym jest ten Dar i co czynić aby go osiągnąć, choc to łaska a nie kwestia czynów.WSZYSCY możemy ten dar otrzymać - WSZYSCY. Jezus powiedział, że dusza musi jedynie pragnąć ,On wykona resztę pracy.Co do codziennego oddawania swojej woli; Oczywiście utrzymywanie stanu łaski uświęcającej to podstawa.Częsta spowiedź i przyjmowanie Komunii Świetej. Jeśli chodzi o resztę czynów, Jezus naucza nas w pismach Luisy aby oddawać każdy czyn - KAŻDY. Dlaczego? To chyba oczywiste, każdy nasz czyn , nawet najlepszy, najświetszy lecz wykonany nasza wolą jest jedynie nędznym ludzkim czynem, animowanym przez naszą ludzką wolę która u poczatków była odpowiedzialna za grzech Adama. Przed popełnieniem grzechu pierworodnego, Adam i Ewa żyli w Królestwie Bożej Woli. Żyli z darem Bożej Woli. ŻYLI BEZ GRZECHU. Postaraj sobie to wyobrazić (to trudne ale zamknij oczy na kilka sekund i wyobraź sobie świat bez grzechu). Adam i Ewa nie modlili sie o nic bo wszystko mieli.Ich modlitwą była jedynie modlitwa uwielbienia i dziękczynienia. Adam i Ewa żyli posiadając Dar życia w Bożej Woli. KAŻDY ich czyn był animowany przez Boga, przez jego myśl, przez jego wolę. Wszystko co robili było święte- przecież nie znali grzechu. Każdy ich oddech, każdy czyn, każda myśl, każde słowo, każdy ruch ręki - WSZYSTKO czynili w BOŻEJ WOLI. Wszystko to było cudowne, idealne, wszystko to było wykonywane bo Bóg tego chciał, WSZYSTKO to przynosiło Bogu Chwałę, Uwielbienie,Dziękczynienie, Cześć, Uwielbienie i Zadośćuczynienie.Każdy czyn był dla Boga morzem miłości, a Bóg otrzymując ten ocean, przelewał na człowiek jeszcze większe , niekończące się morze łaski i miłości.Własnie w tym celu Bóg stworzył człowieka - aby ten oddawał Bogu miłośc jką otrzymał od swojego Ojca. Tak też było do momentu popełnienia grzechu. Oddawanie miłości Bogu, nie polegało w raju tylko na modlitwie. Każdy czyn był oddaniem miłości, każdy oddech - WSZYSTKO. Bo tak zaplanował i stworzył to Bóg. Tak właśnie chciał aby to istaniało. Niestety człowiek to odrzucił i rozpoczął swoją tułaczkę po wyjściu z raju. Tak też się tuła na ziemi od wielu juz pokoleń.Bóg jednak w swojej miłości, chce nas z powrotem w tym raju! Zesłał swojego Syna na Odkupienie grzechów. Tak też się stało, lecz zanim to wielkie dzieło sie dokonało, Jezus dał nam modlitwe "Ojcze Nasz". O co w niej prosimy? "Badź Wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi", modlimy sie o Dar życia w Bożej Woli, o to aby znów zapanował ład, jaki był nam dany na poczatku. Dlatego pisma Luisy zostały nazwane na wyraźne życzenia Boga Ojca jako:"Wezwanie stworzenia do powrotu, do Porządku, Miejsca i Celu w jakim zostało stworzone". Oto link z tekstem, gdzie Bóg tłumaczy dlaczego taka nazwa pism , przypominam - zatwierdzonych przez Kościoł Katolicki: http://www.divinewill.org/2001%20Files/NewBookofHeaven.htm
Teraz Jezus wzywa nas abyśmy powrócili do miejsca, do ładu i celu w jakim zostaliśmy stworzeni. Czyli do oddawania miości Bogu we WSZYSTKIM co robimy. Dlatego uczy nas aby naszym poświęceniem było oddanie KAŻDEGO aktu poprzez modlitwę Bogu. Oto jak wygląda taka modlitwa:
"Jezus, Ty chcesz teraz pisać, a ja chcę to robić razem z Tobą, aby w imieniu wszystkich tych, którzy byli, są i będą złożyć Ci dziękczynienie, oddać Chwałę , Cześć, Uwielbienie i Zadośćuczynienie.AMEN"
Ten akt , ten czyn pisania teraz , oddaje Jezusowi. Każdy czyn oddaję Bogu. Tak też modlę się cały dzień, choć i przed snem.
"Jezu, Ty chcesz teraz spać, a ja chce to robić razem z Toba aby tym aktem złożyć Ci dziękczynienie, oddać Chwałę, Cześć, Uwielbienie i zadośćuczynienie.AMEN"
Jezu Ty chcesz teraz pracować...
Jezu Ty chcesz teraz jeść...
Jezu Ty chcesz teraz rozmwiać z szefem w pracy...
Jezu Ty chcesz teraz zdać egzamin...
Jezu Ty chcesz teraz biegać....
Jezu Ty chcesz teraz iść na imprezę...
Jezu Ty chcesz sie teraz modlić....
Wszystko poprzedzam tą krótką modlitwą, jako znak oddania mojego czynu Bogu.Owoce takiej modlitwy i takiego postrzegania tego co robimy zobaczyłem NATYCHMIAST. Bóg mi i moim przyjaciołom błogosławi. Duuuużo bym mógł świadczyc o CUDACH jakie Pan zdziałał, (ufam że poprzez tą modlitwę) ale nie chce się rozpisywać. Powiem krótko; egzaminy które były NIE DO ZDANIA, ponieważ były ekstremalnie trudne, i nie uczyłem się a i moi koledzy- bywało tak z różnych względów, zdawaliśmy na 5 , trasy które pokonuje sie w 40 min samochodem pokonywaliśmy w 15 min, wiele niby prostych rzeczy-wytłumaczalnych ale czy Boga nie ma w prozie życia? Oczywiści jest , i dostrzegam Go w małej, nawet najmniejszej czynności i wydarzeniu.A jak się sprząta z Jezusem ;) Chętnie opiszę wiele cudownych sytuacji jakie zdarzyły się w moim i moich przyjaciół życiu dzieki takiemu postrzeganiu naszego istnienia dla Boga. Dzieki tym pismom wiele zrozumiałem, Msza Świeta jest cudowna, bo rozumiem ją jak nigdy dotąd, a cierpiernia zamieniają się w morza uwielbienia dla Boga....
TO CUDOWNY DAR. Na zakończenie, krótki cytat słów Jezusa z pism Luisy:

«Moja córko, nie niepokój się. To są Moje pisma, nie twoje. Kto je przyjmie z wolą dobrą i prawą znajdzie w nich łańcuch Światła i Miłości łączący go z Tym, który kocha swe stworzenia. Te pisma mogę nazwać wybuchem Mojej miłości, szaleństwem, nadmiarem miłości. Ten więc, kto będzie je czytał z zamiarem znalezienia prawdy, odczuje Moje płomienie, poczuje, że jest przemieniany przez miłość i pokocha Mnie bardziej.

Ten zaś, kto je przeczyta, aby w nich znaleźć kruczki lub wątpliwości pozostanie zaślepiony w swym umyśle i zmyli go Moje Światło i Moja Miłość...

W Mojej wszechwiedzy widzę, że te pisma staną się dla Mojego Kościoła jak nowe słońce, które powstanie pośrodku niego, a ludzie przyciągnięci jego oślepiającym światłem będą usiłowali się przemienić w tym świetle i wyjdą z niego uduchowieni i przebóstwieni. Przez to odnowią Kościół i przemienią oblicze tej ziemi.
»

POZDRAWIAM
DOMINIK <><


N lut 27, 2005 19:09
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): So lis 27, 2004 13:12
Posty: 4
Post 
Dziękuju Ciebie Dominik za ten temat, który jest bardzo piękny. Raczej jestm ta, która poddaję się wolie Boże a nie żyją w niej. Pewnie Twój temat jest odpowiedz Pana na pewna moja sprawa. Dużo przeżyłam w przeszłym roku, ale najważniejsze jest to, że zaczęłam się dzięki tym bolesnym wydarzeniam uczyć się przyjmować wola Boże, zaczęłam żyć jak Maryja z "fiat" na wargach. Sądze, że to, że spotkałam się z Tobą i Twoim postem jest dla mnie łaska (szczególnie teraz kiedy jestem na prógie bardzo poważnej sprawy), za która dziękuju Panu. DEO GRATIAS! :)


Wt mar 01, 2005 14:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 01, 2005 14:43
Posty: 1
Post 
Bardzo chciałabym Dominiku przeczytać te pisma. Będę wdzięczna, jeżeli prześlesz mi je. Pozdrawiam serdecznie. Z Bogiem!


Wt mar 01, 2005 16:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Angeliko, proszę napisz do mnie na e-mail abym miał Twój adres, a prześlę Ci tłumaczenia które mam. Możesz zawsze czytać w orginalnym języku jeśli znasz.
Drogi kwiatku :)
Cieszę się, że Ty także oceniasz nasze "spotkanie" i mój post jako coś co Jezus chce Ci przekazać-wierzę, że tak właśnie jest. Pisma dotyczące DARU BOŻEJ WOLI są cudowne i nie dziwię się Twojej reakcji :). Oczywiście pisząc o pięknie tych pisma mam na myśli, nie same pisma lecz ich zawartość czyli słowa Jezusa.Mam tak wiele do powiedzenia na temt tego objawienia... Jest ono tak ważne i tak cudowne że bardzo trudno opisać to w wątku... Chcę zamieścić tu modlitwe w Bożej Woli. Jest to modlitwa poranna, od niej zaczynam mój dzień-ofiarowując wszystko co robię Woli Jezusa. Odmawiając ją oraz pamietając o aktach strzelistych w ciągu dnia zobaczycie owoce NATYCHMIAST, to cudowne... To nie magia , to nie przepis na szczęście, a obecność Jezusa w każdym czynie! :) Oto ta modlitwa:




Dar Bożej Woli ( z pism Luisy)
„...nie ma wytyczonych dróg ani specjalnych drzwi ani kluczy do Bożej Woli. Dusza musi jej jedynie pragnąć .Moja Wola(?) dokonuje całej reszty, daje duszy to, czego jej brakuje i sprawia, że osiąga nieskończone granice Mojej Woli.(słowa skierowane przez naszego Pana do Luisy 16 lutego 1912 r.)



MODLITWA PORANNA

Jezu, pragnę wstąpić w Ciebie, stać się z Tobą jednością i przyjmuję wszystko, co znajduję w Tobie.
Jezu, widzę w Tobie życie każdej istoty ludzkiej od Adama aż po ostatniego człowieka.
*
Jezu, widzę w Tobie moje własne życie, które w swej Boskości tak wspaniale przemieniłeś.
*
Przyjmuję to życie, które ofiarowałeś mi i przemieniłeś w swej Boskości i składam na chwałę Ojcu Niebieskiemu. Amen.
*
Za wstawiennictwem Twojej najdroższej Matki, każdego dnia o świcie, przyjmuję ten wielki dar i dziękuję Ci z całego serca i całej duszy mojej. Obym zawsze żył w Bożej Woli.
*
Jezu mój, w swej Boskiej opatrzności uświadomiłeś nam, że nadchodzi Twoje Królestwo i że my możemy do niego wejść. Tego pragnę z całego serca. Chcę, aby Boża Wola panowała we mnie tak jak panowała w Adamie i Ewie w raju, tak jak panowała w Twoim domu w Nazarecie u Maryji i Józefa. Chcę, aby Boża Wola panowała we mnie tak jak panowała w Lizie, pierwszej osobie urodzonej w Bożej Woli. Pragnę, abyś ożywił wszystkie moje czyny, abyś myślał moimi myślami, mówił moimi słowami i czynił to, co ja czynię. Pragnę, aby Boża Wola była całkowicie wolna w moim człowieczeństwie, aby o każdej porze dnia i nocy Twoja Święta Wola mogła stawać się we mnie.
*
Jezu mój, wstępując w Twoją Wolę, składam wszystkie swoje czyny na tę Przenajświętszą Wolę tak jakby wszystko stworzenie wypełniało Bożą Wolę we wszystkich swoich czynach. Tak, aby w imieniu całej ludzkości złożyć Ci dziękczynienie, oddać chwałę, cześć i zadośćuczynienie, a przede wszystkim w imieniu tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że oni także mogą wstąpić do
Twojego Królestwa Bożej Woli


Bożą Wolę możemy zachować jedynie w stanie łaski uświęcającej. Gdy popełnimy nawet najmniejszy grzech, powinniśmy okazać skruchę i niezwłocznie prosić Pana, aby przywrócił nas do łask.



DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI

(duży skrót)

PAMIĘTAJCIE; Krok po kroku
Jezus powiedział do Luizy:
"Obiecaj mi być wierną, a dostąpisz łask, które cię zadziwią. Mam wielkie plany względem ciebie, jednakże musisz postępować według Mojej Woli. Z radością uczynię cię mym wiernym odbiciem. Będziesz naśladować życie moje od dnia moich narodzin aż po dzień mej śmierci. Nie lękaj się tego albowiem nauczę cię jak należy postępować krok po kroku."


Dar Bożej Woli to nie tylko wypełnienie Woli Boga, lecz jej przyjęcie, czyli zgoda na to, by Bóg wypełniał w nas swą Wolę.
Aby Bóg mógł otrzymać chwałę od całej ludzkiej rodziny, tj. od ( czasów ) Adama aż po ostatniego człowieka.

Jak ów Dar został przepowiedziany w Piśmie Świętym.
Pierwsze biblijne proroctwo możemy znaleźć w Księdze Rodzaju ( 3.15 ). Zostało ono przekazane przez Boga szatanowi. Bóg przepowiedział nadejście Okupiciela - Mesjasza. Żydzi modlili się, aby to proroctwo się spełniło i tak przyszedł Jezus. Zanim zszedł z tego świata, zostawił inną przepowiednię w modlitwie, której nas nauczył: „Ojcze Nasz”. A tą przepowiednią jest: „Przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi.”
Modlitwa Jezusa.
Ta modlitwa Jezusa składa się z trzech części. Na początku Jezus modli się za siebie samego, następnie za swoich uczniów i w końcu za wszystkich przyszłych uczniów. „ Niech staną się ze mną jednością jako Ja i Ty, Ojcze jesteśmy jednością.” Jedynym warunkiem otrzymania Daru Woli Bożej jest pragnienie posiadania go, reszta należy do Jezusa... LECZ NALEŻY PAMIĘTAĆ;
Tylko Jezus może dokonać aktu bożego – my zawsze jesteśmy stworzeniem.


Akty Miłości
Nasza Błogosławiona Matka powiedziała Luizie, że ŚWIAT zostałby uleczony, gdyby ludzie częściej dokonywali Aktów Miłosierdzia.

Kiedy mijasz kościół powiedz: „Z Twoją miłością Jezu składam swoje „kocham cię” na wszystkie konsekrowane hostie w tabernakulum Kościoła pod wezwaniem św. ........................... i na wszystkie konsekrowane hostie na wszystkich mszach odprawianych na całym świecie. Aby w imię wszystkich tych, którzy byli , są i będą złożyć Ci dziękczynienie, oddać chwałę , cześć i zadośćuczynienie. Amen.”

Możesz złożyć swoje „kocham cię” na wszystko stworzenie w Jezusie. Jezus nakazał Luizie odrzucić siebie samą: „ Powinniśmy postępować tak, jak Jezus chce abyśmy postępowali. Gdy się modlę, wiem że to Jezus chce się modlić, a ja chce modlić się razem z Nim.”
Gdy (Luisa) pracuje , to Jezus chce pracować, to Jezus chce spacerować, to Jezus chce jeść, spać, wstawać, cieszyć się. Tak, wykluczając błędy, powinniśmy postępować w każdej sytuacji aż do końca naszych dni.
Gdy popełnimy grzech, możemy uczynić szczery akt skruchy, a wówczas Jezus przywróci nas do łask. Modlimy się słowami:

Jezu, pragnę odzyskać Dar Woli Bożej Chcę stać się z Tobą jednością I przyjmuję wszystko co znajduję w Tobie Boże mój, Stworzycielu Mój, kocham Cię ( powtarzamy trzy razy ) Kocham Cię, Matko Moja, i Ty mnie pokochaj, pozwól duszy mej zaczerpnąć z Woli Bożej i pobłogosław mnie, abym zawsze był pod Twoim matczynym nadzorem. Amen.

Modlitwy Bożej Woli
RÓŻANIEC
Jezu, pragniesz odmawiać Tajemnice Różańca Świętego:Radosną, Bolesną, Chwalebną ,Światła
I ja pragnę odmawiać je z Tobą (tu należy wymienić swoją prośbę )
Aby w imię wszystkich tych którzy byli, są i będą złożyć Ci dziękczynienie oddać chwałę , cześć i zadośćuczynienie. Amen.

NOWENNA
Nowenna do Świętej Trójcy
Jezu, Ty w tej nowennie pragniesz oddać cześć Świętej Trójcy I ja pragnę oddać Jej cześć i modlić się za ( tu należy wymienić swoją prośbę ) Aby w imię wszystkich którzy byli, są i będą złożyć jej dziękczynienie, oddać chwałę, cześć i zadośćuczynienie. 3 x „Ojcze Nasz” 3 x „Zdrowaś Maryjo” 3 x „Chwała Ojcu...”

Modlitwę należy odmawiać przez
9 dni- prośba
9dni- dziękczynienie.
W imię wszystkich tych, którzy byli, są i będą oznacza przywołanie Wszystkich Świętych w niebie, wszystkich świętych dusz i wszystkich na tej ziemi do wspólnej modlitwy.

Kochani, uwierzcie mi. Wiele łask i cudów dokonuje się w życiu tych którzy oddają swoją wolę! Liczę na wasze opinie,może odczucia i komentarze.Chętnie odpowiem na wszystkie pytania czy wątpliwości.
POZDRAWIAM
DOMINIK <><


Śr mar 02, 2005 13:16
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12594
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Co do opinii na temat PISM Luizy Piccarreta - niewiele udało mi się znaleźć na ten temat:

Cytuj:
As for the status of the writings with the Holy See, the Congregation for the Doctrine of the Faith affirmed the following in a letter to EWTN of 4 October 2003,

The writings of Luisa Piccarreta have not been judged by this Dicastery: as such they enjoy neither the official approbation, nor the official condemnation, of this Congregation for the Doctrine of the Faith.

http://www.ewtn.com/expert/answers/luisa_piccarreta.htm

Tłumaczenie:
Cytuj:
Status pism Luizy Piccarreta potwierdziła Kongregacja Nauki Wiary w liście do EWTN (telewizja katolicka - przyp.) z dnia 4 X 2003:
Pisma Luizy Piccarreta nie zostały ocenione przez tę Dykasterię: nie ma zatem ani oficjalnej aprobaty, ani ich odrzucenia ze strony Kongregacji Nauki Wiary.


Na stronie podanej przez Divine Will znajdują się dokumenty - dotyczące procesu beatyfikacji Luizy Piccarreta, który się toczy, dotyczące organizacji kościelnych opartych na duchowości Luizy. To sprawy niezależne od zawartości pism.

Ostatni dokument (? - znak zapytania, bo nie wiem, co to za tekst i skąd wzięty) zawiera stwierdzenie, że opinie dwóch teologów co do zgodności pism Luizy z nauką i moralnością katolicką (pozytywne) w 1997 r. zostały przedłożone biskupowi. O dalszym ciągu tej sprawy nie wiadomo nic.

Wniosek - nie istnieje obecnie oficjalna opinia Kościoła (stan na X 2003) dotycząca pism Luizy.

Natomiast w dokumencie dostępnym w wersji angielskiej np tutaj:
http://www.ewtn.com/expert/answers/Luis ... ations.htm
w punkcie 9 pada stwierdzenie:

Diecezja and the Postulation nie wyrażają zgody i nie popierają druku pism (Luizy Piccarreta - przyp.), ponieważ proces jest w toku i nie chcą stwarzać przeszkód w pracy nad tym przypadkiem.

Mowa o diecezji, z której pochodziła Luiza - a zatem taka decyzja arcybiskupa miejsca jest - o ile wiem - wiążąca...
Jeżeli coś się w tych sprawach zmieniło, poproszę o odpowiednie dokumenty...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr mar 02, 2005 14:55
Zobacz profil
Post 
Właśnie.Bardzo ważne jest tu podawanie dat dokumentów, bo Ty podałaś daty wcześniejsze niż te które zawarte są w dokumentach które ja podałem :) Napisałaś;

Cytuj:
Na stronie divinewill znajdują się dokumenty - dotyczące procesu beatyfikacji Luizy Piccarreta, który się toczy, dotyczące organizacji kościelnych opartych na duchowości Luizy. To sprawy niezależne od zawartości pism
.
Poza tym z dokumentu dla EWTB (który ja także podawałem jako źródło) dowiadujemy się że pisma nie zostały przez Kongregację Nauki i Wiary odrzucone - więc te które maja imprimatur możemy śmiało czytać.
Działają wspólnoty inspirowane życiem i duchowościa Luisy Piccarrety - na to zgodas biskupa miejsca jest także :) jak sama napisałaś.



Następnie napisałaś;
Cytuj:
Na stronie divinewill znajdują się dokumenty - dotyczące procesu beatyfikacji Luizy Piccarreta, który się toczy, dotyczące organizacji kościelnych opartych na duchowości Luizy. To sprawy niezależne od zawartości pism

Czemu nie napisałaś, że na stronie są też pisma Luisy(te 19 tomów które mają imprimatur)? Są. Oprócz tych pism i oprócz informacji dotyczacych procesu beatyfikacji, są także informacje dotyczące jej kierownika duchowego. POWIEDZIAŁ ON:
"Uważam, że każde słowo napisane o BOŻEJ WOLI jest warte więcej niż cały wszechświat" Teraz jest świetym; Oto co powiedział o nim Papież;

www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii ... ns_en.html
PODAWAŁEM JUŻ TE LINKI :)

Co do dokumentu;
To dowód na to że proces beatyfikacji jest w toku. co do zatwierdzenia - mam na mysli pisma które zostały WYDANE , które otrzymały imprimatur.
Zgoda biskupa miejsca jest widoczna na każdym tomie. Jak na razie zostało wydanych 19 tomów(tyle otrzymało imprimatur) z 36 :)

Dalej piszesz;

Cytuj:
Ostatni dokument (? - znak zapytania, bo nie wiem, co to za tekst i skąd wzięty) zawiera stwierdzenie, że opinie dwóch teologów co do zgodności pism Luizy z nauką i moralnością katolicką (pozytywne) w 1997 r. zostały przedłożone biskupowi. O dalszym ciągu tej sprawy nie wiadomo nic.


Jaki problem ? :) To kolejny dowód na to że wszystko jest oki :)

Co do strony www.divinewill.org są tam zamieszczone TYLKO 19 tomów które są zatwierdzone (imprimatur) więc nie mart się jo-tko - mówię tylko o pismach które otrzymały imprimatur. Na zatwierdzenie reszty czekam pokornie w posłuszeństwie KK :) Mam nadzieję że WSZYSTKIE tomy zostaną przetłumaczone i otrzymają imprimatur szybciej niż pisma s.Faustyny (ponad 40 lat). jo_tko - nie twierdze że Luisa jest doktorem kościoła - TWIERDZE ŻE JEJ PISMA ZOSTAŁY WYDANE I OTRZYMAŁY(imprimatur) ZGODĘ BISKUPA NA ICH WYDRUKOWANIE.
jo_tka, nie opieraj się na "przeterminowanych" dokumentach z internetu- jesli szukasz więcej info-świeżych informacji ZADZWOŃ DO BISKUPA MIEJSCA :) POZDR! <><


Śr mar 02, 2005 15:20

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
jo_tka piszesz:

Cytuj:
Co do opinii na temat PISM Luizy Piccarreta - niewiele udało mi się znaleźć na ten temat


Skoro niewiele się dowiedziałaś, niewiele znalazłaś to może faktycznie te dokumenty są "przeterminowane"? Nie zastanowiłaś się nad tym zanim o nich napisałąś(włąściwie nie wiem w jaki celu) :) . POLECAM CI TELEFON DO BISKUPA MIEJSCA jesli masz jakiekolwiek wątpliwości jeśli chodzi o Luisę czy Jej pisma.
DOMINIK :) <><


Śr mar 02, 2005 15:26
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12594
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Divine Will ;)
Więc można się powoływać na dokument z 1994 r, dokument z 1997 r, nawet na dokument z lipca 2003 r (informacja o imprimatur dla BIOGRAFII Luizy Piccarreta), ale pismo z października 2003 r jest już przeterminowane? ;)

Nie napisałam, że na stronie są pisma posiadające imprimatur, bo nie znalazłam tam takiej informacji... Jeżeli posługujesz się pismami, które otrzymały imprimatur, to wszystko jest w porządku.

Natomiast opinia z 1997 r. jest opinią dwóch teologów katolickich. Ja poczekam na oficjalną opinię Kościoła - która się nie zmieniła, jak rozumiem?

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr mar 02, 2005 15:31
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12594
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
A co do "niewiele znalazłam" - istotnie, oficjalnych dokumentów w dostępnych mi językach znalazłam niewiele.

I nie muszę się interesować pismami Luizy ;) To TY je reklamujesz - i Tobie powinno zależeć, żeby rozwiać moje wątpliwości - nie mnie. Mnie one do niczego potrzebne nie są.

I jeszcze jedno - być może ów święty miał jak najlepsze zdanie... ale święci nie byli nieomylni - więc jego opinia jest tylko opinią człowieka. Może być omylną. To nie argument...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr mar 02, 2005 15:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Argument? Jaki agrument? że niby za czym lub przeciwko czemu ten "argument"? Ja niczego nie argumentuje, nikogo do niczego nie przekonuje:)
jo_tka, w pierwszym poście napisałem, że TEN WĄTEK JEST DLA TYCH KTÓRZY chcą poznac pisma Luisy (te z imprimatur) i dowiedzieć się o tym objawieniu. jotka , pisałem też-PROSIŁEM- aby Ci którzy nie wierzą lub nie przyjmuja objawień prywatnych, aby Ci ludzie nie wypisywali tu swoich wątpiwości, aby nie zaczynali wojny itd. TEN WĄTEK JEST DLA TYCH KTÓRZY WIERZĄ W OBJAWIENIA PRYWATNE. Je nie mam zamiaru niczego tu nikomu udowadniać bo nie temu służy ten wątek. Kościól podją decyzję wydając pozolenie na wydruk pism Luisy(19 tomów).Ty jeśli masz problem to dzwoń do biskupa miejsca, ale skoro pisma Luisy Cie nie interesują to po co wypisujesz tu te swoje watpliwości?Jaki mają one cel? Zastanów się nad sobą. Skoro Luisa i Jej pisma Cie nie interesują, po co to robisz?Lubisz bawić się w inkwizytora :) Ten watek nie temu ma słuzyć więć PROSZĘ CIĘ; Jeśli chcesz, czy lubisz "duchowo-faktowe awantury" zapraszam na gg (2676403)ale nie "zaśmiecaj" wątku w którym NIE O TO CHODZI. TO TYLE MAM CI DO POWIEDZENIA. :)
Kochani wracajmy do rozmowy o pismach które zostały wydane.... :)[/b]


Śr mar 02, 2005 16:10
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Divine Will napisał(a):
Argument? Jaki agrument? że niby za czym lub przeciwko czemu ten "argument"? Ja niczego nie argumentuje, nikogo do niczego nie przekonuje:)
jo_tka, w pierwszym poście napisałem, że TEN WĄTEK JEST DLA TYCH KTÓRZY chcą poznac pisma Luisy (te z imprimatur) i dowiedzieć się o tym objawieniu. jo_tka , pisałem też-PROSIŁEM- aby Ci którzy nie wierzą lub nie przyjmuja objawień prywatnych, aby Ci ludzie nie wypisywali tu swoich wątpiwości, aby nie zaczynali wojny itd. TEN WĄTEK JEST DLA TYCH KTÓRZY WIERZĄ W OBJAWIENIA PRYWATNE. Je nie mam zamiaru niczego tu nikomu udowadniać bo nie temu służy ten wątek. Kościól podjąl decyzję wydając pozolenie na wydruk pism Luisy(19 tomów).Ty jeśli masz problem to dzwoń do biskupa miejsca, ale skoro pisma Luisy Cie nie interesują to po co wypisujesz tu te swoje watpliwości?Jaki mają one cel? Zastanów się nad sobą. Skoro Luisa i Jej pisma Cie nie interesują, po co to robisz?Lubisz bawić się w inkwizytora :) Ten watek nie temu ma słuzyć więć PROSZĘ CIĘ; Jeśli chcesz, czy lubisz "duchowo-faktowe awantury" zapraszam na gg (2676403)ale nie "zaśmiecaj" wątku w którym NIE O TO CHODZI. TO TYLE MAM CI DO POWIEDZENIA. :)
Kochani wracajmy do rozmowy o pismach które zostały wydane.... :)[/b]


Śr mar 02, 2005 16:11
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12594
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Divine - nie zamierzam wszczynać kłótni. Natomiast jeśli ktoś mówi, że coś zostało przez Kościół zatwierdzone, to mam prawo poprosić o dowód na takie stwierdzenie. Jak rozumiem - takiej odpowiedzi nie otrzymam.

Koniec dygresji :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr mar 02, 2005 16:16
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL