Czym jest dusza i jak wygląda?
Autor |
Wiadomość |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Niekoniecznie, różne próby wyjaśnień znajdziesz pokrótce opisane przez G. Hasela tutaj http://www.auss.info/auss_publication_f ... pub_id=511 nie trzeba się z wnioskami zgadzać, ale przynajmniej widać że nie jest to takie proste jakby się chciało.
|
Cz gru 31, 2015 13:27 |
|
|
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
equuleuss napisał(a): Askadtowiesz napisał(a): To bardzo ważne ze nie początku, bo świadczy o tym jak długo nie uznawano koncepcji Trójcy Św. Wcale sie temu nie dziwię, gdyz w Biblii takiej koncepcji nie ma (w sensie gotowym), co najwyżej moze byc (i została) wykoncypowana.
Ale w Genesis jest takie oto interesujące zdanie. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Jest podejrzenie iż jest to echo politeizmu. Wszyscy też zastanawiaja sie nad określeniem "synowie boży". Natomiast nigdzie w Biblii nie znajdziemy nie tylko określenia "Trójca", ale nawet sugestii jak wymieniane oddzielnie osoby boskie mają sie do siebie (z wyjatkeim nowotestamentowej relacji ojciec-syn, która też zreszta teologicznie wyglada inaczej niz sobie wyobraża przecietny wyznawca.
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
Cz gru 31, 2015 16:30 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): jak ważne dla wyodrębnienia się religii chrześcijańskiej było wyznawanie bóstwa Jezusa Z tym się akurat zgadzam, bo o tym świadczy zwyciestwo tego poglądu. Najwyraźniej było to chrześcijaństwu potrzebne. Cytuj: , ze pierwsi chrześcijanie wyznawali bóstwo Jezusa. Nie bardzo rpzumieem z kontekstu czy twierdzisz iz wyznawali. Ale tak na wszelki wypadek powiem, ze nie ma na to żadnych dowodów. Są za to kłopotliwe zwoje z Qmran (przypuszczalnie nazwę napisałem z błędem, gdyz piszę z pamieci, ale niewatpliwie wiadoomo o co chodzi).
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
Cz gru 31, 2015 16:42 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Askadtowiesz napisał(a): Natomiast nigdzie w Biblii nie znajdziemy nie tylko określenia "Trójca", ale nawet sugestii jak wymieniane oddzielnie osoby boskie mają sie do siebie ... Znajdziemy za to w starożytnej żydowskiej tradycji interpretacyjnej do tego fragmentu, nie było jeszcze określenia odrębnych boskich hipostaz, ale były posiadające atrybuty osobowe boskie emanacje. Askadtowiesz napisał(a): Nie bardzo rpzumieem z kontekstu czy twierdzisz iz wyznawali. Ale tak na wszelki wypadek powiem, ze nie ma na to żadnych dowodów. Są za to kłopotliwe zwoje z Qmran (przypuszczalnie nazwę napisałem z błędem, gdyz piszę z pamieci, ale niewatpliwie wiadoomo o co chodzi). Sam fakt wyłonienia sekty chrześcijańskiej jest takim dowodem, o czym wyżej. Co takiego kłopotliwego dla tego tematu znajduje się w zwojach z Qumran?
|
Cz gru 31, 2015 17:00 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): Askadtowiesz napisał(a): Natomiast nigdzie w Biblii nie znajdziemy nie tylko określenia "Trójca", ale nawet sugestii jak wymieniane oddzielnie osoby boskie mają sie do siebie ... Znajdziemy za to w starożytnej żydowskiej tradycji interpretacyjnej do tego fragmentu, nie było jeszcze określenia odrębnych boskich hipostaz, ale były posiadające atrybuty osobowe boskie emanacje. Cytuj: Nie bardzo widzę rożnice w stosunku do tego co napisałem. Ale rozwin temat, zobaczymy co twierdzili konkretnie. Askadtowiesz napisał(a): Nie bardzo rpzumieem z kontekstu czy twierdzisz iz wyznawali. Ale tak na wszelki wypadek powiem, ze nie ma na to żadnych dowodów. Są za to kłopotliwe zwoje z Qmran (przypuszczalnie nazwę napisałem z błędem, gdyz piszę z pamieci, ale niewatpliwie wiadoomo o co chodzi). Cytuj: Sam fakt wyłonienia sekty chrześcijańskiej jest takim dowodem, o czym wyżej. Jak wyłonienie się (czy nawet dominacja) sekty chrześcijańskiej moze byc dowodem boskosci Jezusa? Cytuj: Co takiego kłopotliwego dla tego tematu znajduje się w zwojach z Qumran? Poczatkowo zwoje kojarzono z odosobnionym odłamam judaizmu. Kolejne badanoia jednak wykazały, ze teksty są dowodem istnienia "Sekty Nowego Przymierza", której mesjanostyczny przywódca, zwany Nauczycielem Sprawiedliwosci, by człowiekeim pzreśladowanym i męczennikiem. Wyszło ze był to dokłądny prototyp Jezusa. Takie tezy spowodowały popłoch w KK i odizolowanie zwojów (juz znalezionych i wciąz okdrywanych kolejnych) na ok. 45 lat. W tym czasie monopol na badanie miał tylko KK. Pomimo to nawet i ten zespól KK uzyskał w 1958 roku fragment 4Q246 o treści:" Nazwany zostanie Synem Bozym, a oni dadzą mu miano syna Najwyższego(...) Królestwo jego będzie królestwem wiecznym". Tresc tego odkrycia byłą trzymana w tajemnicy przez 14 lat. Później KK pzostała tylko gra w zaparte: wspólnota z Qumran ne ma nic wpólnego z Jezusem.
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
Pt sty 01, 2016 18:16 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Cytuj: Nie bardzo widzę rożnice w stosunku do tego co napisałem. Ale rozwin temat, zobaczymy co twierdzili konkretnie. To Ty dowodząc czegoś przeciwnego (rzekomo "nie było w Biblii nawet sugestii jak wymieniane oddzielnie osoby boskie mają sie do siebie") ... chciałbyś dopiero teraz zobaczyć co starożytni adresaci tekstu na jego temat mieli do powiedzenia? Nie ma nawet szans, żeby rozwinąć na forum tak obszerny temat, jak starożytna interpretacja bodaj najczęściej omawianego rozdziału Biblii, ale był tu już niejednokrotnie cytowany Targum Neofitów, w którym opowieść o stworzeniu zaczyna się tak: "Od początku w mądrości Syn Pana udoskonalił niebo i ziemię..." i przechodząc do stworzenia człowieka: "I Pan rzekł: "Stwórzmy człowieka na Nasze podobieństwo, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morza i nad ptakami nieba, i nad bydłem, i nad ziemią, i nad wszelkim zwierzęciem pełzającym po ziemi." I Słowo Pana stworzyło człowieka na swój obraz; na obraz Pana stworzyło go: stworzyło mężczyznę i jego towarzyszkę [życia]." Wybitnie udany przyczynek do Janowego Syna Bożego jako Słowa i tym samym zalążek idei jak dwie z Osób Boskich "mają się do siebie". Cytuj: Jak wyłonienie się (czy nawet dominacja) sekty chrześcijańskiej moze byc dowodem boskosci Jezusa? Pogubiłeś się. Nie mówimy przecież o dowodzie na boskość, tylko dowodzie na wyznawanie boskości Jezusa przez pierwszych chrześcijan. Cytuj: Poczatkowo zwoje kojarzono z odosobnionym odłamam judaizmu. Kolejne badanoia jednak wykazały, ze teksty są dowodem istnienia "Sekty Nowego Przymierza", której mesjanostyczny przywódca, zwany Nauczycielem Sprawiedliwosci, by człowiekeim pzreśladowanym i męczennikiem. Wyszło ze był to dokłądny prototyp Jezusa. Takie tezy spowodowały popłoch w KK i odizolowanie zwojów (juz znalezionych i wciąz okdrywanych kolejnych) na ok. 45 lat. W tym czasie monopol na badanie miał tylko KK. Pomimo to nawet i ten zespól KK uzyskał w 1958 roku fragment 4Q246 o treści:" Nazwany zostanie Synem Bozym, a oni dadzą mu miano syna Najwyższego(...) Królestwo jego będzie królestwem wiecznym". Tresc tego odkrycia byłą trzymana w tajemnicy przez 14 lat. Później KK pzostała tylko gra w zaparte: wspólnota z Qumran ne ma nic wpólnego z Jezusem. Bóg sam raczy wiedzieć dlaczego przywołałeś właśnie 4Q246... Jaki to miałoby mieć związek z tematem czy pierwsi chrześcijanie wierzyli w bóstwo Jezusa, czy nie, a już zwłaszcza w jaki sposób miałoby być argumentem negującym moje stanowisko? Zdajesz sobie sprawę, że generalnie "syn boży" to nie jest jakieś wyjątkowe dla judaizmu określenie i oznaczało po prostu kogoś pozostającego w wyjątkowej (bliskiej) relacji z Bogiem? Bywało ono używane także w stosunku do oczekiwanego Mesjasza (możliwe, że tak właśnie jest w przypadku 4Q246), choć nigdy nie w znaczeniu takiego synostwa jakie mamy w przypadku Boga Ojca i Jego Syna w chrześcijaństwie. Dla żyda to byłoby szituf, uznanie że jakaś osoba godna jest takiej samej czci jaką może odbierać wyłącznie Najwyższy, forma idolatrii. Fragment 4Q246 mógł być rozwinięciem myśli z Psalmu drugiego: "1 Dlaczego narody się buntują, czemu ludy knują daremne zamysły? 2 Królowie ziemi powstają i władcy spiskują wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi: [...] 7 Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: "Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem."Jest to jeden z mesjańskich fragmentów, ten z którego najprawdopodobniej wywodzi się idea synostwa Bożego oczekiwanego Mesjasza. I ten, do którego zapewne nawiązali chrześcijanie we wczesnym wyznaniu wiary z Rz 1,4 ( "został ustanowiony pełnym mocy Synem Bożym"). Załóżmy, że Łukasz wykorzystał gotowe sformułowania z 4Q246 do sporządzenia swojej relacji (czy wykorzystał i czy postać z 4Q246 to w ogóle postać pozytywna to już szersze zagadnienie). Nie ma absolutnie nic "kłopotliwego" w tym, że uczniowie Jezusa korzystali ze wspólnego dla żydów skarbca idei mesjanistycznej. Przeciwnie, było czymś naturalnym i oczekiwanym że Mesjasz wypełni szeroko omawiane w lit. żydowskiej proroctwa.
|
So sty 02, 2016 10:11 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): Cytuj: Nie bardzo widzę rożnice w stosunku do tego co napisałem. Ale rozwin temat, zobaczymy co twierdzili konkretnie. To Ty dowodząc czegoś przeciwnego (rzekomo "nie było w Biblii nawet sugestii jak wymieniane oddzielnie osoby boskie mają sie do siebie") ... chciałbyś dopiero teraz zobaczyć co starożytni adresaci tekstu na jego temat mieli do powiedzenia? No bo nie było i chyba sie z tym zgodziłaś, bo nie podałaś kontrprzykładów lecz ogólnie wspomniałaś o interpretacjach. Cytuj: Nie ma nawet szans, żeby rozwinąć na forum tak obszerny temat, jak starożytna interpretacja bodaj najczęściej omawianego rozdziału Biblii, ale był tu już niejednokrotnie cytowany Targum Neofitów, w którym opowieść o stworzeniu zaczyna się tak: "Od początku w mądrości Syn Pana udoskonalił niebo i ziemię..." i przechodząc do stworzenia człowieka: [i]"I Pan rzekł: "Stwórzmy człowieka na Nasze podobieństwo, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morza i nad ptakami nieba, i nad bydłem, i nad ziemią, i nad wszelkim zwierzęciem pełzającym po ziemi." I Słowo Pana stworzyło człowieka na swój obraz; na obraz Pana stworzyło go: stworzyło mężczyznę i jego towarzyszkę [życia]." Wybitnie udany przyczynek do Janowego Syna Bożego jako Słowa i tym samym zalążek idei jak dwie z Osób Boskich "mają się do siebie". Przyczynek? To co ma większą wage, opis stworzenia czy koncepcje sw. Jana? Niezależnie od tego. w w/w opisie wyraz "słowo" jest użyty w znaczeniu dosłownym: stworzenie nastapiło poprzez wypowiedzenie słowa. Natomiast św. Jan, żyjacy o wiele później swoją koncepcję "Syna Bożego jako Słowa" (zresztą całkowicie bezsensowną, bo słowo i byt to rózne kategorie) utworzył zapewne niezależnie od w/w tekstu. Chyba ze są dowody iz powoływał sie na niego. A gdyby nawet chcieć rozumować tak jak proponujesz to wyjdą bzdury. No bo musiałoby być tak: Syn Boży stworzył człowieka na swój obraz; na obraz Pana stworzył go. Inna sprawa, ze ten tekst (opis stworzenia) nie utrzymał się i od zawsze obowiązuje inny. Jakiz wiec jest sens w powoływaniu się na zdezaktualizowany tekst? Cytuj: Jak wyłonienie się (czy nawet dominacja) sekty chrześcijańskiej moze byc dowodem boskosci Jezusa? Cytuj: Pogubiłeś się. Nie mówimy przecież o dowodzie na boskość, tylko dowodzie na wyznawanie boskości Jezusa przez pierwszych chrześcijan. Na jedno wychodzi, wyłonienie sie nie jest dowodem na to co wyznawali. Właściwie nie ma dowodów ani nawet poszlak ze wyznawali boskosć Jezusa. Cytuj: .... fragment 4Q246 o treści:" Nazwany zostanie Synem Bozym, a oni dadzą mu miano syna Najwyższego(...) Królestwo jego będzie królestwem wiecznym". Cytuj: Bóg sam raczy wiedzieć dlaczego przywołałeś właśnie 4Q246... Jaki to miałoby mieć związek z tematem czy pierwsi chrześcijanie wierzyli w bóstwo Jezusa, czy nie, a już zwłaszcza w jaki sposób miałoby być argumentem negującym moje stanowisko?
Gdyby wiedzielii ze Jezus jest Synem Bożym (ale w sensie takim jak mówimy, czyli rownież Bogiem), napisaliby o tym wprost. Oczywisce nie jest to żaden dowód, co najwyzej wskazówka; nerwowa reakcja KK jest więc tym dziwniejsza. Cytuj: Zdajesz sobie sprawę, że generalnie "syn boży" to nie jest jakieś wyjątkowe dla judaizmu określenie i oznaczało po prostu kogoś pozostającego w wyjątkowej (bliskiej) relacji z Bogiem? Owszem, było używane w rożnych znaczeinach. Cytuj: Bywało ono używane także w stosunku do oczekiwanego Mesjasza (możliwe, że tak właśnie jest w przypadku 4Q246), choć nigdy nie w znaczeniu takiego synostwa jakie mamy w przypadku Boga Ojca i Jego Syna w chrześcijaństwie. Tylko ze datowanie wskazuje iż napisano to juz po śmierci Jezusa. Cytuj: Fragment 4Q246 mógł być rozwinięciem myśli z Psalmu drugiego: Wiamomo, ze określenie "mógł" wskazuje na zaledwie dywagacje. Biblia jest utworem (właściwie: zbiorem) tak obszernym i zróżncowanym, ze możliwosci interpretacyjne są nieograniczone. Aczkolwiek zgadzam sie, że okreslenia w rodzaju "syn boży", "pomazaniec" itp. były w obrocie zanim wyłoniło sie chrześcijaństwo. Idee mesjanizmu również sie przewijały, ale rozgorzały na dobre własnie w okresie który dla nas jest przełomem er, co było spowodowane poczuciem beznadziejności u Żydów (jedeny ratunkiem było nadejscie Mesjasza)
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
So sty 02, 2016 21:32 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Cytuj: No bo nie było i chyba sie z tym zgodziłaś, bo nie podałaś kontrprzykładów lecz ogólnie wspomniałaś o interpretacjach. Owszem były, gdyby nie było sugestii nie powstałyby takie nie inne interpretacje, żydzi bardzo poważnie traktowali swoje święte pisma. To nie dzisiejsi pismacy, którzy tworzą coś z niczego. Cytuj: Przyczynek? To co ma większą wage, opis stworzenia czy koncepcje sw. Jana? Niezależnie od tego. w w/w opisie wyraz "słowo" jest użyty w znaczeniu dosłownym: stworzenie nastapiło poprzez wypowiedzenie słowa. Natomiast św. Jan, żyjacy o wiele później swoją koncepcję "Syna Bożego jako Słowa" (zresztą całkowicie bezsensowną, bo słowo i byt to rózne kategorie) utworzył zapewne niezależnie od w/w tekstu. Chyba ze są dowody iz powoływał sie na niego. A gdyby nawet chcieć rozumować tak jak proponujesz to wyjdą bzdury. No bo musiałoby być tak: Syn Boży stworzył człowieka na swój obraz; na obraz Pana stworzył go. Nie chodzi o to co ma większą wagę, tylko co z czego się wyłoniło. I owszem stworzenie nastąpiło w jakimś sensie poprzez wypowiedzenie słowa, ale słowo ma tutaj atrybuty osobowe, bo to słowo jest podmiotem stwarzającym, Słowo to Syn Pana jeśli już tak trzeba palcem pokazać. I następnym razem zanim wypalisz o bezsensowności koncepcji Słowa u Jana przeczytaj też cokolwiek o Logosie Filona. Cytuj: Inna sprawa, ze ten tekst (opis stworzenia) nie utrzymał się i od zawsze obowiązuje inny. Jakiz wiec jest sens w powoływaniu się na zdezaktualizowany tekst? Wyraźnie nie wiesz co piszesz, przeceniasz swoje wiadomości na ten temat, podobnie jak jedna z grup studentów od Krugera i Dunninga. Co to znaczy, że ten tekst się nie utrzymał i jest zdezaktualizowany? Owszem, żydzi przestali z niego korzystać przy komentowaniu tekstu świętego, wg. mnie z podobnych względów z jakich odstąpiono od LXX, ale tekst tak czy inaczej pozostaje świadectwem tego jak starożytni żydzi rozumieli i interpretowali Pierwszy rozdział Genesis. Cytuj: Na jedno wychodzi, wyłonienie sie nie jest dowodem na to co wyznawali. Właściwie nie ma dowodów ani nawet poszlak ze wyznawali boskosć Jezusa. A Ty myślisz, że jak jeszcze ze dwa razy to powtórzysz to stanie się prawdą? Wyodrębnienie się sekty jest dowodem, że jej członkowie głoszą z punktu widzenia obowiązującej wiary herezje. Cóż takiego kontrowersyjnego mogli głosić nazarejczycy, że rozpoczął się proces ich wykluczania? Askadtowiesz napisał(a): Mariel napisał(a): Bóg sam raczy wiedzieć dlaczego przywołałeś właśnie 4Q246... Jaki to miałoby mieć związek z tematem czy pierwsi chrześcijanie wierzyli w bóstwo Jezusa, czy nie, a już zwłaszcza w jaki sposób miałoby być argumentem negującym moje stanowisko? Gdyby wiedzielii ze Jezus jest Synem Bożym (ale w sensie takim jak mówimy, czyli rownież Bogiem), napisaliby o tym wprost. Oczywisce nie jest to żaden dowód, co najwyzej wskazówka; nerwowa reakcja KK jest więc tym dziwniejsza. Ale kto miałby tak napisać? Wyznawcy z Qumran? Zapewniam Cię, że jako katolik bardzo chciałabym aby zwoje z Qumran mówiły coś na temat Jezusa, cokolwiek, nawet w taki sposób jak to przekazuje tradycja talmudyczna, bo każda taka informacja przybliża do postaci Jezusa historycznego. Niestety, milczą jak grób. Cytuj: Tylko ze datowanie wskazuje iż napisano to juz po śmierci Jezusa. O ile mi wiadomo Milik datował ten manuskrypt na koniec pierwszego wieku przed narodzeniem Chrystusa, ale tak w ogóle cóż to miałoby mieć do rzeczy? Askadtowiesz napisał(a): Mariel napisał(a): Fragment 4Q246 mógł być rozwinięciem myśli z Psalmu drugiego: Wiamomo, ze określenie "mógł" wskazuje na zaledwie dywagacje. Jak w takim razie nazwać Twoje "Wyszło ze był to dokłądny prototyp Jezusa." Z czego Ci tak "wyszło", z szukających tanich sensacji antyklerykalnych opracować w necie? Przeczytaj coś na ten temat (tutaj wyszukałam za Ciebie kilka poważnych opracowań, rejestracja darmowa https://www.biblistyka.umk.pl/szukaj?au ... 1=&fraza2=) i dowiedz się jak to naprawdę wygląda. Cytuj: Aczkolwiek zgadzam sie, że okreslenia w rodzaju "syn boży", "pomazaniec" itp. były w obrocie zanim wyłoniło sie chrześcijaństwo. Idee mesjanizmu również sie przewijały, ale rozgorzały na dobre własnie w okresie który dla nas jest przełomem er, co było spowodowane poczuciem beznadziejności u Żydów (jedeny ratunkiem było nadejscie Mesjasza) No trudno, żeby przeczyć takim oczywistościom.
|
N sty 03, 2016 10:32 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): Nie chodzi o to co ma większą wagę, tylko co z czego się wyłoniło. Podejrzewam ze nic sie z niczego nie wyłoniło, to znaczy jedno i drugie było wzglednie niezależne. Natomiast można mówic co było pierwsze i zapewne był to opis stworzenia, a koncepcje Jana były poźniejsze. Gydby się wiec nawet miało wyłonic (potencjalnie), to widac co z czego. Cytuj: I owszem stworzenie nastąpiło w jakimś sensie poprzez wypowiedzenie słowa, ale słowo ma tutaj atrybuty osobowe, bo to słowo jest podmiotem stwarzającym, Słowo to Syn Pana jeśli już tak trzeba palcem pokazać. No iwłasnie o to chodzi. To nie ma sensu, bo słowo nie moze byc bytem. Co to znaczy: ma atrybuty osobowe? Nie jest podmiotem lecz sposobem, jak kazde słowo. To, ze sobie Jan przyjął taką koncepcję, nie swiadczy jeszcze o jej sensownosci. Cytuj: I następnym razem zanim wypalisz o bezsensowności koncepcji Słowa u Jana przeczytaj też cokolwiek o Logosie Filona. Coś tam kiedys czytałem, odświezyłem sobie i nie widzę związku Logosu i Słowa. Logos, wg tego co piszą, w największym skrócie mozna uważać za siłę stwórczo-porzadkującą, którą posługuje sie Bóg. Nie jest ona jednak rownoznaczna z Bogiem i taka jest różnca miedzy Logosem Filona a koncepcja Słowa wg Jana. Cytuj: Inna sprawa, ze ten tekst (opis stworzenia) nie utrzymał się i od zawsze obowiązuje inny. Jakiz wiec jest sens w powoływaniu się na zdezaktualizowany tekst? Cytuj: Wyraźnie nie wiesz co piszesz, przeceniasz swoje wiadomości na ten temat, podobnie jak jedna z grup studentów od Krugera i Dunninga. Co to znaczy, że ten tekst się nie utrzymał i jest zdezaktualizowany? Owszem, żydzi przestali z niego korzystać przy komentowaniu tekstu świętego, wg. mnie z podobnych względów z jakich odstąpiono od LXX, ale tekst tak czy inaczej pozostaje świadectwem tego jak starożytni żydzi rozumieli i interpretowali Pierwszy rozdział Genesis. Żydzi Zydami, ale my mówimy o chrzescijanach i tu obowiązuje wersja wg aktualnej Biblii. Reszta, owszem, jest swiadectwem, ale tylko historycznym. Poza tym, nie wiem dlaczego mówisz o interpretacji, skoro mamy dwa różne teksty. Interpretacja jest wtedy gdy mamy jeden tekst, ale roznie go rozumiemy. Jeszcze inną możliwoscia są rożne tłumaczenia tego samego tekstu, ale wtedy tez nie nazywa się tego interpretacją. Cytuj: Na jedno wychodzi, wyłonienie sie nie jest dowodem na to co wyznawali. Właściwie nie ma dowodów ani nawet poszlak ze wyznawali boskosć Jezusa. Cytuj: A Ty myślisz, że jak jeszcze ze dwa razy to powtórzysz to stanie się prawdą? Wyodrębnienie się sekty jest dowodem, że jej członkowie głoszą z punktu widzenia obowiązującej wiary herezje. Cóż takiego kontrowersyjnego mogli głosić nazarejczycy, że rozpoczął się proces ich wykluczania? Moze faktycznie wystarczy powtarzania, ale trudno o dowód na brak dowodu. Widzę, ze chcesz cos udowodnic na zasadzie domysłu (cóz mogli głosić?), a lepiej byłoby wiedzieć co faktycznie głosili. Inna sprawa, ze konkurujących ze soba sekt było wtedy wiecej. Cytuj: Ale kto miałby tak napisać? Wyznawcy z Qumran? Zapewniam Cię, że jako katolik bardzo chciałabym aby zwoje z Qumran mówiły coś na temat Jezusa, cokolwiek, nawet w taki sposób jak to przekazuje tradycja talmudyczna, bo każda taka informacja przybliża do postaci Jezusa historycznego. Niestety, milczą jak grób. Ależ oczywiście- i oni i wszyscy inni. Przeciez przyjscie Boga (Jezusa) na ziemię, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie, to wydarzenia tak niesamowite, ze aż powinno od tego huczeć w całym ówczesnym swiecie. Zamiast tego mamy milczenie. Cytuj: Tylko ze datowanie wskazuje iż napisano to juz po śmierci Jezusa. Cytuj: O ile mi wiadomo Milik datował ten manuskrypt na koniec pierwszego wieku przed narodzeniem Chrystusa, ale tak w ogóle cóż to miałoby mieć do rzeczy? Wiem ze właśnie KK próbował bronić się metodą przesuwania datowania, ale fizyka i chemia nie kłamią. Askadtowiesz napisał(a): Mariel napisał(a): Fragment 4Q246 mógł być rozwinięciem myśli z Psalmu drugiego: Wiamomo, ze określenie "mógł" wskazuje na zaledwie dywagacje. Cytuj: Jak w takim razie nazwać Twoje "Wyszło ze był to dokłądny prototyp Jezusa." Z czego Ci tak "wyszło", z szukających tanich sensacji antyklerykalnych opracować w necie? To nie mnie wyszło. ale prof. A. Dupont-Sommer, który ogłosił to na odczycie w roku 1950. Korzystałem akurat z ksiazki, nie z netu. PS.Sorry ze I czesc nazwiska profesora została ocenzurowana;-), automat słabo dostrojony.
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
N sty 03, 2016 14:30 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Cytuj: Poza tym, nie wiem dlaczego mówisz o interpretacji, skoro mamy dwa różne teksty. Interpretacja jest wtedy gdy mamy jeden tekst, ale roznie go rozumiemy. Jeszcze inną możliwoscia są rożne tłumaczenia tego samego tekstu, ale wtedy tez nie nazywa się tego interpretacją. Koniec tematu. Dopóki nie nadrobisz zaległości w zakresie podstawowych dla niego zagadnień i nie przestaniesz się chwalić własną ignorancją ("coś tam kiedyś czytałem") nie mamy o czym dyskutować. Askadtowiesz napisał(a): Cytuj: Wyodrębnienie się sekty jest dowodem, że jej członkowie głoszą z punktu widzenia obowiązującej wiary herezje. Cóż takiego kontrowersyjnego mogli głosić nazarejczycy, że rozpoczął się proces ich wykluczania? Widzę, ze chcesz cos udowodnic na zasadzie domysłu (cóz mogli głosić?), a lepiej byłoby wiedzieć co faktycznie głosili. Inna sprawa, ze konkurujących ze soba sekt było wtedy wiecej. Nie muszę udowadniać, że powstanie chrześcijaństwa jest faktem. Krótka piłka, potrafisz wskazać co takiego obrazoburczego było w tym co głosili, że nie mogli dłużej funkcjonować w łonie judaizmu czy będziesz nadal zaprzeczał dla samego zaprzeczania, nie mając nic co mogłoby podważyć moje stanowisko? Askadtowiesz napisał(a): Ależ oczywiście- i oni i wszyscy inni. Przeciez przyjscie Boga (Jezusa) na ziemię, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie, to wydarzenia tak niesamowite, ze aż powinno od tego huczeć w całym ówczesnym swiecie. Zamiast tego mamy milczenie. Argumentum ex silentio, na dodatek wybranego na chybił trafił dokumentu przeciwko tezie, że pierwsi chrześcijanie wyznawali bóstwo Jezusa? Zastanowiłeś Ty się w ogóle co chcesz napisać? Cytuj: Wiem ze właśnie KK próbował bronić się metodą przesuwania datowania, ale fizyka i chemia nie kłamią. Kolejny raz spytam, czego konkretnie dowodzą w tym wypadku fizyka i chemia i jakie to ma znaczenie, że wskazany rękopis miałby powstać nie przed a po śmierci Jezusa? Cytuj: To nie mnie wyszło. ale prof. A. (censored)-Sommer, który ogłosił to na odczycie w roku 1950. Korzystałem akurat z ksiazki, nie z netu. Zdajesz sobie sprawę, że od połowy ubiegłego wieku upłynęło 65 lat badań nad tymi rękopisami i że naukowcy fafdziesiąt razy wykazali, że hipoteza D.upont-Sommera nie trzyma się kupy? Chcący wysuwać oskarżenia (o rękopisach, które rzekomo mają być dla KK "kłopotliwe", ale jakoś nie wiesz na czym ta kłopotliwość miałaby polegać) i dowodzić tez nadzwyczajnych (Nauczyciel Sprawiedliwości jako "dokładny prototyp Jezusa") trzeba się najpierw porządniej zapoznać nie tylko z aktualnym stanem badań, ale także tymi, na które się w rozmowie powołujesz.
|
N sty 03, 2016 16:11 |
|
 |
Holli
Dołączył(a): N gru 06, 2015 22:49 Posty: 142 Lokalizacja: Morawica, Świętokrzyskie
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Askadtowiesz napisał(a): akruk napisał(a): Akwinata bardzo silnie podkreślał, że występowanie formy ludzkiej bez powiązania z materią, chociaż zdarza się każdemu po śmierci, stanowi stan przejściowy, nienaturalny, nienormalny. Właśnie dlatego chrześcijanie wierzą w nieśmiertelność duszy i równocześnie w przyszłe zmartwychwstanie. Zmartwychwstanie to powrót duszy człowieka do jej naturalnego stanu. Najistotniejsze jest co uważa współczesny KK. Chyba nie ulega wątpliwosci, ze wg jego doktryny kazdy po śmierci przechodzi w postać duchową. Nie sądzę, by katolicy uważali ten stan za nienaturalny czy nienormalny. Istnieje przecież nawet gradacja: czysciec, niebo, piekło i całkiem realne życie w tych środowiskach. Ba, nawet przyjmuje sie mozliwosc kontaktu (duchowego a nawet fizycznego) zmarłych z żyjącymi. Nie mówie juz o takim drobiazgu jak "Ojciec Święty patrzy na nas z góry", w wykonaniu następnego papieża, a dotyczącym poprzednika. Natomiast co do zmartwychwstania u chrześcijan, na pewno jest jeden wyjątek: Sw. Jehowy twierdzą ze zmartwychwstanie tylko 144000, czyli w praktyce mało kto. Nie wiem jak tam protestanci. Hmm SJ trochę innaczej to argumentują... 144 tysiace dla nich to "mala rzesza" pomazańcy i takie tam bajki... a poza tymi tez inni Zbawieni mogą byc wg Swiadkow tzw duza rzesza... ciezko dyskutowac czy to dotyczy zmartwychwstania bo musialbym ci troche wytłumaczyc ze różnych rzeczy de facto, ale nie zajmujmy sie SJ oni maja swoje problemy i wierzenia Wy jak Swiatki mieszacie i nauki wymyslacie potem trzeba to dopasowac i sb problemow robicie. Przedewszystkim zadnego czyścca nie ma, ale możesz jak chcesz np udowodnic to fragmentem z Pisma, skad ta nauka i po co to my wiemy odpusty platne etc x D Jesli chodzi o Zbawienie to wszyscy Nowo Narodzeni z Łaski usprawiedliwieni oraz Ci według Bożego Sądu. Zadnych liczb tu nie ma Co do 144 tysiecy to dotyczy to pochwycenia czyli Chrystus przy ponownym przyjsciu zastanie 144 tysiace ludzi ktorzy wstapia do Nieba, chodzi o zyjacych ktorzy zostana wzieci przed plagami jakie nawiedza Ziemie w samym koncu czasow. To jest spora liczba, szczegolnie jak na czasy Ostateczne. Napewno te 144 tysiace nie zmartwychstanie bo chodzi o pochwycenie. Skoro nie umarli to tak jak Lot został pochwycony do Nieba zebys zrozumiał o co chodzi. Jako wierzący powinniscie wierzyć tez w Objawienie Jana bo opisują wydarzenia pewne choć trzeba umiec czytac proroctwa
_________________ Ekumenista
|
Pn lut 01, 2016 6:05 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Doprawdy niektórzy protestanci to mogliby sobie ze Świadkami rękę podać z tą wojną na werseciki. "udowodnij mi fragmentem z Pisma...", "Pokaż mi gdzie jest w Biblii...", odkąd forum istnieje jedno i to samo, to już jest takie nudne, że bokiem wychodzi. Żeby jeszcze jakieś świeże spojrzenie na problem, coś nowego... Nie, w kółko jedno i to samo. Nie mówiąc o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem, czy też braku chęci przeczytania co faktycznie rozmówca napisał. I potem wychodzą takie kwiatki jak domaganie się wiary w Objawienie Jana od ateistów. Dramat.
|
Pn lut 01, 2016 9:23 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): Cytuj: Poza tym, nie wiem dlaczego mówisz o interpretacji, skoro mamy dwa różne teksty. Interpretacja jest wtedy gdy mamy jeden tekst, ale roznie go rozumiemy. Jeszcze inną możliwoscia są rożne tłumaczenia tego samego tekstu, ale wtedy tez nie nazywa się tego interpretacją. Koniec tematu. Dopóki nie nadrobisz zaległości w zakresie podstawowych dla niego zagadnień i nie przestaniesz się chwalić własną ignorancją ("coś tam kiedyś czytałem") nie mamy o czym dyskutować. Coś jak przykazanie Włodzimierza Ilicza: uczyć się, uczyć i jeszcze raz: uczyć. Jestem jak najbardziej otwarty na nową wiedzę, ale nijak mi nie wynika, czego maiłbym sie nauczyc. Zwróciłem uwagę na sens interpretacji, a odpowiadasz jakimis dalekimi skojarzeniami. Cytuj: Wyodrębnienie się sekty jest dowodem, że jej członkowie głoszą z punktu widzenia obowiązującej wiary herezje. Cóż takiego kontrowersyjnego mogli głosić nazarejczycy, że rozpoczął się proces ich wykluczania? Cytuj: Widzę, ze chcesz cos udowodnic na zasadzie domysłu (cóz mogli głosić?), a lepiej byłoby wiedzieć co faktycznie głosili. Inna sprawa, ze konkurujących ze soba sekt było wtedy wiecej. Kod: Nie muszę udowadniać, że powstanie chrześcijaństwa jest faktem. A kto to kwestionuje, chyba nie ja?Nnie o to chodziło. Cytuj: Krótka piłka, potrafisz wskazać co takiego obrazoburczego było w tym co głosili, że nie mogli dłużej funkcjonować w łonie judaizmu czy będziesz nadal zaprzeczał dla samego zaprzeczania, nie mając nic co mogłoby podważyć moje stanowisko? Sekta z definicji nie funkcjonuje w głownym nurcie. Nie zawsze powody są istotne merytorycznie, wystarczy sama odrębnośc i trochę inne podejście. Kto i kiedy ich wykluczał? Nic na ten temat nie wiadomo, twierdzisz to gołosownie. Jest oczywistą oczywistoscia, ze główny nurt (tu: judaizm) nie był zadowolony z wielosci sekt, ale o drastycznych reakcjach nic nie wiadomo. Chrześcijanie byli zwalczani, owszem, ale przez władze rzymskie. Askadtowiesz napisał(a): Ależ oczywiście- i oni i wszyscy inni. Przeciez przyjscie Boga (Jezusa) na ziemię, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie, to wydarzenia tak niesamowite, ze aż powinno od tego huczeć w całym ówczesnym swiecie. Zamiast tego mamy milczenie. Cytuj: Argumentum ex silentio, na dodatek wybranego na chybił trafił dokumentu przeciwko tezie, że pierwsi chrześcijanie wyznawali bóstwo Jezusa? Zastanowiłeś Ty się w ogóle co chcesz napisać? Jeśli to uważasz za kiepski argument, to spróbuj wyjaśnieć milczenie. nie da sie bowiem ukryć, ze jest zastanawiająec. I nie odnosi sie do tylko jednego zwoju lecz do wszystkich (oczywiście pzoa tymi, które powstały p.n.e., wtedy "nie dotyczy") Cytuj: Wiem ze właśnie KK próbował bronić się metodą przesuwania datowania, ale fizyka i chemia nie kłamią. Cytuj: Kolejny raz spytam, czego konkretnie dowodzą w tym wypadku fizyka i chemia i jakie to ma znaczenie, że wskazany rękopis miałby powstać nie przed a po śmierci Jezusa? Zwoje datowano różnymi metodami,w tym radiowęglowo. Znaczenie ma takie, ze powstały po śmierci Jezusa powinien zawierać choćby wzmiankę o jego osobie (pod warunkiem, ze fakty z życia Jezusa były uważane za ważne). Brak takich danycn powinien byc objasniony. Cytuj: To nie mnie wyszło. ale prof. A. (censored)-Sommer, który ogłosił to na odczycie w roku 1950. Korzystałem akurat z ksiazki, nie z netu. Cytuj: Zdajesz sobie sprawę, że od połowy ubiegłego wieku upłynęło 65 lat badań nad tymi rękopisami i że naukowcy fafdziesiąt razy wykazali, że hipoteza D.upont-Sommera nie trzyma się kupy? Przez ten czas nie nastąpił zaden przełom jakościowy, choc ciagle przybywa danych ilosciowych. Grzebie sie przy tym, a mało z tego wynika. To zbyt ogólnikowe stwoerdzniea. Kto i kiedy obalił oraz jakich uzył argumentów? Cytuj: Chcący wysuwać oskarżenia (o rękopisach, które rzekomo mają być dla KK "kłopotliwe", ale jakoś nie wiesz na czym ta kłopotliwość miałaby polegać) i dowodzić tez nadzwyczajnych (Nauczyciel Sprawiedliwości jako "dokładny prototyp Jezusa") trzeba się najpierw porządniej zapoznać nie tylko z aktualnym stanem badań, ale także tymi, na które się w rozmowie powołujesz. Ja na miejscu KK nie okazywałbym alergii i chyba w tym kierunku zaczyna to isć- ale dopiero ostatnio. Kłopotliwość polega na tym, o czym cały czas mówimy: należałoby się spodziewać obecnosci Jezusa w treści zwojów, a tego nie ma. Dlatego KK usiłował wykazać, ze zwoje powstały p.n.e. Aktualny stan prac od dawna charakteryzuje się stagnacją. Jak inaczej to wyjasnić niz podskórna robotą KK? Przybywa danych a nie przybywa wniosków.
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
Wt lut 02, 2016 22:12 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Cytuj: Nie zawsze powody są istotne merytorycznie, wystarczy sama odrębnośc i trochę inne podejście. Kto i kiedy ich wykluczał? Nic na ten temat nie wiadomo, twierdzisz to gołosownie. Jest oczywistą oczywistoscia, ze główny nurt (tu: judaizm) nie był zadowolony z wielosci sekt, ale o drastycznych reakcjach nic nie wiadomo. Chrześcijanie byli zwalczani, owszem, ale przez władze rzymskie. Władze rzymskie to się w wewnątrzreligijnych sporach żydów mało co orientowały, jeśli prześladowano to żydów en général, bez wnikania w rodzinne podziały. No i zależy co masz na myśli pisząc o "drastycznych reakcjach" bo oczywiście wykluczanie chrześcijan było procesem nie jakąś bezprecedensową akcją, o której by cały ówczesny świat miał huczeć. I wiadomo już o nim z relacji autorów NT, pierwsze wzmianki mamy u Jana, Roz. 9 i 10 (ta z Roz. 10 tego jest prawdopodobnie vaticinium ex eventu. Pozabiblijnym świadectwem jest tradycja zapisana w Talmudzie, pisma chrześcijan nazywane są Avon-Gilion (zwojem kłamstwa), lub Aven-Gilion (z. nieprawości) a sami chrześcijanie zaliczeni do heretyków, Minim. W przypadku nazarejczyków nie chodziło o "trochę inne podejście" tylko naruszanie podwalin monoteizmu żydowskiego. Pisma chrześcijan podkreślały boskie atrybuty Jezusa, sytuowały Go po prawicy Boga, jednoznacznie dowodząc tym istnienia drugiej, równoważnej siły w Niebie, co nawet dla nie w pełni ukształtowanego judaizmu stanowiło herezję czystej wody. Jeden z wielu przykładów wrogości j. rabinicznego wobec wszelkiej maści politeizmu (M Sanh IV) : "Dalej [Adam został stworzony w pojedynkę] w celu zachowania pokoju w ludzkości, a mianowicie , aby jeden nie mówił do innego: "Mój ojciec był większy niż twój ojciec". A także aby heretycy (Minim) nie mogli mówić "Istnieje wiele władczych mocy w Niebie""* Oczywiście były inne kwestie sporne, podejście do prawa i Świątyni (co widać w zarzutach kierowanych do Szczepana przed jego męczeństwem, Dzieje, Roz. 6), ale wyrażana wiara w Bóstwo Jezusa była główną przeszkodą w dalszym pokojowym współżyciu. Cytuj: Jestem jak najbardziej otwarty na nową wiedzę, ale nijak mi nie wynika, czego maiłbym sie nauczyc. Zwróciłem uwagę na sens interpretacji, a odpowiadasz jakimis dalekimi skojarzeniami. Nie jesteś otwarty i nie traktujesz rozmowy poważnie. Wypadałoby chociaż sprawdzić na wikipedii czym de facto są targumy i dlaczego w wypadku tego typu tłumaczenia można też mówić o interpretacji tekstu źródłowego. Oj, boli to czytanie, boli. Cytuj: Zwoje datowano różnymi metodami,w tym radiowęglowo. Znaczenie ma takie, ze powstały po śmierci Jezusa powinien zawierać choćby wzmiankę o jego osobie (pod warunkiem, ze fakty z życia Jezusa były uważane za ważne). Powstały od III p.n.e. do I n.e. i jeśli już to chrześcijanie mogli czerpać z dorobku separatystycznego, esseńskiego ugrupowania (jeśli je utożsamiać ze wspólnotą z Qumran), którego śladów po wojnie żydowskiej nie uświadczy (!), a nie odwrotnie. Abstrahując od zwojów znad Morza Martwego, argumentum ex silentio nie traktuje się jako dowodu, co najwyżej jakąś tam przesłankę, bo fakt: - mógł mieć miejsce, choć autor o tym nie wiedział - mógł mieć miejsce, ale autor nie uznał by był wart zapisania - mógł mieć miejsce, ale autor celowo go pominął, ze względów ideologicznych, religijnych, politycznych i. in. * Cytat pochodzi z "Jezus i Jego wyznawcy w Talmudzie", M. S. Wróbeledit: A dowodów na opóźnianie prac nad zwojami, czy nawet fałszowania datowania jak nie było tak nie ma. Na ten rzekomego spisku watykańskiego (którego to już?) w tej sprawie Lewandowski
|
Śr lut 03, 2016 10:25 |
|
 |
Askadtowiesz
Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35 Posty: 2751
|
 Re: Czym jest dusza i jak wygląda?
Mariel napisał(a): Władze rzymskie to się w wewnątrzreligijnych sporach żydów mało co orientowały, jeśli prześladowano to żydów en général, bez wnikania w rodzinne podziały. Zgadza sie. Przyznały im nawet samotrząd, a zainteresowane były wyłacznie spokojem na zydowskim terytorium (nie zwlaczały Żydów bez powodu). Chrzescijan zakwalifikowali jako burzycieli ładu społecznego i dlatego ich zwalczali. Cytuj: No i zależy co masz na myśli pisząc o "drastycznych reakcjach" bo oczywiście wykluczanie chrześcijan było procesem nie jakąś bezprecedensową akcją, o której by cały ówczesny świat miał huczeć. "Proces" to całkiem inna sprawa. Mówimy o samych poczatkach chrześcijaństwa i chyba nie wiemy jak ten proces umiejscowic w czasie. Cytuj: I wiadomo już o nim z relacji autorów NT, pierwsze wzmianki mamy u Jana, Roz. 9 i 10 (ta z Roz. 10 tego jest prawdopodobnie vaticinium ex eventu. Pozabiblijnym świadectwem jest tradycja zapisana w Talmudzie, pisma chrześcijan nazywane są Avon-Gilion (zwojem kłamstwa), lub Aven-Gilion (z. nieprawości) a sami chrześcijanie zaliczeni do heretyków, Minim. Nawet nie sprawdzam, gdyz nie widzę w tym niczego dziwnego. Konkurencyjne sekty nigdy sie nie lubia i zawsze zwalczają. Cytuj: W przypadku nazarejczyków nie chodziło o "trochę inne podejście" tylko naruszanie podwalin monoteizmu żydowskiego. Pisma chrześcijan podkreślały boskie atrybuty Jezusa, sytuowały Go po prawicy Boga, jednoznacznie dowodząc tym istnienia drugiej, równoważnej siły w Niebie, co nawet dla nie w pełni ukształtowanego judaizmu stanowiło herezję czystej wody. To zalezy o jakim okresie mówimy. Same początki chrzescijaństwa (zwane nieraz chrzescijaństwem pierwotnym) właśnie nie są udokumentowane i cały czas o tym akurat mówimy. nie zachowały się inne, poza ewangeliami, pisma chrześcijańskie, a ewangelie powstały kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa. Nie wiem skad masz tę "równoważną siłę", kto o tym pisał? Cytuj: , ale wyrażana wiara w Bóstwo Jezusa była główną przeszkodą w dalszym pokojowym współżyciu. tylko ze na temat tego bóstwa mozemy poczytać dopiero w lisatch Pawłowych. Kiedy zaś taki pogląd się ukształtował (jak to przebiegałoo w czasie) nie wiemy. Chronologia zdarzeń jest bardzo ważna, nie mozna sobie dowolnie skakać po kilkadzisiat lat w każda stronę. Cytuj: Jestem jak najbardziej otwarty na nową wiedzę, ale nijak mi nie wynika, czego maiłbym sie nauczyc. Zwróciłem uwagę na sens interpretacji, a odpowiadasz jakimis dalekimi skojarzeniami. Cytuj: .... Wypadałoby chociaż sprawdzić na wikipedii czym de facto są targumy i dlaczego w wypadku tego typu tłumaczenia można też mówić o interpretacji tekstu źródłowego. Oj, boli to czytanie, boli. Teraz sobie to dopiero wymyśliłaś, wiec jak mogłem się do tego odnieść? Skoro jednak istnieje tekst źródłowy, to prościej siegnac do niego niz interpretować targumy. Cytuj: Zwoje datowano różnymi metodami,w tym radiowęglowo. Znaczenie ma takie, ze powstały po śmierci Jezusa powinien zawierać choćby wzmiankę o jego osobie (pod warunkiem, ze fakty z życia Jezusa były uważane za ważne). Cytuj: Powstały od III p.n.e. do I n.e. To jest właśnie klasyczna zagrywka KK, majaca sugerować, ze niby nie wiadomo kiedy. skoro okres jest tak rozciagnięty. Prawda jest jednak taka, ze niektóe pwostały w III p.n.e. (tych jast mało), a większość jednak w n.e.- i można datować pojedynczo a nie hurtem. I tak się właśnie robi. Cytuj: Abstrahując od zwojów znad Morza Martwego, argumentum ex silentio nie traktuje się jako dowodu, co najwyżej jakąś tam przesłankę, bo fakt: - mógł mieć miejsce, choć autor o tym nie wiedział - mógł mieć miejsce, ale autor nie uznał by był wart zapisania - mógł mieć miejsce, ale autor celowo go pominął, ze względów ideologicznych, religijnych, politycznych i. in. Oczywiscie, ze nie jest to dowód w ścisłym rozumieniu, ale -jak pisałem- wymaga to wyjaśnienia, nie mozna po prostu przejsć do porzadku. Do tych trzech możliwosci tzreba dodać czwartą, wcale nie gorsza: fakt nie miał miejsca. Jest jeszcze jeden problem. Skoro zwoje są rozciagnięte w czasie, warto sie zastanowic czy faktycznie któryś z tych powodów uporczywie występował cały czas. Cytuj: A dowodów na opóźnianie prac nad zwojami, czy nawet fałszowania datowania jak nie było tak nie ma. To troche tak jak nieraz w sądzie. Sprawa sie ślimaczy i formalnie nikt nie wie dlaczego. Przy zwojach niby nikt celowo nie opoźnia, chce się tylko wnikliwie zbadać, tak bardzo wnikliwie ze ciągle jeszcze nie czas na wnioski. dat też nikt nie fałszuje, a jedynie podważa.
_________________ Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze. G.C. Lichtenberg
|
Śr lut 03, 2016 21:34 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|