Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 12:11



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Po drugiej stronie lustra(cji). Ujawnić agenturę Kościoła. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post Po drugiej stronie lustra(cji). Ujawnić agenturę Kościoła.
Po drugiej stronie lustra(cji). Ujawnić agenturę Kościoła w Komunie !

Mam zaległość. Czas naprawić skutki lenistwa.
Przynagliła mnie sprawa Delegata i zwiazane z nią sugestie, że odpowiedzi szukać należy w archiwach i pamięci ludzi Kościoła.

Dwa miesiące temu, przypadkiem trafił mi w ręce tekst, który od razu wzbudził we mnie pomysł poddania go dyskusji na Forum. Oto on.
Cytuj:
Dział: Tyrady zza lady. Felieton niezależny.

Agent księdza Kanonika ...

Uwaga: felieton ten powstał w celach wyłącznie rozrywkowych, aczkolwiek oparty jest na rzetelnej wiedzy autora; skonsultowany też został przed wydrukowaniem z kompetentnymi przedstawicielami obydwu stron: byłej bezpieki i obecnego Kościoła Katolickiego. Służyc ma ... pogodnemu pożegnaniu się niżej podpisanego z Czytelnikami, na całe dwa miesiące wakacji.

[1.] Gdyby rozkoszne dziubaski z Instytutu Pamięci Narodowej, wytykające teraz Kościołowi księży - prawdziwych lub rzekomych agentów bezpieki, miały dostęp do archiwów w kuriach diecezjalnych, to by padły z wrażenia, ilu tam agentów Kościoła Katolickiego w organach władzy ludowej, czy w samej bezpiece! Mamy tam kwiat aktywu partyjnego wszystkich szczebli, jak również towarzyszy oficerów służby bezpieczeństwa, w tym słynnych departamentów III (opozycja wewnętrzna) i IV ("po klerze" - jak to się na roboczo mówiło w resorcie). Materializm bowiem materializmem, a aktyw masowo i niejako ... na wszelki wypadek chrzcił dzieci, żenił się, spowiadał po kościołach i chował Przodków z udziałem księży, po bożemu. Częstochowa w owych czasach słynęła nie tyle cudami boskimi, co chrztami, ślubami i komuniami PZPR-owskimi.

[2.] Oczywiście tajnie to wszystko, w ukryciu i głebokiej tajemnicy. Tak się przynajmniej towarzyszom wydawało. Naiwni! Gdy np. sekretarz partyjny z Przemyśla jechał chrzcić dziecko - żeby się w Przemyślu nie wydało - w drugi koniec Polski, załóżmy, do Szczecina, to jeszcze biedaczysko nie wrócił do domu, a już proboszcz w jego przemyskiej parafii wszystko wiedział, poinformowany przez konfratra z nad morza. I już taki proboszcz miał do sekretarza dojścia, gdy trzeba było załatwić a to zgodę na budowę światyni, a to cement na remont ołtarza, a to talon na samochód dla Dobrodzieja.

[3.] Oczywście wszystko to było dokładnie opisywane w tajnej dokumentacji parafialnej i raportach do Kurii. Hierarchia musiała przecież na bieżąco znać rozkład swoich sił, środków i wpływów. Wiedziała kogo wystarczy poprosić, a kogo trzeba dokładnie przyszantażować, że sprawa może się wydać.

[4.] W tzw. kołach panuje opinia, że izraelski MOSAD jest najlepszym wywiadem na świecie, bo wszędzie są Żydzi, którzy wesprą i pomogą. W Polsce od strony penetracji i inwigilacji, jak również rozeznania przeciwnika, bezpieka to było małe miki w porównaniu z Kościołem i jego ludźmi.

[5.a.] Oprócz wzajemnego szpiegowania prowadzono ... delikatną wymianę informacji, jak również konfidencjonalnie (często nader zgodnie i przyjaźnie) dogadywano się, gdy obie strony widziały wspólny interes. Trzeba jednak było do tego inteligentnych, rozważnych, a nie zacietrzewionych ludzi. Bawi mnie, gdy np. słyszę, że ks. Michał Czajkowski "donosił na Popiełuszkę". Po pierwsze: Popiełuszko był aż nadto głosny sam z siebie. Po drugie: hierarchia miała z nim większe kłpoty niż bezpieka i władza ludowa. [5.b.] Młody napaleniec uznał, że musi, jak ks. Stanisław Skorupka, iść z krucyfiksem na czele walczących oddziałów - tym razem "Solidarności", zwłaszcza z Huty "Warszawa". Umacniany w swej "misji" przez różnych Skrajnych (ale i prowokatorów), nie słuchał przełożonych, gdy mu perswadowali, że trzeba spokojniej, bardziej dyplomatycznie, rozumem, a nie krzykiem. Że Kościół ma do załatwienia z władzą wiele ważnych interesów niekoniecznie własnych, lecz społecznych, jak np. przyzwoite traktowanie więźniów politycznych z opozycji, dopuszczenie pomocy materialnej dla ich rodzin, przyspieszenie amnestii itp. [5.c.] Hałas wzniecony przez młodego Popiełuszkę i wokół niego tym delikatnym i konstruktywnym rozmowom tylko przeszkadzał. Dogadano się więc wspólnie - hierarchia i władza, że trudny do opanowania ksiądz wysłany zostanie do Rzymu na głębokie i długie studia teologiczne, a w parafii na Żoliborzu zapanuje spokój i atmosfera dla porozumień. I tak by się stało, gdyby nie zbrodnicza nadgorliwość Piotrowskiego i jego bandytów. Zapewniam: męczeńska śmierć ks. Jerzego sprawiła więcej bolesnych kłopotów Jaruzelskiemu i Kiszczakowi, niż władzom kościelnym. Szkoda Chłopca - mógł żyć, służąc Bogu i ludziom. Mądrzej wszakże i ... spokojniej.

[6.] Ponoć Czajkowski donosił też na Gaję - Żonę Kuronia. I ... "wydonosił" zgodę bezpieki nie tylko na jej wolność, ale i leczenie w klinice najbliższego przyjaciela Kuroniów - dra Edelmana w Łodzi. Rechocę, gdy słyszę o "gadulstwie" księży Malińskiego, Czajkowskiego czy nawet nieszczęśnika Hejmy. Gdy się idzie na agenturalne spotkanie, żeby się czegoś dowiedzieć lub coś załatwić, to nie z pustymi rękami. Nic za darmo - coś trzeba też powiedzieć. I to nie bzdet, ani kłamstwo. Towar za towar. Ja też, oficerem polskiego wywiadu będąc, gdy w Berlinie szedłem na "obiad" z agentem Bundesnachrichtendienst NRF dr. Derixem, niosłem mu zawsze kilka tajemnic PRL na wymianę. Za ich zdradzenie powinienem był siedzieć, a byłem chwalony. Rzecz tylko w tym, by nie dać się oszwabić.

Ale to się nie zdarzało. Graliśmy szczerze i uczciwie. Jak to zawodowcy!

Marek Szymański
tel. 0-604-069-780


Źródło:
POŁUDNIE. Głos Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa.
Rok XIII nr 23 (520) * 29 czerwca 2006 * Bezpłatnie
Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe"
Redaktor naczelny: Andrzej Rogiński


Uwaga: Numery paragrafów w klamerkach dodane przeze mnie (SA).

Świat wg esbeka. Dokładniej, odmiany szlachetniejszej: oficera wywiadu. (WSI ? Aż boję się głośno pomyśleć, że może jeszcze innego "wywiadu". )

Najpierw robi oko do czytelników: wakacje, ogórki, pożartujmy se.
Ale to co spłodził - śmieszne nie jest. Więc i czytelnicy winni mrugnąć k niemu. Wiemy, wiemy ... Rozumiemy.
Nie wiem czy "mrugnęli". Czy były "echa". Tego Pisemka systematycznie nie czytuję.

Na razie wstrzymam się od uwag to tego tekstu. Zanadto mnie paluchy bolą od wklikiwania go. Ale mam ich trochę (uwag, nie paluchów).
A wy co o tym tekście myślicie ?

Chyba przez przeoczenie mamy - jako polskie społeczeństwo - poważny problem.

Agentura Komuny w Kościele będzie ujawniona. Albo i nie, jeśli zwycięży opcja "lustracji bez lustracji". Senator Romaszewski mocno nad tym pracuje. Wiadomo, autorytet - zlekceważyć nie można.
Załóżmy jednak (tak hipotetycznie, na roboczo), że będzie. Na dniach finalizacja Ustawy przez Senat, Sejm i Prezydenta. Czyli problem z głowy.

Ale co z tą wyżej "ujawnioną" agenturą Kościoła w Komunie?

Dla równowagi należy ujawnić zasoby archiwalne Kurii. Może też Ustawą, bo przecież Kościół jak nie kwapił się do ujawnienia zdrajców w swoich szeregach, tak zapewne nie będzie chętny do dekonspiracji swoich agentów. Może jeszcze dziś działają, a może tylko w "uśpieniu" czekają na rozkazy ...

Ciekawe z jakich szeregów partyjnych wyjdzie inicjatywa ustawodawcza ?

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


N sie 20, 2006 23:07
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr lut 23, 2005 17:55
Posty: 196
Post 
Wszystkim, którzy chcą zabrać głos w tym temacie polecam najpierw lekturę książki p. Andrzeja Grajewskiego "Komples Judasza". Nie będzie przynajmniej głupich docinków i osądów w stylu Gazety Wybiórczej lub Waszego Dziennika.

_________________
Sol lucet omnibus


N sie 20, 2006 23:17
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 22, 2006 21:33
Posty: 67
Post 
Stanisław Adam napisał(a):
Dla równowagi należy ujawnić zasoby archiwalne Kurii. Może też Ustawą, bo przecież Kościół jak nie kwapił się do ujawnienia zdrajców w swoich szeregach, tak zapewne nie będzie chętny do dekonspiracji swoich agentów. Może jeszcze dziś działają, a może tylko w "uśpieniu" czekają na rozkazy ...


Mam nadzieję, że cały Pana post jest delikatnym żartem. Tylko szkoda, że nie widzę stosownych emotikonów. Nie chcę się rozwodzić nad tematem. Napiszę zatem tak. Jeśli chcę poczytać o tym jaki to Kościół jest beee to poszukam sobie inne forum. Zaskakuje mnie przy tak "dokładnej" analizie problemu brak postrzegania tak podstawowej sprawy jak Duch. Od kiedy to Kościół - Mistyczne Ciało Chrystusa jest li tylko prymitywną arenką gierek polityczno - kumotersko jakichś tam?

Doceniam intencje i wysiłek idący w kierunku wyjaśnienia niuansów historii. Uważam jednak, że droga ku poznaniu tejże, którą zbrzydło mi już obczytywać w sieci, jest błędna. Właściwa jest banalnie prosta. Aż dziw, że nikt jej nie podnosi. "Człowiek nie może zrozumieć drugiego człowieka bez Chrystusa. Człowiek sam siebie nie jest w stanie zrozumieć bez Chrystusa." (cytowane z pamięci) Bez pryzmatu miłości (w całym zakresie tego słowa) mamy to co mamy. Stada szczekających na siebie piesków i tak już od ponad 15 lat.


Pn sie 21, 2006 22:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 12:10
Posty: 1239
Post 
Ptasiek zapytal stanislawa:cyt:
Od kiedy to Kościół - Mistyczne Ciało Chrystusa jest li tylko prymitywną arenką gierek polityczno - kumotersko jakichś tam?
Nie jestem stanislawem ale odpowiedz cisnie mi sie na usta;
-odkad Jego kapłani zapomnieli z e sa kapłanami i zapomnieli ,,komu służa.Wszak ,,dwom panom sluzyc nie mozna?"


Wt sie 22, 2006 20:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 12:10
Posty: 1239
Post 
Czuję się w obowiazku dodac ,iz mialam na mysli ksiezy agentow.


Wt sie 22, 2006 20:21
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 22, 2006 21:33
Posty: 67
Post 
Sporo czasu zajęło mi śledzenie tematu, by zająć jakieś rozsądne stanowisko. Nie jest to takie proste i jednoznaczne. Osądzać jest bardzo łatwo. Zwłaszcza w "sądzie", w którym jest się jednocześnie prokuratorem, oskarżycielem, sędzią i wykonawcą wyroku. Sęk w tym, że takie działanie, taka metoda, jest niewłaściwa. Przerobiliśmy już to kilkadziesiąt lat temu.

Teraz mamy księży, którzy zostali najczęściej w jakiś sposób złamani, zmuszenie niejako do "przedania". Czy możemy ich osądzić nie znając dokładnie motywów ich działań? A kto mi zagwarantuje, że to nie właśnie dzięki takim księżom kościół instytucjonalny przetrwał piekielne lata szieśćdziesiąte? W każdej uczciwej teodycei jest jako żywo napisane, że Bóg dopuszcza zło w świecie, by przez to zło właśnie dobro jeszcze skuteczniej się rozwijało. Łatwo jest dokonać powierzchownego osądu, ale już niezmiernie trudno dokonać takiegoż osądu uwzględniając Boską Ekonomię. Może nam się wydawać, że np.: ks. H "zdradzał" (donosił), ale ktoś, kto znał "podszewkę" tego donoszenia doskonale wie, że dzięki temu właśnie setki tysięcy Polaków w ogóle mieli szansę zobaczyć papieża na żywo w Watykanie.

Ks. M. Co z tego, że donosił, skoro w tamtych czasach dzięki temu donoszeniu właśnie setki tysięcy dzieciaków miały możność przeczytać porywające książki religijne. Stała się krzywda komuś z tego powodu? Nie. Gdyby nie donosił, nie było by tych książek. Czyż to nie przypomina ewangelicznej siejby na różne gleby? Przypomina.

Czy byli faktyczni zdrajcy wśród księży? Nie jestem w stanie tego ocenić. Pojedyncze przypadki, które znam - a znam ich kilkadziesiąt osobiście - nie pozwalają mi na wydanie jakiegokolwiek wyroku skazującego.

Przypomnę. Zrozumieć drugiego człowieka można tylko przez pryzmat Chrystusa. Nie sądź, abyś i ty nie był osądzony.

Bardzo czesto w takich sytuacjach jak ta z księżmi "agentami" stawiam sobie pytanie zupełnie innego rodzaju. O Boskie poczucie humoru. Dlaczego tak mało ludzi dostrzega je właśnie. Jakże mało ludzi dostrzega, jak to żartował sobie Bóg z komuchów, jak ich poszturchiwał, jak w końcu u pozornego szczytu ich potęgi powolutku maleńkimi kroczkami rozmontował ich systemy jak dziecinną zabawkę.


Wt sie 22, 2006 22:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt maja 20, 2005 20:00
Posty: 747
Post 
Jeśli zrozumiałem powyższe wypowiedzi, to są one próbą rozmazania na prześcieradle pod kołdrą, krępującej i wstydliwej zmazy.
Jesli tak, to jak w amerykańskim sądzie głośno zawołam:
- Protest!
Nikt nie kazał księżom - kapusiom donosić, nawet jeśli zostali jakoś tam do tego przez bezpiekę przymuszeni. SB werbowała wszędzie, wśród świeckich też działała i tu część z nich również godziła się na współpracę.
Czy potraktujemy ich z podobną wyrozumiałością?

Ksiądz jest jednak "instytucją zaufania publicznego". To nie jakiś tam szary X-ksiński, który za flaszkę wódki donosi na swego zięcia.
Księdzu zawierza się w ciemno, jemu to właśnie spowiadają się wierni koscioła, bo jest dla nich jakby emanacją Boga na ziemi. Niegdyś przed księdzem klękano na ulicy i całowano jego dłonie. Jesli tak teraz nie jest, to mimo wszystko jeszcze w ludzkich umysłach tkwi niezwykła estyma dla osób wyswięconych.

Z tego powodu współpraca księży z SB jest znacznie cięższym grzechem niż porównywalna współpraca osoby świeckiej.
Wszelkie podejmowane tu i ówdzie próby zaocznego "wybaczania" księżom - agentom, z wmawianiem ludziom, że to jest zgodne z duchem chrześcijańskim, są parodią religii. To jest nawet szkodliwe dla samych winowajców, bo zakładam, że też jakoś dążą do zbawienia.
Winy jeśli są prawdziwe, to trzeba je wyznać, wziąć za nie całkowitą odpowiedzialność, jeśli to możliwe naprawiś skutki. Wybaczenie to skomplikowana jest materia, a bagatelizowanie problemu zdeprawuje jeszcze bardziej i tak zdeprawowany już kosciół.


Śr sie 23, 2006 21:11
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 22, 2006 21:33
Posty: 67
Post 
Grzech, a piszemy o grzechu jest zazwyczaj rozpatrywany w wymiarze jednostkowym. To poszczególny ksiądz Xiński musi się pojednać z Bogiem i ludźmi. Natomiast to co czytam jest moim zdaniem próbą upolitycznienia dramatu grzechu i upadku człowieka. to dwie różne sprawy.

Z pewnością boli mnie, że tak było- że księża dali się złamać, bądź to za paszport, bądź za pozwolenie na jakąś rozbudowę, modernizację w kościele, wreszcie z powodu ich małości (wpadki). Jednak takich donosicieli, o których możemy powiedzieć, że robili to z merkantylizmu było bardzo niewielu.

Nie przejrzałem na tyle dokładnie jeszcze tego forum i nie wiem czy jest np. taki wątek jak obozy koncentracyjne dla 100% polskich księży założone w latach szesćdziesiątych w okolicach Sudetów i Roztocza. Nie wim czy jest podniesiony temat o planach eksterminacji przez Gomułkowską wierchuszkę całej grupu społecznej. A czy jest może temat o tak prozaicznej sprawie, że do połowy lat siedemdziesiątych księża nie byli objęci opieką medyczną i zwykły wyrostek mógł być pretekstem do zmuszenia do "przedania".

Na temat "rewelacji" sygnalizowanych przeze mnie proponuję zasięgnąć jakichś dokladniejszych informacji u źródeł, wśród księży, którzy poszli z drugiego roku seminarium w "kamasze" do karnych jednostek, którzy czekali prawie na walizkach.

Rozdarcie pomiędzy naszą wiedzą o socjalizmie w Polsce i rzeczywistości w tymże socjalizmie nie usprawiedliwia ataków i uogólnień wyrządzającym krzywdę tym, którzy nie dali się złamać we wierze, choć dali się zbrukać.

Istnieje jeszcze jedna kategoria "księży", o której jakoś nikt do tej pory nie napisał ani słowa. Są to prowokatorzy na podwójnych etatach (SB i "powołanie"), których było bez liku w każdym seminarium. Możliwe, że niektórzy z nich nawet je ukończyli. Osobiście znam trzy takie przypadki "etatowych seminarzystów". Proszę wybaczyć ale nie podam tu nazwisk, chociaż o jednym z nich dwa lata wstecz trąbiła cała Polska. Ot taki handlarz skórami.


Śr sie 23, 2006 21:43
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt maja 20, 2005 20:00
Posty: 747
Post 
Ptasiek napisał(a):
Grzech, a piszemy o grzechu jest zazwyczaj rozpatrywany w wymiarze jednostkowym. To poszczególny ksiądz Xiński musi się pojednać z Bogiem i ludźmi. Natomiast to co czytam jest moim zdaniem próbą upolitycznienia dramatu grzechu i upadku człowieka. to dwie różne sprawy.


Nie mogę się z takim poglądem zgodzić.
Grzech ma wymiar i osobisty i również zbiorowy. Przykładów życiowych, historycznych, lub choćby zaczerpniętych z Biblii jest aż nadto.

Jeśli ja grzeszę w swoim własnym imieniu, to jest to mój własny grzech.

Natomiast jeśli grzeszą ludzie z mojego środowiska, na które mam jakiś wpływ, w którym działam, za które w oczywisty sposób odpowiadam, to każdy jego członek, również ja popełniamy ten grzech. Nawet jeśli nie byłem tego świadomy. Jeśli nie chcę ujawnienia tego rodzaju przewin, to tym bardziej je popełniam.
Dlatego kościół mataczący przy ujawnianiu agentów, którzy przyczyniali się do bardzo wielkich krzywd wobec niewinnych ludzi, ponosi za to całkowitą odpowiedzialność i bierze na siebie ciężar tej winy.
Jednak nie może to zależeć tylko od decyzji hierarchów i dostojników kościoła, którzy nie liczą się z ochotą / lub jej brakiem/ na przyjecię takiej odpowiedzialności przez wszystkich wiernych w kosciele. Ci zaś powinni wiedzieć wszystko, za co mieliby czuć się współgrzeszni i co jako zbiorowość muszą odpokutować, w ramach świętych obcowania.


Cz sie 24, 2006 9:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 12:10
Posty: 1239
Post 
Jesli wyrostek usprawiedliwia ,,sprzedanie"sie to ,co by dzisiaj powiedzial o.Kolbe lub inni meczennicy z a wiare?


Cz sie 24, 2006 20:39
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 22, 2006 21:33
Posty: 67
Post 
P.T. Awa: Co to znaczy "wyrostek"?


Cytuj:
Natomiast jeśli grzeszą ludzie z mojego środowiska, na które mam jakiś wpływ, w którym działam, za które w oczywisty sposób odpowiadam, to każdy jego członek, również ja popełniamy ten grzech. Nawet jeśli nie byłem tego świadomy. Jeśli nie chcę ujawnienia tego rodzaju przewin, to tym bardziej je popełniam.


Właśnie tak jest. Zgadzam sie z tym. Napisano tysiące stron na ten temat. Konkretnie o księżach w tym kontekście tematowym pisano mniej więcej tak: "Parafianie (wspólnoty) mają takich duszpasterzy na jakich sobie zasłużyli". Nie owijajmy tematu w bawełnę. To nie ufoludki z moskiewskiego nadania tworzyły rzeczywistość socjalistyczną w Polsce. To Polacy usiłując dostosować się do rzeczywistości ich otaczającej tworzyli socjalizm. Komuchy tworzyli tylko jego zamordystyczne oblicze. "Czy sie robi czy sie leży...". Państwo udaje, że płaci ,my udajemy, że robimy..."

Tak było. I teraz po kilkunastu latach od upadku komuny zaczyna tysięczne tłumy gryźć sumienie? Pierwsza reakcja jest naturalna. Porównywalna do syndromu znikającej kiełbasy ze stołu: kto winien ?: Pies! No to poszukajmy tych winnych. Oczywiście. Proszę. Oto jest najbardziej bezbronna grupa: no bo przecież musi przyjąć w pokorze jeśli ktoś na nich plwać będzie.


Bardzo wiele pisze się na pezróżnych blogach i forach o faszyzacji. Niekiedy niemądrze, niekiedy oszczerczo, a jeszcze częściej przerzucając na modłę dialektyki marksistowskiej odpowiedzialność za powstające zjawiska z katów na ofiary. To dotyczy nie tylko ksieży - tych, którzy dali się uwikłać - ale również duże grupy ludzi, które zaakceptowały laksystyczne sumienie. Oto jesteśmy na dziesięciu : dwóch - świnami donoszącymi na żony, mężów, przyjaciół. Tacy jesteśmy. Ale tylko księża mają bić się w piersi. Coby nasze nas nie zabolały. A jak źle by się rozwijał "PiAr" to dosypiemy piasku w tryby, niech gawiedź, ta mniej wyrobiona popsioczy sobie, a co?

Pytanie. A jak temat księży się medialnie znudzi? Kto będzie następny?


Cz sie 24, 2006 21:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 12:10
Posty: 1239
Post 
Ptasku napisales
A czy jest może temat o tak prozaicznej sprawie, że do połowy lat siedemdziesiątych księża nie byli objęci opieką medyczną i zwykły wyrostek mógł być pretekstem do zmuszenia do "przedania".
i taki wyrostek mialam na mysli.
Oczywiscie trudno nie zgodzic sie z toba ,ż e księza byli grupą przesladowaną. Jednak komu wiecej dano od tego wiecej wymagac bedą.


Pt sie 25, 2006 16:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post 
:cisza: :cisza: :cisza:

Temat nie dotyczy agentury Czerwonych w Kościele, ale agentury Kościoła w strukturach Czerwonego Reżimu !

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


Pt sie 25, 2006 17:10
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt maja 20, 2005 20:00
Posty: 747
Post 
Ptasiek napisał(a):
Cytuj:
Natomiast jeśli grzeszą ludzie z mojego środowiska, na które mam jakiś wpływ, w którym działam, za które w oczywisty sposób odpowiadam, to każdy jego członek, również ja popełniamy ten grzech. Nawet jeśli nie byłem tego świadomy. Jeśli nie chcę ujawnienia tego rodzaju przewin, to tym bardziej je popełniam.


Właśnie tak jest. Zgadzam sie z tym. Napisano tysiące stron na ten temat. Konkretnie o księżach w tym kontekście tematowym pisano mniej więcej tak: "Parafianie (wspólnoty) mają takich duszpasterzy na jakich sobie zasłużyli". Nie owijajmy tematu w bawełnę. To nie ufoludki z moskiewskiego nadania tworzyły rzeczywistość socjalistyczną w Polsce. To Polacy usiłując dostosować się do rzeczywistości ich otaczającej tworzyli socjalizm. Komuchy tworzyli tylko jego zamordystyczne oblicze. "Czy sie robi czy sie leży...". Państwo udaje, że płaci ,my udajemy, że robimy..."

Tak było. I teraz po kilkunastu latach od upadku komuny zaczyna tysięczne tłumy gryźć sumienie? Pierwsza reakcja jest naturalna. Porównywalna do syndromu znikającej kiełbasy ze stołu: kto winien ?: Pies! No to poszukajmy tych winnych. Oczywiście. Proszę. Oto jest najbardziej bezbronna grupa: no bo przecież musi przyjąć w pokorze jeśli ktoś na nich plwać będzie....
...Pytanie. A jak temat księży się medialnie znudzi? Kto będzie następny?


Odnoszę wrażenie, że w swych wnioskach poszedłeś dalej niż ja w swoich.
Być może wynika to stąd, że szukasz jakiegoś dobrego wyjścia z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się dziś kościół, po obnażeniu niektórych ciemnych sprawek jego prominentnych funkcjonariuszy.
Ja niestety nie widzę dobrego wyjścia, a przede wszystkim nie widzę dziś w kościele takiego człowieka, który mógłby o 180st. odwrócić zło i w dobro je zamienić. Gdyby się znalazł, to od razu należy go świętym ogłosić, i za życia jeszcze ołtarze mu stawiać.
Nie twierdzę jednak, że nie jest to możliwe. Wymagałoby to niebywałej inteligencji, subtelnej i doskonałej. Jednak wystarczających zasobów takiej duchowości w obecnym kościele nie uświadczysz.
Warto by przy okazji rozeznać, czy są ewentualni kandydaci sposobni do tej misji.
Może właśnie ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski jest właściwym człowiekiem? Nie znam go, ale darzę sympatią, nie tylko za prawość i nieustraszoność, lecz i z tej przyczyny, że przypomniał postać Józefa Teofila Teodorowicza, lwowskiego arcybiskupa obrządku ormiańskiego, z którego rodziną moja była niegdyś skoligacona.
(Link do strony: http://www.lwow.com.pl/ormianie/teodorowicz.html )


Pt sie 25, 2006 18:59
Zobacz profil

Dołączył(a): So lip 22, 2006 21:33
Posty: 67
Post 
Dominikdano napisał(a):
Odnoszę wrażenie, że w swych wnioskach poszedłeś dalej niż ja w swoich.


Dokładnie tak jest. Przeżyłem już sporo lat i pamiętam doskonale jak było. Mi komuna - mogę śmiało powiedzieć - też zniszczyła życie. Tylko co to zmienia. Dokładnie nic. Dalej żyję pracuję utrzymuję rodzinę itd. Podobnie księża: dali się złamać, ale na miły Bóg dalej są kapłanami Chrystusa. Faktycznie potrzeba ludzi wielkich duche, by sprostać żądaniom papieża postawionym w tym kontekście w czasie pielgrzymki.

Każdy kto śledzi bardziej lub mniej uważnie doniesienia w sieci dostrzegł z pewnością, że w pierszym momencie (wywiad na żywo Lisa z Isakowiczem Zaleskim w Polsacie w czasie pielgrzymki papieża do Polski), gdy temat wybuchł z taką intensywnością, że była to manipulacja jakościowa. Typowa socjotechniczka uprawiana przez mnogie rzesze "opiniotwórcze". Stawiam pytanie dlaczego? Dlaczego właśnie teraz?

P.T Awa. Oczywiście. :D

P.T. Stanisław Adam.
Odniosę się z pewnością do zasadniczego tematu w najbliższym czasie. Zakłamań i przeinaczeń serwowanych począwszy od postkultury, skończywszy na postkomunizmie jest tak wiele, że zapowiada się ciekawa dysputa.


So sie 26, 2006 21:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL