Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sty 21, 2018 19:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Nieśmiertelny wymiar cybernetycznego ciała 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N mar 01, 2015 22:33
Posty: 84
Post Re: Nieśmiertelny wymiar cybernetycznego ciała
Isoner napisał(a):
Weź samolot, pokaż go ludziom z dawnych epok i zapytaj się co to, po co i skąd.
Co usłyszysz?
Zapewne im starszych ludzi byś się zapytał tym więcej otrzymałbyś odpowiedzi, że w tym "cudzie" maczali swoje palce bogowie, bóstwa i bożki.
A jak sam widzisz to nie dzieło bożków tylko fizyków. Fizykom wszystko zawdzięczamy.
Przecież odniosłem się do czystej obserwacji i zdrowego rozsądku. Więc w czym problem? Ludzie (chyba) od początku zajmowali się badaniem jakie właściwości ma otaczająca ich przyroda i oni sami stanowiący element przyrody. Może od (przypadkowego) nabycia umiejętności wykorzystania ognia, dzięki "fizyce", przeszli do nabycia umiejętności krzesania ognia? Przy czym uogólniona wiedza nt. czym jest świat, jakie ma właściwości, i co może człowiek w świecie, zmieniała się wraz z upływem wieków. Skąd więc możesz wiedzieć jak będzie działał świat za 100, czy 1000 lat, w sensie jak będzie działał świat dla ludzi żyjących w przyszłości. Biorąc pod uwagę obserwację tego jak w czasie zmieniała się fizyka świata dla ludzi rożnych epok, to bardziej prawdopodobne jest, że znowu się zmieni, niż że pozostanie taką jaką jest na chwilę obecną. To z kolei jest przesłanką, że postawa zamienić Boga na fizykę, fizykę na chwilę obecną, lub nie wiadomo jaką fizykę, jest bezzasadna.

Cytuj:
No ale sam przyznasz chyba, że przyszłość z nieśmiertelnymi, cybernetycznymi ciałami rysuje się wspaniale, prawda?
Żadne samoloty czy inne pojazdy nie będą już Ci do potrzebne. Po prostu operator prześle Twój umysł do ciała czekającego w miejscu docelowym (jeżeli będzie zasięg).
Taka podróż z prędkością światła, ale tylko w obsługiwanym terenie.
Dopóki fizycy nie wynajdą teleportacji.
Bez chorób i umierania Bóg stanie się tworem niepotrzebnym.
No właśnie może, a może rzeczywistość będzie wyglądała inaczej. Może Arystoteles zapytany o możliwość podróży statkiem powietrznym odwołałby się do Sokratesa, i powiedział nie wiem, to znaczy wiem, że nic nie wiem. A może współczesny fizyk na pytanie jak szacuje stan wiedzy na chwilę obecną nt. jak działa świat, odpowiedziałby na jakiś 1%, w kontekście tematu wątku to i tak byłoby bardzo odważne szacowanie :D.

Andy napisał(a):
Myślę że Bóg na takie coś nie pozwoli.
Myślę, że bardziej zasadne, niż czy Bóg pozwoli czy nie, jest pytanie czy to coś zmieni. Jeśli wszyscy będą wszystko wiedzieć i wszystko móc, to dalej będzie to się działo w ramach świata ograniczonego swoimi (lub "swoimi") prawami! Więc wciąż otwartym pozostanie pytanie czy coś to, w kwestii poznania absolutnego, czy absolutnych możliwości zmienia. Zresztą, biorąc pod uwagę to co wiemy na chwilę obecną o naszej naturze, to Boże uchowaj żeby nie było nic nowego do czego można dążyć, nie było nowych zabawek :twisted: Przyszłość spełniłaby się w teraźniejszości przypominającej komunizm, albo inny -izm, np. hedonizm, czy coś innego i trwała by wiecznie bez celu i sensu.


Cz sty 11, 2018 22:51
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 01, 2016 15:07
Posty: 60
Post Re: Nieśmiertelny wymiar cybernetycznego ciała
domgo napisał(a):
To z kolei jest przesłanką, że postawa zamienić Boga na fizykę, fizykę na chwilę obecną, lub nie wiadomo jaką fizykę, jest bezzasadna.
Wiedzy o świecie nie zdobywa się klęcząc przed rzeźbą półnagiego człowieka przybitego do krzyża, tylko badaniem tego świata. Im więcej wiedzy tym mniej Boga. Bóg to taka przedwiedza/przednauka.

domgo napisał(a):
A może współczesny fizyk na pytanie jak szacuje stan wiedzy na chwilę obecną nt. jak działa świat, odpowiedziałby na jakiś 1%,
Bez wiedzy na temat tego ile maksymalnie wiedzy jest do zdobycia to nie da się oszacować ile procent wiedzy już mamy.

domgo napisał(a):
hedonizm, czy coś innego i trwała by wiecznie
Czy nie jest to marzeniem każdego wierzącego?
Czy nie jest to marzeniem każdego mózgu?
Aby maksymalnie długo pozostawać w maksymalnie dobrym samopoczuciu?


Pt sty 12, 2018 10:29
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 01, 2016 15:07
Posty: 60
Post Re: Nieśmiertelny wymiar cybernetycznego ciała
Andy72 napisał(a):
Wola nie jest losowa: bo możesz losowo ruszyć albo lewą albo prawą ręką. A możesz ruszyć sto razy pod rząd lewą i ani razu prawą ręką, co było by skrajnie nieprawdopodobne.
Czyli uważasz, że wolna wola jest deterministyczna?


Pt sty 12, 2018 10:42
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 01, 2015 22:33
Posty: 84
Post Re: Nieśmiertelny wymiar cybernetycznego ciała
Isoner napisał(a):
domgo napisał(a):
hedonizm, czy coś innego i trwała by wiecznie
Czy nie jest to marzeniem każdego wierzącego?
Czy nie jest to marzeniem każdego mózgu?
Aby maksymalnie długo pozostawać w maksymalnie dobrym samopoczuciu?
Myślę, że to nie jest takie proste jakby się mogło wydawać.

Cytuj:
Czy nie jest to marzeniem każdego wierzącego?
Marzeniem "wierzącego" w mity, jest aby bóstwa (kierujące się pobudkami na wzór tych ludzkich, egoistyczne, przekupne, ale posiadające moc) działały w kierunku spełniania zachcianek "wierzącego". Problem w tym, że taki bożek sam przyjmuje w stosunku do człowieka postawę "jesteś po to abym mógł zaspokajać swoje zachcianki". Takie traktowanie Boga (czy boga) przez człowieka jak, nie przymierzając, dojną krowę i człowieka przez boga tak samo. Ale wiara, z upływem wieków, zmieniała się, podobnie jak fizyka. Dzisiaj marzeniem wierzącego "normalnie" jest zapośredniczenie siebie o Boga, lub rozpuszczenie ego w pustce. W jednym i drugim przypadku możliwe jest to tylko przez stracenie życia w celu zyskania życia, obumarcia siebie w celu odnalezienia siebie. Oczywiście to są analogie, które umocowane są w konkretnych światopoglądach, które szerzej i bardziej przystępnie rzecz wyjaśniają.

Cytuj:
Czy nie jest to marzeniem każdego mózgu?
Aby maksymalnie długo pozostawać w maksymalnie dobrym samopoczuciu?
To zależy od perspektywy którą przyjmiemy za punkt wyjścia. Mnie kojarzy się to z zaspakajaniem żądań ośrodka przyjemności w mózgu a nie całego mózgu i realizacją instynktu samozachowawczego. Dodatkowo układ nagrody można zaspokajać na różne sposoby, od zażywania substancji psychoaktywnych, przez spożywanie pokarmów zawierających cukry proste, zaspakajanie różnych instynktów, do wyboru motywacji i zachowania wynikającego z wyboru motywacji (podkreśliłem, ponieważ uważam, ze to warte podkreślenia) . Przyjemność więc jest niejednoznaczna, subiektywna, nie koniecznie związana z zaspokajaniem instynktów. No właśnie tak jak układ nagrody w mózgu to nie cały mózg, tak jak instynkty to nie cały człowiek. Co byś wybrał samosterowność czy sterowanie przez instynkty? A gdyby zaskoczył Cię instynkt autoagresji, jaką byś przyjął postawę wobec instynktu? I tak oto przeliśmy od afirmacji fizyki, przez religioznawstwo, etiologię, biologię, do metafizyki :D


Pt sty 12, 2018 13:40
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL