Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 16, 2019 5:42



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Słowa Zmieniające Życie 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Słowa Zmieniające Życie
Witam serdecznie drodzy forumowicze :-) i proponuję chyba dość nietypowy wątek - w postaci połączenie tekstów biblijnych (otrzymywanych drogą subskrypcji stąd: https://lcwords.com/pl/ ), z grafiką (za zgodą robioną) i moim subiektywnym komentarzem, do którego bardzo proszę się odnosić, jeśli macie swoje przemyślenia w danym temacie.
Postaram się poprzez zadawanie pytań inicjować dyskusję, ale gdyby nawet jej nie było, to myślę, że warto też tylko ku zbudowaniu coś opublikować (aby nieco odpocząć od ostrych dyskusji).

Zatem proponuję w ramach cyklu Słowa Zmieniające Życie zacząć od Dyscypliny (żeby był porządek, a może się okaże, że włożę kij w mrowisko?...).

http://i.nfhost.me/images/2018/12/25/dyscyplina.png
Obrazek
SŁOWA ZMIENIAJĄCE ŻYCIE – dyscyplina

Trudny ten tekst na grafice bo jakby "niedzisiejszy" nie pasujący do współczesnego podejścia do wychowania dzieci. Jednak, gdy był on pisany blisko 3000 lat temu, to o tzw. „bezstresowym wychowaniu” nikt nie słyszał, i najwidoczniej nie jest ono wolą Bożą w tym sensie, żeby pozwalać dziecku na wszystko i żadnej dyscypliny nie stosować... Fakt, że zarówno Stary, jak i Nowy Testament o tym mówią jednym głosem, o czymś musi świadczyć w temacie woli Bożej.

Relacje ojciec-dziecko są tu odniesione do relacji człowiek-Bóg. W obu przypadkach proces wychowawczy może wymagać dyscyplinowania wychowanka, zarówno w ziemskiej rodzinie jak i tej Bożej.
O tym samym czytamy też w 12 rozdziale Listu do Hebrajczyków! Zatem cała Biblia spójny przekaz podaje, że dyscyplina jest elementem dostosowania człowieka do dojrzałego życia - zarówno tego fizycznego w doczesności, jak i duchowego w Bożym Królestwie...

Mądrości dobrego ojca – ziemskiego (oby każdy taki był) i Niebiańskiego – można zaufać, że właściwym wychowaniem uczyni tylko to, co dobre dla swego podopiecznego; warto się temu poddać, w myśl słów:
„Żadne karcenie nie przynosi w danej chwili radości, ale ból. Potem jednak owocuje pokojem i prawością charakteru”.
Hbr 12:11 psz

Pytania do dyskusji:
1. Na ile rodzice mają się kierować w wychowaniu dzieci tym, czego naucza Pismo święte (dopuszczające nawet surową dyscyplinę), a tym, czego obecnie nauczają tzw. specjaliści od wychowania naszych pociech?

2. Jak nie mieć złych skojarzeń z Bogiem jako Ojcem, gdy się miało w rodzinnym domu wiele złych doświadczeń z biologicznym ojcem (bywają naprawdę dramatyczne przeżycia)?

3. W jaki sposób Pan Bóg dyscyplinuje swoje stworzenia (wszyscy ludzie nimi są) oraz swoje dzieci (nie wszyscy nimi są, a tylko ci, co się narodzili z Boga)? Czy On stosuje różne miary dyscyplinowania?


Zapraszam do wypowiedzi :-)

[edytowano 2x na prośbę autora.... zmieniono link do obrazka. M]

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Pn gru 24, 2018 3:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5471
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Eden napisał(a):
Relacje ojciec-dziecko są tu odniesione do relacji człowiek-Bóg. W obu przypadkach proces wychowawczy może wymagać dyscyplinowania wychowanka, zarówno w ziemskiej rodzinie jak i tej Bożej.
O tym samym czytamy też w 12 rozdziale Listu do Hebrajczyków! Zatem cała Biblia spójny przekaz podaje, że dyscyplina jest elementem dostosowania człowieka do dojrzałego życia - zarówno tego fizycznego w doczesności, jak i duchowego w Bożym Królestwie...



Przecież miała być wolna wola, i możliwość robienia przez ludzi co tylko chcą, wiec skąd pomysł wprowadzania tutaj Boga, który rzuca piorunami w ludzi, którzy robią po swojemu.

Eden napisał(a):
3. W jaki sposób Pan Bóg dyscyplinuje swoje stworzenia (wszyscy ludzie nimi są) oraz swoje dzieci (nie wszyscy nimi są, a tylko ci, co się narodzili z Boga)? Czy On stosuje różne miary dyscyplinowania?[/color][/i]



Z tego co się orientuje, to wszyscy są dziećmi Boga :mrgreen:

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn gru 24, 2018 18:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post 
Robek napisał(a):
Przecież miała być wolna wola, i możliwość robienia przez ludzi co tylko chcą, wiec skąd pomysł wprowadzania tutaj Boga, który rzuca piorunami w ludzi, którzy robią po swojemu.

Gdy przychodzisz do czyjegoś domu... wchodzisz na czyjeś podwórko... - to czy stosujesz się do pewnych zasad, jakie gospodarz praktykuje i ich oczekuje od gości? Np. gospodarz nie chce, aby palono u niego tytoń - więc czy się zastosujesz do tej jego woli?!
Co się stanie, gdy mimo świadomości, że na terenie tej posesji nie robi się czegoś, Ty jednak to zrobisz?...
Teoretycznie masz wolną wolę, ale wolność Twoja jest jednak ograniczana wolą gospodarza...
A teraz przełóż to na relacje Stwórca (Gospodarz świata) a ludzie (Boże stworzenia) - pomyśl o tym, a potem mi napisz, co z takiej analogi wynika...

Robek napisał(a):
Z tego co się orientuje, to wszyscy są dziećmi Boga

Orientowanie swoje zechcesz zweryfikować Pismem Świętym?!
Jeśli tak, to zobaczysz, czemu napisałem, że nie wszyscy są dziećmi Bożymi, gdyż np. tak czytamy:
J 1:11-13 eib
Przyszedł do swego, swoi Go jednak nie przyjęli.
Lecz tym wszystkim, którzy Go przyjęli, dał przywilej stania się dziećmi Boga — tym, którzy wierzą w Jego imię, którzy narodzili się nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.

Czy widzisz, że dziećmi Boga są tylko ci, co... - no właśnie: jak czytasz?, co napisano?
Proszę, rozważ to, a potem napisz, co Ci wyszło z tej analizy...
(takich tekstów jest jeszcze co najmniej 2, które mnie uczą - nie wiem jak Ciebie - że choć wszyscy ludzie są Bożymi stworzeniami, to nie wszyscy są Bożymi dziećmi; ale wpierw zajmijmy się tym jednym tekstem, ok?).

Pozdrawiam i dobrej, świątecznej nocy życzę :-) ... cicha noc... święta noc...

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Pn gru 24, 2018 20:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5471
Post Re:
Eden napisał(a):
Gdy przychodzisz do czyjegoś domu... wchodzisz na czyjeś podwórko... - to czy stosujesz się do pewnych zasad, jakie gospodarz praktykuje i ich oczekuje od gości?




To akurat nie jest dobre porównanie, bo nie ma takiej sytuacji że samemu zdecydowałem się pojawić na tym świecie, ja nie wlazłem na czyjeś podwórko, zostałem tam tak jakby umieszczony.


Eden napisał(a):
Np. gospodarz nie chce, aby palono u niego tytoń - więc czy się zastosujesz do tej jego woli?!




To też nie jest zbytnio trafne porównanie, bo taki gospodarz, jest tylko człowiekiem więc nie ma możliwości czegoś takiego dopilnować, i jak ktoś będzie sobie chciał zapalić, to znajdzie jakiś sposób i sobie zapali.

Bóg to zupełnie inna sprawa, tutaj jakby Bóg chciał zakazać palenia tytoniu, to by spowodował że ten tytoń by nigdy na świcie się nie pojawił.


Eden napisał(a):
Co się stanie, gdy mimo świadomości, że na terenie tej posesji nie robi się czegoś, Ty jednak to zrobisz?...
Teoretycznie masz wolną wolę, ale wolność Twoja jest jednak ograniczana wolą gospodarza...



To albo mam wolną wole. albo jej nie mam.
Jak to jest! masz wolną wole, ale nie wolno ci tego, czy tamtego.


Eden napisał(a):
Czy widzisz, że dziećmi Boga są tylko ci, co... - no właśnie: jak czytasz?, co napisano?
Proszę, rozważ to, a potem napisz, co Ci wyszło z tej analizy...
(takich tekstów jest jeszcze co najmniej 2, które mnie uczą - nie wiem jak Ciebie - że choć wszyscy ludzie są Bożymi stworzeniami, to nie wszyscy są Bożymi dziećmi; ale wpierw zajmijmy się tym jednym tekstem, ok?).



Mi chodziło o to że wszyscy są Bożymi stworzeniami, a to że Boże dzieci to już jest zupełnie coś innego, to tego nie wiedziałem.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn gru 24, 2018 22:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Robek napisał(a):
Mi chodziło o to że wszyscy są Bożymi stworzeniami, a to że Boże dzieci to już jest zupełnie coś innego, to tego nie wiedziałem.

Nooo... nie odebrałem tego tak, jak teraz piszesz! Bo napisałeś: "Z tego co się orientuje, to wszyscy są dziećmi Boga" (i jeszcze dodałeś: :mrgreen: ) - i wcale nie zaznaczyłeś, że chodzi Ci o Boże stworzenia... Raczej miałeś na myśli ogół ludzkości, że ten ogół, wszyscy, są dziećmi Boga... (tak Cię zrozumiałem).
Cieszę się, że mogłem Cię uświadomić, cytując słowa Jezusa, że to nie jest tak, że 100% ludzkości to Boże dzieci w tym sensie, w jakim Biblia to ukazuje.
Dodam jeszcze słowa apostolskie:
Rz 8:14 ​"Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi".
Gal 3:26 ​"Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa".

Jak widzisz, kto nie wierzy w Jezusa i nie jest prowadzony Duchem Bożym, ten nie jest Bożym dzieckiem! On jest Bożym stworzeniem tylko...
Mam nadzieję, że Ciebie to nie dotyczy bo jesteś Bożym dzieckiem, jak Pan Bóg tego pragnie...

Piszesz, że mój przykład z gospodarzem nie jest zbyt trafny... Być może, ale zadam Ci pytanie: Gdyby się Tobie (załóżmy) wczoraj urodził syn, to czy on się prosił na świat? No nie!
Czy zatem będziesz od niego wymagał, w miarę jak będzie dorastał, aby się podporządkował wielu regułom, prawom jakie panują w Twoim domu? Co zrobisz, gdy on nie będzie Cię wcale słuchał?
A może pozwolisz mu na totalną wolność i żadnych zasad nie będzie musiał przestrzegać?...

To, że my się na świat nie prosiliśmy, ale z woli Bożej tu jesteśmy, to nie zwalnia nas do posłuszeństwa prawom Gospodarza! Podobnie Twój synek nie będzie zwolniony od posłuszeństwa Tobie, choć się przecież na świat nie prosił, prawda?...

Robek napisał(a):
To albo mam wolną wole. albo jej nie mam.
Jak to jest! masz wolną wole, ale nie wolno ci tego, czy tamtego.

Masz wolną wolę. Ale, zastanów się, czy posiadanie jej gwarantuje Ci to, że możesz absolutnie wszystko?! Gdy np. zdecydujesz się latać machając rękami - masz taką wolną wolę, a czemu nie - to czy naprawdę będziesz latał??

Odnośnie wolności, wolnej woli warto mieć na uwadze te oto 2 wypowiedzi (znane są one Tobie?):
1Kor 10:23 ​Wszystko wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.
1Kor 6:12 ​Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić.

Rozważ to sobie, a tymczasem - dobrego dnia :-)

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Wt gru 25, 2018 9:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Prośba do moderatora (nie mogę się z Małgosią skontaktować, to piszę tu) - bardzo proszę w poście, jakim zacząłem ten temat, zamienić link do obrazka.

Aktualny link to: http://i.nfhost.me/images/2018/12/25/dyscyplina.png

(jeśli on nie zostanie zmieniony, to chyba niedługo grafika zniknie bo serwer, gdzie ona jest, ma takie zasady działania, że transfer darmowy szybko się wyczerpuje; dlatego szukałem innego miejsca - znalazłem, ale potrzebuję zamienić dawny link na ten nowy, podany wyżej).

Bardzo z góry dziękuję i przepraszam za kłopot.
Pozdrawiam osobę, która mi życzliwie to uczyni :-D
Po zamianie linka, proszę usunąć ten mój teraz pisany post (po co ma tu śmiecić).

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Wt gru 25, 2018 14:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5471
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Eden napisał(a):
Nooo... nie odebrałem tego tak, jak teraz piszesz! Bo napisałeś: "Z tego co się orientuje, to wszyscy są dziećmi Boga"



Widocznie źle się w tym orientuje :mrgreen:


Eden napisał(a):
Piszesz, że mój przykład z gospodarzem nie jest zbyt trafny... Być może, ale zadam Ci pytanie: Gdyby się Tobie (załóżmy) wczoraj urodził syn, to czy on się prosił na świat? No nie!
Czy zatem będziesz od niego wymagał, w miarę jak będzie dorastał, aby się podporządkował wielu regułom, prawom jakie panują w Twoim domu? Co zrobisz, gdy on nie będzie Cię wcale słuchał?
A może pozwolisz mu na totalną wolność i żadnych zasad nie będzie musiał przestrzegać?...




Przecież ma jeszcze matke, więc ewentualnie jego matka by musiała go opanować, a jeśli nie dałoby rady, to zwyczajnie bym ich unikał, niech sobie sami żyją po swojemu.


Eden napisał(a):
To, że my się na świat nie prosiliśmy, ale z woli Bożej tu jesteśmy, to nie zwalnia nas do posłuszeństwa prawom Gospodarza!



A czy o to, że z woli Bożej tutaj jesteś, można do Boga mieć pretensje?


Eden napisał(a):
Masz wolną wolę. Ale, zastanów się, czy posiadanie jej gwarantuje Ci to, że możesz absolutnie wszystko?! Gdy np. zdecydujesz się latać machając rękami - masz taką wolną wolę, a czemu nie - to czy naprawdę będziesz latał??




Wolna wola to możliwość dokonywania wyboru, więc tutaj nie ma czegoś takiego, że jak masz wolną wole to możesz absolutnie wszystko.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt gru 25, 2018 15:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Robek napisał(a):
Widocznie źle się w tym orientuje

Nie ma nieomylnych i wszystko wiedzących!
Ważne, żeby się chcieć uczyć...

Robek napisał(a):
Przecież ma jeszcze matke, więc ewentualnie jego matka by musiała go opanować, a jeśli nie dałoby rady, to zwyczajnie bym ich unikał, niech sobie sami żyją po swojemu.

Nie możesz unikać małoletniego dziecka!! Dorosłe dziecko to możesz unikać, ale nad małoletnimi masz obowiązek sprawować opiekę!
A moje pytanie dotyczyło tego, czy narzucisz mu w swoim domu jakieś zasady/reguły czy nie?...
A jeśli narzucisz, to czy można mieć pretensje do Boga, że jako nasz Ojciec-Stwórca też ma konkretne wobec nas wymagania?!

Robek napisał(a):
A czy o to, że z woli Bożej tutaj jesteś, można do Boga mieć pretensje?

W Twoim, moim (każdego, poza Adamem i Ewą w Raju) pojawieniu się na świecie mieli swój udział mężczyzna i kobieta (rodzice). Bóg zaplanował proces rozrodczy ludzi, i jak się o czasie korzystnym wszystko dzieje co jest potrzebne, to się poczyna dziecko...
Czyli jak już chcesz mieć do Boga pretensje, to miej je też do rodziców! (ale pamiętaj, że kiedyś Twoje dzieci mogą też mieć pretensje do Ciebie, więc uważaj z nimi...).

Robek napisał(a):
Wolna wola to możliwość dokonywania wyboru, więc tutaj nie ma czegoś takiego, że jak masz wolną wole to możesz absolutnie wszystko.

Racja! Dlatego nasza wolna wola działa w pewnych ramach, ograniczeniach - nie jest w 100% wolna i niezależna od czegokolwiek (stąd nie możemy latać jak ptaki, bo budowa ciała nas ogranicza).

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Wt gru 25, 2018 15:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5471
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Eden napisał(a):
Nie możesz unikać małoletniego dziecka!! Dorosłe dziecko to możesz unikać, ale nad małoletnimi masz obowiązek sprawować opiekę!



Jak ktoś nie daje rady, to zawsze może się z takiej opieki nad dzieckiem, zwyczajnie wycofać.


Eden napisał(a):
A moje pytanie dotyczyło tego, czy narzucisz mu w swoim domu jakieś zasady/reguły czy nie?...
A jeśli narzucisz, to czy można mieć pretensje do Boga, że jako nasz Ojciec-Stwórca też ma konkretne wobec nas wymagania?!




To nie jest ze sobą powiązane, bo rodzice mają wynikające z prawa, obowiązki względem swoich dzieci, i chcąc się dobrze nimi opiekować, to muszą wyznaczyć jakieś zasady/reguły. Bo jeśli by się źle opiekowali tymi dziećmi to poniosą negatywne konsekwencje, a więc to wszystko w sporej części jest robione z przymusu.

A Boga przecież nikt nie przymusza do wprowadzania zasad/reguł, bo niby w jaki sposób?


Eden napisał(a):
W Twoim, moim (każdego, poza Adamem i Ewą w Raju) pojawieniu się na świecie mieli swój udział mężczyzna i kobieta (rodzice). Bóg zaplanował proces rozrodczy ludzi, i jak się o czasie korzystnym wszystko dzieje co jest potrzebne, to się poczyna dziecko...
Czyli jak już chcesz mieć do Boga pretensje, to miej je też do rodziców! (ale pamiętaj, że kiedyś Twoje dzieci mogą też mieć pretensje do Ciebie, więc uważaj z nimi...).




Jeśli w kraju panuje duże bezrobocie, to chyba nie masz pretensji, do rodziców o to że żyjesz, tylko masz pretensje do premiera że nic z tym nie robi.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt gru 25, 2018 16:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Proponuję zmianę tematu, Robku :-)
Innych też zachęcam do wypowiedzi na poniższy nowy mój wpis z cyklu Słów Zmieniających Życie.
__________________________________

Obrazek

SŁOWA ZMIENIAJĄCE ŻYCIE – mądrość
:-)
W poprzednim rozważaniu był poruszony temat dyscypliny, którą można wyrażać słowami – a to łączy się z obecnym tekstem z Bożego Słowa, który dotyczy mądrości w używaniu języka.
Biblia na nie jednym miejscu poucza nas, że słowa, jakie wypowiadamy, z jakimi się do kogoś zwracamy, mogą być jak lekarstwo albo jak trucizna... mogą budować, ale też burzyć... - taka ich potężna siła!

Nawet w znanym przeboju Czesława Niemena znajdziemy zwrotkę:
"Dziwny ten świat,
świat ludzkich spraw,
czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest,
że ktoś słowem złym
zabija tak, jak nożem
".


Warto zajrzeć przy tej okazji do 3 rozdziału Listu Jakuba, gdzie apostoł sporo pisze o niszczycielskim działaniu ludzkiej mowy, przyrównując język w ustach między innymi do małego ognia, który zapala wielki las... Przestrzega też przed tym, abyśmy nie używali tych samych ust do błogosławienia i przeklinania!

Ale nie tylko to, co złe, można powiedzieć o naszej mowie, ponieważ słowami da się leczyć. Mędrzec Salomon w omawianym wersecie napisał: „język mędrców leczy” – i to jest ten rodzaj mądrości, o jaką winniśmy prosić Boga, bo sami z siebie to prędzej źle użyjemy mowy, niż dobrze, bo taka jest nasze zepsuta natura, wymagająca wciąż korekty. Jednak w bliskości z Bogiem nabieramy nowego stylu życia, a więc także miłej Jemu oraz ludziom mowy – chwała Mu za to!

:arrow: Pytania do dyskusji:
1. Mówi się, że raz wypowiedzianych słów już nie da się cofnąć, i to jest prawda, ale wobec tego co robić, gdy mimo wszystko coś takiego „palnęliśmy”, że chwilę potem chcemy się „zapaść pod ziemię”?

2. Jak rozumiesz przysłowie: „Mowa jest srebrem, a milczenie złotem”?

3. Czy jest w Dekalogu przykazanie nawiązujące do ludzkiej mowy? Jeśli jest (a może nie tylko jedno), to o czym to świadczy?


Zapraszam do wypowiedzi :-)

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


Wt gru 25, 2018 17:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 20, 2018 2:35
Posty: 22
Post Re: Słowa Zmieniające Życie
Drodzy Forumowicze :-) pozwolę sobie ku zbudowaniu (taki mam cel), a może też ku rozmowie (zachęcam do niej m.in. poprzez zadawanie konkretnych pytań), przedstawić kolejną odsłonę treści z cyklu Słowa Zmieniające Życie (oby nasze życie było istotnie zmienione i zmieniane mocą Bożego Słowa - tego zapisanego literami w Biblii, ale też Tego żywego Słowa, którym jest Jezus Chrystus).

https://nfhost.me/image/gX9L
Obrazek

SŁOWA ZMIENIAJĄCE ŻYCIE – ratunek
:-)
Między zagładą, a ocaleniem jest ogromna różnica! To, jak pokazują sytuacje znane z codzienności, często różnica między śmiercią a życiem... Ktoś w katastrofie uległ zagładzie, ale ktoś inny został z niej ocalony – tak bywa; a przy pisaniu tych słów przyszło mi na myśl, na wiele sposobów ukazywane, zatonięcie Titanica. Jedni doznali zagłady, inni ocalenia... Czy takie było ich przeznaczenie?
Może ktoś tak myśleć, że „w gwiazdach” nasz żywot zapisany a my go tylko „odtwarzamy”, ale ja aż tak deterministycznie nie myślę, bo gdyby tak było, to dlaczego Bóg miałby nas kiedyś sądzić z naszego życia, które wtedy nie było by tak naprawdę nasze, a było by tylko realizacją odgórnego planu?... Wtedy niech sądzony będzie ten, kto nam dał „scenariusz” życia, a nie my!
A skoro jednak Bóg nas osądzi z naszego życia, to znaczy, że nie jesteśmy marionetkami w rękach Stwórcy, ślepego losu, czy wędrujących po niebie gwiazd...

Nie wierząc, że jesteśmy tylko „odtwórcami” rozpisanych życiowych ról, mimo to wierzę, że jest pewne szczególne przeznaczenie. Jakie? Takie, które łączy się z osobą Jezusa Chrystusa.
To On został dosłownie przeznaczony od zarania ludzkich dziejów, aby być naszym Zbawicielem! To dzięki Niemu, każdy, kto wejdzie z Jezusem w żywą więź opartą na wierze i miłości, dostąpi ocalenia, doświadczy ratunku, unikając zagłady...
A jest to ratunek na miarę wieczności, do której wejdą ci, co za życia z Bogiem żyli w przyjaźni (choćby to trwało bardzo krótko, jak to było z nawróconym na Golgocie łotrem).
Chwała Bogu, że nie zostawił nas na pastwę zagłady będącej następstwem życia w buncie względem Niego, ale przez Swego Syna oferuje nam ocalenie, ratunek – i to jest ten rodzaj przeznaczenia, z którego chcę skorzystać!
A Ty?
"Przeznaczeniem naszym - z woli Boga - nie jest zagłada lecz ocalenie przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa". 1Tes 5:9 wsp

Pytania do dyskusji:
1. Dlaczego Bóg podjął się ratowania ludzi; co Go do tego skłoniło?

2. Jak skutecznie skorzystać z Bożej oferty ratunkowej – tego „koła ratunkowego”, tak nam potrzebnego (choć bywa, że ta potrzeba jest nieuświadomiona, zakryta natłokiem innych rzeczy)?

3. Spotkałem się osobami, które stanowczo oświadczają, że ich nie interesuje żadne tam niebo i wieczne życie w nim; wystarcza im to, co mają teraz.
Jak takich ludzi przekonać, że skazują się na utratę czegoś cennego? Jak im przedstawić ten temat, aby zmienili zdanie i zapragnęli porzucić drogę niewiary, albo powątpiewania, na której aktualnie się znajdują?

_________________
"Nasza ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może". Flp 3,20-21


So gru 29, 2018 9:07
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 11 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL