Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn cze 01, 2020 6:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 Mędrcy ze wschodu w ewangelii 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N lis 24, 2019 8:25
Posty: 51
Post Mędrcy ze wschodu w ewangelii
(Mt 2,1-12) napisał(a):
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.


Chodzi mi ten fragment po głowie już cały tydzień i zastanawiam się co o nim myślicie? Dla mnie to w zasadzie problem ewangelii oraz jej interpretacji, którą słyszę co roku - jest bardzo podobna mimo że słyszą to od różnych księży. To co mnie razi to że:
    "Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy" - no nie da się przyjść ze wschodu podążając za gwiazdą na wschodzie, chyba, że ktoś okrążył Ziemię.
    W interpretacji na ogół słyszę, że ci ludzie zobaczyli gwiazdę i poszli za nią. Tzn. że byli wykształceni i znali się na astronomii. Może słabo znam świat naukowy, ale nikt nigdy nie chodził za gwiazdami. Zawsze ludzie odnotowywali wydarzenie, ale nigdy nie robili kroku w kierunku gdzie gwiazda powstała.
    W zasadzie to słyszę wszystko o tych ludziach, że byli znaczni w swoich środowiskach, że musieliby i wszystko jest takie niby normalne. "O, zobaczyli gwiazdę i za nią poszli! No jasna sprawa!" Tylko ani nikt nie chodzi za gwiazdami! Ani pasterze też jej nie widzieli (przynajmniej potrzebowali anioła by pójść do Betlejem, ani jakoś Herod i okolica też się nie wybrała. Czy jakbyście zobaczyli gwiazdę na niebie, to poszlibyście szukać tego co ona wskazuje? I skąd byście wiedzieli Kogo ona wskazuje? Ja bym nie poszedł, ani nie wiedział i to mi właśnie daje do myślenia od tygodnia.
    Też ani nikt rozsądny i taktowny nie przyniesie takiemu dziecku i jej matce olejków, które służyły także do obrzędów pogrzebowych (namaszczanie ciała). Po prostu o ile ewangelia wydaje mi się po prostu słabo przetłumaczona w tym miejscu, to interpretacje, które słyszę i które słyszałem całe życia w ogóle mi się nie kleją.

Jakie macie przemyślenia odnośnie tego fragmentu?

_________________
Chcesz mi odpowiedzieć albo czegoś się ode mnie dowiedzieć, wymienić się poglądami czy raczej mnie koniecznie przekonać?


So sty 11, 2020 22:33
Zobacz profil

Dołączył(a): So paź 17, 2015 22:00
Posty: 78
Post Re: Mędrcy ze wschodu w ewangelii
prawdopodobnie chodzi o panującą w I w modę na pisanie tzw. "królewskich horoskopów" - zaszła jakaś koniunkcja planet w obszarze nieba odpowiadającym Judei - wg ówczesnych astrologów była to zapowiedź narodzenia nowego króla.

https://nauka.wiara.pl/doc/469015.Tajemnicza-gwiazda/2

Jeśli chodzi o mirrę, to była ona uważana za cenne lekarstwo, i jak podaje Wikipedia, "była obok złota i drogich kamieni jednym ze standardowych podarków, jakie składali sobie królowie".


N sty 12, 2020 10:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40588
Post Re: Mędrcy ze wschodu w ewangelii
Kadziło wytwarzane z żywic kadzidłowca zawierające seskwiterpeny przez wieki stosowane było i jest w medycynie. Laktony seskwiterpenowe bowiem działają przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, przeciwbólowo, przeciwgrzybicznie i bakteriostatycznie.


N sty 12, 2020 11:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Mędrcy ze wschodu w ewangelii
NIEDZWIEDZ napisał(a):
Chodzi mi ten fragment po głowie już cały tydzień i zastanawiam się co o nim myślicie? Dla mnie to w zasadzie problem ewangelii oraz jej interpretacji, którą słyszę co roku - jest bardzo podobna mimo że słyszą to od różnych księży. To co mnie razi to że:
[list]"Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy" - no nie da się przyjść ze wschodu podążając za gwiazdą na wschodzie, chyba, że ktoś okrążył Ziemię.


Greckie słowo "anatolE" oznacza tak Wschód (kierunek świata) jak i wschód (wschodzenie) Słońca lub innych ciał niebieskich. Być może tłumacz Tysiąclatki, kierując się tradycją od Biblii Wujka, zachowała takie tłumaczenie nie troszcząc się o astronomię. Sprawdziłem przy okazji inne polskie tłumaczenia, nie odbiegają. W niemieckiej Biblii Lutra przykładowo zastosowano tu odmienne tłumaczenia. Mędrcy są "aus dem Morgenland" / ze Wschodu, z Orientu. A gwiazda jest "aufgehend", czyli wschodząca (a nie "na Wschodzie). Podobnie katolickie oraz "ujednolicone" ekumeniczne tłumaczenie.

Cytuj:
W interpretacji na ogół słyszę, że ci ludzie zobaczyli gwiazdę i poszli za nią. Tzn. że byli wykształceni i znali się na astronomii. Może słabo znam świat naukowy, ale nikt nigdy nie chodził za gwiazdami. Zawsze ludzie odnotowywali wydarzenie, ale nigdy nie robili kroku w kierunku gdzie gwiazda powstała.


Sorry, ale trudno przypuszczać, że wspomniani ludzie byli "naukowcami". W oryginalnym tekście stoi jak wół "magoi", więc najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z astrologami. Swiętymi pogańskimi astrologami, żeby było jasne. Jeżeli ktoś widzi tutaj ironię do dzisiejszego stosunku Kościoła do wszelakich wróżb... to słusznie widzi.

Cytuj:
W zasadzie to słyszę wszystko o tych ludziach, że byli znaczni w swoich środowiskach, że musieliby i wszystko jest takie niby normalne. "O, zobaczyli gwiazdę i za nią poszli! No jasna sprawa!" Tylko ani nikt nie chodzi za gwiazdami! Ani pasterze też jej nie widzieli (przynajmniej potrzebowali anioła by pójść do Betlejem, ani jakoś Herod i okolica też się nie wybrała. Czy jakbyście zobaczyli gwiazdę na niebie, to poszlibyście szukać tego co ona wskazuje? I skąd byście wiedzieli Kogo ona wskazuje? Ja bym nie poszedł, ani nie wiedział i to mi właśnie daje do myślenia od tygodnia.


Tym bardziej mamy do czynienia z jakimś zjawiskiem astrologicznym, które jest znane tylko tym, którzy rozpoznają zodiaki, ascendenty i żywioły. Przecież Herod mógłby sam pójść za gwiazdą, gdyby to było takie proste.

Cytuj:
Też ani nikt rozsądny i taktowny nie przyniesie takiemu dziecku i jej matce olejków, które służyły także do obrzędów pogrzebowych (namaszczanie ciała). Po prostu o ile ewangelia wydaje mi się po prostu słabo przetłumaczona w tym miejscu, to interpretacje, które słyszę i które słyszałem całe życia w ogóle mi się nie kleją.


Słabo przetłumaczona albo słabo przekazana. Ale mirra służyła do wielu celów, także leczniczych, dlatego jedna z interpretacji tego daru jest właśnie "Jezus uzdrowiciel". Poza tym zauważ, że jesteśmy w innym czasie, w innych warunkach, tutaj składanie ofiar jest naturalne, zwłaszcza w środowiskach pogańskich. A kto bogatemu zabroni?

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn sty 13, 2020 10:56
Zobacz profil
Post Re: Mędrcy ze wschodu w ewangelii
Chrześcijanie dość wcześnie (świadczy o tym ikonografia katakumbowa) dostrzegali związek między Balaamem, a Mędrcami. Mędrcy mieli pójść za gwiazdą dlatego, że wierzyli w przepowiednię wygłoszoną przez Balaama „Ujrzę go, ale nie teraz: oglądam go, ale nie zbliska. Wznidzie gwiazda z Jakóba, i powstanie laska z Izraela”. Oczywiście sam ten fragment by nie wystarczył. Nie wiemy, dlaczego akurat to zjawisko uznano za spełnienie tej przepowiedni. Ta wiara wskazuje jednak, iż chrześcijanie wierzyli w istnienie proroctwa mesjańskiego także poza granicami Izraela.

Zresztą „problem mędrców” jest taki sam, jak „problem Balaama”. I tutaj i tutaj mamy pogańskich magów. I tutaj i tutaj owi magowie otrzymują bezpośrednie objawienie od Boga. I tutaj i tutaj prorokują o Mesjaszu.


Pn sty 13, 2020 11:09

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2520
Post Re: Mędrcy ze wschodu w ewangelii
...ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie... A jak myślisz , gdzie tą gwiazdę ujrzeli , jak już byli na zachodzie, czyli w Betlejem, czy może wcześniej, kiedy byli jeszcze na Wschodzie? Otóż dobrze powiedzieli tą gwiazdę zobaczyli na Wschodzie , w miejscu skąd przybyli. Gdyby przybyli z Polski to powiedzieli by że ujrzeli tą gwiazdę na północy. Ależ ta dzisiejsza młodzież ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.


Pn kwi 13, 2020 19:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 6 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL