Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 12, 2024 14:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?... 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 31, 2023 5:49
Posty: 2342
Post Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
Przebaczenie. Czego o nim nauczał Pan Jezus?
Oto jedna z Jego wypowiedzi, a pod nią pytania do dyskusji, może nauki lub porady, aby Słowo Boże było praktyczne...

Łk 17,3-4 BT5 (Biblia Tysiąclecia V [1999])
(3) Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli będzie żałował, przebacz mu.
(4) I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu.


Czytamy, aby winowajcę upomnieć i jeśli jest u niego żal, to należy mu przebaczyć - nawet 7 razy na dzień - gdy ktoś nas o przebaczenie prosi... Za każdym razem - mówi Jezus - przebacz! Ale też czytamy, że po stronie winowajcy ma być skrucha, żal...

I tu się rodzi (przynajmniej u mnie; choć nie mam problemu z przebaczaniem, ale poddaję to pod dyskusję - może się komuś to przyda) pytanie: A co zrobić... co myśleć i jak się zachować w sytuacji, gdy ktoś wcale nie przychodzi (nie dzwoni, nie pisze) do nas ze skruchą i nie prosi nas o przebaczenie (chociażby jeden raz), mimo że go upominaliśmy (nawet nie raz)?...

A co zrobić, gdy ktoś zawinił wobec nas, ale nie mamy jak go upomnieć, bo brak kontaktu z winowajcą?...
Dwie sytuacje (jedna: jest kontakt z winowajcą; druga: nie ma kontaktu), ale to samo pytanie (bo w obu przypadkach to samo zachowanie - brak prośby o przebaczenie): Przebaczyć, czy nie przebaczyć?... :roll:

Może jeszcze trzeci wątek: Czy musimy kogoś upominać (to jest możliwe, bo istnieje opcja kontaktu), kto czymś zawinił wobec nas? A jeśli się boimy (albo wstydzimy) tego kogoś i obawiamy się, że może to być źle przez niego odebrane... Co wtedy zrobić, gdy my nie napominamy winowajcę, a on wcale nas nie przeprasza... - czy przebaczyć mu, czy nie?

_________________
"Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" (Rz 12,21).
Gdy ROZUMIESZ, że DOBRO jest CENNIEJSZE od zła — to WYBIERAJĄC DOBRO, zwyciężasz zło…
+++
"Tak, wkrótce przyjdę. Amen, przyjdź, Panie Jezu!" (Ap 22,20).


Wt lut 14, 2023 11:08
Zobacz profil
Post Re: Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
Moim zdanem przebaczenie oznacza odpuszczenie urazy.
Nie oznacza odpuszczenia winy badz jej konsekwencji.
Jesli ktos zabil ci dziecko po pijanemu i okaleczyl zone, to mozesz mu przebaczyc, zeby nie ciagnac dla siebie tego ciezaru rozpamietywania reszte zycia. Ale ta osoba powinna poniesc skutki swojego czynu z zaplata odszkodowania (np na rehabilitacje twojej zony).
Gdyby odpuszczac wszystkie zle czyny bez kary, to kto bylby winny kolejnej ofiary pijanego kierowcy i co powiedzialbys rodzinie tej ofiary? Przebaczcie mu, niech zabija dalej?

Jezeli ktos nie odda ci dlugu uwazasz, ze przebaczenie (jesli ciebie na nie finansowo stac) oznacza "prawo" dluznika do kolejnej pozyczki od ciebie?


Wt lut 14, 2023 12:09
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 31, 2023 5:49
Posty: 2342
Post Re: Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
Znów jestem zaskoczony, że taki temat (podobnie jak ten dotycząca zbawienia: https://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=1&t=43347 ) nie cieszy się większym zainteresowaniem (a wszak to przecież taka życiowa kwestia).
No, ale obojętnie jak jest, to jako założyciel wątku odniosę się do widocznego komentarza.
Kael napisał(a):
Moim zdanem przebaczenie oznacza odpuszczenie urazy.
Nie oznacza odpuszczenia winy badz jej konsekwencji.
Zgoda! :-) Tak też myślę: przebaczając, nie chowamy w sercu (w sobie) urazy, gniewu do osoby, która nam zawiniła. Nie obmyślamy planu zemsty... nie rozmyślamy wciąż nad bolesnością tego zła, jakiego zaznaliśmy (rozdrapywanie ran; znałem osobę, która nieustanie takie rany wspominała i nie mogła przestać...).
Zgoda druga - przebaczenie nie równa się z automatu usunięciu z winowajcy wszelkiej winy i możliwych konsekwencji za zły czyn. Sam to dobrze ująłeś:
Kael napisał(a):
Jesli ktos zabil ci dziecko po pijanemu i okaleczyl zone, to mozesz mu przebaczyc, zeby nie ciagnac dla siebie tego ciezaru rozpamietywania reszte zycia. Ale ta osoba powinna poniesc skutki swojego czynu z zaplata odszkodowania (np na rehabilitacje twojej zony).


Kael napisał(a):
Gdyby odpuszczac wszystkie zle czyny bez kary, to kto bylby winny kolejnej ofiary pijanego kierowcy i co powiedzialbys rodzinie tej ofiary? Przebaczcie mu, niech zabija dalej?
Jasne, że taki przypadek słusznie podlega pod paragrafy sądowe i kara się należy, choć winny może mieć tę świadomość, że ofiara (jeśli przeżyła), lub rodzina ofiary mu przebaczyła... (pobyt w więzieniu będzie wtedy "lżejszy" z uwagi na otrzymane przebaczenie, ale konsekwencje złego czynu będą się latami ciągnąć).

Kael napisał(a):
Jezeli ktos nie odda ci dlugu uwazasz, ze przebaczenie (jesli ciebie na nie finansowo stac) oznacza "prawo" dluznika do kolejnej pozyczki od ciebie?
Przebaczenie nie oznacza, że trzeba/można komuś znów zaufać!! Wręcz czasem trzeba unikać tej osoby, ale przebaczyć można... (nikt normalny nie da znów pedofilowi dziecka pod opiekę, gdy już raz się okazało, że ktoś taki ma te złe skłonności; przykłady można mnożyć, a zasada ta sama: nie ma obowiązku po udzieleniu przebaczenia dalej z daną osobą utrzymywać bliskich relacji; nie ma obowiązku dalej ufać... Zależnie od stopnia winy jest z czasem możliwe odnowienie relacji i zaufania, ale nie należy oczekiwać, że ktoś, kto przebaczył ma tak właśnie zrobić i to zaraz...).
----

Zacytuję coś, co w tym wątku może się przydać (już nie pamiętam źródła cytatu, to był chyba jakiś komentarz biblijny):
➤ (1) Przebaczenie nie usprawiedliwia tego, co ci się przydarzyło, ale oznacza, że podjąłeś decyzję, by zranienie nie kontrolowało twego życia.
➤ (2) Przebaczenie ma znaczenie, nawet jeśli sprawca odmawia przyznania się do winy.
➤ (3) Twoja gotowość do przebaczenia może skłonić drugą osobę do szukania przebaczenia.
➤ (4) Przebaczenie staje się łatwiejsze, gdy przyznasz, że wszyscy go potrzebujemy.


Niech te rady pomogą nam żyć w wolności od trucizny nieprzebaczenia, bo brak przebaczenia może nas zatruwać - obciążając psychicznie! Przebaczenie działa na naszą korzyść, bo pozwalamy bólowi i zranieniu odejść i możemy ruszyć naprzód. Świadomość Bożego przebaczenia i łaski pomaga okazywać to samo innym:
Ef 4,32 BT5 (Biblia Tysiąclecia V [1999])
(32) Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie.

Kol 3,12-13 BT5 (Biblia Tysiąclecia V [1999])
(12) Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość,
(13) znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby ktoś miał coś do zarzucenia drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy.


Zachęcam do dalszych wypowiedzi Drogich Forumowiczów; w moim pierwszym wpisie różne kwestie poruszyłem; teraz tylko się odniosłem do wypowiedzi Kaela.

_________________
"Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" (Rz 12,21).
Gdy ROZUMIESZ, że DOBRO jest CENNIEJSZE od zła — to WYBIERAJĄC DOBRO, zwyciężasz zło…
+++
"Tak, wkrótce przyjdę. Amen, przyjdź, Panie Jezu!" (Ap 22,20).


Śr lut 15, 2023 8:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 1042
Post Re: Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
Jaki problem przebaczyć komuś, kto żałuje? Nawet samo słowo "skrucha" dobitnie ilustruje "skruszenie" zatwardziałości jego serca. Zatwardziałość w gniewie, urazie, dominowaniu to jest ten pancerz nie do pokonania, jak się wydaje, dla bliźniego. Gdy pancerz zdjęty, dostęp do jego serca jest uwolniony, jedność może być łatwo przywrócona.

Problem pojawia się, gdy skruchy brak, gdy ktoś pozostaje w tej skorupie, broniąc nam dostępu do siebie, unikając wyciągniętej ręki (obojętne, czy w postaci dobrego słowa, gestu, uśmiechu, przytulenia). Ale i wówczas nie jesteśmy związani jego brakiem przebaczenia. Komuś mogłoby się wydawać, że nie przebaczając bratu, obciąża go współ - winą, na skutek której on także będzie tkwił w bagnie gniewu i urazy i nie będzie mógł nawet do komunii przystąpić, w obliczu braku pojednania.
Wtedy nasze przebaczenie musi wyrazić się poprzez gorliwą modlitwę za tego człowieka.

Pamiętam słowa pewnego księdza rekolekcjonisty, który jako zwierzchnik musiał raz zwolnić ze stanowiska swojego kolegę kapłana. Długo mierzył się potem z jego zapamiętałością i chowaniem urazy. Księża ci musieli spotykać się co jakiś czas i ten rekolekcjonista zawsze przed takim spotkaniem jeszcze bardziej się modlił za swojego kolegę. No i nadszedł dzień, że urażony kapłan przejrzał na oczy, wybiegł na spotkanie pierwszy, z wyciągniętą ręką: " Słuchaj Andrzej (imię zmienione), dziękuję ci, że mnie wtedy zwolniłeś. Dziś widzę, że było mi to bardzo potrzebne."

Pewnie nie zawsze będzie taki happy end, ale przebaczyć trzeba.

_________________
Tylko Bogu chwała


Pt cze 14, 2024 7:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2867
Post Re: Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
W kwestii przebaczania warto spytać Mateusza, który opisał pewną rozmowę Piotra z Jezusem. Na temat przebaczana. Mt 18.21-22 Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Jezus nie podaje tu żadnych warunków wstępnych. Mateusz ujmuje kwestię w sposób osobisty, z punktu widzenia pokrzywdzonego, który kieruje się miłością bliźniego. W przeciwieństwie do Łukasza (Łk 17,3-4), który ujął temat od strony wychowawczej.
Są to dwa podejścia. I nie są one sprzeczne. Warto skojarzyć je z wcześniejszym słowami Mateusza, tj. Mt 18.15-16.
Mamy trzy strony medalu odnoszące się do winowajcy, poszkodowanego i społeczności.
Co powinno najbardziej interesować katolika? Ano jego własna postawa. A postępowanie czyjeś tylko w tym zakresie, jak wpływa na innych i czy nie jest destrukcyjne.
Zatem, co katolik powinien? Dla katolika przebaczanie jest aktem jednostronnym. Wynikającym z jego woli, a skojarzonym w przykazaniami miłości i Modlitwą Pańską, w której znajdują się następujące słowa: Mt 6.12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili. A są to słowa kluczowe. I bezwarunkowe.
Chcesz, aby Bóg ci przebaczył? To przebaczaj innym. Niezależnie od tego, czy okazują skruchę, czy żałują, ani czy przepraszają. Bo wybaczać masz z miłości. Jeśli kochasz bliźniego, to mu przebaczasz. Nigdy nie zmuszasz do kajania się. Ani nie czekasz na to. Ale swoją postawą miłości i przebaczenia dajesz przykład. Uczysz postawy. Bo krzywdziciel obserwując może zauważyć i zreflektować się. Nie dla twojej satysfakcji, ale dla własnego zbawienia.


Pt cze 14, 2024 7:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1818
Post Re: Była wina. Nie ma żalu. Czy przebaczyć?...
białogłowa napisał(a):
Jaki problem przebaczyć komuś[...]
Jak możesz przebaczać innym? Gdybyś ich nie potępiała, nie musiałbyś im przebaczać.
Jeśli chcesz by Bóg ci przebaczył, musisz zgrzeszyć, nic więcej.


Pt cze 14, 2024 7:58
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 6 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL