Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 11:02



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
 Dylemat kobiety w ciąży 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lis 26, 2019 12:44
Posty: 1
Post Dylemat kobiety w ciąży
Dzień dobry.
Piszę jako kobieta w drugim miesiącu ciąży. Na początek opowiem swoją sytuację. Jakiś czas temu związałam się ze starszym o 21 mężczyzną żonatym z dwójką dorosłych już dzieci. On odszedł od żony i rodziny i mieszka ze swoimi starszymi rodzicami, ale nie wziął rozwodu ponieważ nie uznaje rozwodów. Uważa, że przysięga przed Panem Bogiem jest nierozerwalna.
Zaszłam w ciążę. Jestem w drugim miesiącu. Nie planowaliśmy tego, ale narodzi się nowy bezbronny wspaniały człowiek.
Jako kobieta i matka dziecka, które noszę pod sercem okropnie się boję, że zostanę sama. Z całych sił pragnę, żeby Ojciec mojego dziecka był z NAMI. Pragnę, żeby to małe niewinne dzieciątko miało Ojca przy sobie i wychowywało się w pełnej rodzinie, z Mamą i Tatą, którzy będą je kochać, troszczyć się i wychowywać każdego dnia WSPÓLNIE.
Jak według Kościoła i nauki Kościelnej powinien zachować się Ojciec mojego dziecka?
Czy według Kościoła i nauki Kościelnej powinien wrócić do swojej żony, której przysięgał przed Panem Bogiem a mnie i nasze dziecko zostawić i być weekendowym odwiedzającym tatą na odległość? Jak powinien się zachować?
Wczoraj mi powiedział, że musi sobie ułożyć życie. Kiedy zapytałam co przez to rozumie to odpowiedział, że chodzi o Pana Boga.
Bardzo proszę o duchową poradę, odpowiedź bo jestem załamana. Tyle stresu a noszę pod sercem dzieciątko.


Wt lis 26, 2019 12:50
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7595
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
No cóż. Według zasady nierozerwalności małżeństwa rozumianej tak jak w KRK – ojciec powinien wrócić do żony. Albo żyć samotnie, jeśli nie ma takiej możliwości. Kropka. Trochę jednak obłudną postawą jest, że związek z inną kobietą nie jest jego zdaniem złamaniem przysięgi, a rozwód – już by był.
Z drugiej strony – ostatnio biskup Rzymu próbuje dać ludziom, którzy są w Twojej sytuacji jakąś „furtkę”, aby mogli wychowywać swoje dzieci. Budzi to jednak straszne kontrowersje.
Jakby nie patrzeć – sytuacja, w której matka musi sama wychowywać dziecko zdarzają się z najróżniejszych przyczyn.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt lis 26, 2019 13:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3224
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
malgosia_w_ciazy napisał(a):
nie wziął rozwodu ponieważ nie uznaje rozwodów. Uważa, że przysięga przed Panem Bogiem jest nierozerwalna.


Tu rodzi się pierwsze pytanie, czy rozwód cywilny jest złamaniem tejże przysięgi czy nie.

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Jak według Kościoła i nauki Kościelnej powinien zachować się Ojciec mojego dziecka?
Czy według Kościoła i nauki Kościelnej powinien wrócić do swojej żony, której przysięgał przed Panem Bogiem a mnie i nasze dziecko zostawić i być weekendowym odwiedzającym tatą na odległość? Jak powinien się zachować?


Według Kościoła żona (ta od przysięgi kościelnej) ma stać na pierwszym miejscu. Jednakże nie wiem, jak rozwiązanie opisywane wyżej ma być wypełnieniem tego postulatu. Zresztą, tak na logikę, dotychczas nie mieszkał z nią razem to dlaczego niby teraz miałby? Co się zmieniło w jego życiu, poza tym, że związek z Tobą zaczął się wiązać z odpowiedzialnością za nowe życie? Istnieje jakaś racjonalna lub religijna przyczyna, dla której nagle miałby zacząć bardziej dbać o wypełnianie tej powinności, niż dwa miesiące temu?

Oboje wiemy, że tak nie jest.

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Wczoraj mi powiedział, że musi sobie ułożyć życie. Kiedy zapytałam co przez to rozumie to odpowiedział, że chodzi o Pana Boga.


Tu rodzi się drugie pytanie, co pod tym może się kryć. Są dwa wyjścia:

- albo chce w jakiś sposób wrócić do ślubnej żony.
- albo chce w jakiś sposób rozwiązać tamtą przysięgę.

Ta druga opcja to standardowo wniosek o tzw. stwierdzenie nieważności. No i, o ile tego jeszcze nie zrobił (patrz wyżej, pierwsze pytanie), rozwód cywilny. Powiedzmy, że dla Ciebie to drugie chwilowo nawet ważniejsze by było, bo przynajmniej umożliwia ślub cywilny i całe to zabezpieczenie prawne, dla Ciebie i dziecka.

Ale co tu będę Ciebie czarował, sama tego się obawiasz, pierwsza opcja też jest możliwa. Oraz opcja trzecia, że ani Ciebie ani żony nie wybierze.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt lis 26, 2019 14:58
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1368
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
malgosia_w_ciazy napisał(a):
Z całych sił pragnę, żeby Ojciec mojego dziecka był z NAMI.

A jakie są jego pragnienia? Czy rozmawialiście wcześniej o przyszłości Waszego związku, o tym jakie macie oczekiwania, czy też uczucie wybuchło z wielką siłą i zabrakło czasu na poznawanie się?

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Czy według Kościoła i nauki Kościelnej powinien wrócić do swojej żony, której przysięgał przed Panem Bogiem a mnie i nasze dziecko zostawić i być weekendowym odwiedzającym tatą na odległość? Jak powinien się zachować?

Według nauki KK wybór małżonka powinien być odpowiedzialny, gdyż stanowi zobowiązanie na całe życie z całym bagażem trudności i przeszkód, które są konsekwencją złożenia przysięgi małżeńskiej, gdzie padają słowa "... oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci."
Twój partner złamał już dawno przysięgę małżeńską, więc pouczenia jak powinien się zachować w tej sytuacji, tracą rację bytu. Znaczenie ma to, kim jest człowiek, z którym postanowiłaś się związać, bo od tego zależy jakie są jego wartości i jak się zachowa. Nie czarujmy się, że powody religijne mają znaczenie, w końcu gdy pojawiła się młodsza kobieta, takich rozterek zapewne nie było, tylko zbiegiem okoliczności gdy skutkiem współżycia zostaniecie rodzicami, nagle chłop ma poważne wątpliwości. Jeżeli jest człowiekiem odpowiedzialnym poniesie konsekwencje i zadba o Was, ale z tego co piszesz, nie masz do niego zaufania i boisz się, że Cię zostawi. No cóż, tu pozostaje szczera rozmowa i poukładanie pewnych spraw, których nie zdążyliście uporządkować. Tak jak pisał @bert04 są trzy wyjścia w tej sytuacji i od jego dojrzałości życiowej będzie zależało, jakie rozwiązanie wybierze.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Wt lis 26, 2019 16:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13197
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Ojciec twojego dziecka złamał przysięgę małżeńską, teraz wyraźnie unika odpowiedzialności za kolejne dziecko, zasłaniając się religijnością, a ty chcesz, żeby ktoś taki wychowywał twoje dziecko? Przecież już teraz nie możesz na niego liczyć.
Marzenia, marzeniami, ale nikogo nie zmienisz. No i seks bez zabezpieczeń (a czasem i zabezpieczeniami) kończy się ciążą. Przynajmniej on powinien to wiedzieć. Kolejny dowód na jego brak odpowiedzialności.

Niestety, wygląda na to, że będziesz musiała zadbać o alimenty, co może być trudne. Nie zdziwiłabym się, gdybyś musiała jeszcze walczyć o przyznanie się do ojcostwa.


Wt lis 26, 2019 16:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3224
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Kael napisał(a):
Ojciec twojego dziecka złamał przysięgę małżeńską, teraz wyraźnie unika odpowiedzialności za kolejne dziecko, zasłaniając się religijnością, a ty chcesz, żeby ktoś taki wychowywał twoje dziecko? Przecież już teraz nie możesz na niego liczyć.


Mimo mojego wrodzonego sceptycyzmu, nie spisywałbym go jeszcze na straty. Czasem facet potrzebuje trochę czasu, żeby podjąć słuszną decyzję.

Kael napisał(a):
Marzenia, marzeniami, ale nikogo nie zmienisz


... za jednym wyjątkiem, siebie samego. Jeżeli facet chce się zmienić to może się zmienić. Jeżeli nie chce, to nic go nie zmusi, ani po dobroci ani po przymusie.

Kael napisał(a):
No i seks bez zabezpieczeń (a czasem i zabezpieczeniami) kończy się ciążą. Przynajmniej on powinien to wiedzieć.


Niech zgadnę, jego stosunek do "zabezpieczeń" jest taki sam, jak do rozwodów, nie uznaje?

Kael napisał(a):
Kolejny dowód na jego brak odpowiedzialności.


No cóż, ja myślałem, że mieszkanie u rodziców 40+ letniego chłopa to większa poszlaka. O ile nie jest tam, żeby się nimi opiekować (a nie odwrotnie). Ale może to znowu mój wrodzony sceptycyzm się włącza.

Kael napisał(a):
Niestety, wygląda na to, że będziesz musiała zadbać o alimenty, co może być trudne. Nie zdziwiłabym się, gdybyś musiała jeszcze walczyć o przyznanie się do ojcostwa.


Ta "opcja atomowa" zawsze jest możliwa, ale ja, na przekór faktom, chcę wybadać w tym wszystkim jakieś mniej negatywne opcje.

Jeżeli, przykładowo, facet coś tam wspomina o "ułożeniu sobie życia z Panem Bogiem", to może należy z nim pogadać, jakim ojcem był św. Józef dla Jezusa i czy to on ma być wzorem na przyszłość. Jestem ciekaw, jak by zareagował na ten tok myślenia. Jest czas świąt, okazji do tego typu rozmów może być wiele, a wybadać warto.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt lis 26, 2019 16:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13197
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Podziwiam twoja wiare w ludzi, bert04.
Dla mnie samotny mezczyzna przygruchal sobie mloda pania, skorzystal z urokow zycia bez zobowiazan , bo sam sobie wmowil, ze jest juz przeciez zwiazany nierozerwalnym wezlem, wiec reszta ... to nie grzech i dopoki z zona rozwodu nie wezmie, to wszystko jest ok, a teraz znowu macha poboznoscia, ze on to teraz i na pewno... z Panem Bogiem sie dogada. Po swojemiu i na swoich warunkach, oczywiscie.
Niewaznosci malzenstwa nikt mu nie stwierdzi, z doroslymi dziecmi na karku!
A rodzicom moze i pomaga, ale przeciez gdzies musial zamieszkac, kiedy zone zostawil, albo... ona go wyrzucila, bo jakim byl mezem nikt nie wie.


Wt lis 26, 2019 17:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 415
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
malgosia_w_ciazy napisał(a):
Dzień dobry.
Piszę jako kobieta w drugim miesiącu ciąży. Na początek opowiem swoją sytuację. Jakiś czas temu związałam się ze starszym o 21 mężczyzną żonatym z dwójką dorosłych już dzieci. On odszedł od żony i rodziny i mieszka ze swoimi starszymi rodzicami, ale nie wziął rozwodu ponieważ nie uznaje rozwodów. Uważa, że przysięga przed Panem Bogiem jest nierozerwalna.

Zastanawia mnie, co popycha kobiety w takie zwodnicze związki damsko-męskie z żonatymi facetami.
Chyba tylko bark elementarnego szacunku, do siebie i drugiego człowieka i jakaś desperacja.
Jesteś kobietą, powiedz mi proszę, jak byś się czuła na miejscu jego żony, dzieci?

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Wczoraj mi powiedział, że musi sobie ułożyć życie. Kiedy zapytałam co przez to rozumie to odpowiedział, że chodzi o Pana Boga.

Dałaś mu konkretny termin na przemyślenia i odpowiedź, czy będziesz czekała wieki?

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Czy według Kościoła i nauki Kościelnej powinien wrócić do swojej żony, której przysięgał przed Panem Bogiem a mnie i nasze dziecko zostawić i być weekendowym odwiedzającym tatą na odległość? Jak powinien się zachować?

A jak Ty się powinnaś zachować wiedząc że wchodzisz w związek z żonatym facetem?

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Bardzo proszę o duchową poradę, odpowiedź bo jestem załamana. Tyle stresu a noszę pod sercem dzieciątko.

Dlaczego ojca swojego dziecka nie poprosisz o wsparcie?

Szkoda mi Cię, ale sama podjęłaś pewne decyzje i sama poniesiesz ich konsekwencje. Najprawdopodobniej zostaniesz kolejną porzuconą przez niego kobietą. Bo co jest wart facet, który mówi co innego sakramentalnej żonie, a później kochance, a co innego robi. Nic. W perspektywie czasu podziękujesz że Cię zostawił i poszedł w cholerę do innej. Będziesz miała dziecko i odrobinę spokoju - a to najważniejsze w życiu. Bynajmniej z perspektywy czasu.


Wt lis 26, 2019 19:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1020
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Kael napisał(a):
Dla mnie samotny mezczyzna przygruchal sobie mloda pania, skorzystal z urokow zycia bez zobowiazan.....
Do jakiegokolwiek związku, "korzystania z uroków życia" trzeba woli obojga..
Kael napisał(a):
Niewaznosci malzenstwa nikt mu nie stwierdzi, z doroslymi dziecmi na karku!
Nie takie cuda widzialem. Niczego nie przesadzaj.
Kael napisał(a):
A rodzicom moze i pomaga, ale przeciez gdzies musial zamieszkac, kiedy zone zostawil, albo... ona go wyrzucila, bo jakim byl mezem nikt nie wie.
"Zostawił", "wyrzuciła" .... te określenia niosą pewna ocenę. Wiemy tylko tyle, ze się rozstali.

malgosia_w_ciazy napisał(a):
Bardzo proszę o duchową poradę, odpowiedź bo jestem załamana. Tyle stresu a noszę pod sercem dzieciątko.

Przede wszystkim musicie ze sobą szczerze porozmawiać o przyszłości. Nikt tego za was nie zrobi.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Wt lis 26, 2019 21:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3224
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Believing napisał(a):
Zastanawia mnie, co popycha kobiety w takie zwodnicze związki damsko-męskie z żonatymi facetami.
Chyba tylko bark elementarnego szacunku, do siebie i drugiego człowieka i jakaś desperacja.
Jesteś kobietą, powiedz mi proszę, jak byś się czuła na miejscu jego żony, dzieci?


Chciałem tylko zauważyć, że facet nominalnie żyje sam, to znaczy "kątem" u rodziców. Więc jeżeli nie nosi obrączki, nie pokazuje zdjęcia rodzinnego czy coś w tym stylu to na początku znajomości trudno poznać, w co się wdaje. A z opisu nie wiemy, kiedy kwestia małżeństwa została ujawniona, mogła być wiadoma od początku, ale równie dobrze mogło to być ujawnione w chwili pokazania testu ciążowego.

Dodatkowo, tak na marginesie, te "dzieci" są już dorosłe, więc sytuacja odbiega nieco od stereotypowej kochanki żonatego dzieciatego faceta w okresie kryzysu wieku średniego.

Believing napisał(a):
Szkoda mi Cię, ale sama podjęłaś pewne decyzje i sama poniesiesz ich konsekwencje. Najprawdopodobniej zostaniesz kolejną porzuconą przez niego kobietą. Bo co jest wart facet, który mówi co innego sakramentalnej żonie, a później kochance, a co innego robi. Nic. W perspektywie czasu podziękujesz że Cię zostawił i poszedł w cholerę do innej. Będziesz miała dziecko i odrobinę spokoju - a to najważniejsze w życiu. Bynajmniej z perspektywy czasu.


W sumie sporo racji w tym jest. O ile sprawy ułożą się, i uznanie ojcostwa, alimentów, a w średniej perspektywie 500+ jakoś przejdzie, to potem już z górki. A w dzisiejszych czasach w normalnych okolicach bycie samotną matką już nie jest powodem do ostracyzmu społecznego.



Ja jednak - na przekór faktom - nadal wierzę, że opcja wspólnego wychowania dziecka jest możliwa. A przynajmniej - nie ułatwiałbym facetowi zrzucenia odpowiedzialności. Na pewno nie zaszkodzi mu przypomnienie o św. Rodzinie przy każdej okazji. Albo da mu to do przemyślenia i zostanie, albo jak odejdzie, to przynajmniej będzie go sumienie gryzło.

@malgosia_w_ciazy

Generalnie tenor wszystkich rad jest taki: niezależnie od tego, jaką drogę obierzesz, najważniejsze jest dziecko i jego dobro. A nie komfort Twój lub komfort ojca tego dziecka. Jeżeli do tego musisz przestać być miła i zacząć walczyć o jego (dziecka) dobro, no to musisz.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr lis 27, 2019 8:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4009
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Moim zdaniem cokolwiek on wybierze, zgodnie z najważniejszym przekazaniem powinien kierować się dobrem Waszego dziecka i wymigiwanie się przez zasłanianie Bogiem w systuacji w której już dawno faktycznie odszedł od żony nie jest zgodne z duchem wiary chrześcijańskiej. Nawet jeśli wróciłby do żony odmawianie wsparcia i to nie tylko finansowego, ale i emocjonalnego Tobie i dziecku moim zdaniem byłoby grzechem, choćby zaniedbania.

Tak samo uważam, że ksiądz jeśli już złamał przyrzeczenia i w grę wchodzi dziecko powinien stanąć na wysokości zadania i zaopiekować się najlepiej jak potrafi dzieckiem oraz jego matką.

W sytuacji którą opisujesz nie ma przeszkód do sprawowania bezpośredniej opieki nad dzieckiem, przecież i tak nie mieszka z żoną a dzieci są dorosłe.
Inna sprawa gdyby miał małe dzieci, wówczas aby ich nie ranić jeszcze bardziej opcja weekendowego ojca byłaby wystarczająca.

Tak czy inaczej- 3mam kciuki za Waszą spokojną, owocną i pozytywną rozmowę oraz decyzje mające na uwadze dobro dziecka, gdzie warto pamiętać, że decyzje krzywdzące rodziców, olewające potrzeby emocjonalne i inne, prędzej czy później odbiją się na dobru dziecka.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr lis 27, 2019 11:19
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Na ostatnim synodzie ds. rodziny stwierdzono, że istnieją sytuacje, które nie mają idealnego rozwiązania. I to jest właśnie taka sytuacja.

Każda decyzja ma jakieś wady, ale trzeba podjąć najlepszą z możliwych. Trzeba jak najbardziej uniknąć zła. W tym wypadku oczywistym jest, że największym złem byłoby opuszczenie dziecka i nie zapewnieniu mu miłości ojcowskiej pomimo, że ma się taką możliwość. Dzieci dorosłe nie potrzebują ojca w domu, w którym już nie mieszkają tak jak potrzebuje go małe dziecko.

W chrześcijaństwie zawsze najgorszą możliwą rzeczą jest uczynienie zła. Zrobienie czegokolwiek, o czym wiemy, że jest złem - a w tym mieści się wyrządzenie komuś krzywdy - jest sprzeciwieniem się Bogu w najbardziej podstawowym i pierwotnym sensie. Za każdym razem jest to dokładnie to samo, co zjedzenie jabłka w Raju.

Dlatego Bóg nie życzy sobie, aby ktoś, w imię źle rozumianej jedności z Nim, uczynił jakikolwiek zły czyn. Aby świadomie wyrządził jakąkolwiek krzywdę drugiej osobie.

---

Natomiast rozmówców proszę o odpowiednie wyczucie i więcej delikatności, aby niepotrzebnie nie dokładać stresów kobiecie w ciąży. Szczególnie mam teraz na myśli użytkownika Believing. Gdy ktoś w bardzo poważnej i trudnej sytuacji życiowej przychodzi na forum z prośbą o poradę i wsparcie, to niekoniecznie potrzebuje reprymendy i uwag w stylu "trzeba było pomyśleć o czymś wcześniej". Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył. A teraz to można się tylko zastanawiać, czy ma się coś pomocnego konstruktywnego do powiedzenia.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz lis 28, 2019 10:43
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Jeszcze raz proszę o pisanie z odpowiednim wyczuciem. W innym przypadku będę usuwał posty i przyznawał ostrzeżenia.

Tym razem przeniosłem dyskusję, która jest nie na temat do innego wątku. I przypominam, że temat został określony przez autorkę w pierwszym poście i oczywistym jest, że chciałaby sensownej porady.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So lis 30, 2019 21:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 13 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL