Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 25, 2020 15:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić?? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt wrz 11, 2009 16:56
Posty: 3
Post 
a jest taka możliwość mówić bez mikrofonu, bo jak ktoś się stresuje to nie wydusi słowa:/


So wrz 12, 2009 15:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post 
No oczywiście, że można. Byleby słyszał kapłan i świadkowie. Reszta nie musi ;)

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


So wrz 12, 2009 20:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt wrz 11, 2009 16:56
Posty: 3
Post 
no tylko nie wiem czy tak to wypada:/Denerwuje się tym wszystkim.......


Pn wrz 14, 2009 8:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post 
Niejednokrotnie widziałem takie sytuacje, więc bez nerwów. Po prostu na czas zawierania sakramentu małżeństwa kapłan podchodzi do was przed ołtarz bez mikrofonu. Nie ma się co stresować. Spokojnie :)

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


Pn wrz 14, 2009 9:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn mar 22, 2010 20:34
Posty: 5
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Witam,

Ponieważ ktoś odkopał ten temat, chciałbym się dowiedzieć, czy coś się zmieniło od 2007 roku w kwestii, zmiany przysięgi ?
Nie znam jej dobrze, ale przeraża mnie m.in. obiecywanie przed Bogiem, że będziemy ze sobą aż do śmierci. Wywołuje to we mnie wielka presję, ponieważ nie wiem co będzie w przyszłości. Zwłaszcza, że dzisiejsze czasy nie są łatwe, a rozwody, to codzienność.


Pn mar 22, 2010 20:43
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Nic nie można zmienić.
A nierozerwalność związku małżeńskiego należy do istoty małżeństwa, dlatego jeśli masz myśl w stylu: 'dziś Ci ślubuję, ale jak będzie coś nie tak, to zakładam ewentualność odejścia' to nie ma sensu zawieranie małżeństwa, bo będzie ono nieważne. Dlatego najpierw musisz mieć całkowitą pewność, że chcesz z daną osobą przeżyć całe życie, czy też nie. I oto zapyta Cię kapłan także przed samą przysięgą i to pytając czy zamierzacie w tym związku wytrwać w dobrej i złej doli, w zdrowiu i chorobie...

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


Pn mar 22, 2010 21:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 9:16
Posty: 3755
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Nic mi nie wiadomo, aby coś się zmieniło (i bardzo w to wątpię). Małżeństwo jest nierozerwalne (patrz co mówił o tym Jezus). Bóg daje człowiekowi w wolności możliwość podjęcia nieodwołalnej decyzji. Taką decyzją jest np. małżeństwo.

I jeszcze jedno: jeżeli ktoś zawiera małżeństwo odrzucając pozytywnym aktem woli nierozerwalność, trwałość, to zawiera to małżeństwo nieważnie (patrz: kanon 1101 § 2.).

Małżeństwo to decyzja, że na zawsze będzie się złączonym tym węzłem z drugą osobą. Owszem, gdy np. występuje fizyczne bądź psychiczne znęcanie się albo zdrada, to jest możliwa fizyczna separacja, ale ona nie sprawia, że małżeństwa nie ma (ono trwa nadal) - i nie można zawrzeć już związku z inną osobą.

_________________
Piotr Milewski


Pn mar 22, 2010 22:02
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8181
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
@hazard
Cytuj:
przeraża mnie m.in. obiecywanie przed Bogiem
Można oczywiście przed urzędnikiem z USC - tam panuje bardzo przyjazna atmosfera.
Cytuj:
że będziemy ze sobą aż do śmierci.
Twojej lub jej :-D
Cytuj:
Wywołuje to we mnie wielka presję,
A może rodzina/wybranka wywierają na ciebie presję żeby ślub był w kościele?
Cytuj:
ponieważ nie wiem co będzie w przyszłości.
Właśnie - po co Polacy się pchali z tym Euro2012 i wydadzą grube miliony, jak inwestycja nie zdąży się zwrócić - Armagedon będzie już w grudniu.
Cytuj:
Zwłaszcza, że dzisiejsze czasy nie są łatwe,
A małżonkowie za czasów Nerona żyli w łatwiejszych czasach?
Cytuj:
a rozwody, to codzienność.
Gwałty, kradzieże i kłamstwa polityków także.

Polecam zaznajomić się z moim postem w temacie Zwolnienie z przysięgi.

P.S. Po co ci ten ślub kościelny (wogóle ślub), skoro zakładasz z góry, że twoje małżeństwo może się szybko rozpaść??

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pn mar 22, 2010 22:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn mar 22, 2010 20:34
Posty: 5
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Nie zakładam z góry, że będzie źle. Nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości i w tym jest problem. Należy brać pod uwagę dwie opcje lepszą i gorsza - to uważam za założenie. Staram się patrzeć trzeźwo na cała sytuację i mierzyć siły na zamiary. Kocham moją kobietę, a ona mnie. Na ślub zdecydowaliśmy się po ponad 4 latach bycia ze sobą, więc to jest przemyślana decyzja. Ale żadne z nas nie da sobie ręki uciąć za przyszłości. Chyba tylko szaleniec dałby sobie rękę odciąć. W takich sytuacjach rozsądek, podpowiada, że takich obietnic nie powinno się składać. Uczucie może podpowiadać zupełnie co innego.
W ten sposób powstaje konflikt interesów pomiędzy uczuciem, a rozsądkiem.
Nie owijajmy w bawełnę, ale większość młodych ludzi nie bierze przysięgi na poważnie i albo godzą się z takim konfliktem albo nie dopuszczają do siebie głosu rozsądku.

W takiej sytuacji staje się to uciążliwe. Z jednej strony człowiek chcę, ale z drugiej nie do końca w taki sposób i chodzi tu tylko o jedno zdanie. Mogę się założyć, że jesteśmy nie pierwszym i ostatnim przypadkiem.
Głównie to ja zwróciłem na to uwagę i długo przed ślubem zacząłem się zastanawiać co z tą przysięgą zrobić :)
Mam wątpliwości tylko do tego "że Cię nie opuszczę aż do śmierci." Nie chce rzucać słów na wiatr, ani też obiecywać gruszek na wierzbie.


Wt mar 23, 2010 1:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8181
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Cytuj:
Ale żadne z nas nie da sobie ręki uciąć za przyszłości.
Z tego co od niektórych można usłyszeć, to mówi się, że "do piekła by za sobą poszli". To jest dopiero miłość i oddanie.
Cytuj:
Chyba tylko szaleniec dałby sobie rękę odciąć.
A czy miłość nie bywa szalona, "bez opamiętania"?
Cytuj:
W takich sytuacjach rozsądek, podpowiada, że takich obietnic nie powinno się składać.
W takim razie nie powinieneś zawierać nawet ślubu cywilnego, bo wtedy też musiałbyś składać przysięgę.
Czy życie w konkubinacie jest złe? Albo jeszcze lepiej - związek bez zobowiązań...
Cytuj:
W ten sposób powstaje konflikt interesów pomiędzy uczuciem, a rozsądkiem.
Czyli chcesz zawrzeć taki kontrakt? A intercyzę też przewidujesz?

Cytuj:
zacząłem się zastanawiać co z tą przysięgą zrobić
Tak naprawdę, to nie ma znaczenia, czy wypowiesz te słowa, czy nie.
Wystarczy: chcę poślubić ciebie ... wobec Boga i zgromadzonych tu świadków. I finita.
Zawierając ślub w kościele godzisz się na warunki jakie w nim panują - tak jak np. z regulaminem tego forum - ZAAKCEPTOWAŁEŚ JE, więc musisz się stosować.

PYTANIA PODSTAWOWE:
Dlaczego chcesz brać ślub kościelny i dlaczego akurat ty masz stawiać warunki (księdzu/Bogu) na jakich go zawrzesz?

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Wt mar 23, 2010 3:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn mar 22, 2010 20:34
Posty: 5
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Cytuj:
Cytuj:
Ale żadne z nas nie da sobie ręki uciąć za przyszłości.
Z tego co od niektórych można usłyszeć, to mówi się, że "do piekła by za sobą poszli". To jest dopiero miłość i oddanie.


Owszem, znam kilka takich sytuacji. Szkoda, że z biegiem czasu rzeczywistość weryfikuje to na swój sposób. Po kilku latach małżeństwa nie jest już tak słodko. Mam 24 lata i spotkałem dopiero jedna jedyną parę, która wydaje się być zakochana bez opamiętania. Jak na razie są ze sobą od niedawna, więc przed nimi dopiero najlepsze, ale postanowili prawie od razu zawrzeć ślub cywilny.

Cytuj:
Cytuj:
Chyba tylko szaleniec dałby sobie rękę odciąć.
A czy miłość nie bywa szalona, "bez opamiętania"?


Miłość bywa również dwuznaczna i ślepa. Przestańmy teoretyzować, bo oboje wiemy, że są dwie strony medalu. Druga nie należy do świata bajkowego.

Cytuj:
Cytuj:
W takich sytuacjach rozsądek, podpowiada, że takich obietnic nie powinno się składać.
W takim razie nie powinieneś zawierać nawet ślubu cywilnego, bo wtedy też musiałbyś składać przysięgę.



"Pan Młody:
Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny Uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z ... i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."


Przysięga ta różni się od przysięgi kościelnej. Widać to na pierwszy rzut oka. Przysięgamy przed sobą, że postaramy się ze wszystkich sił, aby związek był udany i przetrwał - im dłużej tym lepiej. Nie przysięgamy, tak jak w przypadku przysięgi kościelnej, że zostaniemy ze sobą do końca życia.

Cytuj:
Cytuj:
zacząłem się zastanawiać co z tą przysięgą zrobić
Tak naprawdę, to nie ma znaczenia, czy wypowiesz te słowa, czy nie.
Wystarczy: chcę poślubić ciebie ... wobec Boga i zgromadzonych tu świadków. I finita.


Jak nie ma znaczenia ? Moim zdaniem ma i to ogromne. Powinniśmy przysięgę brać bardzo na poważnie. Co ciekawe nie jestem osobą praktykująca. Jednak mam swoje zasady, których nie chcę naginać.

Cytuj:
Cytuj:
Zawierając ślub w kościele godzisz się na warunki jakie w nim panują - tak jak np. z regulaminem tego forum - ZAAKCEPTOWAŁEŚ JE, więc musisz się stosować.


Doskonały przykład ! 90 % ludzi nie czyta regulaminu, a mimo to go zatwierdza. Tak samo jest z przysięgą kościelną, tak jak napisałem wyżej, 90 % wymawia słowa przysięgi, ale nie biorą tego na poważnie, wróć, biorą, ale tylko w dniu ślubu.

Cytuj:
Cytuj:
PYTANIA PODSTAWOWE:
Dlaczego chcesz brać ślub kościelny i dlaczego akurat ty masz stawiać warunki (księdzu/Bogu) na jakich go zawrzesz?


Zapomniałem dodać w poprzednim poście, że faktycznie, jest presja ze strony rodziców, ale to nie jedyny powód dla którego zdecydowaliśmy się na ślub kościelny. Kolejnym powodem są chociażby chrzciny dziecka, które planujemy w niedalekiej przyszłości. Bez ślubu kościelnego wiadomo jak jest ...
Decydując się na ślub kościelny, nie myśleliśmy o przysiędze, dopiero teraz, gdy do ślubu zostało około 18 miesięcy.
My zawsze mówiliśmy, że najpierw spróbujemy życia na kocią łapę, aby sprawdzić swoje charaktery w trudnych sytuacjach życiowych, a dopiero później będziemy podejmować takie decyzje. Niestety życie oraz nasi rodzice zweryfikowali to trochę inaczej. Nie jest to tragedia, ale kolejna rzecz do długich przemyśleń.


Wt mar 23, 2010 6:49
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5619
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Po pierwsze: miłość to nie uczucie,a decyzja Twojej woli i rozumu, więc nie ma żadnego konfliktu z rozsądkiem. Uczucia (takie jak zakochanie) owszem przemijają, ale jeśli podejmiesz decyzję, że kochasz, to będziesz robić wszystko, by to utrzymać.
Ja dałbym sobie nawet i dwie ręce uciąć, gdyż jestem pewien, że mojej Żony nie zostawię, aż do śmierci. I to nie jest szaleństwo, ale rozsądek. To tak jakby powiedzieć, że przestaniesz kochać swoje dzieci, gdy np. nie będą lekarzami jak Ty sobie założyłeś... Toż to głupota...

A jeśli mając wątpliwości, co do tego, czy faktycznie akceptujesz nierozerwalność małżeństwa nie idź do kościoła, by zawierać to małżeństwo, bo po co, to robić, gdy i tak będzie ono nieważne? A presja rodziców jest również tym, co wpływa na wolność Twojej decyzji, co czynić może małżeństwo nieważnym. A jeśli mając świadomość, że zawierasz małżeństwo nieważnie i tak byś je zawarł, to zaciągnąłbyś na dodatek zaciągasz winę moralną. Bo 'zawierając małżeństwo' tylko dla odprawienia ceremonii (by rodzina była zadowolona), mając świadomość, że i tak jest nieważne i jak się okaże, że się nie udało 'stwierdzi się nieważność' i będziemy wolni działasz podstępnie i żyjesz w ciągłym grzechu. Przez co jesteś wyłączony z życia sakramentalnego. Zwłaszcza, że zarówno podczas badania przedślubnego proboszcz będzie pytał, czy nikt nie wywiera na was presji, jak i podczas samej ceremonii zostaniecie zapytani, czy dobrowolnie i bez żadnego przymusu chcecie zawrzeć to małżeństwo. Kłamstwo jest niewskazane.
Dlatego zadaniem dla Ciebie jest zastanowić się tak szczerze w głębi swojego sumienia, czy faktycznie akceptujesz nierozerwalność małżeństwa i jesteś w stanie zaryzykować dla tej miłości jaką darzysz swoją wybrankę, czy jednak nie, wolisz zachować postawę asekuracji i wówczas faktycznie idźcie do USC i tam to załatwcie,albo żyjcie bez żadnego związku.

To jest zbyt poważna sprawa, by tak lekko ją sobie traktować. Ale dobrze, że chcesz być uczciwy wobec samego siebie. Pytanie, czy trudne warunki jakie stawia Bóg małżonkom jesteś w stanie zaakceptować.

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


Wt mar 23, 2010 8:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn mar 22, 2010 20:34
Posty: 5
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
szumi napisał(a):
Po pierwsze: miłość to nie uczucie,a decyzja Twojej woli i rozumu

Takie zjawisko to - przyzwyczajenie.
Miłość interpretowana jest na wiele różnych sposobów, dlatego niech każdy z nas ocenia po swojemu.

szumi napisał(a):
Uczucia (takie jak zakochanie) owszem przemijają, ale jeśli podejmiesz decyzję, że kochasz, to będziesz robić wszystko, by to utrzymać.

Mam wrażenie, że jedno przeczy drugiemu. Ma to racjonalne wytłumaczenie w przypadku, gdy w miejsce "kochasz", wstawimy słowo "jesteście do siebie przyzwyczajeni".

szumi napisał(a):
Ja dałbym sobie nawet i dwie ręce uciąć, gdyż jestem pewien, że mojej Żony nie zostawię, aż do śmierci. I to nie jest szaleństwo, ale rozsądek.

Gratuluje, ale pamiętajmy, że sprawa związana jest ze mną i z moją narzeczoną. Dodam, że na Pana miejsce znalazłbym 100 osób, które nie dadzą sobie uciąć ręki, więc o czym my tu gadu...

szumi napisał(a):
To tak jakby powiedzieć, że przestaniesz kochać swoje dzieci, gdy np. nie będą lekarzami jak Ty sobie założyłeś... Toż to głupota...

Głupi to jest ten przykład. Jest to bardzo skrajny, do niczego prowadzący, pozbawiony sensu przykład.

szumi napisał(a):
To jest zbyt poważna sprawa, by tak lekko ją sobie traktować.

Dlatego poruszam ten temat. Dziś rozmawiałem z kolegą, który tak jak ja, żeni się. Oczywiście pierwsza jego reakcja, na to co powiedziałem to, "w takim razie po co się żenisz" ?
Wszystko po kolei mu wytłumaczyłem i gdy ja zadałem mu pytanie, a co Ty sądzisz o tej przysiędze i o tym zdaniu w niej zawartej, odparł - "ja się jeszcze nie zastanawiam nad ślubem", a przypomnę, że ma ustaloną datę ślubu .... :)


Wt mar 23, 2010 16:52
Zobacz profil
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
.
Hazard, ten przykład z dziećmi nie jest wcale głupi. To Ty kojarzysz miłość z zakochaniem. Rozumiem to. Ale to co Ci się teraz wydaje "przyzwyczajeniem" to jest ten drugi rodzaj miłości, podobny do tego, którym obdarzamy dzieci, rodziców, rodzeństwo... Więcej w nim może przywiązania i szacunku niż zachwytu i szaleństwa, ale tak to jest w życiu.


Wt mar 23, 2010 17:48

Dołączył(a): Pn mar 22, 2010 20:34
Posty: 5
Post Re: PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA - co z nią?? można zmienić??
Możecie mi wierzyć lub nie, ale żadna tu osoba, która brała udział w dyskusji, nie zrozumiała mnie w 100 % i nie wyobraziła sobie dobrze tego co czułem.
Może to przez to, że ta rozmowa toczy się przez internet ...
Miłość kojarzę przede wszystkim z przywiązaniem i oddaniem, dlatego proszę mi nie wkładać w usta słów, których nie wypowiedziałem lub które Wy źle zinterpretowaliście (na swój sposób) :)
W dalszym ciągu będę uważał, że ten przykład jest nie na miejscu.
Na przyszłość, proszę pamiętać, że każdy z nas (dosłownie każdy) ma prawo do tego, aby miłość odczuwać, interpretować i wyobrażać na różne sposoby. Nie narzucajcie swojego toku myślenia.

Cytuj:
To Ty kojarzysz miłość z zakochaniem. Rozumiem to
- to jest straszne, wmawianie, ogłupianie itp. - psycholog z Pani/Pana marny.

Cieszę się z tego, że odnalazłem sens i że wraz z wybranką odnaleźliśmy wspólną drogę, która miejmy nadzieje poprowadzi nas przed ołtarz. Nie zmieniliśmy planów.

Na koniec chciałbym jeszcze zadać jedno pytanie pytanie (związane również ze ślubem).
Kto z Was uprawiał seks przed ślubem. Jeśli tak, to czy się do niego przyznaliście w spowiedzi przedmałżeńskiej ? :) (oczywiście odpowie kto zechcę - jest to bardzo intymne pytanie).


Wt mar 23, 2010 21:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL