Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So maja 21, 2022 23:01



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn gru 06, 2021 16:24
Posty: 3
Post Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć, czy oficjalnie wszystkie treści w Katechizmie Kościoła Katolickiego uznawane są przez kościół za nieomylne?, czy jednak oficjalnie mogą zawierać błędne informacje?

W drugim przypadku - jeśli jakieś treści w katechizmie mogą być błędne - to czy jeśli sam tak uważam - mam prawo się do nich nie stosować, a zatem też nie muszę się spowiadać z tego, że robię coś wbrew katechizmowi?


Pn gru 06, 2021 16:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3963
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
Klexis napisał(a):
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć, czy oficjalnie wszystkie treści w Katechizmie Kościoła Katolickiego uznawane są przez kościół za nieomylne?, czy jednak oficjalnie mogą zawierać błędne informacje?


Katechizm Kościoła Katolickiego zawiera oficjalne nauczanie Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Nie jest to do końca tożsame z pojęciem nieomylności, to atrybut nauczania papieża. Nie jest też tożsame z pojęciem dogmatu, to atrybut dekretów soborowych. Jeżeli jednak wczytasz się w Katechizm, natrafisz w każdym punkcie na liczne odwołania do właśnie tych dwóch źródeł, oraz, oczywiście, do Biblii. Która jest Objawieniem.

Podsumowując, Katechizm nie jest "sam w sobie" nieomylny ale opiera się na nauczaniu nieomylnym / dogmatycznym / objawionym.

Cytuj:
W drugim przypadku - jeśli jakieś treści w katechizmie mogą być błędne - to czy jeśli sam tak uważam - mam prawo się do nich nie stosować, a zatem też nie muszę się spowiadać z tego, że robię coś wbrew katechizmowi?


Forum nie jest konfesjonałem. A użytkownicy nie są strażnikami cudzych sumień. Jeżeli szukasz usprawiedliwienia na odrzucanie jakiegoś Katechizmu, czy to w częściach czy w całości, to nie potrzebujesz do tego żadnego forumi internetowego. Ode mnie tylko powiem tyle, że sama teoretyczna możliwość, że gdzieś tam w Katechizmie jest zawarty jakiś błąd nie oznacza, że możesz sobie dowolnie i indywidualnie interpretować według własnego uznania. Nie zapominaj też, że w kwestii Urzędu Nauczycielskiego Kościoła obowiązuje standardowy nakaz posłuszeństwa. Odstąpienie ewentualne od tego nakazu zawsze ma być wyjątkiem i to takim porządnie uzasadnionym.

Jeżeli natomiast nie chodzi Ci o ogólne odrzucenie Katechizmu a o jakiś konkretny kanon lub jakąś konkretną kwestię, to proponuję wczytanie się w tekst. Często znajdziesz w samym katechizmie więcej pola do interpretacji, niż wynikałoby to ze spowiedników rozdawanych licznie przy okazji Pierwszej Komunii Swiętej (znam ludzi, którzy w podeszłym już wieku korzystają jeszcze z takowych).

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn gru 06, 2021 16:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn gru 06, 2021 16:24
Posty: 3
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
bert04 napisał(a):
Katechizm nie jest "sam w sobie" nieomylny


To mi się podoba.

bert04 napisał(a):
Nie jest to do końca tożsame z pojęciem nieomylności, to atrybut nauczania papieża.


Posłużę się przykładem:

KKK 2370: Okresowa wstrzemięźliwość, metody regulacji poczęć oparte na samoobserwacji i odwoływaniu się do okresów niepłodnych 112 są zgodne z obiektywnymi kryteriami moralności. Metody te szanują ciało małżonków, zachęcają do wzajemnej czułości i sprzyjają wychowaniu do autentycznej wolności. Jest natomiast wewnętrznie złe "wszelkie działanie, które - czy to w przewidywaniu aktu małżeńskiego, podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego" 113 .

Pod koniec jest odnośnik 113 prowadzący do: Paweł VI, enc. Humanae vitae, 14.
To czy ta encykilka Humanae vitae Pawła VI jest nieomylna, skoro autorem jest papież?

Albo taki przykład:
Fragment z KKK 2362: Sam Stwórca sprawił... że małżonkowie we wspólnym, całkowitym oddaniu się fizycznym doznają przyjemności i szczęścia cielesnego i duchowego. Gdy więc małżonkowie szukają i używają tej przyjemności, nie czynią niczego złego, korzystają tylko z tego, czego udzielił im Stwórca. I w tym jednak powinni małżonkowie umieć pozostawać w granicach słusznego umiarkowania 100 .

Odnośnik 100 prowadzi do: Pius XII, Przemówienie (29 października 1951).
Czy te przemówienie jest nieomylne skoro autorem jest papież?

bert04 napisał(a):
Nie zapominaj też, że w kwestii Urzędu Nauczycielskiego Kościoła obowiązuje standardowy nakaz posłuszeństwa


Ale konkretnie jakim treściom należy być posłusznym?
Katechizmowi Kościoła Katolickiego mogącemu zawierać błędy? (to by oznaczało, że nawet jeśli coś jest złe/błędne, to trzeba by się do tego stosować)

bert04 napisał(a):
Odstąpienie ewentualne od tego nakazu zawsze ma być wyjątkiem i to takim porządnie uzasadnionym.


To mi się podoba.
Tylko jak może wyglądać to porządne uzasadnienie.
Wystarczy że porządnie to uzasadnię w głębi siebie samego?

bert04 napisał(a):
użytkownicy nie są strażnikami cudzych sumień


Tak, wiem.
Pytam, ale zdaje sobie sprawę że użytkownicy tego forum nie są nieomylni ;)
mogą mnie wprowadzać w błąd, dlatego sam potem próbuje wszystko sprawdzać


Wt gru 07, 2021 15:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3963
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
Klexis napisał(a):
To mi się podoba.


A mi się nie podoba, że Ci się to tak podoba. Sugeruje to, że nie dążysz do znalezienia prawdy a tylko do znalezienia argumentów na z góry założoną tezę.

Cytuj:
To czy ta encykilka Humanae vitae Pawła VI jest nieomylna, skoro autorem jest papież?


Cytuj:
Czy te przemówienie jest nieomylne skoro autorem jest papież?


Encykliki mają domyślny atrybut nieomylności, przemównienia niekoniecznie. Może być oczywiście na odwrót. Kryterium ustalone na Soborze Watykańskim (tym pierwszym, nie tym drugim) jest nauczanie ex cathedra, czyli kiedy papież występuje jako papież i swoją najwyższą władzą określa nauczanie w zakresie wiary i moralności.

Są oczywiście, jak w każdym takim temacie, pewne rozbieżności między maksymalistami (dla nich papież jest nieomylny prawie zawsze) a minimalilstami (dla nich istnieją tylko dwa "dogmaty papieskie" oba maryjne, reszta jest niejednoznaczna). Niemniej czy dogmat czy nie dogmat, każde nauczanie papieskie już z racji funkcji biskupa Rzymu jest co najmniej nauczaniem Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Chyba że papież, jak swego czasu Jan Paweł II, posługuje się umyślnie swoim "cywilnym imieniem" (niektóre dzieła były wydawane jako Karol Wojtyła podczas pontyfikatu papieża Polaka).

Cytuj:
bert04 napisał(a):
Nie zapominaj też, że w kwestii Urzędu Nauczycielskiego Kościoła obowiązuje standardowy nakaz posłuszeństwa


Ale konkretnie jakim treściom należy być posłusznym?
Katechizmowi Kościoła Katolickiego mogącemu zawierać błędy? (to by oznaczało, że nawet jeśli coś jest złe/błędne, to trzeba by się do tego stosować)


Sama możliwość błędu nie zwalnia z posłuszeństwa. Możliwość zła - już prędzej.


Cytuj:
bert04 napisał(a):
Odstąpienie ewentualne od tego nakazu zawsze ma być wyjątkiem i to takim porządnie uzasadnionym.


To mi się podoba.
Tylko jak może wyglądać to porządne uzasadnienie.
Wystarczy że porządnie to uzasadnię w głębi siebie samego?


Nawet św. Tomasz z Akwinu w swojej Summa Theologica doszedł do wniosku, że w razie konfliktu posłuszeństwa i sumienia należy najpierw kierować się sumieniem. Postawił jednak wysoką poprzeczkę co do warunków, kiedy należy podążać za sumieniem. Postawił też wysokie wymagania, jak formować sumienie. To, co powyżej prezentujesz, jest tego zaprzeczeniem. To nie jest postawa człowieka, który dąży do dobra, to kształtowania wrażliwości i własnej woli. To jest raczej postawa adwokata (nie powiem, czyjego), który powziął już decyzję i tylko szuka uzasadnień, coby sumienie nieco uspokoić. Szuka kruczków prawnych, luk w dogmatach, niejasności rzeczywistych i wydumanych.

Poniże dwa linki w temacie znalezione na szybko, nie wyczerpujące ale zakreślające ramy:

http://katedra.uksw.edu.pl/001wydarzeni ... a_2010.pdf
http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/an ... rt_mw1.htm

Cytuj:
Tak, wiem.
Pytam, ale zdaje sobie sprawę że użytkownicy tego forum nie są nieomylni ;)
mogą mnie wprowadzać w błąd, dlatego sam potem próbuje wszystko sprawdzać


To Ci się chwali. Pamiętaj jednak, że ze wszystkich ludzi na całej planecie, człowiek najlepiej umie oszukiwać samego siebie. Kształtowanie sumienia polega na dążeniu do prawdy, zwłaszcza do tej prawdy wewnętrznej. Jeżeli będziesz szukał otwarty na wynik i uznasz nawet wtedy, jeżeli nie będzie się zgadzał z Twoją początkową chęcią, to wtedy dążysz do rozwoju sumienia. A nie - do usprawiedliwienia siebie przed samym sobą.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt gru 07, 2021 15:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn gru 06, 2021 16:24
Posty: 3
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
bert04 napisał(a):
Kryterium ustalone na Soborze Watykańskim (tym pierwszym, nie tym drugim) jest nauczanie ex cathedra


A jest gdzieś dostępny spis wszystkich wypowiedzi ex cathedra?
Chciałbym wszystkie przeczytać.


bert04 napisał(a):
Są oczywiście, jak w każdym takim temacie, pewne rozbieżności między maksymalistami (dla nich papież jest nieomylny prawie zawsze) a minimalilstami (dla nich istnieją tylko dwa "dogmaty papieskie" oba maryjne, reszta jest niejednoznaczna).


Rozbieżności w rezultacie nic nie wyjaśniają.



bert04 napisał(a):
Sama możliwość błędu nie zwalnia z posłuszeństwa. Możliwość zła - już prędzej.

Zazwyczaj każdy błąd w tekście to inaczej mówiąc - kłamstwo - a każde kłamstwo w konsekwencji doprowadza do jakiegoś zła.


bert04 napisał(a):
Nie zapominaj też, że w kwestii Urzędu Nauczycielskiego Kościoła obowiązuje standardowy nakaz posłuszeństwa


Jeszcze wracam do tego zdania - gdzie jest tak napisane lub z czego to wynika?


bert04 napisał(a):
Nawet św. Tomasz z Akwinu w swojej Summa Theologica doszedł do wniosku, że w razie konfliktu posłuszeństwa i sumienia należy najpierw kierować się sumieniem. Postawił jednak wysoką poprzeczkę co do warunków, kiedy należy podążać za sumieniem. Postawił też wysokie wymagania, jak formować sumienie.


Jednym słowem - żeby się czemukolwiek sprzeciwić trzeba to zrobić właściwie, inaczej nie będzie miało to siły przebicia.
Ale pocieszające, że jest taka możliwość, i nie jest to czymś złym.


Człowiek się rodzi i na początku nie ma żadnej wiedzy.
Może na wstępie usłyszeć cały spis - jak należy postępować, ale niemożliwe jest żeby się do tego wszystkiego dostosował od tak..
A jeśli nadto będzie zbytnio próbował - zrodzi się w nim przymus który nie jest prawdziwym działaniem z przekonania.

Można mieć więc wątpliwość - po co takie szczegółowe opisy jak w katechizmie kościoła katolickiego mówiące co jest dobre a co złe?.
Nawet jeśli to wszystko prawda, to na ludzi bez doświadczenia działać to będzie tylko w jeden sposób - drażniąco, a zmuszanie się na siłę do nakazów im nie pomoże.


bert04 napisał(a):
To, co powyżej prezentujesz, jest tego zaprzeczeniem. To nie jest postawa człowieka, który dąży do dobra, to kształtowania wrażliwości i własnej woli. To jest raczej postawa adwokata (nie powiem, czyjego), który powziął już decyzję i tylko szuka uzasadnień, coby sumienie nieco uspokoić. Szuka kruczków prawnych, luk w dogmatach, niejasności rzeczywistych i wydumanych.


Nie prawda
Zmuszam się do przestrzegania nakazów kościoła z KKK.
Szukam błędów by pozbyć się przymusu.
Ponadto szukam po prostu jakiegoś wyjścia którego jeszcze może nie dostrzegam, nie zamykam się więc tylko do szukania uzasadnień dla moich podejrzeń, ale jestem otwarty na coś więcej, być może na rezygnację z czegoś - ale musze wiedzieć dlaczego.


Pn lut 07, 2022 0:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3963
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
Klexis napisał(a):
A jest gdzieś dostępny spis wszystkich wypowiedzi ex cathedra?
Chciałbym wszystkie przeczytać.


Już pisałem. A nie lubię się powtarzać. Jednoznacznie pod ten dogmat podchodzą dwie encykliki papieskie, ta o Niepokalanym Poczęciu Maryi 1854 i ta o Wniebowzięciu Maryi 1870. Przy czym ta pierwsza była zaliczona post factum. Co do wcześniejszych wypowiedzi papieskich już takiej jednoznaczności nie ma, istniały często we wcześniejszych spisach dogmatyki, niemniej od tego czasu nie było jakiejś aktualizcji, ani w negatywnym ani w pozytywnym znaczeniu.

Cytuj:
Zazwyczaj każdy błąd w tekście to inaczej mówiąc - kłamstwo - a każde kłamstwo w konsekwencji doprowadza do jakiegoś zła.


Bzdura. Błąd może wynikać z fafnastu przyczyn, od niepoprawnych tłumaczń po niepewność przekazu czy kontekst historyczny. Przykładowo pewne nakazy czy zakazy były efektem określonych potrzeb i mogły być zniesione po tym, jak już osiągnięto pożądany efekt. Dotyczy to przykładowo pewnych lokalnych zakazów czytania Biblii w czasach, jak pleniły się różne "wersje autorskie" czy inne przedruki. Potem takie lokalne zakazy wypływają w różnych listach "999 rzeczy, które nie wiesz o KRK"

Cytuj:
Jeszcze wracam do tego zdania - gdzie jest tak napisane lub z czego to wynika?


Z Biblii. Przykładowo Mat 23:2. Jezus, który często i gęsto ganił faryzeuszów i uczonych w piśmie gani ich za ich uczynki, a jednocześnie nadal nakazuje posłuszeństwo ich słowom. Możesz też poczytać Dz 15:1nn, tzw. Sobór Jerozolimski. Apostołowie zebrali się, ustalili normy postępowania i od tej pory one obowiązywały.

Cytuj:
Jednym słowem - żeby się czemukolwiek sprzeciwić trzeba to zrobić właściwie, inaczej nie będzie miało to siły przebicia.
Ale pocieszające, że jest taka możliwość, i nie jest to czymś złym.


Sformułowałbym to inaczej, z właściwych pobudek. Chrześcijaństwo jest religią intencji, jeżeli Twoje intencje będą czyste, to i pewność sumienia z tego wynikać będzie. Jeżeli natomiast Twoją intencją będzie przykładowo własne wygodnictwo, istnieje niebezpieczeństwo naginania sumienia do własnych życzeń. Dlatego dobrą zasadą - IMHO - jest stosowanie posłuszeństwa nakazom Kościoła poza sytuacją, że w Twoim sumieniu wynikałoby z tego zło.

Cytuj:
Człowiek się rodzi i na początku nie ma żadnej wiedzy.
Może na wstępie usłyszeć cały spis - jak należy postępować, ale niemożliwe jest żeby się do tego wszystkiego dostosował od tak..
A jeśli nadto będzie zbytnio próbował - zrodzi się w nim przymus który nie jest prawdziwym działaniem z przekonania.


Istnieją różne modele wychowywania, niemniej każda istota ludzka zaczyna od "nie wolno" "należy", a dopiero z czasem dojrzewa do tego, że dotykanie gorących rur jest złe a jedzenie warzyw - dobre. Nie można dziecku tłumaczyć termodynamiki i dietetyki, tak samo jak osobie dorowłej nie można wciskać brokułów pod przymusem czy ostrzegać za każdym razem, jak jest przy kaloryferze.

Cytuj:
Można mieć więc wątpliwość - po co takie szczegółowe opisy jak w katechizmie kościoła katolickiego mówiące co jest dobre a co złe?.
Nawet jeśli to wszystko prawda, to na ludzi bez doświadczenia działać to będzie tylko w jeden sposób - drażniąco, a zmuszanie się na siłę do nakazów im nie pomoże.


W chrześcijaństwie wystarczą dwa przykazania, reszta jest komentarzem. Ale że życie w społeczeństwie oraz w Kościele jest skomplikowanym procesem, te komentarze są dosyć rozległe i obejmują wiele askektów życia. To trochę tak jak w fizyce, można Teorię Względności sprowadzić do prostego E=m*c2, ale wzory udowadniające tę zależność są już bardzo skomplikowane, jak poniższy przykład:

https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wn ... -Hoffmanna

Cytuj:
Nie prawda
Zmuszam się do przestrzegania nakazów kościoła z KKK.
Szukam błędów by pozbyć się przymusu.
Ponadto szukam po prostu jakiegoś wyjścia którego jeszcze może nie dostrzegam, nie zamykam się więc tylko do szukania uzasadnień dla moich podejrzeń, ale jestem otwarty na coś więcej, być może na rezygnację z czegoś - ale musze wiedzieć dlaczego.


No właśnie i tutaj tkwi niebezpieczeństwo wygodnictwa. A nawet gorzej. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, gdyby okazało się, że biblijny nakaz obcinania sobie ręki czy wyłupywania oka należy traktować dosłownie, zrobiłbyś to? Wiem, ekstremalny przykład, więc przenieś to na temat, który ciebie zajmuje. Najczęściej konflikty dotyczą kwestii intymnych, często międzyludzkich, ale niekoniecznie. Gdybyś po wnikliwych analizach tekstów, encyklik, dogmatów i oryginałów biblijnych doszedł do wniosku, że Kościół ma rację, nadal być szedł tą drogą?

Nie żądam odpowiedzi na pytanie, choć nie jest ono retoryczne. Musisz je odpowiedzieć sobie sam, potraktuj to jako pewien papierek lakmusowy sumienia. Jest to miecz obosieczny, gdyż tak samo jak człowiek ma sumienie, człowiek jest skłonny też do jego łamania, z różnych powodów. Łamiąc sumienie pewne byś się sam potępiał.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn lut 07, 2022 9:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2648
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
bert04 napisał(a):
Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, gdyby okazało się, że biblijny nakaz obcinania sobie ręki czy wyłupywania oka należy traktować dosłownie, zrobiłbyś to?

Nakaz? Weź pod uwagę tło historyczne. Czy wiesz, jak w tamtych czasach praktykowano wymierzanie sprawiedliwości? Zasada oko za oko była korkiem milowym. Była wielkim ograniczeniem. Bo czesto za oko mordowano cała rodzinę.

A jeśli chodzi o nakazy, to podstawowym kryterium biblijnym, wg mnie, sa przykazania miłości.
Katechizm opiera się na Biblii. Ale Kościół żyje. Rozwija się. W kierunku miłości. Prawa sprzed kilku tysięcy lat mają się nijak do współczesności.

Uważam, że zasady podane w Katechizmie winny być przestrzegane. Niezależnie od tego, czy się nam podobają. Dura lex, sed lex. Katechizm nie jest niezmienny, tak jak Biblia. Im lepiej poznajemy ducha dzieła natchnionego, tym lepiej ujmujemy to w Katechizmie.


Pn lut 07, 2022 17:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3963
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
andej napisał(a):
Nakaz? Weź pod uwagę tło historyczne. Czy wiesz, jak w tamtych czasach praktykowano wymierzanie sprawiedliwości? Zasada oko za oko była korkiem milowym. Była wielkim ograniczeniem. Bo czesto za oko mordowano cała rodzinę.


Być może powinienem był wyrazić się jaśniej. Miałem na myśli jezusowy nakaz, Mateusz, rozdział piąty, Kazanie na Górze. Jeżeli ręka jest źródłem grzechu, lub oko, i tak dalej. To nie było ograniczenie praktyki, raczej radykalizm moralny. Niemniej Kościół nie wymaga aż tak dalekich poświęceń.

Cytuj:
A jeśli chodzi o nakazy, to podstawowym kryterium biblijnym, wg mnie, sa przykazania miłości.
Katechizm opiera się na Biblii. Ale Kościół żyje. Rozwija się. W kierunku miłości. Prawa sprzed kilku tysięcy lat mają się nijak do współczesności.


Prawo nie, ale intencje, owszem. Zakaz niewolnictwa potrzebował dlugo, zanim stał się prawem kościelnym, choć stanowi konsekwencję tego o czym piszesz, rozwoju w kierunku miłości.

Cytuj:
Uważam, że zasady podane w Katechizmie winny być przestrzegane. Niezależnie od tego, czy się nam podobają. Dura lex, sed lex. Katechizm nie jest niezmienny, tak jak Biblia. Im lepiej poznajemy ducha dzieła natchnionego, tym lepiej ujmujemy to w Katechizmie.


Legalizm nie jest IMHO dobrym podejściem do religii. Jezus występował przeciwko różnym wypaczeniom judaizmu, a jednym z nich był właśnie legalizm. Akurat mamy na forum aktualny temat, w którym taki współczesny legalizm, jak to wyraziłeś, nijak ma się do współczesności...

Choć akurat w tym przypadku to nie Katechizm jest tego źródłem ale, powiedzmy, lokalna interpretacja. I zazwyczaj jeżeli miałem w przeszłości w moim życiu jakieś wątpliwości czy konflikty na temat przestrzegania zasad religii, to nie wynikały one z Katechizmu. A właśnie z takich lokalnych interpretacji czy wytycznych. Oczywiście u innych osób może być to inaczej, ale dla mnie Katechizm Kościoła Katolickiego jest dobrze osadzony w teorii i sprawdzał się w praktyce.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt lut 08, 2022 9:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2648
Post Re: Katechizm Kościoła Katolickiego - nieomylny?
bert04 napisał(a):
Legalizm nie jest IMHO dobrym podejściem do religii. Jezus występował przeciwko różnym wypaczeniom judaizmu, a jednym z nich był właśnie legalizm. Akurat mamy na forum aktualny temat, w którym taki współczesny legalizm, jak to wyraziłeś, nijak ma się do współczesności...

Dura lex, sed lex.
Jeśli uważam, że cos należy zmienić, to staram się to czynić nie łamiąc obowiązujących zasad.
Poza tym, mam zaufanie do Kościoła, choć mam świadomość, że ludzie Kościoła nie są wolni od błędów.
Obecnie, choć nie przełoży się to na Katechizm, ale wierzę, ze praktykę już tak, staram się aktywnie uczestniczyć w Synodzie o synodalności.
Masz rację, że interpretacja może, wcale nie rzadko, wypacza. Ale Kościół żyje. Wierzę, że choć powolnie, to jednak wprowadza zmiany idące ku lepszemu.

Ślepy legalizm jest istotnie zły. Ale po to Bóg dał rozum, abyśmy z niego korzystali.
-----------
A konkretnie, czy wskażesz jakieś zasady zawarte w Katechizmie, które należy łamać?


Pt lut 11, 2022 22:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 9 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL