Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 12, 2024 16:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
 Problem masturbacji 
Autor Wiadomość
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 2032
Post Re: Problem masturbacji
andej napisał(a):
Wydaje mi się też, że są to ludzie, którzy niewiele w życiu osiągają. Nie potrafią znaleźć partnera, zrobić kariery, wymyślić czegoś. Tacy umysłowi niewolnicy, którzy zamiast walczyć z tym, co im w życiu przeszkadza, poddają się stanowi rzeczy. I tak gnuśnieją. Żaląc się tylko anonimowo w mediach. To nieudacznicy.

Nie jest dobrze stygmatyzować ludzi, którzy zmagają się w życiu z różnymi problemami, co gorsza, często są pozostawieni sami sobie i przez brak wsparcia otoczenia okopują się w swoim nieszczęściu. Dzisiaj wielu mężczyzn zmaga się z samotnością i sobie z tym nie radzą. Nie każdy miał to szczęście, by wychowywać się w pełnej rodzinie, w której była miłość, szacunek i dobro. Część nie radziło sobie w środowisku rówieśniczym, inni mają traumatyczne doświadczenia życiowe. Łatwo oceniać innych z własnej perspektywy, ale kultura odrzucenia/stygmatyzacji/poniżania nie prowadzi do niczego dobrego, Ci ludzie rzucą się w ramiona guru w rodzaju takiego Andrew Tate, którzy będą karmić ich frustrację potwierdzając, że kobiety są złe i przyczyna ich niepowodzeń tkwi zewnątrz. I oni w to wierzą. Izolują się, przestają o siebie dbać, popadają w zniewolenie masturbacji i utwierdzają się w przekonaniu, że nic z tym fantem nie da się zrobić. Takie błędne koło. Oni potrzebują kogoś, kto przyjdzie i pomoże im wyjść ze stanu, w którym się znaleźli. Kogoś kto pokaże im rozwiązanie, zachęci do działania, będzie obecny. A że często nie mają nawet takiego przyjaciela, wierzą że zrobi to kobieta. Tylko kobiety nie chcą być mesjaszem, który ich zbawi, bo to nie ich rola.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Pn lip 08, 2024 18:54
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 04, 2022 16:36
Posty: 331
Post Re: Problem masturbacji
Ludzie....masturbacja nie jest problemem, lecz naturalnym sposobem na poradzenie sobie z popedem plciowym, ktory rowniez wynika z ludzkiej, cielesnej (zwierzecej) natury.

Jesli w chrzescijanstwie jest to problemem(grzechem), dotyczacym przeciez 100% wyznawcow Pana Jezusa- ktory rowniez byl tylko czlowiekiem :-D - to istnieje przeciez prosty sposob na rozwiazanie raz na zawsze tego problemu, a mianowicie kastracja i sterylizacja chrzescijan.

Papiez moze nakazac to ex cathedra i w ramach ekumenii.

Dlaczego tylko Pan Jezus w chrzescijanstwie ma byc -zgodnie z Jego wizerunkiem- bezplodny i bezplciowy...?


Pn lip 08, 2024 19:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 8:17
Posty: 2674
Post Re: Problem masturbacji
viona napisał(a):

Jesli w chrzescijanstwie jest to problemem(grzechem), dotyczacym przeciez 100% wyznawcow Pana Jezusa- ktory rowniez byl tylko czlowiekiem :-D - to istnieje przeciez prosty sposob na rozwiazanie raz na zawsze tego problemu, a mianowicie kastracja i sterylizacja chrzescijan.

Rzecz jasna żartujesz. Kastracja i sterylizacja tworzą sytuacje, kiedy mężczyzna pozbawia siebie Daru Bożego. Jak to w życiu bywa - lekarstwo gorsze od choroby.


Pn lip 08, 2024 20:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 885
Post Re: Problem masturbacji
Szczerbina napisał(a):
7. Wszystko w życiu wiąże się z emocjami i uczuciami, a spowiedź już napewno. Oczywiście u zdrowych ludzi. Jak nic nie czujesz zacząłbym się martwić i udał do dobrego psychoterapeuty.

A z jakimi?
Ze wstydem? Tak, uczciwy i wierzący człowiek wstydzi się swoich grzechów. Ale nie w konfesjonale, tylko od razu, gdy sobie je u świadomi. W konfesjonale też, bo trudno powiedzieć, ale też z radością nadziei na wybaczenie.
Z radością z przebaczenia? Rozpaczy, że kolejny już raz nie udało się uniknąć tego, czyli tak krótko wytrwać?
Żalu, że pomimo starań nie ma się siły, aby radykalnie z tym skończyć?
I kolejnym wstydem wynikającym ze świadomości, że nie wiadomo ile się wytrawa.
Z pragnieniem, aby tym razem udało się o dzień, tydzień wytrwać dłużej.
Jakie inne uczucia? Jakie emocje?
Czy emocje rządzą człowiekiem? Czy rozum?
-------------
Masz jednak całkowitą rację w tym, że powinieneś skorzystać z pomocy psychoterapeuty i seksuologa. A może i psychiatry, który zapisze jakieś prochy powodujące obniżenie napięcia. Będę się modlił w Twojej intencji i w intencji skutecznej terapii. W intencji zrozumienia tego, co w życiu jest najważniejsze. Bóg Cię kocha. Okaż Mu swoją miłość. Ofiaruj Mu swoje problemy i słabości.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Pn lip 08, 2024 20:31
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 04, 2022 16:36
Posty: 331
Post Re: Problem masturbacji
andej napisał(a):
Im bardziej człowiek jest prymitywny, im ma niższy poziom rozwoju, tym trudniej jest mu panować nad emocjami, nad zachciankami. Zwłaszcza dotyczy to rozwoju duchowego i związanej z tym autodyscypliny.
Kolejnym zjawiskiem jest to, że ludzie (zwykle ci mniej rozgarnięci) są przekonani, że wszyscy inni sa tacy sami i mają identyczne skłonności. Dlatego jak sami kradną, to usprawiedliwiają się tym, że inni też. Gdy się onanizują, tłumaczą sobie, że wszyscy, że normalne, że jakiś cwaniaczek medialny to pochwalił...
Wydaje mi się też, że są to ludzie, którzy niewiele w życiu osiągają. Nie potrafią znaleźć partnera, zrobić kariery, wymyślić czegoś. Tacy umysłowi niewolnicy, którzy zamiast walczyć z tym, co im w życiu przeszkadza, poddają się stanowi rzeczy. I tak gnuśnieją. Żaląc się tylko anonimowo w mediach. To nieudacznicy.


Prymitywni...mniej rozgarnieci...nieudacznicy...

Brawo, andej :brawo:

Nic, tylko patrzec i podziwiac andeja i "autodyscypline" towarzyszaca mu w drodze jego "rozwoju duchowego".

Efekty tej "autodyscypliny" i poziom "rozwoju duchowego" jaki osiagnales sa rzeczywiscie imponujace... :-(


Pn lip 08, 2024 20:36
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 04, 2022 16:36
Posty: 331
Post Re: Problem masturbacji
mareta napisał(a):
viona napisał(a):

Jesli w chrzescijanstwie jest to problemem(grzechem), dotyczacym przeciez 100% wyznawcow Pana Jezusa- ktory rowniez byl tylko czlowiekiem :-D - to istnieje przeciez prosty sposob na rozwiazanie raz na zawsze tego problemu, a mianowicie kastracja i sterylizacja chrzescijan.

Rzecz jasna żartujesz. Kastracja i sterylizacja tworzą sytuacje, kiedy mężczyzna pozbawia siebie Daru Bożego. Jak to w życiu bywa - lekarstwo gorsze od choroby.


Plodnosc jest darem bozym nie tylko dla mezczyzn lecz rowniez dla kobiet.
Poped plciowy umozliwia i uatrakcyjnia dar plodnosci i jako taki jest rowniez bozym darem.
Darem jest rowniez mozliwosc pozbycia sie szkodliwych dla zdrowia napiec zwiazanych z ludzka plodnoscia.
Jestem gleboko przekonana o nieograniczonej milosci, inteligencji i kreatywnosci Stworcy, ktore legly u podstaw stworzenia materialnej (cielesnej) formy dla Jego rozwijajacych sie w kierunku ducha dzieci.

Plodnosc i poped plciowy sa wielkim darem Boga, niedocenionym i zbeszczeszczonym w chrzescijanstwie przez caly okres jego istnienia.

Zamiast swietego oburzenia i moralizowania nalezaloby raczej zrobic rachunek chrzescijanskiego sumienia, wyciagnac wnioski i dokonac odpowiednich zmian na rzecz Krolestwa Bozego.

Proponuje zaczac od gloszenia prawdy na temat seksualnosci czlowieka (kobiety i mezczyzny), stanowiacej podstawe jego cielesnej natury.


Pn lip 08, 2024 21:28
Zobacz profil

Dołączył(a): So lis 12, 2022 22:11
Posty: 29
Post Re: Problem masturbacji
Idący napisał(a):
A z jakimi?
Ze wstydem? Tak, uczciwy i wierzący człowiek wstydzi się swoich grzechów. Ale nie w konfesjonale, tylko od razu, gdy sobie je u świadomi. W konfesjonale też, bo trudno powiedzieć, ale też z radością nadziei na wybaczenie.
Z radością z przebaczenia? Rozpaczy, że kolejny już raz nie udało się uniknąć tego, czyli tak krótko wytrwać?
Żalu, że pomimo starań nie ma się siły, aby radykalnie z tym skończyć?
I kolejnym wstydem wynikającym ze świadomości, że nie wiadomo ile się wytrawa.
Z pragnieniem, aby tym razem udało się o dzień, tydzień wytrwać dłużej.
Jakie inne uczucia? Jakie emocje?
Czy emocje rządzą człowiekiem? Czy rozum?


Czyli jednak nie wyzbywasz się emocji, coś tam odczuwasz w trakcie. To dobrze.

Idący napisał(a):
Masz jednak całkowitą rację w tym, że powinieneś skorzystać z pomocy psychoterapeuty i seksuologa. A może i psychiatry, który zapisze jakieś prochy powodujące obniżenie napięcia. Będę się modlił w Twojej intencji i w intencji skutecznej terapii. W intencji zrozumienia tego, co w życiu jest najważniejsze. Bóg Cię kocha. Okaż Mu swoją miłość. Ofiaruj Mu swoje problemy i słabości.


Ja terapię przeszedłem i Tobie polecam bo zmienia perspektywę. Podejrzewam jednak, że Tobie wystarczy wiara i konfesjonał, a w terapii musiałbyś wyjść ze swojej strefy bezpieczeństwa. Możliwe, że inaczej byś spojrzał na siebie, to co nazywasz grzechem i zmaganie z nim. A to już byłby dyskomfort.


Pn lip 08, 2024 22:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 285
Post Re: Problem masturbacji
andej napisał(a):
Im bardziej człowiek jest prymitywny, im ma niższy poziom rozwoju, tym trudniej jest mu panować nad emocjami, nad zachciankami. Zwłaszcza dotyczy to rozwoju duchowego i związanej z tym autodyscypliny.
Kolejnym zjawiskiem jest to, że ludzie (zwykle ci mniej rozgarnięci) są przekonani, że wszyscy inni sa tacy sami i mają identyczne skłonności. Dlatego jak sami kradną, to usprawiedliwiają się tym, że inni też. Gdy się onanizują, tłumaczą sobie, że wszyscy, że normalne, że jakiś cwaniaczek medialny to pochwalił...
Wydaje mi się też, że są to ludzie, którzy niewiele w życiu osiągają. Nie potrafią znaleźć partnera, zrobić kariery, wymyślić czegoś. Tacy umysłowi niewolnicy, którzy zamiast walczyć z tym, co im w życiu przeszkadza, poddają się stanowi rzeczy. I tak gnuśnieją. Żaląc się tylko anonimowo w mediach. To nieudacznicy.


Na szczęście takim najsłabszym, najbardziej upadłym ogniwom Bóg zazwyczaj w pierwszej kolejności się objawia i jak zaczną wychodzić na prostą, to duchowo rozwijają się znacznie bardziej niż ci religijni "mędrcy", którzy w życiu wiele osiągają i są tacy pod każdym względem wspaniali i Bogu sie podobający. Popatrz sobie w Biblii do jakich ludzi Jezus wyciągał rękę i popaptrz współcześnie jacy ludzie doświadczają naczęściej spekakularnych nawróceń. Prawdopodobnie idzie to w parze z tym, że tacy ludzie mają w sobie więcej pokory i świadomości swoich ułomności, dlatego sa bardziej skłonni do poszukiwania pomocy dla siebie i bardziej otwierają się na działanie łaski Bożej, w przeciwieństwie do religiantów z wysokim mniemaniem o sobie. Taki człowiek może spaść na dno, ale gdy już mu się uda odbić, to już rozwija się z duchową pompą i często też zostaje bardzo dobrym ewangelizatorem (jest wiele przykładów takich osób w chrześcijaństwie), podczas gdy poukładani i "rozgarnięci" stoją w miejscu, albo robią niewielkie postępy i spowiadają się ciągle z tych samych grzechów, ale za to są zawsze chętni do krytykowania innych ;-)

Zdecydowanie niedorozwinięci nieudacznicy mający w sobie dużo pokory są tutaj w lepszym położeniu pod względem duchowym, to akurat dar od Boga :-D


Jeszcze w nawiązaniu do tematu przypomniała mi się taka rozmowa z moją mamą, gdy dyskutowałyśmy (obgadywałyśmy :razz: ) o ludziach z mojej wsi, którzy mają przeróżne perypetie miłosne, zdrady, rozwody, nowe związki, i to nawet ludziom w okolicach 60-tki się tak jeszcze chce fatygować. No i ja to tak skwitowałam, że najlepiej być brzydkim, biednym i bieznadziejnym z charakteru, wtedy człowiek ma święty spokój i się go takie głupoty nie trzymają :mrgreen:


Wt lip 09, 2024 3:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1818
Post Re: Problem masturbacji
Angelka napisał(a):
Jeszcze w nawiązaniu do tematu przypomniała mi się taka rozmowa z moją mamą, gdy dyskutowałyśmy (obgadywałyśmy :razz: ) o ludziach z mojej wsi, którzy mają przeróżne perypetie miłosne, zdrady, rozwody, nowe związki, i to nawet ludziom w okolicach 60-tki się tak jeszcze chce fatygować. No i ja to tak skwitowałam, że najlepiej być brzydkim, biednym i bieznadziejnym z charakteru, wtedy człowiek ma święty spokój i się go takie głupoty nie trzymają :mrgreen:

A jak u Ciebie z tym świętym spokojem, masz, czy jak to określiłaś powyżej, się "fatygujesz", a może trochę tak i trochę tak? ;-)


Pt lip 12, 2024 10:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL