Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr cze 03, 2020 15:00



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 Stypendia Mszalne 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40612
Post Stypendia Mszalne
kropeczka_ns napisał(a):
Koszty zakładów pogrzebowych zależą od zakładu i wszędzie są tańsze i droższe firmy pogrzebowe, jak to normalnie w życiu bywa.
Natomiast ja nigdy, w żadnej z kilku parafii przez całe moje życie nie spotkałam się z jakimkolwiek narzuceniem "ceny" za cokolwiek! Nigdy i u żadnego księdza. Czy to w przypadku chrztu dzieci, czy pogrzebu, czy naszego ślubu, czy zwykłego zamówienia mszy, zawsze jeśli zostawiałam coś na ofiarę to w zamkniętej kopercie i nikt nigdy się jej nie domagał, nigdy nikt nie zaglądał, wręcz przeciwnie, nieraz było tak że ksiądz nie chciał przyjąć wcale nic. W moim najbliższym sąsiedztwie ksiądz chodząc po kolędzie nie przyjął nic od samotnej matki i nie było szans, nie wziął i już, od nas też się wzbraniał ale ja go wyśmiałam i powiedziałam że umówimy się tak że nie weźmie od kogoś kto naprawdę nie ma, a od nas niech weźmie i się nie wygłupia. Oczywiście absolutnie nie zaglądał. Jeśli zamawiałam mszę, to po zapisaniu terminu mszy w księdze, poprostu zostawiałam zwykle kopertę na stole, ksiądz nigdy w życiu nie powiedział po zapisaniu że cokolwiek "się należy". Nigdy. A zamawiamy mszę regularnie, przynajmniej 2 razy w roku.

To zawsze zależy od księdza.
Mnie młody ksiądz swego czasu tak zeźlił, że przez 3 lata zamawiać intencję chodził mąż,
Otóż na początku zaznaczyłam, iż zamawiam 4 intencje mszalne i położyłam kwotę, którą uznałam za właściwą.
Ksiądz zaczął wpisywać pierwszą intencje i pyta jaką kwotę ma wpisać.
Odpowiedziałam, że podane pieniądze przeznaczyłam na 4 intencje.
Po czym on znów z naciskiem pyta ile ma wpisać na ta konkretną pierwszą.
Zeźlił mnie okrutnie i wściekła odpowiedziałam nie wpisze całą kwotę, a przypadku pozostałych niech przyjmie zasadę darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
Podałam treść kolejnych intencji i już nie patrzyłam jak rozpisał kwotę podanych pieniędzy.
A wkurzył mnie niemiłosiernie, uznałam bowiem, że był to z jego strony przytyk, ze kwota jest za mała.


Pt sty 17, 2014 12:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
:o jestem zaskoczona Alus. Ja nie wiem czy u nas gdzieś "wpisują kwoty" - może po tym jak się wyjdzie już gdzieś to dokumentują, pewnie żeby był porządek w finansach też, ale nigdy przy mnie:)

_________________
Ania


Pt sty 17, 2014 12:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40612
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
kropeczka_ns napisał(a):
:o jestem zaskoczona Alus. Ja nie wiem czy u nas gdzieś "wpisują kwoty" - może po tym jak się wyjdzie już gdzieś to dokumentują, pewnie żeby był porządek w finansach też, ale nigdy przy mnie:)

W mojej parafii naturalne jest wpisywanie kwot w obecności zamawiających.
Pół biedy, że wtedy świadkiem owej przepychanki z księdzem był tylko siostra zakonna. Gdyby jak to często bywa, stało w kolejce kilka osób, to moje upokorzenie miałoby większy kaliber.
Przyznaję iż to był jedyny taki przypadek na przestrzeni kilkudziesięciu lat, od kiedy stale zamawiam Mszę w różnych intencjach.
Ale był :(
Gorsze, że tak zachował się kapłan ze stażem 2 lata po wyświeceniu (mogłabym być jego matką).....jakim będzie kapłanem w przyszłości?....


Pt sty 17, 2014 13:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2499
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
Z dyskusji wnoszę, że liczy się ino kasa. Głównie dla tego, kto płaci. A gdyby zamiast płacić dawał ofiarę?
Ciekawym, co więcej kosztuje Masz św. przy trumnie z ciałem czy urną z popiołami?

A mi ksiądz powiedział: Teraz pieniądze są bardziej wam potrzebne niż parafii. Dacie ofiarę, będzie wam łatwiej.


Pt sty 17, 2014 20:59
Zobacz profil
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
andej napisał(a):
A mi ksiądz powiedział: Teraz pieniądze są bardziej wam potrzebne niż parafii. Dacie ofiarę, będzie wam łatwiej.
Jeden powie tak (i dobrze, choć wszystkim tak mówić nie może, bo z czegoś żyć musi), a drugi z Brójce Lubuskie powie ... co łaska 6tys.
A tak na marginesie ile taka "ofiara" wyniosła ?

Chyba troszkę odbiegamy od tematu.


Pt sty 17, 2014 22:53

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2387
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
Alus napisał(a):
kropeczka_ns napisał(a):
Koszty zakładów pogrzebowych zależą od zakładu i wszędzie są tańsze i droższe firmy pogrzebowe, jak to normalnie w życiu bywa.
Natomiast ja nigdy, w żadnej z kilku parafii przez całe moje życie nie spotkałam się z jakimkolwiek narzuceniem "ceny" za cokolwiek! Nigdy i u żadnego księdza. Czy to w przypadku chrztu dzieci, czy pogrzebu, czy naszego ślubu, czy zwykłego zamówienia mszy, zawsze jeśli zostawiałam coś na ofiarę to w zamkniętej kopercie i nikt nigdy się jej nie domagał, nigdy nikt nie zaglądał, wręcz przeciwnie, nieraz było tak że ksiądz nie chciał przyjąć wcale nic. W moim najbliższym sąsiedztwie ksiądz chodząc po kolędzie nie przyjął nic od samotnej matki i nie było szans, nie wziął i już, od nas też się wzbraniał ale ja go wyśmiałam i powiedziałam że umówimy się tak że nie weźmie od kogoś kto naprawdę nie ma, a od nas niech weźmie i się nie wygłupia. Oczywiście absolutnie nie zaglądał. Jeśli zamawiałam mszę, to po zapisaniu terminu mszy w księdze, poprostu zostawiałam zwykle kopertę na stole, ksiądz nigdy w życiu nie powiedział po zapisaniu że cokolwiek "się należy". Nigdy. A zamawiamy mszę regularnie, przynajmniej 2 razy w roku.

To zawsze zależy od księdza.
Mnie młody ksiądz swego czasu tak zeźlił, że przez 3 lata zamawiać intencję chodził mąż,
Otóż na początku zaznaczyłam, iż zamawiam 4 intencje mszalne i położyłam kwotę, którą uznałam za właściwą.
Ksiądz zaczął wpisywać pierwszą intencje i pyta jaką kwotę ma wpisać.
Odpowiedziałam, że podane pieniądze przeznaczyłam na 4 intencje.
Po czym on znów z naciskiem pyta ile ma wpisać na ta konkretną pierwszą.
Zeźlił mnie okrutnie i wściekła odpowiedziałam nie wpisze całą kwotę, a przypadku pozostałych niech przyjmie zasadę darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
Podałam treść kolejnych intencji i już nie patrzyłam jak rozpisał kwotę podanych pieniędzy.
A wkurzył mnie niemiłosiernie, uznałam bowiem, że był to z jego strony przytyk, ze kwota jest za mała.


Rozumiem emocje, ale nie interpretowałbym tego pytania jako przytyk. Księgi parafialne rządzą się swoimi zasadami - powinien być w nich porządek, bo proboszcz odpowiada za to przed dziekanem, który ma obowiązek przynajmniej raz na rok sprawdzać poprawność prowadzenia ksiąg i przed biskupem, który wizytuje parafię raz na pięć lat. Są bardzo ścisłe zasady dotyczące stypendiów mszalnych. Ksiądz, który odprawia więcej niż jedną Mszę dziennie, pobiera tylko jedno stypendium Mszalne, a resztę oddaje kurii. To, jaka kwota widnieje w księgach, może być więc istotna, kiedy ksiądz odprawia dwie lub nawet trzy Msze dziennie. Ma to taki sens, żeby zapobiegać odprawianiu wielu Mszy dla kasy. To jest także istotne z tego względu, że pieniądze są dzielone na księży pracujących w parafii, a przy tym musi być zachowany jakiś porządek. Przepisy te brzmią w Archidiecezji Łódzkiej w ten sposób:
"W myśl przepisów zawartych w kanonie 951 Kodeku Prawa Kanonicznego i artykule 88 Statutów III Synodu Archidiecezji Łódzkiej, kapłanowi, który zgodnie z prawem odprawia więcej razy Mszę świętą w tym samym dniu, oprócz Bożego Narodzenia, wolno zatrzymać dla siebie tylko jedno stypendium mszalne, pozostałe zaś winien przekazać do Kurii Metropolitalnej Łódzkiej na cele oznaczone przez ordynariusza miejsca, z dopuszczeniem pewnego wynagrodzenia z tytułu zewnętrznego, czyli zwrotu kosztów osobiście poniesionych z racji sprawowania kolejnej Mszy świętej. Ponieważ zgodnie z prawem kościelnym tylko ordynariusz miejsca może określić przeznaczenie stypendiów ze Mszy świętych binowanych lub trynowanych, nie wolno kapłanowi samowolnie, bez szczegółowego zezwolenia ordynariusza miejsca, dysponować tymi ofiarami, przeznaczając je według własnego uznania. Nie można też przenosić stypendiów mszalnych na inny dzień w celu np. zapełnienia luk w księdze intencji." Źródło: https://www.archidiecezja.lodz.pl/2014/ ... -trynacje/

Podsumowując: pytanie księdza nie musiało być wcale przytykiem.

_________________
MODERATOR


Pt kwi 24, 2020 18:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40612
Post Re: Kremacja gorsza aniżeli pochowanie ciała?
Msze zamawiałam w terminach: czerwiec, wrzesień, grudzień, nie ma zatem mowy o łamaniu zasad stypendium mszalnych przez konkretnego kapłana. W tym czasie w parafii posługiwało 7 księży.
Podzielić konkretną kwotę na 3, to etap nauki na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej. Kwoty nie wyznaczam wedle uznania "zasług" zmarłego.
Precyzyjnie powiedziałam, że tą kwotę wpłacam na 3 intencje.
Aktualnie w mojej parafii podobne zachowanie raczej nie ma miejsca, jako, że intencje na dany rok zamawiamy jesienią, a opłacamy w miesiącu w którym Msza będzie odprawiona.


So kwi 25, 2020 7:41
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2387
Post Re: Stypendia Mszalne
Przeniosłem posty, ponieważ zaczynał się oftop.

@Alus - może być mowa o łamaniu zasadad dzielenia stypendiów Mszalnych przez konkretnego kapłana. Skąd wiesz, że we wrześniu, w dniu, w któym będzie odprawiana Msza w Twojej intencji, kapłan będzie odprawiał tylko Mszę z Twoją intencją? Być może w tym dniu będzie potrzeba binacji lub nawet trynacji? Tych siedmiu księży być może posługowało także gdzieś indziej. Są kaplice, szpitale, areszty i więzienia. Poza tym są pogrzeby i Msze pogrzebowe - nikt nie jest w stanie przewidzieć w maju, jaka będzie sytuacja w grudniu. Zawsze może wypaść pogrzeb i w tym wypadku raczej nie da się powiedzieć: "w tym tygodniu nie pochowamy męża, bo już wszystkie Msze zajęte". Zawsze może być ślub, chrzest lub inna sytuacja, nawet w rodzinie księdza, gdzie może zaistnieć nagła potrzeba odprawienia Mszy w jakiejś intencji. Poza tym warto poznać zasady w danej diecezji i zasady w danej parafii - przepisy prawa kanonicznego mogą różnić się nieco w każdej diecezji, a sami proboszczowie także mogą wprowadzać swoje zwyczaje.

Być może nieporozumienie polegało właśnie na tym, że ksiądz chciał uzyskać informację o tym, że kwotę należy podzielić na trzy. Ludzie mają różne fantazje i ktoś może chcieć wpłacić na jedną Mszę ofiarować inną kwotę niż na inną. Nie chcę usprawiedliwiać księdza, ale wskazuję na to, że sprawa może być bardziej skomplikowana. Księża mają obowiązek prezycyjnego rozlcizania się z finansów przed biskupem i przed wiernymi, a wierni mają czasem bardzo dziwne pomysły, więc księża mogą chcieć się zabezpieczyć i dopytują.

_________________
MODERATOR


So kwi 25, 2020 9:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40612
Post Re: Stypendia Mszalne
Zbigniew3991 napisał(a):
Przeniosłem posty, ponieważ zaczynał się oftop.

@Alus - może być mowa o łamaniu zasadad dzielenia stypendiów Mszalnych przez konkretnego kapłana. Skąd wiesz, że we wrześniu, w dniu, w któym będzie odprawiana Msza w Twojej intencji, kapłan będzie odprawiał tylko Mszę z Twoją intencją? Być może w tym dniu będzie potrzeba binacji lub nawet trynacji? Tych siedmiu księży być może posługowało także gdzieś indziej. Są kaplice, szpitale, areszty i więzienia. Poza tym są pogrzeby i Msze pogrzebowe - nikt nie jest w stanie przewidzieć w maju, jaka będzie sytuacja w grudniu. Zawsze może wypaść pogrzeb i w tym wypadku raczej nie da się powiedzieć: "w tym tygodniu nie pochowamy męża, bo już wszystkie Msze zajęte". Zawsze może być ślub, chrzest lub inna sytuacja, nawet w rodzinie księdza, gdzie może zaistnieć nagła potrzeba odprawienia Mszy w jakiejś intencji. Poza tym warto poznać zasady w danej diecezji i zasady w danej parafii - przepisy prawa kanonicznego mogą różnić się nieco w każdej diecezji, a sami proboszczowie także mogą wprowadzać swoje zwyczaje.

Być może nieporozumienie polegało właśnie na tym, że ksiądz chciał uzyskać informację o tym, że kwotę należy podzielić na trzy. Ludzie mają różne fantazje i ktoś może chcieć wpłacić na jedną Mszę ofiarować inną kwotę niż na inną. Nie chcę usprawiedliwiać księdza, ale wskazuję na to, że sprawa może być bardziej skomplikowana. Księża mają obowiązek prezycyjnego rozlcizania się z finansów przed biskupem i przed wiernymi, a wierni mają czasem bardzo dziwne pomysły, więc księża mogą chcieć się zabezpieczyć i dopytują.

"Ktoś może chcieć", ale ja nie "ktoś", bo precyzyjnie wskazałam - podzielić daną kwotę równo na 4 Msze.
Ten ksiądz, nota bene nie zagrzał długo w mojej parafii, bo miewał inne dziwaczne zachowania. Po 2 latach został oddelegowany do innej parafii - choć wszyscy inni wikarzy na ogół posługiwali/posługują 4-5 lat.
Zamawiam Msze corocznie od dziesiątków lat i tylko raz napotkałam takie dziwaczne mnie potraktowanie. Dlatego go zapamiętałam.


So kwi 25, 2020 11:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 9 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL