Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 17, 2019 11:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Atista na mszy ślubnej 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 30, 2007 13:48
Posty: 1268
Post Atista na mszy ślubnej
Niedawno byłem na mszy ślubnej i tak sobie myślę jak powinien się zachowywać ateista na mszy ślubnej? Co ateista ma robić gdy wszyscy klękają stać dalej czy siadać? Bo klękać przecież nie będę przed Bogiem gdy w Niego nie wierze bo byłoby to hipokryzją.
Zastanawiam się też jak by to było gdybym to ja brał ślub z wierzącą katoliczką. Jaką przysięgę miałbym wypowiedzieć czy jest wersja przysięgi dla ateisty bez: "tak mi dopomóż Bóg"?
No i jeszcze tak stojąc na tej mszy nie klękając i nie żegnając się zauważyłem ze nie byłem jedyny. Kamerzyści też nie klękali i nie żegnali się. Jeśli są wierzącymi katolikami to chyba jest to dla nich grzech być w kościele podczas mszy a w niej nie uczestniczyć?
A gdy już myślałem ze jakoś udało mi się przetrwać msze to ksiądz zaprosił wszystkich aby poszli za ołtarz ucałować relikwie. Czy ateista może odmówić takiemu zaproszeniu i stać dalej. Czy powinien już wyjść z Kościoła? A może w ogóle jako ateista nie powinienem wchodzić na msze i czekać przed kościołem?


Wt maja 10, 2016 13:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39978
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Vacarius napisał(a):
Niedawno byłem na mszy ślubnej i tak sobie myślę jak powinien się zachowywać ateista na mszy ślubnej? Co ateista ma robić gdy wszyscy klękają stać dalej czy siadać? Bo klękać przecież nie będę przed Bogiem gdy w Niego nie wierze bo byłoby to hipokryzją.
Zastanawiam się też jak by to było gdybym to ja brał ślub z wierzącą katoliczką. Jaką przysięgę miałbym wypowiedzieć czy jest wersja przysięgi dla ateisty bez: "tak mi dopomóż Bóg"?
No i jeszcze tak stojąc na tej mszy nie klękając i nie żegnając się zauważyłem ze nie byłem jedyny. Kamerzyści też nie klękali i nie żegnali się. Jeśli są wierzącymi katolikami to chyba jest to dla nich grzech być w kościele podczas mszy a w niej nie uczestniczyć?
A gdy już myślałem ze jakoś udało mi się przetrwać msze to ksiądz zaprosił wszystkich aby poszli za ołtarz ucałować relikwie. Czy ateista może odmówić takiemu zaproszeniu i stać dalej. Czy powinien już wyjść z Kościoła? A może w ogóle jako ateista nie powinienem wchodzić na msze i czekać przed kościołem?

Kulturalnie i z szacunkiem - gdy wierni klękają, stać, nie siedzieć jakby już za stołem weselnym.
Katolik też nie musi całować relikwii, można dowolnie stać lub wyjść z kościoła.


Wt maja 10, 2016 13:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8169
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Vacarius napisał(a):
Niedawno byłem na mszy ślubnej i tak sobie myślę jak powinien się zachowywać ateista na mszy ślubnej? Co ateista ma robić gdy wszyscy klękają stać dalej czy siadać? Bo klękać przecież nie będę przed Bogiem gdy w Niego nie wierze bo byłoby to hipokryzją.

Alus napisał(a):
Kulturalnie i z szacunkiem - gdy wierni klękają, stać, nie siedzieć jakby już za stołem weselnym.
Jeśli ktoś stoi z tyłu kościoła pod ścianą, to raczej tak, ale co wtedy, gdy jest w ławce, w środku kościoła? Wtedy, wydaje mi się, że znacznie bardziej jego sylwetka komponuje się w pozycji siedzącej (która przy współczesnych konstrukcjach ławek nie jest aż tak odległa od pozycji klęczącej), w przeciwieństwie do pozycji stojącej, która osoby klęczące w dalszych ławkach może rozpraszać.

Vacarius napisał(a):
Zastanawiam się też jak by to było gdybym to ja brał ślub z wierzącą katoliczką. Jaką przysięgę miałbym wypowiedzieć czy jest wersja przysięgi dla ateisty bez: "tak mi dopomóż Bóg"?
"Strona niewierząca nie musi -- i nie powinna -- podczas liturgii ślubnej wypowiadać ani jednego słowa, które byłoby niezgodne z jej przekonaniami. Do tego stopnia, że nawet w wypowiadanej przez nią przysiędze małżeńskiej można pominąć wezwanie Boga i świętych."
http://mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_31.htm - ŚLUB KOŚCIELNY Z OSOBĄ NIEWIERZĄCĄ
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/slub_z_nieiwerz.html

Więcej o tych sprawach:
viewtopic.php?p=603091#p603091 - Małżeństwo mieszane wyznaniowo

Vacarius napisał(a):
No i jeszcze tak stojąc na tej mszy nie klękając i nie żegnając się zauważyłem ze nie byłem jedyny. Kamerzyści też nie klękali i nie żegnali się. Jeśli są wierzącymi katolikami to chyba jest to dla nich grzech być w kościele podczas mszy a w niej nie uczestniczyć?
Skoro zajmują się robieniem zdjęć/filmowaniem, to i tak nie uczestniczą we Mszy tak, jakby uczestniczyli tego nie robiąc. To zależy przede wszystkim od tego, jakie są intencje - czy ktoś ma na uwadze dobre ujęcia, czy nie klęka i nie żegna się, bo mu się nie chce.
Zresztą, po ukończeniu kursów, o których mowa była tutaj:
viewtopic.php?f=11&t=30381 - legalne fotografowanie i filmowanie w kościele
powinni wiedzieć nie tylko, jak nie przeszkadzać innym, ale też jak nie przeszkadzać sobie.

Zalecenia ogólne wyglądają tak:

"Osoby duchowne w roli fotografa lub operatora kamery winny wykonywać swe czynności ze szczególną wrażliwością na obecność Boga w świętej liturgii, tak by były wzorem dla innych (a nie antyświadectwem).
(...) Wszelkie sporne kwestie winny być jednak zawsze rozstrzygane z nieodzowną dyskrecją i kulturą, bez uciekania się do słów czy działań powodujących uprze-dzenie czy zgorszenie."
(Wskazania Komisji Episkopatu Polski do Spraw Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego dotyczące fotografowania i filmowania podczas celebracji liturgii, Sandomierz, 5 grudnia 1994 r.)
http://www.sandomierz.opoka.org.pl/akt/fotografowanie.rtf

"Usilnie trzeba troszczyć się o to, aby na skutek zwyczaju fotografowania nie zakłócano obrzędów liturgicznych, zwłaszcza Mszy świętej. Tam zaś, gdzie zachodzi uzasadniony do tego powód, odbywać się musi wszystko z wielką dyskrecją i wedle norm ustalonych przez miejscowego Biskupa Ordynariusza" (n. 23).
(Fotografowanie i filmowanie celebracji liturgicznej; Omówienie Wskazań Komisji Episkopatu Polski)
http://parafia.miedzyzdroje.edu.pl/inde ... &Itemid=92

A szczegółowo może wyglądać to tak:

"Fotograf i kamerzysta powinni bezwzględnie przestrzegać ciszy oraz zajmować postawę przewidzianą w danym momencie liturgii. Nie mogą prowadzić rozmów i przyjmować postaw niewłaściwych, które mogą być odebrane jako lekceważenie sprawowanych czynności liturgicznych."
(Przepisy dotyczące fotografowania i filmowania w czasie sprawowania liturgii w Kościele Odkupiciela Świata we Wrocławiu)
http://www.odkupiciel-swiata.wroclaw.pl/foto.pdf

Vacarius napisał(a):
A może w ogóle jako ateista nie powinienem wchodzić na msze i czekać przed kościołem?
viewtopic.php?f=11&t=23150 - Ateista na mszy
viewtopic.php?f=46&t=23316 - ateista w kościele - optymizm czy powód do zgorszenia?

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Wt maja 10, 2016 14:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Vacarius napisał(a):
Niedawno byłem na mszy ślubnej i tak sobie myślę jak powinien się zachowywać ateista na mszy ślubnej? Co ateista ma robić gdy wszyscy klękają stać dalej czy siadać? Bo klękać przecież nie będę przed Bogiem gdy w Niego nie wierze bo byłoby to hipokryzją.
.....
A gdy już myślałem ze jakoś udało mi się przetrwać msze to ksiądz zaprosił wszystkich aby poszli za ołtarz ucałować relikwie. Czy ateista może odmówić takiemu zaproszeniu i stać dalej. Czy powinien już wyjść z Kościoła? A może w ogóle jako ateista nie powinienem wchodzić na msze i czekać przed kościołem?

A powiedzmy, ze jedziesz do jakiegoś kraju arabskiego czy do Indii czy jeszcze gdzieś tam i jesteś uczestnikiem ich obrzędów. Co bys zrobił? Wypada nie manifestować swoich przekonań, gdyz w czasie obrzędów religijnych byłoby to niestosowne. Ale nie mozna tez ulegac presji i podporządkowywać sie wszelkim oczekiwaniom. I trzeba zakładać, ze druga strona jest tolerancyjna. Nieuczestniczenie w mszy ślubnej z powodu religijnych lub areligijnych przekonań byłoby odebrane jako dziwactwo.
W moim przypadku w praktyce wyglada to tak, ze w czasie ślubu siadam sobie w ławce (a nie zdarza sie aby trzeba było stac z braku miejsca) i gdy wszyscy wstają to ja też wstaję, gdy klękają, pochylam się nieco do przodu, aby nie sterczeć jak palant. Nie spiewam i nie recytuję, ale ręke na znak pokoju jak najbardziej podaję.
Nie spotkałem sie z przypadkiem aby ksiadz wywierał jakiekolwiek naciski, byłoby to z jego strony bardzo nieładnie. Z całowaniem relikwi chyba prezgiecie, bo wiadomo, ze na ślubach są nie tylko katolicy i takie zaproszenie będzie przez pozostałych odebrabne jako brak kultury. Oczywiscie nie isć, pozostac na miejscu lub wyjsć,w zależności od przewidywanego dalszego ciągu uroczystosci.

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


Wt maja 10, 2016 20:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39978
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Cytuj:
Z całowaniem relikwi chyba prezgiecie, bo wiadomo, ze na ślubach są nie tylko katolicy i takie zaproszenie będzie przez pozostałych odebrabne jako brak kultury. Oczywiscie nie isć, pozostac na miejscu lub wyjsć,w zależności od przewidywanego dalszego ciągu uroczystosci.

Nie wiadomo czy była to inicjatywa księdza, czy wola rodziny poślubionych.


Śr maja 11, 2016 6:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Alus napisał(a):
Cytuj:
Z całowaniem relikwi chyba prezgiecie, bo wiadomo, ze na ślubach są nie tylko katolicy i takie zaproszenie będzie przez pozostałych odebrabne jako brak kultury. Oczywiscie nie isć, pozostac na miejscu lub wyjsć,w zależności od przewidywanego dalszego ciągu uroczystosci.

Nie wiadomo czy była to inicjatywa księdza, czy wola rodziny poślubionych.

Pewnie szłoby dojść:-). Tak czy owak nalezy- moim zdaniem- zachować umiar, czyli w tym przypadku nie ogłaszać tego publicznie.

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


Śr maja 11, 2016 19:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39978
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Askadtowiesz napisał(a):
Alus napisał(a):
Cytuj:
Z całowaniem relikwi chyba prezgiecie, bo wiadomo, ze na ślubach są nie tylko katolicy i takie zaproszenie będzie przez pozostałych odebrabne jako brak kultury. Oczywiscie nie isć, pozostac na miejscu lub wyjsć,w zależności od przewidywanego dalszego ciągu uroczystosci.

Nie wiadomo czy była to inicjatywa księdza, czy wola rodziny poślubionych.

Pewnie szłoby dojść:-). Tak czy owak nalezy- moim zdaniem- zachować umiar, czyli w tym przypadku nie ogłaszać tego publicznie.

Ludzie mają różny stosunek do relikwii, niektórzy traktują pocałunek relikwii jako dotknięcie samego Boga.


Pt maja 13, 2016 7:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Alus napisał(a):
Ludzie mają różny stosunek do relikwii, niektórzy traktują pocałunek relikwii jako dotknięcie samego Boga.

Myślę, ze to zupełnie nie o to chodzi. Przecież relikwia nie ucieknie i wątpliwe aby wystapiła nagląca potrzeba całowania. No więc po co akurat po mszy ślubnej?
Mnie nawet zastanawia, po co na takiej mszy jest komunia. Jest to przecież msza specyficzna, a nie każdy wierzący przyjmuje na każdej mszy komunię. Zatem moze przyjac na zwykłej mszy i na slubnej mozna to sobie darować. Oczywiscie nie zamierzam urządzać życia Kościołowi, ale takie spostrzeżenia wręcz sie narzucają, gdy sie patrzy z boku i z dystansem.

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


Pt maja 13, 2016 20:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39978
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Askadtowiesz napisał(a):
Alus napisał(a):
Ludzie mają różny stosunek do relikwii, niektórzy traktują pocałunek relikwii jako dotknięcie samego Boga.

Myślę, ze to zupełnie nie o to chodzi. Przecież relikwia nie ucieknie i wątpliwe aby wystapiła nagląca potrzeba całowania. No więc po co akurat po mszy ślubnej?
Mnie nawet zastanawia, po co na takiej mszy jest komunia. Jest to przecież msza specyficzna, a nie każdy wierzący przyjmuje na każdej mszy komunię. Zatem moze przyjac na zwykłej mszy i na slubnej mozna to sobie darować. Oczywiscie nie zamierzam urządzać życia Kościołowi, ale takie spostrzeżenia wręcz sie narzucają, gdy sie patrzy z boku i z dystansem.

Nie istnieje tzw msza specyficzna......każda msza to ofiara i święta uczta......Wieczernik i Golgota.


So maja 14, 2016 7:44
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5614
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Askadtowiesz, rozumiem Twoje przemyślenia, ale są one absurdalne z kościelnego punktu widzenia.

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


So maja 14, 2016 7:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Atista na mszy ślubnej
szumi napisał(a):
Askadtowiesz, rozumiem Twoje przemyślenia, ale są one absurdalne z kościelnego punktu widzenia.
Dlaczego (jesli to nie tajemnica)?
Alus napisał(a):
Nie istnieje tzw msza specyficzna......każda msza to ofiara i święta uczta......Wieczernik i Golgota.
Znawcą nie jestem, ale zauważyłęm, ze są takie krótsze, półgodzinne msze.

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


So maja 14, 2016 16:48
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Nie ma mszy bez komunii świętej.
Dlaczego?
To wielka tajemnica...
:mrgreen:

Tak samo jak nie ma obiadu bez choć jednego dania...

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


So maja 14, 2016 19:41
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5614
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Askadtowiesz napisał(a):
Dlaczego (jesli to nie tajemnica)?

Żadna tajemnica. Znane to jest od niemal dwu tysiącleci.
Jezus powiedział: "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest Ciało moje".
Wydaje mi się, że szczególnej egzegezy przeprowadzać nie trzeba, by zrozumieć sens komunijny tych słów.

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


N maja 15, 2016 6:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Atista na mszy ślubnej
szumi napisał(a):
Askadtowiesz napisał(a):
Dlaczego (jesli to nie tajemnica)?

Żadna tajemnica. Znane to jest od niemal dwu tysiącleci.
Jezus powiedział: "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest Ciało moje".
Wydaje mi się, że szczególnej egzegezy przeprowadzać nie trzeba, by zrozumieć sens komunijny tych słów.

Mnie nie o to chodziło. Przystąpienie wiernego do komunii jest- jak sądzę- wyborem a nie obowiazkiem. Z tego by wynikało, ze podawanie wiernym komunii (hostii) nie moze być cześcia obowiazkowego rytuału. Co by bowiem było gdyby nie było chetnych? Msza nieważna? Czy moze wtedy przyjmuje ksiadz?

medieval_man napisał(a):
Nie ma mszy bez komunii świętej.
Dlaczego?
To wielka tajemnica...
:mrgreen:

Tak samo jak nie ma obiadu bez choć jednego dania...

Jak najbardziej bywają obiady jednodaniowe. A msza z koniecznoscią komunii to zwyczaj czy przepis?

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


N maja 15, 2016 19:43
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Atista na mszy ślubnej
Askadtowiesz napisał(a):
medieval_man napisał(a):
Nie ma mszy bez komunii świętej.
Dlaczego?
To wielka tajemnica...
:mrgreen:

Tak samo jak nie ma obiadu bez choć jednego dania...

Jak najbardziej bywają obiady jednodaniowe. A msza z koniecznoscią komunii to zwyczaj czy przepis?

Sam sobie odpowiedziałeś:
- bywają obiady jednodaniowe, czyli zazwyczaj obiad nazywa się obiadem, bo coś podczas niego się je. Podczas mszy świętej mamy do czynienia z eucharystią, spożywaniem Ciała i Krwi Chrystusa. Jeśli tego nie ma, nie ma mszy.
Komunia jest nieodłącznym elementem mszy. Nawet kiedy nikt poza kapłanem jej nie przyjmuje.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


N maja 15, 2016 20:33
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL