Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 22, 2019 0:53



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Ecclesia de Eucharistia 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
Piękno celebracji eucharystycznej

Dowiedzialam sie od zaprzyjaźnionego księdza, ze ilośc odprawianych Mszy św w ciagu dnia przez jednego kapłana jest ograniczona. Kapłan powinien odprawic jedną Mszę sw, w wyjątkowych przypadkach -dwie, a juz w zupełnie wyjątkowych może trzy... [podobnie z przyjęciem Komunii św przez wiernych: mozna przyjąc jeden raz Komunie, nawet gdy sie wejdzie do kosciola tuz przed Jej rozdawaniem - oczywiscie trzeba byc w stanie łaski uświecającej - i mozna tego samego dnia przyjąć drugi raz Komunię sw, ale trzeba wtedy uczestniczyć w całej Mszy św]

Ciesze sie, ze jest taki nakaz - bo celebrowac mozna tylko to, co sie nie znudziło....

"Nawiązując do słów i gestów Jezusa, i rozwijając obrzędowe dziedzictwo judaizmu, narodzila sie liturgia chrześcijańska"

Eucharystia to uczta i często jednym z zarzutów protestantów jest to, że Msza św wcale owej "uczty" nie przypomina. Papiez podkresla jednak, że nie można zapominać jednakiż Jezus jest naszym Panem!! a ta uczta zawsze jest ucztą ofiarną, "naznaczoną krwią przelaną na Golgocie" Chleb, który dostajemy z rąk kapłana to chleb aniołów!! "Panie nie jestem godzien!!"

dlatego oprócz wewnętrznej postawy pobożności [gdzie tu przychodzenie na Msze sw tuz przed rozpoczęciem Eucharystii....] są też zewnętrzne wyrazy w liturgii, mające na celu przywołanie i podkreslenie doniosłości Wydarzenia
Stąd wzięło sie przejście od sprawowania Eucharystii w domach do sprawowania Jej w kosciolach, stąd powstawanie ołtarzy i tabernakulum, muzyki kościelnej.
Dawniej dla artystów malowanie obrazów do kosciola to nie był tylko wyraz ich talentu, ale służba wierze, wyraz wiary. Zobaczmy chociazby ikony, których symbolika jest tak przebogata, ze my, ludzie Zachodu, nie jestesmy czasem w stanie niczego dostrzec....

na innych kontynentach Eucharystia inspirowala inne kultury - zamiast przenosic kulturę Zachodu wcielala w Kościół kulturę danego kontynentu - jednakze Papiez podkreśla, że konieczne jest czuwanie nad poprawnym przebiegiem tej inkulturacji.
"Liturgia jest dziedzictwem całego Kościoła i nie moze byc określana przez Kościoły lokalne w izolacji od Kościoła powszechnego"

Papiez pisze o nadużyciach i "wprowadzaniu innowacji nieupowaznionych i czesto całokowicie nieodpowiednich", szkoda jednak, ze nie podaje przykładów... nie chodzi o to - gdzie, ale jakie innowacje wg Papieza są nieodpowiednie...

mam pytanie do księży - w jakich pismach, księgach mądrych zawarte są "normy liturgiczne", które powinny byc przestrzegane podczas sprawowanie Liturgii? i czym są te normy? czy mowią one np, jakie piesni powinny byc wykonywane i w którym momencie Eucharystii?czy te normy sa jakoś zmieniane i przez kogo?

na temat poważnych uchybień w celebracji eucharystycznej pisał Apostoł Paweł - 1 Kor 11,17-34


Cz wrz 11, 2003 12:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 01, 2009 10:00
Posty: 5103
Post 
No cóż, Ecclesia jak widać "padła" niestety:(
Tak więc jedynie gwoli formalności: "normy liturgiczne" ustalane są:

dla całego Kościoła - przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

dla Polski - przez Komisję ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

dla diecezji - przez Biskupa Diecezjalnego i Komisję Liturgiczną

a zawarte są w dokumentach przez nie wydawanych. Jeśli chodzi o Eucharystię - to również we wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego. Ogólnie rzecz biorąc określają one przebieg liturgii i sposób sprawowania Sakramentów - tak więc między innymi również ustalają pieśni liturgiczne

Pozdrawiam


Cz lis 13, 2003 18:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
saxon - hmmm, jak mogla pasc, jak nigdy nie zaistniala? ;)
oprocz mnie i czasem twoich wyjasnien nikt tu nie pisal :)

zastanawiam sie, czy ma sens ruszanie jakiejkolwiek innej encykliki papieza, skoro to nikogo nie interesuje......

bo tak sobie myslalam o "Fides et ratio", ale.... po co? skoro i tak nikt tego nie czyta? a dla samej siebie chyba nie warto pisac tu streszczen ;)


N lis 16, 2003 12:15
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 18, 2003 19:49
Posty: 642
Post 
Elu, czyta, czyta, chociaż nie często się odzywa.
Jeśli chodzi o śpiewy w Liturgii. Chyba w 1971 albo 72 roku, w Rzymie, ukazała się księga: Ordo cantum missae, czyli Porządek śpiewów mszalnych. Nie widziałem gdziekolwiek, aby została przetłumaczona na język polski. Zupełnie zapomniana. Prawdopodobnie na skutek lansowania tezy, że śpiew nasz, tradycyjny, potrzymuje katolicką i narodową tożsamość i jest gwarantem jej ciągłości. Teza okazała się błędną z fatalnymi skutkami. Z tradycyjnych śpiewów zachowało się w codziennym i niedzielnym użyciu niewiele /chwalebny wyjątek mogą stanowić diecezje: tarnowska, krakowska i katowicka/. Większość z nich została wyparta przez sentymentalne przytulanki, zwane nie wiadomo dlaczego pieśniami oazowymi. Najczęściej jednosezonowe i banalne. Jednak najgorsze jest to, że mało gdzie są one podporządkowane - w myśl zaleceń Kościoła - Słowu Bożemu. /Pisze o tym Jan Paweł II w Liście na XXV lecie Soborowej Konsytucji o Liturgii./ Czyli mamy do czynienia z tzw. sałatką liturgiczną. W praktyce wygląda to tak: w lectio continua, jakim są czytania wypada np. fragment mowy eschatologicznej Jezusa, liturgia wspomina św. Fransciszka z Asyżu, a w związku z tym, że jest sobota, śpiewa się "Matko Najświętsza". Przykłady można mnożyć, nie o to chodzi. Chodzi o postawienie sobie pytania bardziej zasadniczego: jaki jest klucz doboru śpiewów mszalnych?
Należy szukać go w dwóch miejscach: antyfony mszału rzymskiego i werset do Alleluja. Pierwsze wprowadzają w klimat Liturgii, drugi wskazuje na główną myśl Słowa Bożego, jest Jego streszczeniem. Aby to zrobić, zespół przygotowujący Liturgię musi wykazać się naprawdę bardzo dobrą znajomością śpiewów. Po pierwsze odróżnić pieśń od piosenki /ta ostatnia może być śpiewana w trakcie różnych spotkań religijnych/, po drugie wejść w bogactwo śpiewu. A jest w co wchodzić. Bo tego, co nazywamy pieśnią liturgiczną mamy w Polsce ok 1200. Tak, tak!!! Około 1200 śpiewów liturgicznych. Naprawdę jest z czego wybierać!!!
Wyjątkiem od powyższych zasad jest śpiew na uwielbienie po Komunii św. Tu znów mała uwaga: ten śpiew nie jest tym samym, co pieśni na adorację Najświętszego Sakramentu. Ukierunkowany jest nie na obecność Jezusa w postaciach Chleba i Wina, ale na Trójcę Świętą. Ordo mówi, że ma to być Kantyk Trzech Młodzieńców. Na kolejnym miejscu stawia Pieśń Zachariasza /Błogosławiony Pan, Bóg Izraela/ i Pieśń Maryi /Wielbi dusza moja Pana/; następnie Te Deum, czyli Ciebie, Boga wysławiamy; po nim dokument wymienia Psalmy /chyba najlepszy jest 116/; wreszcie na końcu mówi o innej stosownej pieśni. Osobiście w ramach tych ostatnich sugerowałbym albo starożytny fragment Didache /Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za Święty Winny Szczep Dawida.../, lub stare, polskie: Będę Cię wielbił, mój Panie, póki mnie na świecie stanie.
Z braków, jakie dostrzegam. Nie ma pieśni do sprawowania sakramentów świętych. Zwłaszcza sakramentu chorych i małżeństwa.
Na koniec wrócę do wątku tzw. śpiewów oazowych. Sługa Boży, ks. Franciszek Blachnicki często mawiał, że nie ma czegoś takiego, jak liturgia oazowa. Krościenko słynęło zawsze z wierności duchowi liturgii, zawartemu w dokumentach Kościoła. Wprowadzało zgodne z tymi dokumentami zmiany, ale nigdy nie eksperymentowało w takim znaczeniu, jak robiono to na Zachodzie. Dotyczy to również śpiewów liturgicznych. Wydany przez Ruch Światło-Życie śpiewnik liturgiczny Exsultate Deo /chyba 9 czy 10 wydań/ jest nie tylko wzorem poprawności. Nawet człowiek nie obeznany w śpiewach liturgicznych, w samym układzie, jak i wprowadzeniach do poszczególnych części, znajdzie klucz odpowiedniego doboru śpiewów na Eucharystię.


N lis 16, 2003 22:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
natrafiłam na ciekawe pytanie, związane z Eucharystia, choc niekoniecznie z tą encykliką ;)

pytanie, nad ktorym zastanawiała sie filozof Elizabeth Anscombe:


Co w gruncie rzeczy stanowi właściwą — najgłębszą — tajemnicę sakramentu Eucharystii: czy charakter przemiany, która się w nim dokonuje, opisywanej w języku substancji i przypadłości, czy może sam niezwykle dziwny fakt, że członkowie Kościoła wezwani są do spożywania ciała i krwi swojego Zbawiciela?


Śr lut 04, 2004 8:32
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12719
Post 
No to po prawie roku powrót do tematu ;) Ecclesia de Eucharystia...
Bardzo wiele w niej treści... Więc może tylko kilka – wrażeń – refleksji – doświadczeń, które ten tekst przywołał...

Kościół żyje dzięki Eucharystii. Eucharystia buduje wspólnotę... Byłam we wspólnocie. Tym, co łączy, jest Eucharystia. Przede wszystkim. Nie tylko wspólna modlitwa – nie tylko czytanie i rozważanie Słowa, nie tylko bycie razem. Nieuczestniczenie we wspólnej Eucharystii wydziela. Spotykali się na łamaniu chleba...

To co jest oczywiste – i może zbyt wielkie, bo jakoś ginie, umyka... Chrystus umarł Chrystus zmartwychwstał Chrystus powróci Śmierć Zmartwychwstanie Życie... I wiecznie dokonująca się ta sama ofiara, ta sama od 2000 lat... Ofiarujemy wciąż tego samego Baranka, nie jednego dziś, a innego jutro, ale zawsze tego samego. Z tej racji i ofiara jest zawsze ta sama. (...) Również teraz ofiarujemy tę żertwę, która wówczas była ofiarowana i która nigdy się nie wyczerpie.

Eucharystia jest przede wszystkim darem [Chrystusa] dla Jego Ojca. Kościół jest wezwany, aby składając ofiarę Chrystusa, ofiarowywał także samego siebie. Ofiarowanie siebie. By nie było we mnie buntu – by nie było odmowy. Nawet jeśli ogarnia popłoch – jeśli Ty tak chcesz, niech tak się stanie...

Eucharystia daje ona impuls i zasiewa żywe ziarno nadziei w nasze codzienne zadania i obowiązki. Wyprawa – po siłę, po odwagę, po mądrość. Chyba już – zawsze. A przecież nie było tak – jeszcze niedawno... "Jeśli nie pójdę – dziś, teraz – nie dam rady" "Byle do jutra – do Komunii" Kiedy nie przystępujecie do Komunii i nie uczestniczycie we Mszy św., najbardziej korzystną rzeczą jest praktyka komunii duchowej Pragnienie Komunii? Tu zaskoczenie – choć może dziwne... Trwanie w komunii z Ojcem, Synem i Duchem Świętym... Więc może – trzeba więcej ufności :)

I jeszcze - piękno celebracji :) Wszystko - oprawa, śpiew. Dane mi było doświadczenie - dbania o tę oprawę, o to by było pieknie. O każdy szczegół. Jest w tym wysiłku jakiś ułamek uczestnictwa. Skrawek czegoś wielkiego... I jeszcze jedno :) Dane mi było na ostatniej Wigilii Paschalnej - siedzieć w prezbiterium. I mnie zamurowało. Siedziałam wpatrzona w ołtarz :) Jakoś tak "normalnie" tego nie widać...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Cz cze 17, 2004 20:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
dzieki jotko za reaktywacje tematu ;)

pięknie napisałas :) ale nie zrozumiałam jednego
Cytuj:
Nieuczestniczenie we wspólnej Eucharystii wydziela


co/kogo mialas na mysli pisząc powyzsze zdanie? jak na przykład rozwiązac to w rodzinie, gdzie tylko jedna osoba jest wierzaca więc druga siłą rzeczy nie chce uczestniczyc we wspólnej Eucharystii? czy można to traktować jako swego rodzaju ostrzezenie dla mlodych, zakladających/myślacych o załozeniu rodziny?


Pt cze 18, 2004 8:29
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12719
Post 
Co miałam na myśli? Że trudniej być razem, jeśli nie ma tego elementu. Że jest cos takiego we wspólnym uczestnictwie co wiąże mimo konfliktów i je przełamuje. Że brak tej wspólnoty odsuwa, nawet jeśli nie zrywasz kontaktu.
A rodzina? Myślę że jest trudno. Że jeśli Eucharystia jest czymś ważnym, to trzeba/warto ją przeżywać razem. Zwłaszcza w rodzinie.
Wiesz - choćby dlatego, że jeśli jesteśmy razem na Mszy Św, nie mogę się nie pojednać, nie mogę "pominąć" Znaku Pokoju, nie mogę "zapomnieć" o konflikcie, by go wznowić później.
Bardzo rzadko zdarzało mi się wspólnie z rodziną uczestniczyć w Eucharystii, ale zawsze to było wydarzenie szczególne. Było jakies "my"...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Pt cze 18, 2004 8:43
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12719
Post 
Zapytałaś - jak to rozwiązać, jeśli jedna ze stron jest niewierząca. Nie wiem - tu pewnie najtrudniej.
Ale nie wiem czy czytałaś - w ekumenizmie o małżeństwach mieszanych... Godunow napisał:
Cytuj:
Ja czasami z żona idę do kościoła katolickiego. A moja żona ze mną na nabożeństwo do zboru

Wspólnoty Eucharystii nie ma - ale jest wspólnota wiary w tego samego Boga. Jest - wspólne uczestnictwo, wspólna modlitwa...
Tylko tyle i aż tyle.

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Pt cze 18, 2004 12:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
owszem, ale jest wiara w Boga po obu stronach ... a w sytuacji niewierzącego z jednej strony?
wiem, że najtrudniej i wiem, ze to tylko nasze dywagacje - może ktoś przezywa taki problem - ze jego partner/wspołmalzonek nie wierzy w Boga -i napisze na forum, i jak on to przezywa i czuje w świetle wspolnotowości Eucharystii...


Pt cze 18, 2004 12:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 26, 2010 11:48
Posty: 2
Post Re: Ecclesia de Eucharistia
Szczęść Boże, Kochani Bracia i Siostry!

Czy ktoś z Was zna dokument Kościoła, który jednoznacznie wskazywałby na konieczność śpiewania podczas adoracji Najświętszego Sakramentu wyłącznie pieśni liturgicznych, czyli pieśni zatwierdzonych przez Episkopat Polski lub Władzę Diecezjalną?

Muszę wyznać, że czytając moderatora Celnika zdumiałem się, że mamy do dyspozycji aż 1200 pieśni liturgicznych!

Wyjaśnię jeszcze, dlaczego stawiam Wam, Kochani, to pytanie.
Od roku prowadzimy z kilkoma osobami w parafii adoracje Najświętszego Sakramentu i dla bezpieczeństwa trzymamy się śpiewnika ks. Siedleckiego, wydania najnowszego. Nie zawiera on wprawdzie pieśni "modnych", ale dla mnie najważniejsze jest, by mieć pewność, że zachowuję Wolę Bożą, wyrażoną w zarządzeniach Kościoła: należy śpiewać pieśni liturgiczne podczas adoracji Pana Jezusa w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu.

Natomiast nie widzę takiego przejęcia się postawą posłuszeństwa Kościołowi w innych wspólnotach, prowadzących adoracje (także nie widzę na forach internetowych tego zagadnienia...). Rozmawiam z nimi dyskretnie, ale dochodzę do wniosku, że dokumenty Kościoła nie są pod tym względem łatwe do odczytania.
O normach odnośnie pieśni podczas Mszy Świętej wiem, są łatwe do odczytania (a mimo to jest wiele osób, które do tych norm nie chcą się stosować, albo nie mają chęci w ogóle zapoznać się z "jakimiś normami").
Adoracja natomiast, inaczej jak Msza Święta, nie ma tak jednoznacznego, jasnego "zaplecza" normatywnego. Chyba że się mylę!

Znam dość dużo dokumentów, w rozmowach z prowadzącymi adoracje z innych wspólnot przytaczam je, ale wciąż spotykam się z "wiedzą" przeciwną, tzn. z twierdzeniem, że pieśni liturgiczne obowiązują podczas Eucharystii, ale nie podczas adoracji. Przykładowo adoracje prowadzone przez wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Wiele jest tam pieśni do Ducha Świętego, godnego jak największego uwielbienia, nie przeczę, ale w sytuacji, gdy wspólnota zdecydowała się prosić Kościół o przyniesienie Przenajświętszej Hostii na ołtarz do adoracji, to powinna, logicznie rozumując, koncentrować swoją uwagę na Synu Bożym, równym przecież w godności z Duchem Świętym, ale tu i teraz obecnym pośród wspólnoty w sposób wyjątkowy, bo substancjalny, cielesny - Jezus jest wówczas obecny tak samo cieleśnie z adorującymi Go, jak oni sami są cieleśnie obecni w tym samym miejscu i czasie, co On, tuż obok Niego. Chociaż nie widzą Go, nie słyszą, nie czują Jego zapachu, ale On cieleśnie jest z nimi.
Mam świadomość, że wiedzę o konieczności śpiewania pieśni wyłącznie liturgicznych podczas adoracji, gdy jest wystawienie Najświętszego Sakramentu w puszce lub monstrancji (Dodam od razu, że nie ma tego obowiązku wtedy, gdy adorujemy Jezusa przed tabernakulum, bez wystawienia!), trzeba zazwyczaj wydobywać z bardziej ogólnych sformułowań, obejmujących "nabożeństwa".

Pozwólcie, Kochani, że teraz podam to, co już wiem:

Pierwszy znany mi dokument, który chyba najlepiej pozwala rozstrzygnąć kwestię rodzaju pieśni podczas adoracji:
Instrukcja Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej po Soborze Watykańskim II (8 II 1979)Porównaj w Internecie: http://www.organy.art.pl/liturgia.php?lit_id=4Z tego dokumentu szczególnie ważne jest zestawienie punktów 10 i 26 dla odpowiedzi na pytanie, czy odnośnie wystawienia Najświętszego Sakramentu mają zastosowanie normy liturgiczne regulujące zastosowanie muzyki sakralnej w liturgii. Według mnie z tegoż zestawienia wynika bezapelacyjnie, że w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu nie wolno śpiewać pieśni dowolnie dobranych przez prowadzących adorację, ale wolno śpiewać wyłącznie pieśni zatwierdzone do liturgii przez Konferencję Episkopatu Polski lub Władzę Diecezjalną. Oto to zestawienie:
Cytuj:
10. Wszystkie śpiewy przeznaczone do użytku liturgicznego mają mieć aprobatę Konferencji Episkopatu Polski, albo przynajmniej Władzy Diecezjalnej. Nie wolno w liturgii wykonywać utworów o charakterze świeckim.
...
26. Szczególnie troskliwie należy pielęgnować te nabożeństwa, które tradycyjnie odprawiają się ze śpiewem np. Gorzkie Żale, Godzinki, nabożeństwa majowe, różańcowe i inne. W nowych formach nabożeństw np. nabożeństwach słowa Bożego, duszpasterze winni przestrzegać norm ogólnych o muzyce kościelnej (zob. nn. 9 i 10).

Jak na podstawie tego zestawienia prowadzę wnioskowanie? Otóż tak: skoro nabożeństwo słowa Bożego musi być prowadzone w oparciu o pieśni wyłącznie liturgiczne, to tym bardziej adoracja substancjalnie obecnego z nami Wcielonego Boga!

Drugi znany mi dokument:
W księdze liturgicznej "Komunia Święta i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą Świętą" jest cały rozdział (IV), zatytułowany: "Teksty do wyboru przy udzielaniu Komunii św. poza Mszą Świętą oraz w czasie adoracji i procesji eucharystycznych".
W rozdziale tym są następujące działy:
1. Czytania biblijne
2. Hymny (s. 63-67): O zbawcza Hostio; Z nieba zstąpiło Sowo Ojca; Jezu, nasze odkupienie; Niech ziemia i niebo; Zbliżam się w pokorze; Gdzie miłość prawdziwa. Dalej, na s. 67, napisano: "Inne hymny znajdujące się w Liturgii godzin, które sławią misterium paschalne Chrystusa, można wykorzystać według uznania".
3. Antyfony
4. Śpiewy responsoryjne
5. Modlitwy po Komunii

Na podstawie tej księgi liturgicznej wnioskuję, że pieśni na adorację są określone właśnie w niej!

Trzeci znany mi dokument:
Agenda liturgiczna diecezji opolskiej - podaje spis pieśni na adoracje!

Czwarty znany mi dokument:
Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii. Zasady i wskazania, tłumaczył z włoskiego ks. Józef Sroka, Pallottinum, Poznań 2003:
Podaję dość długi fragment - numer 165 (s. 119-120), przy czym zwróćcie uwagę, proszę, na określenie przy drugim myślniku ("adoracja, według przepisów liturgicznych, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem"):
Cytuj:
165. Adoracja Najświętszego Sakramentu, w której spotykają się wyrazy pobożności liturgicznej i ludowej, między którymi niełatwo określić wyraźne granice, może przybierać różne formy:
- zwykłe nawiedzenie Najświętszego Sakramentu w tabernakulum: krótkie spotkanie z Chrystusem powodowane wiarą w Jego obecność i modlitwa w milczeniu;
- adoracja, według przepisów liturgicznych, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w monstrancji albo w puszce na dłuższy lub krótszy czas;
- tak zwana adoracja wieczysta lub czterdziestogodzinne nabożeństwo, do których ma prawo cała wspólnota zakonna, stowarzyszenie eucharystyczne lub wspólnota parafialna. Dają one okazję do różnych wyrazów pobożności eucharystycznej.
Na te chwile adoracji wierni powinni być przygotowani do posłużenia się Pismem świętym jako nieporównywalną z niczym księgą modlitwy, do odpowiedniego doboru pieśni i modlitw, do zapoznania się z niektórymi prostymi strukturami Liturgii Godzin, do przestrzegania rytmu roku liturgicznego, do trwania na cichej modlitwie. W ten sposób zrozumieją oni stopniowo, że w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu nie można odprawiać innych nabożeństw - ku czci Dziewicy Maryi i świętych. Ze względu na ścisły związek Maryi z Chrystusem nie wyklucza się w tym czasie odmawiania i rozważania różańca, który jako "modlitwa oparta na Ewangelii i skoncentrowana na tajemnicy Wcielenia i Odkupienia, jest uważany za modlitwę o wybitnym charakterze chrystologicznym".


Rozumuję z tego pouczenia Dyrektorium, że "adoracja przed wystawionym Najświętszym Sakramentem" ma odbywać się "według przepisów liturgicznych", czym różni się od adoracji wymienionej przy pierwszym myślniku.

To wszystko, aby nie przedłużać i tak już długiego listu do Was, Kochani!

Jeśli ktoś z Was zechciałby mi pomóc w ocenie "wartości dowodowej" tych tekstów dla obrony tezy, że podczas adoracji przed wystawionym Najświętszym Sakramentem musimy ściśle przestrzegać zasady o śpiewaniu wyłącznie pieśni liturgicznych, to będę wdzięczny.

Wojciech Kosek, Wasz brat

PS
Zapraszam Was do odwiedzenia mej strony, poświęconej szczególnie adoracji Najświętszego Sakramentu w czasie, który następuje bezpośrednio po Mszy Świętej.
Piszę tam z nadzieją na odnowienie wśród wiernych Kościoła tej pobożnej praktyki, którą tradycyjnie nazywa się "dziękczynieniem" po Komunii Świętej i po Mszy Świętej.
Podaję adres dla zainteresowanych prowadzeniem podobnych adoracji:
http://www.adoracja.bielsko.opoka.org.p ... litwy.html
Strona główna:
http://www.adoracja.bielsko.opoka.org.pl/index.html
Cytaty w tym względzie z Ojców Kościoła, świętych, Papieży XX wieku:
http://www.adoracja.bielsko.opoka.org.p ... lowe1.html

Bardzo serdecznie pozdrawiam Was i pozostaję na modlitwie z nadzieją na kontakt.
Z Bogiem!


So cze 22, 2013 1:15
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pn lip 04, 2011 11:29
Posty: 1541
Post Re: Ecclesia de Eucharistia
Laudetur Jesus Christus !
Czy ktoś z Państwa kojarzy, czy jest taki zapis (np w soborach czy katechizmie)
o tym, że sam Bóg jest realnie obecny w Hostii konsekrowanej, aż do czasu rozpuszczenia owej Hostii ?

_________________
Króluj nam Chryste !
http://www.duchprawdy.com
http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com


So sty 04, 2014 20:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 890
Post Re: Ecclesia de Eucharistia
Dekrety Trydenckie: KANON I: „Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a wiec cały Chrystus są prawdziwie, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny- to niech będzie przeklęty!”

noOne napisał(a):
że sam Bóg jest realnie obecny w Hostii konsekrowanej, aż do czasu rozpuszczenia owej Hostii ?


Jak rozumiesz to rozpuszczenie? W ustach, po przyjeciu Komunii sw.? Czy masz na uwadze jakis inny przypadek?


So sty 04, 2014 23:43
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL