Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 14, 2019 21:55



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona
 Historia określenia "Ojciec Święty" 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz mar 03, 2005 23:16
Posty: 326
Post 
dla lepszego zrozumienia dobrze bedzie zacytowac dalsza czesc tego tekstu

Mat. 23:8-11
8. Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.
9. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.10. Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus.11. Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym,
(BW)

chodzi o to ze wsrod wierzacych nie ma wiekszych, mniejszych,wazniejszych,mniej waznych,jakichs przywodcow czy cios w tym rodzaju: [b]wszyscy jesteście braćmi[/b
Fil. 1:10

10. Proszę cię za synem moim, Onezymem, którego urodziłem w więzieniu,
(BW)


to ze apostol pawel nazywa onezyma swoim synem nie znaczy ze jest jego przywodca religijnym albo glowa jakiegos kosciola tylko po prostu przez gloszenie ewangelii onezymowi spowodowal u niego nowonarodzenie
nie kaze sie rowniez nazywac takowym

_________________
Efez. 2:8-9
8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.


Cz lis 01, 2007 15:56
Zobacz profil

Dołączył(a): N sty 16, 2005 17:31
Posty: 844
Post 
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, jeden jest bowiem Ojciec wasz, Ten w niebie (Mt 23, 9)

Jeden z głównych zarzutów jakie stawiają nam bracia protestanci a także antyklerykalni pieniacze. Ja myslę, że nie warto tutaj przytaczać przykładów z historii czy jakichś etymologicznych dowodów. Wystarczy doczytać dalej fragment Ewangelii, a mianowicie:

Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz mistrz, Chrystus (Mt 23,10)

Odwołajmy zatem wszelkie dyscypliny sportowe albo zmieńmy nazewnictwo zwycięzców. Dosłowne czytanie Biblii charakteryzuje świadków jehowy. Kto jest za tym niech do nich przejdzie.

_________________
"Kto kark do ziemi zgina, nie ma prawa dziwić się, gdy po nim depczą"

"Możesz upaść siedem razy, byłeś powstał osiem".


Pn lis 19, 2007 10:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Metalik napisał(a):
Jeden z głównych zarzutów jakie stawiają nam bracia protestanci .


Bracia katolicy mogą obdarzać biskupa Rzymu takim tytułem jakim chcą. Nawet Najświętszym ojcem ojców. Tytulatula nie jest ani jednym z głównych ani pobocznych zarzutów.
Tym co jest "główne" to nauka o usprawiedliwieniu. W nauce o usprawiedliwieniu protestanci widza "articulus stantis et cadentis Ecclesiae" a nie w problemie tytulatury koscielnych dostojników.

Problemem dla nas staje się to wóczas kiedy bracia katolicy od takiej czy innej interperetacji urzedu biskupa Rzymu uzalezniaja historyczne urzeczywistnianie się pełni zbawienia w zwiastowaniu wspólnoty koscielnej.


Pn lis 19, 2007 12:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 03, 2005 23:16
Posty: 326
Post 
Cytuj:
Odwołajmy zatem wszelkie dyscypliny sportowe albo zmieńmy nazewnictwo zwycięzców. Dosłowne czytanie Biblii charakteryzuje świadków jehowy. Kto jest za tym niech do nich przejdzie.


mowiac to Pan Jezus mial na mysli wierzacych,swoj kosciol, tam sa wszyscy rowni (bracia),a ojcem mistrzem nauczycielem jest Bog Pan Jezus

_________________
Efez. 2:8-9
8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.


Wt lis 20, 2007 12:42
Zobacz profil
Post 
No cóż, jak zwykle zaczniemy od rozważenia szerszego kontekstu przytoczonego wersetu bibijnego:
„Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.(…)
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą.”
/Mt 23,2.5-11/

Łatwo zauważyć, że całość jest nauką o tym iż chrześcijanin powinien być skromny i służyć wszystkim. Potępiana postawa wyniosłości została zilustrowana obrazkami znanymi z ulic Jerozolimy I wieku; uczynkami na pokaz, ostentacyjnym rozszerzaniem filakterii i wydłużaniem frędzli u płaszczy, zajmowaniu zaszczytnych miejsc na zgromadzeniach, zaszczytnych tytułach. Całość należy rozumieć jako potępienie wywyższania się i jako nakaz pamiętania że najważniejszy jest Bóg, a nie jako literalny zakaz nazywania kogokolwiek ojcem, mistrzem, nauczycielem (i noszenia długich frędzli u płaszcza…).
Że tak wlaśnie rozumiał to pierwotny Kościół potwierdzają liczne fragmenty w Nowym Testamencie. Nie będę pisał truizmów i cytował fragmentów biblijnych na dowód stosowania przez chrześcijan określenia „ojciec” w stosunku do rodzica (Kto ciekaw, niech zajrzy choćby tu Dz 16,3; 28,8) (choć przecież literalne rozumienie tekstu wypowiedzi Jezusa musiałoby implikować także zakaz w stosunku do ojca rodzonego – wszak Jezus wyraźnie mówi Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem” !). Warto może jednak zwrócić uwagę iż słowo to stosowane było (wbrew rzekomemu „zakazowi” Jezusa) także do protoplasty cielesno-duchowego (Abraham):
„Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?” /Jk 2,21/
Podobną wypowiedź Pawła – tym razem o Izaaku – znajdujemy w Rz 9,10 :
„Ale nie tylko ona - bo także i Rebeka, która poczęła [pbliźnięta] z jednego [zbliżenia] z ojcem naszym Izaakiem.” (Kto ciekaw, niech zajrzy choćby tu Dz 16,3; 28,8)

Co więcej, św.Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian jak najbardziej czyni się duchowym ojcem chrześcijan:
"Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć - jako moje najdroższe dzieci.
Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie."
/1 Kor 4,14-15/
W podobnym duchu wypowiada się św. Piotr o św. Marku, mówiąc o nim „mój syn” (1P 5,13).

Interpretacja pozwalająca na zarzucanie komuś, iż „nazywając papieża ojcem świętym zrównuje go z Bogiem” przypomina pretensje pewnej dziewczyny która otrzymała list miłosny od chłopaka. Napisał on we wstępie
"Świata poza Tobą nie widzę",
zaś kończąc list dodał
"Dominiko, gdy patrzę na jezioro i cudowny las, myślę o Tobie".
Dziewczyna zarzuciła mu kłamstwo "bo najpierw napisał że świata poza mną nie widzi, a potem pisze że patrzy na jezioro i las !".
Nie wolno skupiać się na słowach i słówkach, zaniedbując jednocześnie to, co owe słowa przekazują. Nie można też traktować Pisma Świętego jako Kodeksu Karnego , skoro zostało napisane jako List Miłosny.
Zresztą przeczytajmy całość omawianego fragmentu (powiedzmy Mt 23,1-30), a zobaczymy że WŁAŚNIE W TEJ WYPOWIEDZI Jezus zwraca uwagę by nie próbować się mądrzyć na zasadzie "to wolno, tamtego nie wolno". Mówi że nie jest ważne literalne zachowywanie jakichś przepisów (obmyć itp) lecz żeby wszystko robić ze względu na Boga i rozumieć że Bóg jest największym autorytetem - nieporównywalnym z innymi.
Dlatego właśnie nie jest ważne literalne nie mówienie na nikogo "ojciec" ani też "mistrz" (magister) (co explicite jest zakazane w tym fragmencie !). Nie chodzi też o to by nie mówić do nikogo "nauczyciel" ani nawet nie tytułować grzecznościowo "Pan".

Oczywiście, jeśli ktoś miałby jakiekolwiek wątpliwości do kogo się modli w Ojcze Nasz to rzeczywiście nie powinien nazywac papieża Ojcem. Nie znam jednak człowieka który miałby z tym rozróżnieniem najmniejszego problem..

Wydaje się że prawidłowe rozumienie wypowiedzi Jezusa może nam przybliżyć fragment z Pierwszego Listu do Koryntian:
„[…] dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.” /1 Kor 8,6/
Jeszcze wyraźniej naświetlił Apostoł Narodów tę sprawę w Liście do Efezjan 3,14-15, pisząc iż wszelkie ojcostwo (wszelki ród) pochodzi od Boga Ojca.
W ten sam sposób papieze nie maja tego ojcowstwa sami z siebie, tylko udzial w ojcowstie Boga. Nikt przeciez nie glosi ze jest inaczej. Nikt nie glosi, ze papiez moze cos dodac wiecej niz Jezus. O tym pamietamy mowiac do niego "ojcze".


Właśnie takie zrozumienie kwestii ojcostwa przekazał nam Klemens Aleksandryjski (ur.150) który tak pisał:
„[Jezus] mówi, jakby chciał powiedzieć: za sprawcę waszego istnienia nie uważajcie tego, który was spłodził posiewem cielesnym, możecie go uznać tylko za współsprawcę waszych narodzin, a raczej zaledwie za pomocnika waszych narodzin. W ten sposób wyraża Pan życzenie, abyśmy odmienili się i znowu stali się jako dzieci, poznawszy prawdziwego swego Ojca i narodzeni na nowo z wody"

Jest coś zdumiewającego w tym, że te same osoby które tak oburzają się na określenie „ojciec” skierowane do papieża, zupełnie przemilczają inne „zakazane” w Mt 23,2.5-11 tytuły : „rabbi”, „mistrz” i „nauczyciel”. Być może dlatego iż obnażyłoby to absurdalność literalnej interpretacji fragmentu – stosując się do niego musielibyśmy :
 wyrzucić dyplomy wyższych uczelni („magister” to po łacinie „nauczyciel”)
 wyrzec się stosowania tytułów naukowych i medycznych (z łaciny „doktor” to tyle co „mistrz”)
 skłonić cechy rzemieślnicze to zaniechania wydawania zawodowych uprawnień mistrzowskich
 skasować zawód nauczyciela, Dzień Nauczyciela i Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz unieważnić Kartę Nauczyciela .

Takim zapędom sprzeciwia się samo Pismo Święte. Paweł – pod natchnieniem Ducha Świętego – nazywa siebie nauczycielem:
„Ze względu na nie, ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie.” /1 Tm 2,7/
Co więcej, apostoł twierdzi że uczynienie go nauczycielem było wolą samego Boga:
„[Ewangelię] której głosicielem, apostołem i nauczycielem ja zostałem ustanowiony.” /2 Tm 1,11/
Tytułem tym zresztą obdarzano nie tylko św.Pawła:
"W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon, zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł.” /Dz 13,1/

Specjalnie uderza stosowanie tego "zarezerwowanego" przez Jezusa tytułu w odniesieniu do urzędu (czyli niejako sprawowania funkcji w imieniu Jezusa - analogicznie jak w przypadku "ojca" i papieża) :
„Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa - [do stosowania] zgodnie z wiarą; bądź to urząd diakona - dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela - dla wypełniania czynności nauczycielskich;" /Rz 12,6-7/

”I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów?” /1 Kor 12,28-29/

„I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami” /Ef 4,11/

Co więcej, Pismo mówi że utwierdzeni w wierze chrześcijanie powinni być nauczycielami – św.Paweł tak gani Hebrajczyków:
[color=blue] „Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu.”
/Hbr 5,12/

Co zatem znaczą te „zakazy” Jezusa aby nie nazywać nikogo (ojcem, rabbi, mistrzem i anauczycielem) ?
Aby to wyjaśnić niezbędne jest przyjrzenie się temu, kim były osoby noszące te tytuły w ówczesnym społeczeństwie żydowskim.
Biblię nalezy odczytywac poprzez sposob wyrazania sie za czasow Jezusa, poprzez owczesne „klucze pojeciowe”. Nie brac tego pod uwage to jakby twierdzic ze nie ma potrzeby tlumaczyc Ewangelii z greki , bo wystarczy ze kazdy bedzie czytal "jak rozumie" i Duch Swiety da mu zrozumienie.

Jezus mói tu o dwu rzeczach : że wszelkie ojcostwo , wiedza, mistrzostwo pochodzi od Boga i że to On jest jedynym prawdziwym Mistrzem, Nauczycielem i Ojcem.
Traktowanie tego tekstu jako prostego zakazu używania słów "ojciec, nauczyciel, mistrz" jest spłycaniem tekstu biblijnego.
Niemal cała działalnośc Jezusa była polemiką z takim właśnie - dosłownym , "pod prawem" - pojmowaniem nauki Boga. I niewykluczone że właśnie dlatego zginął - z wielkim dla nas pożytkiem, zresztą.
Dużo ważniejsze od tego jest, aby nie uważać kogokolwiek za autorytet wiekszy od Boga, aby pamiętać iż nie władca (czy w naszych warunkach - gremium demokratyczne np. sejm czy nawet referendum badające tzw.wolę ludu), lecz Bóg jest Prawodawcą.
Nie martwmy się – nie bluźnimy zwracając się do rodzica „Ojcze”, nie popełniamy bałwochwalstwa mówiąc do nauczyciela „magistrze” ani do lekarza „doktorze”.

Jezus używał języka przenośni, metafory, a niektórzy chcą z tego zrobić język instrukcji obsługi. Przecież kiedy czytamy: "Jeśli prawe twoje oko jest ci powodem go grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie" (Mt 5,29), to nie chodzi o to, aby pozbawiać się wzroku, ale o zdecydowane przeciwstawienie się grzechowi. Starajmy się zrozumieć sens słów Jezusa. W przeciwnym razie sami osmieszamy Ewangelię. Kiedy Jezus mówi, aby nikogo nie nazywać ojcem, to przecież nie żąda pozbycia sie tego pięknego słowa z ludzkiego języka (niby jak mielibyśmy nazywać naszych tatusiów?). Jezus chce natomiast pokazać nam, że źródłem każdego ojcostwa jest Bóg Ojciec. Innymi słowy, każde autentyczne ojcostwo (fizyczne i duchowe) bierze swój początek z ojcowskiej, twórczej miłości Boga.

Ale skoro już chcecie wypełniać literalnie (a nie wg Ducha) Biblię, to jesteście zbyt mało radykalni. Nie idziecie w tym konsekwentnie naprzód. Pozwólcie że zacytuję co na ten temat napisał jeden z moich znajomych:
Cytuj:
Warto też zwrócić uwagę na głęboko sprzeczne z Biblią obyczaje panujące wśród polskich chrześcijan, uważających się rzekomo za biblijnych. Mówimy o kimś: to pan Kowalski; wołamy do kogoś: panie Kwiatkowski. I to mają być biblijni chrześcijanie !
Przecież Biblia mówi wyraźnie: dla nas istnieje jeden Pan, Jezus (1 Kor 8, 6). Słowa te są wyraźne i jasne: jeden to nie dwóch ani nie trzech. Chyba każdy potrafi liczyć do jednego. A my uczyniliśmy sobie miliony panów! Czas na powrót do Biblii! Koniec z bałwochwalstwem: koniec z tymi panami i paniami, którzy odbierają kult właściwy Ojcu niebieskiemu. Co jest ważniejsze: towarzyskie obyczaje i konwenanse czy Biblia.
Zapyta ktoś: to jak zwracać się do osób, z którymi nie chcemy być na ty?
Oczywiście wracając do właściwych, biblijnych sposobów, odseparowanych od zwyczajów tego świata, od bałwochwalczych panów. Oto czytamy w Biblii jak wyrażał się Apostoł: Tytus, mój towarzysz (Ga 2, 3); albo: nasz towarzysz broni, Archip (Flm 2); czy wreszcie: Tytus jest moim towarzyszem (2 Kor 8, 23). Najważniejszy tekst znajduje się jednak niewątpliwie w 2 Kor 8, 19: został on ustanowiony towarzyszem. Sama Biblia ustanawia więc Tytusa towarzyszem (a nie jakimś niebiblijnym panem). Dlatego, zwracam się z apelem: od dziś, by nie naruszyć powagi Bi iblii, zwracajmy się do siebie, między prawdziwie i biblijnie wierzącymi, za pomocą zwrotu: towarzyszu

Żeby nie było wątpliwości : to jest ironia.


N gru 14, 2008 12:47
Post 
Metalik napisał(a):

Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz mistrz, Chrystus (Mt 23,10)

Odwołajmy zatem wszelkie dyscypliny sportowe albo zmieńmy nazewnictwo zwycięzców. Dosłowne czytanie Biblii charakteryzuje świadków jehowy. Kto jest za tym niech do nich przejdzie.


tak wlasnie postepuje swiat, nazywajac ludzi mistrzami itd
czy jezeli w teledyskach i roznych gazetach sex nazywaja miloscia to znaczy ze tak jest?? nie bez przyczyny ma być koniec świata ale z powodu jego odstępstwa


So sty 17, 2009 1:02
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22
Posty: 5614
Post 
Izraelito - na tym forum nie obraża się Kościoła przyrównując go do sekty i apokaliptycznego Babilonu!
Proszę zważać na słowa!

_________________
Η αληθεια ελευθερωσει υμας...
Veritas liberabit vos...
Prawda was wyzwoli...
(J 8, 32b)


Pn kwi 06, 2009 12:14
Zobacz profil
Post 
@Marku MRB, a jak wybrniesz z tego, że Jezus modlił się do Boga używając słów "Ojcze Święty", tak przecież określacie papieża słowami, które Jezus użył wobec Boga.
Równie dobrze można by twierdzić, że uroczyste zwracanie się do człowieka, którymś z okresleń Wiekuisty, Zbawiciel, Wszechmocny, Adonai, Elohim, El Shaddai, El Gibua, Stwórca, Jahwe itd., jest właściwe i akceptowalne.

Ja rozumiem, że chcecie swego duchowego przywódcę określać w sposób uroczysty, ale pewne zwroty przysługują tylko Bogu.

np. "pontifex maximus: czyli "wielki budowniczy mostów", Boga nie dotyczy i nie drażni mnie gdy tak papież jest określany, gdyż ten tytuł dotyczył zawsze człowieka, już od czasów najwyższego kapłana w Babilonie, przez cesarzy rzymskich aż do biskupa Rzymu.


Pn kwi 06, 2009 15:15

Dołączył(a): N maja 24, 2009 20:40
Posty: 295
Post 
Cytuj:
@Marku MRB, a jak wybrniesz z tego, że Jezus modlił się do Boga używając słów "Ojcze Święty", tak przecież określacie papieża słowami, które Jezus użył wobec Boga.
Równie dobrze można by twierdzić, że uroczyste zwracanie się do człowieka, którymś z okresleń Wiekuisty, Zbawiciel, Wszechmocny, Adonai, Elohim, El Shaddai, El Gibua, Stwórca, Jahwe itd., jest właściwe i akceptowalne.


Z tego nie można wybrnąc.

Tytuł "Ojciec Święty" przysługuje tylko Bogu Najwyższemu.


Nie wiem też ,czy katolicy znają dobrze historię swego Kościoła.

Na przykład Ireneusz biskup Lyonu w latach 178-200 był uczniem Polikarpa biskupa Smyrny,a który był uczniem św Jana.
Ireneusz doliczył się 12 biskupów Rzymu .Według niego pierwszym biskupem Rzymu był nie Piotr ale Linus.
Konstytucja Apostolska w roku 270 także nazywała Linusa pierwszym biskupem Rzymu.Po Linusie był Klemens a we wszystkich swych pismach Eusebiusz ani raz nie pisał o Piotrze jako biskupie Rzymu.
Eusebiusz pisał w 300 rne:
"Piotr nawracał Żydów w Pontii,Galacji,Bitynii,Kapadocji aż do końca swoich dni i podczas krótkiego pobytu w Rzymie został ukrzyżowany".

Po śmierci Jezusa Piotr nie był nawet biskupem w Jerozolimie ,był nim brat Pana Jakub.


Pt maja 29, 2009 18:07
Zobacz profil
Post 
izraelita napisał(a):
@Marku MRB, a jak wybrniesz z tego, że Jezus modlił się do Boga używając słów "Ojcze Święty", tak przecież określacie papieża słowami, które Jezus użył wobec Boga.

Pozwól że odpowiem - po żydowsku - pytaniami na Twoje pytanie:
Jak wybrniesz z tego że:

1.
Mówiłeś do swojego ojca "tatusiu" skoro tak mówił do Boga Ojca Jezus:
" I mówił: Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe" ("Abba" to właśnie "Tatusiu")
2
mówisz do ludzi dzień dobry Panu skoro Pismo mówi "dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy."/1 Kor 8,6/

3
mówiłeś o swoich pedagogach per "nauczyciele" skoro napisano "Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. "

4
Tolerujesz że istnieje tytuł "magister"=Mistrz ?

5
Mówiłeś do swojego ojca "ojcze" skoro napisano "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem" ?

"Święty" w określeniu papieża oznacza co innego niż w określeniu Boga. Te dwie rzeczy nie przeczą sobie - tak jak określenie Pawła " Macedonia i Achaja bowiem uznały za stosowne zebrać składkę na rzecz świętych w Jerozolimie."/Rz 15,26/ nie sprzeciwia się świętości Boga.

Ale skoro twierdzisz że katolicy bluźnią mówiąc o papieży "Ojciec święty" to podsunę Ci rozumowanie dalej idące : papież wszak lata samolotem. Wygląda na to że katolicy mają papieża za "Ojca Świętego który jest w niebie".... :D[/u][/i]


Wt cze 16, 2009 19:51

Dołączył(a): Cz sie 27, 2009 18:12
Posty: 13
Post Czemu??
Dlaczego papieża nazywa się ojcem świętym, ?? czy papież nie przeczytał nigdy Biblii??? W biblii jest napisane że nikogo poza Bogiem "Ojcem Świętym" nazywać nie wolno!!!! więc czemu to robimy, kto to wymyślił

_________________
"Wszystko o co w modlitwie poprosicie, dam wam, tylko wierzcie że otrzymacie " :)


Cz sie 27, 2009 20:15
Zobacz profil
Post 
Nie uważasz Robercie że byłoby uczciwie preczytać wątek ZANIM się do niego włączysz ?


N sie 30, 2009 18:58
Post 
Marek MRB napisał(a):
"Święty" w określeniu papieża oznacza co innego niż w określeniu Boga. Te dwie rzeczy nie przeczą sobie - tak jak określenie Pawła " Macedonia i Achaja bowiem uznały za stosowne zebrać składkę na rzecz świętych w Jerozolimie."/Rz 15,26/ nie sprzeciwia się świętości Boga.

Masz rację Marku. Niestety wieloznaczność słowa opisującego tak unikalną cechę nie jest dobrą rzeczą. Znaczenia się poszerzają i zacierają. Obecnie mnóstwo ludzi uważa (m.in. dzięki zastępom "świętych"), że święty to tyle, co bardzo, bardzo dobry. I nie rozdzielają tego słowa na dwa różne znaczenia - w odniesieniu do Boga i do ludzi. A przecież oryginalne znaczenie, dużo bliższe naturze Boga (a właściwie dość sensownie opisujące tą naturę) jest zupełnie inne.


N sie 30, 2009 19:47
Post 
E tam. Jakoś nie widzę by ktoś mylił znaczenie tego słowa w stosunku do Boga i ludzi (jeśli nie liczyć ludzi którzy chcą się przyczepić).


N sie 30, 2009 19:55
Post 
I ja również zastanawiałem się nad tym tematem.
Co do tytułu ale i co do tego w jaki sposób traktuje się Papieża.

Jeśli Piotr Apostoł był pierwszym papieżem to na jego osobie powinni się wzorować kolejni papieże.

Przed Piotrem nie klękano ani nie całowano go w rękę.Papieża natomiast całuje się w dłoń i klęka przed nim.Był czas,że całowano Papieża w stopę.

A jak przed Piotrem klękną Korneliusz to Piotr go skarcił mówiąc:"Ja też jestem człowiekiem."

To mnie trochę zastanawia...


Śr wrz 16, 2009 7:21
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL