Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 20, 2018 20:06



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 "Desygnaty dobra i zła nie istnieją" 
Autor Wiadomość
Post "Desygnaty dobra i zła nie istnieją"
Temat wydzielony z kultury -> Gry komputerowe...
zielona_mrowka
___________


Cytuj:
co to znaczy "odsterowuja. " ?


Pomagaja wyladowac agresje i stres. Uspokajaja.

Cytuj:
dlatego napisałam ze niektore dzieci (a nie wszystkie Very Happy )
bo ja własnie znam pewien przypadek dzieciaczka ktory własnie pod wpływem agresywnych gier typy strzelaniny i bijatyki , potem bił kolegów na dworze itp...


To marginalne przypadki. Rownie dobrze mozna zakazac jedzenie, bo ludzie sie niekiedy o nie morduja.

Cytuj:
ps : jak hugo i reksio wzbudzają w tobie agresje to zle


Desygnat zla nie istnieje. Tzw. "cukierkowe" gry mnie draznia - wole inne klimaty.

PS: zadalem Tobie pytanie w innym topicu, nie udzielilas mi odp.


So cze 11, 2005 22:01
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 07, 2005 17:29
Posty: 150
Post 
a w ktorym topicu?

chyba odstresowują ;)

no może i nielicznę przypadki ale trzeba im zapobiegać

a co do zabijania sie o jedzenie to pierwsze słysze :o

Amen :biggrin:

_________________
Jade jade na motorze....włosy mi rozwiewa wiatr :D:D.....


So cze 11, 2005 22:05
Zobacz profil
Post 
"no może i nielicznę przypadki ale trzeba im zapobiegać"

Wiecej ludzi zginelo z powodu relii niz gier komputerowych.


So cze 11, 2005 22:09
Post 
Cytuj:
a co do zabijania sie o jedzenie to pierwsze słysze


Były nawet przypadki, że jedni ludzie z braku pozywienia zabijali i jedli innych ludzi. Ale z tych mniej ekstremalnych przypadków - np. kraje afrykańskie. Tam ludzie zabijają się w walce o pożywienie, pola uprawne, wodę.


So cze 11, 2005 22:12

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Lokalizacja: unlocated
Post 
Ozel :
Cytuj:
Wiecej ludzi zginelo z powodu relii niz gier komputerowych


ale bardzo szybko tą niepowetowaną stratę niektórzy nadrabiają

pozatym jeśli pijesz tu :piwko: do religii katolickiej to skoryguj na inne religie
które przez Kościół są zwalczane , właśnie duchowo poprzez naukę o tym co dobre a co złe

wiele religii wyparł Kościół tam gdzie kultowo mordowano ludzi

czyżby to była twoim zdaniem eksterminacja ?
owe nawracanie ludzi na dobre czyny nieszkodzące ludziom

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N cze 12, 2005 13:24
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
pozatym jeśli pijesz tu do religii katolickiej to skoryguj na inne religie
które przez Kościół są zwalczane , właśnie duchowo poprzez naukę o tym co dobre a co złe


Desygnaty dobra i zła nie istnieją, także Twoje zdanie jest bezsensowne. Chrześcijaństwo jest obiektywnie tak samo właściwa moralnie jak każda inna religia.


N cze 12, 2005 13:53

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Lokalizacja: unlocated
Post 
Alp. napisał :
Cytuj:
Desygnaty dobra i zła nie istnieją



jeśli patrzeć na to z punktu widzenia ,że każda etyka jest dobra
to sie może do takiego zdania dojść

ale my mamy swoja etykę w cywilizacji łacińskiej
i każda obca etyka jest zła

dla mnie zło jest złem dobro dobrem w ramach etyki którą się posluguję
i tych ram nauczyl mnie Kościół
Ciebie niemiał kto nauczyć najwidoczniej i będziesz musiał swoim doświadczeniem nadrabiać
współczuje Ci bo szybko możesz złapać jakieś paskudztwo śmiertelne przez to i niepożyjesz sobie na tym świecie zbyt długo

jak będziesz swoje doświadczenie dawał swoim dzieciom
potem dzieci dzieciom
aż dojdzie do tego ,że posługują się jakąś etyką
rozróżniają co by było dobre dla nich np aborcja, eutanazja czy brak tego
i będą tego bronić
a co złe np ręka w ogień i mniam mniam, trujące grzyby głupawki,strzał w tył głowy dla prestiżu

to sie nazywa etyka

troche z innej strony ... :

zlo niejest doskonale a to dlatego ,że bez żerowania na dobru sie nieutrzyma
zło odrzuca człowieka bo używa go zawwsze w oznaczaniu tego co mu niepasuje
zło to ból brzucha z głodu
choć wiemy ,że tutaj zło jest ukryte w lenistwie albo zaniedbaniu nauczenia sie zdolności przetrwania ....

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N cze 12, 2005 14:16
Zobacz profil
Post 
re up:

Zlo nie ma desygnatu wiec nie istnieje. To nazwa pusta.

Jestes konformista poniewaz uwazasz, ze wlasciwe jest to co ogolnie przyjete. I potrzebujesz innych by zweryfikowac swoje dzialania na pozytywne i negatywne.


N cze 12, 2005 14:38
Post 
Cytuj:
jeśli patrzeć na to z punktu widzenia ,że każda etyka jest dobra
to sie może do takiego zdania dojść


Nie rozumiesz. Każdy system etyczny jest obiektywnie tak samo "dobry" jak każdy inny.

Cytuj:
ale my mamy swoja etykę w cywilizacji łacińskiej
i każda obca etyka jest zła


To jest założenie.


Cytuj:
dla mnie zło jest złem dobro dobrem w ramach etyki którą się posluguję


W ramach etyki - tak, ale obiektywnie nic nie jest ani dobre, ani złe.

Cytuj:
Ciebie niemiał kto nauczyć najwidoczniej i będziesz musiał swoim doświadczeniem nadrabiać


Nie mam zamiaru schebiać konformistycznym gustom i uznawać zasad moralnych, jakie uznaje większość.

Cytuj:
współczuje Ci bo szybko możesz złapać jakieś paskudztwo śmiertelne przez to i niepożyjesz sobie na tym świecie zbyt długo


Chodzi Ci o chorobę weneryczną? Staram się efektywnie zabezpieczać.

Cytuj:
jak będziesz swoje doświadczenie dawał swoim dzieciom
potem dzieci dzieciom
aż dojdzie do tego ,że posługują się jakąś etyką
rozróżniają co by było dobre dla nich np aborcja, eutanazja czy brak tego
i będą tego bronić


1. Nie zamierzam płodzić potomstwa [może dam nasienie do banku spermy...]; 2. to, że czyjeś dzieci obierają zasady etyczne, nie znaczy, że dobro i zło istnieją.

Cytuj:
a co złe np ręka w ogień i mniam mniam, trujące grzyby głupawki,strzał w tył głowy dla prestiżu


Tym co piszesz, potwierdzasz to, co napisałem w poprzednim poście o tym, co ludzie uważają za złe.

Cytuj:
zlo niejest doskonale a to dlatego ,że bez żerowania na dobru sie nieutrzyma


To jest racjonalizacja tzw. "dobrych" ludzi - są słabi, więc starają się wypełniać przepisy etyczne, aby się uchronić przed tym, czego sami unikają przy czynnościach dotyczących innych [wyrządzanie obrażeń fizycznych, zabijanie itd.], a potem nazywają tych, którzy nie przestrzegają ich zasad "złymi", "gorszymi", "podłymi" itd., aby się dowartościować, bo inaczej nie mogą ze względu na słabość [intelektualną fizyczną].

Cytuj:
zło odrzuca człowieka bo używa go zawwsze w oznaczaniu tego co mu niepasuje


To, co jeden człowiek nazywa "złem", nie musi być "złem" dla drugiego człowieka, co dowodzi nieistnienia "zła".

Cytuj:
zło to ból brzucha z głodu


Nie, to reakcja organizmu na niedobór glukozy.

Cytuj:
choć wiemy ,że tutaj zło jest ukryte w lenistwie albo zaniedbaniu nauczenia sie zdolności przetrwania ....


To nie jest "zło", tylko nieprzyjemności, cierpienie.


N cze 12, 2005 14:44
Post 
niejaki alp napisał(a):
Nie rozumiesz. Każdy system etyczny jest obiektywnie tak samo "dobry" jak każdy inny.

A co ty o tym możesz wiedzieć?

Zacytuję i fragmentami skrócę wstęp do małej książki dr Siegfrieda Ernsta, luteranina, lekarza medycyny, filozofa:

'W dziedzinie nauki i techniki współcześni domagają się ścisłego zbioru miar i wzorów, zaś w dziedzinie moralności i duchowości żądają "rozluźnienia" norm. Oba żądania są zgłaszane w imię postępu: coraz większej precyzji i normalizowania spraw materialnych, i coraz większej nieścisłości i względności w problemach moralnych.

Postawić można tezę, że współcześni wiedzą, że w dziedzinie nauk przyrodniczych muszą zaakceptować rzeczywistość, której nie są w stanie zmienić; natomiast w sferze moralnej sądzą, że mogą budować własną rzeczywistość - swój własny świat dobra i zła.

Postawić można tezę, że współczesne społeczeństwo, potężna struktura zależności międzyludzkich, organicznie wyrasta z naturalnych ludzkich instynktów, które manifestują się w naszej trudnej rzeczywistości. Nie można ich zaspokoić w żaden prosty, "tradycyjny sposób", tak aby społeczna i międzyludzka spójność zaistniała równie obiektywnie, jak dzieje się to na innych poziomach natury.

W tym świetle rewolucja seksualna nie służy do budowania struktur społecznych, ale powoduje rozkład i zniszczenie. Jest ona wojną wypowiedzianą potomstwu. Antagonizuje kobietę i mężczyznę, o czym ma świadczy poziom rozwodów. W miejscu trwałych struktur zwanych rodzinami, pozostawia szczątki rozbitych, niegdyś spójnych "związków".
Twierdzenie, że najwyższą formą miłości jest zespolenie seksualne, nie może ostać się wobec faktu, że w ostatecznym rozrachunku, najpiękniejszą miłością jest ta, o której mówił Jezus właśnie: "Nie ma większej miłości niż ta, gdy człowiek życie swe oddaje za przyjaciół" a trudno się nie zgodzić, że jest to forma miłości większej.

Dziwię się, że ludzie naprawdę sądzą, że papież powagą swego urzędu może zdecydować, co jest dobre, a co złe. Świadczy to o ich autorytarnych elementach w myśleniu a nie o papieżu samym. Jest to w sumie dowodem niezrozumienia czym jest dobro i zło.

Postuluje (Ernst), że z normami moralnymi należy zrobić dokładnie to co zrobiono w dziedzinie nauki i techniki, gdzie nieskoordynowane ze sobą, niedokładne, przestarzałe systemy miar i wag nie zostały zniesione na korzyść braku wszelkich norm. Wręcz przeciwnie, dzięki współczesnej elektronice stały się standardami absolutnymi, ale nie zmuszając ludzi do realizowania ich przez przemoc państwową, ale właśnie przez propozycję ze strony religii.


N cze 12, 2005 15:02
Post 
Całość dotyczy roszczenia aby papież rozluźnił zasady moralne w kościele katolickim. Ludziom naprawdę się zdaje, że to papież ustala sam co jest dobre a co złe i sam może to zmienić. Papież tylko mówi co jest dobre a co złe, a nie to ustanawia.


N cze 12, 2005 15:11
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 08, 2005 7:39
Posty: 2702
Lokalizacja: Paragwaj
Post 
Cytuj:
to skoryguj na inne religie
które przez Kościół są zwalczane


Przypomnijmy tylko krucjaty i Świętą Inkwizycje.

_________________
Shame on the night
for places I've been and what I've seen
for giving me the strangest dreams
But you never let me know just what they mean
so oh oh so shame on the night alright
And shame on you


N cze 12, 2005 16:16
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
A co ty o tym możesz wiedzieć?


Mogę wiedzieć, bo to z tego logicznie wynika.

Cytuj:
'W dziedzinie nauki i techniki współcześni domagają się ścisłego zbioru miar i wzorów, zaś w dziedzinie moralności i duchowości żądają "rozluźnienia" norm. Oba żądania są zgłaszane w imię postępu: coraz większej precyzji i normalizowania spraw materialnych, i coraz większej nieścisłości i względności w problemach moralnych.


Nie jestem za relatywizmem i "rozluźnieniem" moralnym. Pisze tylko o tym, że obiektywnie żaden system etyczny nie jest "lepszy" od innego.


Cytuj:
Postawić można tezę, że współcześni wiedzą, że w dziedzinie nauk przyrodniczych muszą zaakceptować rzeczywistość, której nie są w stanie zmienić; natomiast w sferze moralnej sądzą, że mogą budować własną rzeczywistość - swój własny świat dobra i zła.


Cytuj:
Z tego, że każdy sam może w pewnym stopniu sobie określać to, co jest "dobre", a co "złe", implikuje, ze ani pierwsze, ani drugie nie istnieje.
W tym świetle rewolucja seksualna nie służy do budowania struktur społecznych, ale powoduje rozkład i zniszczenie. Jest ona wojną wypowiedzianą potomstwu. Antagonizuje kobietę i mężczyznę, o czym ma świadczy poziom rozwodów. W miejscu trwałych struktur zwanych rodzinami, pozostawia szczątki rozbitych, niegdyś spójnych "związków".


I przyczyną tego jest to, że zaczęło się mówić o seksie i propagować antykoncepcję? Przyczną mniejszej liczby rozrodów jest rosnący antagonizm między kobietą i mężczyzną? A nie stosowanie prezerwatyw, tabletek hormonalnych?

Cytuj:
Twierdzenie, że najwyższą formą miłości jest zespolenie seksualne, nie może ostać się wobec faktu, że w ostatecznym rozrachunku, najpiękniejszą miłością jest ta, o której mówił Jezus właśnie: "Nie ma większej miłości niż ta, gdy człowiek życie swe oddaje za przyjaciół" a trudno się nie zgodzić, że jest to forma miłości większej.


Ja się nie zgodzę. Dla mnie większym manifestem miłości jest odcięcie sobie dłoni przez Hannibala Lectera w "Hannibalu".

Cytuj:
Dziwię się, że ludzie naprawdę sądzą, że papież powagą swego urzędu może zdecydować, co jest dobre, a co złe. Świadczy to o ich autorytarnych elementach w myśleniu a nie o papieżu samym. Jest to w sumie dowodem niezrozumienia czym jest dobro i zło.


Owszem, ludzie nie rozumieją, że to są pojęcia puste.

Cytuj:
Postuluje (Ernst), że z normami moralnymi należy zrobić dokładnie to co zrobiono w dziedzinie nauki i techniki, gdzie nieskoordynowane ze sobą, niedokładne, przestarzałe systemy miar i wag nie zostały zniesione na korzyść braku wszelkich norm. Wręcz przeciwnie, dzięki współczesnej elektronice stały się standardami absolutnymi, ale nie zmuszając ludzi do realizowania ich przez przemoc państwową, ale właśnie przez propozycję ze strony religii.


Nie dam sobie narzucić systemu etycznego, jaki się podoba komu innemu.

Cytuj:
Całość dotyczy roszczenia aby papież rozluźnił zasady moralne w kościele katolickim. Ludziom naprawdę się zdaje, że to papież ustala sam co jest dobre a co złe i sam może to zmienić. Papież tylko mówi co jest dobre a co złe, a nie to ustanawia.


Zauważ, że założenia etyczne zmieniały się podczas mijania kolejnych epok.

Cytuj:
podbijanie przez eksterminacje całkowitą wroga


Takie jest prawo doboru naturalnego - jeden naród [silniejszy] eksterminuje inny [slabszy].

Cytuj:
dbanie o pomnażanie majątku bez konkretnego celu


Pomnażanie majątku zaspokaja motyw panowania, więc to jest celem.

Cytuj:
"życie na krawędzi " dla podniety chwilowej


To wyklucza obiektywizm moralny?

Cytuj:
myśle ,że wiele osób tak jak ja wybrało te gry ,zamiast diabolów i innych takich


Nie osoby podobne do mnie, które gardzą motywem aprobaty społecznej.

Cytuj:
z tąd wzrost odnotowany popularności tych akurat gier


A popularność "Diablo" i "Diablo II" [i podobnych] spada?

Cytuj:
chyba dziś już tylko wyścigi samochodowe niekrzywdzą dzieci , rodzin i niewykrzywiają psychicznie


Przedstaw wyniki badań nt. "wykrzywiania się" psychiki dzieci od gier komputerowych.


N cze 12, 2005 16:39
Post 
Drogi rozmówco,

Cytuj:
I przyczyną tego jest to, że zaczęło się mówić o seksie i propagować antykoncepcję?

Cytuj:
Nie dam sobie narzucić systemu etycznego, jaki się podoba komu innemu.


Nikt ci nie chce narzucać praw moralnych. Chodzi o to, że one istnieją niezależnie od twojego chciejstwa. Jeżeli będziemy realizować pewne zachowania, struktury społeczne utracą stabilność.
Wraz z wprowadzeniem pigułki "przeciw dziecku" w latach 1963-64 kwestia znaczenia i celu ludzkiej płciowości stała się głównym tematem antropologicznej i moralnej dyskusji teologów. Po raz pierwszy w historii ludzkości, pigułka "przeciw dziecku" umożliwiła oddzielenie, dogłębnie i radykalnie, przyjemności seksualnej od prokreacji. Automatycznie zainicjowało to "rewolucję seksualną". Akty seksualne, stawszy się "bezpiecznymi", zwielokrotniły się w wyniku współczesnej propagandy, głoszącej "prawo do szczęśliwego życia seksualnego". Proporcjonalnie wzrosła liczba "wpadek" - pomimo, lub może w rezultacie, pojawienia się pigułki "przeciw dziecku". Te "niechciane dzieci" muszą więc, co staje się całkiem logiczne, zostać usunięte za pomocą aborcji.
W 1964 w Memorandum podpisanym w Ulm (Niemcy) przez 400 lekarzy i 45 profesorów, skierowanym do rządu, zwrócono uwagę na następujące wewnętrzne związki i nieuniknione konsekwencje: Pigułka "przeciw dziecku" tworzy postawę skierowaną przeciwko dziecko; negatywna postawa wobec dziecka prowadzi do aborcji. Ostrzeżono już wtedy, że Niemcy staną się wymierającym narodem!
Przewidziano, że eksport pigułek do krajów rozwijających się wywoła jeszcze bardziej katastrofalne skutki niż w ówczesnych Niemczech: runą podstawy życia rodzinnego i biologicznego, kwitnąć będą stosunki pozamałżeńskie, czemu zawsze towarzyszy wzrost liczby zachorowań na choroby weneryczne.
Co więcej, obsesyjny seksualizm i eksport pornografii, pigułek, aborcji, sterylizacji, itp. może tylko doprowadzić do bardzo żywego protestu przeciwko państwom Zachodu, które są dziś największym eksporterem pornografii w świecie. Przewidziano w Ulm irańską antypornograficzną rewolucję, która w zasadzie doprowadziła świat na krawędź kolejnej wojny światowej.
Papieskie, hipotetyczne uznanie antykoncepcji i pigułki przyspieszyłoby tylko katastrofę, obejmującą swym zasięgiem również opustoszałe kościoły. Uznanie pigułki, nawet dla małżeństw, oznaczałoby doprowadzenie do końca przedmałżeńskiej czystości. Ktokolwiek wykorzystuje seksualizm jako towar konsumpcyjny, automatycznie zrywa swój związek z Bogiem. Kościół nie będzie miał żadnych grup młodzieżowych, w których wspólnota oparta jest m. in. na czystości i wstrzemięźliwości.
Wygasną powołania kapłańskie
Niektórzy wydają się wierzyć, że to z powodu papieskiego zakazu stosowania antykoncepcji, ludzie nie chodzą do kościoła. Gdyby to było prawdą, liczba wiernych w kościołach ewangelickich pozostałaby niezmienna. Ponieważ ten ostatni Kościół nie bardzo trzyma się jasnego biblijnego wzorca tego problemu, brak sensu jego misji - z powodu nieograniczonej seksualizacji - jest głębszy niż w Kościele Katolickim. Dzieje się tak, ponieważ granica wytyczona przez Ojca Świętego nadal zabezpiecza wielu ludzi przed popełnieniem grzechu.
"Dojrzały, dorosły człowiek" to taki, który potrafi, za pomocą swojej osobowości i sumienia, kontrolować swoje instynktowne reakcje, tj. instynkt seksualny, instynkt jedzenia i picia, ucieczki, agresji, posiadania, instynkt terenowy i instynkt władzy. Ich wspólną, najistotniejszą cechą jest to, że Natura właśnie poprzez te instynkty chce osiągnąć swój obiektywny, instynktowny cel, tworzenie lub podtrzymywanie życia. Podporządkowanie się instynktowi związanemu z niezadowoleniem prowadzi do przemiany niezadowolenia w przyjemność i ekstazę. Ta przemiana jest również związana z formowaniem związku skojarzeń.
W przypadku każdego instynktu, subiektywne doświadczenie przyjemności można oddzielić od obiektywnego celu instynktu, a "ekstazę" można potraktować jako oddzielny środek konsumpcyjny zapewniający przyjemność. Odizolowany od swojego obiektywnego celu instynkt, staje się najpierw sposobem zapewnienia sobie przyjemnością a następnie uzależnieniem, przybierającym różne formy: rozpusty, obżarstwa, alkoholizmu, skąpstwa, żądzy władzy itd.

Uzależnienie niszczy więc życie, które instynkt chce podtrzymywać! Stąd uzależnienie od seksu prowadzi nie tylko do zniszczenia małżeństwa i rodziny, lecz również do powszechnego zabijania nienarodzonych dzieci! Te nieuniknione wewnętrzne zależności wymagają od Papieży i Kościoła nie próby leczenia symptomów, lecz odwagi uczciwego nazwania przyczyn po imieniu. Dokładnie to właśnie czynili Jan Paweł II i jego poprzednicy.

PS. Czy nie uczono Ciebie na języku polskim ładnie pisać swoich wypowiedzi ? Dlaczego odpowiadasz zdanie po zdaniu na moje myśli? Napisz coś, przemyśl na spokojnie co chcesz powiedzieć, i dopiero umieść to w miejscu publicznym.


N cze 12, 2005 17:46
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 17, 2003 17:34
Posty: 620
Post 
alp. napisał(a):
Cytuj:
A co ty o tym możesz wiedzieć?


Mogę wiedzieć, bo to z tego logicznie wynika.


alp., ze sie delikatnie wtrace. To, ze cos logicznie wynika nie jest rownowazne istnieniu.

_________________
"Wielki wstyd dla nas, że święci dokonywali wielkich dzieł,
a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich"
(św. Franciszek z Asyżu)


Pn cze 13, 2005 14:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 15 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL