Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 20, 2018 20:22



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Co mają ze sobą wspólnego Ateny i Jerozolima? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 20, 2003 19:39
Posty: 182
Post Co mają ze sobą wspólnego Ateny i Jerozolima?
A co mają ze sobą wspólnego Mądrość i Miłość? Dopełniają się wzajemnie.


Śr maja 21, 2003 23:39
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12647
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Myślicie, że dzisiaj ma sens - tylko jedno? Tylko Ateny lub tylko Jerozolima? Tylko nauka i rozum lub tylko... bezmyślna, bo nie mogę znaleźć innego, nie pejoratywnego słowa... wiara (taka, która odrzuca rozum jako drogę poznania...)? Czy w ogóle jest - możliwa?

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Wt maja 27, 2003 15:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19
Posty: 5397
Lokalizacja: Gdańsk, Pomorskie
Post 
hmm wiara... a moze powinno sie glowe miec wysoko w chmurach, a nogami stac mocno na ziemi :)
Ostatnio ktos mi to przypomnial :D
Pozdrawiam

_________________
Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...

Użytkownik rzadko obecny na forum.


Wt maja 27, 2003 18:17
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 17, 2003 17:34
Posty: 620
Post głowa - nogi
zielona mrówko, dokładnie tak mówi się o filozofach, a o św. Klarze z Asyżu mówiono, że miała głowę w chmurach, a nogi w błocie... ;)

Pozdrawiam!!!

_________________
"Wielki wstyd dla nas, że święci dokonywali wielkich dzieł,
a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich"
(św. Franciszek z Asyżu)


Wt maja 27, 2003 20:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 20, 2003 6:23
Posty: 65
Post 
Spróbuję jeszcze wskrzesić ten temat :)

Co macie na myśli mówiąc Ateny, Mądrość, wiedza, nauka?Jak je rozumiecie?To zdaje się ważne dla problemu relacji między wiarą i rozumem.

_________________
iouzek


So maja 31, 2003 10:53
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12647
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Iouzek... dla mnie - to wszystko, co oznacza poszukiwanie prawdy, poddawanie w wątpliwość rzeczy uznawanych za pewne, doświadczenie i własne wnioski, w ogóle - zadawanie pytań... Bo można żyć wg czyjegoś planu, czyjegoś schematu, tego co inni powiedzieli... I można pytać o wszystko, wszystko uznawać za wątpliwe... I jedno i drugie jest straszne (obie fazy przeżyłam :) ). I właśnie myślę, że nie można stawiać muru między Wierzę a Myślę, że obie te postawy osobno są niepełne. Samo Wierzę (myślę o postawie, nie religii) upierało się, że ziemia jest płaska, samo Myślę czasem oznacza że wszystko jest względne, nie ma Dobra i Zła... Samo Wierzę wyklucza chyba tolerancję, samo Myślę może doprowadzić ją do absurdu... Dowód na konieczność znalezienia "złotego środka"? :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So maja 31, 2003 12:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 20, 2003 19:39
Posty: 182
Post podpisuję się obiema rękami
Podpisuję się, Jo_tka, pod tym co napisałaś, obiema rękami!! :) Nie można stawiać muru między wiarą i myśleniem. Rozum naturalny nie jest w stanie dotrzeć do tego, co nadprzyrodzone, mimo że to, co nadprzyrodzone, może być (a wiara podpowiada nam, że jest) prawdziwe.

A czym są mądrość, Ateny, nauka?... To są tęgie głowy Ateńczyków, które nosili oni nie od parady - również Arystotelesa, o którym wspomniała Jo_tka ;) - no i to, co odkryli i napisali.

A Ty, Iouzek, jak rozumiesz "Ateny, Mądrość, wiedzę, naukę", skoro wskrzesiłeś już dyskusję na ten temat??

Pozdrawiam! :D


So maja 31, 2003 13:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 20, 2003 6:23
Posty: 65
Post 
Łatwiej zadawac pytania niż na nie odpowiadać.A rozum, wiedza to chyba nie tylko pytania i ''zdrowy sceptycyzm'' i nieuznawanie dogmatów ale tez odpowiadanie na pytania.A to jak się zdaje mozna robic kierując się różnymi regułami (myslenia).

Zdaje mi się że istnieje wiele "mądrości" w zależności od tego kto jakie reguły przyjmuje.D.Hume i ci co do niego nawiązują jak się zdaje uwazaja religię za coś co ludzie uznają wbrew rozumowi.Arystoteles czy sw.Tomasz chyba jakoś inaczej pojmują rozum i mądrość skoro nic takiego nie twierdza.

Nie odpowiedziałem ci Alipiuszu na twoje pytanie.Wskrzesiłem ten temat aby znależć na nie odpowiedz.

_________________
iouzek


Pn cze 02, 2003 10:42
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12647
Lokalizacja: Chorzów, Śląskie
Post 
Cytuj:
A rozum, wiedza to chyba nie tylko pytania i ''zdrowy sceptycyzm'' i nie uznawanie dogmatów ale tez odpowiadanie na pytania

Dogmat to dla mnie coś, o czym się nie dyskutuje, dogmat to coś "do wierzenia"... Ale można traktować jak dogmat każde stwierdzenie, wypowiedziane przez kogoś komu sie wierzy... I można podważać wszystko...
Moim zdaniem... Mogę ufać ludziom, mogę mieć zaufanie do ich wiedzy i rozsądku i z pewnością jest to niebagatelny argument, inaczej musiałabym sprawdzać wszystko, co wymyślono od początku świata :) Ale dopuszczam omylność, bo jest związana z człowieczeństwem, nie odrzucam a priori argumentów przeciw, szukam odpowiedzi! Co mi po pytaniu, jeśli nie znajdę na nie jakiejś odpowiedzi? Sensem zadawania pytań jest odpowiadanie... A dogmat... Dogmat to nie jest ludzkie stwierdzenie, dogmat to coś potwierdzonego przez Ducha Św, czyli Boga, który jest nieomylny i wie wszystko... Dlatego tu już - nie pytam, raczej proszę o łaskę zrozumienia i wiary...
Jest tyle rzeczy, których nie da się wyjaśnić bez wiary. Ale jest mnóstwo takich, które wymagają rozważenia i określenia się...
I jeszcze jedno... Ja też jestem człowiekiem, też się mylę... rzeczą ludzką jest szukać i błądzić... I chyba częścią mądrości jest również zdolność do rewizji swoich poglądów :)
Pozdrowienia

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Pn cze 02, 2003 11:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz gru 23, 2004 16:58
Posty: 62
Post 
Jestem jak wielu wielkim fanatykiem starożytnych filozofów przez długi czas nurtowało mnie co mają wsólnego dzisiejsza Grecja i strarożytna.

Wielu Greków żyje dzisiaj w Polsce proponuje się im przypatrzeć np. Eleni. Posłuchajcie ile w niej nie oscentacyjnej (nie amerykańskiej) miłości.

Starożytni Grecy realizowali swoje aleterego poprzez miłość. To miłość do czegoś powodowała cel cudu wsatawania każdego ranka.

Nie muszę chyba mówić jak silnie uczuciowe relacje są w rodzinach Żydowskich i jak ważna miłość jest dla Chrześcijaństwa.


So gru 25, 2004 11:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 19, 2006 7:51
Posty: 744
Post 
Nic nie mają wspólnego, tylko wierzący chcieliby, aby tak było. Ateny miały swoich bogów, swoją religię, kulturę, naukę, swoje myślenie, wreszcze Ateny miały filozofię. Jerozolima miała swojego Boga, swoją religię, swoje mity. Z punktu widzenia Aten Jerozolima przedstawia się zupełnie nędznie. Mity z Jerozolimy są słabe, religia fanatyczna, a Bóg jest dziwakiem. Poza tym brak kultury, brak nauki, techniki, brak wreszcie filozofii i mądrości z której słynęły Ateny, spowodowały, że ci ludzie wierzyli w takie bezsensowne rzeczy.

_________________
ateista


Cz paź 19, 2006 12:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 17, 2003 17:34
Posty: 620
Post 
Jakie?

Na tym forum nie rzuca się nic nie znaczących ogólników.

_________________
"Wielki wstyd dla nas, że święci dokonywali wielkich dzieł,
a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich"
(św. Franciszek z Asyżu)


N paź 22, 2006 21:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 19, 2006 7:51
Posty: 744
Post 
PianticeLLa napisał(a):
Jakie?
Na tym forum nie rzuca się nic nie znaczących ogólników.

To właściwie nie ma znaczenia, ale podam jakiś przykład jeśli to zbyt abstrakcyjne dla ciebie. Więc chociażby, że możliwe jest to, iż jakaś izraelska kobieta urodziła Boga, że Boga można zranić jakimś narzędziem, czy że coś można stworzyć z niczego (choć to już chyba późniejsze wierzenie), i tak dalej.

Jeszcze odpowiadając na pytanie zadane w temacie. Filozofia i nauka są o wiele starsze od chrześcijaństwa i nie potrzebują go, aby odkrywać swoje prawdy i rozwijać się dalej. Chrześcijaństwo natomiast nie potrafi się obyć bez zdobyczy techniki, nauki oraz filozofii. Nie ma zaś odwrotnej zależności. Ani nauka ani filozofia nie potrzebują chrześcijaństwa do niczego.

_________________
ateista


N paź 22, 2006 22:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 07, 2006 15:45
Posty: 280
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post :D
Chrześcijaństwo to jest szczyt filozofii!!!

_________________
Przykazanie nowe Daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak JA was Umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (Dobra Nowina Świętego Jana 13, 34). = Ale tego JEZUSOWEGO Przykazania nie ma w Katechizmie (dla dzieci)!


Wt lis 07, 2006 17:07
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt lut 24, 2006 13:06
Posty: 60
Post 
A dlaczego tak sądzisz? :razz:


Cz gru 07, 2006 18:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL