Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 27, 2019 14:03



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 Podstawy celibatu w Kościele. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1414
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robek napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Przeciez ludzi dobrej woli jest wiecej



Skąd taki wniosek?
Bo osobiście to rzadko się spotykam, z ludźmi którzy mają dobrą wolę.

Niemen tak spiewal


N cze 09, 2019 19:42
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 6360
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robaczku, litości. Posty jednowyrazowe/jednozdaniowe będą usuwane.

_________________
PILNE!!! BARDZO PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/kasia?fbclid=IwAR0cwcB1_BUO8etG6RU1h4rvHCDRe9TDbBdAECWUHp_fyMuV2NOJfoqOCJQ#


N cze 09, 2019 20:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1414
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Małgosiaa napisał(a):
Robaczku, litości. Posty jednowyrazowe/jednozdaniowe będą usuwane.

Ooops. Przepraszam najmocniej ale nie potrafie sie wyzwolic z tego grzechu i dosyc czesto jedynym moim argumentem jest powolanie sie na taki czy inny autorytet. Tak wyszlo z Niemenem w przypadku mojej opinii ze ludzi dobrej woli jest wiecej. Kiedys, kiedys powolalem sie na Boya, ktory stwierdzil zeby nie robic samemu co mozna we dwoje bo niektorzy glosuja za samozaspokajaniem sie. Jeszcze kiedy indziej przywolalem Leibnitza, ktory stwierdzil ze swiat w ktorym zyjemy jest najlepszy z mozliwych.
I tak sobie mysle czy tylko ja tak grzesze bo cos mi sie wydaje ze jest wielu takich ktorzy twierdza ze to musi byc prawda bo TVN tak powiedzial.


Wt cze 11, 2019 22:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39161
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
robaczek2 napisał(a):
I tak sobie mysle czy tylko ja tak grzesze bo cos mi sie wydaje ze jest wielu takich ktorzy twierdza ze to musi byc prawda bo TVN tak powiedzial.

Inni grzeszą twierdząc, że prawda jest jedynie w mediach narodowych
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/w ... ze-raportu


Śr cze 12, 2019 6:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3029
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Przeglądnąłem wątek, i parę komentarzy się uzbierało co do pojedynczych kwestii:

Alus napisał(a):
W Prawosławiu nawet seminarzyści mają prawo do rocznego urlopu na poszukiwanie dla siebie żony, ale owdowiały ksiądz prawosławny już nie może zawrzeć kolejnego małżeństwa.


Ma to związek z prawosławnym rozumieniem sakramentu małżeństwa. Patrz równoległa dyskusja z QQ na temat tzw. rozwodów. W prawosławiu pierwsze małżeństwo jest wieczne, niezależnie od śmierci czy rozwodów, a jedynie osoby świeckie mogą mieć przyzwolenie na bigamię, czyli ponowny związek.

Cytuj:
Jedynie ten, którzy planuje dojść do stanu biskupiego nigdy nie może posiadać żony i dzieci.


Jestem ciekaw, na ile jest to też tradycja, a na ile zdogmatyzowany nakaz, że tylko zakonnicy mogą być biskupami. Jakoś nie pamiętam, co o tym mówili prawosławni dyskutanci w dawnych dyskusjach.

I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.
_________________________

Małgosiaa napisał(a):
W Kościele katolickim także są księża żonaci: Katolickie Kościoły Wschodnie.


Przy czym są to "żonaci regularnie". Inną regulację przewiduje się dla żonatych pastorów protestanckich, którzy przechodzą na katolicyzm, tym też wolno pozostać "żonatym księdzem", gdyż sakrament małżeństwa uznaje się za nierozerwalny. Nie wolno natomiast żenić się po zmianie konfesji, oczywiście. Tylko jeżeli byli przedtem żonatymi biskupami*, są downgrade-owani do prostych księży. I jest jeszcze specyficzna sytuacja kościołów podziemnych, jak kiedyś w Czechosłowacji a dziś, być może, w Chinach, tam bezżenność może być powodem do inwigilacji ze strony miejscowych czekistów, więc jest spec-dyspensa.

Lista pewnie niekompletna. Ale jajako zwolennik opcjonalizacji celibatu żałuję, że te wszystkie przypadki są w takiej nielicznej mniejszości.

(*zdarza się, jeżeli całe wspólnoty protestanckie przechodzą na łono KRK, ostatnio było tak w Kościele Anglikańskim)

______________________

IrciaLilith napisał(a):
Bret04, argument o dyspozycyjności do szybkich rotacji personalnych jest konkretny, bo gdyby miał dzieci wypadałoby chociaż poczekać do końca roku szkolnego a taki ksiądz miałby argument aby się odwołać od takiej decyzji, trudno byłoby też takiego księdza bez jego o konkretnej chęci wysłać gdzieś za granicę...


No tak, jest to wada wobec, nazwijmy to, "księży dyspozycyjnych". Z drugiej strony Jeżeli ksiądz ma być proboszczem*, to już tej wady nie widzę. Zakładanie rodziny i zapuszczanie korzeni wzmacnia więź z miejscową ludnością, żona popa, jak wspominałem, tradycyjnie przejmuje część obowiązków, głównie katechezy, a to, że żonaty ksiądz ma też normalne problemy i obowiązki, zachowuje go od niebezpieczeństwa, nazwijmy to ogólnie, oderwania się od Ziemi. Czy też, utraty kontaktu z rzeczywistością.

Osobna kwestia jest taka, czy to rozwiązanie ma wpływ na teologię prawosławia. Powiem tyle, że pewne niuanse, pewne drobne różnice między prawosławiem a katolicyzmem świadczą na korzyść tej tezy. Z drugiej strony, celibat zakonników i wyższego duchowieństwa nie pozwolił na oderwanie się od tradycji i mistycyzmu, jak to miało miejsce w kościołach protestanckich. IMHO.


(*nie mam pojęcia, jaki jest cerkiewny odpowiednik tego słowa)

IrciaLilith napisał(a):
W pewnym sensie jakby człowiek z tego wyrastał, ale po co to wymuszać gdy jeszcze nie jest gotowy lub na danym etapie znów tego potrzebuje? Dlaczego nie rezygnować z seksu dopiero gdy doświadczenia mistyczne go zastąpią?


Jak już jesteśmy przy prawosławiu, istniała tutaj kiedyś tradycja, że wdowcy wstępowali do zakonów. Żywa zwłaszcza wśród władców, którzy po śmierci małżonka i przekazaniu władzy młodszemu pokoleniu wybierali mury klasztorne. Ale AFAIK także wśród "prostego ludu" spotykana. Może to lepsze, niż wstępować do klasztorów lub do rzymsko-katolickich seminariów duchownych w czasie, jak hormony rozsadzają młodych ludzi. Aby potem opuścić je w poczuciu złamania ślubowań. Przynajmniej dla sporej części młodych to są IMHO wyzwania ponad miarę.

IrciaLilith napisał(a):
Przecież celibat to fikcja, tajemnica powszechnie znana, że większość księży go nie zachowuje.


Tak w kwestii formalnej, celibat oznacza zakaz wstępowania w związki małżeńskie. A księża, którzy mają kochanki, łamią nakaz czystości. Wiem, jedno wynika z drugiego, niemniej czasem w dyskusjach pojawia się teza, że między zakonnikami (śluby czystości) a księżmi (śluby celibatu) jest jakaś ogromna różnica. IMHO, różnica jedynie w teorii, formalnie.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr cze 12, 2019 16:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12756
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
O ile też jestem zwolenniczką rozwiązania, powiedzmy, grekokatolickiego, to dodam może tylko, że mit żony pastora, która za darmo lata koło rodziny plus organizuje życie parafialne, to pomału tylko mit. Coraz częściej pastorzy mają żonę, która nie zamierza rzucać swojej kariery zawodowej na tzecz kariery zawodowej męża, albo też...sama jest pastorem i ma w sąsiedztwie własną parafię i własne dochody.
No i, jak wszędzie, rozwody dotykają też małżeństw pastorów no i księży np grekokatolickich. Jak już ludzie pogodzą się (może) z żonatym księdzem (a i GN ostatnio takich rzymskokatolickich księży z dziećmi i wnukami opisuje), to nie wiem, jak przełkną rozwiedzionego księdza...


Śr cze 12, 2019 18:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5267
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
robaczek2 napisał(a):
Ooops. Przepraszam najmocniej ale nie potrafie sie wyzwolic z tego grzechu i dosyc czesto jedynym moim argumentem jest powolanie sie na taki czy inny autorytet.


Ktoś jest autorytetem dla innych, wymyśli jakąś głupotę, to wtedy ta głupota staje sie prawdą? skąd u ciebie pomysł na prowadzenie dyskusji w ten sposób? przecież na tej zasadzie to ja moge zacytować jeden z największych ateistycznych autorytetów(Richard Dawkins) i za pomocą tego co mówi, udowodnić że Boga nie ma.

bert04 napisał(a):
I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.


Wtedy jeszcze obowiązkowego celibatu nie było, więc nie wiem w czym widzisz tutaj problem? w tamtych czasach apostoł mógł mieć żonę, to i biskup sobie ją miał. Tamte czasy, to czasy przed wprowadzeniem celibatu.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr cze 12, 2019 22:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3029
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robek napisał(a):
bert04 napisał(a):
I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.


Wtedy jeszcze obowiązkowego celibatu nie było, więc nie wiem w czym widzisz tutaj problem? w tamtych czasach apostoł mógł mieć żonę, to i biskup sobie ją miał. Tamte czasy, to czasy przed wprowadzeniem celibatu.


No właśnie nie do końca. Celibat w KRK jest wprowadzany stopniowo i nie od razu wszędzie. Ale jest to też czas tzw. schizmy focjańskiej, niejako preludium Wielkiej Schizmy. Zachowało się pismo patriarchy Focjusza, w którym wymienia on wszystkie domniemane błędy Zachodu. A jednym z tych punktów była właśnie kwestia bezżenności księży. Misjonarze Rzymu nie uznawali księży wyświęconych przez misjonarzy Konstantynopola, jeżeli ci byli żonaci...

Hadrian był jednym z tych papieży, który w tych zmiennych fazach tego konfliktu podtrzymał ekskomunikę Focjusza. Więc paradoksalnie wychodziło na to, że na Zachodzie bezżenność obowiązywała (teoretycznie) prostych księży, a możni duchowni, ten, opcjonalnie.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz cze 13, 2019 6:00
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL