Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 23, 2021 15:45



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
 Legalizacja marihuany 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1789
Post Re: Strajk kobiet "piekłokobiet"
Zbigniew, przy tak bliskim kontakcie z marihuana czy uwazasz ze nie chcialem zdobyc jak najwecej informacji na jej temat? Oczywiscie chcialem, ale nie chcialem w tym temacie rozwijac tego watku. I oczywiscie juz sie zdazylem douczyc dosc sporo w ciagu minionych 10 lat wizyt w klinikach leczacych maryska czy czytaniu wynikow badan nad nia ktore w tych klinikach i w necie sa dostepne w postaci abstraktow.
Gdy zaczalem interesowac sie stosowaniem maryski w leczeniu, w Ontario byla ona dostepna w tym zakresie, obecnie od 2 lat, tak jak w wielu stanach US jest dostepna rekreacyjnie. Tak ze obiektow do badan nad jej dzialaniem jest troche wiecej niz moja tesciowa. Poza tym maryska byla dostepna rekreacyjnie od dziesiatkow lat w Holandii i tez zadnej katastrofy tam to nie wywolalo. Za glupstwo uznalem twoj wpis:

"Inny oskarżony tłumaczył sędziemu, że palenie marihuany jest jak palenie papierosów - jeśli można palić papierosy, to dlaczego on nie może palić marihuany? Brzmi to niewiarygodnie dla ludzi o dobrze ukształtowanym sumieniu, ale ci ludzie naprawdę uważali się za niewinnych i uważali swoje tłumaczenie za zasadne."

Z ktorego wynika ze uwazasz palenie maryski za bardziej szkodliwe od palenia papierosow, a w rzeczywistosci jest dokladnie odwrotnie - to palenie papierosow jest o wiele bardziej szkodliwe.


Pn kwi 20, 2020 17:42
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2574
Post Re: Strajk kobiet "piekłokobiet"
subadam napisał(a):
Poza tym maryska byla dostepna rekreacyjnie od dziesiatkow lat w Holandii i tez zadnej katastrofy tam to nie wywolalo. Za glupstwo uznalem twoj wpis:

"Inny oskarżony tłumaczył sędziemu, że palenie marihuany jest jak palenie papierosów - jeśli można palić papierosy, to dlaczego on nie może palić marihuany? Brzmi to niewiarygodnie dla ludzi o dobrze ukształtowanym sumieniu, ale ci ludzie naprawdę uważali się za niewinnych i uważali swoje tłumaczenie za zasadne."

Z ktorego wynika ze uwazasz palenie maryski za bardziej szkodliwe od palenia papierosow, a w rzeczywistosci jest dokladnie odwrotnie - to palenie papierosow jest o wiele bardziej szkodliwe.


Nie napisałem, że marihuana jest gorsza od papierosów. Napisałem, że marihuana to coś innego od papierosów. To inna substancja, inne są konsekwencje zdrowotne i inne są konsekwencje prawne. To, że są inne konsekwencje, jeszcze nie oznacza, że coś jest gorsze. Coś jest po prostu inne. I w tym przypadku napisałem w kontekście konsekwencji prawnych, a głupotą jest tłumaczenie się, że marihuana jest jak papierosy, skoro prawo zabrania marihuany, a nikotyny nie.

_________________
MODERATOR


Pn kwi 20, 2020 18:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41522
Post Re: Strajk kobiet "piekłokobiet"
Prawo nie zabrania nikotyny, bo lobby producentów papierosów jest wielokrotnie silniejsze i bogatsze i zwalcza skutecznie konkurencję.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze.


Wt kwi 21, 2020 7:03
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8229
Post Re: Strajk kobiet "piekłokobiet"
Prawo nie zabrania nikotyny, bo miliony ludzi są jz uzaleznione od nikotyny, ale póki da się zastopować narkotyki, trzeba stopować.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Wt maja 12, 2020 18:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Legalizacja marihuany
Andy- skąd pomysł, że brak legalności w jakimkolwiek stopniu ogranicza uzależnienie się? Albo że chociaż ma coś wspólnego z realną redukcją szkód?

Zresztą dyskutujemy o marihuanie, która z naukowego punktu widzenia nawet nie znalazła się w pierwszej setce substancji o potencjale uzależniającym, gdzie w czołówce są substancje legalne.

Z maryśką kwestia jest o tyle ciekawa, że mamy dane z krajów gdzie jest w różnym stopniu legalna i dość wyraźnia jest korelacja z umożliwieniem legalnej uprawy na użytek własny ze spadkiem uzależnień od rzeczywiście szkodliwych substancji.

W Polsce obecnie królują uzależnienia apteczne, potwornie trudne w leczeniu powodujące bardzo poważne problemy, no ale przecież nie są to narkotyki więc można udawać, że problemu nie ma.

Mogę na legalu za grosze kupić kodeinę metabolizującą do morfiny, bez problemu załatwić silnie uzależniające benzodiazepiny czy leki z grupy 'z' gdzie w naszym kraju nadal panuje przekonanie, że nie uzależniają, choć specjalistyczne ośrodki odwykowe od dawna apelują o zmianę nastawienia, a za uprawę krzaka aby sobie zapalić substancję nieuzależniającą fizycznie oraz o potencjale uzależnienia psychologicznego zbliżonym do wielu legalnych środków mogę mieć poważne problemy...

Brak legalności daje tyle, że nie opłaca się zajmować gatunkami lżejszymi i bezpieczniejszymi, które są prawie nieosiągalne na typowym czarnym rynku. W Hiszpanii czy w Czechach gdzie w ramach dozwolonego użytku własnego można sobie 3krzaczki uprawiać jakoś nie zanotowano wzrostu problemów związanych z narkotykami, a wręcz nastapił spadek uzależnień i zatruć tzw twardymi narkotykami czy RCkami.

Odnośnie legalizacji warto uwzględnić opinie specjalistów od spraw uznależnień, toksykologów, itd oraz doświadczenia innych krajów.

Nie uważam, że marihuana jest totalnie bezpieczna, ani że nie uzależnia, ale skoro nikotyna i alkohol mające udowodnione nawet bardziej destrukcyjne działanie są legalne to status prawny marihuany jest zwyczajnie bezsensowny.

Jakoś rok temu kava kava po 10latach nielegalności doczekała się końca tego absurdalnego potraktowania i nagle tysiące polaków przestało być przestępcami, bo z zasady nikogo to nie zniechęcało a jedynie polskie sklepy nie mogły na tym zarabiać.

Co do marihuany warto zauważyć kto i dlaczego protestował np w Kalifornii przeciwko legalnym uprawom i łatwemu dostępowi do medycznej marihuany.

Na sytuacji w Czechach najbardziej ucierpiały mafie oraz inne zorganizowane grupy zajmujace się narkobiznesem.

Legalizacja drastycznie obniża cenę i wymusza wzrost jakości oraz likwiduje proceder 'doprawiania' trawki chemicznym syfem, co jest serio niebezpieczne.

Kojarzysz memy 'bo zupa była za słona' z żoną alkoholika i palacza trawy? Jedna z podbitym okiem a druga uśmiechnięta z tekstem '...ale i tak poprosił o dokładkę'...
Przypadki psychozy czy agresji po paleniu marihuany się zdarzają, ale bardzo rzadko i zazwyczaj w grę wchodzi chemiczne lub genetyczne zmodyfikowanie, z zasady najgorszym skutkiem ubocznym jest gastrofaza.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr maja 13, 2020 20:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1789
Post Re: Legalizacja marihuany
Ircia, ten wyklad jest zdecydowanie za dlugi i zbyt skomplikowany dla ludzi ktorzy sadza ze np prawny zakaz aborcji zmniejszy ilosc aborcji i ze zakazami i nakazami wogole mozna cos zmienic.


Cz maja 14, 2020 17:29
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8229
Post Re: Legalizacja marihuany
subadam, pełna anarchia? można kraść i mordować?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz maja 14, 2020 17:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1789
Post Re: Legalizacja marihuany
Andy, nie podniecaj sie, nie bede z toba dyskutowal na temat aborcji ( bo to bezskuteczne i nie na temat ).


Pt maja 15, 2020 16:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Legalizacja marihuany
Anarchia to brak panów/władzców nie brak zasad, które każdy dobrowolnie przestrzega przez sam fakt, że serio chce być wolny, bo aby być wolnym nie można być zniewolonym ani zniewalać. Każdy rządzi sam sobą i nikim innym. Nie jest to też samowystarczalność, bo są takie rzeczy, których nie mamy a możemy mieć tylko dając to innym...

Proste pytanie- czy jesteś właścicielem swojego ciała czy też ktoś inny? Kto jest odpowiedzialny za Twoje ciało?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So maja 16, 2020 12:03
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8229
Post Re: Legalizacja marihuany
Bóg jest właścicielem.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


So maja 16, 2020 12:15
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2574
Post Re: Legalizacja marihuany
Andy72 napisał(a):
Bóg jest właścicielem.


A Ty to ciało dzierżawisz, czy Bóg Ci je powierzył w bezpłatne użytkowanie?
Ciało jest częścią osoby. Jeśli Bóg jest właścicielem ciała, to jest również właścicielem duszy. To znaczy, że jesteśmy własnością Boga, czyli niewolnikami. Jak ma się do tego, co powiedział Jezus: "Nie nazywam Was już sługami, ale przyjaciółmi, bo wyjawiłem Wam wszystko"? Jeśli jesteśmy przyjaciółmi, a nie sługami, to tym bardziej nie jesteśmy własnością. Nie można przyjaźnić się ze swoją własnością.
Co do odpowiedzialności... komu zdradza się swoje tajemnice? Osobie odpowiedzialnej. Nikt nie rozmawia na poważnie z osobami nieodpowiedzialnymi. Jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny, to nie tylko nie powierza się takiej osobie tajemnic, ale i w ogóle się takiej osobie nie powierza informacji, bo po co? Jeśli zaś Jezus rozmawia z człowiekiem i powierza mu wiedzę, to znaczy, że człowiek ma być odpowiedzialny za siebie, swoje ciało i za otaczający świat.

_________________
MODERATOR


So maja 16, 2020 12:37
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8229
Post Re: Legalizacja marihuany
Jesteśmy własnością Boga.
19 Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? 20 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci12. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

Nikt na przykład nie ma prawa popełniać samobójstwa.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


So maja 16, 2020 12:46
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2574
Post Re: Legalizacja marihuany
Andy72 napisał(a):
Jesteśmy własnością Boga.
19 Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? 20 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci12. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

Nikt na przykład nie ma prawa popełniać samobójstwa.


Nietrafiony cytat. Świątynia to budynek, a autor natchniony użył metafory. Ta metafora oznacza, że jesteśmy napełnieni Duchem Świętym, a nie to, że jesteśmy budynkiem, którego akt własności leży w szufladzie Boga. To, że jesteśmy natchnieni Duchem Świętym, nie oznacza, że jesteśmy własnością Ducha.
Zostaliśmy nabyci, ponieważ poddaliśmy się w niewolę grzechu. Niewola i nabycie - to znowu metafory. Jezus nas odkupił na krzyżu. Jeśli Jezus nas nabył, to znaczy, że czyją własnością byliśmy wcześniej? Szatana. To znaczy, że Bóg nas oddał szatanowi? Sprzedał nas, a potem znowu nabył? Nie. Także jeśli przyjmiemy, że to my sami się oddaliśmy szatanowi przez popełnienie grzechu, musimy przyznać, że nie byliśmy niczyją własnością. To znaczy, że jednak człowiek nie był zawsze własnością Boga. To byłaby niekonsekwencja, a Bóg nie jest niekonsekwentny.

Samobójstwo jest moralnie złe. Czy jednak mam powstrzymać się od samobójstwa ze strachu przed wieczną karą, czy mam się powstrzymać od samobójstwa, bo czuję się odpowiedzialny za siebie i nawiązuję więź z Bogiem?
Mam wrażenie, że używasz tego schematu - mam przestrzegać prawa ze strachu przed karą. Prowadzi to do myślenia: mam przestrzegać prawa, bo jeśli tego nie zrobię, zostanę ukarany. Ja mówię o innej postawie, a ta podstawa opiera się nie na lęku, ale na odpowiedzialności. Nie zabiję się, bo kocham Boga i szanuję siebie. Nie złamię prawa, bo prawo ma sens i je szanuję. Gdyby nie było kary za samobójstwo, to nie popełniłbym samobójstwa, bo szanuję siebie, kocham Boga i pokładam w Bogu ufność. Nie boję się kary piekła. Nawet jeśli nie byłoby piekła, to i ta się nie zabiję, bo wierzę w to, że warto unikać grzechu za wszelką cenę ze względu na miłość do Boga i bliźniego.

_________________
MODERATOR


So maja 16, 2020 13:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL