Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 23:33



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb! 
Autor Wiadomość
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Ludzie maja różne dziwne pomysły.
Kiedyś ludzie modlili sie o błogosławieństwo i dziekowali za dary na stole. Pewnego dnia ktoś chciał byc świętszy i poprosił specjalnie ksiedza aby to on sie pomodlił przy stole. Przyszła moda i wszyscy co mozniejsi, bardziej wpływowi chcieli miec takie specjalne ekstra błogoslawieństwo. Ale ci "zwykli" ludzie też chcieli: no to jak jest duże zapotrzebowanie to zamiast ksiądz do nich, oni chodzili do księdza. Trudno było przynieśc wszystkie potrawy więc przynoszono próbki. Z czasem koszyk się lokalnie znormalizował i teraz kilka dni przed Wielkanocą księża godzinami błogosławią koszyczki z próbkami. Owe próbki nabrały wręcz wymiaru świętości - trzeba koniecznie je zjeść, a ewentualne resztki spalić...
A chodziło pierwotnie o zwykłe dziękczynienie i prośbe o błogosławieństwo przed posiłkiem.


So lut 04, 2012 23:04

Dołączył(a): N lut 05, 2012 0:32
Posty: 1
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Ksiądz ma rację. Nie można byc trochę katolikiem a trochę nim nie byc. Albo jest się w Kościele, albo nie. Jak można jednocześnie czegoś chciec i nie chciec? Nie chcę widziec księdza, ale chcę, żeby był na moim pogrzebie... Boga nie można traktowac wybiórczo, bo okalecza się Jego naukę. Nie ma logiki w takim myśleniu.


N lut 05, 2012 0:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 02, 2006 19:39
Posty: 227
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Kozioł napisał(a):
Ludzie maja różne dziwne pomysły.
Kiedyś ludzie modlili sie o błogosławieństwo i dziekowali za dary na stole. Pewnego dnia ktoś chciał byc świętszy i poprosił specjalnie ksiedza aby to on sie pomodlił przy stole. Przyszła moda i wszyscy co mozniejsi, bardziej wpływowi chcieli miec takie specjalne ekstra błogoslawieństwo. Ale ci "zwykli" ludzie też chcieli: no to jak jest duże zapotrzebowanie to zamiast ksiądz do nich, oni chodzili do księdza. Trudno było przynieśc wszystkie potrawy więc przynoszono próbki. Z czasem koszyk się lokalnie znormalizował i teraz kilka dni przed Wielkanocą księża godzinami błogosławią koszyczki z próbkami. Owe próbki nabrały wręcz wymiaru świętości - trzeba koniecznie je zjeść, a ewentualne resztki spalić...
A chodziło pierwotnie o zwykłe dziękczynienie i prośbe o błogosławieństwo przed posiłkiem.

Kozioł, gdzie się takich rewelacji naczytałeś :o

_________________
Obróć twarz ku słońcu-a cień zostanie z tyłu


N lut 05, 2012 8:28
Zobacz profil
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Sądzę, że w tym przypadku może być konkretny powód, jeśli ksiądz tak stawia sprawę.
W miejscowości, w której mieszka mój brat proboszczem jest człowiek, który ma swoją rodzinę i po podziale parafii okazało się, że sprzeniewierzał pieniądze i nie przeznaczał ich na remonty na które zbierał środki. Kiedy proboszcz w nowej parafii (bardzo zaniedbany kościół) prosił o uregulowanie należności za miejsce na cmentarzu okazywało się, że ludzie sprawę załatwili w starej parafii. Uwierzył wszystkim na słowo. Ci, którzy uciekali od jednego proboszcza są hojni w stosunku do nowego proboszcza a na tacy widać jedynie papierowe pieniądze. Parafianie, którzy pozostali w starej parafii jeżdżą na msze do kościoła prowadzonego przez zakonników lub nowej parafii. Nikt nie odszedł od Boga z powodu księdza. Zignorowano go, ponieważ wszystkie próby rozwiązania kwestii nieuczciwego człowieka zawiodły. Kolędę przyjmują lub nie a ksiądz tylko narzeka, że niedługo nikogo nie będzie na mszy.


N lut 05, 2012 8:43
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Margaret_ka napisał(a):
ktoś tych księży na takie wydarzenia zaprasza, nie uważasz? dla Ciebie to czary mary, dla mnie, osoby wierzącej, błogosławieństwo :) tutaj nie będzie konsensusu.


Oczywiście, że są chętni. Ludzie od zawsze byli zabobonni. Niewiele się zmieniło. Tylko nazwa się zmieniła - z czarów-marów na błogosławieństwo. Rytuał pozostał praktycznie ten sam.

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


N lut 05, 2012 11:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 23, 2011 19:01
Posty: 3
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Niestety sprawa nie jest chyba tak prosta jak się księżulkowi proboszczowi w liście do parafian wydaje. Jeżeli byli w tej parafii ochrzczeni, bo po prostu ma ich na stanie i nie może o owieczce zapomnieć. Z urzędu należy się pogrzeb katolicki nawet ateiście, jeśli był ochrzczony i na nic tu widzimisię księdza. Ba nawet brak opłaty nie zwalnia z pochówku, bo byłby to grzech (niedopełnienie uczynku miłosierdzie co do ciała). Chyba, że sam zainteresowany lub rodzina załatwią inny ceremoniał.


N lut 05, 2012 11:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Mam nadzieję, że pogrzeb katolicki nie jest przymusowy i że jak ktoś został ochrzczony, to może zostać pochowanym bez rytualnej otoczki.

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


N lut 05, 2012 11:46
Zobacz profil
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
buhahahaha xDD agnostos? skąd ty takie rewelacje bierzesz, że z urzędu każdemu przysługuje pogrzeb katolicki? to bzdura. :|


N lut 05, 2012 11:50
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Jajko napisał(a):
Mam nadzieję, że pogrzeb katolicki nie jest przymusowy i że jak ktoś został ochrzczony, to może zostać pochowanym bez rytualnej otoczki.

Na szczęście nie jest przymusowy. Tylko kaska przejdzie koło nosa tym cwaniakom :)

PS http://www.youtube.com/watch?v=nz6EWg-XmDs - jaka wizyta takie pożegnanie


N lut 05, 2012 14:50
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Danka napisał(a):
Kozioł, gdzie się takich rewelacji naczytałeś :o

Zapoznaj się Danko z pochodzeniem owego zwyczaju.


Pn lut 06, 2012 0:15
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Danka, Kozioł ma rację. Było o tym na religii.


Pn lut 06, 2012 0:23
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 02, 2006 19:39
Posty: 227
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Kozioł napisał(a):
Danka napisał(a):
Kozioł, gdzie się takich rewelacji naczytałeś :o

Zapoznaj się Danko z pochodzeniem owego zwyczaju.

Jeszcze raz pytam gdzie się mam zapoznać z pochodzeniem tego zwyczaju, podaj źródło tych informacji.

_________________
Obróć twarz ku słońcu-a cień zostanie z tyłu


Pn lut 06, 2012 7:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39518
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Kozioł napisał(a):
Ok, zapraszamy księdza i to jest w porządku. Tu jest coś innego: ksiądz wyznacza datę i godzinę i nie obchodzi go czy masz wtedy pracę, czy jesteś w domu, czy może płyniesz w rejsie albo odwiedzasz kogoś w szpitalu.
U mnie tez są odwiedziny duchownych. Jest jednak różnica: umawiają się na czas pasujący gospodarzom, nie narzucają się, nie przychodzą nieproszeni i nie robią tego masowo. A już na pewno nie strasza piekłem, gdy się ich nie przyjmie :twisted:

Przesadzasz - raz w roku to żaden problem, aby ktoś z domowników lub wszyscy, zorganizowali sobie czas na modlitwę błogosławieństwa rodziny i miejsca zamieszkania.
A jeśli ma przeszkodę trudna do pokonania, to może ustalić z duchownym inny termin, lub odpuścić.
Wyraźnie pisze, że ksiądz wysłał pismo do 30 rodzin - więc chyba logiczne, że tylko do tych, którzy systematycznie przez kilka lat nie przyjmują ksiedza z błogosławieństwem.
Gdy ktoś uzna, że potrzebuje poświecenia i błogosławieństwa poza wyznaczonym terminem kolędy, to każdy kapłan spełni taką prośbę - u mnie ksiądz na moje życzenie pobłogosławił nowe mieszkanie.


Pn lut 06, 2012 13:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 07, 2013 15:43
Posty: 3
Lokalizacja: Łódź, Lódzkie
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
A co w przypadku gdy od 2 lat ksieza nie informują,kiedy będa chodzic po kolędzie ? W kościele wspomną ale to nie zawsze idzie z praktyką.Na korytarzu też żadnej kartki, ani ministrant który potwierdza przybycie ksiedza. A specjalnie nie bede szła po ksiedza by mi mieszkanie poświecił. Nie mam czasu na to !!!

_________________
Ulubione witaminy na www.muscular.pl - suplementy diety i odżywki dla aktywnych ludzi.


Wt sty 08, 2013 12:02
Zobacz profil WWW
Post Re: Nie przyjmujesz kolędy? Nie licz na pogrzeb!
Cytuj:
Ok, zapraszamy księdza i to jest w porządku. Tu jest coś innego: ksiądz wyznacza datę i godzinę i nie obchodzi go czy masz wtedy pracę, czy jesteś w domu, czy może płyniesz w rejsie albo odwiedzasz kogoś w szpitalu.


Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale u mnie zawsze można pójść do księdza i poprosic o zmiane daty (sa tzw. kolędy dodatkowe) w momencie gdy nas wtedy w domu nie ma.
Zresztą co by nie mówic to jednorazowe nie przyjecie księdza po kolędzie, nie skutkuje natychmiastowym skreśleniem z listy, oraz nie jest powodem odmowy posług kapłańskich.

Kozioł
Ilu jest członków w Waszej (nie wiem czy też to nazywacie tak samo) "parafii"?. Jest to z pewnościa o wiele niższa ilośc niźli w przypadku katolików. Trudno by było księżom obejśc kilka tysięcy mieszkań, gdyby każdy sie umawiał na inną date i godzinę. Dlatego robi sie to konkretnymi ulicami w konkretna datę. Tak przynajmniej jest w miastach.


Wt sty 08, 2013 14:51
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL