Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr cze 16, 2021 14:38



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Spowiedź dzieci 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Spowiedź dzieci
Kozioł
A zatem się powtórzę, jeśli zostało to pominiętę. Herezją jest twierdzenie że ktoś jest zły. Złe są czyny, nie człowiek. Wic jak widać to jedynie niektorzy chcą wcisnąć tutaj nam katolikom, że my robimy krzywdę dzeciom. Gdzie konkretnie miały miejsce tego typu przypadki? Gdzie w ten sposób nauczano dzieci, straszono rogatym diabłem, wmawiano że są złe? Pytam się o dowody.

JedenPost
Jak narazie wydaje mi się że Ty i kilka innych osób coś sugerujecie, ale to co wam się tylko wydaje. Z waszeych wypowiedzi wynika, że spowiedz generuje jakichś okaleczeńców psychicznych. A co to jest owo sugerowanie dziecku że przez swoje grzechy jest jakoś nieczyste? To rozumiem zostawia traume na całe życie, ale prosta kara, w odpowiedz na nieposłuszeństwo już nie? Nie pojmuje waszego toku rozumowania. Ale może poprostu Ty JedenPost jesteś zwolennikiem wychowania bezstresowego, gdzie dziecko najlepiej trzymać pod kloszem. Cigle mam przed oczyma taką wizję jak to dziecko uczy się jeździć na rowerze, czy rolkach. Może lepiej żeby nie uczyć, bo każdy siniak, wypadek, uderzenie, to trauma na całe życie i strach przed wszystkim co ma koła. Ale przecież to się stosuje, tak się uczyliśmy jeździć. To jest zatem dobre, wychowanie w karności jest ok, ale spowiedz gdzie dziecku uświadamia się że każdy grzech rani Boga, a także same dziecko, jest już wmawianiem mu że jest złe i nieczyste...
A co do piętna to zadaj sobie pytanie co to jest i czy faktycznie w zupełnie świeckim wychowaniu ono nie występuje. Wychowanie to zlozona sprawa, nie tylko zespół paragrafów. Z wychowaniem religijnym powinno i może się przenikać. Jeśli pobijesz się z kolegą bo jesteś nerwowy, to inni mogą stronić od Ciebie - czy to nie jest piętno? Jest to zatem skutek. Grzech człowieka niesie za sobą określone skutki. Jeśli coś pomaga w wychowaniu to napewno katolicka etyka i sakramenty, gdy ukazane są w kontekście życia. Spowiedz w istocie jest sakramentem który ma uwalniać, nieśc nadzieje, radość.

_________________
Pozdrawiam
WIST


Cz maja 17, 2012 22:40
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
dzieci czuja kiedy coś źle robią.
nawet jeśli im się nie nakładło wcześniej do głowy, ze takie zachowanie jest złe.
skąd maja to poczucie, ze źle zrobiły? dla mnie to jest tajemnica...
wtedy gdy to poczucie się pojawia, rodzic powinien najdelikatniej jak potrafi uświadomić dziecku,
co to jest co ono czuje (wyrzut sumienia) i z czego to wynika.
to coś będzie materiałem do pierwszej spowiedzi dziecka itd...
tak sobie wyobrażam prace z dzieckiem nad odkrywaniem tajników jego sumienia, serca...
a co za tym idzie relacji z Bogiem, jeszcze być może nieuświadomionej.
nauczyć dziecko pracy nad sobą, nad własnym wnętrzem w relacji z Bogiem.
to jest zadanie dobrego rodzica.


Pt maja 18, 2012 5:20

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
WIST napisał(a):
JedenPost
Jak narazie wydaje mi się że Ty i kilka innych osób coś sugerujecie, ale to co wam się tylko wydaje. Z waszeych wypowiedzi wynika, że spowiedz generuje jakichś okaleczeńców psychicznych.


Chyba nie z moich, bo ja akurat o czymś troszkę innym starałem się pisać...

WIST napisał(a):
A co to jest owo sugerowanie dziecku że przez swoje grzechy jest jakoś nieczyste? To rozumiem zostawia traume na całe życie, ale prosta kara, w odpowiedz na nieposłuszeństwo już nie?


Może nie traumę (to już pewna kategoria medyczna chyba) i nie na całe zycie, ale przypuszczam, że może wprawić w zbędną konfuzję i tak, uważam, że jest różnica miedzy czymś takim, orzeczeniem, że dziecko jest w trudnym do zrozumienia ale niepożądanym stanie nieczystości, a ukaraniem go za konkretną rzecz, kiedy związek między oczekiwaniami rodziców, zachowaniem i karą jest zrozumiały.

WIST napisał(a):
Ale może poprostu Ty JedenPost jesteś zwolennikiem wychowania bezstresowego, gdzie dziecko najlepiej trzymać pod kloszem.


Tu akurat nie trafiłeś. Najbliższa moim pojęciom właściwego wychowywania jest pedagogika korczakowska, która jest liberalna, ale na pewno nie jest to popularne wychowanie bezstresowe, czyli jego brak.

WIST napisał(a):
Spowiedz w istocie jest sakramentem który ma uwalniać, nieśc nadzieje, radość.


Zatem - czy na pewno powinien być załatwiany w narzuconym momencie, masowo, obowiązkowo, jako warunek?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt maja 18, 2012 6:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41432
Post Re: Spowiedź dzieci
Cytuj:
Zatem - czy napewno powinien być załatwiany w narzuconym momencie, masowo, obowiązkowo, jako warunek?

A gdy idziesz na egzamin, rozmowę kwalifikacyjną, z wizytą u znajomych, do teatru, nie ubierasz się odpowiednio do sytuacji?
A przecież na codzień nie chodzi nikt niedomyty, ubrany w stare, wytarte ciuchy.
Podobnie ze spowiedzią, na spotkanie Jezusa wypadałoby zadbac o odpowiedni stan ducha, choć wcale nie znaczy, że na codzień dopuszczamy się multum grzechów, w tym ciężkich.
Zwłaszcza dzieciaki trudno podejrzewać o ciężkie grzechy dokonywane świadomie, z premedytacją - one uczone są, że odpowiednie okolicznosci obligują odpowiednie do sytuacji zachowanie.


Ostatnio edytowano Pt maja 18, 2012 7:06 przez Alus, łącznie edytowano 1 raz



Pt maja 18, 2012 6:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
Widzisz, dobrze by było, gdyby faktycznie przedstawiano to dzieciom w taki sposób. Tak jednak, z tego co pamiętam i widzę, na ogół nie jest. Niestety, straszenie i skrupulantyzm pozostają w modzie.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt maja 18, 2012 6:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41432
Post Re: Spowiedź dzieci
JedenPost napisał(a):
Widzisz, dobrze by było, gdyby faktycznie przedstawiano to dzieciom w taki sposób. Tak jednak, z tego co pamiętam i widzę, na ogół nie jest. Niestety, straszenie i skrupulantyzm pozostają w modzie.

Ja nigdy sie z tym nie spotkałam, ani jako dziecko, ani aktualnie nie widzę takich postaw.
Owszem mogą zdarzać się wyjątki - w domu rodzinny, na katechezie, ale tak dzieje sie w każdej dziedzinie życia.
A media oczywiście nigdy nie koncentrują się na normalnych sutacjach, ich pożywką stale są jakieś wypachenia, anomalia.
Najgorsze, że te incydentalne sytuacje usiłują generalizować i przedstawiać jako rzeczywistość.


Pt maja 18, 2012 7:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 29, 2012 9:52
Posty: 266
Post Re: Spowiedź dzieci
WIST
Chyba trochę "odjechałeś", ja nie próbuję nikomu udowadniać szkodliwości spowiedzi. Jeszcze raz, powoli, proszę bez zbędnych emocji:
1) Przygotowanie do spowiedzi może według artykułu być traumatyczne. Jak sam pisałem, ja tego nie doświadczyłem i interesuje mnie ocena innych. Widzę, że są głosy za i przeciw. Część argumentacji którą widzę jest ideologiczna (teologiczna), a część odnosi się do szkód / dobra dzieci.
2) Skupiłem się na ocenie co może powodować opisaną traumę: błędy pedagogiczne księdza/katechety. Czy to znaczy, że każdy przygotowujący do spowiedzi nie potrafi tego zrobić w sposób odpowiedni dla ośmiolatka i molestuje go psychicznie?? Nigdzie tak nie napisałem. Moje zastrzeżenie jest następujące: bardzo często księża, katecheci/katechetki to osoby bez jakiegokolwiek przygotowania pedagogicznego więc krzywda psychiczna jaką można wyrządzić nie ogranicza się do pierwszej spowiedzi. Ale to temat na inną dyskusję - jak powinno uczyć się religii.

_________________
Take the risk of thinking for yourself, much more happiness, truth, beauty, and wisdom will come to you that way.
C.H.


Pt maja 18, 2012 9:36
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
WIST napisał(a):
Kozioł
A zatem się powtórzę, jeśli zostało to pominiętę. Herezją jest twierdzenie że ktoś jest zły. Złe są czyny, nie człowiek. Wic jak widać to jedynie niektorzy chcą wcisnąć tutaj nam katolikom, że my robimy krzywdę dzeciom. Gdzie konkretnie miały miejsce tego typu przypadki? Gdzie w ten sposób nauczano dzieci, straszono rogatym diabłem, wmawiano że są złe? Pytam się o dowody


Alus napisał(a):
Ja nigdy sie z tym nie spotkałam, ani jako dziecko, ani aktualnie nie widzę takich postaw.


A tak prosilem, aby przeczytac artykuły na podstawie których dyskutujemy...
Książeczka pierwszokomunijna , wydanie z 2003, akt żalu dla 8-latka:
"Panie Boże mój, żałuję z całego serca za wszystkie grzechy, przez nie utraciłem Niebo, a zasłużyłem na karę sprawiedliwa - na piekło.

Komentarz biskupa: "Formacja dzieci i przygotowanie ich do sakramentu pokuty jest podstawowym obowiązkiem przede wszystkim rodziców ..."

Co o tym sądzicie?


Pt maja 18, 2012 10:17

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
Że jest to głupota, okłamywanie dziecka i bezsensowne straszenie, niekoniecznie w tej kolejności.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt maja 18, 2012 10:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 29, 2012 9:52
Posty: 266
Post Re: Spowiedź dzieci
Kozioł napisał(a):
A tak prosilem, aby przeczytac artykuły na podstawie których dyskutujemy...
Książeczka pierwszokomunijna , wydanie z 2003, akt żalu dla 8-latka:
"Panie Boże mój, żałuję z całego serca za wszystkie grzechy, przez nie utraciłem Niebo, a zasłużyłem na karę sprawiedliwa - na piekło.


Dzięki za konkretny przykład! Teraz dyskusja się rozkręci B)

Moje zdanie jest takie, że kazanie dziecku czytanie tego i nakłanianie, żeby w to szczerze wierzyło to akt okrutnej i niepotrzebnej przemocy psychicznej.
Całe szczęście, takie poniżanie siebie połączone z apoteozą cierpienia nie czeka moich dzieci.

_________________
Take the risk of thinking for yourself, much more happiness, truth, beauty, and wisdom will come to you that way.
C.H.


Pt maja 18, 2012 10:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sty 05, 2012 21:31
Posty: 11
Post Re: Spowiedź dzieci
Hm... W sumie zaszło pewne nieporozumienie. Autor wątku podał w pierwszym poście link do ponownie opublikowanego artykułu Tadeusza Bartosia, którego ponowna publikacja nastąpiła pod wpływem dyskusji w Tygodniku Powszechnym. Czyli myślałam, że nad nim dyskutujemy, a nie nad tym z Tygodnika Powszechnego, jak mówi Kozioł. Czy to o ten artykuł z Tygodnika chodzi: http://prasa.wiara.pl/doc/1156849.Ala-ma-spowiedz ? Jeśli tak, to sprawa ma się inaczej. W sumie rzecz biorąc, w przeciwieństwie do wywodów pana Bartosia, ten artykuł jest ciekawy i w dużej mierze zgadzam się z wypowiadającymi się tam osobami. Wnioski, które mi się nasunęły po jego przeczytaniu, prowadzą do tego, że największym problemem jest po prostu formacja dziecka, a później także nastolatka czy osoby dorosłej. I spowiedź w młodym wieku nie będzie niczym traumatycznym ani szkodliwym jeżeli dziecko się odpowiednio przygotuje.

Co do mojego pierwszego postu, to teraz widzę, że bardzo źle wyraziłam to co miałam na myśli. Chodzi mi mianowicie o zdanie:
Cytuj:
Wiele z tych spraw sprowadza się do tego, że w dzieciach nie powinniśmy wzbudzać poczucia winy, wstydu, ponieważ to może mieć zły wpływ na ich rozwój, powodować stany lękowe, depresyjne.

Nie chodziło mi tu dokładnie o wzbudzanie poczucia winy, tylko taką naszą reakcję na złe zachowanie dziecka, aby nie czuło się bezkarne. Idealnie moje zdanie na ten temat ilustrują słowa ks. Prusaka z tegoż artykułu:
" Dzieci wiedzą, czym jest wina: rozpoznają ją w sobie i w dorosłych. Nie chodzi zatem, żeby wyeliminować winę, tylko żeby przyznaniu się do popełnionego grzechu towarzyszyło poczucie przebaczenia i akceptacji ze strony Boga. Wina jako odczucie pojawiające się po popełnieniu czynu, który się wiąże z zadaniem cierpienia sobie lub innym, jest jak najbardziej właściwą reakcją. Natomiast wzbudzanie poczucia winy, żeby ktoś czegoś nie zrobił, żeby np. bał się Boga, nie jest wychowawcze, poza tym zniekształca obraz Boga i sens spowiedzi."
Więc za nieporozumienia przepraszam, chyba po prostu już późno było. ;)

Kozioł napisał(a):
Książeczka pierwszokomunijna , wydanie z 2003, akt żalu dla 8-latka:
"Panie Boże mój, żałuję z całego serca za wszystkie grzechy, przez nie utraciłem Niebo, a zasłużyłem na karę sprawiedliwa - na piekło.

Znam ten tekst dobrze:) Miałam tę samą książeczkę, tylko wydaną kilka lat wcześniej. I w sumie jeszcze dobrze pamiętam, co myślałam jak byłam dzieckiem. Ja ten tekst interpretowałam tak: Człowiek swoim nieposłuszeństwem, już tym w raju zasłużył na wieczne potępienie podobnie jak nieposłuszni aniołowie. Bóg jednak tak człowieka ukochał, że daje mu drugą szansę i wybacza mu wszystkie grzechy, jeżeli człowiek mu na to "pozwoli".
Cały tekst, który jest dokładnie aktem żalu brzmi może trochę dla dziecka "drastycznie", jakby się mogło wydawać dorosłemu. Ale ja, będąc dzieckiem, wcale tego tak nie odbierałam i nie czułam się jakaś napiętnowana. Trudno było czuć się jakimś brudnym, złym, napiętnowanym, kiedy miało się świadomość, że wszyscy grzeszą, a niektórzy o wiele bardziej.


Pt maja 18, 2012 16:11
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
Tak, to chyba główny artykuł, spowiedź była tematem tygodnia.
Szarotka22 napisał(a):
Znam ten tekst dobrze:) Miałam tę samą książeczkę, tylko wydaną kilka lat wcześniej. I w sumie jeszcze dobrze pamiętam, co myślałam jak byłam dzieckiem. Ja ten tekst interpretowałam tak: Człowiek swoim nieposłuszeństwem, już tym w raju zasłużył na wieczne potępienie podobnie jak nieposłuszni aniołowie. Bóg jednak tak człowieka ukochał, że daje mu drugą szansę i wybacza mu wszystkie grzechy, jeżeli człowiek mu na to "pozwoli".
Cały tekst, który jest dokładnie aktem żalu brzmi może trochę dla dziecka "drastycznie", jakby się mogło wydawać dorosłemu. Ale ja, będąc dzieckiem, wcale tego tak nie odbierałam i nie czułam się jakaś napiętnowana. Trudno było czuć się jakimś brudnym, złym, napiętnowanym, kiedy miało się świadomość, że wszyscy grzeszą, a niektórzy o wiele bardziej.
Miałaś bardzo dobra podstawę, podziękuj rodzicom. może po tylu latach będą zaskoczeni ale na pewno zrobisz im przyjemność :)
chyba jednak nie kazdy ma tyle szczęścia :(
W dodatku nawet w twoim tłumaczeniu jest mały haczyk: zasłużyłaś na piekła, tak jak diabeł. czy to na pewno jest prawidłowy przekaz dla 8-latka (a niedługo może i 7-latka)?


Pt maja 18, 2012 17:00

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
Kłamstwo nigdy nie jest prawidłowym przekazem.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


So maja 19, 2012 8:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn maja 28, 2007 9:13
Posty: 527
Post Re: Spowiedź dzieci
Ile dni przed I Komunią św. powinna odbyć się spowiedź. Czy możliwe by był to tydzień?


Śr kwi 28, 2021 23:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Spowiedź dzieci
ratio napisał(a):
Ile dni przed I Komunią św. powinna odbyć się spowiedź. Czy możliwe by był to tydzień?


A czemu nie więcej? 7-8 latkowie tak często grzeszą ciężko?

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz kwi 29, 2021 9:37
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL