Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 05, 2021 2:07



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Spowiedź dzieci 
Autor Wiadomość
Post Re: Spowiedź dzieci
Margaret_ka napisał(a):
Kozioł napisał(a):
I uważasz, ze są to grzechy cięzkie prowadzące wg KK prosto do piekła?


Uważam, że należy uwrażliwiać ich sumienie, aby wiedziały, że postępują źle i powinny tego unikać.
A czym innym jest rachunek sumienia jak nie wyszukaniem błędów w swoim postępowaniu?
I czym innym jest spowiedź jak nie oczyszczeniem nas i pozwolenie nam na zaczęcie z czystym kontem od nowa?

Szarotka ma rację.

Mam silne wrażenie, ze choc idea niby słuszna to wykonanie do kitu. Zbliżam się do stanowiska muzzy, szczególnie w świetle ciagłych pytan młodziezy katolickiej typu "czy mogę przystapic do komunii gdy ...". Trudno dzieciom grzechy ciężkie od lekkich żyją więc z wizją piekła a nie miłości Boga... (w ogóle nie rozumiem tego dążenia do wchodzenia w rolę Boga przy ocenie grzechu ale to nie moja grządka).
Nigdy nie powiedziałem swojemu dziecku ze jest złe, że jest niedobre, a tym bardziej ze jest potępione.
Cóż, trudno mi o tym rozmawiać, to nie moja duchowość a nie przemyślałem jeszcze artykułu z Tygodnika (a wart jest przemyślenia).


Śr maja 16, 2012 22:58
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 20, 2012 22:55
Posty: 414
Post Re: Spowiedź dzieci
Zgadzam się z Kozłem i Muzzym. Nie mam dzieci (jeszcze), ale wolałabym sama uwrażliwiać ich sumienie, przynajmniej do pewnego momentu. Nieopatrznym słowem można dziecku wyrządzić straszną krzywdę. Kiedy miałam 12 lat, zdarzyło się, że z nie swojej wówczas winy nie byłam 2-3 razy w kościele ( wakacje za granicą). Ksiądz w konfesjonale powiedział mi wówczas bardzo surowym i niemiłym tonem, że jestem uczniem szatana, nie kocham Boga, ale Bóg mnie kocha. Cóż, przepłakałam wtedy całą mszę, a jak dawał mi komunię to myślałam, że umrę ze strachu.


Śr maja 16, 2012 23:08
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
muzzy
Nie ma recept idealnych. Nie ma też rodziców idealnych. Ze świecą szukać osób opanowanych 24 h na dobę, którzy tyle czasu panują nad swoimi emocjami. To zawsze porażka, ale taka jest rzeczywistość- że się popełnia błędy przy wychowywaniu dziecka. Dopiero po latach się człowiek dowie jak mu to wychowywanie wyszło.


W przedszkolach już takich zachowań rozróżniających zło uczą 3latki! Dzięki temu, gdy idą do szkoły podstawowej mają już rozeznanie, że pewne rzeczy są złe i trzeba za nie przeprosić, gdy się coś takiego zrobi. Kodeks złych uczynków w przedszkolu nie jest sprzeczny z tym, co uczy się się w szkole dzieci, że jest grzechem.
Nie wiem natomiast jaki to wpływ na psychikę negatywny ma konfesjonał. Czy dysponujesz badaniami, które udowodniły że nie jest to kwestia pojedynczych przypadków, a większego odsetka?

Bo artykuł jest napisany w tonie emocjonalnym, bez konkretów, dowodów naukowych na poparcie tez. Taki poziom przewrażliwionego rodzica doszukującego się wszędzie zła, które czycha na delikatną psychikę dziecka.
Za pomocą jakich narzędzi zweryfikowano, że problem jest poważny i istotnie wpływa na psychikę dziecka? O jakich procentach można mówić? Z jaką intensywnością oddziałują na psychikę dziecka wydarzenia takie jak spowiedź, tj. jakie problemy występują u większości przebadanych dzieci?


Śr maja 16, 2012 23:33
Post Re: Spowiedź dzieci
Aditu napisał(a):
Kiedy miałam 12 lat, zdarzyło się, że z nie swojej wówczas winy nie byłam 2-3 razy w kościele (wakacje za granicą). Ksiądz w konfesjonale powiedział mi wówczas bardzo surowym i niemiłym tonem, że jestem uczniem szatana, nie kocham Boga


ooo ale ci się dostało :D
może ksiądz miał trudny dzień.


Cz maja 17, 2012 1:27
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Spowiedź dzieci
muzzy napisał(a):
Uczenie dzieci o tym, co jest grzechem a co nie, w momencie gdy wszystko przyjmują bezkrytycznie i kazanie im wzbudzania w sobie czynnego żalu pod np groźbą piekła uważam za przemoc psychiczną.

Na tym polega m.in. wychowanie. Czy i ono jest też przemocą psychiczną?

_________________
Pozdrawiam
WIST


Cz maja 17, 2012 8:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
Wychowanie polega na grożeniu wiekuistą męką?

Czy jesteście pewni, że jednoczesne zapewnianie dzieci, że wszyscy jesteśmy grzeszni, a mimo to Jezus nas kocha przy jednoczesnym sugerowaniu im, że bez spowiedzi nie są dość czyste by ten sam Jezus do nich przyszedł, nie jest wprowadzaniem w ich myślach niepotrzebnego zamętu?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz maja 17, 2012 8:16
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
może nie powinno straszyć się piekłem, ale uczyć rozróżniania dobra od zła i zaszczepiać miłość do dobra.


Cz maja 17, 2012 8:21

Dołączył(a): Cz mar 29, 2012 9:52
Posty: 266
Post Re: Spowiedź dzieci
Val napisał(a):
muzzy
Nie ma recept idealnych. Nie ma też rodziców idealnych. Ze świecą szukać osób opanowanych 24 h na dobę, którzy tyle czasu panują nad swoimi emocjami. To zawsze porażka, ale taka jest rzeczywistość- że się popełnia błędy przy wychowywaniu dziecka.


Jasne Val. Ja też uważam, że mi dużo brakuje do idełu.
Moja ostra reakcja dotyczyła postu z sytuacją, w której kogoś ewidentnie nie interesuje zdanie psychologów, dobro dziecka, tylko zgodność metod wychowawczych z własnym światopoglądem, a to jest wg mnie karygodne.

Cytuj:
Za pomocą jakich narzędzi zweryfikowano, że problem jest poważny i istotnie wpływa na psychikę dziecka? O jakich procentach można mówić? Z jaką intensywnością oddziałują na psychikę dziecka wydarzenia takie jak spowiedź, tj. jakie problemy występują u większości przebadanych dzieci?


Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania. Nie doczytałem się w artykule twierdzeń, że to problem zawsze, autor sam pisze, że nie dla każdego to trauma.

Zamieściłem link do artykułu, żeby przekonać się, jaka jest opinia innych na temat problemu.

_________________
Take the risk of thinking for yourself, much more happiness, truth, beauty, and wisdom will come to you that way.
C.H.


Cz maja 17, 2012 9:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 29, 2012 9:52
Posty: 266
Post Re: Spowiedź dzieci
WIST napisał(a):
muzzy napisał(a):
Uczenie dzieci o tym, co jest grzechem a co nie, w momencie gdy wszystko przyjmują bezkrytycznie i kazanie im wzbudzania w sobie czynnego żalu pod np groźbą piekła uważam za przemoc psychiczną.

Na tym polega m.in. wychowanie. Czy i ono jest też przemocą psychiczną?


Jeżeli wg Ciebie wychowanie ma polegać na straszeniu piekłem i wzbudzaniu poczucia winy czy wstydu, to akceptujemy inne standardy wychowywania. Nie zgadzam się z Tobą.

_________________
Take the risk of thinking for yourself, much more happiness, truth, beauty, and wisdom will come to you that way.
C.H.


Cz maja 17, 2012 9:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Spowiedź dzieci
JedenPost oraz Muzzy
Wychowanie m.in. polega na mówieniu dziecku co jest złe, a co dobre. I jeśli poczytasz wcześniejsze wpisy to własnie uznawano za szkodliwe w kwestii przygotowania do spowiedzi. Tak jakby do 9 roku zycia dziecko żyło w jakimś raju bez stresu, robią co chce. Męczy mnie już trochę to wmawianie nam jakiej my wielkiej krzywdy nie robimy dzieciom. Nic nie robimy tylko sidziemy i wpajamy im że są brudni, źli, zdegenerowani i lada chwila za to będą się smażyć w piekle. Naprawdę tak to wygląda według was? Wystarczy że dziecko ponosi konsekwencje w doczesności, na długo zanim pójdzie do I Komunii. To jakoś was nie przeraża, tylko nagle pojawia się I spowiedź i to jest dla was tragedia na całe życie. Coś sobie ubzduraliście i trudno z tym dyskutować.

_________________
Pozdrawiam
WIST


Cz maja 17, 2012 10:49
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
Tak Wist, wychowanie to pokazywanie co dobre a co złe. Ale wychowanie poprzez mówienie : jesteś zły!, ulegasz Diabłu! zasługujesz na piekło! NIE jest wychowaniem a psychicznym znęcaniem się nad dzieckiem. Dziecko te słowa zabierze na całe zycie.
A z resztą: przeczytaj ten artykuł, jak ci żal 7 zeta to pewnie w bibliotece Tygodnik znajdziesz albo przeczytaj w Empiku.
Dzis wieczorem przeczytam go jeszcze raz.


Ostatnio edytowano Cz maja 17, 2012 11:07 przez Anonim (konto usunięte), łącznie edytowano 1 raz



Cz maja 17, 2012 10:54

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Spowiedź dzieci
WIST napisał(a):
JedenPost oraz Muzzy
Wychowanie m.in. polega na mówieniu dziecku co jest złe, a co dobre. I jeśli poczytasz wcześniejsze wpisy to własnie uznawano za szkodliwe w kwestii przygotowania do spowiedzi.


OK, ale ja już akurat mówię o czymś trochę innym, tj. o sugerowaniu dziecku, że przez swoje grzechy ono samo jest w jakiś sposób nieczyste, nie może przyjąć Jezusa - wbrew samej katolickiej teologii w tej materii, mam wrażenie. W ramach wychowania uczysz dziecka różnicy między dobrem a złem, ale nie wmawiasz mu, że te złe uczynki pozostawiają jakieś niewidzialne piętno, prawda?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz maja 17, 2012 10:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sty 05, 2012 21:31
Posty: 11
Post Re: Spowiedź dzieci
Muzzy, odpowiadając na Twoje pytanie powiem, że nie mam dzieci, ale mam pewne (choć może niewielkie) doświadczenie z ich wychowywaniem. I z góry mówię- ekspertem nie jestem, sama w wielu miejscach popełniam błędy i ciągle się uczę.
Zdanie "W ogóle to niczego nie powinniśmy z tymi naszymi dziećmi robić." jest hiperbolą, czyli przejaskrawieniem, więc nie należy traktować go dosłownie. I zauważ, proszę, że na początku mojej wypowiedzi powiedziałam "odnoszę wrażenie", czyli to, co napisałam odnosi się do subiektywnego odczucia, a nie faktów. I przez mój post nie chciałam też powiedzieć, że nie zgadzam się z psychologią. Wnosi ona wiele dobrego. Ale jak się słucha np. w radiu wypowiedzi niektórych ekspertów (w poprzednim poście nazwani są oni 'wiele osób', które zazwyczaj są takiego zawodu jak wymieniłam w nawiasie, ale nie znaczy to, że każda osoba o takim zawodzie tak się wypowiada), to można odnieść wrażenie, że np. jak krzykniemy na dziecko, to wyrządzamy mu ogromną szkodę, albo, że jak robimy coś wbrew temu co mówi psychologia, to źle wychowujemy nasze dzieci. Ale przecież miarą dobrego wychowania jest to, jakiego człowieka się wychowało, a nie to, czy postępowaliśmy według rad specjalistów. One nam mogą pomóc, pokazać, jak sobie lepiej radzić z tymi dziećmi radzić, a nie stanowić nakaz czy bezwzględną "instrukcję obsługi". Ale ja już chyba trochę piszę nie na temat...

muzy napisał(a):

Szarotka22 napisał(a):
Chyba lepiej jeśli człowiek przygotuje się do spowiedzi chodząc przez kilka lat bez grzechu ciężkiego, niż jakby miał do pierwszej swojej spowiedzi iść z bardzo wstydliwym, ciężkim grzechem. To dopiero jest trauma.


A jakiż to straszny ciężki grzech może popełnić ośmioletnie dziecko??? Przecież to jeszcze nieukształtowany charakter, emocje, psychika! To małe dziecko!!!


Chyba mnie nie zrozumiałeś. Miałam na myśli, że jak dziecko zaczyna spowiedź w wieku 8/9 lat to przez kilka lat przychodzi do konfesjonału z lekkimi grzechami, w mniejszym stresie, a jak później zaczyna ciężko grzeszyć, to łatwiej (choć nie mówię, że to łatwe) jest jej przyjść się wtedy wyspowiadać, niż jakby pierwsza spowiedź miała odbyć się w późniejszym wieku, już w stanie grzechu ciężkiego.

Aditu napisał(a):
Kiedy miałam 12 lat, zdarzyło się, że z nie swojej wówczas winy nie byłam 2-3 razy w kościele ( wakacje za granicą). Ksiądz w konfesjonale powiedział mi wówczas bardzo surowym i niemiłym tonem, że jestem uczniem szatana, nie kocham Boga, ale Bóg mnie kocha.


To niestety przykre i się zdarza. Ja też miałam okazję przeżyć niemiłe spowiedzi, choć może nie aż tak. Ksiądz przyczepiał się do moich grzechów w sposób niewspółmierny do winy. A potem był stres. Ale to w całej historii moich spowiedzi (a było ich już dużo) tylko kilkakrotne przypadki. To nie jest wina samego sakramentu spowiedzi, tylko księdza który spowiadał. Trzeba to wyraźnie oddzielić.

muzzy napisał(a):
Uczenie dzieci o tym, co jest grzechem a co nie, w momencie gdy wszystko przyjmują bezkrytycznie i kazanie im wzbudzania w sobie czynnego żalu pod np groźbą piekła uważam za przemoc psychiczną.


Chyba nie wiesz, co to jest przemoc psychiczna. Osobiście miałam z takową kontakt. Może grożenie piekłem troszkę pod nią podchodzi, ale nawet jeżeli już ktoś "grozi" piekłem, to nie w taki sposób, żeby miała to być przemoc. A przygotowanie do I Komunii nie polega na grożeniu, a jeśli takową formę przybiera to niedobrze i trzeba temu zapobiec.
Mnie osobiście nikt nie straszył piekłem. Co innego mieć świadomość tego, że (według wiary katolików) piekło istnieje, wytłumaczyć dziecku o co chodzi, a co innego nim straszyć, grozić. Ja w okolicach przygotowań do I Komunii dowiedziałam się, że dzieci zawsze pójdą do nieba, ponieważ nie są w stanie tak zgrzeszyć, żeby zasłużyć na piekło.


Cz maja 17, 2012 12:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41542
Post Re: Spowiedź dzieci
Kozioł napisał(a):
Tak Wist, wychowanie to pokazywanie co dobre a co złe. Ale wychowanie poprzez mówienie : jesteś zły!, ulegasz Diabłu! zasługujesz na piekło! NIE jest wychowaniem a psychicznym znęcaniem się nad dzieckiem. Dziecko te słowa zabierze na całe zycie.
A z resztą: przeczytaj ten artykuł, jak ci żal 7 zeta to pewnie w bibliotece Tygodnik znajdziesz albo przeczytaj w Empiku.
Dzis wieczorem przeczytam go jeszcze raz.

Przeczytaj - filozof, teolog, były zakonnik wypisuje lamenty nad wyimaginowaną krzywdą dzieci.
Ciekawe kto zwraca się do dzieciaków jesteś zły, ulegasz Diabłu, zasługujesz na piekło - spotkałeś kiedykolwiek taki przypadek?
Dziwnym trafem "napotykają" je byli duchowni i ateisci.


Cz maja 17, 2012 20:35
Zobacz profil
Post Re: Spowiedź dzieci
Cóż, najłatwiej stracic wiarę spotykając złego duszpasterza ...
Nie chciałbym spotkać duszpasterza z takim nastawieniem jak Alus : nie wie o co chodzi ale juz krytykuje.

Artykuły sa w 20 numerze Tygodnika Powszechnego. W numerze 21 Tygodnika jest rozmowa/wywiad Artura Sporniaka z bp. Adamem Bałabuchem (przewodniczącym Komisji Episkopatu ds Kultu Bożego i dyscypliny Sakramentów). Były duchowny i ateista tylko dołączył się do tej dyskusji.
wysunięto dwa argumenty teologiczne:
- spowiedź jest warunkiem przystąpienia do Komunii tylko w przypadku grzechu cięzkiego
- zmiana praktyki moze pomóc w kształtowaniu przekonania, ze Komunia jest bardziej "pokarmem", który daje siły w podejmowaniu życiowych wyznań, niz "nagrodą" za dobre sprawowanie

Jeżeli więc Alus chcesz się włączyc do dyskusji i powiedzieć coś konstruktywnego, to zapraszam do lektury Tygodnika. Niedługo artykuły z nr 20 będą dostępne on-line


Cz maja 17, 2012 21:32
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL