Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 22, 2019 2:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Hipokryzja wśród księży 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 19:20
Posty: 111
Post Hipokryzja wśród księży
Mieszkam w małej, wiejskiej parafii na zachodzie Polski. Kiedyś byłem bardzo gorliwym katolikiem. W pewnym okresie życia przyszedł kryzys wiary. Postanowiłem się jednak nawrócić i pracować nad swoją duchowością, nawet zastanawiałem się nad pójściem do seminarium. Problem w tym, że postawa proboszcza jak i wielu innych księży z mojego otoczenia skutecznie mnie do tego zniechęciła. Wiem, powiecie że to świadczy o mojej słabej relacji z Bogiem... zgadzam się, ale w tym miejscu chciałbym podyskutować z Wami na inny temat.

Na początku, gdy obecny proboszcz przybył do naszej parafii wszyscy byli nim zachwyceni. Postawa diametralnie odmienna od poprzednika, łatwość w nawiązywaniu kontaktów, umiejętność pobudzenia parafian do działania pomogły mu w szybkim zdobyciu uznania do tego stopnia, że został zgłoszony przez wiernych do plebiscytu na proboszcza roku.
Inaczej prezentowały się kazania, lekcje katechezy w miejscowej szkole. Widać było, że nasz ksiądz orłem w seminarium to nie był. Mimo wszystko wtedy jeszcze aż tak to nikomu nie przeszkadzało.

Z czasem jednak postawa proboszcza zaczęła się zmieniać, a na jego temat zaczęły krążyć różne plotki. Jedni mówili że sprowadza sobie kobiety na plebanię, inni że jest uzależniony od pornografii. Wtedy traktowałem to jako plotki i starałem się na to nie zwracać uwagi, jednak do czasu...

Nasz proboszcz zaliczył z czasem pierwszą poważną wpadkę obyczajową. Wrzucając na jeden z portali społecznościowych zdjęcia z wakacji przez pomyłkę dodał kilka z dziewczynami w skąpych, erotycznych strojach. Innym razem (zapewne niechcący) udostępnił konto pewnej pani na portalu randkowym. Ludzie zaczęli zauważać, że msze odprawiane są byle jak na zasadzie "odbycia pańszczyzny", ks. na plebanii więcej nie ma niż jest, jego postawa wobec parafian zaczęła się zmieniać, a na dodatek zafundował sobie wypasioną brykę na którą stać byłoby tylko najbogatszych parafian.

Najciekawsze jednak okazały się kazania. Ich poziom merytoryczny wcale nie wzrósł, jednocześnie pokazując poziom hipokryzji jakim proboszcz się wykazał. Mówił w nich o wartościach których sam nie przestrzegał, ganił postawy których sam się dopuszczał...

Jasne, może to być kryzys wiary i odosobniony przypadek. Jezus powiedział "Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni". W moim otoczeniu jednak takich przypadków nie brakuje. Żeby nie było... nadal jestem praktykującym katolikiem, ale kiedy patrzę na tych księży aż coś się we mnie gotuje. Według mnie: jeśli jestem księdzem powinienem dawać przykład wiernym. Jeśli czuję że coś z moją wiara jest nie tak, to powinienem szukać pomocy, próbować się zmienić, może odbyć rekolekcje, zmienić otoczenie, a jeśli nie chcę się zmienić to odchodzę z kapłaństwa. Najgorsza według mnie jest ta hipokryzja... mówienie jednego a robienie czegoś zupełnie innego.

Słuchając nauczania papieża Franciszka ganiącego takie zachowania jak hołdowanie bogactwu, chęć robienia kariery w kościele, biurokrację i fałsz zastanawiam się co sobie myślą tacy zepsuci kapłani... czy oni na prawdę są tak aroganccy że przyjmują postawę "papież sobie pogada a my i tak zrobimy po swojemu"?? Czy w Waszych parafiach też są takie przypadki i jak do nich podchodzicie?


N lip 07, 2013 10:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 465
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Hipokryzja nie jest niczym nowym, rzekłbym jest grzechem starym jak świat. Pewnie, że to przykre, ale kto jest bez winy? Lekarze, którzy co innego mówią pacjentom a sami nie dbają o zdrowie, sprzedawcy wmawiający, że to coś jest człowiekowi niezbędne a sami tego by nie kupili i tysiące innych przykładów. Piszę to nie dlatego by usprawiedliwiać kogokolwiek, tylko zastanawiam się czy nie uległeś przypadkiem jakiejś fobii? Piszesz, że coś się w Tobie gotuje gdy patrzysz na księży. Dlaczego akurat na nich, a nie na przedstawicieli innych grup zawodowych? Na przykład na palących lekarzy?

_________________
laudare benedicere praedicare


N lip 07, 2013 10:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 19:20
Posty: 111
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Nie chodzi mi ogólnie o księży jako stan, ale o konkretnych kapłanów co do których wiem, że swoje za uszami mają a jednocześnie pouczają innych jak żyć. Lekarz który sam pali a mi mówi że mam rzucić też nie jest dla mnie wiarygodny. Nienawidzę hipokryzji ogólnie, ale tutaj z uwagi na charakter forum chciałem porozmawiać na temat księży.

Najbardziej razi mnie fakt "aktorstwa", tzn. w czasie mszy udaję wzorowego kapłana, a jak spełnię swoje obowiązki wsiadam w samochód i jadę "wyrywać laski". Ja bym po takim czymś nie potrafił sobie w oczy spojrzeć w lustrze, a co dopiero moim parafianom.


N lip 07, 2013 10:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 465
Post Re: Hipokryzja wśród księży
O.K. Piszesz o jednym przypadku a w tytule liczba mnoga. Tak naprawdę nie wiem czy chodzi o Twojego proboszcza, czy o więcej osób czy o cały stan kapłański. Nawet początek i koniec pierwszego akapitu twojego ostatniego postu: "Nie chodzi mi ogólnie o księży jako stan..." a potem "chciałem porozmawiać na temat księży" wprowadzają zamieszanie.

_________________
laudare benedicere praedicare


N lip 07, 2013 11:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr mar 18, 2009 19:20
Posty: 111
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Ok, wyraziłem się niejasno wiec wyjaśniam ;) Sytuację opisałem na przykładzie proboszcza, ale osobiście znam co najmniej kilku księży prezentujących podobną postawę, a temat założyłem żeby porozmawiać o konkretnie tym problemie. Zawsze byłem daleki od generalizowania i nie sądzę, że wszyscy księża to hipokryci, ale postawa jaką opisałem raczej nie jest rzadkością.
Zastanawia mnie z czego ona wynika. Czy jest to rzeczywiście kryzys wiary czy może zwyczajne "olewanie" sobie pewnych zasad. Sam chciałem być księdzem i wielokrotnie rozważałem tą kwestię. Osobiście nie potrafiłbym prowadzić podwójnego życia... sumienie by mi żyć nie dało, a już na pewno nie czułbym się osobą która ma prawo pouczać innych w kwestiach moralnych. Wielu kapłanów jednak zdaje sobie z tego nic nie robić, a czasami nawet w oczy wypierają się wszystkiego twierdząc że nic złego nie robią.


N lip 07, 2013 11:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: Hipokryzja wśród księży
paul1205 napisał(a):
Mieszkam w małej, wiejskiej parafii na zachodzie Polski. Kiedyś byłem bardzo gorliwym katolikiem. W pewnym okresie życia przyszedł kryzys wiary. Postanowiłem się jednak nawrócić i pracować nad swoją duchowością, nawet zastanawiałem się nad pójściem do seminarium. Problem w tym, że postawa proboszcza jak i wielu innych księży z mojego otoczenia skutecznie mnie do tego zniechęciła. Wiem, powiecie że to świadczy o mojej słabej relacji z Bogiem... zgadzam się, ale w tym miejscu chciałbym podyskutować z Wami na inny temat.

Na początku, gdy obecny proboszcz przybył do naszej parafii wszyscy byli nim zachwyceni. Postawa diametralnie odmienna od poprzednika, łatwość w nawiązywaniu kontaktów, umiejętność pobudzenia parafian do działania pomogły mu w szybkim zdobyciu uznania do tego stopnia, że został zgłoszony przez wiernych do plebiscytu na proboszcza roku.
Inaczej prezentowały się kazania, lekcje katechezy w miejscowej szkole. Widać było, że nasz ksiądz orłem w seminarium to nie był. Mimo wszystko wtedy jeszcze aż tak to nikomu nie przeszkadzało.

Z czasem jednak postawa proboszcza zaczęła się zmieniać, a na jego temat zaczęły krążyć różne plotki. Jedni mówili że sprowadza sobie kobiety na plebanię, inni że jest uzależniony od pornografii. Wtedy traktowałem to jako plotki i starałem się na to nie zwracać uwagi, jednak do czasu...

Nasz proboszcz zaliczył z czasem pierwszą poważną wpadkę obyczajową. Wrzucając na jeden z portali społecznościowych zdjęcia z wakacji przez pomyłkę dodał kilka z dziewczynami w skąpych, erotycznych strojach. Innym razem (zapewne niechcący) udostępnił konto pewnej pani na portalu randkowym. Ludzie zaczęli zauważać, że msze odprawiane są byle jak na zasadzie "odbycia pańszczyzny", ks. na plebanii więcej nie ma niż jest, jego postawa wobec parafian zaczęła się zmieniać, a na dodatek zafundował sobie wypasioną brykę na którą stać byłoby tylko najbogatszych parafian.

Najciekawsze jednak okazały się kazania. Ich poziom merytoryczny wcale nie wzrósł, jednocześnie pokazując poziom hipokryzji jakim proboszcz się wykazał. Mówił w nich o wartościach których sam nie przestrzegał, ganił postawy których sam się dopuszczał...

Jasne, może to być kryzys wiary i odosobniony przypadek. Jezus powiedział "Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni". W moim otoczeniu jednak takich przypadków nie brakuje. Żeby nie było... nadal jestem praktykującym katolikiem, ale kiedy patrzę na tych księży aż coś się we mnie gotuje. Według mnie: jeśli jestem księdzem powinienem dawać przykład wiernym. Jeśli czuję że coś z moją wiara jest nie tak, to powinienem szukać pomocy, próbować się zmienić, może odbyć rekolekcje, zmienić otoczenie, a jeśli nie chcę się zmienić to odchodzę z kapłaństwa. Najgorsza według mnie jest ta hipokryzja... mówienie jednego a robienie czegoś zupełnie innego.

Słuchając nauczania papieża Franciszka ganiącego takie zachowania jak hołdowanie bogactwu, chęć robienia kariery w kościele, biurokrację i fałsz zastanawiam się co sobie myślą tacy zepsuci kapłani... czy oni na prawdę są tak aroganccy że przyjmują postawę "papież sobie pogada a my i tak zrobimy po swojemu"?? Czy w Waszych parafiach też są takie przypadki i jak do nich podchodzicie?


To nie hipokryzja jest problemem ale jego grzech.
Chyba nie uważasz, że lepiej byu było gdyby się z tym odnosił.
Gdyby z powodu popełnianych grzechu księża odchodzili kapłaństwa
nie mieli byśmy księży...

Tu problemem jest to, że on w tym tkwi, natomiast nic nie wiadomo o tym,
czy on akceptuje taki stan rzeczy czy próbuje się z tym zmagać (może próbuje,
ale sobie nie radzi ze swoją seksualnością - przecież może być i tak,
nie znasz wieluy uwarunkań, nie znasz kontekstu tego co się dzieje).

Jeżeli tylko uważa, że to co robi nie jest w porządku
to nie mozna mówić tu o obłudzie czy hipokryzji.
Rozbierzność między wyznawanymi wartościami
a życiem to prawie norma - tak jest u prawie każdego.

Gdy oczekuje się od księdza "dawania przykladu innym"
to obarcza się go brzemieniem nie do udźwignięcia.


A na koniec:
Jezus powiedział (o faryzeuszach)
"słuchajcie ich, ale uczynków ich nie naśladujcie"
- i to jest właściwa postawa.

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


N lip 07, 2013 11:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sty 17, 2013 11:36
Posty: 361
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Kościół katolicki oficjalnie potępia łamanie celabatu, a nieoficjalnie toleruje księże "gosposie", a nawet czynnych homoseksualistów i pedofilów, dla których często jedyną karą jest przeniesienie do innnej parafii. Przy każdej diecezji prężnie działa fundusz alimentacyjny, by dzieci i konkubiny duchownych publicznego zgorszenia nie robiły ciągając duchownych po sądach. Twój proboszcz paul1205 to raczej norma w Krk, a nie margines. Hipokryzja w Krk to temat rzeka - mnie już od dawna nie dziwi, że księża deklarują jedno, a robią drugie.

_________________
„Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności" (Marie von Ebner-Eschenbach)


N lip 07, 2013 11:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: Hipokryzja wśród księży
paul1205 napisał(a):
Ok, wyraziłem się niejasno wiec wyjaśniam ;) Sytuację opisałem na przykładzie proboszcza, ale osobiście znam co najmniej kilku księży prezentujących podobną postawę, a temat założyłem żeby porozmawiać o konkretnie tym problemie. Zawsze byłem daleki od generalizowania i nie sądzę, że wszyscy księża to hipokryci, ale postawa jaką opisałem raczej nie jest rzadkością.
Zastanawia mnie z czego ona wynika. Czy jest to rzeczywiście kryzys wiary czy może zwyczajne "olewanie" sobie pewnych zasad. Sam chciałem być księdzem i wielokrotnie rozważałem tą kwestię. Osobiście nie potrafiłbym prowadzić podwójnego życia... sumienie by mi żyć nie dało, a już na pewno nie czułbym się osobą która ma prawo pouczać innych w kwestiach moralnych. Wielu kapłanów jednak zdaje sobie z tego nic nie robić, a czasami nawet w oczy wypierają się wszystkiego twierdząc że nic złego nie robią.


Też przez dlugi czas nad takim zagadnieniem się zastanawiałam.
Z czego to wynika - pewnie w przypadku róznych księży z różnych rzeczy.
Skąd wiesz, że nie jest tak, że sumienie ich dręczy?

Nauczanie jest zadaniem księdza (rówież o kwestiach moralnych)
grzeszność lub bezgrzeszność nie ma tu nic do rzeczy.
Ksiądz spełnia obowiązki kapłana? - To źle?

Oczywiście skuteczność jego nauczania była by większa
gdyby szło za tym świadectwo życia, ale to jak żyje nie odbiera mu moralnego
prawa do nauczania.

Pozostaje p0roiblem zgorszenia - czyli spowodowania zachwiania w wierze
ludzi słabej wiary. To jest problem.

Jeżeli parafianie mają jakieś konktretne dowody na to, że dzieje się źle
z księdzem poprostu porozmawiać. Nie wiem czy sprawy zaszly tak daleko,
że można mówić o grzechu, to myślę, że ktoś powinien z księdzem porozmawiać.

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


N lip 07, 2013 11:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 465
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Drapke napisał(a):
Kościół katolicki oficjalnie potępia łamanie celabatu, a nieoficjalnie toleruje księże "gosposie", a nawet czynnych homoseksualistów i pedofilów, dla których często jedyną karą jest przeniesienie do innnej parafii. Przy każdej diecezji prężnie działa fundusz alimentacyjny, by dzieci i konkubiny duchownych publicznego zgorszenia nie robiły ciągając duchownych po sądach. Twój proboszcz paul1205 to raczej norma w Krk, a nie margines. Hipokryzja w Krk to temat rzeka - mnie już od dawna nie dziwi, że księża deklarują jedno, a robią drugie.

Drapke napisał(a):
gaazkam napisał(a):
Za swoisty znak czasu uważam, że społeczeństwo domaga się prawa do narkotyzowania się.

Nikt się prawa do narkotyzowania domagać nie musi, bo wciąganie koki czy palenie trawki nie jest nielegalne! Rząd nie będzie mi mówił co mam ćpać lub pić, bo nie będzie miał za mnie kaca.

zefciu napisał(a):
A po czym wnioskujesz, że obecni tutaj bywają na haju?

Jako ateista nie muszę ukrywać, że bywam, a Wy nie?

Znowu? Chyba bez tego nie wchodzisz na forum.

_________________
laudare benedicere praedicare


N lip 07, 2013 11:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Drapke napisał(a):
Kościół katolicki oficjalnie potępia łamanie celabatu, a nieoficjalnie toleruje księże "gosposie", a nawet czynnych homoseksualistów i pedofilów, dla których często jedyną karą jest przeniesienie do innnej parafii. Przy każdej diecezji prężnie działa fundusz alimentacyjny, by dzieci i konkubiny duchownych publicznego zgorszenia nie robiły ciągając duchownych po sądach. Twój proboszcz paul1205 to raczej norma w Krk, a nie margines. Hipokryzja w Krk to temat rzeka - mnie już od dawna nie dziwi, że księża deklarują jedno, a robią drugie.


Może jakieś badania statystyczne na temat tego co jest "prawie normą" a co nie
wśród księży? Czasem bywa tak, że widzi się to co się chce widzieć. Co do funduszu alimentacyjnego to jest najzwyczajniej kłamstwo. Każdy ksiądz z własnych pieniędzy płaci alimenty.

(nawiasem mówiąc to dla Kościoła korzystne finansowo
wikary przeważnie dochody ma nie wielkie, bywa, że nie ma ich wcale
- to i sąd alimenty zasądza symboliczne)

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


N lip 07, 2013 11:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 9:27
Posty: 44
Post Re: Hipokryzja wśród księży
A ja opowiem o innym przykładzie zresztą z dnia dzisiejszego bo mówiąc szczerze mną wstrząsnął. Otóż podczas Mszy ustawiła się duża kolejka do spowiedzi. Ksiadz spowiadał do końca kazania. Potem wyszedł i choć do spowiedzi było jeszcze 5 osób powiedział że musi zebrać na tacę. Pewnie bym zrozumiał gdyby był sam w tym kościele albo gdyby po zebraniu "tacy" wrócił i dał się wyspowiadać reszcie osób, ale tak naprawdę ksiądz z tacą "obsłużył" tylko pół kościoła bo drugie pół zbierał kościelny. Nie wiem czy to taki problem żeby kościelny zebrał w całym kościele, a ksiądz dał możliwość pełnego uczestnictwa w Eucharystii pozostałym 5 osobom, które czekały na spowiedź. Jak ktoś szukał dziś w moim kościele argumentu że dla księży bardziej liczy się kasa niż wierni to dostał idealny przykład. A żeby było "śmieszniej" Proboszcz podczas kazania grzmiał na wszystkich ze ludzie przychodzą do Kościoła ale nie chce im się w Sakramentach uczestniczyć bo to dla ludzi dużo zachodu. Ot i to właśnie ta wspomniana hipokryzja.

Szczerze mówiąc strasznie mnie korci żeby jutro oficjalny list do Proboszcza napisać i wyjaśnić co myślę o takiej sytuacji.

Dla jasności ja spowiedzi nie potrzebowałem - byłem w pierwszy piątek, ale żal mi tych osób które zostały nie wyspowiadane, bo nigdy nie wiadomo czy wśród nich nie było akurat grzesznika, który długo się zbierał do spowiedzi i być może więcej już nie przyjdzie widząc "standardy" panujące w mojej parafii.


N lip 07, 2013 12:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 465
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Rzeczywiście, mnie też rażą te standardy: spowiedź po rozpoczęciu Mszy Świętej, zwłaszcza w niedzielę. Ja wiem, że spowiedzi nie powinno się odmawiać, ale potem taki człowiek myśli sobie, że był na Mszy, a nie był. bo połowę przesiedział w konfesjonale nie uczestnicząc z oczywistych względów w liturgii.

_________________
laudare benedicere praedicare


N lip 07, 2013 12:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: Hipokryzja wśród księży
xgor napisał(a):
A ja opowiem o innym przykładzie zresztą z dnia dzisiejszego bo mówiąc szczerze mną wstrząsnął. Otóż podczas Mszy ustawiła się duża kolejka do spowiedzi. Ksiadz spowiadał do końca kazania. Potem wyszedł i choć do spowiedzi było jeszcze 5 osób powiedział że musi zebrać na tacę. Pewnie bym zrozumiał gdyby był sam w tym kościele albo gdyby po zebraniu "tacy" wrócił i dał się wyspowiadać reszcie osób, ale tak naprawdę ksiądz z tacą "obsłużył" tylko pół kościoła bo drugie pół zbierał kościelny. Nie wiem czy to taki problem żeby kościelny zebrał w całym kościele, a ksiądz dał możliwość pełnego uczestnictwa w Eucharystii pozostałym 5 osobom, które czekały na spowiedź. Jak ktoś szukał dziś w moim kościele argumentu że dla księży bardziej liczy się kasa niż wierni to dostał idealny przykład. A żeby było "śmieszniej" Proboszcz podczas kazania grzmiał na wszystkich ze ludzie przychodzą do Kościoła ale nie chce im się w Sakramentach uczestniczyć bo to dla ludzi dużo zachodu. Ot i to właśnie ta wspomniana hipokryzja.

Szczerze mówiąc strasznie mnie korci żeby jutro oficjalny list do Proboszcza napisać i wyjaśnić co myślę o takiej sytuacji.

Dla jasności ja spowiedzi nie potrzebowałem - byłem w pierwszy piątek, ale żal mi tych osób które zostały nie wyspowiadane, bo nigdy nie wiadomo czy wśród nich nie było akurat grzesznika, który długo się zbierał do spowiedzi i być może więcej już nie przyjdzie widząc "standardy" panujące w mojej parafii.



Czepiasz się, najzwyczajniej się czepiasz...
To jasne jak słońce...


Przypisujesz złe intencje nic kompletnie nie wiedząc
o przyczynach takiego zachowania się (a przyczyn moglo być mnóstwo
-np. zaplanować sobie zbieranie tacy wcześniej bo myślał, że nie będzie już nikogo do spowiedzi
a potem nie pomyślał o tym, że kościelny nie poradzi sobie sam).

co do spowiadania się w czasie mszy - to wina ludzi -
do spowiedzi przychodzi się o takiej porze, żeby móc uczesniczyć w mszy
no i wina proboszcza, że w ogóle w czasie mszy spowiadał

Wg. odpowiednich zaleceń - spowiedź powinna odbywać się poza mszą.
W czasie mszy spowiadać nie wolno (tylko wyjątkowo)
U mnie w parafii ani w czasie mszy, ani przed nawet mszą spowiadać się nie można
są na to wyznaczone godziny...

Jeżeli gdzieś jest problem - to taki, że ksiądz spowiada w czasie mszy,
innego ja osobiście nie widzę....

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


N lip 07, 2013 12:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 9:27
Posty: 44
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Ty nie widzisz a ja widzę. Bo to Kościół i księża są dla ludzi, a nie odwrotnie

Pamiętasz co papież Franciszek mówił o celnikach wiary? To jest właśnie przykład Twojej postawy. Nie ważny człowiek ważne jakieś zalecenia.

A ja powtórzę pytanie i powiąże go z Ewangelią. Co jesli jedną z tych 5 osób była zbłąkana owca, której teraz już nie da się odnaleźć bo pasterz wolał pilnować pozostałych 99, a zwłaszcza ich datków.


N lip 07, 2013 13:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 465
Post Re: Hipokryzja wśród księży
Fałszywa teza, bo stawia księży i "ludzi" (jak rozumiem homo sapiens minus faceci w koloratkach) po dwóch różnych stronach jakiejś mitycznej barykady. A księża to nie sprzedawcy czegokolwiek.

_________________
laudare benedicere praedicare


N lip 07, 2013 14:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL