Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 18, 2021 17:06



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Przymusowy sakrament? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 28, 2013 13:05
Posty: 469
Post Re: Przymusowy sakrament?
Tredje, widzę, że ta niezrozumiała dla większości z nas sytuacja stanowiła dla Ciebie jednak jakieś traumatyczne przeżycie. Ponieważ nijak nie jestem w stanie Ci wytłumaczyć, że to nie tak, jak przedstawiasz, obiecuję modlitwę w twojej intencji. :)

_________________
laudare benedicere praedicare


N gru 15, 2013 22:41
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Przymusowy sakrament?
tredje napisał(a):

Wiec pisze, co zrobil zlego
-potraktowal czlowieka jak przedmiot, nie starajac sie go poinformowac co robi i spytac o zgode

Czy jestes pewna, że nie spytał?
Ponoć z nim nie rozmawiałaś?
Skąd wiesz?
Może starał się go poinformować...
tredje napisał(a):

-przerazil chorego, bezwladnego czlowieka mowiac - jestes juz nieboszczykiem

Jesteś pewna, że to powiedział, czy zmyślasz?
tredje napisał(a):

Mozesz sobie wyobrazic wieksza arogancje?

No tak. Na przykład niektore Twoje posty...
;-)
tredje napisał(a):

Teraz inne powody, ktore wobec dwoch pierwszych byly drugoplanowe, ale nie nieistotne. Ktore by byly krzywda nawet dla zdrowej, niezaleznej od szpitalnego personelu osoby.
Potraktowal swiatopoglad, wlasne zdanie, godnosc czlowieka jako niewazne, zupelnie sie nie liczyl z tym, czego chce chory i jego rodzina. Potraktowal nas z gory. Dobro chorego bylo niewazne, najwazniejsza byla wiara. Potem oczywiscie tchozliwie unikal spotkan z rodzina, wiedzial, ze grozilam sadem.

Alez dla niego własnie najwazniejsze było dobro chorego.
Chciał, by Bóg pomógł mu wyjść z choroby.
Wy tego nie chcieliście?

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


N gru 15, 2013 22:56
Zobacz profil WWW
Post Re: Przymusowy sakrament?
tredje napisał(a):
Dobro chorego bylo niewazne, najwazniejsza byla wiara.

Ta prosta wiadomość, że ksiądz udzielając Namaszczenia Chorych kieruje się tym, co uważa za dobro chorego, nie zdoła się do Ciebie przebić?


Pn gru 16, 2013 11:39
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16048
Post Re: Przymusowy sakrament?
tredje napisał(a):
Czyli przedmiot jest dla Ciebie wazny, czlowiek juz nie.


Dla chrześcijan to nie jest tylko "przedmiot", to jest Pismo Święte. Poza tym, ja też mógłbym zapytać: gesty są dla ciebie takie ważne, a to, że ksiądz chciał jak najlepiej, już nie? Przecież te gesty i tak są dla ciebie puste, nic nie zmieniają w rzeczywistości. Nie można by ich było potraktować po prostu jako wyraz życzliwości?

Cytuj:
Wiec pisze, co zrobil zlego
-potraktowal czlowieka jak przedmiot, nie starajac sie go poinformowac co robi i spytac o zgode


Przedmiotom się sakramentów nie udziela.

Cytuj:
-przerazil chorego, bezwladnego czlowieka mowiac - jestes juz nieboszczykiem


A co to ma wspólnego z sakramentem?

Cytuj:
Mozesz sobie wyobrazic wieksza arogancje?


Nie widzę tu żadnej arogancji.

Cytuj:
Potraktowal swiatopoglad, wlasne zdanie, godnosc czlowieka jako niewazne, zupelnie sie nie liczyl z tym, czego chce chory i jego rodzina. Potraktowal nas z gory. Dobro chorego bylo niewazne, najwazniejsza byla wiara. Potem oczywiscie tchozliwie unikal spotkan z rodzina, wiedzial, ze grozilam sadem.


O tym właśnie mówię - to wy staliście się skrajnie aroganccy. W Wlk. Brytanii ludzie podają do sądu nawet za samą modlitwę za nich. Za naruszenie wolności sumienia uważacie nawet składanie wam życzeń z okazji jakiegoś święta religijnego. Nie wolno wam już nawet okazywać życzliwości na sposób, który jest "niezgodny z waszym światopoglądem". Niedługo w ogóle nie będziecie potrafili znieść tego, że wokół was są ludzie wierzący. Opanowuje was nienawiść - lepiej to w porę zauważcie.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Wt gru 17, 2013 7:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 7235
Post Re: Przymusowy sakrament?
Echem. Ja się jakoś nie czuję opanowany przez nienawiść, a również nie życzę sobie modlitw za moją osobę. Życzenia to co innego, ale Boga w moje życie proszę nie wciągać. Bo On może być i może mi zycie dostroić wbrew mnie, a według prośby wyznawcy.

Jeśli będę potrzebował modlitwy do Niego, to o nią po prostu poproszę.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Wt gru 17, 2013 15:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Przymusowy sakrament?
ErgoProxy napisał(a):
Echem. Ja się jakoś nie czuję opanowany przez nienawiść, a również nie życzę sobie modlitw za moją osobę. Życzenia to co innego, ale Boga w moje życie proszę nie wciągać. Bo On może być i może mi zycie dostroić wbrew mnie, a według prośby wyznawcy.

Jeśli będę potrzebował modlitwy do Niego, to o nią po prostu poproszę.

Bez prośby wyznawczy też dostraja, i często najbardziej zagorzałych swoich wrogów :)
Choćby:
http://marypages.com/TreFontanePolish.htm


Wt gru 17, 2013 16:05
Zobacz profil

Dołączył(a): N sty 15, 2012 20:52
Posty: 646
Post Re: Przymusowy sakrament?
medieval_man
Cytuj:
Czy jestes pewna, że nie spytał?
Ponoć z nim nie rozmawiałaś?
Skąd wiesz?

rozmawialam z Ojcem. Ktorybwyraznie powiedzial, ze usilowal sie pytac, protestowal - na ile moze niesprawny ruchowo, slabo mowiacy czlowiek.Zostal zupelnie zignorowany.


Yarpen_Zirgin
jezeli ja bede wyznawczynia sekty, wg, ktorej choremu (lub jego duszy) ma pomoc lewatywa z krwi owcy zarazonej waglikiem, to mam prawo to robic?


Johnny99
Cytuj:
Dla chrześcijan to nie jest tylko "przedmiot", to jest Pismo Święte.

Oczywiscie, jest wazniejsze niz czlowiek. Czlowieka mozna zniewazac.

Cytuj:
Nie można by ich było potraktować po prostu jako wyraz życzliwości?

i przez zyczliwosc dal choremu do zrozumienia, ze ten jest nieboszczykiem.
Co do Anglii - w krajach niewyznaniowych normalne jest, ze nieproszone rytualy sa karalne.


Cz gru 19, 2013 19:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14438
Post Re: Przymusowy sakrament?
@tredje, to nie ksiadz dal twojemu ojcu do zrozumienia, ze jest “nieboszczykiem“. To bylo raczej dla ksiedza trudne do przewidzenia, ze Polak w wieku twojego ojca moze miec tak wypaczone rozumienie tego sakramentu.


Cz gru 19, 2013 19:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16048
Post Re: Przymusowy sakrament?
ErgoProxy napisał(a):
Życzenia to co innego, ale Boga w moje życie proszę nie wciągać. Bo On może być i może mi zycie dostroić wbrew mnie, a według prośby wyznawcy.


Wręcz przeciwnie - to co najwyżej ty możesz sobie życie dostroić wbrew sobie, Bóg zaś zna ciebie lepiej, niż ty sam.

tredje napisał(a):
Oczywiscie, jest wazniejsze niz czlowiek. Czlowieka mozna zniewazac.


Tu nie ma opozycji. Znieważając Biblię, znieważasz chrześcijan. Jeśli to nie jest dostatecznie jasne, mogę rozwinąć.

Cytuj:
i przez zyczliwosc dal choremu do zrozumienia, ze ten jest nieboszczykiem.


Nie rozumiem o co chodzi.

Cytuj:
Co do Anglii - w krajach niewyznaniowych normalne jest, ze nieproszone rytualy sa karalne.


Anglia akurat jest państwem wyznaniowym (w przeciwieństwie do Polski), to tak na marginesie.

Może i gdzieś to uchodzi za normalne, pytanie, czy rzeczywiście jest normalne. Bo za chwilę także nieproszone życzenia będą karalne.. w końcu życzenia też są pewnym rytuałem, nawet te "świeckie". Niedługo już w ogóle nie będzie się można odezwać do drugiego człowieka nieproszonym. Budujecie społeczeństwo monad.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz gru 19, 2013 20:02
Zobacz profil
Post Re: Przymusowy sakrament?
@tredje
Masz rację, ze księdzu nie powinno udzielać się informacji o pacjencie. Co do tego chyba wszyscy sa zgodni.
Ksiądz nie powinien także ingerować nieproszony.

Wyobrazam sobie sytuację, ze ksiądz chciał przynieść ulgę twojemu ojcu i modlić się o jego wyzdrowienie (w końcu taki jest w KK i w Cerkwi sens sakramentu chorych) . Mógł całkowicie opacznie zrozumieć niewyraźne, byc moze niejednoznaczne protesty twojego ojca.

Zrobił twojemu ojcu krzywdę, nie ze złej woli. Czy potrafisz po prostu wybaczyć?


Cz gru 19, 2013 20:08
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Przymusowy sakrament?
tredje napisał(a):
jezeli ja bede wyznawczynia sekty, wg, ktorej choremu (lub jego duszy) ma pomoc lewatywa z krwi owcy zarazonej waglikiem, to mam prawo to robic?

Ale przykład wymyśliłaś.
W czym modlitwa i namaszczenie olejami (symboliczne - czyli dosłownie kropelką oleju) przypomina Ci lewatywę z krwi owcy zarażonej wąglikiem?
Naprawdę, zaczynam obawiać się o Twój stan.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz gru 19, 2013 21:04
Zobacz profil WWW
Post Re: Przymusowy sakrament?
tredje napisał(a):
Yarpen_Zirgin
jezeli ja bede wyznawczynia sekty, wg, ktorej choremu (lub jego duszy) ma pomoc lewatywa z krwi owcy zarazonej waglikiem, to mam prawo to robic?

Uciekając w absurd, czyli tzw. argumentum ad absurdum, jasno pokazujesz, że de facto nie masz żadnych argumentów, którymi mogłabyś obalić to co napisałem na temat pobudek księży udzielających sakramentu namaszczenia chorych.


Cz gru 19, 2013 22:31

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Przymusowy sakrament?
Yarpen_Zirgin napisał(a):
tredje napisał(a):
Yarpen_Zirgin
jezeli ja bede wyznawczynia sekty, wg, ktorej choremu (lub jego duszy) ma pomoc lewatywa z krwi owcy zarazonej waglikiem, to mam prawo to robic?

Uciekając w absurd, czyli tzw. argumentum ad absurdum, jasno pokazujesz, że de facto nie masz żadnych argumentów, którymi mogłabyś obalić to co napisałem na temat pobudek księży udzielających sakramentu namaszczenia chorych.

Absurd jest podyktowany ogromną nienawiścią wobec Kościoła i chrześcijan....ot i cała przyczyna ambarasu wokół sakramentu.


Pt gru 20, 2013 9:55
Zobacz profil

Dołączył(a): N sty 15, 2012 20:52
Posty: 646
Post Re: Przymusowy sakrament?
Poniewaz kilka osob stwierdzilo, ze powinno sie udzielac sakramentu bez rozeznania sytuacji (w slepo) poniewaz katolikow w kraju jest wiekszosc-
http://polska.newsweek.onet.pl/sondaz-m ... 238,1.html

Kazdy sie chyba zgodzi, ze bez wiary w zmartchywstanie nie mozna byc katolikiem.
W tych 47% sa ludzie innych wyznan, oraz ci, co "wierza w Boga, nie w Kosciol".


So gru 28, 2013 13:06
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8190
Post Re: Przymusowy sakrament?
To nie na temat. Powinno się sprawdzić konkretnie, ile osób w danych sytuacjach chciałoby udzielenia sakramentu.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So gru 28, 2013 13:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL