Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So cze 19, 2021 3:44



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Podstawy celibatu w Kościele. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2060
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robek napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Przeciez ludzi dobrej woli jest wiecej



Skąd taki wniosek?
Bo osobiście to rzadko się spotykam, z ludźmi którzy mają dobrą wolę.

Niemen tak spiewal


N cze 09, 2019 19:42
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 8146
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robaczku, litości. Posty jednowyrazowe/jednozdaniowe będą usuwane.

_________________
https://www.siepomaga.pl/kirill


N cze 09, 2019 20:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2060
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Małgosiaa napisał(a):
Robaczku, litości. Posty jednowyrazowe/jednozdaniowe będą usuwane.

Ooops. Przepraszam najmocniej ale nie potrafie sie wyzwolic z tego grzechu i dosyc czesto jedynym moim argumentem jest powolanie sie na taki czy inny autorytet. Tak wyszlo z Niemenem w przypadku mojej opinii ze ludzi dobrej woli jest wiecej. Kiedys, kiedys powolalem sie na Boya, ktory stwierdzil zeby nie robic samemu co mozna we dwoje bo niektorzy glosuja za samozaspokajaniem sie. Jeszcze kiedy indziej przywolalem Leibnitza, ktory stwierdzil ze swiat w ktorym zyjemy jest najlepszy z mozliwych.
I tak sobie mysle czy tylko ja tak grzesze bo cos mi sie wydaje ze jest wielu takich ktorzy twierdza ze to musi byc prawda bo TVN tak powiedzial.


Wt cze 11, 2019 22:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
robaczek2 napisał(a):
I tak sobie mysle czy tylko ja tak grzesze bo cos mi sie wydaje ze jest wielu takich ktorzy twierdza ze to musi byc prawda bo TVN tak powiedzial.

Inni grzeszą twierdząc, że prawda jest jedynie w mediach narodowych
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/w ... ze-raportu


Śr cze 12, 2019 6:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Przeglądnąłem wątek, i parę komentarzy się uzbierało co do pojedynczych kwestii:

Alus napisał(a):
W Prawosławiu nawet seminarzyści mają prawo do rocznego urlopu na poszukiwanie dla siebie żony, ale owdowiały ksiądz prawosławny już nie może zawrzeć kolejnego małżeństwa.


Ma to związek z prawosławnym rozumieniem sakramentu małżeństwa. Patrz równoległa dyskusja z QQ na temat tzw. rozwodów. W prawosławiu pierwsze małżeństwo jest wieczne, niezależnie od śmierci czy rozwodów, a jedynie osoby świeckie mogą mieć przyzwolenie na bigamię, czyli ponowny związek.

Cytuj:
Jedynie ten, którzy planuje dojść do stanu biskupiego nigdy nie może posiadać żony i dzieci.


Jestem ciekaw, na ile jest to też tradycja, a na ile zdogmatyzowany nakaz, że tylko zakonnicy mogą być biskupami. Jakoś nie pamiętam, co o tym mówili prawosławni dyskutanci w dawnych dyskusjach.

I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.
_________________________

Małgosiaa napisał(a):
W Kościele katolickim także są księża żonaci: Katolickie Kościoły Wschodnie.


Przy czym są to "żonaci regularnie". Inną regulację przewiduje się dla żonatych pastorów protestanckich, którzy przechodzą na katolicyzm, tym też wolno pozostać "żonatym księdzem", gdyż sakrament małżeństwa uznaje się za nierozerwalny. Nie wolno natomiast żenić się po zmianie konfesji, oczywiście. Tylko jeżeli byli przedtem żonatymi biskupami*, są downgrade-owani do prostych księży. I jest jeszcze specyficzna sytuacja kościołów podziemnych, jak kiedyś w Czechosłowacji a dziś, być może, w Chinach, tam bezżenność może być powodem do inwigilacji ze strony miejscowych czekistów, więc jest spec-dyspensa.

Lista pewnie niekompletna. Ale jajako zwolennik opcjonalizacji celibatu żałuję, że te wszystkie przypadki są w takiej nielicznej mniejszości.

(*zdarza się, jeżeli całe wspólnoty protestanckie przechodzą na łono KRK, ostatnio było tak w Kościele Anglikańskim)

______________________

IrciaLilith napisał(a):
Bret04, argument o dyspozycyjności do szybkich rotacji personalnych jest konkretny, bo gdyby miał dzieci wypadałoby chociaż poczekać do końca roku szkolnego a taki ksiądz miałby argument aby się odwołać od takiej decyzji, trudno byłoby też takiego księdza bez jego o konkretnej chęci wysłać gdzieś za granicę...


No tak, jest to wada wobec, nazwijmy to, "księży dyspozycyjnych". Z drugiej strony Jeżeli ksiądz ma być proboszczem*, to już tej wady nie widzę. Zakładanie rodziny i zapuszczanie korzeni wzmacnia więź z miejscową ludnością, żona popa, jak wspominałem, tradycyjnie przejmuje część obowiązków, głównie katechezy, a to, że żonaty ksiądz ma też normalne problemy i obowiązki, zachowuje go od niebezpieczeństwa, nazwijmy to ogólnie, oderwania się od Ziemi. Czy też, utraty kontaktu z rzeczywistością.

Osobna kwestia jest taka, czy to rozwiązanie ma wpływ na teologię prawosławia. Powiem tyle, że pewne niuanse, pewne drobne różnice między prawosławiem a katolicyzmem świadczą na korzyść tej tezy. Z drugiej strony, celibat zakonników i wyższego duchowieństwa nie pozwolił na oderwanie się od tradycji i mistycyzmu, jak to miało miejsce w kościołach protestanckich. IMHO.


(*nie mam pojęcia, jaki jest cerkiewny odpowiednik tego słowa)

IrciaLilith napisał(a):
W pewnym sensie jakby człowiek z tego wyrastał, ale po co to wymuszać gdy jeszcze nie jest gotowy lub na danym etapie znów tego potrzebuje? Dlaczego nie rezygnować z seksu dopiero gdy doświadczenia mistyczne go zastąpią?


Jak już jesteśmy przy prawosławiu, istniała tutaj kiedyś tradycja, że wdowcy wstępowali do zakonów. Żywa zwłaszcza wśród władców, którzy po śmierci małżonka i przekazaniu władzy młodszemu pokoleniu wybierali mury klasztorne. Ale AFAIK także wśród "prostego ludu" spotykana. Może to lepsze, niż wstępować do klasztorów lub do rzymsko-katolickich seminariów duchownych w czasie, jak hormony rozsadzają młodych ludzi. Aby potem opuścić je w poczuciu złamania ślubowań. Przynajmniej dla sporej części młodych to są IMHO wyzwania ponad miarę.

IrciaLilith napisał(a):
Przecież celibat to fikcja, tajemnica powszechnie znana, że większość księży go nie zachowuje.


Tak w kwestii formalnej, celibat oznacza zakaz wstępowania w związki małżeńskie. A księża, którzy mają kochanki, łamią nakaz czystości. Wiem, jedno wynika z drugiego, niemniej czasem w dyskusjach pojawia się teza, że między zakonnikami (śluby czystości) a księżmi (śluby celibatu) jest jakaś ogromna różnica. IMHO, różnica jedynie w teorii, formalnie.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr cze 12, 2019 16:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14438
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
O ile też jestem zwolenniczką rozwiązania, powiedzmy, grekokatolickiego, to dodam może tylko, że mit żony pastora, która za darmo lata koło rodziny plus organizuje życie parafialne, to pomału tylko mit. Coraz częściej pastorzy mają żonę, która nie zamierza rzucać swojej kariery zawodowej na tzecz kariery zawodowej męża, albo też...sama jest pastorem i ma w sąsiedztwie własną parafię i własne dochody.
No i, jak wszędzie, rozwody dotykają też małżeństw pastorów no i księży np grekokatolickich. Jak już ludzie pogodzą się (może) z żonatym księdzem (a i GN ostatnio takich rzymskokatolickich księży z dziećmi i wnukami opisuje), to nie wiem, jak przełkną rozwiedzionego księdza...


Śr cze 12, 2019 18:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6642
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
robaczek2 napisał(a):
Ooops. Przepraszam najmocniej ale nie potrafie sie wyzwolic z tego grzechu i dosyc czesto jedynym moim argumentem jest powolanie sie na taki czy inny autorytet.


Ktoś jest autorytetem dla innych, wymyśli jakąś głupotę, to wtedy ta głupota staje sie prawdą? skąd u ciebie pomysł na prowadzenie dyskusji w ten sposób? przecież na tej zasadzie to ja moge zacytować jeden z największych ateistycznych autorytetów(Richard Dawkins) i za pomocą tego co mówi, udowodnić że Boga nie ma.

bert04 napisał(a):
I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.


Wtedy jeszcze obowiązkowego celibatu nie było, więc nie wiem w czym widzisz tutaj problem? w tamtych czasach apostoł mógł mieć żonę, to i biskup sobie ją miał. Tamte czasy, to czasy przed wprowadzeniem celibatu.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr cze 12, 2019 22:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Robek napisał(a):
bert04 napisał(a):
I przypomnijmy w tym kontekście papieża Hadriana II, historia śmierci jego żony i córki jest tragiczna, jednakże sam fakt bycia żonatym nie przeszkadzał mu w święceniach niskich czy wyższych. A to był już IX wiek.


Wtedy jeszcze obowiązkowego celibatu nie było, więc nie wiem w czym widzisz tutaj problem? w tamtych czasach apostoł mógł mieć żonę, to i biskup sobie ją miał. Tamte czasy, to czasy przed wprowadzeniem celibatu.


No właśnie nie do końca. Celibat w KRK jest wprowadzany stopniowo i nie od razu wszędzie. Ale jest to też czas tzw. schizmy focjańskiej, niejako preludium Wielkiej Schizmy. Zachowało się pismo patriarchy Focjusza, w którym wymienia on wszystkie domniemane błędy Zachodu. A jednym z tych punktów była właśnie kwestia bezżenności księży. Misjonarze Rzymu nie uznawali księży wyświęconych przez misjonarzy Konstantynopola, jeżeli ci byli żonaci...

Hadrian był jednym z tych papieży, który w tych zmiennych fazach tego konfliktu podtrzymał ekskomunikę Focjusza. Więc paradoksalnie wychodziło na to, że na Zachodzie bezżenność obowiązywała (teoretycznie) prostych księży, a możni duchowni, ten, opcjonalnie.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Cz cze 13, 2019 6:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Kongres katoliczek i katolików a reforma Kościoła w Pols
bramin napisał(a):
To śmieszny mit, który nie ma pokrycia.


Nie do końca. Wprowadzenie celibatu było koniecznością / było postrzegane jako konieczność w czasach feudalizmu. Poniżej opracowanie, które odnalazłem niedawno przy innej okazji, wyjaśnia zawiłości tego procesu.

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TA ... toria.html

Dziś te kwestie są drugo / trzeciorzędne. A zniesienie celibatu dla niższego duchowieństwa można by wprowadzić w każdej chwili, jest już teraz obecna w kościołach grekokatolickich. Oraz obowiązuje dla duchownych - konwertytów. To kwestia woli (lub jej braku) i odpowiednich rozwiązań przejściowych.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt maja 18, 2021 11:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14438
Post Re: Kongres katoliczek i katolików a reforma Kościoła w Pols
Ja osobiscie uwazam, ze powiazanie przymusowe ksiedza z celibatem jest przezytkiem.
Moze dla wiernych chcacych wierzyc, ze ksiadz jest a priori jedna noga w niebie, wiec oni juz sie tak starac nie musza, za to ksiadz powinien miec cechy tylko anielskie, jest to potrzebne.
Grekokatolicy maja sensowniejsze rozwiazanie i jak ktos chce zyc w celibacie, bo chce, to oczywiscie moze, ale powolanie kaplanskie nie jest jednoczesnie powolaniem do celibatu.

Nie wiem ilu heteroseksualnych (a nie homo- albo aseksualnych) ksiezy naprawde ceni przymus zycia w celibacie jako szczegolne "wyroznienie".

Oczywiscie ten Kongres tego nie zmieni, ale moglby probowac szukac rozwiazan brakow kadrowych w pracy ewangelizacyjnej, szeroko pojetej.


Wt maja 18, 2021 11:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 703
Post Re: Kongres katoliczek i katolików a reforma Kościoła w Pols
bert04 napisał(a):
Celibat to kwestia globalna (choć lokalne kongresy proponowały już jego zniesienie). I nie żyjemy w czasach feudalizmu, kiedy wprowadzanie celibatu miało znaczący wpływ na uniezależnienie się duchowieństwa od świeckich beneficjów. O ile wiem, ewangelicy ani prawosławni nie narzekają na biedę z powodu małżeństw duchowieństwa, to wszystko kwestia odpowiednich rozwiązań prawa własnościowego.

Zależy. Wielu duchownych protestanckich musi pracować zarobkowo żeby się utrzymać. Z drugiej sa naciągacze gorsi od Rydzyka którzy latają odrzutowcem. Ale biorąc takiego standardowego proboszcza to wystarcza mu na ładny dom/mieszkanie i luksusowy samochód. Jak umrze to wiekszość przejmuje parafia lub kuria. Jeśli będzie miał żonę i dzieci to będzie musiał zarobić też na ich utrzymanie, a po śmierci przekaże im majątek.
KK byłby stratny.

bramin napisał(a):
Nie biorą wszystkich, gdyby tak było, nie byłoby pusto w seminariach diecezjalnych i zakonnych.
Mam rozumieć że to co widzimy to efekt ostrej selekcji? Masz jakieś statystyki ilu kandydatów przystępuje, ilu samo odchodzi a ilu jest usuwanych i z jakich powodów? Ja nie słyszałem żeby ktoś nie zdał bo był za słaby z teologii i apologetyki;)
Cytuj:
Sprawa celibatu nie jest przedmiotem rozważań Kongresu, to sprawa całego Kościoła a nie Kościoła lokalnego.
To śmieszny mit, który nie ma pokrycia.
We wszystkich Kościołach protestanckich nie obowiązuje celibat a można tam zaobserwować taki sam kryzys jak i u katolików.

Może się mylę ale gdyby bycie księdzem można było łączyć z posiadaniem rodziny i gdyby doposażono jeszcze kobiety, to nawet kilku forumowiczów mogłoby się zdecydować. I pewnie byliby bardziej sensowni niż większość obecnych. Ale byli by też bardziej niezależni i mniej kasy do kurii by pewnie zbierali więc to się nie wydarzy.


Wt maja 18, 2021 13:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Kongres katoliczek i katolików a reforma Kościoła w Pols
afilatelista napisał(a):
bert04 napisał(a):
Celibat to kwestia globalna (choć lokalne kongresy proponowały już jego zniesienie). I nie żyjemy w czasach feudalizmu, kiedy wprowadzanie celibatu miało znaczący wpływ na uniezależnienie się duchowieństwa od świeckich beneficjów. O ile wiem, ewangelicy ani prawosławni nie narzekają na biedę z powodu małżeństw duchowieństwa, to wszystko kwestia odpowiednich rozwiązań prawa własnościowego.

Zależy. Wielu duchownych protestanckich musi pracować zarobkowo żeby się utrzymać. Z drugiej sa naciągacze gorsi od Rydzyka którzy latają odrzutowcem. Ale biorąc takiego standardowego proboszcza to wystarcza mu na ładny dom/mieszkanie i luksusowy samochód. Jak umrze to wiekszość przejmuje parafia lub kuria. Jeśli będzie miał żonę i dzieci to będzie musiał zarobić też na ich utrzymanie, a po śmierci przekaże im majątek.
KK byłby stratny.


Po pierwsze, to nie są jakieś gigantyczne sumy. Wiem z paru znajomości i doświadczeń, że owszem, utrzymanie pastora u protestantów jest droższe. Dla księdza wystarcza mieszkanie, pastor musi mieć dom. Służbowy. I samochów, służbowy, rodzinny. Jednakże mitem jest, że przez to ewangelicy tak skromnie. Skromnie, bo pastor więcej uwagi poświęca jakości usługi. A mniej jakimś bursztynowym ołtarzom. A żony pastorów w tradycyjnych wspólnotach wspomagają męża w katechezie, w mniej tradycyjnych mają własną pracę. W całkiem nowoczesnych - są pastorkami. A przy tym wszystkim nie ma potrzeby zatrudniania tradycyjnej gosposi, co też gdzieś koszty wyrównuje.

Po drugie, to nie jest tak, że ksiąd bez żony nie ma rodziny. To nie jest tak, że ksiądz bez żony nie gromadzi majątku. Słabsze jednostki są też bardziej skłonne do wykorzystywania majątku za życia, jeżeli i tak nie zostawią niczego potomstwu.

Po trzecie wreszcie, ksiądz księdzu nierówny, wielu na starość żyje w domach księży emerytów. Jak św. p. ksiądz Marian z katolika. Może w dzisiejszych czasach rodzina już nie jest głównym zabezpieczeniem na starość, ale jednak jest to jakaś dodatkowa pomoc w porównaniu do osób samotnych, zdanych na łaskę instytucji.

bramin napisał(a):
Ja nie słyszałem żeby ktoś nie zdał bo był za słaby z teologii i apologetyki;)


No tak, bo mówimy tutaj o kryzysie Kościoła na poziomie teologii. Albo apologetyki. Weź waćpan nie żartuj sobie w temacie. Bert, źle zacytowałeś, to nie moja wypowiedz, bramin.


Cytuj:

Może się mylę ale gdyby bycie księdzem można było łączyć z posiadaniem rodziny i gdyby doposażono jeszcze kobiety, to nawet kilku forumowiczów mogłoby się zdecydować.


Ja akurat w smarkatym wieku już wiedziałem, że kiedyś chcę być ojcem. Cóż, kobieta była wtedy raczej przykrą koniecznością (tak, to było przed dojrzewaniem). Niemniej w czasie, jak się wybierało między zawodem kosmonauty, milicjanta czy podwodniaka, ksiądz odpadał w przedbiegach

Cytuj:
I pewnie byliby bardziej sensowni niż większość obecnych. Ale byli by też bardziej niezależni i mniej kasy do kurii by pewnie zbierali więc to się nie wydarzy.


System Kościołów Wschodnich zachowuje zalety obu rozwiązań. Obok księży żonatych istnieją księża - mnisi. Ci drudzy są dyspozycyjni, dla nich otwarta jest droga wyższych święceń. Natomiast lokalne parafie polegają na żonatych księżach. Być może tzw. diakonat świecki może być taką bazą dla takiego rozwiązania w KRK, w którym żonaci diakoni będą wyświęcani na żonatych księży i będą uzupełniać szeregi kapłanów. Aż do wymiany pokoleniowej.

Natomiast jasne jest, że otwarcie możliwości małżeństwa dla dotychczasowych księży to by była rewolucja ponad możliwości obecnego KRK. Nie tylko ze względów materialnych, tu także teologia stawia mocne bariery. Podejrzewam więc, że jest obawa o odchodzenie tej grupy od kapłaństwa po ewentualnych zmianach. Zazdrość nie jest najlepszym uczuciem, ale jest ludzka.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt maja 18, 2021 14:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2421
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
afilatelista napisał(a):
Wielu duchownych protestanckich musi pracować zarobkowo żeby się utrzymać.

Utrzymuje ich parafia a tam gdzie jest podatek kościelny dostają pensje. Oczywiście są tez tacy, którzy pracują na uczelniach lub w inny sposób.

afilatelista napisał(a):
Z drugiej sa naciągacze gorsi od Rydzyka którzy latają odrzutowcem.

Za taką wypowiedź powinieneś dostać ostrzeżenie. Na razie tylko upomnienie.

afilatelista napisał(a):
Ale biorąc takiego standardowego proboszcza to wystarcza mu na ładny dom/mieszkanie i luksusowy samochód.

Znam wielu protestanckich proboszczów, nie widziałem u nich luksusowego samochodu ani domu, jedynie plebanię jako mieszkanie służbowe.

afilatelista napisał(a):
Jak umrze to wiekszość przejmuje parafia lub kuria.

Jak umrze jego rzeczy przejmuje rodzina, krewni itp. Pojęcie kuria nie wystepuje w kosciołach protestanckich.

afilatelista napisał(a):
Mam rozumieć że to co widzimy to efekt ostrej selekcji?

Selekcji tak, na ile ostrej to nie wiem. Mogę tylko powiedzieć to, co wiem z własnego podwórka.

afilatelista napisał(a):
Masz jakieś statystyki ilu kandydatów przystępuje, ilu samo odchodzi a ilu jest usuwanych i z jakich powodów?

Są takie statystyki ilu przychodzi i ilu odchodzi, nie prowadzi się statystyk z jakich powodów usuwani są kandydaci.

afilatelista napisał(a):
Ja nie słyszałem żeby ktoś nie zdał bo był za słaby z teologii i apologetyki;)

No widzisz, masz słaby słuch :D Kandydatowi dziękuje się za współpracę jak nie zda egzaminu komisyjnego lub jeśli ogólnie mu nie idzie, czyli ciągle jakieś sesje poprawkowe, przenoszenie egzaminów itp.
afilatelista napisał(a):
Może się mylę ale gdyby bycie księdzem można było łączyć z posiadaniem rodziny i gdyby doposażono jeszcze kobiety, to nawet kilku forumowiczów mogłoby się zdecydować.

Mylisz się, doświadczenie z innych chrześcijańskich Kościołów pokazuje, ze małżeństwo duchownych na pewno rozwiązuje pewne problemy ale nie jest remedium na personalne braki.

afilatelista napisał(a):
Ale byli by też bardziej niezależni i mniej kasy do kurii by pewnie zbierali więc to się nie wydarzy.

Jak są w tych strukturach to niby w jaki sposób mogliby być niezależni? Masz fantazję, szacun :D

_________________
MODERATOR


Śr maja 19, 2021 9:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Kongres katoliczek i katolików a reforma Kościoła w Pols
@bramin
bert04 napisał(a):
bramin napisał(a):
Ja nie słyszałem żeby ktoś nie zdał bo był za słaby z teologii i apologetyki;)


No tak, bo mówimy tutaj o kryzysie Kościoła na poziomie teologii. Albo apologetyki. Weź waćpan nie żartuj sobie w temacie. Bert, źle zacytowałeś, to nie moja wypowiedz, bramin.



Przepraszam, błąd nastąpił przy edycji cytatu w cytacie (afilatelista cytował Ciebie i ten nagłówek mi został)

_______________

bramin napisał(a):
afilatelista napisał(a):
Z drugiej sa naciągacze gorsi od Rydzyka którzy latają odrzutowcem.

Za taką wypowiedź powinieneś dostać ostrzeżenie. Na razie tylko upomnienie.


Faktycznie, nie dezawuujmy hurtem protestantów. :o

Cytuj:
Znam wielu protestanckich proboszczów, nie widziałem u nich luksusowego samochodu ani domu, jedynie plebanię jako mieszkanie służbowe.


Między protestantyzmem w Europie a w USA jest więcej niż tylko Ocean Atlantycki. W Europie nie ma odpowiednika Bible Belt, kreacjonizm ma się raczej skromnie (niestety pleni się w katolicyzmie), no i telekaznodiejstwa też nie uraczysz. Piosenka "Jesus he knows me" Genesis była satyrą, ale oddawała ten klimat.

Cytuj:
Są takie statystyki ilu przychodzi i ilu odchodzi, nie prowadzi się statystyk z jakich powodów usuwani są kandydaci.


Statystyk się nie prowadzi ale od czasu słychać historie. A w tych historiach oceny z przedmiotów grają znikomą rolę. Pamiętam artykuł, jakiś przełożony seminariów wysyłał alumnów na obowiązkowe posługi do szpitali. Jednym z celów było odsianie tych, co za słabi byli na to poświęcenie. Między wierszami, lepiej jeżeli seminarzysta zakocha się w pielęgniarce, niż jeżeli wyświęcony ksiądz miałby oglądać się za parafiankami.

Cytuj:
Mylisz się, doświadczenie z innych chrześcijańskich Kościołów pokazuje, ze małżeństwo duchownych na pewno rozwiązuje pewne problemy ale nie jest remedium na personalne braki.


Nie jest też remedium na najbardziej spektakularny temat ostatnich dekad. To tak oftopowym marginesie.

afilatelista napisał(a):
Cytuj:
Ale byli by też bardziej niezależni i mniej kasy do kurii by pewnie zbierali więc to się nie wydarzy.

Jak są w tych strukturach to niby w jaki sposób mogliby być niezależni? Masz fantazję, szacun :D


Zależność zależności nierówna. Ksiądz bez własnej rodziny całe życie spędza w Kościele, on jest jego rodziną. Księdza bez własnej rodziny można posłać na misję chociażby na Kamczatkę, albo do słonecznej Ugandy, jednym pociągnięciem pióra. Wszystko co posiadają jest zasadniczo własnością Kościoła, mogą z tego korzystać do czasu. Nikt nie twierdzi, że ksiądz z rodziną jest całkiem niezależny, jednakże stopień zależności jest różny.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr maja 19, 2021 10:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14438
Post Re: Podstawy celibatu w Kościele.
Z tymi misjami dla ksiezy diecezjalnych chyba nie jest tak latwo. Ale nie bede sie upierac.


Śr maja 19, 2021 10:19
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL