Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 05, 2020 20:20



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
Alus napisał(a):
Do tych najbardziej "trafnych i genialnych" można zaliczyć, tą - Dzieci chore umysłowo do szkół wprowadza sie celowo, aby obniżyć poziom edukacji. Nie może być tak, że my godzimy się na bredzenie idioty. Posyłanie idioty do szkoły to jest katorga dla tego debila., debata w Wyższej Szkole Handlu i Usług w Poznaniu, 15.04.2016r.....zaiste genialne :diabel:

Cytuj:
Pytanie, co Ciebie tak razi w tej wypowiedzi? Forma czy treść? Forma jest z pewnością rażąca, posługiwanie się obraźliwymi terminami jak debil, ale nie wiem, czy słyszałaś takie plotki, że Janusz Korwin Mikke sam być może jest w pewnym sensie "debilem", ponieważ jest wielce prawdopodobne, że cierpi na Zespół Aspergera, a to schorzenie objawia się m.in. tym, że taka osoba nie potrafi do końca zachować się w sytuacji społecznej, łamie normy społeczne. Oczywiście, nie wiem, czy to prawda, ale istnieje takie prawdopodobieństwo.

Osoby chore na zespół Aspergera nie lubią zmian w swoim otoczeni - czego dowodem u JKM jest aktualnie trzecia żona.

Cytuj:
Tyle co do formy, a treść? Czy nie jest prawdą, że mieszanie ludzi bardzo zdolnych z mniej zdolnymi obniża poziom edukacji? Moim zdaniem tak... Sama to odczułam na własnej skórze, kiedy np. na lekcjach polskiego inne dzieci dopiero zaczęły sylabizować, a ja już potrafiłam czytać w tempie licealistki, w tym czasie, w którym mogłam się rozwijać, nudziłam się jak mops. A teraz sobie wyobraź, że z powodu osób wyraźnie zapóźnionych w rozwoju, większość osób w klasie musi się tak nudzić jak ja na lekcjach polskiego. Nie sądzisz, że to zmarnowany potencjał? Że klasy powinny być tak urządzone, że osoby na podobnym poziomie uczą się razem? Tak jest lepiej dla tych zdolniejszych i lepiej dla tych mniej zdolnych, bo porównywanie się z osobami, które znacznie nas przewyższają, jest bolesne, wprawia w kompleksy.

Czyli masz prawo określać swoich kolegów mniej zdolnych mianem "idiota, debil".
Z tego co wiem, dla dzieci wybitnie uzdolnionych prowadzone są indywidualne toki nauczania.


N lut 23, 2020 11:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3307
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
Co prawda u mnie to było z innych przyczyn, nie jestem transseksualistką


I tutaj masz odpowiedź, to zupełnie inny przypadek i inna historia. Ja natomiast mam od dziecka to że jestem chłopcem. Jak twierdzą naukowcy ten proces odbywa się już w łonie matki. Ty urodziłaś się z kobiecym mózgiem, kobiecą psyche, tożsamością kobiety, tylko to wypierałaś. U mnie nie było zasady wypierania ale to wszystko po prostu już było, tak jak natura.

Cytuj:
ale moim zdaniem to jest klasyczny przypadek mechanizmu wyparcia


Co wypierało małe kilkuletnie dziecko nie mające nawet świadomości czym jest płeć i że podział takowy na płeć istnieje i ma swoje znaczenie? To dziecko miało już taką tożsamość, psychikę, osobowość - chłopca. To dziecko nawet nie zdawało sobie sprawy z różnic płci na jakimkolwiek poziomie, nawet fizycznym, ono po prostu wiedziało że jest chłopcem i nim było.

Tak naturalnie jak Ty wiesz że jesteś kobietą. Tym samym jak widzisz mechanizm świadomego wyparcia tutaj nie ma raczej racji bytu. Tym bardziej że podejmowałem próby wyjścia z tego, ale to nie działa bo jak mężczyzna nie jest w stanie stać się kobietą a kobieta mężczyzną, tak ja też nie jestem w stanie. Sama biologia sprawy jakoś nie jest w stanie załatwić, a co więcej, kiedy patrzę do lustra to widzę faceta. Bo nawet tak wyglądam z natury.

Cytuj:
Widocznie z jakiegoś powodu chcesz się identyfikować z płcią męską


Co to oznacza - chcę? To nie jest zależne od woli, od tego czy ktoś tego chce czy nie. Który transseksualista chciałby być transseksualistą i to wszystko przeżywać, doświadczać? Raczej nikt, każdy chciałby być w normalny sposób mężczyzną / kobietą i nie doświadczać takich rzeczy. I ta identyfikacja nie następuje na zasadzie - chcę, ona następuje automatycznie, poza wolą, poza wyborem. Ta identyfikacja po prostu jest, to jest tożsamość. To jest cała twoja osobowość, twoje ja.

I chociażbyś nie wiem jak próbowała to wypierać, to ta identyfikacja będzie istniała i będzie obecna i będzie kierować cię na tę stronę, nawet jeśli ty podejmiesz próby walki. Tak jak Ty wypierałaś siebie jako kobietę i wracałaś do bycia kobietą bo nią jesteś, tak ja wracam zawsze do bycia mężczyzną chociażbym nie wiem jak próbował to wypierać. Zrozum że to nie jest na zasadzie - chcę - ale na zasadzie bardziej - jestem.

Cytuj:
nawet tym, które przebijają przez Twoje posty


A jakie to kobiece cechy widzisz w moich postach? Bo ja w sobie ich nie znajduję. Zważ na to że działam pod estrogenem. A to swoje robi. Podawaj swojemu partnerowi estrogen z blokerem testosteronu a po jakimś czasie go nie poznasz, zamieni się w kobietę, także psychicznie, a zwłaszcza w psyche / osobowości. Druga rzecz, jestem artystą a artyści posiadają pewien rodzaj wrażliwości. I jeszcze kolejna rzecz, ostatnio podejmowałem próby wyjścia z tego i utożsamiania się z byciem kobietą ale nie jestem w stanie, w tym czasie jakby ''grałem rolę''. Tylko że to jest jak granie roli, zamiast wypływać z natury.

Cytuj:
twardo przeciwstawiłaś się wszystkim cechom


Bo takowych nie posiadam. Szczególnie tych które wymieniłaś. Chyba nie jesteś w stanie zrozumieć że jestem facetem w mojej psyche / cechach psychicznych / osobowości i że nie posiadam cech kobiecych. Co jest najbardziej kobiece, co stanowi o kobiecości? Jak sama zauważyłaś - macierzyństwo, relacje, szczególnie ta relacja matki z dzieckiem. We mnie takie coś nie istnieje. Po prostu nie istnieje, w miejsce tego jest facet.

Cytuj:
chcesz się identyfikować z płcią męską, dzięki temu pozbywasz się jakichś konfliktów wewnętrznych


Jeszcze raz to zacytuję aby coś Ci uświadomić. Zdajesz sobie sprawę że moja tożsamość i osobowość mężczyzny to jest trudny nawet do wyrażenia konflikt wewnętrzny? To że jestem mężczyzną w genetycznej płci kobiety to jest taki konflikt że nawet sobie tego nie wyobrażasz. Tym samym ucieczka od tego i przyjęcie tożsamości kobiety byłoby rozwiązaniem konfliktu, tylko że to nie jest możliwe, nie jestem w stanie tego zrobić bo kobietą nie jestem w mojej osobowości / psyche / mózgu, co przekłada się na tożsamość która jest stała i niezmienna.

Nie potrafię nauczyć się bycia kobietą i nie potrafię nią być, tak jak mężczyzna nie jest w stanie tego zrobić, a Ty czujesz jak mężczyzna? Nie mam zestawu cech które czynią kobietę kobietą. We mnie wszystko jest męskie. Nawet relacja do dzieci jest męska, w tych sprawach jestem i zachowuję się jak facet. Nie byłbym w stanie przekazać dziecku kobiecości, przekazałbym wzorzec męski.

Cytuj:
nie ma twardego podziału na kobiecość i męskość


Jest, jak najbardziej jest. Transseksualiści są binarni. Ja jestem binarny, mocno. Jest kobiecość i męskość, nic poza.

Cytuj:
No właśnie nie przypisuje, to są manipulacje mediów, które przeinaczają jego wypowiedzi


Nie sądzę że to manipulacje mediów. On po prostu co mówi to tak raczej myśli, w przeciwnym razie byłoby to ośmieszające i bezsensowne. Nie wiem dlaczego bronisz takich wypowiedzi bo akurat nie jest to warte obrony ale raczej napomnienia tego człowieka.

Cytuj:
Wczytuję się w kontekst, emocje, ton głosu, wiem, że ona oczekuje, że będę się rożnych rzeczy domyślać.


Ja nie potrafię w taki sposób. Nie czytam takich rzeczy. Mnie trzeba komunikować konkretnie i dosłownie, jasno i na temat.

Cytuj:
Pan Korwin nie wypowiada się bezpośrednio na mój temat, bo mówi tylko o tym, że kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn, a że średnia kobieta nie istnieje, to Korwin wypowiada się na temat jakiegoś idealnego bytu, a nie konkretnej jednostki


Ależ lawirujesz, labirynt:) Chyba się w nim zakochałaś albo cię fascynuje taki typ faceta. Podobno co niektóre (wszystkie?) kobiety lubią ''zimnych drani'' którzy ich poniżają i upokarzają. Część kobiecej natury? Uległość?

Cytuj:
Forma jest z pewnością rażąca, posługiwanie się obraźliwymi terminami jak debil, ale nie wiem, czy słyszałaś takie plotki, że Janusz Korwin Mikke sam być może jest w pewnym sensie "debilem", ponieważ jest wielce prawdopodobne, że cierpi na Zespół Aspergera, a to schorzenie objawia się m.in. tym, że taka osoba nie potrafi do końca zachować się w sytuacji społecznej, łamie normy społeczne. Oczywiście, nie wiem, czy to prawda, ale istnieje takie prawdopodobieństwo.


No proszę, tłumaczysz już go Zespołem Aspergera, może następna to będzie osobowość psychopatyczna? Socjopata?

Cytuj:
Tak jest lepiej dla tych zdolniejszych i lepiej dla tych mniej zdolnych, bo porównywanie się z osobami, które znacznie nas przewyższają, jest bolesne, wprawia w kompleksy.


A może niekoniecznie? Może to także nauczyć dzieciaki zdrowsze do pomagania tym mniej zdolnym, wyrozumiałości, koleżeństwa, nie wyśmiewania się z tych mniej zdolnych? Zdrowej rywalizacji?


N lut 23, 2020 11:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Alus napisał(a):
Osoby chore na zespół Aspergera nie lubią zmian w swoim otoczeni - czego dowodem u JKM jest aktualnie trzecia żona.

Powiedziała co wiedziała, pani psycholożka ;)
Cytuj:
Czyli masz prawo określać swoich kolegów mniej zdolnych mianem "idiota, debil".

Użyłaś słowa "czyli", które wskazuje, że Twoja wypowiedź pozostaje w związku z moją. Ponieważ mam kłopot z jego dostrzeżeniem, będziesz tak łaskawa mi go wskazać?
Cytuj:
Z tego co wiem, dla dzieci wybitnie uzdolnionych prowadzone są indywidualne toki nauczania.

Owszem, jeśli rodzice tak załatwią, to wybitnie zdolne dziecko może mieć takie indywidualne zajęcia, ale ja nie piszę o takim przypadku, tylko o przypadku, gdzie większość uczniów jest równie zdolna, a ze względu na jedno zapóźnione intelektualnie dziecko ta większość musi umierać na lekcjach z nudów.
equuleuss napisał(a):
I tutaj masz odpowiedź, to zupełnie inny przypadek i inna historia. Ja natomiast mam od dziecka to że jestem chłopcem. Jak twierdzą naukowcy ten proces odbywa się już w łonie matki. Ty urodziłaś się z kobiecym mózgiem, kobiecą psyche, tożsamością kobiety, tylko to wypierałaś. U mnie nie było zasady wypierania ale to wszystko po prostu już było, tak jak natura.

Ten wątek z transsenksualizmem ucinam. Podzieliłam się tylko moimi dyletanckimi spostrzeżeniami i nie mam zamiaru Cię skłaniać do przyjęcia mojej perspektywy.
Cytuj:
Nie sądzę że to manipulacje mediów. On po prostu co mówi to tak raczej myśli, w przeciwnym razie byłoby to ośmieszające i bezsensowne. Nie wiem dlaczego bronisz takich wypowiedzi bo akurat nie jest to warte obrony ale raczej napomnienia tego człowieka.

To nie jest kwestia tego, co kto sądzi tylko faktów. Skoro pan Korwin wyraźnie podkreśla, że kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn, a medialny nagłówek brzmi "Korwin twierdzi, że kobiety są głupie" albo przepytująca Korwina feministka dochodzi do wniosku "A więc pana zdaniem jestem mało inteligentna?", to świadczy albo o manipulacji albo o … no właśnie niskiej inteligencji (tym razem tak jak ja ją rozumiem, a która przejawia się zdolnością do krytycznego przetwarzania wypowiedzi ustnych i pisemnych), bowiem ze zdania "kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn" nie wynika ani jedno ani drugie. Ot, logika.
Cytuj:
Ależ lawirujesz, labirynt:) Chyba się w nim zakochałaś albo cię fascynuje taki typ faceta. Podobno co niektóre (wszystkie?) kobiety lubią ''zimnych drani'' którzy ich poniżają i upokarzają. Część kobiecej natury? Uległość?

To ani nie lawirowanie, ani nie zakochanie, tylko umiejętność krytycznego myślenia. Dla mnie np. to, że z góry przypisujesz moim ocenom biologizmy (np. wrodzoną uległość) jest formą seksizmu.
Cytuj:
No proszę, tłumaczysz już go Zespołem Aspergera, może następna to będzie osobowość psychopatyczna? Socjopata?

A może tak jest. Skąd wiesz, że nie? Pewnie stąd, że łatwiej się poznęcać nad człowiekiem, jeśli się w nim widzi kogoś zdrowego i silnego? A jak przyjmiemy hipotetycznie, że może ten obrzydliwy Korwin wcale nie jest taki silny, bo ma swoje słabostki, to zamiast rzucać weń kamieniem, zaczniemy odczuwać do niego empatię?
Cytuj:
A może niekoniecznie? Może to także nauczyć dzieciaki zdrowsze do pomagania tym mniej zdolnym, wyrozumiałości, koleżeństwa, nie wyśmiewania się z tych mniej zdolnych? Zdrowej rywalizacji?

Ale jedno nie przeszkadza drugiego. Można tworzyć klasy skupiające uczniów na podobnym poziomie, a jednocześnie uczyć ich empatii, wzajemnej życzliwości i zrozumienia.

Ja np. jestem debilem matematycznym. W liceum chodziłam do klasy z rozszerzonym programem matematyki i ponieważ 80% uczniów klasy była świetna z matmy, a ja niezbyt, to w pewnym momencie byłam tak zapóźniona, że aż zaczęłam się martwić, że uwalę klasę z powodu matematyki. Mogłam oczywiście mieć pretensje do nauczycielki, że leciała z materiałem kierując się kumatością większości, zamiast skupić się na mnie, ale wcale nie czułabym się z tego powodu komfortowo. Miałabym wyrzuty sumienia, że przeze mnie inni uczniowie nie mogą iść naprzód. Więc zamiast tego zgłosiłam się na lekcje uzupełniające dla tych, co sobie z matematyką nie radzą razem z innymi uczniami, którzy mieli ten sam problem i nadgoniłam materiał w swoim tempie. Tam nie czułam się jak debil, bo pozostałe osoby były na moim poziomie.

To jest tylko przykład jednego przedmiotu, gdzie da się to rozwiązać w taki sposób jak w moim liceum, ale jeśli ktoś wyraźnie odstaje od reszty w ogóle, nie z jednego czy dwóch przedmiotów, to już znacznie więcej sensu jest stworzenie odrębnej klasy, czy szkoły, nie uważasz?

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N lut 23, 2020 12:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3307
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
Użyłaś słowa "czyli", które wskazuje, że Twoja wypowiedź pozostaje w związku z moją. Ponieważ mam kłopot z jego dostrzeżeniem, będziesz tak łaskawa mi go wskazać?


Kierujesz te słowa do Alus ale, zobacz, sama się określiłaś już ''debilem''. Używasz tej narracji Korwina także do samej siebie. A czy on tak o sobie mówi?

Cytuj:
Skoro pan Korwin wyraźnie podkreśla, że kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn, a medialny nagłówek brzmi "Korwin twierdzi, że kobiety są głupie" albo przepytująca Korwina feministka dochodzi do wniosku "A więc pana zdaniem jestem mało inteligentna?", to świadczy albo o manipulacji albo o … no właśnie niskiej inteligencji


A o czym innym ma świadczyć? Przecież Ty sama podzielasz opinię że mniej uzdolnione dzieci, o mniejszej zdolności do nauki są ''debilami'' i zaniżają poziom w szkole. Tym samym kobiety zaniżają poziom inteligencji ludzkości? Mając niższą inteligencję są mniej zdolne szczególnie intelektualnie, mniej zdolne do nauki, tutaj - ogólnie mniej zdolne od mężczyzn.

Korwin podpiął to pod wszystkie kobiety, nie powiedział - niektóre kobiety, ale powiedział po prostu - kobiety. Czyli każda przeciętna kobieta posiada mniejsze IQ od przeciętnego każdego mężczyzny. Czyli kiedy mężczyzna będzie miał IQ na poziomie przeciętnym to kobieta będzie miała IQ na poziomie szympansa.

Cytuj:
To ani nie lawirowanie, ani nie zakochanie, tylko umiejętność krytycznego myślenia.


Gdyby to była umiejętność krytycznego myślenia to nie zachwycałabyś się wypowiedziami Korwina i nie broniłabyś ich, bo akurat jego co niektóre a może raczej wiele wypowiedzi na krytykę zasługuje i to czasem ostrą.

Cytuj:
Dla mnie np. to, że z góry przypisujesz moim ocenom biologizmy (np. wrodzoną uległość) jest formą seksizmu.


Ale spójrz na swoje posty powyżej, tam robisz dokładnie tę rzecz - kobiety są uwarunkowane biologią. O tym piszesz w swoich postach. Czyli sama stosujesz seksizm w stosunku do kobiet i samej siebie.

Cytuj:
A może tak jest. Skąd wiesz, że nie?


A skąd wiesz że ma Zespół Aspergera? Jego profil osobowościowy nie pasuje do symptomów. Ktoś z Aspergerem jest zamknięty w sobie, aspołeczny a nie że jest socjopatyczny. Brak empatii to zazwyczaj osobowość psychopatyczna.

Cytuj:
Pewnie stąd, że łatwiej się poznęcać nad człowiekiem, jeśli się w nim widzi kogoś zdrowego i silnego?


Czy krytykowanie skandalicznych i obraźliwych wypowiedzi jest formą znęcania?

Cytuj:
A jak przyjmiemy hipotetycznie, że może ten obrzydliwy Korwin wcale nie jest taki silny, bo ma swoje słabostki, to zamiast rzucać weń kamieniem, zaczniemy odczuwać do niego empatię?


Każdy człowiek ma jakieś słabostki i nie jest doskonały, ale czy to ma upoważniać do obrażania innych, szczególnie tych których powinno się chronić? Korwin odczuwa tę empatię?

Cytuj:
że aż zaczęłam się martwić, że uwalę klasę z powodu matematyki.


To kobiety powinny czuć się winne i martwić się że uwalą ludzkość i cywilizację z powodu swojego niskiego IQ?

Cytuj:
Tam nie czułam się jak debil


Serio wtedy czułaś się jak debil i w taki sposób się określałaś czy teraz to tak czujesz bo Korwin Ci powiedział że jesteś debilem z tego powodu?

Cytuj:
ale jeśli ktoś wyraźnie odstaje od reszty w ogóle, nie z jednego czy dwóch przedmiotów, to już znacznie więcej sensu jest stworzenie odrębnej klasy, czy szkoły, nie uważasz?


A ogólnie to może jakieś obozy tworzyć? Dla tych co odstają od jedynej słusznej i czystej rasy aryjskiej z kosmicznym IQ.


N lut 23, 2020 13:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2227
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Ale się offtop zrobił. Niestety z wątku który mógł być ciekawy

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


N lut 23, 2020 14:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
equuleuss napisał(a):
Kierujesz te słowa do Alus ale, zobacz, sama się określiłaś już ''debilem''. Używasz tej narracji Korwina także do samej siebie. A czy on tak o sobie mówi?

Nie wiem, jak o sobie mówi Korwin, ale jakie to ma znaczenie? Uważam, że nie należy stosować obraźliwych określeń w stosunku do innych ludzi, chyba że za zgodą tej osoby, natomiast samych siebie mamy prawo określać tak jak nam się żywnie podoba.
Cytuj:
A o czym innym ma świadczyć? Przecież Ty sama podzielasz opinię że mniej uzdolnione dzieci, o mniejszej zdolności do nauki są ''debilami'' i zaniżają poziom w szkole. Tym samym kobiety zaniżają poziom inteligencji ludzkości? Mając niższą inteligencję są mniej zdolne szczególnie intelektualnie, mniej zdolne do nauki, tutaj - ogólnie mniej zdolne od mężczyzn.

Kobiety są średnio nieznacznie mniej inteligentne od mężczyzn, co nie znaczy, że przeciętna kobieta jest mniej inteligentna od przeciętnego mężczyzny. Większość kobiet ma przeciętną inteligencję, a u mężczyzn jest większy rozstrzał, jest więcej geniuszy z jednej strony, a z drugiej więcej osób poniżej przeciętnej. Odwołuje się do słów Korwina, nie wiem, jakie są aktualne dane. W związku z tym prawdopodobieństwo, że któryś z uczniów zapóźnionych w klasie będzie płci męskiej, a tym samym będzie wymagał specjalnej klasy lub szkoły, jest bardziej prawdopodobne, niż że ten uczeń będzie płci żeńskiej.

Zatem, jak widzisz, w świetle teorii, na którą powołuje się Korwin, to mężczyźni mają więcej powodów do zmartwień niż kobiety, ale dziwnym trafem obrażają się kobiety.
Cytuj:
Korwin podpiął to pod wszystkie kobiety, nie powiedział - niektóre kobiety, ale powiedział po prostu - kobiety. Czyli każda przeciętna kobieta posiada mniejsze IQ od przeciętnego każdego mężczyzny. Czyli kiedy mężczyzna będzie miał IQ na poziomie przeciętnym to kobieta będzie miała IQ na poziomie szympansa.

Powiedział wyraźnie - średnio. Średnia i mediana to nie to samo.
Cytuj:
Gdyby to była umiejętność krytycznego myślenia to nie zachwycałabyś się wypowiedziami Korwina i nie broniłabyś ich, bo akurat jego co niektóre a może raczej wiele wypowiedzi na krytykę zasługuje i to czasem ostrą.

Pomiędzy pierwszą a drugą częścią powyższego zdania nie ma logicznego związku. Fakt, że potrafię doceniać wartość wypowiedzi Korwina może wynikać z tego, że potrafię zdystansować się od często odstręczającej formy i przebić się do treści. Gdybym się kierowała emocjami, swoim ego złaknionym pochwał, to byłabym z pewnością bardziej skłonna przyłączyć się do grona kobiet bojkotujących Korwina. Ale ja nie chcę być więźniem moich emocji i mojego ego.
Cytuj:
Ale spójrz na swoje posty powyżej, tam robisz dokładnie tę rzecz - kobiety są uwarunkowane biologią. O tym piszesz w swoich postach. Czyli sama stosujesz seksizm w stosunku do kobiet i samej siebie.

To są zupełnie inne sprawy. Tak, kobiety są uwarunkowane biologią w takim samym stopniu jak mężczyźni, ale to nie znaczy, że wszystkie działania, zachowania kobiet czy mężczyzn wynikają wprost z uwarunkowań biologicznych. Człowiek jest gatunkiem transcendującym biologię. I ja na przykład mogę być uległa w relacjach z moim mężczyzną, a jednocześnie wyłączyć w sobie tę uległość na czas rozmowy na forum. Nie muszę być uległa w każdym aspekcie mojego życia, żebym uczyniła zadość moim biologicznym potrzebom.
Cytuj:
A skąd wiesz że ma Zespół Aspergera? Jego profil osobowościowy nie pasuje do symptomów. Ktoś z Aspergerem jest zamknięty w sobie, aspołeczny a nie że jest socjopatyczny. Brak empatii to zazwyczaj osobowość psychopatyczna.

Przecież pisałam, że nie wiem, tylko stawiam hipotezę. Nie mam wglądu w psychikę Korwina i nie wiem, czy ma czy nie ma empatii. Psychologiem też nie jestem, żeby się na takie tematy wypowiadać.
Cytuj:
Czy krytykowanie skandalicznych i obraźliwych wypowiedzi jest formą znęcania?

To zależy od charakteru krytyki. Kara powinna być współmierna do przewinienia, w przeciwnym razie mamy do czynienia ze znęcaniem.
Cytuj:
Każdy człowiek ma jakieś słabostki i nie jest doskonały, ale czy to ma upoważniać do obrażania innych, szczególnie tych których powinno się chronić? Korwin odczuwa tę empatię?

Nie wiem, musisz zapytać o to Korwina. Nie jestem jego rzecznikiem.
Cytuj:
To kobiety powinny czuć się winne i martwić się że uwalą ludzkość i cywilizację z powodu swojego niskiego IQ?

Myślę, że na to już odpowiedziałam parę linijek wyżej ;)
Cytuj:
Serio wtedy czułaś się jak debil i w taki sposób się określałaś czy teraz to tak czujesz bo Korwin Ci powiedział że jesteś debilem z tego powodu?

Debil to tylko słowo, którego świadomie teraz użyłam, nawiązując do retoryki Korwina. Nie pamiętam, jak się wtedy określałam, ale czułam się z pewnością mniej zdolna matematycznie od reszty uczniów.
Cytuj:
A ogólnie to może jakieś obozy tworzyć? Dla tych co odstają od jedynej słusznej i czystej rasy aryjskiej z kosmicznym IQ.

Nie widzę takiej potrzeby, wystarczy osoby wyraźnie odstające w jedną lub drugą stronę umieszczać w miarę możliwości w odrębnych klasach. I to już się zresztą dzieje. Kiedy chodziłam do gimnazjum, były utworzone 2 klasy dla szczególnie zdolnych (paskowych) uczniów, kilka takich średnich, a jedna z uczniami, którzy przyszli do szkoły z najgorszymi świadectwami. I nikt z tego powodu nie płakał :)

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


Ostatnio edytowano N lut 23, 2020 14:27 przez towarzyski_pelikan, łącznie edytowano 2 razy



N lut 23, 2020 14:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Quinque napisał(a):
Ale się offtop zrobił. Niestety z wątku który mógł być ciekawy

W sumie racja. Może warto, żeby moderacja wydzieliła ten offtop do odrębnego wątku?

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N lut 23, 2020 14:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Cytuj:
Czyli masz prawo określać swoich kolegów mniej zdolnych mianem "idiota, debil".


Cytuj:
Użyłaś słowa "czyli", które wskazuje, że Twoja wypowiedź pozostaje w związku z moją. Ponieważ mam kłopot z jego dostrzeżeniem, będziesz tak łaskawa mi go wskazać?

Skoro wypowiedzi JKM uznałaś za trafne i genialne...

Cytuj:
Z tego co wiem, dla dzieci wybitnie uzdolnionych prowadzone są indywidualne toki nauczania.

Cytuj:
Owszem, jeśli rodzice tak załatwią, to wybitnie zdolne dziecko może mieć takie indywidualne zajęcia, ale ja nie piszę o takim przypadku, tylko o przypadku, gdzie większość uczniów jest równie zdolna, a ze względu na jedno zapóźnione intelektualnie dziecko ta większość musi umierać na lekcjach z nudów.

Zależy jak ktoś taką sytuacje traktuje - czy jako wezwanie do pomocy koleżeńskiej słabszemu koledze, czy do nudy.


N lut 23, 2020 14:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3307
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
Uważam, że nie należy stosować obraźliwych określeń w stosunku do innych ludzi


Dlaczego w takim razie uważasz wypowiedzi Korwina za świetne i słuszne? A takie wypowiedzi Korwina znasz? To co mówi o swojej własnej córce, postaw się w miejsce jego córki która załóżmy już jako kobieta może sobie przeczytać co jej ojciec publicznie mówił -

Stwierdził wówczas, że wolałby, aby jego córka "trafiła w łapy pedofila" niż poszła na lekcję wychowania seksualnego, ponieważ "po zetknięciu z pedofilem pozostanie cenne uczucie wstydu i napięcie erotyczne - a po takiej lekcji bezpowrotnie utraciłaby zdolność kochania".

Mówi pan, że z tą pedofilią się przesadza i że osobiście wolałby pan by jego córka "trafiła w łapy pedofila nie gwałciciela, który po pupie poklepie, biuścik pomaca, może popieści i pocałuje


Albo inne jego ''złote myśli'' -

razem z nasieniem mężczyzna nasącza kobietę swoimi poglądami politycznymi

Nic się nie stanie, z całą pewnością. Poklepanie po pupie jest obojętne, (nieważne) czy przez pedofila czy nie przez pedofila, przecież ta dziewczynka o tym nie wie.

Mamy w tej chwili promowanie pedofilii w telewizji, wszędzie. Nic się nie robi, tylko promuje pedofilię. Nie było pedofilii dawniej, bo nie było telewizji, która pokazywała stale tych pedofilów.

Za moich czasów mówiło się (na penisa – red.) “no wiesz, ten taki” i to budziło pewien erotyzm.

Cytuj:
To zależy od charakteru krytyki. Kara powinna być współmierna do przewinienia, w przeciwnym razie mamy do czynienia ze znęcaniem.


A w jaki sposób wygląda to znęcanie? Skoro ktoś wypluwa takie teksty to nie dziw się reakcji. Może jego to bawi a Ty się przejmujesz i bronisz. Inteligentny i mądry prawdziwie człowiek nigdy by sobie nie pozwolił na wypowiedzi w takim prostackim tonie, i nie pozwoliłby sobie na tani i skandalizujący image na marnym raczej poziomie.

Cytuj:
Nie wiem, musisz zapytać o to Korwina. Nie jestem jego rzecznikiem.


Ale stawiasz się na takiej pozycji.

Cytuj:
Debil to tylko słowo, którego świadomie teraz użyłam, nawiązując do retoryki Korwina


I to już są owoce tej retoryki, teraz postrzegasz osoby mniej zdolne, mniej ''udane'' jako debili, zgodnie z tym co na ten temat sądzi ''idol''.


N lut 23, 2020 15:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Alus napisał(a):
Skoro wypowiedzi JKM uznałaś za trafne i genialne...

Nadal nie widzę związku. Z faktu, ze uważam, że JKM miewa genialne wypowiedzi nie wynika, że uważam, że mamy prawo obrażać innych ludzi. Jeśli uważasz inaczej, wyjaśnij mi proszę związek logiczny.
Cytuj:
Zależy jak ktoś taką sytuacje traktuje - czy jako wezwanie do pomocy koleżeńskiej słabszemu koledze, czy do nudy.

I według Ciebie racjonalna pomoc w tym wypadku polega na tym, żeby uczniowie cierpliwie czekali, aż ten słabszy załapie po roku to, co oni pojęli w dwa tygodnie, a nie na tym, że szkoła zapewni takim osobom specjalne warunki, żeby mogły spokojnie, w swoim tempie przyswajać materiał? Dzieci mają prawo działać nieracjonalnie i nawet będą się cieszyć, że nie lecą z materiałem, tylko z nudów siedzą w telefonie, dzięki temu, że ich kolega potrzebuje więcej czasu, ale dorośli ludzie powinni mieć więcej rozumu i to oni decydują o tym, jak organizować klasy.
equuleuss napisał(a):
Dlaczego w takim razie uważasz wypowiedzi Korwina za świetne i słuszne?

To samo pytanie co do Alus - co ma piernik do wiatraka? Czy z faktu, że uważam czyjeś myśli za świetne, oznacza, że uważam, że wszystkie myśli są świetne albo podoba mi się forma ich przekazywania? Pytanie retoryczne. Nie i nie.

Jeśli chodzi o przytoczone teraz przez Ciebie wypowiedzi, to ja uważam, że Korwin ma w nich sporo racji, ale wolę się już nie rozpisywać dlaczego, przynajmniej nie w tym wątku, bo już i tak się zrobił straszny offtop.

I tak, teraz pewnie pomyślisz, że popieram pedofilię. Będę musiała z tym żyć.
Cytuj:
Może jego to bawi a Ty się przejmujesz i bronisz. Inteligentny i mądry prawdziwie człowiek nigdy by sobie nie pozwolił na wypowiedzi w takim prostackim tonie, i nie pozwoliłby sobie na tani i skandalizujący image na marnym raczej poziomie.

To już zależy od definicji inteligencji i mądrości. O ile mogę się zgodzić, że sposób w jaki Korwin formułuje niektóre ze swoich myśli jest niemądry, co widać choćby po reakcjach na jego wypowiedzi, to inteligencji mu nie ujmuje, no chyba że tej społecznej ;)
Cytuj:
Ale stawiasz się na takiej pozycji.

Z wrodzonej przekory. Mam taką przypadłość, że jak wszyscy idą w prawo, to mnie mimowolnie ciągnie w lewo i na odwrót. To chyba instynkt równowagi ;)
Cytuj:
I to już są owoce tej retoryki, teraz postrzegasz osoby mniej zdolne, mniej ''udane'' jako debili, zgodnie z tym co na ten temat sądzi ''idol''.

Debil to tylko slowo, jesli uzywam go w rozumieniu "osoba mało zdolna" to mówiąc, ze uważam kogoś za debila, wytykasz mi, ze uważam kogoś za osobę mało zdolną. Tak, niektóre osoby uważam za mało zdolne w tej czy innej dziedzinie, np. siebie uważam za debilkę matematyczną. I jak długo nie nazywam w ten sposób nikogo poza samą sobą, nie robię nic zdrożnego.

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N lut 23, 2020 15:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3307
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
co ma piernik do wiatraka?


To nie jest motyw piernika i wiatraka. To są jego wypowiedzi które zostały przytoczone, chociaż kilka a jest tego więcej. I w takim tonie i w takim toku rozumowania. To jest ten styl. Czyli piernik ma się bardzo do wiatraka.

Cytuj:
Czy z faktu, że uważam czyjeś myśli za świetne, oznacza, że uważam, że wszystkie myśli są świetne albo podoba mi się forma ich przekazywania?


To teraz przytocz, zacytuj jakąś myśl / wypowiedź Korwina którą uważasz za świetną. I co on takiego powiedział kiedykolwiek co można by uważać za świetne. Chyba że uległaś urokowi tego że to towarzystwo wzajemnej adoracji tych którzy za nimi nie głosują i ich nie popierają uważa za durni, kretynów czy też debili, a swoich wyborców i tych co ich popierają za mądrych i inteligentnych ludzi.

Serio dałaś się złapać na coś takiego? Że potrzeba inteligencji z wyższych form cywilizacyjnych X-Men aby rozumieć genialne wypowiedzi Korwina, bo zwykły śmiertelnik nie jest w stanie ogarnąć tego swoim małym rozumkiem? Jaja sobie ktoś tam robi czy co?

Cytuj:
Jeśli chodzi o przytoczone teraz przez Ciebie wypowiedzi, to ja uważam, że Korwin ma w nich sporo racji


:o

W czym upatrujesz tę rację, to co pisze o córce że oddałby ją w łapy pedofila albo o tym że seksualne obmacywanie dziecka jest ok? Albo o tym że kiedyś nie było pedofilów bo nie pokazywali ich w tv? Albo o tym że partner kobiety przekazuje jej poprzez spermę poglądy polityczne? Czyli musisz mieć męża tylko korwinistę. Super. Po prostu brak słów, jakieś pranie mózgu normalnie bo w jaki inny sposób można zatracić zdrowy ludzki rozsądek i zdrowe ludzkie odruchy. Normalnego człowieka odrzuciłoby chociażby na takie słowa o własnej córce jakie wypowiedział Korwin.

Cytuj:
sposób w jaki Korwin formułuje niektóre ze swoich myśli jest niemądry, co widać choćby po reakcjach na jego wypowiedzi, to inteligencji mu nie ujmuje


Aha, czyli coś jest tak niemądre że aż niebywale inteligentne. Takie brzydkie że aż piękne. No i masz, oczywiście zdrowa, normalna i ludzka reakcja na takie wypowiedzi jest potwierdzeniem niesłuchanej inteligencji Korwina. Wiesz, ja wysiadam z tego wesołego autobusu.


N lut 23, 2020 16:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
equuleuss napisał(a):
To teraz przytocz, zacytuj jakąś myśl / wypowiedź Korwina którą uważasz za świetną. I co on takiego powiedział kiedykolwiek co można by uważać za świetne.

Sporo tego było, ale niestety nie zapisywałam, więc skorzystam z wikicytatów, ukradnę parę cytatów, które uważam bądź za trafne (zgadzam się z treścią), bądź błyskotliwe:

1. To wszystko jest trochę śmieszne, pan Clinton też twierdził, że wprawdzie palił, ale się nie zaciągał i naprawdę jeżeli w Polsce nie ma ważniejszych problemów niż [czy] nasz minister Ziobro w młodości się zaciągał czy się nie zaciągał, to przepraszam bardzo, ale to znaczy, że jesteśmy szczęśliwym krajem, żadnych innych problemów nie ma. Co prawda, sądząc po poziomie jego wypowiedzi można by wnosić, że nawet dużo palił, nie tylko marihuany, ale, no, to jest takie wnioskowanie pośrednie.
Opis: o tym, czy minister Zbigniew Ziobro palił w młodości marihuanę.

2. To nie ja mam się podlizywać wyborcom, to oni muszą mieć na mnie ochotę.
Źródło: „Przekrój”, 16 sierpnia 2005

3. Zwalczanie analfabetyzmu spowodowało upowszechnienie się horoskopów drukowanych w miliardach kopii. Co gorsza, powstała warstwa pół-inteligentów, którzy rozumieją zdanie typu: „Bioenergetyczna transformacja konfiguratywnego pola transcendencji wektorowej stanowi fundament heurezy protoekstremalnych koacerwatów”. Byłoby taniej i bezpieczniej gdyby czytali manifesty poezji nowoczesnej lub odmawiali litanie.
Źródło: Super-dedukcji destrukcja, w: Ratujmy państwo! (zbiór felietonów), Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1990, s. 126.

4. Socjaliści uważają odwrotnie: Człowiek jest idiotą i nie podejmie decyzji rozsądnej czy zapiąć się pasami w samochodzie czy nie, czy się ubezpieczyć czy tak samo nakazać, natomiast ten sam idiota jest w pełni kompetentny, żeby wybrać prezydenta, podjąć decyzję czy przystąpić do Unii Europejskiej czy nie, tu to on jest geniuszem!
Opis: podczas wywiadu w radiu Tok FM.

5. Naukowiec piszący dla grantu musi pisać prace drugorzędne – po to, by dający granty mógł zrozumieć, nad czym facet pracuje!
Źródło: blog, dnia 8 lutego 2007

6. (…) małpa jest znacznie lepszym wyborcą, niż socjalista. Małpa bowiem mając do wyboru A lub B głosuje losowo – a więc myli się raz na dwa razy. Natomiast socjalista myli się zawsze.
Źródło: blog, 7 listopada 2008

7. Macie Państwo rację: jestem za równouprawnieniem płci! Za tym, by czynności kobiece – np. karmienie męża i dzieci – uznać za równocenne z męskimi!
Źródło: blog, 29 września 2008

8.Każdy naród – podobnie jak gatunek – ma swoje centrum, swój rdzeń. Oprócz tego ma on swoje obrzeża, gdzie jego właściwy charakter jest słabszy, gdzie mieszka się z innymi narodami, gdzie podlega zmianom… Te właśnie obrzeża są często kulturowo najbardziej płodne, ale gdyby zginęło owo jądro zginąłby i naród; i jedno i drugie jest niezbędnie potrzebne: jądro, do stabilizacji, kresy do wprowadzenia zmian i eksperymentowania nie szkodzącego centrum, które może modyfikacje przyjąć lub zignorować.
Źródło: Nie tylko o Żydach

9. Albert Einstein pracował był w biurze patentowym – i stworzył Teorię Względności. Istnieje silne podejrzenie, że gdyby pracował na sponsorowanej przez państwo uczelni, to by jej nie wynalazł. Musiałby bowiem pisać miesięczne i roczne plany swoich badań. Oraz sprawozdania. I co miał w nich pisać: „Chwilowo nie wynalazłem Teorii Względności, ale tak sobie myślę…”?
Źródło: blog, 8 lutego 2007

Zobacz też: Albert Einstein
Cytuj:
W czym upatrujesz tę rację, to co pisze o córce że oddałby ją w łapy pedofila albo o tym że seksualne obmacywanie dziecka jest ok?

Powiedział, że wolałby oddać córkę "pedofilowi" niż na wychowanie seksualne, bo według niego tzw. edukacja seksualna jest szkodliwa dla dzieci, przede wszystkim dla dziewczynek. To jest forma powiedzenia "wolę pocałować psa w dupę niż podać x rękę", a nie żadna pochwała pedofilii.

Oto, co Korwin uważa o pedofilii:
Z tą pedofilią mocno się przesadza. Pedofilem miłośnikiem ośmioletnich panienek był np. Ludwik Carroll (ten od Alicji w Krainie Czarów); nie tylko sąsiadki, ale i panie z towarzystwa na ogół bez obaw posyłały dziewczynki do jego domu uważając, że dotykanie przez mężczyznę (byle, oczywiście, bez nadmiernego natręctwa) raczej rozbudza kobiecość i pomaga niż szkodzi; również uodpornia na podobne zaloty w przyszłości. Oczywiście robienie czegokolwiek na siłę, nie wspominając o stosunkach seksualnych lub, nie daj Boże, o gwałcie powinno być z całą surowością karane. Jeśli zaś matka obawia się, że dotykanie przez księdza-pedofila (bo, oczywiście, ks. Michał jest pedofilem, dokumentacja nie pozostawia tu cienia wątpliwości) może wywrzeć zły wpływ na przyszłe życie seksualne córki to bez rozgłosu (który z pewnością córce zaszkodzi) powinna jej zakazać chodzenia na plebanię a gdyby ksiądz pytał dlaczego, powiedzieć: Ksiądz wie, dlaczego co każda kobieta potrafi poprzeć dostatecznie wymownym spojrzeniem. I tyle.
Źródło: Pedofil, korwin-mikke.blog.onet.pl, 15 listopada 2001

Wnioski wyciągnij sama :)

Z mojej strony EOT

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N lut 23, 2020 17:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
towarzyski_pelikan napisał(a):
Wnioski wyciągnij sama :)

Z mojej strony EOT

Przepraszam, znowu się zapomniałam: Wnioski wyciągnij sam.

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


N lut 23, 2020 17:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2227
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Tak swoją drogą, członkowie Kościoła Otwartego lubią utożsamiać się z "katolicką inteligencją". Grzeszą pychą. Jeżeli inteligencję katolicką definujemu jako osobę, która ma jakieś tam pojęcie o swojej wierze. To i ja mógłbym się tak nazwać. A bliżej mi do Kościoła moheru. Np. takiego prof. Bartyzela można spokojnie nazwać w ten sposób. A on sam utożsamia się z Kościołem św. Pius'a X czy kurialistów Rzymskich

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


N lut 23, 2020 22:25
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Quinque napisał(a):
Tak swoją drogą, członkowie Kościoła Otwartego lubią utożsamiać się z "katolicką inteligencją". Grzeszą pychą. Jeżeli inteligencję katolicką definujemu jako osobę, która ma jakieś tam pojęcie o swojej wierze. To i ja mógłbym się tak nazwać. A bliżej mi do Kościoła moheru. Np. takiego prof. Bartyzela można spokojnie nazwać w ten sposób. A on sam utożsamia się z Kościołem św. Pius'a X czy kurialistów Rzymskich

Jakie pojęcie o swojej wierze ma osoba wygrażająca "wrogom Kościoła" wymachująca różańcem/krzyżem trzymanym w zaciśniętej dłoni?
Mówisz o prof Jacku Bartyzelu, który J. Jaśkowiaka mianuje "protektor dewiantów", śp P. Adamowicza "lokalny kacyk", R. Trzaskowskiego "kompletne zero umysłowe". USA to według niego to "Usrael"?...tak pojmuje Chrystusowy nakaz miłości bliźniego i nieprzyjaciół.


Pn lut 24, 2020 8:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL